Dodaj do ulubionych

"Czy demokracja prowadzi do socjalizmu? "

16.10.07, 15:01

nczas.com/publicystyka/czy-demokracja-prowadzi-do-socjalizmu/

"Jeśli chodzi o demokratyczną metodę rozstrzygania sporów, to jest
ona oczywiście tak samo dobra, jak każda inna, np. metoda przez
losowanie, chociaż wada metody demokratycznej, podobnie zresztą jak
metody przez losowanie, widoczna jest już na pierwszy rzut oka. Jest
bowiem oczywiste, że większość bardzo często się myli, a nawet - że
bywają sytuacje, w których jeden człowiek ma rację przeciwko całemu
światu. Zatem demokratyczna metoda rozstrzygania sporów wcale nie
informuje nas o tym, po czyjej stronie jest racja, tylko - jakie są
mniemania większości.

[...]demokracja idzie na łatwiznę, bo naczelną jej zasadą, a zarazem
główną przynętą, jest zasada uczestnictwa we władzy. W demokracji
każdy, czy to poprzez powszechne głosowanie, czy też wykonywanie
biernego prawa wyborczego, czy wreszcie - przez uczestnictwo w
referendach, ma swój udział w sprawowaniu władzy. Problem wszelako
polega na tym, że ta władza ma za przedmiot innych ludzi. Krótko
mówiąc - uczestnicząc w ramach demokracji w sprawowaniu władzy,
każdy człowiek rządzi innymi ludźmi - ale z drugiej strony ci inni
ludzie w tym samym stopniu i zakresie rządzą nim. Zatem - wszyscy
rządzą wszystkimi, a w tej sytuacji coraz trudniej zachować
autonomię jednostki wobec władzy publicznej, która z kolei, właśnie
żeby wyjść naprzeciw potrzebie współuczestnictwa i sprostać
oczekiwaniom ludzi przynajmniej na okruch władzy nad innymi, musi
nieustannie rozszerzać swoje imperium, anektując tym samym coraz to
nowe obszary ludzkiej wolności. A ponieważ pierwszym krokiem na
drodze zapanowania nad drugim człowiekiem, to znaczy - nad zdobyciem
nad nim władzy, jest przechwycenie kontroli nad bogactwem, jakie
człowiek ten wytwarza, coraz więcej bogactwa wytwarzanego przez
ludzi musi trafiać pod kontrolę władzy publicznej. Jeśli zaś coraz
bardziej ludzie tracą kontrolę nad wytwarzanym przez siebie
bogactwem na rzecz władzy publicznej, to znaczy, że w coraz większym
stopniu to ona decyduje o podziale dochodu narodowego, a ponieważ
dla władzy publicznej charakterystyczny jest język nakazów i
zakazów, czyli przymusu - podział dochodu w coraz większym stopniu
odbywa się pod przymusem. Widzimy więc, że demokracja, z uwagi na
przyświecającą jej podstawową zasadę współuczestnictwa we władzy,
nieuchronnie prowadzi do socjalizmu.

Marsz ten odbywa się tym szybciej, że znaczna część, a może nawet
większość ludzi nie rozumie mechanizmu finansów publicznych, a
przede wszystkim nie zdaje sobie sprawy, albo nie chce przyjąć do
wiadomości, że nie ma darmowych obiadów.
[...]
Wbrew pozorom bowiem, wcale nie mamy do czynienia z umową społeczną,
jak naiwnie mniemał Jan Jakub Rousseau. Tenże Rothbard słusznie
drwił z wyznawców tej teorii, proponując eksperyment, by zlikwidować
przymus płacenia podatków. I zaraz się przekonamy, czy jest jakaś
społeczna umowa, czy nie. Jak dotąd żaden z najbardziej płomiennych
szermierzy demokracji nie dał się na ten eksperyment namówić, co
skłania do podejrzeń, że w głębi duszy nie wierzą w głoszone przez
siebie prawdy. W Polsce na przykład, podobnie zresztą jak w innych
krajach Unii Europejskiej, suweren, czyli naród, może wypowiedzieć
się na każdy temat bezpośrednio, poprzez referendum. Na każdy - za
wyjątkiem podatków. Tego suwerenowi zrobić nie wolno i ten fakt
więcej wyjaśnia, niż mówi."


