koperczak5
04.11.07, 16:21
Po wyborach nowe władze miały sie szybko zabrać do sprzątania.
Tymczasem wszyscy zastanawiają się, jak poradzić sobie ze
złośliwością upadłej ekipy. Władcy Kaczorlandii nie potrafili
zdziałać niczego sensownego, za to teraz usiłują uniemozliwić
Platformie i PSL rozpoczęcie normalnego funkcjonowania.
Odchodzący w niesławie premier pozostawił swojego brata z zadaniem
blokowania wszystkiego, co się tylko da. Jeśli teraz, w niedzielę
zastanawiamy się, jaką świnię podłoży jutro Tuskowi Kaczor na
inauguracji Sejmu, to chyba Tusk winien okazać stanowczość i
rozprawić się z kaczym sabotażem.