Dodaj do ulubionych

Zamęt w PiS rośnie

29.11.07, 09:01
Powoli staje leninowskie - kto kogo? Bolszewicy czy mienszewicy?

Twardnieje trójca od trockizmu - Dorn, Ujazdowski, Zalewski. Zaczyna
się otwarta wojna z Kaczorem i jego świtą. To w sumie kilkunastu
osobników pozbawionych jakiegokolwiek autorytetu, typu Karski,
Gosiewski.

Nie byliby na tyle głupi jak Marek Jurek, gdyby wszczynali tę wojnę
bez poparcia dużej frakcji w PiS. Kilkudziesięciu posłów.

Wkrótce ten spór się rozstrzygnie - albo PiS się rozleci, albo
Kaczor ustąpi. Innej możliwości nie ma.

Bo pisiorki, pomimo wrodzonej głupoty, już zrozumieli. Baca przez
soczystą łąkę zaprowadził ich prosto do rzeźni. Teraz chce przerobić
na szaszłyki.
Obserwuj wątek
    • kronopio77 Re: Zamęt w PiS rośnie 29.11.07, 09:31
      Jak to w takich wypadkach bywa - w krótkim okresie wygrają szuje, w
      dłuższym - straci caly PiS. I dobrze.
    • jrjrjr Re: Zamęt w PiS rośnie 29.11.07, 09:49
      Kaczor Jarek zawzięcie piłuje gałąź, na której sam siedzi.
      Czekamy, kiedy spadnie.
      • haen1950 To należy koniecznie przeczytać 29.11.07, 09:52
        Szanowny panie Ludwiku Dorn,

        W odpowiedzi na Pana pretensjonalny apel skierowany w stronę mojej
        skromnej
        osoby, odpowiadam w języku Pana kompleksów, aby efekt odpowiedzi nie
        pozostawiał
        wątpliwości, co Pan i Pana Pan mi może. Pan i Pana Pan reprezentuje
        skatologiczną wizję patriotycznego hedonizmu, opartego na
        lubrykatorze doznań
        narodowościowych. Ekspiacja związana z autorską profanacją tabu,
        jest cedowana
        na opozycyjne desygnaty, co powoduje syntetyczność aksjologii
        bazującej na
        doktrynie władzy jako celu nadrzędnego. Personalistyczne odwołania
        do zjawisk
        umocowanych w eklektycznej rzeczywistości historycznej, komponuje
        obraz winy
        zbiorowej podzielonej na indywidualne kary. Aksjomaty w obszarze
        teorii redukują
        się do poziomu erzaców działań, co zaciera granice między wywołanym
        skutkiem,
        zwykle niepożądanym, a błędnie zdefiniowanymi przyczynami.

        Synkretyczne dążenie do synekury moralnej, odzwierciedla labilność
        etosu i
        polaryzację celów, które w istocie są zastępowane półśrodkami.
        Etymologia
        pierwotnych znaczeń ulega defraudacji i ustępując miejsca
        rustykalnej formie
        przekazu, mającej unormować, wręcz umożliwić relacje między
        dekodującymi
        komunikaty, czyli odbiorcami dysponującymi śladową percepcją (wg
        nadawcy) i
        źródłem komunikatu, którego aspiracje i nieco większy potencjał (wg
        nadawcy),
        wyrażony pompatycznością ego, nie powinien zrażać odbiorców. Proces
        wymiany
        myśli między skomunikowanymi ośrodkami, ma charakter emocjonalnego
        ekwiwalentu
        regulującego deficyt intelektualny, w tym wypadku pojmowany jako
        agregat
        możliwości. Ten rodzaj ujmowania imponderabiliów władzy w ramach
        przekazu
        redukcji pojęć i znaczeń oddaje sensu stricte aurę popkulturowej
        wizji
        oskalpowanej do poziomu archetypu, sprowadzonej do alienacji i
        kontestacji
        cywilizacji. Procesy adaptacyjne nie leżą już w sferze kompetencji
        ich twórców,
        zaczęły odgrywać samodzielną rolę, stały się produktem ubocznym
        zaniedbań. Czy
        kolejny etap inflacji sacrum wywoła etiolację odwiecznego katalogu
        myśli
        prostych, ale dotąd uznawanych za wartość i genezę narodowego
        kapitału? Czy już
        możemy mówić o etapie, w którym rzeczy dzieją się deus ex machina?