Sorki za przydługi cytat, ale obawiam sie, ze artykuł zniknie w
odmętach archiwum, a szkoda byłoby ... :)

Obserwuj wątek
    • a-siek Ale to oznacza że precz z Kaczorami? 16.10.07, 18:50
      :)))
      • paczula8 skąd wiedziałaś ?;))))) n/t 16.10.07, 20:37
        a-siek napisała:

        > :)))

        • a-siek Intuicja Paczulo, intuicja :) 17.10.07, 09:39

    • apoplaws Chętnie popolemizuję 16.10.07, 20:14
      ale tekst jest rzeczywiście długi więc i sformułowanie polemicznego stanowiska z
      nim, co mam nadzieję zrozumiałe, musi niestety chwilę zająć.
      • paczula8 Re: Chętnie popolemizuję 16.10.07, 20:35
        apoplaws napisał:

        > ale tekst jest rzeczywiście długi więc i sformułowanie
        polemicznego stanowiska
        > z
        > nim, co mam nadzieję zrozumiałe, musi niestety chwilę zająć.
        >


        Oczywiście ... poczekam :)


        Tekst Michalkiewicz pozwole sobie uzupełnic o jedną uwagę...

        Michalkiewicz napisał:
        "W Polsce na przykład, podobnie zresztą jak w innych
        krajach Unii Europejskiej, suweren, czyli naród, może wypowiedzieć
        się na każdy temat bezpośrednio, poprzez referendum. Na każdy - za
        wyjątkiem podatków. Tego suwerenowi zrobić nie wolno i ten fakt
        więcej wyjaśnia, niż mówi."


        ... i kary śmierci, bo w tej sprawie - jak pokazuje życie -
        referendum tez jest niedopuszczalne.
        Demokracja nie może być wybiórcza, nie może być tak, że większość ma
        racje w jednej sprawie, a w drugiej juz nie ... to absurd.

    • manny_ramirez Kazdy system moze przerodzic sie w socjalizm 16.10.07, 21:29
      Co mnie interesuje to czy socjalista moze byc demokrata.
      • paczula8 Re: Kazdy system moze przerodzic sie w socjalizm 16.10.07, 22:21

        "Nie ma socjalizmu bez demokracji. Podobnie jak nie ma demokracji
        bez socjalizmu." - twierdziła Róża Luksemburg ... ja jej wierzę ;))



      • paczula8 Re: Kazdy system moze ... 16.10.07, 22:46
        demokracja sie przeradza.


        manny_ramirez napisał:

        > Co mnie interesuje to czy socjalista moze byc demokrata.

        może ale nie musi,
        demokrata może ale nie musi być socjalistą,

        a demokracja prędzej, czy później przeradza sie w socjalizm.

        ... i ma to swoje logiczne uzasadnienie.


    • castorp Jasne że tak 17.10.07, 08:19
      Demokracja to zło immanentne, prowadzi prędzej czy później do
      rozkładu społeczeństwa, upadku wartości moralnych i zasad etycznych,
      rozpasania obyczajowego, zaprzeczenia prawdzie obiektywnej i prawu
      naturalnemu, wreszcie na manowce socjalizmu, nihilizmu i ateizmu
      (zręcznie określanego mianem laickiego modelu państwa).
      Demokracja to bagno, w którym różne męty wypływają na powierzchnię
      życia publicznego i mają się całkiem dobrze. Śmieją się do rozpuku
      z czerni w duchu nią pogardzając. Demokracja to najbardziej zręczne
      oszustwo w dziejach ludzkości, w którym dowartościowany i otumaniony
      motłoch jest umiejętnie uwodzony i zwodzony przez garstkę
      pozbawionych wszelkich skrupułów i zasad cwaniaków, którzy , by
      uwiarygodnić swoje szalbierstwo, dokoptowują do swojego grona kliku
      prominentnych pięknoduchów i naiwniaczków.
      Jak naucza nas Kościół Św. i jak jest zapisane w Słowie Bożym, gdzie
      nie ma mowy o republice i demokracji, w którym zaś mowa jest o
      Królestwie Bożym, najlepszym wzorem do naśladowania jest monarchia
      absolutna, odzwierciedlenie na ziemskim padole (może nie w pełni
      zawsze doskonałe, ale przynajmniej j starające się takim być)
      ustroju ustanowionego w niebiesiech.

      Dlatego ten kto głosuje, sam siebie oszukuje. Lepiej zostać w domu z
      rodziną niż uwiarygodniać to oszukaństwo.
      • paczula8 Castrop, 17.10.07, 09:08

        Jest coś w Twoich tekstach co mnie niepokoi. Jeszcze nie wiem co,
        ale dojdę.

        Poki co ... napisaleś:

        > Demokracja to zło immanentne, prowadzi prędzej czy później do
        > rozkładu społeczeństwa, upadku wartości moralnych i zasad
        etycznych,
        > rozpasania obyczajowego, zaprzeczenia prawdzie obiektywnej i prawu
        > naturalnemu, wreszcie na manowce socjalizmu, nihilizmu i ateizmu
        > (zręcznie określanego mianem laickiego modelu państwa).

        - czy możesz te tezę uzasadnić?

        Nie twierdzę, że nie masz racji:) ale - nie gniewaj się - mam
        wrażenie, że to co napisałes ma sie tak do tekstu Michalkiewicza,
        jak karykatura do portretu ... niby to samo piszesz, a jednak efekt
        jaki osiągasz jest inny ...
        może mniej Słowa Bożego , a wiecej faktów? juz sama nie wiem ...:)

        pozdrawiam
        p.

        • castorp Re: Castrop, 17.10.07, 14:40
          Paczula, czy potrzeba udowadniać tezę, że trawa jest zielona.
          Człowiek o bystrym i przenikliwym umyśle, baczny obserwator
          rzeczywistości, a przede wszystkim znający dobrze historię i
          ewolucję, jaką w ciągu wieków przechodziła społeczności ludzka w
          różnych systemach politycznych, ustrojowych, gospodarczych i
          religijnych, z łatwością dojdzie do oczywistych wniosków stosując
          metodę porównawczą, że demokracja, mimo zgubnego powierzchownego
          powabu, zawsze jednak w końcu wiedzie społeczność na manowce
          prowadząc do rozszerzania sfery ciemności, do zniewolenia umysłów i
          stępienia percepcji, do budowania cywilizacji śmierci, do hołdowania
          złym i niegodziwym skłonnościom grzesznej natury ludzkiej
          (przykłady: homoseksualizm w Atenach, demoralizacja w Iranie
          rządzonym przez szacha, w liberalnych krajach Unii Europejskiej
          legalizacja związków homoseksualnych, powszechna zgoda na
          legalizację aborcji, próby legalizacji eutanazji, próby legalizacji
          klonowania zarodków ludzkich, manipulacja ludzkimi genami,
          kwestionowanie autorytetu Kościoła i jego niezbywalnych praw i wiele
          innych błędów i wypaczeń).
          W demokracji sprawiedliwość oznacza sprawiedliwość społeczną (czyli
          zalegalizowaną politykę pasożytnictwa, grabieży i marnotrawstwa
          państwa).
          W demokracji wolności oznacza wolność od odpowiedzialności, od
          zasad, a nierzadko od zdrowego rozsądku i przyzwoitości.
          W demokracji prawo jest dla tych, którzy mają pieniądze i władzę.
          Maluczkich surowo kara się za rzucenie papierka na chodnik, a
          należącym do układu bezkarnie nierzadko uchodzą, ewidentne
          przestępstwa, afery, przekręty.
          W demokracji równość oznacza emancypację i wejście na salony
          polityki, na forum życia społecznego wszelkiego rodzaju ignorancji,
          populizmu, a nierzadko zwyczajnego chamstwa połączonego z
          bezgraniczną bezczelnością i brakiem wstydu.

          Ja nie piszę niczego, by się przypodobać komukolwiek, by osiągnąć
          taki efekt, nie przekonuję nikogo, nie to jest mym zamiarem, nie
          werbuję nikogo, nie potrzebuje poparcia, zrozumienia, podzielania
          mych poglądów. Obserwuje to ZŁO i niech ono nie myśli sobie, że uda
          mu się wszystkich skaptować, zneutralizować bądź zwieść.
          • paczula8 Re: Castropie wybacz :) 18.10.07, 10:38


            prowdopodobnie odezwały się moje lęki przed prowokacją ... a Ty,
            nie da sie ukryć, że walisz z grubej rury :) ale ok, przekonałes
            mnie, zresztą bardzo mnie przekonywać nie musiałeś ;)
            • sclavus O qrcze!!! 19.10.07, 13:13
              .. w życiu bym się nie spodziewał....
              Może nawet zacznę żałować, że jestem/byłem żeglarzem...
        • magdolot Re: Castrop, 18.10.07, 10:18
          paczula8 napisała:

          > Castorp,
          > Jest coś w Twoich tekstach co mnie niepokoi. Jeszcze nie wiem co,
          > ale dojdę.
          > Nie twierdzę, że nie masz racji:) ale - nie gniewaj się - mam
          > wrażenie, że to co napisałes ma sie tak do tekstu Michalkiewicza,
          > jak karykatura do portretu ... niby to samo piszesz, a jednak
          efekt
          > jaki osiągasz jest inny ...
          > może mniej Słowa Bożego , a wiecej faktów? juz sama nie wiem ...:)

          Dyć Słowo Boże broni się samo, faktów już nie trza!

          Karykatura do portretu. Si. Tu Castorp pogrzebany. Portret
          Michalkiewicza skarykaturowan, czyli karykatura karykatury. Coś
          jakby Dmowski i filosemityzm, Giertych i chrystianizacja, PiS i
          praworządność, Lepper i uczciwość, Rydzyk i bogobojność... Jednym
          słowem: Castorp i czarodziejska góra zwierciadełek "powiedz przecie".
          :-)
          • paczula8 a merytorycznie ... 18.10.07, 10:39
            dasz rade cos napisac?
            • taziuta Masz sklerozę?! 18.10.07, 13:02
              paczula8 napisała:
              Re: a merytorycznie ...

              > dasz rade cos napisac?

              Zapomniałaś już, że M. napisała kiedyś iż nie sprawia jej frajdy
              dyskusja merytoryczna z ludźmi, którzy są albo przytępi, żeby
              zrozumieć jej argumenty, albo tak zindoktrynowani (co w sumie na
              jedno wychodzi), że nawet nie próbują się nad nimi zastanowić.

              Jej łatwo powiedzieć, bo nie poczuwa się tu do roli gospodarza...

              Ale co do porównań/nia, których/ego użyła, to perełki/a. Przyznaj! :)
              • paczula8 Re: Masz sklerozę?! 18.10.07, 14:04
                taziuta napisał:

                > paczula8 napisała:
                > Re: a merytorycznie ...
                >
                > > dasz rade cos napisac?
                >
                > Zapomniałaś już, że M. napisała kiedyś

                Magdolot cos pisała? ups, sorry nie pamietam wszystkich bzdur, ktore
                czytam na forum ...


                > Jej łatwo powiedzieć, bo nie poczuwa się tu do roli gospodarza...

                i dobrze, bo to moj watek, a ja nie zycze sobie, zeby w moim watku
                obrazano dyskutantów, i to niezaleznie od poglądów jakie prezentują.


                > Ale co do porównań/nia, których/ego użyła, to perełki/a.
                > Przyznaj! :)

                gdyby dodała coś jakby Kwasniewski i lewica, PO i uczciwość, Taziuta
                i obiektywizm, to może byłyby to perełki, a tak, mogę uznac je co
                najwyżej za perełki wybiórcze. Twój zachwyt nimi moze tłumaczyc
                jedynie solidarność plemienna :)
            • magdolot Re: a merytorycznie ... 18.10.07, 23:04
              A na kij merytorycznie, jak (z przeproszeniem) jajnicza intuicja
              wystarcza, żeby go rozszyfrować? Zaufaj swojej. Uf, uf.
          • castorp Re: Castrop, 18.10.07, 13:24
            Groch z kapustą zmieszany, przez niewprawną kuchtę: bez sensu, ładu
            i ładu, i nie na góralską bynajmniej nutę, a pewnie pod peowską lub
            eselowską batutą. Co gorsze... nawet nikłego uśmiechu nie wywołuje.
            Żałosne i przaśne, przyciężkie i nietrafione jak komentarze
            Niesiołowskiego. Może wśród klakierów o zbliżonej umysłowości
            wzbudzi to umiarkowany zachwyt, lecz raczej udawany i wymuszony,
            taki w ramach solidarności jajników lub lojalności wewnątrzobozowej.
            I tam znajdzie uznanie za przedsięwzięcie polemiczne udanie:
            - skuteczne jak przywództwo Donaldzie,
            - błyskotliwe jak ekshibicje Palikocie,
            - dowcipne jak mowy Balcerowiczowskie,
            - ujmujące serca jak Piterowanie,
            - przejrzyste jak intencje pos. Sawickiej.
            Pozdrawiam, żywiąc nadzieję, iż będzie to możliwe do pojęcia, dla
            tych których nie ogłupiła do końca gadzinowska propaganda serwowana
            w uPOlitycznionej telewizji tow. Waltera.
            • sclavus Re: Castrop, 18.10.07, 13:51
              castorp napisał:

              > Groch z kapustą zmieszany, przez niewprawną kuchtę: bez sensu,
              ładu
              > i ładu, i nie na góralską bynajmniej nutę, a pewnie pod peowską
              lub
              > eselowską batutą. Co gorsze... nawet nikłego uśmiechu nie
              wywołuje.
              > Żałosne i przaśne, przyciężkie i nietrafione jak komentarze
              > Niesiołowskiego. Może wśród klakierów o zbliżonej umysłowości
              > wzbudzi to umiarkowany zachwyt, lecz raczej udawany i wymuszony,
              > taki w ramach solidarności jajników lub lojalności
              wewnątrzobozowej.
              > I tam znajdzie uznanie za przedsięwzięcie polemiczne udanie:
              > - skuteczne jak przywództwo Donaldzie,
              > - błyskotliwe jak ekshibicje Palikocie,
              > - dowcipne jak mowy Balcerowiczowskie,
              > - ujmujące serca jak Piterowanie,
              > - przejrzyste jak intencje pos. Sawickiej.
              > Pozdrawiam, żywiąc nadzieję, iż będzie to możliwe do pojęcia, dla
              > tych których nie ogłupiła do końca gadzinowska propaganda
              serwowana
              > w uPOlitycznionej telewizji tow. Waltera.
              >

              Aczkolwiek.... musiało cię nieżle w doopę uszczypnąć... boś
              wybełkotał... :|
              PeeS - zaliczasz się do ludzi... - jak w sygnaturce... niestety!
              Acz młodyś przecie!
              • castorp Re: Castrop, 18.10.07, 14:53
                Jasne, powaliło mnie to na kolana, padłem ze szlochem rycząc z bólu
                i zacząłem rwać resztki swych włosów z głowy.
                A tak na marginesie, nieklawusie, ciebie to w ogóle trudno zaliczyć
                do rodzaju ludzkiego. Prędzej już do pełzaków. Już ci zresztą
                napisałem, co myślę o osobnikach twego pokroju. Przeczytaj jeden z
                poprzednich wątków i odśwież sobie pamięć, bo jak widać, zawodzi cię
                ona.
                • paczula8 po tych uprzejmosciach... 18.10.07, 15:19
                  apeluję do obu panów o dyskusję choć zbliżoną do merytorycznej :)
                • sclavus Re: Castrop, 18.10.07, 18:30
                  castorp napisał:

                  > Jasne, powaliło mnie to na kolana, padłem ze szlochem rycząc z bólu
                  > i zacząłem rwać resztki swych włosów z głowy.


                  ... i tak trzymać!!
                  ... i - amen!
            • magdolot Re: Castrop, 19.10.07, 00:09
              Za lojalność wewnątrzobozową - barakowy trefniś. Za solidarność
              jajników - rokokota. Za groch z kapustą - dodatkowe leżakowanie.

              A reszta wciąż jest milczeniem... lustereczek.

              Zaś do współwięźniów pięknie się uśmiecham. :-)))
              Taziu, niedługo koniec Twych mąk!
    • paczula8 Wątek o demokracji ... 19.10.07, 08:38
      na forum Stowarzyszenia na Rzecz Demokracji...

      łatwe zwycięstwa mnie nie cieszą ... ech Magdolot, nie powinnaś była
      się odzywac ...
      • sclavus Re: Wątek o demokracji ... 19.10.07, 10:41
        paczula8 napisała:

        > na forum Stowarzyszenia na Rzecz Demokracji...
        >
        > łatwe zwycięstwa mnie nie cieszą ... ech Magdolot, nie powinnaś
        była
        > się odzywac ...
        >
        >
        >

        Ja tam... ufielbiam, każde wtrącenie się magdolota - ma polot i tę
        mądrość, która sprawia, że "zawsze trafnie"... :))
        • paczula8 nie sztuka trafic celnie sztachetą ... n/t 19.10.07, 13:56



          • sclavus Zaraz, zaraz.... 19.10.07, 14:45
            paczula8 napisała:

            >
            >
            >

            Według kogo "sztachety" są jedynym narzędziem "wykształciuchów" ?
            ... bo zapomniało misię... :)
      • magdolot Re: Wątek o demokracji ... 19.10.07, 14:49
        paczula8 napisała:

        > na forum Stowarzyszenia na Rzecz Demokracji...
        >
        > łatwe zwycięstwa mnie nie cieszą ... ech Magdolot, nie powinnaś
        była
        > się odzywac ...

        A gdzie tu masz zwycięstwo, dziecię?! Wszak post Castorpa obnażył
        Michalkiewicza dość, kumatemu więcej nie trza. Zaś podejmowanie
        merytorycznej dyskusji o demokracji z nacjonalistyczną popłuczyną -
        to horror logiczny. A jeśli chodzi o Ciebie i Twoje problemy z
        Michalkiewiczem i demokracją... to pozwolę je sobie odpuścić. Każdy
        z nas po osiągnięciu osiemnastego roku życie staje się
        odpowiedzialny za ład we własnym mózgu.


        • paczula8 Re: Wątek o demokracji ... 19.10.07, 17:37
          magdolot napisała:

          > paczula8 napisała:
          >
          > > na forum Stowarzyszenia na Rzecz Demokracji...
          > >
          > > łatwe zwycięstwa mnie nie cieszą ... ech Magdolot, nie powinnaś
          > była
          > > się odzywac ...
          >
          > A gdzie tu masz zwycięstwo, dziecię?!


          Magdolot, czytam Cie z dziką satysfakcją:)
          Zakładając ten watek nawet nie przypuszczałam, ze tak łatwo
          pokażecie swoją prawdziwą twarz :)
          a jeśli chodzi o Twoją ignorancję w temacie demokracji, proponuje
          siegnać do klasyków ...
          • magdolot Re: Wątek o demokracji ... 22.10.07, 02:57
            Hi, hi! Teraz dopiero pokazaliśmy naszą prawdziwą twarz, żeby nie
            powiedzieć (za sz.p., a może ś.p.?, Romaszewskim) prokorupcyjne
            ryło... 60% krzyżykowo-piśmiennych.

            Ja mam dziką satysfakcję dziś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka