Dodaj do ulubionych

GDZIE SIĘ PODZIAŁ JULES ?!

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.01, 19:05
GDZIE SIE PODZIAL JULES?
Obserwuj wątek
    • Gość: Jehoszua Re: GDZIE SIĘ PODZIAŁ JULES ?! IP: *.200.152.54.cm-upc.chello.se 18.05.01, 19:20
      Poczytaj sobie poniektórych z rodaków, a zrozumiesz, ze
      sa wazniejsze sprawy na swiecie niz walka z betonowym
      murem.
      Beton to dobry material, mozna z niego nawet skrzypce
      zrobic, ale nie w tej mieszance, która oni reprezentuja:
      fundamenty nowych "patryjotycznych osiagniec".

      Moze Jules sam odpowie? Nie sadze. Bezowocne, syzyfowe
      prace nie sa jego polem dzialania.
      • Gość: bocian Re: GDZIE SIĘ PODZIAŁ JULES ?! IP: 212.160.116.* 21.05.01, 14:18
        Gość portalu: Jehoszua napisał(a):

        > Poczytaj sobie poniektórych z rodaków, a zrozumiesz, ze
        > sa wazniejsze sprawy na swiecie niz walka z betonowym
        > murem.
        > Beton to dobry material, mozna z niego nawet skrzypce
        > zrobic, ale nie w tej mieszance, która oni reprezentuja:
        > fundamenty nowych "patryjotycznych osiagniec".
        >
        > Moze Jules sam odpowie? Nie sadze. Bezowocne, syzyfowe
        > prace nie sa jego polem dzialania.

        No dobrze.Co poniektorych faktycznie tak.A co z reszta?Chetnie bym podyskutowal
        na jakikolwiek temat z Toba lub Julesem.Podrzuc temat jesli masz ochote.
        Pozdrawiam
        • Gość: Jeho.jne Bocianowi IP: *.200.152.54.cm-upc.chello.se 21.05.01, 15:49
          Przepraszam, ale nie siegam Julesowi do kostek.
          Nie wiem czy starczy mi czasu na dyskusje, ale:

          -zacznij watek na temat juz tutaj poruszony: "obrony
          dzieci przed nauczaniem szowinizmu (zydowskiego) w
          polskich szkolach". Twoje sformulowanie moze byc
          decydujace o powodzeniu. Na ten poprzedni -oryginal nie
          mam zamiaru odpowiadac. Zatyka mi dech.
          Z moich dni w polskiej szkole nie pamietam wielu
          wzmianek o Zydach. W Polsce zgladzono 6 milionow ludzi w
          czasie II Wojny Swiatowej. Polska byla najbardziej
          udreczonym krajem, po Jugoslawii.
          I juz.
          No i oczywiscie ZSRR...

          (Czasem zastanawialo mnie milczenie wokol, gdy ktos
          kogos pobil i "prosil" o wyniesienie sie do
          ...Palestyny. Ale to juz tak dawno temu bylo. A jak jest
          dzisiaj?)
          • Gość: bocian Re: Dzieci a szowinizm i szkoła -od Bociana IP: 212.160.116.* 22.05.01, 17:04
            Gość portalu: Jeho.jne napisał(a):

            > Przepraszam, ale nie siegam Julesowi do kostek.
            > Nie wiem czy starczy mi czasu na dyskusje, ale:
            >
            > -zacznij watek na temat juz tutaj poruszony: "obrony
            > dzieci przed nauczaniem szowinizmu (zydowskiego) w
            > polskich szkolach". Twoje sformulowanie moze byc
            > decydujace o powodzeniu. Na ten poprzedni -oryginal nie
            > mam zamiaru odpowiadac. Zatyka mi dech.
            > Z moich dni w polskiej szkole nie pamietam wielu
            > wzmianek o Zydach. W Polsce zgladzono 6 milionow ludzi w
            > czasie II Wojny Swiatowej. Polska byla najbardziej
            > udreczonym krajem, po Jugoslawii.
            > I juz.
            > No i oczywiscie ZSRR...
            >
            > (Czasem zastanawialo mnie milczenie wokol, gdy ktos
            > kogos pobil i "prosil" o wyniesienie sie do
            > ...Palestyny. Ale to juz tak dawno temu bylo. A jak jest
            > dzisiaj?)

