Dodaj do ulubionych

Korwin-Mikke

28.11.07, 09:37
Dziennikarz wyborczej pisze:
'Korwin-Mikke - znany z ekstremalnych wypowiedzi o wszystkim - obraził sędziów
Sądu Najwyższego w NAJOBRZYDLIWSZY sposób, wymyślając im od "sk...synów".'

Dlaczego dziennikarz decyduje za nas i urabia nasza opinie? Czy
najobrzydliwszy? A moze nie obrazil? Moze by jednak napisac cos wiecej o
sprawie, bez emocji i subiektywnych ocen? Przydaloby sie, bo inaczej nigdy nie
pozbedziecie sie opinii szmatlawca.

Podobna sprawa byla w ta flaga Jagiellonii z czerwona piescia trzymajaca race.
Dziennikarz napisal ze mecz zostal SLUSZNIE przerwany bo biala piesc to znak
rasistowski!

Wybiórczacy, nie myslcie za nas. Opiszcie fakt i dajcie ludziom wolnosc do
wyrobienia sobie wlasnej opini. Nie potrzebujemy sugestii co jest sluszne a co
nie.
Obserwuj wątek
    • klip-klap kompromitacja sedziow SN i po sprawie 28.11.07, 13:41
      Bo jak inaczej nazwac zamiecenie sprawy pod dywan.


      "Wszystkich zawiadamiam (przepraszam, byłem pewien, że to zrobiłem to o 14.30,
      gdy wieszałem wpis będąc jeszcze na sądowym korytarzu), że sprawa o nazwanie
      tych trzech *********** odzianych w togi Sędziów SN: "********nami" trwała
      1'30". Została najpierw utajniona, a następnie (jeszcze nieprawomocnie)
      umorzona, gdyż wg.TK obraza "funkcjonariusza państwa" jest ścigana z urzędu
      tylko wtedy, gdy jest uczyniona publicznie - i to wtedy, gdy funkcjonariusz
      funkcjonuje. A ja Ich obraziłem w Ich wolnej chwili. A oskarżenia prywatnego
      chyba nie będzie, bo ci trzej przestępcy w togach nawet nie raczyli odpowiedzieć
      na skierowane do Nich pismo Sądu - podobnie, jak olali cztery wyroki uznające
      p.Mariana Jurczyka agentem SB i ogłosili Urbi & Orbi, że p.Jurczyk OCZYWIŚCIE
      nie był agentem, hańbiąc instytucję Sadu Najwyższego.

      Ciekawostka: w międzyczasie Sąd Cywilny uznał, że p.Jurczyk oczywiście był
      agentem! Są jeszcze sędziowie w Szczecinie!

      Na sprawie był tylko fotoreporter - oraz Pan, który przyszedł, bo przeczytał o
      procesie na blogu. Po raz pierwszy był na rozprawie sądowej - i nie mógł się
      nadziwić: rozpoczęła się co do sekundy i po półtorej minuty skończyła! A tyle
      się nasłuchał o opieszałości i niesprawności polskich sądów... "
      korwin-mikke.blog.onet.pl/2,ID269631764,index.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka