basia.basia 26.07.03, 23:22 Czyżby Admin posłuchał apelu Kataryny i założył Wam nowe forum? Tu jest nudno jak nie wiem co! Co się dzieje? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kataryna.kataryna Re: Czy Filmoznawcy wynieśli się z tego forum? 26.07.03, 23:32 basia.basia napisała: > Czyżby Admin posłuchał apelu Kataryny > i założył Wam nowe forum? > > Tu jest nudno jak nie wiem co! > Co się dzieje? No właśnie! Chłopaki, gdzie jesteście? Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia KATARYNA ! RATUNKU ! 27.07.03, 01:16 Spowodowałam piramidalne nieporozumienie! Pomóż błagam.Zaczęłam sprawdzać wątki (kołatało mi, że to było w końcu kwietnia) i byłam przy 130-tym kiedy mi się przypomniało, że Tobie te wątki "wyciągałam", żeby Ci na nie zwrócić uwagę no i mogę sobie sprawdzać do rana, bo nie wiem kiedy to było. Jak się to robi, żeby było szybciej? I kawa na ławę. Niech się dzieje co chce. Witek miał to IP czy jak temu tam "chello" a Toulouse-Lautrec "idea". Witek założył wątek pt. MILLER-RECYDYWA, gdzie się pożegnał i zapowiedział, że się będzie pojawiał pod innym/i nickami. A pojawił się Touluse-Lautrec (bez drugiego "o") i ma "chello". Ponieważ "gwarzyli" sobie kiedyś prawdziwy malarz i Wartburgiem na wątku z Twoim imieniem w tytule to zapytałam Wartburga czy teraz to jest prawdziwy malarz czy z błędem. Jak myśli. Zrobił się galimatias i wyszłam na intrygantkę. Albo dajmy sobie spokój. Zrób jak uważasz. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Już znalazłam! 27.07.03, 01:46 basia.basia napisała: > > Albo dajmy sobie spokój. > Przypomniałam sobie kiedy to było i mam te wątki. Wkleję je Wartburgowi. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia dla WARTBURGA 27.07.03, 01:49 Znalazłam te wątki. To już pewnie nie ma sensu ale może będą ciekawe dla Bartka a i Kataryna może nie znać historii odejścia Witka - nie było jej wtedy. www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=6417539 www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=6529356 Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Czy Filmoznawcy wynieśli się z tego forum? 26.07.03, 23:54 Przyuważyłam Wartburga, wcześniej Bratek też był, przyczajeni w różnych wątkach. Oni się chyba ukrywają przed nami :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg Re: Czy Filmoznawcy wynieśli się z tego forum? IP: *.pppool.de 27.07.03, 00:03 kataryna.kataryna napisała: > Przyuważyłam Wartburga, wcześniej Bratek też był, przyczajeni w różnych > wątkach. Oni się chyba ukrywają przed nami :) Czyzbym wygladal na kogos, kto sie ukrywa? Nam sie wydawalo, ze ty Wy sie przed nami ukrywacie... Bratek przynajmniej caly czas sie skarzyl. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Czy Filmoznawcy wynieśli się z tego forum? 27.07.03, 00:06 Gość portalu: wartburg napisał(a): > kataryna.kataryna napisała: > > > Przyuważyłam Wartburga, wcześniej Bratek też był, przyczajeni w różnych > > wątkach. Oni się chyba ukrywają przed nami :) > > Czyzbym wygladal na kogos, kto sie ukrywa? Nam sie wydawalo, > ze ty Wy sie przed nami ukrywacie... Bratek przynajmniej > caly czas sie skarzyl. Żartowałam :) Ja się nie ukrywam, bo ja na tamtym wątku i tak byłam tylko podglądaczem, ale faktycznie ostatnio ruch jakby mniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poeta Pamięta Re: Czy Filmoznawcy wynieśli się z tego forum? IP: *.biaman.pl 27.07.03, 01:04 Gość portalu: wartburg napisał(a): > kataryna.kataryna napisała: > > > Przyuważyłam Wartburga, wcześniej Bratek też był, przyczajeni w różnych > > wątkach. Oni się chyba ukrywają przed nami :) > > Czyzbym wygladal na kogos, kto sie ukrywa? Nam sie wydawalo, > ze ty Wy sie przed nami ukrywacie... EXACTLY Bratek przynajmniej > caly czas sie skarzyl. I MIAŁ RACJĘ Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Czy Filmoznawcy wynieśli się z tego forum? 27.07.03, 00:05 kataryna.kataryna napisała: > Przyuważyłam Wartburga, wcześniej Bratek też był, przyczajeni w różnych > wątkach. Oni się chyba ukrywają przed nami :) Nigdy nie uwierzę, że się przed Tobą ktoś ukrywa. Bywa, że nawet Twoi zaciekli wrogowie dają dowody tęsknotykiedy się nie pojawiasz. Czasami jestem zazdrosna:) Jak Ty to robisz? Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Czy Filmoznawcy wynieśli się z tego forum? 27.07.03, 00:07 basia.basia napisała: > kataryna.kataryna napisała: > > > Przyuważyłam Wartburga, wcześniej Bratek też był, przyczajeni w różnych > > wątkach. Oni się chyba ukrywają przed nami :) > > Nigdy nie uwierzę, że się przed Tobą ktoś ukrywa. > Bywa, że nawet Twoi zaciekli wrogowie dają dowody > tęsknotykiedy się nie pojawiasz. > Czasami jestem zazdrosna:) > Jak Ty to robisz? Czy mam Ci bigos Witka przypomnieć? :))) To było dopiero wyróżnienie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg Re: Czy Filmoznawcy wynieśli się z tego forum? IP: *.pppool.de 27.07.03, 00:13 kataryna.kataryna napisała: > Czy mam Ci bigos Witka przypomnieć? :))) > To było dopiero wyróżnienie! Ale ja Cie ostatnio jakos nie za czesto widywalem. Basi zreszta tez. I rzeczywiscie pusto tu sie jakos na tym forum zrobilo... No i Bratka chyba tez nie ma. Gdyby byl, to by sie na pewno juz pojawil w jakims zaskakujacym przebraniu Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Witam Cię Wartburgu 27.07.03, 00:22 Gość portalu: wartburg napisał(a): > > Ale ja Cie ostatnio jakos nie za czesto widywalem. > Basi zreszta tez. I rzeczywiscie pusto tu sie jakos > na tym forum zrobilo... > > No i Bratka chyba tez nie ma. Gdyby byl, to by sie > na pewno juz pojawil w jakims zaskakujacym przebraniu Powoli na scenie pojawiają się aktorzy dramatu ... ps Czy zauważyłeś tego "błędnego" malarza? Co sądzisz o jego tożsamości? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg Re: Witam Cię Wartburgu IP: *.pppool.de 27.07.03, 00:28 basia.basia napisała: > Czy zauważyłeś tego "błędnego" malarza? > Co sądzisz o jego tożsamości? Chyba nie wiem, kogo masz na mysli. "Blednego" malarza jakos nie zauwazylem. Rozpoznalem pare razy posty, ktore mogly byc od Witka (wg. Twojego klucza), ale blednego malarza, ani tym bardziej rycerza, nie wypatrzylem. Chyba nie nadawalbym sie na Sherlocka Holmesa... Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Czy Filmoznawcy wynieśli się z tego forum? 27.07.03, 00:14 kataryna.kataryna napisała: > > Czy mam Ci bigos Witka przypomnieć? :))) > To było dopiero wyróżnienie! Ach, to były czasy. To jest jedyny "wiersz" jaki kiedykolwiek mi zadedykowano. Ależ byłam dumna. Gdzie się też on podziewa, ten nasz Witek? Czasem myślę, że podszywa się pod malarza pisanego z błędem. Z prawdziwym malarzem Wartburg prowadził kiedyś uczoną dysputę, w którą chcieli Cię zresztą obydwaj wciągnąć ale się im wywinęłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg Re: Czy Filmoznawcy wynieśli się z tego forum? IP: *.pppool.de 27.07.03, 00:23 basia.basia napisała: > Ach, to były czasy. > To jest jedyny "wiersz" jaki kiedykolwiek > mi zadedykowano. Ależ byłam dumna. > Gdzie się też on podziewa, ten nasz Witek? > Czasem myślę, że podszywa się pod malarza > pisanego z błędem. Z prawdziwym malarzem > Wartburg prowadził kiedyś uczoną dysputę, > w którą chcieli Cię zresztą obydwaj wciągnąć > ale się im wywinęłaś. Ja z prawdziwymm malarzem i to nie z jednym, owszem, prowadzilem juz dyskusje, ale na tym forum? Basiu? Juz nic nie rozumiem. Kataryny tez do niczego nie wciagalem. O co Ty mnie podejrzewasz? Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Take easy 27.07.03, 00:36 Gość portalu: wartburg napisał(a): > > Ja z prawdziwymm malarzem i to nie z jednym, > owszem, prowadzilem juz dyskusje, ale na tym forum? > Basiu? Juz nic nie rozumiem. Kataryny tez do > niczego nie wciagalem. O co Ty mnie podejrzewasz? > O nic!!! Co z Tobą?! Widzę, że nie pamiętasz! Zaraz Ci ten wątek wyciągnę. W innym wątku z kolei Witek ogłosił,że sobie daje spokój (Miller - recydywa). Razem ze mną i tym prawdziwym przekonywaliśmy go, żeby nas nie opuszczał. On wtedy napisał, że się będzie pojawiał pod różnymi nickami. Wiemy z Kataryną, że on ma "chello" ( nie wiem zresztą co to znaczy) a ten "farbowany" malarz też. No i sądzę, że oni się zmówili co do użyczenia nicka ale, żeby było zgodnie z regułami gry" jest ten błąd. To chwilę potrwa - to wyciąganie nicka. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amsterdam wartburgu IP: *.biaman.pl 27.07.03, 00:38 basia moze wspominala o "malarzu", ktorego objazdowa wystawe plakatow kiedys ogladales w moich progac.h Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg "bledny" malarz IP: *.pppool.de 27.07.03, 00:48 Gość portalu: Amsterdam napisał(a): > basia moze wspominala o "malarzu", ktorego objazdowa wystawe plakatow kiedys > ogladales w moich progac.h Az mi wstyd. Teraz juz wszystko rozumiem. Rzeczywiscie nie umknelo mojej uwagi, ze ten malarz, ktorego gosciles kiedys w swoich progach i ktorego nazwiska dla bezpieczenstwa nie wymienie, mial taki znak rozpoznawczy... Chociaz z drugiej strony az trudno mi uwierzyc. Naprawde myslisz, ze on sie posuwa do czegos takiego? Ale dlaczego jest przez to "blednym" malarzem? W dalszym ciagu nic nie rozumiem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poslaniec ortograficznol IP: *.biaman.pl 27.07.03, 00:57 Chociaz > z drugiej strony az trudno mi uwierzyc. Naprawde myslisz, > ze on sie posuwa do czegos takiego? Ale dlaczego jest przez > to "blednym" malarzem? W dalszym ciagu nic nie rozumiem... Alez Basia dala wskazowke!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b Re: 'bledny' malarz RAZ JESZCZE IP: *.biaman.pl 27.07.03, 01:10 ja jeszcze raz w kwestii malarza, zebys nie tracil nocy na jego poszukiwaniu i mogl spkojnie sie kubrickowac. Mam nadzieje, ze nie zdradze wielkiej tajemnicy, ale wydaje sie, ze jest dwoch "malarzy" TL, ktorzy roznie sie pisza. Mozna poznac roznice stylu, bo zdaje sie obydwaj mysla praworzadnie, to jeden jest bardziej, a drugi mniej dosadny. Jeden z nich nie uzywa przecinkow, zdaje sie. Ale scislych obserwacji nie prowadzilem, wiec moge sie mylic. Musze wyjsc na chwilke. b. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b high time, high noon IP: *.biaman.pl 27.07.03, 00:44 od dzisiaj propoponuje w tym watku poruszac tylko tematy zwiazane z westernami. nie zawsze musi to byc blyskotliwa recenzja (takowe wszak mile widziane), moze to byc jakiekolwiek nawiazanie, byle rozumne, albo chociaz dowcipne. Najwyzszy czas o TYM pogadac. Zaczyna Kataryna. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: high time, high noon 27.07.03, 02:13 Gość portalu: b napisał(a): Nie wiem czy to zaproszenie mnie również dotyczy. ale jeśli to: 1. Kataryna pojawiła się jako ten dobry duch i znikła; Jeśli ona Ci opowie, zrecenzuje, omówi, nawiąże itp. to ja stanę na głowie i przeczytam o Dalim wg Orwella; 2. a/ > od dzisiaj propoponuje w tym watku poruszac tylko tematy zwiazane z westernami nie zawsze musi to byc blyskotliwa recenzja (takowe wszak mile widziane) - odpadam; b/ > moze to byc jakiekolwiek nawiazanie, byle rozumne - najbardziej lubię westerny japońskie np. "Dwa oblicza prawdy" wg "Rashomona"(?) oraz "Siedmiu wspaniałych" wg "Rashomona"(?) i jeszcze "Tron we krwi" wg niejakiego Sheakespeare`a - no sam widzisz; c/ > albo chociaz dowcipne. - o tej porze to za trudne - szare komórki mi strajkują. 3. Najwyzszy czas - iść spać 4. o TYM pogadac. > Zaczyna Kataryna. - jutro pzdr ps ad.1 - nawet jak Cię Kataryna zlekceważy albo się wykręci to spróbuję to zdobyć i będę czytać, bo Wartburg twierdzi, że się na tym wyuczył angielskiego. Z moim angielskim jest średnio i to mnie zachęciło. ad.2 - racz mi przypomnieć łaskawie co jest wg czego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b high moon IP: *.biaman.pl 27.07.03, 02:22 > > 2. > a/ > od dzisiaj propoponuje w tym watku poruszac tylko tematy zwiazane z > westernami nie zawsze musi to byc blyskotliwa recenzja (takowe wszak mile > widziane) > - odpadam; czyli zaczelas dowcipnie. Punkt. > b/ > moze to byc jakiekolwiek nawiazanie, byle rozumne > - najbardziej lubię westerny japońskie np. "Dwa oblicza prawdy" > wg "Rashomona"(?) oraz "Siedmiu wspaniałych" wg "Rashomona"(?) i jeszcze "Tron > we krwi" wg niejakiego Sheakespeare`a - no sam widzisz; > c/ > albo chociaz dowcipne. znowu dowcipnie. Drugi punkt. "Siedmiu wspanialych" to kalka "Siedmiu samurajow" Kurosawy (zwroc uwage na zbieznosc liczebnikow:)). Kurosawa oczywiscie o niebo lepszy, ale "Siedmiu wspanialych" to i tak arcydzielo gatunku. A poza tym gra tam Steve McQueen. Coz, nie myslalem, ze "Tron we krwi"-"Makbet" oraz "Rashomon" to westerny... Amerykanie tez zrobili swoja wersje "Rashomona" - bardzo slabo pamietam, prawie wcale. Gral tam Paul Newman? Anthony Queen? no, teraz nie przypomne. Acha, byl western "Dwa oblicza zemsty" z Brando i Karlem Maldenem. > ad.1 - nawet jak Cię Kataryna zlekceważy albo się wykręci to spróbuję to > zdobyć i będę czytać, bo Wartburg twierdzi, że się na tym wyuczył angielskiego. Ja po angiesku czytalem slynnego "Impresjoniste" zanim sie ukazal w wersji polskiej. Dobre, momentami bardzo dobre. Wiersze Joyce'a ("Chamber Music") np. po angielsku brzmia lepiej niz tlumaczenia Slonimskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: high moon 27.07.03, 02:43 Bardzoś łaskaw - rzeczywiście. > "Siedmiu wspanialych" to kalka "Siedmiu samurajow" Kurosawy (zwroc uwage na > zbieznosc liczebnikow:) Zgred wstrętny. Prośba. (na jutro) Podałeś mi kiedyś autora i tytuł dwutomowego dzieła w związku ze sprawami poruszanymi w wątku o Szymborskiej. Nie zanotowałam. I jeszcze coś mi podałeś - nawet nie wiem co. J.w. Ja sobie robię listę tego co mam pozaliczać. Poza Orwellem jest tam już Barańczak (książki najgorsze). Och, to jest to!!! I jest "Picasso" po angielsku - córka mi kazała to przeczytać, bo twierdzi że to dla mnie będzie łatwe a dowiem się, że tyrani są wśród nas ( a zwłaszcza jeden). Leży też odłogiem zbiór dramatów Wilde`a - w oryginale - to mój ulubieniec. Ja się załamię. Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b polecam IP: *.biaman.pl 27.07.03, 03:07 > Podałeś mi kiedyś autora i tytuł dwutomowego dzieła w związku > ze sprawami poruszanymi w wątku o Szymborskiej. Nie zanotowałam. Ojej! zupelnie nie pamietam. Co to moglo byc? Ja na pewno zadnych dwoch tomow o Szymborskiej nie czytalem:), ale mogly byc rownie dobrze o czym innym. w tej chwili naprawde nie pamietam, ale postaram sie przypomniec. > I jeszcze coś mi podałeś - nawet nie wiem co. J.w. Hmmm, to moze byc trudne do przypomnienia. > Ja sobie robię listę tego co mam pozaliczać. > Poza Orwellem jest tam już Barańczak (książki najgorsze). Och, to jest to!!! > I jest "Picasso" po angielsku - córka mi kazała to przeczytać, bo twierdzi że > to dla mnie będzie łatwe a dowiem się, że tyrani są wśród nas ( a zwłaszcza > jeden). Leży też odłogiem zbiór dramatów Wilde`a - w oryginale - to mój > ulubieniec. > Ja się załamię. Takie dramaty bywają - smutne. Nie bierz sie wiec za Becketta, bo to dopiero by Cie zalamalo. Chyba. Z tym "Picassem" to nie kumam. On przeciez juz nie zyje, no nie? Tak w ogole to polecam Muminki - kiedy tylko mam czas, to do nich wracam. Serio! "Pamietniki tatusia Muminka" na przyklad. A "Dolina Muminkow w listopadzie" to jest juz, moim zdaniem, literatura pierwszej klasy. Wcale nie dla dzieci. Serwus! b. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b Spuśćmy na nich... IP: *.biaman.pl 27.07.03, 09:53 Straszne rozczarowanie - otwieram poczte, zeby zobaczyc, czy ktos z przyjacool czegos nie napisal, a tu pomyje. Baska i inni! Zgodnie z rada T-L, nie reagujemy na chamstwo, ani tym bardziej sie nim nie przejmujemy. Ubecja i oszołomstwo samo sie stad wyniesie, jesli nie bedziemy komentowac. Zycze milego dnia! b. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Jak z tego wybrnąć? 27.07.03, 11:33 Gość portalu: b napisał(a): >Straszne rozczarowanie >pomyje >nie reagujemy na chamstwo Admin zdążył wyciąć jakieś bluzgi pod moim adresem zanim włączyłam komp. I całe szczęście! Ale wiesz, muszę teraz sama przyznać, że w środku nocy kiedy padam już na twarz, precyzyjne i sensowne formułowanie postów stwarza problemy. Tak, że te złośliwości (jak popłuczyny po Katarynie - chyba) są po części uprawnione. Traktuję to jako nauczkę na przyszłość. Tytułem wyjaśnienia: "My grandfather" by Marina Picasso. 2 tomy prof. Urbankowskiego (lub podobne nazwisko) z UW(Wrocław) o twórcach w epoce Stalina. Podałeś mi wtedy tytuł. Orwell napisał na zamówienie dziełko o twórczości Dalego. Łatwy angielski wg Wartburga. I idealny do nauki. Obejrzałam angielski film pt. "Mąż idealny" na podstawie "An ideal husband" Wilde`a i tak mi się spodobał (także z powodu dialogów wygłaszanych świetną angielszczyzną), że na Rajskiej przez 2 dni przeczytałam wszystkie jego dramaty (mają jeden egzemplarza) i poszłam drugi raz na to. Potem ktoś zaprzyjaźniony pożyczył mi to w oryginale. No i leży sobie grube tomisko. Próbowałam ćwiczyć angielski tłumacząc "Dumę i uprzedzenie" Jane Austen, ale okazało się za trudne. I jeszcze "Golden Bowl" mojego ulubionego H. James`a - on ma tak wykwintyny styl i zdania układa tak finezyjne, że tłumaczenie tego to dla mnie katorga. Niestety wiele jego rzeczy nie było nigdy tłumaczonych na polski. Ta "Złota Czara" np. a i jeszcze "The Wings of Dove". Całe szczęcie, że on ma swoich "wyznawców" (Merchant - Ivory) i na bazie tych dwóch ww. powstały filmy: "Złota" i "Miłość i śmierć w Wenecji". On jeszcze napisał relację z podróży po Włoszech, gdzie wypowiada się o sztuce i kulturze. Musi to być szalenie ciekawe, bo już wiele razy trafiłam na cytaty z tej książki w innych, dotyczących takich tematów. I jeszcze o omijaniu raf. Wiem, że nasz ulubiony wątek miał mało "wizytacji" wiadomego rodzaju. Jednak jest już okropnie długi i rozbudowany i przez to nieco uciążliwy. Mogłabym wycofać się z pewnych decyzji (uznać je za pochopne), jeśli uznasz, że powrót ma sens. Ważne jet również zdanie Kataryny iWartburga w tej materii. A może znajdziemy inne wyjście. " TYLKO....bis"? Może najwartościowsze kawałki przekopiować? Co sądzisz o tym? Jakieś inne pomysły? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Jak z tego wybrnąć? 27.07.03, 11:44 Jeszcze coś tytułem wyjaśnienia. Poszukując filmoznawców miałam na myśli nie tylko Was ale także pozostałych uczestników "imienin u cioci". Tamże zabawialiśmy się, kiedy Bartek skrzyknął towarzystwo. Bawiliśmy się w casting w związku z nowym, wańkowym otwarciem w tvp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b tak, ale IP: *.biaman.pl 27.07.03, 11:53 basia.basia napisała: > Jeszcze coś tytułem wyjaśnienia. > Poszukując filmoznawców miałam na myśli nie tylko Was ale także pozostałych > uczestników "imienin u cioci". Tamże zabawialiśmy się, kiedy Bartek skrzyknął > towarzystwo. Bawiliśmy się w casting w związku z nowym, wańkowym otwarciem > w tvp. OK, byc moze przyjmiemy ich do grupy, ale powinnismy chyba urzadzic im jakis test pierwej. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia żadne ale ......... 27.07.03, 12:13 Gość portalu: b napisał(a): > > OK, byc moze przyjmiemy ich do grupy, ale powinnismy chyba urzadzic im jakis > test pierwej. Nie, nie. Nie to miałam na myśli. Wczoraj w nocy szukałam wszystkich, których znam a ściślej tych, którzy "postując" stosują cywilizowane reguły gry. Zameldowali się dwaj czołowi filmoznawcy. Myślę, że nie mielibyście nic przeciwko temu, by do DKF wpisywali się inni zainteresowani. Jednak pomysł z jury nie podoba mi się. Reguły gry na formu są ustalone. Każdy ma prawo zabrać głos w każdej sprawie. Nawet jeśli bywa to uciążliwe. Myślę, że gości niepożądanych można ignorować lub z nimi dyskutować, jeśli rokują nadzieję na normalne relacje - pozbawione bluzgów, zacietrzewienia i osobistych wycieczek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b :-) IP: *.biaman.pl 27.07.03, 12:17 basia.basia napisała: > Gość portalu: b napisał(a): > > > > OK, byc moze przyjmiemy ich do grupy, ale powinnismy chyba urzadzic im jak > is > > test pierwej. > > Nie, nie. Nie to miałam na myśli. > Wczoraj w nocy szukałam wszystkich, których znam a ściślej tych, > którzy "postując" stosują cywilizowane reguły gry. Zameldowali > się dwaj czołowi filmoznawcy. Myślę, że nie mielibyście nic przeciwko > temu, by do DKF wpisywali się inni zainteresowani. Jednak pomysł z jury > nie podoba mi się. Reguły gry na formu są ustalone. Każdy ma prawo zabrać > głos w każdej sprawie.wet jeśli bywa to uciążliwe. ZARTOWALEM, ja nie mam czasu teraz na wymyslanie testow. Chyba nie chcesz, zebym przy kazdym dowcipie zaznaczal usmiech? Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: :))))))))) 27.07.03, 12:25 Gość portalu: b napisał(a): > Chyba nie chcesz, zebym przy kazdym dowcipie zaznaczal usmiech? Juz dobrze. Wyjeżdżam na zieloną trawkę. Liczę na to, że się z Wartburgiem naradzicie. Zajrzę tu wieczorem. Obydwu pozdrawiam B. ps Wczoraj byłam daleko i zostawiałam wiadomość. ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b Re: Jak z tego wybrnąć? IP: *.biaman.pl 27.07.03, 11:46 basia.basia napisała: > Gość portalu: b napisał(a): > > >Straszne rozczarowanie > >pomyje > >nie reagujemy na chamstwo > > Admin zdążył wyciąć jakieś bluzgi pod moim adresem zanim włączyłam komp. > I całe szczęście! Ale wiesz, muszę teraz sama przyznać, że w środku nocy > kiedy padam już na twarz, precyzyjne i sensowne formułowanie postów stwarza > problemy. Tak, że te złośliwości (jak popłuczyny po Katarynie - chyba) są po > części uprawnione. Traktuję to jako nauczkę na przyszłość. Nie są, w najmniejszym stopniu. > Tytułem wyjaśnienia: > "My grandfather" by Marina Picasso. > 2 tomy prof. Urbankowskiego (lub podobne nazwisko) z UW(Wrocław) o twórcach > w epoce Stalina. Podałeś mi wtedy tytuł. Basiu, to chyba nie ja. Wiem mniej wiecej, kto to Urbankowski, bo nam cos kazali czytac na studiach, ale to nie ja Ci polecalem, no chyba ze naprawde cos zlego sie dzieje z moja pamiecia. > Orwell napisał na zamówienie dziełko o twórczości Dalego. > Łatwy angielski wg Wartburga. I idealny do nauki. Tak tak, to wiem. Sluszna rada zapewne, sam kiedys tez przeczytam. "Impresjoniste" tez warto, po polsku czy po angielsku. Choc to zupelnie inna sprawa. > Obejrzałam angielski film pt. "Mąż idealny" na podstawie "An ideal husband" > Wilde`a i tak mi się spodobał (także z powodu dialogów wygłaszanych świetną > angielszczyzną), że na Rajskiej przez 2 dni przeczytałam wszystkie jego > dramaty (mają jeden egzemplarza) i poszłam drugi raz na to. Super. Zazdroszcze. Gratuluje. O.W. to jedna z moich (a raczej w mojej kulturze) duzych luk. > On jeszcze napisał relację z podróży po Włoszech, gdzie wypowiada się > o sztuce i kulturze. A skoro tak, to ja tez tego poszukam. > Wiem, że nasz ulubiony wątek miał mało "wizytacji" wiadomego rodzaju. Jednak > jest już okropnie długi i rozbudowany i przez to nieco uciążliwy. Mogłabym > wycofać się z pewnych decyzji (uznać je za pochopne), jeśli uznasz, że powrót > ma sens. Ważne jet również zdanie Kataryny iWartburga w tej materii. A może > znajdziemy inne wyjście. " TYLKO....bis"? Może najwartościowsze kawałki > przekopiować? Co sądzisz o tym? Jakieś inne pomysły? Actually, bylebysmy tylko sobie gadali, rekordu bic nie musimy :), chociaz to tez byloby fajne - moglibysmy np. poslac to potem do komisji Guinessa (nie tej od piwa, oczywiscie). Inna sprawa, ze niektorzy z nas powinni naprawde rzadziej sie tu udzielac, bo ich kariera na innych polach zaczyna byc zagrozona... Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: high time, high noon 27.07.03, 13:36 Gość portalu: b napisał(a): > od dzisiaj propoponuje w tym watku poruszac tylko tematy zwiazane z westernami. > > nie zawsze musi to byc blyskotliwa recenzja (takowe wszak mile widziane), moze > to byc jakiekolwiek nawiazanie, byle rozumne, albo chociaz dowcipne. Najwyzszy > czas o TYM pogadac. > Zaczyna Kataryna. He, he, pozbyć się mnie chcecie na dobre? Ja i westerny? Ale dobrze, niech będzie, jeden zdaje się widziałam, tytuł był chyba "Trzej amigos", nie pamiętam o czym był ale był śmieszny, chociaż taki dość prześny humor. No, to teraz rozumiecie dlaczego ja w wątku filmowym się nie odzywam :) Bratek, ja nawet chciałam jakiś western obejrzeć, żeby Ci zaimponować ale nic nie puszczają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bratek a potem SMOKE SIGNALS< co westernem juz nie jest, IP: *.biaman.pl 27.07.03, 13:51 kataryna.kataryna napisała: > Gość portalu: b napisał(a): > > > od dzisiaj propoponuje w tym watku poruszac tylko tematy zwiazane z > westernami. > > > > nie zawsze musi to byc blyskotliwa recenzja (takowe wszak mile widziane), > moze > > to byc jakiekolwiek nawiazanie, byle rozumne, albo chociaz dowcipne. > Najwyzszy > > czas o TYM pogadac. > > Zaczyna Kataryna. > > > He, he, pozbyć się mnie chcecie na dobre? Ja i westerny? Ale dobrze, niech > będzie, jeden zdaje się widziałam, tytuł był chyba "Trzej amigos", nie pamiętam > > o czym był ale był śmieszny, chociaż taki dość prześny humor. > > No, to teraz rozumiecie dlaczego ja w wątku filmowym się nie odzywam :) > > Bratek, ja nawet chciałam jakiś western obejrzeć, żeby Ci zaimponować ale nic > nie puszczają. Kataryno, juz mi samą checia zaimponowalas. "Trzej amogos" to mi sie tylko z Remarquiem kojarzą :) Póki trafisz na dobry western (na pewno w W-wie sa jakies dobre wypozyczalnie gdzie mają "Zdarzenie w Ox-Bow", "Dylizans", "Dwa zlote colty", "Strzaly o zmierzchu", "Pata Garretta i Billy Kida", "Gwiazdę szeryfa", "Człowieka, ktory zabil Łiberty Valance'a", "Rio Bravo", "Przełomy Missouri", "Malego Wielkiego Czlowieka". Ale rozumiem, ze az tak sie poswiecac dla niepewnej sprawy nie masz ochoty:) ), nie przegap w tym tygodniu w tv "Powiekszenia", no i , oczywiscie, "Nad Zlotym Stawem", o ile jeszcze ich nie widzialas. Serwus! b. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg high noon revisited IP: *.pppool.de 27.07.03, 14:01 Gość portalu: bratek napisał(a): > Póki trafisz na dobry western (na pewno w W-wie sa jakies dobre wypozyczalnie > gdzie mają "Zdarzenie w Ox-Bow", "Dylizans", "Dwa zlote colty", "Strzaly o > zmierzchu", "Pata Garretta i Billy Kida", "Gwiazdę szeryfa", "Człowieka, ktory > zabil Łiberty Valance'a", "Rio Bravo", "Przełomy Missouri", "Malego Wielkiego > Czlowieka". Ale rozumiem, ze az tak sie poswiecac dla niepewnej sprawy nie masz > > ochoty:) ), nie przegap w tym tygodniu w tv "Powiekszenia", no i , > oczywiscie, "Nad Zlotym Stawem", o ile jeszcze ich nie widzialas. > Serwus! b. Bratku, mam do Ciebie pytanie. Kiedy widziales po raz ostatni "W samo poludnie"? Wiem ze moja dociekliwosc moze Ci sie wydac dziwna... Ale zalezy mi na tym z pewnego powodu... Tylko szczerze, z reka na sercu. I szybko, bo juz sie niecierpliwie! pzdr P.S. "Powiekszenia" nie wolno przegapic. Zwroccie uwage, ze w scenie, w ktorej Hemmings dokonuje powiekszenia fotografii (a trwa ona chyba ponad 20 minut) nie pada ani jedno slowo - wszystko rozgrywa sie w absolutnej ciszy i mimo to napiecie wytwarza sie tam, kto wie, czy wieksze chyba niz u samego Hitchcocka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bratek Re: high noon revisited IP: *.biaman.pl 27.07.03, 14:03 "Twórczość Edgara Allana Poe z jego słynnym opowiadaniem "Berenice" jest przykładem wampiryzmu platonicznego, spełniającego się na papierze. Tego rodzaju wampiryzm jest w jakiejś mierze udziałem każdego piszącego, który siłą rzeczy musi żerować na cudzych tekstach." Juz sie nie moge doczekac nowej ksiazki Janion. "High Noon" - cztery, piec lat temu przypuszczam. Chodzi o to, zebym tym razem nie mogl sie wykrecic niepamiecią? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg Re: high noon revisited IP: *.pppool.de 27.07.03, 14:09 Gość portalu: bratek napisał(a): > "High Noon" - cztery, piec lat temu przypuszczam. Chodzi o to, zebym tym razem > nie mogl sie wykrecic niepamiecią? :) Nie krec, bo tylko dolek sobie kopiesz, w ktory wpadniesz. Ale jesli film ten widziales tak niedawno, to z pewnoscia pamietasz jeszcze, jak sie nazywal przywodca bandydow, na ktorego w miasteczku czekal szeryf Cane? Pytanie za 50 tysiecy dolarow (amerykanskich). pzdr P.S. Tylko odpowiedz dawaj natychmiast. Pamietasz, czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bratek Re: high noon revisited IP: *.biaman.pl 27.07.03, 14:13 Gość portalu: wartburg napisał(a): > Gość portalu: bratek napisał(a): > > > > "High Noon" - cztery, piec lat temu przypuszczam. Chodzi o to, zebym tym > razem > > nie mogl sie wykrecic niepamiecią? :) > > Nie krec, bo tylko dolek sobie kopiesz, w ktory wpadniesz. > Ale jesli film ten widziales tak niedawno, to z pewnoscia > pamietasz jeszcze, jak sie nazywal przywodca bandydow, na > ktorego w miasteczku czekal szeryf Cane? > > Pytanie za 50 tysiecy dolarow (amerykanskich). > > pzdr > > P.S. > > Tylko odpowiedz dawaj natychmiast. Pamietasz, czy nie? Mogłbym sprawdzic w trzy sekundy i bys sie nie zorientowal, ze to nie z głowy. ALe przyznaje: nie pamietam. Nazwisko szeryfa za to tak. Kupa szmalu przeszla kolo nosa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg Re: high noon revisited IP: *.pppool.de 27.07.03, 14:20 Gość portalu: bratek napisał(a): > > Mogłbym sprawdzic w trzy sekundy i bys sie nie zorientowal, ze to nie z głowy. > ALe przyznaje: nie pamietam. Nazwisko szeryfa za to tak. > > Kupa szmalu przeszla kolo nosa. Z ust mi to wyjales. Bo ja o sobie moglbym to powiedziec. Daj mi godzine czasu i opisze Ci te historie, jak na to zasluguje... Chcialem sie tylko upewnic, czy rzeczywiscie nie wiesz... Chociaz wiedzialem, ze nie wiesz... to bylo dla mnie oczywiste. Uzbroj sie w cierpliwosc. Odpowiedz za godzine. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: high noon revisited 27.07.03, 14:28 Gość portalu: wartburg napisał(a): > Gość portalu: bratek napisał(a): > > > > > Mogłbym sprawdzic w trzy sekundy i bys sie nie zorientowal, ze to nie z > głowy. > > ALe przyznaje: nie pamietam. Nazwisko szeryfa za to tak. > > > > Kupa szmalu przeszla kolo nosa. > > Z ust mi to wyjales. Bo ja o sobie moglbym to powiedziec. > Daj mi godzine czasu i opisze Ci te historie, jak na to > zasluguje... Chcialem sie tylko upewnic, czy rzeczywiscie > nie wiesz... Chociaz wiedzialem, ze nie wiesz... to bylo > dla mnie oczywiste. Uzbroj sie w cierpliwosc. Odpowiedz > za godzine. > > pzdr Wartburg, a napiszesz Bratkowi tu czy mailem? Bo sama jestem ciekawa o co chodzi :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bratek to było tak... IP: *.biaman.pl 27.07.03, 14:32 kataryna.kataryna napisała: > Gość portalu: wartburg napisał(a): > > > Gość portalu: bratek napisał(a): > > > > > > > > Mogłbym sprawdzic w trzy sekundy i bys sie nie zorientowal, ze to nie > z > > głowy. > > > ALe przyznaje: nie pamietam. Nazwisko szeryfa za to tak. > > > > > > Kupa szmalu przeszla kolo nosa. > > > > Z ust mi to wyjales. Bo ja o sobie moglbym to powiedziec. > > Daj mi godzine czasu i opisze Ci te historie, jak na to > > zasluguje... Chcialem sie tylko upewnic, czy rzeczywiscie > > nie wiesz... Chociaz wiedzialem, ze nie wiesz... to bylo > > dla mnie oczywiste. Uzbroj sie w cierpliwosc. Odpowiedz > > za godzine. > > > > pzdr > > > Wartburg, a napiszesz Bratkowi tu czy mailem? Bo sama jestem ciekawa o co > chodzi :) Chodzi o to, że Wartburg dotarl do półfinalu aniemieckiej wersji "Miliarderów" (czyli do momentu, kiedy pytali o proszki do prania i marki samochodow :) ), a potem zadali mu pytanie o "W samo poludnie". A pech chciał, ze w tym momencie Wartburg akurat nie pamietal... Tylko dlaczego w Niemczech placą dolarami? Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: to było tak... 27.07.03, 14:36 Gość portalu: bratek napisał(a): > kataryna.kataryna napisała: > > > Gość portalu: wartburg napisał(a): > > > > > Gość portalu: bratek napisał(a): > > > > > > > > > > > Mogłbym sprawdzic w trzy sekundy i bys sie nie zorientowal, ze t > o nie > > z > > > głowy. > > > > ALe przyznaje: nie pamietam. Nazwisko szeryfa za to tak. > > > > > > > > Kupa szmalu przeszla kolo nosa. > > > > > > Z ust mi to wyjales. Bo ja o sobie moglbym to powiedziec. > > > Daj mi godzine czasu i opisze Ci te historie, jak na to > > > zasluguje... Chcialem sie tylko upewnic, czy rzeczywiscie > > > nie wiesz... Chociaz wiedzialem, ze nie wiesz... to bylo > > > dla mnie oczywiste. Uzbroj sie w cierpliwosc. Odpowiedz > > > za godzine. > > > > > > pzdr > > > > > > Wartburg, a napiszesz Bratkowi tu czy mailem? Bo sama jestem ciekawa o co > > chodzi :) > > Chodzi o to, że Wartburg dotarl do półfinalu aniemieckiej wersji "Miliarderów" > (czyli do momentu, kiedy pytali o proszki do prania i marki samochodow :) ), a > potem zadali mu pytanie o "W samo poludnie". A pech chciał, ze w tym momencie > Wartburg akurat nie pamietal... Tylko dlaczego w Niemczech placą dolarami? Też pomyślałam, że Wartburg poległ na tym pytaniu w jakimś konkursie. Poczekajmy na pełną historię :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bratek Re: to było tak... IP: *.biaman.pl 27.07.03, 14:52 kataryna.kataryna napisała: > Gość portalu: bratek napisał(a): > > > kataryna.kataryna napisała: > > > > > Gość portalu: wartburg napisał(a): > > > > > > > Gość portalu: bratek napisał(a): > > > > > > > > > > > > > > Mogłbym sprawdzic w trzy sekundy i bys sie nie zorientowal, > ze t > > o nie > > > z > > > > głowy. > > > > > ALe przyznaje: nie pamietam. Nazwisko szeryfa za to tak. > > > > > > > > > > Kupa szmalu przeszla kolo nosa. > > > > > > > > Z ust mi to wyjales. Bo ja o sobie moglbym to powiedziec. > > > > Daj mi godzine czasu i opisze Ci te historie, jak na to > > > > zasluguje... Chcialem sie tylko upewnic, czy rzeczywiscie > > > > nie wiesz... Chociaz wiedzialem, ze nie wiesz... to bylo > > > > dla mnie oczywiste. Uzbroj sie w cierpliwosc. Odpowiedz > > > > za godzine. > > > > > > > > pzdr > > > > > > > > > Wartburg, a napiszesz Bratkowi tu czy mailem? Bo sama jestem ciekawa > o co > > > chodzi :) > > > > Chodzi o to, że Wartburg dotarl do półfinalu aniemieckiej > wersji "Miliarderów" > > (czyli do momentu, kiedy pytali o proszki do prania i marki samochodow :) > ), > a > > potem zadali mu pytanie o "W samo poludnie". A pech chciał, ze w tym momen > cie > > Wartburg akurat nie pamietal... Tylko dlaczego w Niemczech placą dolarami? > > > > Też pomyślałam, że Wartburg poległ na tym pytaniu w jakimś konkursie. > Poczekajmy na pełną historię :) Moglo tez byc tak, ze w czasie podrozy do Wielkiej Brytanii spotkal Carla Foremana, sie zgadali i Foreman zadal mu to pytanie z nagroda (bo on w ogole dziwak musial byc, skoro zadzieral z republikanami i antykomunistami)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bratek DŁUGONOGA ANGIE.... IP: *.biaman.pl 27.07.03, 14:29 Wartburg, to Ty mnie tak zostawiasz na pastwę lekow, wyrzutow (pod wlasnym adresem), niepokojow... ja teraz dzielnie walcze z rozdzialem, zamierzalem walczyc dzielnie z rozdzialem, a Twoj quiz i utrata takiej chmary szmalu rozbily mnie psychicznie zupelnie. Ty tak specjalnie: taki prolongowany odwet za moj quiz w "TYLKO SZCZERZE". Okrutny jestes! "Pewny byłeś" mojej niewiedzy o tym Benie Millerze, czyli brałeś mnie pod włos... A pamietasz , jak sie nazywali gostkowie z "Rio Bravo"? :) Jestem pewien, ze pamietasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg high noon Miller IP: *.pppool.de 27.07.03, 15:15 Bratku, przygotuj sie.... A wiec przeciwnikiem szeryfa Cane'a w najbardziej zmitologizowanym dziele filmowym Hollywood na temat walki dobra ze zlem, jest oprych zwany przez wszystkich Millerem. Nie Mullerem, ani Muellerem, czy Müllerem, tylko wlasnie Millerem. Miller narozrabial w miasteczku wczesniej. Kogos tam zabil, kogos okradl i dostal za to smiesznie niski wyrok. Po odsiedzeniu 3 lat bodajze wraca do miasteczka, zeby sie zemscic na szeryfie Cane, ktory go wsadzil do kicia. Historii nie bede opowiadal jeszcze raz, bo i tak wszyscy ja znaja. Przypadkiem widzialem "High noon" w niemieckiej telewizji pol roku przed ostatnimi wyborami do Sejmu. Uznalem, ze na tej zdumiewajacej zbieznosci nazwisk mozna by zbic niezly kapital polityczny. Akurat wybieralem sie do Warszawy, gdzie skontaktowalem sie natychmiast z ludzmi zwiazanymi z kampania wyborcza PO. Wlasnie tej partii postanowilem podsunac pomysl z wykorzystaniem fragmentow "High Noon". Krotkonogi Kaczynski nie pasowal mi jakos do roli szeryfa Cane. Doszedlem do wniosku, ze lepszy bedzie Olechowski. Kierowalem sie wylacznie wzgledami estetyki filmowej. Tymczasem osly jakies przemadre z PO zaczely mi tlumaczyc, ze to byloby obrzucanie sie blotem, a ponoc w walce politycznej takich rzeczy robic nie nalezy, bo to przynosi rezultaty odwrotne do zamierzonych. Dali mi jednak osobisty adres internetowy Olechowskiego, do ktorego wyslalem e-maila z projektem kampanii wyborczej opartej na "High Noon". Byl to tez rodzaj zabezpieczenia sie, zeby mi tego pomyslu nikt nie ukradl. Ten film ogladany swiezym okiem stawal sie nagle nieprawdopodobna metafora na temat polskiej rzeczywistosci. To zastraszone miasteczko, bezradnosc aparatu sprawiedliwosci, te oprychy, ktore czekaja na stacji na Millera. Tam sa genialne dialogi. Oni bez przerwy pija. Ktorys z nich pyta "Czy Miller juz przyjechal?". "Jeszcze nie, ale jak tylko przyjedzie, miasteczko bedzie nasze", odpowiada mu drugi. Od Olechowskiego nie dostalem nigdy zadnej odpowiedzi. Mysle, ze przelecialo mi kolo nosa tak lekko liczac 50 tysiecy dolarow. Pewnie tez to bylo przyczyna milczenia strategow od kampanii wyborczej z PO. Srodki byly porozdzielane. Rezyser wybitny Kidawa-Blonski, ktoremu te dzialke wczesniej juz przyobiecano, zostal na posterunku. I zrobil kampanie taka, jak te filmy jego, ktore juz po dwoch dniach sie zapomina. A mnie potem szlag trafial. Platforma na tym pomysle z "High Noon" moglaby zarobic co najmniej kilka punktow procentowych. I Miller cieniej musialby przasc teraz. A tak, to mamy to, co mamy. A co najgorsze Miller coraz bardziej upodabnia sie do swojego imiennika z "High Noon" i dzieli sie naszym miasteczkiem z kolesiami. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b your turn IP: *.biaman.pl 27.07.03, 15:27 Ha! Komputer mi pada raz po razm zdaje sie jakis wredny wirus atakuje, psiakrew. Fajny pomysl z Millerem i PO, ale zauważ, że populacja kraju Polska musialaby posiadac pewna wiedze filmowa, zeby to chwycilo... Z drugiej strony - pewnie nie pamietasz, bo bys o tym wspomnial, motyw z "High Noon" byl w kampanii wykorzystany, niedokladnie przeciw-Millerowi, bo wtedy to nie ten cwok byl glownym zagrozeniem. ...A moze pamietasz, kto, kiedy i jak wykorzystal "Hign Noon" w kampanii wyborczej? Podpowiedz: to byla Polska i to bylo po 1989 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: your turn 27.07.03, 15:36 Gość portalu: b napisał(a): > Ha! > Komputer mi pada raz po razm zdaje sie jakis wredny wirus atakuje, psiakrew. > Fajny pomysl z Millerem i PO, ale zauważ, że populacja kraju Polska musialaby > posiadac pewna wiedze filmowa, zeby to chwycilo... > Z drugiej strony - pewnie nie pamietasz, bo bys o tym wspomnial, motyw z "High > Noon" byl w kampanii wykorzystany, niedokladnie przeciw-Millerowi, bo wtedy to > nie ten cwok byl glownym zagrozeniem. > ...A moze pamietasz, kto, kiedy i jak wykorzystal "Hign Noon" w kampanii > wyborczej? Podpowiedz: to byla Polska i to bylo po 1989 roku. Solidarność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bratek Kataryna, Ty to musisz wiedziec! IP: *.biaman.pl 27.07.03, 15:39 > > ...A moze pamietasz, kto, kiedy i jak wykorzystal "Hign Noon" w kampanii > > wyborczej? Podpowiedz: to byla Polska i to bylo po 1989 roku. > > > Solidarność. Wartburg wertuje stare gazety i książki szukajac odpowiedzi, hi hi. Damy mu jeszcze chwilkę? "Solidarnosc" w bardzo oglnym sensie. Kto był szeryfem???? Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Kataryna, Ty to musisz wiedziec! 27.07.03, 15:42 Gość portalu: bratek napisał(a): > > > > ...A moze pamietasz, kto, kiedy i jak wykorzystal "Hign Noon" w kampa > nii > > > wyborczej? Podpowiedz: to byla Polska i to bylo po 1989 roku. > > > > > > Solidarność. > > > Wartburg wertuje stare gazety i książki szukajac odpowiedzi, hi hi. Damy mu > jeszcze chwilkę? > > "Solidarnosc" w bardzo oglnym sensie. Kto był szeryfem???? Wałęsa. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Kataryna, Ty to musisz wiedziec! 27.07.03, 15:45 kataryna.kataryna napisała: > Gość portalu: bratek napisał(a): > > > > > > > ...A moze pamietasz, kto, kiedy i jak wykorzystal "Hign Noon" w > kampa > > nii > > > > wyborczej? Podpowiedz: to byla Polska i to bylo po 1989 roku. > > > > > > > > > Solidarność. > > > > > > Wartburg wertuje stare gazety i książki szukajac odpowiedzi, hi hi. Damy m > u > > jeszcze chwilkę? > > > > "Solidarnosc" w bardzo oglnym sensie. Kto był szeryfem???? > > > Wałęsa. To znaczy nie do końca Wałęsa, bo na plakacie Gary Cooper oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b Re: Kataryna, Ty to musisz wiedziec! IP: *.biaman.pl 27.07.03, 15:46 kataryna.kataryna napisała: > Gość portalu: bratek napisał(a): > > > > > > > ...A moze pamietasz, kto, kiedy i jak wykorzystal "Hign Noon" w > kampa > > nii > > > > wyborczej? Podpowiedz: to byla Polska i to bylo po 1989 roku. > > > > > > > > > Solidarność. > > > > > > Wartburg wertuje stare gazety i książki szukajac odpowiedzi, hi hi. Damy m > u > > jeszcze chwilkę? > > > > "Solidarnosc" w bardzo oglnym sensie. Kto był szeryfem???? > > > Wałęsa. Kulą w płot! Mazowiecki oczywiście, w kampanii prezydenckiej - jakżeby posturą miał Walesa stac sie Kane'em??? Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Kataryna, Ty to musisz wiedziec! 27.07.03, 15:54 Gość portalu: b napisał(a): > kataryna.kataryna napisała: > > > Gość portalu: bratek napisał(a): > > > > > > > > > > ...A moze pamietasz, kto, kiedy i jak wykorzystal "Hign Noo > n" w > > kampa > > > nii > > > > > wyborczej? Podpowiedz: to byla Polska i to bylo po 1989 rok > u. > > > > > > > > > > > > Solidarność. > > > > > > > > > Wartburg wertuje stare gazety i książki szukajac odpowiedzi, hi hi. D > amy m > > u > > > jeszcze chwilkę? > > > > > > "Solidarnosc" w bardzo oglnym sensie. Kto był szeryfem???? > > > > > > Wałęsa. > > Kulą w płot! Mazowiecki oczywiście, w kampanii prezydenckiej - jakżeby posturą > miał Walesa stac sie Kane'em??? Naprawdę? Dałabym sobie rękę uciąć, że to z wyborów czerwcowych w 89. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b ... IP: *.biaman.pl 27.07.03, 15:58 kataryna.kataryna napisała: > Naprawdę? Dałabym sobie rękę uciąć, że to z wyborów czerwcowych w 89. Teraz Wy zasiewacie watpliwosci w mym umusle. Ja bym dal sobie reke uciac, ze to byla kampania Mazowieckiego - to na stowe. A w takim razie prezydencka, nie "kontraktowa" chyba, no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: ... 27.07.03, 16:06 Gość portalu: b napisał(a): > kataryna.kataryna napisała: > > Naprawdę? Dałabym sobie rękę uciąć, że to z wyborów czerwcowych w 89. > > Teraz Wy zasiewacie watpliwosci w mym umusle. Ja bym dal sobie reke uciac, ze > to byla kampania Mazowieckiego - to na stowe. A w takim razie prezydencka, > nie "kontraktowa" chyba, no nie? No tośmy sobie nawzajem wątpliwości posiali :) Chyba się zawezmę i znajdę bo już sama nie wiem. Byłam pewna, że z kontraktowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b Re: ... IP: *.biaman.pl 27.07.03, 16:08 ja mam przed oczami duzy czarno-bialy plakat z Gary Cooperem (cala sylwetka). Na pewno bylo jakies nawiazanie do Tadeusza. Myslalem, ze moze nawet mam gdzies ten plakat (bo rozlepialem plakaty Tadeusza), ale nie znajduję. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Wątpliwości rozwiane 27.07.03, 16:10 Wątpliwości rozwiane :) www.theartofposter.com/RED/Red.htm Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Wątpliwości rozwiane - poprawka 27.07.03, 16:12 kataryna.kataryna napisała: > Wątpliwości rozwiane :) > > > www.theartofposter.com/RED/Red.htm Link kiepsko działa. Po lewej stronie są plakaty, zjechać na sam dół, kliknąć na Coopera, powiększyć i nie mieć wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bratek Re: Wątpliwości rozwiane IP: *.biaman.pl 27.07.03, 16:17 kataryna.kataryna napisała: > Wątpliwości rozwiane :) > No to zwracam honor. Dlatego nie znalazłem plakatu z Mazowieckim:) Cholerka, czas sie okrutnie obchodzi z moją pamiecią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg Re: your turn IP: *.pppool.de 27.07.03, 15:47 Gość portalu: b napisał(a): > Ha! > Komputer mi pada raz po razm zdaje sie jakis wredny wirus atakuje, psiakrew. > Fajny pomysl z Millerem i PO, ale zauważ, że populacja kraju Polska musialaby > posiadac pewna wiedze filmowa, zeby to chwycilo... > Z drugiej strony - pewnie nie pamietasz, bo bys o tym wspomnial, motyw z "High > Noon" byl w kampanii wykorzystany, niedokladnie przeciw-Millerowi, bo wtedy to > nie ten cwok byl glownym zagrozeniem. > ...A moze pamietasz, kto, kiedy i jak wykorzystal "Hign Noon" w kampanii > wyborczej? Podpowiedz: to byla Polska i to bylo po 1989 roku. Bo "High Noon" nadaje sie idealnie do wykorzystania. O tej kampanii z 1989 oczywiscie wiedzialem, ale ta moja bylaby - nie chce byc nieskromny, ale musze to napisac - duzo lepsza. I to nie ze wzgledu na to, ze moja, tylko na Millera. Argument, ze narod nasz ciemny jak tabaka klasyki filmowej nie znajacy w "High Noon" by sie pogubil tez w owym czasie wielokrotnie slyszalem, ale sie z nim nie zgadzam. Tego filmu nie trzeba znac, zeby natychmiast wiedziec, o co chodzi. Wystarczy pokazac ktorakolwiek ze scen. Na tym polega m.in. jego wielkosc. Poza tym w okresie poprzedzajacym wybory mozna bylo przypomniec "High Noon" telewidzom. Jezeli juz nie w publicznej, ktora moglaby zwietrzyc pismo nosem i blokowac, to w zaprzyjaznionym TVN. Jestem przekonany, ze ta kampania kosztowalaby Millera co najmniej pare punktow procentowych. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: your turn 27.07.03, 15:57 Gość portalu: wartburg napisał(a): > Gość portalu: b napisał(a): > > > Ha! > > Komputer mi pada raz po razm zdaje sie jakis wredny wirus atakuje, psiakre > w. > > Fajny pomysl z Millerem i PO, ale zauważ, że populacja kraju Polska musial > aby > > posiadac pewna wiedze filmowa, zeby to chwycilo... > > Z drugiej strony - pewnie nie pamietasz, bo bys o tym wspomnial, motyw > z "High > > Noon" byl w kampanii wykorzystany, niedokladnie przeciw-Millerowi, bo wted > y > to > > nie ten cwok byl glownym zagrozeniem. > > ...A moze pamietasz, kto, kiedy i jak wykorzystal "Hign Noon" w kampanii > > wyborczej? Podpowiedz: to byla Polska i to bylo po 1989 roku. > > Bo "High Noon" nadaje sie idealnie do wykorzystania. O tej kampanii > z 1989 oczywiscie wiedzialem, ale ta moja bylaby - nie chce byc > nieskromny, ale musze to napisac - duzo lepsza. I to nie ze wzgledu > na to, ze moja, tylko na Millera. Argument, ze narod nasz ciemny jak > tabaka klasyki filmowej nie znajacy w "High Noon" by sie pogubil > tez w owym czasie wielokrotnie slyszalem, ale sie z nim nie zgadzam. > Tego filmu nie trzeba znac, zeby natychmiast wiedziec, o co chodzi. > Wystarczy pokazac ktorakolwiek ze scen. Na tym polega m.in. jego > wielkosc. Poza tym w okresie poprzedzajacym wybory mozna bylo > przypomniec "High Noon" telewidzom. Jezeli juz nie w publicznej, > ktora moglaby zwietrzyc pismo nosem i blokowac, to w zaprzyjaznionym > TVN. Jestem przekonany, ze ta kampania kosztowalaby Millera > co najmniej pare punktow procentowych. > > Pozdrawiam Pomysł świetny, aż dziw, że nie skorzystali. Nie da się walczyć z gruszkami na wierzbie wyłącznie programem, trzeba też umiejętnie pograć na emocjach. Jak mówią piłkarze - gra się tak jak przeciwnik pozwala. Może podsuniesz ten pomysł za dwa lata? Unii Wolności na przykład, bo oni są sztywni do przesady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bratek o ideałach IP: *.biaman.pl 27.07.03, 16:06 > > Pomysł świetny, aż dziw, że nie skorzystali. Nie da się walczyć z gruszkami na > wierzbie wyłącznie programem, trzeba też umiejętnie pograć na emocjach. Jak > mówią piłkarze - gra się tak jak przeciwnik pozwala. Może podsuniesz ten pomysł > > za dwa lata? Unii Wolności na przykład, bo oni są sztywni do przesady. Jak to sie sklada, ze wszyscy fajni ludzie sa albo sympatykami Unii Wolnosci, albo - w ostatecnzosci - Platfromy Ob. ? :) Pomysl swient tak czy inaczej - ja bym go kupil od razu, no bo bylby wstyd gdyby milosnik westernow tego nie zrobil. A'propos sztywnosci UW. Moj znajomy byl na spotkaniu osiedlowej (czy dzielnicowej, sam nie wiem, jak ona sie dzieli. A moze to byla ogolnobialostocka? no, nie pamietam, ale to szczegoł) Unii Wolnosci w moim miescie. To bylo miesiac czy dwa przed referendum europejskim. Prezentowano dwa plakaty. w ktorych Unia W. zachecala do wstepowania do Unii E. Pierwszy przedstawial ksiedza podajacego reke juz nie pamietam komu (moze rolnikowi?) i mowiacego, ze tak, do Unii trzeba wejsc. Unia W. w dziedzinie propagandy zawsze przedstawiala sie wiarygodnie :) Drugi plakat przedstawial zdaje sie calujaca sie pare i z tego calowania mialo wynikac jednoczenie sie z UE, szczegolow nie pamietam. W kazdym razie "Warszawa" przyslala tylko jeden plakat (jedną sztuke doslownie) i kilkadziesiat malych ulotek ze zdjeciem pary. Dzialacze uchwalili, ze to jednak nie pojdzie z jakichstam powodow. Jeden z uczestnikow zabral glos w sprawie programu Unii i wymyslenia atrakcyjnego dla progamu opakowania, tak zeby nie przerznąć kolejnych wyborów. Przewodniczący zgasił go gromkim: "Partia teraz nieważna, my się właczamy w kampanie prounijną!" Niech wiec sie nikt nie dziwi, ze Unia W. w sejmie nie występuje. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: o ideałach 27.07.03, 16:17 Gość portalu: bratek napisał(a): > > > > > Pomysł świetny, aż dziw, że nie skorzystali. Nie da się walczyć z gruszkam > i > na > > wierzbie wyłącznie programem, trzeba też umiejętnie pograć na emocjach. Ja > k > > mówią piłkarze - gra się tak jak przeciwnik pozwala. Może podsuniesz ten > pomysł > > > > za dwa lata? Unii Wolności na przykład, bo oni są sztywni do przesady. > > Jak to sie sklada, ze wszyscy fajni ludzie sa albo sympatykami Unii Wolnosci, > albo - w ostatecnzosci - Platfromy Ob. ? :) > Pomysl swient tak czy inaczej - ja bym go kupil od razu, no bo bylby wstyd > gdyby milosnik westernow tego nie zrobil. > A'propos sztywnosci UW. Moj znajomy byl na spotkaniu osiedlowej (czy > dzielnicowej, sam nie wiem, jak ona sie dzieli. A moze to byla > ogolnobialostocka? no, nie pamietam, ale to szczegoł) Unii Wolnosci w moim > miescie. To bylo miesiac czy dwa przed referendum europejskim. Prezentowano dwa > > plakaty. w ktorych Unia W. zachecala do wstepowania do Unii E. Pierwszy > przedstawial ksiedza podajacego reke juz nie pamietam komu (moze rolnikowi?) i > mowiacego, ze tak, do Unii trzeba wejsc. Unia W. w dziedzinie propagandy > zawsze przedstawiala sie wiarygodnie :) > Drugi plakat przedstawial zdaje sie calujaca sie pare i z tego calowania mialo > wynikac jednoczenie sie z UE, szczegolow nie pamietam. W kazdym > razie "Warszawa" przyslala tylko jeden plakat (jedną sztuke doslownie) i > kilkadziesiat malych ulotek ze zdjeciem pary. Dzialacze uchwalili, ze to jednak > > nie pojdzie z jakichstam powodow. > Jeden z uczestnikow zabral glos w sprawie programu Unii i wymyslenia > atrakcyjnego dla progamu opakowania, tak zeby nie przerznąć kolejnych wyborów. > Przewodniczący zgasił go gromkim: "Partia teraz nieważna, my się właczamy w > kampanie prounijną!" Niech wiec sie nikt nie dziwi, ze Unia W. w sejmie nie > występuje. Największym problemem Unii W. jest konsekwentne przecenianie mądrości wyborcy i za duży szacunek do niego, politycy Unii nie wiedzieć czemu tkwią od lat w przekonaniu, że wyborca jest mądry i decyzje podejmuje bo wnikliwej analizie porównawczej programów różnych partii. A wyborca nie chce programu, tylko gruszek na wierzbie, ewentualnie obietnic puszczenia w skarpetkach wszystkich bogatszych od niego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b o Jacku IP: *.biaman.pl 27.07.03, 16:22 > Największym problemem Unii W. jest konsekwentne przecenianie mądrości wyborcy i > > za duży szacunek do niego, politycy Unii nie wiedzieć czemu tkwią od lat w > przekonaniu, że wyborca jest mądry i decyzje podejmuje bo wnikliwej analizie > porównawczej programów różnych partii. A wyborca nie chce programu, tylko > gruszek na wierzbie, ewentualnie obietnic puszczenia w skarpetkach wszystkich > bogatszych od niego. Owo przecenianie mądrości wyborcy jest dowodem czystej glupoty, takiej sokratejskiej postawy naiwnego intelektualisty... Pamietam, od czego Kuron zaczynal swoja kampanie wyborcza: od opracowania przy pomocy sztabu "ekspertow" programu dla Polski. MIalo to zapewne kilkaset stron, nigdy na oczy nie widzialem, nie chcialem widziec i poza tym "sztabem ekspertow" nikt inny nie widzał pewnie też. Glosowałem, oczywiscie, za Jackiem, ale dlatego że nie potrzebowałem zadnych dodatkowanych argumentów - tylko że to był jedyny rozsadny wybor (może Gronkiewicz Walz byłaby drugim, ciut mniej madrym, wyborem). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg High Noon Miller IP: *.pppool.de 27.07.03, 16:22 kataryna.kataryna napisała: > > Pomysł świetny, aż dziw, że nie skorzystali. Nie da się walczyć z gruszkami na > wierzbie wyłącznie programem, trzeba też umiejętnie pograć na emocjach. Jak > mówią piłkarze - gra się tak jak przeciwnik pozwala. Może podsuniesz ten pomysł > > za dwa lata? Unii Wolności na przykład, bo oni są sztywni do przesady. Ciesze sie, ze Ty tez tak to odbierasz. Ja bylem wtedy przekonany, ze beda mi to jesc z reki. Ale zdaje sie, ze bylem dosc naiwny. Zawsze kiedy w gre wchodza pieniadze (a nie chcialem dawac im tego za darmo), zaczynaja dziac sie dziwne rzeczy. Instytucje rzadza sie swoimi prawami, ktore z pojeciami rozsadku i wartosci czesto niewiele maja wspolnego. Ale wydaje mi sie, ze tego Benny Millera z "High Noon" mozna by niezle wygrac w publicystyce antymillerowskiej. Np. zasugerowany przeze mnie juz zwrot "High Noon Miller" (po polsku - Miller z "W samo poludnie"), pomijajac juz kolejna zabawna zbieznosc, ze brzmi troche jak "heil Miller", moglby Leszka niezle zdenerwowac. Moze by mu przykleic taka latke?. Zdaje sie, ze sobie na nia zasluzyl. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
oszolom.z.rm [...] 27.07.03, 04:31 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
oszolom.z.rr.m dlaczego chce3sz byc pomyjami katatu.kataru to na 27.07.03, 07:12 jaj czesc powtarzasz sie? basiu basiu? A czy jestes basiu bladynka? Jakie to ty filmiki blad dziecie ogladasz? Chyba nie, zadne wyzwolone, rodzice nie pozwalaja! Odpowiedz Link Zgłoś