            Taaak!Czuje w tym temacie lekka prowokacje,ale niech tam - odpowiem.
            Do szkoly(jak rozumiem podstawowej)chodziłem ponad 20 lat temu,a wiec w czasach
            tzw.glebokiej komuny.Szczerze mowiac nie pamietam ,abym przez osiem lat uslyszal
            tam jakakolwiek wzmianke o Zydach.Wtedy mowilo sie o Polakach lub co najwyzej o
            "obywatelach polskich" zagazowanych w liczbie 6 mln w Oswiecimiu itp itd.
            Na podworku gralismy w "Zyda" ale to byla jakas gra z uzyciem pileczki do palanta.
            Juz nie pamietam jak to sie robiło.Sam jestem dolnoslazakiem w pierwszym
            pokoleniu (rodzice jako miejsce urodzenia maja w dowodach ZSRR).
            Ogolnie rzecz biorac nie bylo "problemu" zydowskiego w moim pacholecym
            zyciu,zarowno w szkole jak i w domu czy wsrod kolegow na podworku.
            Czasem moj ojciec pozwalal sobie na uwage do telewizora- Ooo- a ten to Zyd na
            pewno !Jak pytałem skad wie,odpowiadal ze to widac albo slychac(?).
            Potem nauczylem sie stereotypowego wygladu Zyda w polskich filmach tzn.
            pejsaty i brodaty facet w chalacie jedzacy czosnek albo chudy osobnik z orlim
            nosem (pamietasz Wladyslawa Borunskiego(aktor) z "Lalki" - 100 % Zyd na oko a
            naprawde goj :-)))
            Potem liceum,studia jak wyzej,co najwyzej doszla znajomosc dowcipow zydowskich i
            o Zydach-bez szczegolnych emocji.
            No i zmienił sie system.I sie zaczelo.I trwa dalej jakies idiotyczne zagladanie
            jeden drugiemu do spodni ,wypominanie nieslowianskich korzeni etc.
            Nasze dzieci widzą to i słyszą w domach,na podwórkach, w telewizji.
            Wiec tylko szkola moze przedstawic w miarę obiektywny obraz holocaustu,o ktorym
            wg mnie nalezy uczyc.Piszę " w miarę obiektywny" ,bo każde czasy mają swój
            obiektywizm.Nie chcę rozpoczynać merytorycznej dyskusji o programie nauczania,bo
            nie jestem pedagogiem ani historykiem.Ale wazne jest nawet uproszczone,ale
            prawdziwe przedstawienie faktów o holocauscie,któremu że był,nikt nie zaprzeczy.
            Nie byłoby holocaustu bez Hitlera i nazizmu,nie byłoby pogromów bez carskiej
            Rosji.Uważam,że powinno się uczyć dzieci w naszych szkołach,że "Żyd" to
            narodowość a nie chamski epitet.
            "takie jutro Rzeczpospolite jak dzisiaj młodzieży chowanie"- kto to jeszcze
            pamięta???

            Licytacja kto był najbardziej udręczonym narodem jest lekko bez sensu.Będziemy
            się przebijać nawzajem ilością trupów?
            W 1968 miałem kilka lat to i niewiele pamiętam.Ale w 1982 mąz mojej profesorki od
            polskiego został "poproszony" przez PRL o wyjazd gdziekolwiek poza Polskę(co
            prawda za knucie przeciwko ustrojowi :-)a nie za pochodzenie)- i do dzisiaj
            pamiętam wyraz jej oczu na ostatniej wspólnej lekcji.Więc chyba rozumiem to
            uczucie.
            A dzisiaj jest tak,że jak sobie poczytam tych gazet,naoglądam się tej naszej
            telewizji,posurfuję m.in.na forum GW to myślę sobie do czego to doszło.I jak się
            to wszystko zmienia w tym świecie,że teraz :
            najlepsi zolnierze to Izraelczycy
            najwięksi pacyfiści to Niemcy
            a najlepsi handlarze to Polacy.

            Pozdrawiam

            PS.A tak nawiasem mówiąc:Nie mylą Ci się tożsamości?Nawet nasz wspólny Bóg
            poprzestał w Nowym Testamencie na trzech wcieleniach:-).
            • Gość: Jeho.jne Tylko do bociana IP: *.200.152.54.cm-upc.chello.se 22.05.01, 17:57
              Nasz wspólny Bóg to wszystkie tozsamosci chodzace po
              swiecie. To jest ta straszna prawda.
              Tozsamosci mi sie nie myla. Jako dolnoslazak mam wprawe
              w czucie sie zarówno mieszkancem Wroclawia, Breslau,
              Lwowiakiem, Polakiem i ...Zydem. Zupelnie nie mam z tym
              problemu.

              Dziekuje za obszerna odpowiedz. Nie, nie mialem zamiaru
              prowokowac, acz przyznaje, ze odrobinka goryczy moze i
              byla w moim glosie. Nie pod Twoim adresem. To forum
              napawa mnie... ale co tam.

              Zgadzam sie z Toba. Oczywiscie. Nie piszesz bzdur i
              faktycznie myslimy dosyc podobnie. Jestem jednak starszy
              od Ciebie i pamietam jeszcze Niemców wroclawskich, jak i
              Zydów, których Ty nie mogles znac. Bo wybyli.
              Gry w Zyda nie znam. Wiem ze orzeszki ziemne nazywaja
              sie zydki po polsku... czy Ty wiesz dlaczego?
              Drobiazg, nie jest to wazne.

              Nie, nie licytuje sie ofiarami! Jednakoz zwazywszy
              emocje tego forum byloby stanowczo do twarzy stwierdzic
              kiedys otwarcie, ze 3 miliony Zydów polskich "znikly" w
              rezultacie wojny. A prawie cala reszta pozniej.
              Nie mówie o rozpaczaniu nad tym. Jedynie o uczciwym
              stwierdzeniu. Ze polowa polskich ofiar stanowila 90%
              ludzi o niewlasciwym wyznaniu.
              Sama mysl o takim prostym stwierdzeniu powoduje
              szalencze ataki pewnych kregów. I z miejsca zaczyna sie
              odliczac oprawców z NKWD, UB, i sam Bóg wie co jeszcze.

              O Bogu nie chce dyskutowac, bo mam z nim wlasne rozmowy.
              Absolutnie prywatne. Czy odpowiada? To juz calkiem inny
              temat.
              Pozdrawiam serdecznie
              Jeho...jne itd, itp.
              • Gość: bocian Re: Tylko do bociana IP: 212.160.116.* 23.05.01, 08:50
                Dziękuję za odpowiedż.Moje PS to miał być żart z ilości Twoich nicków na tym
                forum.Nie miałem zamiaru Cie urazić ani włazić "z butami" w duszę.Przepraszam
                zatem-proszę -bez urazy.
                To że połowę ofiar IIWW stanowili w Polsce Żydzi wydaje mi się powszechnie
                znanym faktem.O 1968 trwa od kilku lat głęboka dyskusja w prasie,pojawiają się
                wspomnienia świadków jak i ofiar marca.Chyba się tego jako Polacy wstydzimy
                skoro istnieje obrazliwy epitet na uczelniach -"docent marcowy" na kogoś ,kto
                zajął powyższe stanowisko dzięki przymusowemu wyjazdowi poprzednika.
                Niestety,we wzajemnych stosunkach między narodami zawsze biorą górę stereotypy.
                Tak jak wspomniana przeze mnie postać Zyda w polskim filmie.
                Póki nie dochowamy się w Polsce bardziej obytego pokolenia,niełatwo będzie się
                "dogadać" nie tylko z Żydami.Nawet polsko-czeskie stosunki są jak dla mnie
                dziwacznie złe.

                Widziałem kiedyś wystawę zdjęć Wrocławia z XIX w.Prawie połowa sklepów w rynku
                miała polskobrzmiące nazwiska na szyldach.
                Niech nam żyje Dolny ( a tak naprawdę ten właściwy) Śląsk.

                Pozdrawiam. Bocian
                • Gość: Jeho.jne Tak, bocianie! IP: *.200.152.54.cm-upc.chello.se 23.05.01, 16:29
                  Napisales:
                  "PS.A tak nawiasem mówiąc:Nie mylą Ci się tożsamości?
                  Nawet nasz wspólny Bóg poprzestał w Nowym Testamencie na
                  trzech wcieleniach:-). ""

                  -Nie przepraszaj! Ja sie na zartach wyznaje jako tako.

                  Ciesze sie z kontaktu z Toba, bo juz myslalem, ze juz
                  tylko viri, Vist, Europa im podobni "pracuja" z ogromnym
                  samozaparciem na tym forum. Zarówno zydozercze jak i
                  polakozercze gadania stoja mi po uszy, bo chyba wiemy
                  dzis dokad prowadza?
                  Ludzie maja szanse tylko w rozmowie, stale sie toczacej,
                  rzetelnej i z wola zrozumienia wzajemnego.

                  Czuje, ze nalezysz do takiego rodzaju.

                  Moze jestem romantykiem, moze naiwnym utopista.
                  Wychowalem sie na polskich ksiazkach, w polskich
                  szkolach. Wszelkie niedociagniecia staram sie od lat
                  uzupelniac na wlasna reke. Cytaty z "Der Stürmer"-a
                  przytaczane tutaj (-po polsku!) demaskuja bez
                  milosierdzia ich autorów. Tak dziala równiez Internet:
                  wszystkiego sie mozna doszperac. Zabladzic kompletnie
                  takze. Falszywych proroków trzeba unikac jak i tych
                  prawdziwych... Bo kto z nas jest w stanie osadzic?
                  Dbajmy o trzezwosc naszych poczynan.
                  Zycze Ci powodzenia i jestem przekonany o Twoich
                  mozliwosciach. Dales na to dowody.
                  Mam tez nadzieje, ze nie urazilem Cie niczym po drodze.
                  Bo tu i niegdzie ponioslo mnie troszke, mimo woli.
                  Dalem sie jakby sprowokowac. Tego bardzo zaluje.

                  Pozdrawiam Cie.
                  Jeho...jne

                  PS
                  Zdjecia miast przeróznych z napisami w róznych jezykach
                  istnieja i sa czesto wykorzystywane przez szowinistyczne
                  megafony.
                  Nalezy ostroznie do nich podchodzic.
                  Oczywiscie, ze nie zycze Dolnemu Slaskowi nowych panów.
                  Starczy tych przesypywan z kupki na kupke...
                  I w tym trzeba zachowac rozwage, jak tez w przykladzie
                  konfliktu wykorzystywanego z braku argumentów przez
                  domniemanych przyjaciól Arafata. Ich przeslankami jest
                  stara i ukochana nienawisc spozywajaca ich od wewnatrz.
                  Ale to juz chyba bylo powiedziane.
                  Co do Czechów to moze znowu 1968 wadzi? Sierpien,
                  pamietam te czolgi w drodze... A moze Zaolzie? Moze. Nie
                  wiem. Smutne to.
                  • Gość: bocian Re: Tak, tak,Jeho.jne IP: 212.160.116.* 23.05.01, 18:16
                    Gość portalu: Jeho.jne napisał(a):


                    > Ciesze sie z kontaktu z Toba, bo juz myslalem, ze juz
                    > tylko viri, Vist, Europa im podobni "pracuja" z ogromnym
                    > samozaparciem na tym forum. Zarówno zydozercze jak i
                    > polakozercze gadania stoja mi po uszy, bo chyba wiemy
                    > dzis dokad prowadza?
                    > Ludzie maja szanse tylko w rozmowie, stale sie toczacej,
                    > rzetelnej i z wola zrozumienia wzajemnego.

                    To prawda tyczaca wszelkich nacji.Znam problem bo od ponad 7 lat pracuje w
                    niemieckiej(bawarskiej!) firmie w Polsce.I jako jeden z pierwszych pracowników w
                    naszej pięknej fabryce docieram do dziś stosunki polsko-niemieckie czy też
                    niemiecko-polskie.Z sukcesem jak myślę.
                    W każdym razie te nasze znajome "Bayeroki" przyjeżdżają tu już bez uprzedzeń
                    i przekonania,że niemieckie ZAWSZE znaczy lepsze (gut,besser,deutsch).Hm,nawet
                    otwarcie zazdroszczą( ot,czasy :-))!!)No i nie boją się rozmów na tzw.trudne
                    tematy.

                    Lubię rozmawiać z "obcymi".Pozwala to nabrać dystansu do samego siebie.No i można
                    się czegoś nauczyć.
                    Dziś badałem na forum GW temat stosunków śląsko-polsko-niemieckich.Zgroza.
                    Swoją drogą to śmieszne(i straszne) jak niektórzy(a może większość???)chcą
                    stracić swój indywidualizm i być 200% Polakiem,Niemcem czy Żydem jak spod
                    sztancy.
                    Dolny Śląsk(a właściwie jedyny prawdziwy Śląsk) to piękna kraina,gdzie modna
                    teraz wielokulturowość była od zarania dziejów(no,trochę przesadzam).
                    Zawsze wprawia mnie w zadumę cmentarz w Czermnej k/Kudowy Zdrój-nazwiska
                    polskie,niemieckie,czeskie i jakie tam jeszcze.
                    Sam się zastanawiałem czy nie przenieść się np. do Cieszyna.Móc po pracy pójść do
                    kumpla Czecha za Olzę na piwo,to musi być fajne.
                    Pozdrawiam Cię.Miło się gawędzi(ło).

                    PS Domena .se to chyba Szwecja?To całkiem blisko.Stąd tak dobry kontakt z
                    Polską,jak mniemam.

                    PPS Mam nieodpartą ochotę napsuć trochę krwi tym dwustuprocentowym D-PL.W gruncie
                    rzeczy złośliwe ze mnie bydlę.

                    Aha,nie tak dawno temu czytałem książkę Efrema Seveli "Monia Cackes".Gorąco
                    polecam jeśli nie znasz.Super humor no i jest nad czym podumać.

                    Bocian
                    • Gość: Sas Re: Tak, tak,Jeho.jne IP: 206.112.107.* 23.05.01, 18:23
                      Gość portalu: bocian napisał(a):

                      > Gość portalu: Jeho.jne napisał(a):
                      >
                      >
                      > > Ciesze sie z kontaktu z Toba, bo juz myslalem, ze juz
                      > > tylko viri, Vist, Europa im podobni "pracuja" z ogromnym
                      > > samozaparciem na tym forum. Zarówno zydozercze jak i
                      > > polakozercze gadania stoja mi po uszy, bo chyba wiemy
                      > > dzis dokad prowadza?
                      > > Ludzie maja szanse tylko w rozmowie, stale sie toczacej,
                      > > rzetelnej i z wola zrozumienia wzajemnego.
                      >
                      > To prawda tyczaca wszelkich nacji.Znam problem bo od ponad 7 lat pracuje w
                      > niemieckiej(bawarskiej!) firmie w Polsce.I jako jeden z pierwszych pracowników
                      > w
                      > naszej pięknej fabryce docieram do dziś stosunki polsko-niemieckie czy też
                      > niemiecko-polskie.Z sukcesem jak myślę.
                      > W każdym razie te nasze znajome "Bayeroki" przyjeżdżają tu już bez uprzedzeń
                      > i przekonania,że niemieckie ZAWSZE znaczy lepsze (gut,besser,deutsch).Hm,nawet
                      > otwarcie zazdroszczą( ot,czasy :-))!!)No i nie boją się rozmów na tzw.trudne
                      > tematy.
                      >
                      > Lubię rozmawiać z "obcymi".Pozwala to nabrać dystansu do samego siebie.No i moż
                      > na
                      > się czegoś nauczyć.
                      > Dziś badałem na forum GW temat stosunków śląsko-polsko-niemieckich.Zgroza.
                      > Swoją drogą to śmieszne(i straszne) jak niektórzy(a może większość???)chcą
                      > stracić swój indywidualizm i być 200% Polakiem,Niemcem czy Żydem jak spod
                      > sztancy.
                      > Dolny Śląsk(a właściwie jedyny prawdziwy Śląsk) to piękna kraina,gdzie modna
                      > teraz wielokulturowość była od zarania dziejów(no,trochę przesadzam).
                      > Zawsze wprawia mnie w zadumę cmentarz w Czermnej k/Kudowy Zdrój-nazwiska
                      > polskie,niemieckie,czeskie i jakie tam jeszcze.
                      > Sam się zastanawiałem czy nie przenieść się np. do Cieszyna.Móc po pracy pójść
                      > do
                      > kumpla Czecha za Olzę na piwo,to musi być fajne.
                      > Pozdrawiam Cię.Miło się gawędzi(ło).
                      >
                      > PS Domena .se to chyba Szwecja?To całkiem blisko.Stąd tak dobry kontakt z
                      > Polską,jak mniemam.
                      >
                      > PPS Mam nieodpartą ochotę napsuć trochę krwi tym dwustuprocentowym D-PL.W grunc
                      > ie
                      > rzeczy złośliwe ze mnie bydlę.
                      >
                      > Aha,nie tak dawno temu czytałem książkę Efrema Seveli "Monia Cackes".Gorąco
                      > polecam jeśli nie znasz.Super humor no i jest nad czym podumać.
                      >
                      > Bocian

                      Dozuc jeszcze do swojej lektury, ksiazke" Oko za Oko", tam tez jest nad czym
                      PODUMAC.
                      Zycze powodzenia.
    • Gość: Jakob Re: GDZIE SIĘ PODZIAŁ JULES ?! IP: 206.112.123.* 18.05.01, 19:28
      Gość portalu: PK napisał(a):

      > GDZIE SIE PODZIAL JULES?

      JULES zmienil IMIE , zreszta zrobila to dosyc liczna grupa, tak w okresie tuz
      powojennym , jak rowniez i w obecnych czasach.

      Zreszta czy mozna sie temu dziwic,jak ktos Ci dokucza to zmiana imienia jest
      idealnym sposobem.
      To tak samo jak wypity ANTYSEMITYZM z mlekiem Matki.
    • groover Re: GDZIE SIĘ PODZIAŁ JULES ?! 21.05.01, 12:36
      A przepraszam, o co chodzi, bo nie za bardzo rozumiem?
    • Gość: Lech Re: GDZIE SIĘ PODZIAŁ JULES ?! IP: *.zes.hu-berlin.de 21.05.01, 12:45
      Zwial na Lazurowe Wybrzeze grzac stare kosci.
      • Gość: Lisek Re: GDZIE SIĘ PODZIAŁ JULES ?! IP: *.man.polbox.pl 21.05.01, 12:57
        A mnie Julesa brakuje.
        • Gość: seluj Re: GDZIE SIĘ PODZIAŁ JULES ?! IP: *.telia.com 21.05.01, 20:08
          Jules ma was wszystkich gdzies, madry facet nie dyskutuje z dyletantami .
    • Gość: Monika Re: GDZIE SIĘ PODZIAŁ JULES ?! IP: 206.112.109.* 21.05.01, 22:29
      Jules , to bardzo inteligentna postac, umie stac na glowie, prawie jak Ci z
      Cyrku.
      Seluj sie teraz nazywa, i nie tylko- ten facet to naprawde Fenomen, ma tyle
      imion , Arsen Lupin - chyba by mu nie dorownal.

      Caluje Cie Lupin
    • Gość: Gosc* Re: GDZIE SIĘ PODZIAŁ JULES ?! IP: 206.112.125.* 23.05.01, 07:19
      Zjadl SCHABOWEGO przekasil serkiem, a teraz szuka koktailu MOLOTOWA i zaraz tu
      wroci.
      • Gość: Julek Re: GDZIE SIĘ PODZIAŁ JULES ?! IP: *.blotto.dialup.pol.co.uk 24.05.01, 00:10
        Nie moze przestac smiac sie z dowcipow o zydach, ale jak tylko ochlonie i
        bedzie mogl pisac to wroci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka