szeptana_propaganda 13.10.07, 15:31 Trafi do pierdla jako pierwszy. Dopiero potem pinoczeciki. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zapijaczony_ryj Re: Kurski boi się pierdla 13.10.07, 15:35 serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3038513.html Odpowiedz Link Zgłoś
bio.mum Re: Kurski boi się pierdla 13.10.07, 15:46 zapijaczony_ryj napisał: > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3038513.html Oby tam zgnił. |Tam jest jego miejsce. ps. dzieki. nie wiedziałąm o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
bio.mum nie współczułam pęczakowi 13.10.07, 16:09 nie będę współczuła kurskiemu. Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_czarnych Re: nie współczułam pęczakowi 13.10.07, 16:23 bio.mum napisała: > nie będę współczuła kurskiemu. To ty kataryna.kataryna? Taki sam styl :o(( Odpowiedz Link Zgłoś
szeptana_propaganda Re: nie współczułam pęczakowi 13.10.07, 16:25 pies_na_czarnych napisała: > bio.mum napisała: > > > nie będę współczuła kurskiemu. > > To ty kataryna.kataryna? > Taki sam styl :o(( Pochlebiasz mi. Kataryna to w koncu gwiazda:-) Wszystko nas dzieli, jedno nas łączy. Obydwie kochamy tenis:-) Odpowiedz Link Zgłoś
mordo_ty_moja Re: Kurski boi się pierdla i inne pisiaki też, bo 13.10.07, 16:15 konczy się ich czas Posłuchajcie, o dziatki, bardzo ślicznej balladki: Był sobie pewien pan, na twarzy kwaśny i wklęsły, miał portek z piętnaście par (a może szesnaście) i wszystkie mu się trzęsły; włoży szare: jak w febrze; włoży granatowe: też; od ślubu: jeszcze lepsze! marengo: wzdłuż i wszerz. Krótko mówiąc, w którekolwiek portki kończyny dolne wtykał, to trzęsły mu się one jak nie przymierzając osika. W ten sposób, przez trzęsienie, pan żywot miał bardzo lichy, bo wszędzie, gdzie wszedł, zdziwienie, a potem śmichy i chichy. W końcu babcia czy ciocia, już nie pamiętam kto, powiedziała do tego pana: "Chłopcze, ty uschniesz, bo nad portek sprawą dziwną wylałeś trzy morza łez, a znowu nie jest tak zimno, więc spóbuj chodzić bez. Toć są materiały urocze. Toć są, kochanie. Toć Ty kup sobie jakiś szlafroczek i w tym szlafroczku chodź; lub od razu na zadek kup sobie spudnic troszkę, a na wszelki wypadek parasolkę. I broszkę; też innych rzeczy mnóstwo, kociackie ochędóstwo, rzęsy z zdrutu, najlony - i już będziesz urządzony, a wąsy sobie wyskub. I tak wyglądasz jak biskup". Kupił pan sobie szlafroczek, chodził w szlafroczku roczek, ale tylko w ciemności, bo i szlafrok trząsł mu się cości; a portki schowane w kredensie też się nie zrzekły tych trzęsień; trzęsło się całe mieszkanko, kanapy i futryny, bo to był dom melancho i bardzo cyko ryjny. Tutaj się kończy ballada o portkach się trzęsących, z ballady morał gada, morał następujący: GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM. Odpowiedz Link Zgłoś
matolek.dypl Re: Kur..ewski oligarcha boi się pierdla? 14.10.07, 14:13 "Za PRL leśniczówka pod Malborkiem była letnią siedzibą pierwszych sekretarzy Komitetu Wojewódzkiego PZPR z Elbląga. U schyłku III RP kupił ją Jacek Kurski z PiS za 20 tys. zł. W IV RP sam wyceniał leśniczówkę już na blisko 300 tys. zł." Odpowiedz Link Zgłoś
bio.mum Re: Kur..ewski oligarcha boi się pierdla? 14.10.07, 14:24 matolek.dypl napisała: > "Za PRL leśniczówka pod Malborkiem była letnią siedzibą pierwszych > sekretarzy Komitetu Wojewódzkiego PZPR z Elbląga. U schyłku III RP > kupił ją Jacek Kurski z PiS za 20 tys. zł. W IV RP sam wyceniał > leśniczówkę już na blisko 300 tys. zł." jak już pisałam wcześniej. Fakt o tym powinien napisac a nie \gadomski. Odpowiedz Link Zgłoś