        W fizykalnym patosie odzwierciedlona determinanta archetypicznych i
        totemicznych
        zabobonów definiuje formację PiS jako popkulturową redukcję tradycji
        rozumianej
        w ujęciu klasycznym. Epistolarny charakter werbalnego przekazu
        asymiluje
        toksyczną semantykę obrzezaną z wielokulturowości, a przez to
        funkcjonalności w
        obszarze dydaktycznym i na płaszczyźnie kongenialności znaczeń,
        chciałoby się
        rzec endemicznych desygnatów. Paradygmat afirmacji postępu
        definiowany jako
        scholastyczny dogmat pragnień, pozostaje w jawnej sprzeczności z
        zamierzonym i
        nieuzyskanym efektem indoktrynacji progenitury. Co zajmujące w tej
        wyeksponowanej hekatombie celów ukrytych, to subiektywna ocena
        porażki
        przewartościowana do poziomu cum laude, a to z kolei określa
        okultację dążeń.

        Symbiotyczne próby spłaszczania dyfamacyjnego przekazu, przy
        jednoczesnym
        odwoływaniu się do koncyliarności adwersarzy, wywołuje reakcje
        ambiwalentnej
        huśtawki nastrojów, od groteski do agresji, w tym wypadku
        sprowadzonej do
        funkcji odruchów obronnych. Swoista interlingua będąca w swej
        semiotycznej i
        fonetycznej kontrowersyjności niczym innym jak, a prima vista
        prymitywizacją
        idei wywołuje konflikt introwertyczny, mimo że wektor progresywnego
        komunikatu
        skierowany jest na zewnątrz. Patrząc na problematykę Pańskiego,
        złożonego w swej
        prostocie interwału pojęć, można by zaryzykować stwierdzenie, iż w
        wyniku
        zatracenia dystansu emocjonalnego między Panem i Pana Panem
        nastąpiło sprzężenie
        zwrotne ad personam. Pańska formacja w sensie formalnym, i co za tym
        idzie
        merkantylnym przestała chronić katalog Pańskich uzurpacji, w ścisłym
        związku z
        Pana porażką pozostaje zdefiniowana w sanskrycie Karaczakra. Pański
        uzus jest
        modelowym przykładem sublimacji, nie ma etapów pośrednich w Pańskim
        przejściu od
        zenitu do nadiru.

        Parafrazując i personifikując syntezę pańskich laudacji pod moim
        adresem z
        przygnębieniem konstatuję, że ów pakiet jest projekcją Pańskich
        konfabulacji
        zakotwiczonych w kurczliwym intelektualnym libido, natomiast logika
        Pańskiego
        parytetu emocji zaczyna pełnić funkcję autodestruktywnej erozji
        potencjału.
        Kończąc przewód, który z natury rzeczy musiał odwoływać się nie
        tylko do
        egzegezy Pańskich intencji, ale i do riposty Pańskich anatem
        ciśniętych ad hoc,
        pragnę Pana zapewnić, że Pańska historia wieńczy się nieuchronnie w
        postaci nie
        pozostawiającej wątpliwości, czym Pańskie dotychczasowe aspiracje
        były i co z
        nich pozostało. Wobec powyższego nie należy okazywać pakietu uczuć
        osadzonego w
        imadle depresji, wspieranej przez immatrykulację definitywnej
        porażki.
        Prolonguję nadzieje, że plebejskość Pańskich postaw ulegnie presji
        majaczącego w
        odległej perspektywie intelektu. Pragnę Pana pocieszyć, w chwili
        zasłużonej
        alienacji, że nic to panie Ludwiku, wobec Pańskiego Pana, Pan
        jedynie stracił
        wszystko, posiadając mało, Pański Pan ma przed sobą spotęgowaną do
        granic
        fizycznego bólu, powtórkę z rozrywki, jakiej dostarczył Pan swoją
        odchodzącą
        osobą mnie, wykształciuchowi. Pański Pan, w odpowiedzi na jego
        koniec, uzyska w
        trybie. Już dziś można kategoryzując i antycypując stwierdzić, że
        ciskanie razów
        pod adresem całej Pańskiej byłej i obecnej Pana Pana formacji, to
        tir aux
        pigeons. Kłaniam sie nisko, nie rozpaczając nad Pańskim finitum i
        uwadze polecam
        moja dotychczasową i obecną profetyczną precyzję.

        Podpisano

        Wielce Szanowny Pan Wyszktałciuch Matka Kurka

        Ja nic z tego zrozumiałem, ale całkowicie się zgadzam.
        • scoutek Re: To należy koniecznie przeczytać 29.11.07, 10:07
          :))))))))))))))))))))
        • cassidy_i Re: To należy koniecznie przeczytać 29.11.07, 10:21
          To jest jakaś diagnoza psychiatryczna czy może raczej ocena
          subiektywna?
          Co by to nie było jest dobre samo w sobie.
          Gdzie te teksty można przeczytać w całości?
          • haen1950 Re: To należy koniecznie przeczytać 29.11.07, 10:47
            To się kiepsko wkleiło. Nie do czytania. Jest to pamflet na używanie
            języka przez przygłupów, którzy niewiele rozumieją jak relacje
            międzyludzkie i tzw. prawo sankcjonuje idiotów politycznych.

            A składają prostą i treściwą przysięgę. W Tusku nadzieja, że to
            odmieni. Robi takie wrażenie.

            Może nie tylko Tusk. Zaliczam do ekipy Pawlaka i Komorowskiego. Oni
            mają plan. Tusk ich tylko do niego przekonał.
          • elzunia3 Re: To należy koniecznie przeczytać do cassidy_i 29.11.07, 11:36
            www.matka-kurka.net
            • cassidy_i Re: To należy koniecznie przeczytać do cassidy_ 29.11.07, 13:14
              elzunia3 napisała:

              > www.matka-kurka.net

              Dzięki.Już znalazłam.
        • prawieemeryt Re: To należy koniecznie przeczytać 10.03.08, 08:31
          Czy to nie pisała przypadkiem aby niejaka Pani Staniszkis.
          Przepraszam za wyrażenie - profesor.
      • of.woman.born Lulajże kaczuszko na wysokim drzewie 29.11.07, 13:35
        jrjrjr napisał:

        > Kaczor Jarek zawzięcie piłuje gałąź, na której sam siedzi.
        > Czekamy, kiedy spadnie.

        Drzewem wiatr kołysze, kaczuszką kolebie
        A gdy gałąź pęknie, wtedy będzie pięknie.

        Kurt Vonnegut
        • 440417mz Re: Lulajże kaczuszko na wysokim drzewie 29.11.07, 14:16
          Kto trzęsie PiSowym drzewem,nie znaczy że trzęsie całym lasem PiSuarów.
          • rickky Re: Lulajże kaczuszko na wysokim drzewie 29.11.07, 15:24
            440417mz napisał:

            > Kto trzęsie PiSowym drzewem,nie znaczy że trzęsie całym lasem PiSuarów.

            E tam, wystarczy że potrzęsie sie drzewem, na którym siedzi Jarosław.
            Reszta drzew się nie liczy.
        • prawieemeryt Re: Lulajże kaczuszko na wysokim drzewie 10.03.08, 08:33
          Słusznie. Nie rymować.
    • marouder.eu Zje sie, ze renifer Rudolf Czerwony-Nos.. 29.11.07, 11:48
      ...Karski juz nie chce robic za partyjnego sedziego trojcy nieswietej:)

      Efekt wypowiedzi Ujazdowskiego i Czazastego:)
      • gejowy.kaczucha Re: renifer Rudolf 10.03.08, 06:42
        tinyurl.com/2apaua
    • marouder.eu Errata>>"Zdaje sie"...w tytule../nt 29.11.07, 11:48

    • bogucjusz Róbmy koszulki - "Nie płakałem po PiS" :-) n/t 29.11.07, 13:55
    • haen1950 Perwersja jest duża 29.11.07, 14:10
      gdy taka sprzedajna menda jak Karski wyrzuca z partii Dorna,
      Ujazdowskiego, Zalewskiego.

      Jakby na to nie patrzeć, Kaczory żegnają się ze swym mizernym, ale
      udokumentowanym mitem Solidarności.

      Jak się do tego posuną, to już tylko sztandary Rydzyka im zostaną.
      • koperczak5 Re: Perwersja jest duża 29.11.07, 15:12
        Nie znęcajcie się nad nieszczęsnym Karskim! Nie dość, że Matka
        Natura poskąpiła mu urody i rozumu, to jeszcze nazywa się prawie jak
        pisi bulterier!
    • piglowacki Zamęt w PiS rośnie 29.11.07, 17:53

      …”pan Karski był członkiem PC, był członkiem PC w bardzo trudnych czasach. Jak
      raz go uznałem za partyjnego kolegę, to nadal jest moim partyjnym kolegą”…

      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

      Stary PC WIARUS jeszcze chyba nie wie, że PRON Karski będzie sądził SCHIZMATYKÓW
      P(i)C SEKTY w trybie ZAOCZNYM. !!!!!!!!

      A za to WYZNANIE Żelaznego Ludwika, że P(i)C SEKTA Populisty i Socjotechnika BEZ
      ZASAD nie ma ZAPLECZA INTELEKTUALNEGO:

      …”Jeżeli się tego typu odwodów nie ma, jeżeli podstawowym narzędziem komunikacji
      z opinią publiczną, ze społeczeństwem jest sama partia i jej ludzie, to trzeba
      uprawiać politykę inną.”…

      i że w P(i)C SEKCIE okrutny DESPOTYZM (niech was nie zmyli ten czas przyszły):

      …”No bo partia wąska, partia zamknięta, partia dająca sygnał, że rządzi się nią
      i decyzje się podejmuje w niej w sposób, nazwijmy to, adiutancko-pretoriański, a
      jest takie niebezpieczeństwo, może przekonać do siebie kilkanaście procent, ale
      nie 30-35% czy więcej.”…

      to go „oczywista oczywistość” he, he, he INTELIGENT ŻOLIBORSKI za JAJA POWIESI.

      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

      „Konflikt tam, gdzie być nie powinien”
      www.polskieradio.pl/jedynka/sygnalydnia/?id=12048

      …”L.D.: …. wprawdzie Jarosław Kaczyński i jego otoczenie usiłuje mnie per fas et
      nefas wyrzucić mnie z mojej partii, no, tutaj dedykuję im frazę z sądu nad don
      Kichotem: Łatwo się mnie nie pozbędziecie, ale żeby mnie wyrzucić z klubu, to to
      musi przegłosować klub, a z tym mogłyby być niejakie trudności?”…

      …”J.K.: Czy Paweł Zalewski, Kazimierz Ujazdowski i właśnie Ludwik Dorn
      koordynują swoje działania, czy każdy przypadek jest inny, trzech byłych
      wiceprezesów? Jest jakiś wspólny mianownik?”…

      …”L.D.: Tak, jest wspólny mianownik. Tym wspólnymi mianownikiem jest postulat
      wewnętrznych zmian, reformy partii, tak, aby kierownictwo partii nie popełniało
      bardzo ciężkich błędów, które doprowadziły moim zdaniem do porażki wyborczej”…

      …”Otóż kongres powinien posłużyć, a także to, co powinno się dziać przed
      kongresem, rozwiązaniu problemu, a nie zamilczeniu go bądź zakrzyczeniu go. Mi
      zależy na jednym – aby doszło do ozdrowieńczego przesilenia, aby Prawo i
      Sprawiedliwość za cztery lata wróciło do władzy.”…

      = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =

      „Opowieść zwolenników IV Rzeczypospolitej to polityczny thriller, w części już
      przetestowany za rządów Jana Olszewskiego. Może być kontynuowany, jeżeli jego
      konstruktorzy zdołają opanować język debaty publicznej, zburzyć dotychczasową
      hierarchię społecznych wartości, czyli znieść panowanie w sferze symbolicznej
      zwolenników III RP. Trzeba na to trochę czasu. Elity wyruszyły więc na wojnę.”
      - Prof. J.Raciborski (11.02.2005)


    • allspice Re: Zamęt w PiS rośnie 10.03.08, 08:45
      Nic dziwnego,sami nie wiedzą jak głosować...tyle zdań ilu doradców:)
    • nonno1 Re: Pobożne życzenia, czy realność? 10.03.08, 09:11
      Skąd masz tak dobre wiadomości? Uczestniczysz w naradach PiSaków,
      czy masz swoją wtyczkę?
      Bo myślenie życzeniowe (chciejstwo) jest mocno reprezentowane na FK,
      szczególnie ze stony PiSaków, co i rusz prorokujących upadek Tuska,
      rozpad koalicji z PSL, malejące poparcie dls PO, co w rzeczywistości
      nie ma żadnego odzwierciedlenia.
      Lepiej nie cieszmy się przedwcześnie.
      • haen1950 Re: Pobożne życzenia, czy realność? 10.03.08, 09:57
        Wątek jest sprzed trzech miesięcy. Wtedy podziału PiS pomiędzy
        Kaczora i Rydzyka nikt nie mógł przewidzieć.

        Ale jest on logicznym następstwem opanowania PiS przez frakcję
        twardogłowych z dawnego PC Kaczorów.

        Rydzyk jest następnym w kolejce do opuszczenia tej dziurawej łajby.
        Ale on wyjdzie z blisko setką posłów i senatorów. Ze sztandarami
        kółek radiomaryjnych.
        • horpyna4 Re: Pobożne życzenia, czy realność? 10.03.08, 10:38
          Fakt, pisiory bez łojca derechtora nie mają szans. Przecież dorwali
          się do władzy tylko dlatego, że wzywał do zatopienia Platformy.
          Teraz się okaże, że kto ma moherki, ten ma władzę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka