leje-sie
20.11.07, 21:57
Nuuuda
Nic
Puchy
Te wszystkie rozrywki codzienne, do których przyzwyczaiły nas rządy Boskiego
Jarosława, te wybuchające w odstępach nieregularnych bomby, afery, potknięcia,
głupstwa odeszły w niepamięć.
Konferencje prasowe ministra tego i owego z cytatami wzbogacającymi skarbiec
rodzimej mowy.
Pełne tajemnej, ezoterycznej głębi jarosławskie "porażające fakty"*,
insynuacje, pomówienia, niedopowiedzenia i zawieszanie głosu.
Tajne zawiązywanie rządów, odwoływanie i powoływanie ministrów, nagłe zwroty
sojuszy, koalicjanci wyciągani z kryminału i na powrót tam wędrujący.
Śmichy chichy z nieporadności intelektualnej nadrabianej butą przybocznych
Genialnego Stratega.
Publika się nudzi, publika chce igrzysk?
A cóż nam rzeczywistość oferuje? Niewypał z II WŚ w ścianie.
Jeszcze najwierniejsci z wiernych i najostatniejszy z ostatnich próbują
uciekać w krainę marzeń i profecji i nie mając do czego się przyczepić snują
ponure fantazje o tym, co się dopiero ma stać i czarne wizje nieszczęść, które
spadną na Polskę w przyszłości(odsyłam do wpisów znanych głuptasków, głupstw
nie kolekcjonuję).
Jeszcze jakieś komedie rozgrywają się w ostatnim bastionie pisowskiej władzy,
między Karową a Krakowskim Przedmieściem, dziwne, straszne, niewiarygodne
dochodzą stamtąd sygnały, ale nawet zawodowym wróżbitom nie chce się ich
tłumaczyć.
Jeszcze niebywały Jarosław daje niebywałe wywiady, harcerze PiSu organizują
nie do ogarnięcia ludzkim rozumem.
Ale kogo to naprawdę obchodzi?
Koniec zabawy, czas zdjąć z głów karnawałowe śmieszne kapelusiki, czy też
raczej ośle czapki.
Nudno, nudniej niż w Szwajcarii czy innej Belgii.
*Tak w ogóle - czy któryś z porażających faktów został zweryfikowany i
potwierdzony?