Dodaj do ulubionych

Co to jest "polska racja stanu" ? (woda.woda)

04.12.07, 16:22

Temat instaluję w imieniu mojej koleżanki forumowej wody.wody, która
ma szlaban na zakładanie wątków.

woda.woda napisała tak:
(cyt)

"Moja blokada trwa już kilka miesięcy i nic nie wskazuje na to, aby
miała być zdjęta. Nie jest to jakiś szcególny problem, ale
powoduje moje zmniejszone zainteresowanie forum.

Od dawna mam ochotę spytać ludzi, jak rozumieją oni pojęcie "polska
racja stanu", wydaje mi się bowiem, że jest z tym tak, jak ze
znajomością skrótu OECD wśród polityków. A czy nie jest to kwestia
podstawowa?

Pamiętam, jak wiele, wiele lat temu, nasza licealna polonistka
zadała takie pytanie w klasie. Pamiętam tę lekcję do dziś, tak byłą
ona ważna! :)

Gdybyś więc mógł w moim imieniu założyć taki wątek - jeśli uznasz
pytanie za rozsądne, rzecz jasna, będę wdzięczna:)" (koniec cytatu)

Droga wodo,
uważam, że to pytanie jest więcej, niż rozsądne - to wyjątkowo
piękny i ważny temat. Ilu ludzi uzna, że racja stanu to jest ich
własna racja, albo racja ich ulubionej partii? A ilu uzna, że jest
to coś ponad-ideologicznego, ponad-religijnego, a także ponad-
forumowego, cokolwiek by to nie miało znaczyć?

Wstawiam, zbieram myśli i pozdrawiam :)
Wilk
Obserwuj wątek
    • woda.woda Dzięki, Wilku :) 04.12.07, 16:27
      Nie mam, co prawda, nadziei, że temat zainteresuje wiele osób, ale
      może się mylę?

      Mam nieodparte wrażenie, że tak zwaną "rozmowę o Polsce" powinno
      się zacząć od zdefiniowania "polskiej racji stanu" - wtedy może się
      okazać, że wiele naszych sporów jest bezprzedmiotowych.

      Czyli: czym jest nasza tożsamość i czy trzeba ją chronić?
      Na czym ma polegać bezpieczeństwo Polski?
      Ile państwa wżyciu społecznym i gospodarczym?

      Jeszcze raz dzięki wielkie:)

      • wilk_podhalanski Widzisz wodo, jesteś naiwna. 04.12.07, 18:07

        Musisz podpalić samochód.
        Złapać Żyda.
        Geja.
        Namierzyć komucha, albo "pisdzielca".
        Albo "peofila".
        Musisz mieć na strzelnicy Nelly Rokitę, albo budynek na
        Nowogrodzkiej.
        Tusk musi być rudy, mieć wadę wymowy i krzywe korzenie.
        Olejnik musi się umalować do rozmowy z Fotygą, fotyga musi mieć zeza
        rozbieżnego, a Olejnik jeszcze wyższe obcasy i pachnieć zootechniką.
        Musi wpaśc do Ciebie na wątek Kiiko, albo monachijski-jakiś-tam. No,
        albo giwi musi się wkurzyć.

        Racja stanu?! Na Forum Kraj?
        Wodo! Czyś Ty zwariowała?

        Pozdr.
        Wilk

        :)
        • 440417mz Re: Widzisz wodo, jesteś naiwna. 04.12.07, 18:12
          Na FK powinna obowiązywać tylko POmroczna racja stanu,bo przecież playtfusy
          wygrały wybory.Demokracja!!Jakie kto wybiera drogi,takie i znaki przy nich.
          • hummer Brat męża czarownicy Wodę co zrobił ale z 04.12.07, 18:13
            440417mz napisał:

            > Na FK powinna obowiązywać tylko POmroczna racja stanu,bo przecież playtfusy
            > wygrały wybory.Demokracja!!Jakie kto wybiera drogi,takie i znaki przy nich.

            mózgu.
            • wilk_podhalanski Popatrz, nie ogarnąłem tego. 04.12.07, 18:19

              Powtórz jeszcze raz, jeśli możesz, ale jakims innym szlakiem.
              Mam za mało zwojów i nie skumałem o co ci chodzi.

              :)

              Pozdr.
              Wilk
      • 3promile Re: Dzięki, Wilku :) 04.12.07, 20:32
        Otóż
        Definiując na własne potrzeby polską rację stanu nie mogę nie zacytowac mojego
        dziadka - ułana, uczestnika kampanii wrześniowej, więźnia stalagu: "pamietaj,
        wnusiu; jeśli ktoś się urodził pomiędzy Moskwą a Berlinem, to całe życie musi
        kombinować"
        Padło już wiele uczonych słów na temat dezaktualizacji geopolityki wobec
        mobilności współczesnych armii i broni, ale ja tam wierzę dziadkowi.
      • nonno1 Re: Racja stanu to to samo, co polski interes 04.12.07, 21:43
        narodowy, czyli to, czego chce ogólnonarodowa większość będąca w
        mniejszości.
        A konkretnie tylko prawdziwi, genetyczni patrioci, tj. bracia (nie
        uwłaczając!) Kaczyńscy, prymas Rydzyk, prof.prof. Bender, Nowak,
        Krasnodębski, oraz wszyscy inni, którzy ich popierają, są w stanie
        określić prawdziwy polski interes narodowy, czyli rację stanu.
        Szczegóły mogą się zmieniać, zależnie od chwilowych potrzeb
        prawdziwych, gentycznych patriotów.
        Dixit!
      • sclavus Re: Dzięki, Wilku :) 04.12.07, 23:09
        woda.woda napisała:

        > Nie mam, co prawda, nadziei, że temat zainteresuje wiele osób, ale
        > może się mylę?
        >
        > Mam nieodparte wrażenie, że tak zwaną "rozmowę o Polsce" powinno
        > się zacząć od zdefiniowania "polskiej racji stanu" - wtedy może
        się
        > okazać, że wiele naszych sporów jest bezprzedmiotowych.
        >
        > Czyli: czym jest nasza tożsamość i czy trzeba ją chronić?
        > Na czym ma polegać bezpieczeństwo Polski?
        > Ile państwa wżyciu społecznym i gospodarczym?
        >
        > Jeszcze raz dzięki wielkie:)
        >

        Moim skromniutkim zdaniem, na dzisiaj - w Polsce, to wygląda tak:
        "ty się nie pytaj kto ja
        bo ja to dobrze wiem;
        najważniejsza jest moja,
        jest moja paranoja,
        jest!"
        Przy czym - jednym to wychodzi gorzej a innym lepiej a jeszcze
        innym - inaczej... Przy czy, wiem dokładnie komu to wychodzi
        najgorzej... ;)
        Większość to wie!!
        I nie może być inaczej...
        I jeszcze wiem, że polska racja stanu, nie dorosła do aktualnych
        racji stanu świata a ju ż Europy - przede wszystkim!
    • litr.litr racja stanu????????????? 04.12.07, 19:56

      racja stanu to jest racja moja i mojej rodziny. jak wiecej rodzin ma
      podobne teges to nasza racja stanu sie kumuluje. jak wszystkie
      rodziny maja jakas racje wspolna na jakims terytorium, to jest to
      racja stanu na danym terytorium. to dziala jak ktos nas napadnie z
      zewnatrz. ale jak nikt nie napada to wrogierm mojej racji stanu
      zaczyna byc moj sasiad bo jego pies szczeka i powinienem go k...e
      zabic.
      • 3promile Re: racja stanu????????????? 04.12.07, 20:34
        Baardzo obfity nick! Aż mi głupio...
        ;)
    • mistrz_ognia jest to stan w którym Jarkowi Kaczyńskiemu jest 04.12.07, 20:14
      dobrze.
      • kakareich blogostan polskiego KK i jego wasali u wladzy 04.12.07, 20:22
        w sumie rzecz nie do osiagniecia zwazywszy na chciwosc kleru oraz
        glupote jego wasali.
    • mistrz_ognia Re: Co to jest "polska racja stanu" ? (woda.woda) 04.12.07, 20:17
      pl.youtube.com/watch?v=Tb1XTIcqaa4&feature=related
    • hrabia.m.c Re: do wody. 04.12.07, 20:38
      ja mam to samo,j€ż roczek chyba mija jak giwi mnie blokuje.

      załóż nowe konto np;h2o.h2o.
      wszyscy kumaci będą wiedzieli kto zacz,a będziesz mogła wątki zakładać.
      • 3promile Re: do wody. 04.12.07, 20:41
        To nie giwi cię blokuje, tylko ichni bot. Mnie zablokowali swego czasu,
        napisałem do nich kwiecistego maila i odblokowali, grożąc paluszkiem ;)
        • mistrz_ognia nigdy, przenigdy nie bedę się płaszczył przed 04.12.07, 20:46
          administracją!!!
          Zablokowali mi abstrakta2003 to se wymusliłem mistrza!
          Jeśli trzeba bedzie to wymysle tuzin równie wyrazistych nicków!
          A admini moga mnie pocałować ze swoim durnym botem!
          • hrabia.m.c Re: nigdy, przenigdy nie bedę się płaszczył przed 04.12.07, 20:57
            mistrz_ognia napisał:

            > administracją!!!
            > Zablokowali mi abstrakta2003 to se wymusliłem mistrza!
            > Jeśli trzeba bedzie to wymysle tuzin równie wyrazistych nicków!
            > A admini moga mnie pocałować ze swoim durnym botem!

            Też tak uważam.
            ale wymyślaj nick ,który nawiązuje do zanegowanego.,
            aby forumowicze mieli ciągłość:))))
    • kecawa Pytaj o podmiot racji stanu a nie o rację 04.12.07, 20:45
      Racja stanu?
      Najsamprzód powinnaś moja wodo-wodo zadać sobie pytanie!
      1) Czy interesuje cię państwo czy naród?A może przedmiotem Twojego
      zainteresowania jest zbiór zatomizowanych jednostek zamieszkujących terytorium
      nazywane Polską?

      Widzisz dla mnie gdy zastanawiam się nad polską racją stanu to zdefiniowanie
      owej racji jest pochodną podmiotu który wypełnia to co raczyłaś nazwać racją stanu!


      Naród z całym jego dziedzictwem jest tu tym podmiotem który poprzedza to co Ty
      chcesz zdefiniować jako polską rację stanu.


      a dalej to tylko konsekwencja aksjomatu przyjętego przed rozważaniami


      serdecznie pozdrawiam kecaw kaczysta
      • h.c.baron Re: Pytaj o podmiot racji stanu a nie o rację 04.12.07, 20:48
        kecawa napisał:


        > Najsamprzód powinnaś moja wodo-wodo zadać sobie pytanie!
        > 1) Czy interesuje cię państwo czy naród?A może przedmiotem Twojego
        > zainteresowania jest zbiór zatomizowanych jednostek zamieszkujących terytorium
        > nazywane Polską?
        >
        > Widzisz dla mnie gdy zastanawiam się nad polską racją stanu to zdefiniowanie
        > owej racji jest pochodną podmiotu który wypełnia to co raczyłaś nazwać racją st
        > anu!
        >
        >
        > Naród z całym jego dziedzictwem jest tu tym podmiotem który poprzedza to co Ty
        > chcesz zdefiniować jako polską rację stanu.
        >
        >
        > a dalej to tylko konsekwencja aksjomatu przyjętego przed rozważaniami
        >
        >
        > serdecznie pozdrawiam kecaw kaczysta


        O Q....
        Fotyga dal głos.
        • billy.the.kid Re: Pytaj o podmiot racji stanu a nie o rację 04.12.07, 20:54
          hasełko to ma mniej- wiecej[mniej więcej to żyd na nartach jezdzi-
          mniej na nartach więcej na d..] taki sam sens jak takie piekne
          hasełko MĄŻ STANU.
        • kecawa Re: Pytaj o podmiot racji stanu a nie o rację 04.12.07, 21:01
          Przeczytałem Waćpana wypociny i pełen jetem POdziwu do głębi refleksji jaką
          zechciał się Waszeć z nami podzielić

          z miłym kwa kwa kecaw
      • sclavus Re: Pytaj o podmiot racji stanu a nie o rację 04.12.07, 23:13
        kecawa napisał:

        > Racja stanu?
        > Najsamprzód powinnaś moja wodo-wodo zadać sobie pytanie!
        > 1) Czy interesuje cię państwo czy naród?A może przedmiotem Twojego
        > zainteresowania jest zbiór zatomizowanych jednostek
        zamieszkujących terytorium
        > nazywane Polską?
        >
        > Widzisz dla mnie gdy zastanawiam się nad polską racją stanu to
        zdefiniowanie
        > owej racji jest pochodną podmiotu który wypełnia to co raczyłaś
        nazwać racją st
        > anu!
        >
        >
        > Naród z całym jego dziedzictwem jest tu tym podmiotem który
        poprzedza to co Ty
        > chcesz zdefiniować jako polską rację stanu.
        >
        >
        > a dalej to tylko konsekwencja aksjomatu przyjętego przed
        rozważaniami
        >
        >
        > serdecznie pozdrawiam kecaw kaczysta

        Zacznij budowę wysokiego muru... dookoła tego podmiotu - nie próbuj
        zostawiać w murze jakichkolwiek wyrw, żeby bramy wstawiać móc bo
        prędzej czy później "podmiot" ci się rozpirzy....
        Ech, duraka...
    • tornson Za co zbanowali biedną Wodę?? 04.12.07, 20:52
      Za zbyt małą obszerność postów?
      No naprawdę jakoś nie mogę sobie jej wyobrazić rzucającej wulgaryzmami i
      łamiącej regulamin forum.
      • hrabia.m.c Re: Za co zbanowali biedną Wodę?? 04.12.07, 21:00
        tornson napisał:

        > Za zbyt małą obszerność postów?
        > No naprawdę jakoś nie mogę sobie jej wyobrazić rzucającej wulgaryzmami i
        > łamiącej regulamin forum.

        bo nie robiła tego.
        ale ktoś z adminów nie zdzierżył jej wyrafinowanych przytyków:))))
      • kakareich ja tez nie moge robic watkow. Dlaczego ? 04.12.07, 21:19
        • hrabia.m.c Re: ja tez nie moge robic watkow. Dlaczego ? 04.12.07, 21:33
          "
          Komunikat forum

          W związku z przypadkami łamania Regulaminu, nie możesz założyć nowego wątku na
          tym forum.
          "
          :))))))))
      • socjalliberal Re: Za co zbanowali biedną Wodę?? 04.12.07, 21:29
        Ano, dziwny jest ten Świat/Kraj Forum...
      • paczula8 może za spamowanie? :) 05.12.07, 00:02

    • tornson Racja stanu państwa to racja stanu jego obywateli. 04.12.07, 21:08
      Polacy żyjący w tzw. "niepodległej" Polsce (chodzi niepodległości w rozumieniu
      Kaczorów,Giertychów,Korwinów i im podobnych) nie mają szans na godne życie bo
      nasz kraj skazany jest na bycie jedną wielką tanią montownią dla globalnych
      korporacji. Dla naszych rządzących niepodległość to jakieś bogoojczyźniane
      brednie i głupawe symbole nie mające żadnego przełożenia na istotne i
      materialnie odczuwalne przez obywateli kwestie.
      Dla mnie państwo musi zapewnić obywatelom prawo do godnej pracy i płacy, do
      godnego życia na starość, zapewnić powszechny dostęp do opieki medycznej i
      edukacji bez względu na stan majątkowy. Ważne są oczywiście także kwestie
      gospodarcze, promowanie firm płacących podatki dla naszego państwa, wspieranie
      technologiczne tychże firm. Państwo musi być gotowe ponosić koszty wielkich
      projektów (od budowy "głupich" dróg i kolei aż po zapenienie komunikacji
      satelitarnej, explorację kosmosu i co tam jeszcze przyniesie rozwój nowych
      technologii).
      Tak powinno działać państwo, przy czym NIE MA dla mnie ZNACZENIA czy państwo to
      będzie nazywało Polska, Niemcy, Rosja czy Eurofederacja. Budowane na podwalinach
      UE zjednoczone Euro-państwo jest w stanie to wszystko zapewnić, dlatego POLSKA
      RACJA STANU to UNIJNA INTEGRACJA i jej pogłębianie.
      • kecawa Re: Racja stanu państwa to racja stanu jego obywa 04.12.07, 21:14
        Widzisz Ty piszesz państwo musi państwo ma obowiązek .Mój pogląd jest odmienny,
        a wyraził go kiedyś pewien amerykański polityk

        Nie pytaj się co ma Ci do zaoferowania Ameryka lecz spytaj się co Ty mas do
        zaoferowania swojej Ojczyźnie"

        widzisz chyba to nas dzieli -tak wiele i tak niewiele

        serdecznie pozdrawiam kecaw człowieka któremy chyba wszystko jedno gdzie jest
        jego Ojczyzna


        jeśli się POmylilem to przepraszam
        • tornson Re: Racja stanu państwa to racja stanu jego obywa 04.12.07, 21:18
          kecawa napisał:

          > Widzisz Ty piszesz państwo musi państwo ma obowiązek .Mój pogląd jest odmienny,
          > a wyraził go kiedyś pewien amerykański polityk
          >
          > Nie pytaj się co ma Ci do zaoferowania Ameryka lecz spytaj się co Ty mas do
          > zaoferowania swojej Ojczyźnie"
          No nie mogę kaczysta posiłkuje się "lewakiem" Kennedym! ;o>
        • socjalliberal Re: Racja stanu państwa to racja stanu jego obywa 04.12.07, 21:20
          Państwo jest wytworem obywateli i tym obywatelom powinno służyć, nigdy odwrotnie.
          • cassidy_i Re: Racja stanu państwa to racja stanu jego obywa 04.12.07, 22:28
            socjalliberal napisał:

            > Państwo jest wytworem obywateli i tym obywatelom powinno służyć,
            nigdy odwrotni
            > e.


            Wytworem? Dobrze że nie stworem.
            --
      • 1normalnyczlowiek Racja stanu państwa to racja stanu jego obywateli 04.12.07, 22:39
        tornson napisał:
        1. Polacy żyjący w tzw. "niepodległej" Polsce (chodzi niepodległości w
        rozumieniu Kaczorów,Giertychów,Korwinów i im podobnych) nie mają szans na godne
        życie bo nasz kraj skazany jest na bycie jedną wielką tanią montownią dla
        globalnych korporacji.
        2. Dla naszych rządzących niepodległość to jakieś bogoojczyźniane brednie i
        głupawe symbole nie mające żadnego przełożenia na istotne i materialnie
        odczuwalne przez obywateli kwestie.

        ---> Poplątałeś wszystkie możliwe kwestie i to niekoniecznie związane z tematem.
        Spróbuje jakoś to rozplątać.
        Nie jest podstawowym problemem bycie "montownią" ani nie są problemem
        "bogoojczyźniane brednie i głupawe symbole". Istotna jest w tym momencie "godna
        praca i płaca oraz możliwość "godnego życia". By ocenić, czy "mąż stanu"
        traktuje "rację stanu" jak kobietę lekkich obyczajów czy jak damę wystarczy
        popatrzeć jak żyje większość ludzi w Polsce i porównać z poziomem życia innych
        narodów. I teraz ... jeśli działania tych mężów stanu powodują, że ja i prawie
        każdy mój Rodak - pracując w tej montowni z bogoojczyźnianymi nawet bredniami na
        ustach - jest w stanie "kupić" Niemca, Rosjanina, Francuza, Anglika ..., to
        mogę przyznać, że ci mężowie stanu dbają o rację stanu. Ale jeśli to Niemiec,
        Rosjanin, Francuz czy Anglik może sobie każdego z nas "kupić" - mimo tego że od
        lat wmawiają nam różni mężowie stanu wolność, równość i wartości europejskie -
        to nie mogę nic innego o nich powiedzieć jak tylko to, że oni rację stanu pier
        ....
        Bo, widzisz, jak ktoś sobie wyciera gębę frazesami o europejskich wartościach
        a nie chce widzieć, że jego Rodacy w ogromnej większości żyją na poziomie
        minimum biologicznego, to nie zasługuje nawet na miano męża stanu lub autorytetu.


        > Dla mnie państwo musi zapewnić obywatelom prawo do godnej pracy i płacy, do
        godnego życia na starość, zapewnić powszechny dostęp do opieki medycznej i
        edukacji bez względu na stan majątkowy. Ważne są oczywiście także kwestie
        gospodarcze, promowanie firm płacących podatki dla naszego państwa, wspieranie
        technologiczne tychże firm. Państwo musi być gotowe ponosić koszty wielkich
        projektów (od budowy "głupich" dróg i kolei aż po zapenienie komunikacji
        satelitarnej, explorację kosmosu i co tam jeszcze przyniesie rozwój nowych
        technologii).
        > Tak powinno działać państwo, przy czym NIE MA dla mnie ZNACZENIA czy państwo
        to będzie nazywało Polska, Niemcy, Rosja czy Eurofederacja. Budowane na
        podwalinach UE zjednoczone Euro-państwo jest w stanie to wszystko zapewnić,
        dlatego POLSKA RACJA STANU to UNIJNA INTEGRACJA i jej pogłębianie.

        ---> Mógłbyś mieć odrobinę racji tylko w takiej sytuacji, w której po 18 latach
        "przemian" w Europie, siła ekonomiczna każdego Narodu byłaby porównywalna.
        Dlaczego nie jest porównywalna? Możesz zapytać tych, którzy do dzisiaj zwalczają
        lustrację, dekomunizację i chronią biznesowych złodziei.
        • cassidy_i Re: Racja stanu państwa to racja stanu jego obywa 04.12.07, 22:47
          No popatrz Normaś , teraz nagle , po dwóch latch , jak się zmienił
          rząd zauważyłeś że w Polsce ciężko pracując mażna skończyć pod
          mostem?(odnoszę się do tego minimum biologicznego)
          Ano można, ale twoi idole przez dwa lata wiadomo gdzie mieli
          większośc obywateli.
          • 1normalnyczlowiek Racja stanu państwa to racja stanu jego obywateli 04.12.07, 23:00
            cassidy_i napisała:
            > No popatrz Normaś , teraz nagle , po dwóch latch , jak się zmienił
            > rząd zauważyłeś że w Polsce ciężko pracując można skończyć pod
            > mostem?


            ---> Mało spostrzegawcza, widocznie, jesteś. :)
            Sprawy Kluski, JTT itp.
            a wycinanie tematów związanych z Biotonem, LFO, Farmutilem ...
            Przecież prawie każda sprawa bezpośrednio lub pośrednio jest związana z ciężką
            pracą tych, którzy i tak kończą pod mostem i złodziejstwem panów w białych
            kołnierzykach i rękawiczkach.
        • tornson Re: Racja stanu państwa to racja stanu jego obywa 04.12.07, 23:04
          1normalnyczlowiek napisał:

          > Bo, widzisz, jak ktoś sobie wyciera gębę frazesami o europejskich wartościach
          > a nie chce widzieć, że jego Rodacy w ogromnej większości żyją na poziomie
          > minimum biologicznego, to nie zasługuje nawet na miano męża stanu lub autorytet
          > u.
          Zauważ że prawa socjalne, prawa pracy, idea zrównoważonego rozwoju to jedne z
          ważniejszych europejskich wartości. Dlatego cenię LiD który tak broni KPP i idei
          budowania socjalnej Europy. A taki PO-PiS chce widzieć UE tylko jako luźny
          związek gospodarczy, bez tych wartości które gwarantowałaby ludziom godne
          warunki życia, bez gwarancji zacierania różnic cywilizacyjnych pomiędzy krajami
          członkowskimi. A w takiej POPiSowej wizji UE jako luźnej strefy wolnego handlu,
          Polska jest bez szans i skazana jest na eksploatację przez większych i
          bogatszych, coś jak Meksyk czy Honduras w NAFTA.

          > ---> Mógłbyś mieć odrobinę racji tylko w takiej sytuacji, w której po 18 la
          > tach
          > "przemian" w Europie, siła ekonomiczna każdego Narodu byłaby porównywalna.
          Co innego przemiany w Europie jako całość, a co innego przemiany w ramach UE.
          Zauważ że wszystkie kraje dawnej EWG są na bardzo zbliżonym poziomie, Portugalia
          trochę odstaje ale ona jeszcze w latach 80ych była bardziej zacofana niż Rumunia
          czy Irak przed wojną z Iranem!! Hiszpania która jeszcze w latach 70ych była od
          Polski znacznie biedniesza po latach bycia w EWG/UE odstaje dziś tylko
          nieznacznie od Niemiec czy Francji.
          Polska jest w UE bardzo krótko, a przez okres transformacji ustrojowej
          podlegaliśmy przemianom inspirowanym głównie przez globalne korporacje,
          amerykańskich "specjalistów" (tych samych co "modelowali" Meksyk czy Honduras),
          czy tez organizacje w rodzaju Banku Światowego czy Światowej Organizacji Handlu.
          Zaś nasza przynależność do UE do szybki rozwój gospodarczy ostatnich lat, rozwój
          który w coraz większej mierze przekłada się na poziom życia zwykłych Polaków. A
          gdybyśmy brali sobie do serca unijne zalecenia (niestety TYLKO zalecenia)
          tyczące się spraw socjalnych czy też potraktowali na serio niedawny
          unijno-onzetowski raport o Polsce jako o tubie propagandowej dzikiego
          kapitalizmu bez dostępu do massmediów dla ludzi o innych poglądach na gospodarkę
          niż tzw. "liberalne", to korzyści naszej obecności w UE dla zwykłych obywateli
          byłyby jeszcze lepsze

          > Dlaczego nie jest porównywalna? Możesz zapytać tych, którzy do dzisiaj zwalczaj
          > ą
          > lustrację, dekomunizację i chronią biznesowych złodziei.
          Litościii....
          Pomyśl trochę człowieku! Komuniści i biznesowi złodzieje?? Co by nie myśleć o
          jednych i drugich to zgodzisz się zapewne ze mną że jedni i drudzy to
          ideologiczni zapiekli wrgowie.
          • cassidy_i Re: Racja stanu państwa to racja stanu jego obywa 04.12.07, 23:12
            LiD już zbudował, co prawda nie pod nazwą LiD . POUCINAŁ CO SIE DAŁO
            I POPODWYŻSZAŁ PODATKI , A REFORM I MODERNIZACJI ŻADNEJ W KRAJU
            PRZEZ TYLE DŁUGICH LAT NIE PRZEPROWADZONO.
            • cassidy_i Re: Racja stanu państwa to racja stanu jego obywa 04.12.07, 23:14
              Europejskie lewice to faktycznie lewice.
              LiD to na razie marna imitacja.
          • 1normalnyczlowiek Racja stanu państwa to racja stanu jego obywateli 04.12.07, 23:46
            tornson napisał:
            > Co innego przemiany w Europie jako całość, a co innego przemiany w ramach UE.
            > Zauważ że wszystkie kraje dawnej EWG są na bardzo zbliżonym poziomie

            ---> Ja jestem zwolennikiem wyższości ducha prawa nad literą prawa. Niestety,
            nie jestem na tyle naiwny, by sądzić że wszystkie kraje w równym stopniu chcą
            wzajemnego dobra. A skoro dzięki tym samym krajom (i tym samym praktycznie
            ludziom), które aktywnie "pomagały" nam w pozbywaniu się majątku narodowego na
            początku lat 90-tych, teraz te kraje (i ludzie) twierdzą, że chcą równych praw i
            równego tempa rozwoju dla wszystkich - to ja choćbym bardzo chciał, to nie
            uwierzę. Obecnie jesteśmy na podobnym etapie jak spółka handlowa, która też
            przecież na początku powstała w dobrej wierze, dla satysfakcji wszystkich stron.
            Niestety przychodzi moment podwyższenia kapitału spółki i ... wiadomo jaki los
            czeka tych o nieporównywalnie małym wkładzie początkowym.

            > Litościii....
            > Pomyśl trochę człowieku! Komuniści i biznesowi złodzieje?? Co by nie myśleć o
            jednych i drugich to zgodzisz się zapewne ze mną że jedni i drudzy to
            ideologiczni zapiekli wrgowie.

            ---> Prawdziwi komuniści - tak ... ale gdzie ich znajdziesz skoro nigdy takowych
            nie było. Mówiłem o tych "komunistach", którzy na "walce" o lepszą przyszłość
            dla Narodu zgromadzili w nieuczciwy sposób "miliony". I też nie jest problemem,
            że zgromadzili, problemem jest to że "zgromadzili" najwięksi nieudacznicy
            biznesowi, ekonomiczni, gospodarczy, największe szuje moralne, które nigdy nie
            będa umiały żyć uczciwie.
    • socjalliberal Re: Co to jest "polska racja stanu" ? (woda.woda) 04.12.07, 21:27
      Czym jest racja stanu, to pewnie nie potrafię zdefiniować, ale można się pokusić
      o to, czym nie jest, czym nie powinna być. A nie powinna być abstrakcyjnym
      usprawiedliwieniem dla ignorowania racji czy to jego obywateli w szczególności,
      czy ludzkości w ogóle, na zasadzie "Nasza racja stanu wymaga milczenia o
      ewentualnych zbrodniach wojennych naszych żołnierzy"/"Nasza racja stanu, ochrona
      jego autorytetu wymaga milczenia o błędach naszego państwa". No i ta "racja
      stanu" musi być we właściwym miejscu, podrzędna wobec racji ogółu świata. Coś co
      jest dobre dla państwa, narodu, a złe dla ludzkości, jest złem. Przecież by nas
      śmieszyło, gdyby w imię racji stanu jakiś wiejski polski powiat domagał się
      niepodległości, własnej waluty, armii, wielkich dotacji, przeprosin od
      wszystkich dookoła i jakiejś nadrzędnej, niczym nieuzasadnionej pozycji wobec
      innych państw. Jakby w ten sposób myśleli np. polscy książęta w czasach rozbicia
      dzielnicowego... Bo to przecież tylko różnica skali między wczoraj, a dziś.
      • kum.z.antalowki Re: Co to jest "polska racja stanu" ? (woda.woda) 04.12.07, 23:52
        Stan ma sie wtedy dobrze, gdy mąż stanu jest zwierzchnikiem policji i służb
        specjalnych, a brat męża stanu jest zwierzchnikiem sił zbrojnych. Wtedy stan
        jest w stanie błogostanu.
        Gdy obaj bracia są w stanie narzucać wszystkim (no. może oprócz ojca T.R.) swoją
        rację, wtedy mamy do czynienia ze zjawiskiem genetycznej jedynosłuszności, czyli
        z racją stanu. Natomiast,(co do niedawna wydawało się nieprawdopodobne) gdyby
        któryś z braci nie był w stanie, wtedy wystąpiłby niedosyt racji stanu. I 5
        milionom narodowo uświadomionych, pobożnych, prawdziwych Polaków, nawet w
        mniejszości stanowiących wiekszość - byłoby smutno. Gdyby zaś - co nie daj Boże
        - obaj na raz nie byli w stanie - groziłby nam stan wyjątkowy, albo nawet stan
        wojenny, wprowadzony przez innych szatanów i narodowo niesłuszną większość. Co -
        wedle przepowiedni - może nastąpić 13 grudnia, czyli już za 9 dni.

    • paczula8 Woda ... gdzie jest Woda? czemu nie dyskutuje??? 04.12.07, 23:56
      przecież to jej watek!
      • 1normalnyczlowiek A jak w jednym zdaniu zawrzeć wszystkie odpowiedzi 05.12.07, 00:04
        paczula8 napisała: Woda ... gdzie jest Woda? czemu nie dyskutuje przecież to
        jej watek!

        ---> Nie sądzisz chyba, ze woda.woda da radę napisać więcej niż jedno zdanie... :)))
        • off_nick Dlaczego 05.12.07, 00:08
          jesteście złośliwi?

          < paczula8 , 1normalnyczłowiek >
          • paczula8 Re: Dlaczego 05.12.07, 00:09
            off_nick napisała:

            > jesteście złośliwi?

            alez skąd, my tylko stwierdzamy fakt :)
            • paczula8 podac przykłady ? :) n/t 05.12.07, 00:10
              paczula8 napisała:

              > off_nick napisała:
              >
              > > jesteście złośliwi?
              >
              > alez skąd, my tylko stwierdzamy fakt :)
            • off_nick Ale to nieładnie 05.12.07, 00:11
              tak o nieobecnych...

              paczula8 >
              • paczula8 Woda moim mistrzem ... :) n/t 05.12.07, 00:12

                • off_nick Re: Woda moim mistrzem ... :) n/t 05.12.07, 00:14
                  I jeszcze w stosunku do mnie jesteś złośliwa,bardzo nieładnie;-)

                  paczula8 >
                  • paczula8 no coś Ty ... :))) 05.12.07, 00:19
                    ładne psy na zdjęciu, to Twoje?:)
                    • off_nick moje;-) 05.12.07, 00:25
                      dobranoc...

                      paczula8 >
                      • paczula8 Re: moje;-) 05.12.07, 00:27
                        branoc, branoc ... pchły na noc ;)) i głaski dla piesków :)))
          • 1normalnyczlowiek To twórcza prowokacja - nie złośliwość 05.12.07, 00:16
            off_nick napisała: Dlaczego jesteście złośliwi?
            > < paczula8 , 1normalnyczłowiek >

            ---> POpatrz jakie teraz woda.woda ma nieograniczone możliwości. Może nas z góry
            POtraktować i się nie odezwać; może wyrazić w jednym zdaniu wszystko w temacie
            wątku lub na ... nasz temat; a może napisać elaborat ...
        • paczula8 Re: A jak w jednym zdaniu zawrzeć wszystkie odpow 05.12.07, 00:08
          1normalnyczlowiek napisał:

          > paczula8 napisała: Woda ... gdzie jest Woda? czemu nie dyskutuje
          przecież to
          > jej watek!
          >
          > ---> Nie sądzisz chyba, ze woda.woda da radę napisać więcej niż
          jedno zdanie... :)))

          jedno zdanie bardzo lakoniczne, żeby nie powiedzieć jałowe ;)))
          • cassidy_i Re: A jak w jednym zdaniu zawrzeć wszystkie odpow 05.12.07, 00:54
            ale i tak was lubię , wiadomo czego się mozna po was spodziewać.
            I jesteście sympatyczni.


            Wodę tez lubię.
    • basia.basia może się przyda? 05.12.07, 00:33
      www.msz.gov.pl/Jezyk,polityki,i,racja,stanu,5152.html
    • woda.woda No cóż,) 05.12.07, 09:21
      widzę, że niektórzy spośród was próbowali zdefiniować
      pojęcie "racja stanu" - dobre i to :)

      (pomijam wypowiedzi, których jedynym celem było wyrażenie opinii na
      temat mojej osoby zakładając, że ich autorzy / autorki na
      zasadniczy temat nie mają literalnie nic do powiedzenia)

      Mówiąc o tym, że dobrze byłoby zastanowić się nad tym, jaka jest
      polska racja stanu miałam jednak na myśli trochę coś innego.
      Mianowicie - jaki jest nasz wspólny interes? Wspólny: niezależnie
      od sympatii politycznych i światopoglądu. Czy jest w ogóle coś
      takiego?

      Sprbuję określić, jak ten interes wygląda moim zdaniem. Czyli -
      jaka powinna być Polska?

      Otóż powinna onabyć:
      - niepodległa
      - demokratyczna
      - praworządna
      - bezpieczna
      - zamożna
      Z tym chyba trudno się nie zgodzić.

      Pozostaje pytanieo s metody, którymi wolno, a którymi nie wolno
      dochodzić do tych wartości.




      • paczula8 Byłabym wdzięczna ... 05.12.07, 09:36
        gdybyś jeszcze zechciała odpowiedzieć na pytania, które sama
        zadałas, cyt.
        Czym jest nasza tożsamość i czy trzeba ją chronić?
        Na czym ma polegać bezpieczeństwo Polski?
        Ile państwa w życiu społecznym i gospodarczym?

        ... bo co do interesu mniej więcej zgoda.

        I pytanie ode mnie: co to znaczy Polska niepodległa?
        • woda.woda Re: Byłabym wdzięczna ... 05.12.07, 09:47
          > I pytanie ode mnie: co to znaczy Polska niepodległa?

          Taka, która zawiązuje sojusze zgodnie z własną wolą i własnym
          wyborem.

          > Czym jest nasza tożsamość i czy trzeba ją chronić?

          Trzeba ją chronić.
          Nasza tożsamość - język (w tym dialekty), zwyczaj, muzyka,
          historyczne rękodzieło, kuchnia, zabytki architektury i natury,

          Ale także jagielloński (nie saski) system wartości.

          > Na czym ma polegać bezpieczeństwo Polski?

          Na problem bezpieczeństwa należy patrzeć wyłacznie w skali
          globalnej, W tym sensie bezpoieczeństwo Polski to silna integracja
          z UE>

          > Ile państwa w życiu społecznym i gospodarczym?

          Tylko tyle, ile jest to niezbędne.





          • paczula8 Re: Byłabym wdzięczna ... 05.12.07, 10:01
            woda.woda napisała:

            > > I pytanie ode mnie: co to znaczy Polska niepodległa?
            >
            > Taka, która zawiązuje sojusze zgodnie z własną wolą i własnym
            > wyborem.

            A co ze stanowieniem prawa? czy państwo, ktore samodzielnie nie może
            stanowic prawa jest jeszcze państwem niepodległym?


            > > Czym jest nasza tożsamość i czy trzeba ją chronić?
            >
            > Trzeba ją chronić.
            > Nasza tożsamość - język (w tym dialekty), zwyczaj, muzyka,
            > historyczne rękodzieło, kuchnia, zabytki architektury i natury,

            mniej więcej zgoda.

            > Ale także jagielloński (nie saski) system wartości.

            a konkretnie jaki?

            > > Na czym ma polegać bezpieczeństwo Polski?
            >
            > Na problem bezpieczeństwa należy patrzeć wyłacznie w skali
            > globalnej,W tym sensie bezpoieczeństwo Polski to silna integracja
            > z UE>

            Znaczy, racja stany UE ponad polską racją stanu?

            > > Ile państwa w życiu społecznym i gospodarczym?
            >
            > Tylko tyle, ile jest to niezbędne.

            Ponieważ nie wiem, ile państwa w państwie jest dla Ciebie niezbedne,
            zadam pytanie dodatkowe:
            państwo opiekuńcze, czy wolny rynek => socjalizm, czy kalitalizm?
            • woda.woda Re: Byłabym wdzięczna ... 05.12.07, 10:19
              > Znaczy, racja stany UE ponad polską racją stanu?

              UE to Polska, nie jakiś byt zewnętrzny.
              Racja stanu UE to racja stanu Polski.

              Polskę należy widzieć jako mały element ogromnej całości: całego
              świata. Dlatego silna UE to silna Polska i naszą racją stanu jest
              na to pracować.

              > A co ze stanowieniem prawa? czy państwo, ktore samodzielnie nie
              może
              > stanowic prawa jest jeszcze państwem niepodległym?

              Nie rozumiem, Jeśli Polska z własnej woli jest częścią UE to jest
              to oczywiste, że również z własnej woli decyduje się mieć z tego
              tytułu nie tylko korzyści, ale i obowiązki. Nie widzę tu żadnego
              ograniczenia niepodległości.

              > a konkretnie jaki?

              Polska Sasów
              pl.wikipedia.org/wiki/Polska_w_czasach_saskich
              > państwo opiekuńcze, czy wolny rynek => socjalizm, czy kalitalizm?

              Umiejętne połaczenie jednego z drugim. Już dawno przestałąm wierzyć
              w to, że wolny rynek rozwiązuje wszelkie problemy. Poziom życia
              społeczeństwa mierzy się poziomem życia najuboższych, nie
              nahbogatszych.
              To tak w skrócie, bo trochę nie mam czasu :)



              • paczula8 Re: Byłabym wdzięczna ... 05.12.07, 10:46
                woda.woda napisała:

                > > Znaczy, racja stany UE ponad polską racją stanu?
                >
                > UE to Polska,

                Oooo! jeteś przekonana, że UW = Polska? może przemyśl to jeszcze ...


                > nie jakiś byt zewnętrzny.
                > Racja stanu UE to racja stanu Polski.

                To trzeba było tak od razu ... zamiast pytań o POLSKĄ rację stanu,
                trzeba było zapytać o racje stanu UE.


                > Polskę należy widzieć jako mały element ogromnej całości: całego
                > świata. Dlatego silna UE to silna Polska i naszą racją stanu jest
                > na to pracować.

                POLSKĄ RACJĄ STANU jest pracowac na Unię? Czemu od razu nie na cały
                świat, przecież Polska to swiat ... ?

                > > A co ze stanowieniem prawa? czy państwo, ktore samodzielnie nie
                > > może stanowic prawa jest jeszcze państwem niepodległym?
                >
                > Nie rozumiem, Jeśli Polska z własnej woli jest częścią UE to jest
                > to oczywiste, że również z własnej woli decyduje się mieć z tego
                > tytułu nie tylko korzyści, ale i obowiązki. Nie widzę tu żadnego
                > ograniczenia niepodległości.

                Czego nie rozumiesz, pytanie było proste, oczekuje odpowiedzi: tak,
                albo nie.


                > > a konkretnie jaki?
                >
                > Polska Sasów
                > pl.wikipedia.org/wiki/Polska_w_czasach_saskich

                Nie podawaj mi linków, chce, żebys napisała własnymi słowami ...
                dasz rade :)


                > > państwo opiekuńcze, czy wolny rynek => socjalizm, czy kalitalizm?
                >
                > Umiejętne połaczenie jednego z drugim. Już dawno przestałąm
                wierzyć
                > w to, że wolny rynek rozwiązuje wszelkie problemy.

                Wolny rynek wszystkich problemów nie rozwiazuje, socjalizm problemy
                tworzy (by potem dzielnie z nimi walczyć, jak mawiał śp. Stefan
                Kisielewki). Zanim zaczniemy tworzyc nowe problemy, może najpierw
                pozwólmy żeby nasza gospodarka stanęła na nogi, co?

                Ile państwa w państwie, powinno być, wg Ciebie? Tylko nie pisz, że
                tyle ile trzeba, proszę o konkrety.


                > Poziom życia
                > społeczeństwa mierzy się poziomem życia najuboższych, nie
                > nahbogatszych.

                Poziom życia najbiedniejszych to jest poziom 0, myślisz, ze taki
                jest poziom zycia naszego społeczeństwa?
                • paczula8 Re: Byłabym wdzięczna ... 05.12.07, 10:49
                  > Oooo! jeteś przekonana, że UW = Polska?

                  Poprawka, nie UW tylko UE ... nie mam pewności, że sie domyślisz ;)
                • woda.woda Re: Byłabym wdzięczna ... 05.12.07, 11:08
                  > Oooo! jeteś przekonana, że UE = Polska?

                  Naturalnie :)
                  Wolą większości Polaków Polska jest częścią UE.

                  > To trzeba było tak od razu ... zamiast pytań o POLSKĄ rację
                  stanu,
                  > trzeba było zapytać o racje stanu UE.

                  Nie potrafisz spojrzeć na to z większej perspektywy.
                  Otóż mamy z jednej strony Azję - Chiny z Indiami itp, z drugiej
                  strony USA, z trzeciej strony Rosję. To wszystko są potęgi
                  gospodarcze. Czy Polska sama może w tym kontekście wiele znaczyć?
                  Czy raczej może wzmacniać się poprzez przynależnośćdo "piątej
                  strony"- UE? Jeśli tak, to racja stanu UE jest racją stanu Polski.
                  A racją stanu UE jest bycietą "piątą stroną" politycznie i
                  gospodarczo oraz społecznie - prawa i godność człowieka.

                  Nie mamy wielkiego wyboru. Możemy być albo sami, albo z UE. Co
                  wybierasz?

                  > Nie podawaj mi linków, chce, żebys napisała własnymi słowami ...
                  > dasz rade :)

                  No to bardzo krótka lekcja historii: Polska Sasów to "złote
                  wolności"szlacheckie, które, jak wiemy, doprowadziły do rozbiorów.
                  Po informacje szczegółowe odsyłam do źródeł :)

                  > Poziom życia najbiedniejszych to jest poziom 0, myślisz, ze taki
                  > jest poziom zycia naszego społeczeństwa?

                  ??????

                  Państwo to nie tylko przyjemność, ale i obowiązek wobec
                  najsłabszych - dokładnie tak, jak w rodzinie.



                  • wilk_podhalanski No i widzisz wodo, udało się :) 05.12.07, 11:39

                    Wątek zażarł, trzyma pozycję w rankingu i poziom w dyskusji! Cud,
                    panie, cud!

                    Słówko do paczuli: powoli znikają granice. Tego procesu nie
                    zatrzymasz. Pewnego dnia granic nie będzie na świecie w ogóle, bo
                    sąanachronizmem. Wiele lat służyły dobrze celom gospodarczym,
                    obronnym i ideologiom, ale ten system powoli się chyli ku upadkowi.

                    Kiedy się żachnęłaś w sprawie równania UE=RP, to z kolei żachnąłem
                    się ja, acz z uśmiechem. Powiedz mi, czy racja stanu stanu Texas
                    może być tożsama z racją stanu federacji o nazwie USA? Czy racja
                    stanu Wielkopolski jest inna od racji stanu całej Polski? Czy Polska
                    jest wyspą na oceanie? A nawet, gdyby była, to czy losy ryb w
                    wodach, które by ją otaczały, to nie są losy i racja stanu Polski?

                    Czasy są inne, nie żyjemy tylko my i tylko dzisiaj. Musisz oczami
                    wyobraźni zobaczyć, jak świat będzie wyglądał jutro i czy z takim
                    myśleniem dotrze do tego miejsca.

                    Prawo - woda zdefiniowała idealnie. Wchodząc do Unii weszliśmy do
                    zbioru zasad i praw. Nie podobało nam się - mogliśmy nie wejść.
                    Możemy dyskutować, negosjować, ale nie wolno nam kwestionować. Wszak
                    zawsze możemy z całej UE wystąpić, jesli naród tego zechce.

                    I na koniec mała prośba: ode mnie żądałaś kiedyś, bym pisał
                    definicje, ktore sama moglas znalezc w necie, teraz każesz pisać
                    wodzie "wlasnymi słowami" i nie podawac linkow. Przypomniała mi sie
                    młodość i lata szkolne. Takim tonem mowią nauczyciele do dzieci, to
                    jakaś predyspozycja dziwna. Nie tyle wyniosłość, co jednak coś w
                    rodzaju "mam cie, nie podskakuj mi tu!". Nie przywołuj dorosłych
                    ludzi do pionu, jak sztubaków, bo poza natrętnym i niepotrzebnym
                    pisaniem w tym wątku przez kecawa każdego słowa zawierającego
                    zbitkę "po" przez duze PO, jest to jedyna wpadka towarzyska tej
                    dyskusji.

                    Pozdr.
                    Wilk
                    • woda.woda Udało :) 05.12.07, 11:49
                      Jak tak dalej pójdzie, może i wątek na twoją nagrodę zasłuży? :)
                    • paczula8 Do Wilka 05.12.07, 13:08
                      wilk_podhalanski napisał:

                      >
                      > Słówko do paczuli: powoli znikają granice. Tego procesu nie
                      > zatrzymasz. Pewnego dnia granic nie będzie na świecie w ogóle, bo
                      > sąanachronizmem.
                      > Wiele lat służyły dobrze celom gospodarczym,
                      > obronnym i ideologiom, ale ten system powoli się chyli ku upadkowi.

                      Nic bardziej błędnego. Rozpad ZSRR i podział innych krajów na
                      mniejsze pokazaje tendencję odwrotną. Niemcy i tez zaczynają
                      przywiazywac coraz wiekszą wage do tozsamości ...
                      Wilku, hasło 'proletariusze wszystkich krajów łączcie się' sie nie
                      sprawdziło.


                      > Kiedy się żachnęłaś w sprawie równania UE=RP, to z kolei żachnąłem
                      > się ja, acz z uśmiechem. Powiedz mi, czy racja stanu stanu Texas
                      > może być tożsama z racją stanu federacji o nazwie USA?

                      Na ten temat pisałam juz w poście do Wody, widze róznice miedzy
                      Federacja Państw Europejskich, a Związkiem Socjalistycznych Republik
                      Europejskich, bo mimo oburzenia Wody (zupełnie niesłusznego) taki
                      własnie kształt UE przyjmie.


                      > Czy racja
                      > stanu Wielkopolski jest inna od racji stanu całej Polski?

                      Ok, ale czy jest cos takiego jak Wielkopolska racja stanu? A
                      przeciez o POLSKIEJ racji stanu jest ten watek.

                      > Czy Polska
                      > jest wyspą na oceanie? A nawet, gdyby była, to czy losy ryb w
                      > wodach, które by ją otaczały, to nie są losy i racja stanu Polski?
                      >
                      > Czasy są inne, nie żyjemy tylko my i tylko dzisiaj. Musisz oczami
                      > wyobraźni zobaczyć, jak świat będzie wyglądał jutro i czy z takim
                      > myśleniem dotrze do tego miejsca.

                      Wilku, proszę Cię ... róbmy swoje, dbajmy o nasze małe ojczyzny ...
                      a o losy swiata sie nie martw, świat przetrwa, z nami, czy bez
                      nas ...


                      > Prawo - woda zdefiniowała idealnie. Wchodząc do Unii weszliśmy do
                      > zbioru zasad i praw. Nie podobało nam się - mogliśmy nie wejść.

                      Jeszcze raz powtarzam ... UE jako byt powstanie dopiero po
                      ratyfikacji TR, my na razie złożyliśmy akcesję do - jak sadzilismy -
                      Europy ojczyzn. Czuję sie oszukana.


                      > Możemy dyskutować, negosjować, ale nie wolno nam kwestionować.
                      Wszak
                      > zawsze możemy z całej UE wystąpić, jesli naród tego zechce.

                      Powiedz Wilku, w jaki sposób to miałoby sie stać? Ktos zapyta nas o
                      to w referendum? Przecież wszystko wskazuje na to, że nikt nas
                      nawet nie spyta o zgodę na zrzeczenie sie suwerenności.

                      > I na koniec mała prośba: ode mnie żądałaś kiedyś, bym pisał
                      > definicje, ktore sama moglas znalezc w necie, teraz każesz pisać
                      > wodzie "wlasnymi słowami" i nie podawac linkow.

                      W przypadku definicji nie ma znaczenia, czy piszesz ją własnymi
                      słowami, czy podajesz źródło. Pytałam o Twoją definicję
                      nienormalności (bodajże) po to, żeby ustalić czy na pewno rozmawiamy
                      o tym samym. Z Wodą (w omawianym akapicie) rozmawiamy o systemie
                      wartości, tyle tylko, ze Woda nie jest w stanie napisac mi jakie
                      wartości ma na myśli, jej linki tej informacji nie zawierają.


                      > Przypomniała mi sie
                      > młodość i lata szkolne. Takim tonem mowią nauczyciele do dzieci,
                      to
                      > jakaś predyspozycja dziwna. Nie tyle wyniosłość, co jednak coś w
                      > rodzaju "mam cie, nie podskakuj mi tu!". Nie przywołuj dorosłych
                      > ludzi do pionu,

                      Rozumiem, że ten ton jest zarezerwowany dla Ciebie?
                      I wiesz ... ja tez nie lubię kiedy mnie sie ustawia do pionu.

                      • woda.woda Nie kłam, Paczulo. 05.12.07, 13:14
                        "Woda nie jest w stanie napisac mi jakie
                        wartości ma na myśli"

                        Napisałam ci wyraźnie, co oznacza Polska Sasów.
                        • paczula8 uuuuuuu ostro ;))) 05.12.07, 13:20
                          woda.woda napisała:

                          > "Woda nie jest w stanie napisac mi jakie
                          > wartości ma na myśli"
                          >
                          > Napisałam ci wyraźnie, co oznacza Polska Sasów.

                          no własnie, a miałaś napisać jaki system wartości chcesz chronić.

                          Mój system wartości, dla przykładu, opiera sie na dekalogu. Mimo, ze
                          jestem ateistą. Twój na odwrotności do wolności szlacheckiej ...
                          naprawde to wszystko co masz na temat systemu wartości do
                          powiedzenia?
                          • woda.woda Serio? 05.12.07, 13:23
                            > no własnie, a miałaś napisać jaki system wartości chcesz chronić.


                            czytaj uważnie, napisałam: system wartości Polski Jagiellonów.

                            • paczula8 Re: Serio? 05.12.07, 13:28
                              > czytaj uważnie, napisałam: system wartości Polski Jagiellonów.

                              a konkretnie?
                              • woda.woda Re: Serio? 05.12.07, 13:30
                                Potrzebujesz korepetycji z historii?

                                • paczula8 No i weź tu dyskutuj z Wodą ... 05.12.07, 13:35
                                  woda.woda napisała:

                                  > Potrzebujesz korepetycji z historii?

                                  rację miał 1normalnyczłowiek pisząc:

                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=72887183&a=72906654
                                  • woda.woda Myślę, Paczulo, 05.12.07, 13:37
                                    że skończyłyśmy rozmowę.

                                    Korepetycji bowiem za darmo nie udzielam - nawet tobie.
                                    • paczula8 słucham? ... co Ty robisz? :))) 05.12.07, 13:38

                                      • darwi_odrade Tak wygladaja 05.12.07, 13:41
                                        dyskursy z h2o;-)
                                        Omijaj szerokim lukiem ...
                                        • paczula8 Wiem Darwi :) 05.12.07, 13:48
                                          zwykle omijam:) ale to jest jej watek. watek, który zapowiadał sie
                                          naprawde ciekawie ... mogłam sadzić, ze chociaz w tym wątku zechce
                                          dyskutować merytorycznie.
                                          • paczula8 ale próbowała i to trzeba zaliczyc jej na plus ;)) 05.12.07, 13:49

                                            • off_nick Chciałam się włączyć 05.12.07, 13:59
                                              ale z moimi poglądami pisiorskimi zostałabym wdeptana w glebę;-)
                                              Szkoda zdrowia...

                                              paczuka8 >
                                              • paczula8 Re: Chciałam się włączyć 05.12.07, 14:14
                                                Twój post wiele mówi na temat tego forum i tzw demokratów, którzy w
                                                obronie 'godności ludzkiej' gotowi są adwersarza wdeptac w glebę...


                                                pozdrawiam:)
                                                paczula

                  • paczula8 FNP czy ZSRE ? 05.12.07, 12:15
                    woda.woda napisała:

                    > > Oooo! jeteś przekonana, że UE = Polska?
                    >
                    > Naturalnie :)
                    > Wolą większości Polaków Polska jest częścią UE.

                    Wodo, sytuacja wyglada tak: w wyniku referendum akcesyjnego, w
                    którym niewielką większościa głosów Polaków, którzy wzięli w tym
                    referendum udział, Polska wyraziła chęć przystapienia do
                    organizacji państw eoropejskich. W momencie składanie akcesu NIKT
                    jeszcze nie wiedział, jaki ostateczny kształt przyjmie ta
                    organizacja; czy bedzie to Federacja Niepodległych Państw , czy to
                    do czego obecnie Unia zmierza, czyli Superpaństwo.
                    Na zrzeczenie sie niepodległości Polacy zgody NIE wyrażali !!!

                    Podobnie jak nie wyrazili zgody Francuzi i Holendrzy odrzucając
                    Konstytucję UE. Zwolennicy Supermocarstwa znaleźli inny sposób na
                    przeprowadzenia swoich zamiarów -> zrobia to z pomocą Traktatu
                    Reformujacego. Nikt juz nie ma zamiaru pytac narodów, czy TAKIEJ
                    właśnie Unii chciały.
                    Tak wygląda demokracja europejska. Trochę sie rozpisałam, sorry :)


                    > > To trzeba było tak od razu ... zamiast pytań o POLSKĄ rację
                    > stanu,
                    > > trzeba było zapytać o racje stanu UE.
                    >
                    > Nie potrafisz spojrzeć na to z większej perspektywy.
                    > Otóż mamy z jednej strony Azję - Chiny z Indiami itp, z drugiej
                    > strony USA, z trzeciej strony Rosję. To wszystko są potęgi
                    > gospodarcze. Czy Polska sama może w tym kontekście wiele znaczyć?

                    Patrzę i widzę, że Federacja Państw Europejskich byłaby znacznie
                    lepsza niż Związek Socjalistycznych Republik Europejskich - czym
                    grozi taki związek wiemy lepiej niz inne państwa europejskie.



                    > Jeśli tak, to racja stanu UE jest racją stanu Polski.
                    > A racją stanu UE jest bycietą "piątą stroną" politycznie i
                    > gospodarczo oraz społecznie - prawa i godność człowieka.

                    A Polską racja stanu jest zachować niepodległość, co do praw
                    człowieka - doskonale zabezpiecza je nasza Konstytucja. Konstytucja,
                    na która jako naród mamy wpływ, na Konstytucje europejską nasz wpływ
                    będzie żaden ... jak nas wciągną (a niestety wciągną) w kolejną
                    zabawę w socjalizm, to pozostanie nam tylko nadzieja, że szybko
                    zbankrutuje i ze do tego czasu kolorowi (nie żebym była rasistką)
                    nie zdąża nam wielu samochodów spalić (vide Francja) ...



                    > Nie mamy wielkiego wyboru. Możemy być albo sami, albo z UE. Co
                    > wybierasz?

                    Z Unią, ale nie ma zgody co do zrzeczenia sie niepodległości na
                    rzecz ZSRE, jasne?


                    > > Nie podawaj mi linków, chce, żebys napisała własnymi słowami ...
                    > > dasz rade :)
                    >
                    > No to bardzo krótka lekcja historii: Polska Sasów to "złote
                    > wolności"szlacheckie, które, jak wiemy, doprowadziły do rozbiorów.


                    Słuchaj, Ty pamietasz jeszcze czego moja prośba dotyczy? odsyłam do
                    wcześniejszych wątków...


                    > Państwo to nie tylko przyjemność, ale i obowiązek wobec
                    > najsłabszych - dokładnie tak, jak w rodzinie.

                    Jeśli państwo 'dokładnie tak, jak w rodzinie', to czy w rodzinie
                    obowiazki wobec słabszych są gdzieś zapisane? Czy w rodzinie
                    zapisuje sie prawo do godności drugiego człowieka? Ty potrzebujesz
                    takiego zapisu? Ja nie, bo dla mnie to oczywiste! Podobnie jak
                    oczywiste jest , że należy pomagać słabszym. Ale to JA chcą
                    decydowac komu i na co przekazuje swoje pieniądze. Nie chce, żeby
                    decydowali o tym urzędnicy, tworząc przy tym kolejne korupcyjne
                    nisze ...
                    Pomocą w państwie powinny zajmowac sie organizacje pozarządowe, typu
                    samorządy, fundacje, stowarzyszenia , czy inne organizacje
                    charytatywne, rola państwa powinna ograniczać nie do stworzenia
                    warunków (prawa) do powstawania organizacji pomocowych. Samą pomoca
                    państwo zajmowac sie nie powinno.

                    Wodo, jak zauważył onegdaj Aldous Huxley 'z wielkich idei rodzą się
                    wielkie nieszczęścia' ... weź sobie te słowa do serca.


                    No i gdzie odpowiedzi na resztę moich pytań? :)

                    pozdrawiam
                    paczula


                    p.s. widzę, że Wilk przyszedł Ci z pomocą ... poniekąd
                    słusznie ... ;)))
                    • woda.woda Byty witrualne? 05.12.07, 12:21
                      > Patrzę i widzę, że Federacja Państw Europejskich byłaby znacznie
                      > lepsza

                      Może by i była, ale coś takiego nie istnieje.

                      Myślę też, że lepiej by było, gdyby Polska leżała w strfie lepszego
                      klimatu.

                      > p.s. widzę, że Wilk przyszedł Ci z pomocą

                      Mylisz się, to również wątek Wilka, oboje tu jesteśmy gospodarzami.



                    • woda.woda Jeszcze jedno. 05.12.07, 12:27
                      Nie będę polemizowała z wpisami, w których używasz wmiejsce "UE"
                      skrótu "ZSRE". I nie będę tłumaczyła, dlaczego.
                      • paczula8 więc uciekasz :) nie dziwi mnie to :))) n/t 05.12.07, 12:56

                        • woda.woda Nie. 05.12.07, 12:59
                          Poprostu zpewnym stylem nie dyskutuję.

                          Zmień styl, wtedy porozmawiamy.

                          • paczula8 Wodo nie dyskutuje ze stylem, 05.12.07, 13:11
                            tylko z argumentami :)

                            ale zaskoczona nie jestem, uwierz mi :)))
                            • paczula8 uciekło 'się' , nie dyskutuje się :) n/t 05.12.07, 13:14

                            • woda.woda A ja owszem. 05.12.07, 13:17
                              Nie odpowiada mi styl, w jakim do mnie się zwracasz i moje dobre
                              prawo jest takie, aby takiej dyskusji odmówić.

                              Jeśli więc nadal chcesz ze mną rozmawiać, przestań mnie pouczać,
                              używaj imion własnych wich dosłownym brzmieniu i wyzbądź się
                              zbędnych złośliwości.

                              • paczula8 Wodo, jestem grzeczna dla grzecznych :) 05.12.07, 13:26
                                Mam Ci przytoczyc posty, w których nazywałas mnie ... eee nie ważne:)

                                Naukę kultury zacznij od siebie.
                • hummer Co jest ważniejsze - grzyb czy glon? 05.12.07, 11:15
                  paczula8 napisała:

                  > > nie jakiś byt zewnętrzny.
                  > > Racja stanu UE to racja stanu Polski.
                  >
                  > To trzeba było tak od razu ... zamiast pytań o POLSKĄ rację stanu,
                  > trzeba było zapytać o racje stanu UE.

                  UE to swojego rodzaju symbioza jak u porostów, zaliczanych obecnie do grzybów.
                  Sam jednak glon, czy grzyb nie ma szans na przeżycie. Dopiero jak są razem, są
                  praktycznie niezniszczalne jako organizmy pionierskie.

                  Taka jest ewolucja. Podmioty organizują się w jeden organizm. Popatrz na siebie.
                  Masz poszczególne organy, ale nie zdolne do samodzielnego życia. Dopiero jak to
                  wszystko funkcjonuje jako Paczula - ma sens.

                  A Ty się sprzeczasz co ważniejsze, wątroba czy nerki.
                  • woda.woda Piękny przykład:) 05.12.07, 11:18
                    Ja dam prostszy i nie tak piękny: jeśli Paczula wyszła za mąż,
                    musiała podporządkować się niektórym zasadom swojego męża, przez co
                    utraciła część swojej suwerenności. W zamian zyskała coś - jest
                    częścią większego orfanizmu, rodziny, przez co jest silniejsza, niż
                    gdyby nadal była samotną panienką :)

    • ab_extra Łomatkojedyna! Kranówę zabanowali???? 05.12.07, 09:52
      Dawno mnie tu nie było, a tu dalej kaczyzm szaleje!
    • indris Co to jest "racja stanu" ? 05.12.07, 11:41
      Jest to zwrot, do którego sięga KAŻDA władza, gdy chce uzasadnić
      jakieś swoje świństwo, którego nie może uzasadnić w inny sposób.

      Najlepszym przykładem jest polska "misja" w Iraku. Uzasadnia się ją -
      a jakże - "racją stanu" właśnie, bo inaczej się nie da.
      • hrabia.mileyski Re: Co to jest "racja stanu" ? 05.12.07, 11:46
        Jest w tym sporo racji.
        • hrabia.mileyski Re: Co to jest "racja stanu" ? 05.12.07, 11:51
          chociaz dopisać muszę, że Irak jako przykład politycznego "świństwa" nie jest
          najlepszy.
          Sprawa jest bardziej złozona. Ale to na inny wątek.
      • woda.woda Misja w Iraku. 05.12.07, 11:51
        Można dyskutować, czy polską racją stanu jest hasło "za wolność
        waszą i naszą".

        • hrabia.mileyski Tutaj Irak całkiem nie pasuje 05.12.07, 12:03
          > Można dyskutować, czy polską racją stanu jest hasło "za wolność
          > waszą i naszą".

          Hasło to wywodzi się z Powstania Styczniowego i posiadało swoją głębsza treść.
          Łączyło bowiem walkę narodowowyzwoleńczą z walką o sprawiedliwość społeczną.
          I było uzasadnione. Także jako racja stanu, jeżeli taką kategorię przyjąć.
          co do Iraku jest nieco inaczej, choć istnieje wiele argumentów za i przeciw
          racji stanu.
          Ale póki nie dojdzie tu do próby zdefiniowania tego pojęcia za wcześnie
          przerzucać sie argumentami.
          • woda.woda Moim zdaniem pasuje. 05.12.07, 12:07
            Pamiętamy przecież, skąd owa misja się wzięła - z 11 września.
            Nie zaprzeczymy, że poszliśmy do Iraku w obronie godności
            Irakijczyków.


    • leniwa_lady Wodo - czy pamiętasz jak dawno temu 05.12.07, 11:48
      minister Skubiszewski mówił w Sejmie bardzo pięknie o polskiej
      racji stanu?

      poszukam, dla ciebie, może znajde?
      • woda.woda Re: Wodo - czy pamiętasz jak dawno temu 05.12.07, 11:50

        > poszukam, dla ciebie, może znajde?
        >
        O, widzę, że nia takaś leniwa, Lady :)
        • leniwa_lady Re: szukajcie a znajdziecie 05.12.07, 11:55
          to juz prawie 15 lat a jakie jeszcze aktualne

          ks.sejm.gov.pl:8009/search97cgi/vtopic
          • woda.woda Ja znalazłam 05.12.07, 11:58
            coś takiego:
            ks.sejm.gov.pl:8009/kad1/019/10193119.htm
            • leniwa_lady Re: rypło mi się, przepraszam - teraz chyba sie 05.12.07, 12:05
              uda
              na wszelki wypadek ,jak nie, to wpisz w wyszukiwarkę

              skubiszewski
              21-01-1993
              racja stanu
              i wyjdzie cale piekne przemówienie

              www.sejm.gov.pl/archiwum/prace/kadencja1/prace1.htm
              tiny.pl/js7m
              • woda.woda Dzięki. 05.12.07, 12:09
                Zawsze wiedziałam, że twoje domniemane lenistwo to jakaś ściema :)
            • hrabia.mileyski Re: Ja znalazłam 05.12.07, 12:19
              woda.woda napisała:

              > coś takiego:

              Tu jedynie mamy próbe uzasadnienia przez Skubiszewskiego polskiego uczestnictwa
              we wspólnocie europejskiej.
              Mozna to potraktować jako element racji stanu, ale nie całość. Bo przecież na
              Unii nie kończy sie interes Polski, tam dopiero możemy uzyskiwać mozliwość
              dochodzenia swoich racji, jak i walczyć o pozycję wśród pozostałych państw,
              posługując sie zresztą pojęciem tak nieostrym jak polska racja stanu.
              • woda.woda Pełna zgoda. 05.12.07, 12:22
                Niżej Lady podała link do innego wystąpienia.

              • cassidy_i Re: Ja znalazłam 05.12.07, 13:40
                Tu się wtrącę.
                Czasem WARTO POSŁUCHAĆ STARSZYCH krajów uni , zwłaszcza jeśli
                rzecz dotyczy tych innych krajów nie uni.Doświad
                czenie i wiedza to klucz do sukcesu.
      • a-siek Rodzynko 05.12.07, 12:09
        leniwa_lady napisała:

        > minister Skubiszewski mówił w Sejmie bardzo pięknie o polskiej
        > racji stanu?
        >
        > poszukam, dla ciebie, może znajde?

        Pięknie mówić - wielu potrafi. Godnie czynić - to dopiero sztuka.

        Polska racja stanu dziś ma sie nijak wobec propagowania idei
        zjednoczonej Europy. Spora grupa naszych rodaków wstydzi się bycia
        Polakami, a jednocześnie deklaruje bycie dumnymi Europejczykami.
        Patriotyzm nazywa się nacjonalizmem i piętnuje a interesy Polski
        zaprzedaje, byle o nas ładnie mówili za granicą.

        Ja nie wiem, czy przypadkiem pisanie o racji stanu 'polska" nie
        trąci ksenofobią w pewnych postępowych środowiskach. Świat oszalał.
        • hummer Może zdefiniujesz co to patriotyzm i kiedy powstał 05.12.07, 12:28
          a-siek napisała:

          > leniwa_lady napisała:
          >
          > > minister Skubiszewski mówił w Sejmie bardzo pięknie o polskiej
          > > racji stanu?
          > >
          > > poszukam, dla ciebie, może znajde?
          >
          > Pięknie mówić - wielu potrafi. Godnie czynić - to dopiero sztuka.
          >
          > Polska racja stanu dziś ma sie nijak wobec propagowania idei
          > zjednoczonej Europy. Spora grupa naszych rodaków wstydzi się bycia
          > Polakami, a jednocześnie deklaruje bycie dumnymi Europejczykami.
          > Patriotyzm nazywa się nacjonalizmem i piętnuje a interesy Polski
          > zaprzedaje, byle o nas ładnie mówili za granicą.

          Nie trzeba szukać daleko wystarczy wrócić do błogosławionych przez KK czasów
          feudalnych. Jeden Pan dawał innemu Panu włości wraz z ludnością. Człowiek miał
          nowego pana, dla którego był tyle samo warty co drzewo w lesie. Przecież stąd
          się wziął podział na Wielkopolskę, Śląsk, Małopolskę. Praktycznie to obszary
          lenne władców feudalnych. Czy Ci żyjący za miedzą byli inni? Nie, ale mieli
          innego pana, któremu byli poddani, choć byli tacy sami, ba nawet mówili tym
          samym dialektem.

          Przechodzę przez Sudety i jestem w Czechach. Ludzie tacy sami, wspólnie tworzymy
          Europę. Granice powoli się zacierają. Bo granice to twory sztuczne. Jeśli
          popatrzysz na mapkę mają mało wspólnego z faktycznym podziałem administracyjnym.
          A jeśli coś nie jest jasno określone to po co coś takiego pielęgnować.
          upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/d4/Schlesien_1905.png
        • hrabia.mileyski Re: Rodzynko 05.12.07, 12:28
          a-siek napisała:
          > Polska racja stanu dziś ma sie nijak wobec propagowania idei
          > zjednoczonej Europy. Spora grupa naszych rodaków wstydzi się bycia
          > Polakami, a jednocześnie deklaruje bycie dumnymi Europejczykami.
          > Patriotyzm nazywa się nacjonalizmem i piętnuje a interesy Polski
          > zaprzedaje, byle o nas ładnie mówili za granicą.


          Muszę się zgodzić, choć czasem prawda bywa bolesna.
          A też jest taka, że w sytuacji naszego uczestnictwa w eurpejskich strukturach
          polska racja stanu nabiera rzeczywistego znaczenia. Prawie jak rzadko kiedy.
          • woda.woda Re: Rodzynko 05.12.07, 12:36
            w sytuacji naszego uczestnictwa w eurpejskich strukturach
            > polska racja stanu nabiera rzeczywistego znaczenia. Prawie jak
            rzadko kiedy.

            Właśnie.
            Dlatego należy zmierzać do (sorry za patos) jakiejś "narodowej
            zgody" w kwestii "jaka Polska" ?

            • hrabia.mileyski Re: Rodzynko 05.12.07, 12:48
              woda.woda napisała:
              > Dlatego należy zmierzać do (sorry za patos) jakiejś "narodowej
              > zgody" w kwestii "jaka Polska" ?
              >

              Ja jedynie odniosłem sie do smutnej, ale jakże prawdziwej refleksji, którą
              podzieliła sie z nami a-siek.
              Raczej skłaniałbym sie do dyskusji, w której zamiast "jaka Polska" skupiłbym sie
              wpierw na problemie "jacy Polacy". Zawężając- byłaby to dyskusja nad jakością i
              kondycją polskich elit. A tutaj wcale wesoło nie jest.
              • woda.woda Ależ Hrabio. 05.12.07, 12:54
                Taka Polska, jacy Polacy.

                Sprawa elit jest trudna. I chyba nie najważniejsza.
                Ważniejsze wydajemi siępytanie - jaki jest przeciętny Polak ?

                • hrabia.mileyski Re: Ależ Hrabio. 05.12.07, 13:36
                  woda.woda napisała:
                  > Ważniejsze wydajemi siępytanie - jaki jest przeciętny Polak ?
                  >

                  Nie ma czegoś takiego jak "przecietny Polak". Możemy tu błędnie zabrnąć do
                  kategorii "przecietny wyborca", a to juz bardziej uzasadnione, choć jest czymś
                  całkiem innym.
                  Zaznaczyłem problem elit, a elity to juz jest grupa nieco prostsza do
                  zdefiniowania. Dzis przezywa prawdziwy kryzys i to jest prawdziwy kłopot.
                  Również natury intelektualnej.
                  Demokracja pokazuje swoje nie najlepsze oblicze (nalezy podjąć dyskusje o
                  aksjomacie, jakoby to był najlepszy z mozliwych wyborów) i udowadnia, ze słuzy
                  jedynie wymianie elit rządzących. A one też posiadają swoją "racje stanu". Nie
                  zawsze i nie do końca tożsamą z tą "ogólną". My jestesmy potrzebni jedynie do
                  zapełniania urn wyborczych, potem mniej lub bardziej bezsilnie możemy sie
                  jedynie przyglądać temu, co sie na naszych oczach dzieje. A "nasze oczy" to
                  mniej lub bardziej udolne media, urabiajace nasz obraz rzeczywistości do
                  pożądanego wzorca. Niepopularne decyzje władzy to stosunkowa rzadkość, gdyż przy
                  ogromnej przewadze wizerunkowego charakteru tejże, malałaby mozliwość
                  przedłuzania "misji". Stąd też prześciganie sie w populiźmie i oderwanych często
                  od rzeczywistości obietnicach. Obraża to tę część ludzi, którzy nie zamierzaja
                  zaliczać się do "średniej krajowej" jesli chodzi o stopień pojmowania
                  rzeczywistości.
                  Stąd też rosnaca nieufność do elit społecznych, często posądzanych o zwykłe
                  kunktatorstwo, koniunkturalizm i uleganie "nowym modom". Zachodzi tu również
                  uzasadnione podejrzenie o intelektualną niemozność wypracowania oryginalnych
                  idei tak społecznych, jak politycznych.
                  Ostatnio próba podjęcia takiego ryzykownego działania poniosła klęskę.
                  Niezdolne do podjęcia trudnego dialogu elity skupiły sie jedynie na zwalczaniu
                  czegos, co w ich wyobrażeniu było antyelitarne i wrogie.
                  A potrzebna była twarda dyskusja, odkrywająca prawdę przede wszystkim o sobie.
                  Bez niej utkwimy w maraźmie i w samozadowoleniu. Wpływy wystarczą i jakoś to będzie.
                  • woda.woda Re: Ależ Hrabio. 05.12.07, 13:49
                    Czy demokracja jest najlepszycm ze znanych nam systemów? Mimo
                    swoich wad-tak. Wskaż niedemokratyczne państwo, do wzoru którego
                    Polska powinna dążyć.

                    Inna sprawa to jakość tej demokracji. A jakość demokracji określają
                    obywatele. Czyli -jaka jakość obywateli, taka jakość demokracji.

                    Elity zaś to również emanacja spoółeczeństwa. Narody, które miały
                    szansę dawno temu budować swoje demokracje dorobiły się lepszych
                    elit, my zaś mamy to dopiero przed sobą. Elity to nie jest jakiś
                    byt oderwany od całości; to najlepsi z najlepszych. Jeśli więc ci
                    najlepsi nie sa najlepsi, jacy mogą być najlepsi z najlepszych?

                    Dlatego edukacja - to jest droga poprzez którą można podnieść
                    jakość. Po to, aby "przeciętny Polak" był lepiej, niż jest
                    wykształcony i poprzez to mógł wyłaniać spośród siebie coraz lepsze
                    elity.

                    • hrabia.mileyski Re: Ależ Hrabio. 05.12.07, 14:30
                      woda.woda napisała:

                      > Czy demokracja jest najlepszycm ze znanych nam systemów? Mimo
                      > swoich wad-tak. Wskaż niedemokratyczne państwo, do wzoru którego
                      > Polska powinna dążyć.

                      Demokracja. Ten aksjomat wciągnęto juz na takie wyzyny, ze określenie
                      "niedemokratyczny" nie wiąże sie z zakresem pojęcia "coś innego niz demokracja",
                      ale ma jednoznacznie pejoratywny wydźwięk. I z taką postawą trudno dyskutować. I
                      nie odniose się np. do Platona, bo wielu nawet o nim nie słyszało, inni traktują
                      go w tej samej kategorii, co muzeum.
                      Brak nowych idei, brak jakiejkolwiek mysli o nich to znak naszych czasów. Nie,
                      nie wymysliłem nic nowego, nie pretenduję też do miana teoretyka idei. Ale mam
                      swój krytyczny osąd kształtu demokracji takiej, jaka ona jest dziś. Tym samym
                      oskarżam elity o konformizm i bezideowość. Tym, co dzis dominuje okazuje sie
                      szeroko pojety interes. Grupowy i indywidualny. Wydaje sie, ze demokracja jest
                      mu podporządkowana, stąd też poczynania elit spotykaja sie z rosnacą nieufnością.
                      Konsekwencją tego stanu rzeczy jest również trudność w jednoznacznym
                      zdefiniowaniu i rozumieniu przywołanej tu "polskiej racji stanu". Przecież np.
                      bylismy jako naród podzieleni przy wstepowaniu do Unii, jestesmy nadal
                      podzieleni (nawet bardziej) przy wyrażaniu zgody na niektóre wspólnotowe
                      posunięcia, a rosnace spory nie przyblizaja nas do rozstrzygnięcia, gdzie
                      naprawdę leży nasza racja stanu. Z jednej strony ścislejsza integracja, z
                      drugiej konieczność zachowania maximum suwerenności i wyrosłego z tradycji
                      charakteru.
                      Dlatego niezbędna jest dyskusja nad nasza własną kondycją i świadomością. ale
                      tym nie powinni kierować politycy. Oni powinni być emanacją zdefiniowanych przez
                      ogół poglądów.
                      To rola elit, a one niestety zawodzą. Oddały pierwszeństwo polityce i interesom.

                      Piszesz o edukacji. Słusznie. Tyle, ze jej przewidywalny obraz jawi sie wręcz
                      tragicznie.
                      Naszym rządzacym imponują osiągnięcia Zachodu, głównie te w sferze materialnej.
                      To pomaga utrwalać zadowolenie tzw. mas.
                      Wymuszana w teb sposób konieczność wąskiego, kierunkowego kształcenia ludzi
                      przede wszystkim uzytecznym, skutkuje negatywnymi zjawiskami, jak chocby
                      ograniczanie nauki historii, czy języka ojczystego (literatura). Jak maja
                      wyglądać przyszłe elity?
                      Już dziś tzw. wiedza ogólna młodych ludzi jest na zatrważajaco niskim poziomie.
                      Na Zachodzie ten problem istnieje juz od jakiegoś czasu. I nie jest rozwiązaniem
                      istnienie kilku elitarnych szkół, bo w tych warunkach nie ma co liczyć na
                      rosnącą świadomość szerokiego społeczeństwa. A wtedy łatwość manipulowania
                      ludźmi niepokojąco wzrasta. Demokracja w ten scenariusz sie łatwo dopasowuje.
                      Mamy quiz zamiast wyborów.
                      • woda.woda Re: Ależ Hrabio. 05.12.07, 15:25
                        Poruszasz tu kilka kwestii.

                        Pierwsza - demokracja.
                        Na razie ludzkość niczego lepszego nie wymyśliła - nawet ty nie
                        potrafisz podać przykładu państwa, w którym nie ma demokracji i
                        które powinno być dla nas wzorem.
                        Pozostańmy więc przy bytach realnych. Nie jest przecież wykluczone,
                        że nasza demokracja wyewoluuje w swoim czasie w coś innego. Oby nie
                        gorszego.
                        Na razie jest a: albo wola większości (demokracja), albo wola
                        jednostki (autorytaryzm).

                        Sprawa druga - nasza racja stanu.
                        Jestem przekonana, że w naszym interesie leży silna integracja z
                        Unią przy jednoczesnym dbaniu o naszą tożsamość. Tuyle, że w Polsce
                        nie bardzo kto ma o tę tożsamość dbać. Tożsamość to na przykład
                        kultywowanie zwyczajów. Jeśli sami Polacy nie zechcą tych zwyczajów
                        kultywować, nikt za nas tego nie zrobi. Sami musimy tego chcieć.
                        Czy chcemy?
                        W tej chwili w wielu szkołach sprawnie działa tzw edukacja
                        regionalna - dziedzictwo kulturowe w regionie - i często jest to
                        jedyne miejsce, gdzie dzieci mogą kultywować swoją tożsamość, bo
                        rodziny tego nie robią.

                        Sprawa trzecia - "Dlatego niezbędna jest dyskusja nad nasza własną
                        kondycją i świadomością"
                        Otóż istnieją takie teksty - na przykład Adama Michnika. Jest to
                        dobry materiał na dyskusję na początek. Dlaczego o tym się nie
                        dyskutuje?

                        Zgadzam się, że tymi kwestiami nie powinni zajmować się politycy -
                        oni służą do czegoś innego. I zgadzam się, że tym powinny zająć się
                        tzw elity. Kiedy ostatnio w TVP słyszałeś poważny dyskurs dotyczący
                        tych kwestii?

                        • hrabia.mileyski Re: Ależ Hrabio. 05.12.07, 15:52
                          woda.woda napisała:

                          > Poruszasz tu kilka kwestii.
                          >

                          Ty podobnie.
                          Piszesz m.in. o kształtowaniu tożsamości przez regionalne ośrodki kultury
                          (szkoły to co innego).

                          Przypatrz sie planom nowej minister edukacji (moim zdaniem tragiczna), co
                          zostaje w kwestii działań na rzecz świadomości historycznej, patriotyzmu i tak
                          dalej. Na jakiej podstawie mozemy mieć nadzieje na jakosciowa zmiane elit?

                          O demokracji nie będę sie dłużej rozpisywał, główne tezy pociągnałem wyżej. To
                          tez w pewien sposób zakamuflowany autorytaryzm, powsciągany jedynie przez obawę
                          przed reakcja społeczna. Dlatego tak znacząca role odgrywają politycznie
                          ukierunkowane media. Propaganda to nie pojecie historyczne.

                          Piszesz o podejmowanych wcześniej przez Michnika próbach kształtowania
                          świadomości społecznej.
                          Ależ to nic innego nie było, jak odsądzana dziś od czci i wiary manipulacja,
                          majaca na celu uzasadnienie "zgody narodowej" z komunistycznym reżimem!
                          Dzis to klasyczny przykład szkodliwego psucia panstwa.

                          "Kiedy ostatnio w TVP słyszałeś poważny dyskurs dotyczący
                          > tych kwestii?
                          > "

                          Nie skupiam sie na TV, ale pamętam ciekawą i dobrą dyskusję przy okazji Świeta
                          Niepodległości.
                          Był to program Pospieszalskiego.

                          Trochę nie mam juz czasu, moze jeszcze później zajrzę, o ile dyskusja sie rozwinie.

                          Nie chcę na koniec byc złosliwy, ale muszę byc ci wdzięczny za to, że
                          poświęciłaś parę linijek na dyskusje ze mną. Mam nadzieje, że nie wprawiło Cie
                          to w zakłopotanie w obliczu tego, że - jak niedawno stwierdziłaś - nie wykryłas
                          u mnie żadnych oznak inteligecji.
                          • woda.woda Re: Ależ Hrabio. 05.12.07, 15:59
                            > Nie chcę na koniec byc złosliwy, ale muszę byc ci wdzięczny za
                            to, że
                            > poświęciłaś parę linijek na dyskusje ze mną. Mam nadzieje, że nie
                            wprawiło Cie
                            > to w zakłopotanie w obliczu tego, że - jak niedawno stwierdziłaś -
                            nie wykryłas
                            > u mnie żadnych oznak inteligecji.

                            W sposób poikrętny nie zauważasz, że było to w odpowiedzi natwoją
                            wobec mnie złośliwość:))

                            Tak,ja też już nie mam czasu, ale na pewno wrócę dotego, co piszesz.

    • gelimer Sprint do niemieckich gazet kiedy nam się władza 05.12.07, 11:52
      nie podoba.
      • woda.woda Nie podoba ci się 05.12.07, 11:54
        swobodny i niczym nieskrępowany przepływ informacji?

        • gelimer Zdradzanie żon tez nie jest prawnie zabronione. 05.12.07, 11:59
          A mimo to mi się nie podoba. Swoje brudy należy prać na swoim
          podwórku. Nie lubię Tuska, ale mimo to zagranicą nie powiem na
          Polskę złego słowa.
          • woda.woda Nie wydaje mi się, 05.12.07, 12:02
            aby dulszczyzna ("Swoje brudy należy prać na swoimdomu") była naszą
            racją stanu. Zakłamanie nie może nikomu dobrze służyć.

            • gelimer Jeśli tak rozumiesz dulszczyznę to należy 05.12.07, 12:06
              Ci tylko współczuć.

              pl.wikipedia.org/wiki/Dulszczyzna
              • woda.woda To nie moje żadne "rozumienie", 05.12.07, 12:11
                tylko cytat z dramatu "Moralność pani Dulskiej", który
                brzmi: "własne brudy należy prać wewłsnym domu", możesz więc
                ewspółczuć Gabrieli Zapolskiej, nie mnie.

                • gelimer Wyrywasz cytat z kontekstu i nazywasz 05.12.07, 12:13
                  definicją dulszczyzny.
                  • woda.woda Mam wrażenie, 05.12.07, 12:16
                    żedawno nie czytałeś "Moralności pani Dulskiej", nie pamiętasz
                    zatem, że ów cytat stanowi kwintesencję dulszczyzny :)

                    • gelimer Ty zwykle masz "wrażenia". 05.12.07, 12:23
                      Definicję dulszczyzny podałem Ci w linku i jakoś się z twoją nie
                      pokrywa. A że twoja doraźna definicja będzie taka by pasowała
                      Tuskowi, nie mam wątpliwości.

                      Zapytaj obcokrajowca bawiącego w Polsce o jego kraj. A potem
                      pogadamy.
                      • woda.woda Re: Ty zwykle masz "wrażenia". 05.12.07, 12:29
                        > Zapytaj obcokrajowca bawiącego w Polsce o jego kraj. A potem
                        > pogadamy.


                        Mam obcokrajowcó w wnajbliższej rodzinie, wielokrotnie ptałam - i
                        czego oczekujesz?

                        • gelimer Re: Ty zwykle masz "wrażenia". 05.12.07, 12:45
                          Zapytaj proszę kogoś spoza rodziny.
                          • woda.woda Re: Ty zwykle masz "wrażenia". 05.12.07, 12:48
                            Nie ma obaw, cudzoziemcy opowiadają o swoich ojczyznach rzeczy i
                            przyjemne, i nieprzyjemne.

                            Zaś eczy wyłacznie opowiadają Rosjanie- i to ci z głębokiej
                            prowincji i niewykształceni.


                            • woda.woda errata 05.12.07, 12:49
                              > Zaś rzeczy wyłacznie przyjemne opowiadają Rosjanie- i to ci z
                              głębokiej
                              > prowincji i niewykształceni.
                              • gelimer Dziwne. 05.12.07, 12:55
                                Jak dotąd żadna niemiecka czy inna osoba publiczna w polskiej prasie
                                się na nic nie skarżyła.
                                • woda.woda Re: Dziwne. 05.12.07, 12:58
                                  Widocznie mało czytasz prasy.

                                  • gelimer Re: Dziwne. 05.12.07, 13:09
                                    Pokaż choć jeden link.
                      • cassidy_i Re: Ty zwykle masz "wrażenia". 05.12.07, 13:19
                        gelimer napisał:

                        > Definicję dulszczyzny podałem Ci w linku i jakoś się z twoją nie
                        > pokrywa. A że twoja doraźna definicja będzie taka by pasowała
                        > Tuskowi, nie mam wątpliwości.
                        >
                        > Zapytaj obcokrajowca bawiącego w Polsce o jego kraj. A potem
                        > pogadamy.


                        Dwie uwagi.Obcokrajowcy mówią jak najlepiej o swoim kraju.
                        Tusk też mówi jak najlepiej o swoim kraju.
                        I my wszyscy.
                        Jaki masz problem?
                        --
                        • gelimer Re: Ty zwykle masz "wrażenia". 05.12.07, 13:45
                          Taki.

                          debatte.welt.de/kommentare/21320/polen+zerstoert+seine+schwer+erkaempfte+freiheit?#comment-21503
                • basia.basia ależ Wodo:) 05.12.07, 12:31
                  woda.woda napisała:

                  > tylko cytat z dramatu "Moralność pani Dulskiej", który
                  > brzmi: "własne brudy należy prać wewłsnym domu", możesz więc
                  > ewspółczuć Gabrieli Zapolskiej, nie mnie.
                  >

                  Przecież pani Dulska "nie prała"!!! Wręcz przeciwnie:)
                  Albo pod dywan albo na śmietnik:)

                  Samą maksymę uważam za słuszną i wielce w życiu przydatną, jednak pani Dulska
                  zrobiła z niej karykaturę.

                  • gelimer Re: ależ Wodo:) 05.12.07, 12:36
                    Dziękuję. :-)
                  • woda.woda No tak:) 05.12.07, 12:43
                    Ale "poranie brudów we włanym domu" to często właśnie zamiatanie
                    pod dywan :)

                    > Samą maksymę uważam za słuszną i wielce w życiu przydatną, jednak
                    pani Dulska
                    > zrobiła z niej karykaturę.

                    Karykatura świetnie pokazuje problem.
                    A problemem jest umiejętność odróznienia rzeczy błahych od rzeczy
                    istotnych.

                    Czy kobieta molestowana w rodzinie powinna "prać brudy w własnym
                    domu" ?





                    • gelimer Pranie to zamiatanie? 05.12.07, 12:44
            • remekk Re: Nie wydaje mi się, 05.12.07, 12:11
              To co jest podstawowym stanadademw krajach cywilizowanych - czyli
              nie krytykowanie własnego rządu w obcych mediach - to ma być - ...
              "dulszczyzna" .
              Dobre ... .
              • woda.woda Nie w tym rzecz. 05.12.07, 12:14
                Dziś, w czasach swobodnego przepływu informacji (Internet,
                satelity) nie ma czegoś takiego,jak "własne podwórko". Nawet to,
                copiszesz złego o Polsce na tym forum ma wymiar globalny, bo
                przeczytać to może każdy człowek na ziemi.

                • remekk zszokowani byli donosami na własny kraj 05.12.07, 12:22
                  W krajach zachodnich to jest nie do pomyslenia co dla
                  polskojęzycznych -salonowych "elitek" jest procederm dosyc często
                  praktykowanym ... .
        • basia.basia "Zły to ptak co własne gniazdo kala" 05.12.07, 13:04
          woda.woda napisała:

          > swobodny i niczym nieskrępowany przepływ informacji?
          >

          Ważne kto, co i gdzie rozgłasza:) Pięknie to ujął kardynał Wyszyński:
          www.recogito.l.pl/recogito_kw/obserwatorium1_2.htm
          "Jesteśmy oskarżeni o rozpowszechnianie w świecie informacji o tym co dzieje się
          w Polsce, o trudnościach napotykanych przez księży, którzy nauczają ewangelii.
          Ale wiecie dobrze, przez nowoczesne środki komunikacji reszta świata będzie wie
          działa o moim przemówieniu, zanim zdołam powrócić do domu. Ale ja nie przemawiam
          do nich. Nie oczekuję niczego od nich. Zwracam się do Boga, który mnie słyszy i
          do was, którzy macie zaufanie do mnie.
          Jesteśmy gotowi ponieść każdą ofiarę; jeśli to jest konieczne, oddamy ostatnią
          koszulę. Ale nie oddamy ani naszego sumienia, ani naszej wiary, ani krzyża, ani
          ewangelii, bo one nie są nasze byśmy je mogli od dać, one należą do Boga i do
          jego ludu.
          Tak więc moi drodzy, możecie sobie wyobrazić jak ciężko jest zdecydować się na
          wyjazd w tym czasie, by narażać się na przykre pytania, na które nie ma
          odpowiedzi. Jest przysłowie, które mówi: „Zły to ptak co własne gniazdo kala
          się”. Ja będę milczał w Rzymie, będę mówił tylko we własnym kraju."
          • woda.woda Nie mylmy pojęć. 05.12.07, 13:11
            Nie żyjemy, chwała Bogu, za żelazną kurtyną, co ma swój skutek
            również taki, iż wszystko, co dzieje i pisze i mówi się w Polsce
            jest widziane i słyszane również poza nią.

            Jeśli więc jakiś dziennikarz drukujeswoje krytyczne opinie o Polsce
            w polskiej gazecie, natychmiast jest ro wiadome poza Polską.Jaka
            jest więc różnica jaka gazeta te opinie publikuje?

            • gelimer Re: Nie mylmy pojęć. 05.12.07, 13:13
              Nie żyjemy za żelazna kurtyną. Co czyni bieganie do niemieckiej
              prasy jeszcze gorszym świństwem.
              • wilk_podhalanski Niemiecka, Polska, Amerykańska... 05.12.07, 14:36

                Czyż nie jest to anachronizm?
                Popatrz sam, oto przed wiekami była spartańska, helleńska, rzymska,
                pruska... I nie ma.
                Coraz częściej łapię się na tym, że moja wolność namacalna jest
                ograniczona tylko dwoma parametrami: kasą i sztucznym patriotyzmem.

                Jak słyszę, że coś powinno być polskie z zasady, to cofam się o krok
                i chowam w bramie. Bo cóż z tego, że język polski jest mi bliski i
                piękny, skoro jest niekomunikatywny dla świata, nie da się w nim
                napisać oprogramowania komputerowego, nie da się w nim pogadać
                nigdzie poza domem?

                Cóż z tego, że złotówka będzie polska po wsze czasy, skoro poza
                granicami nic za niąnie kupimy?

                Wyobraźnia, plis!

                Za kilkaset lat język polski (jeśli jeszcze będzie istniał, czego mu
                życzę), będzie lokalnym skansenem i świetnie. Chodzi przecież o
                porozumiewanie się jak największej liczby ludzi, a nie kultywowanie
                tradycji.

                Za kilkaset lat problem ras pewnie będzie marginalny, bo mimo nie
                wiem jak usilnych starań rasy wymieszają się skutecznie i już nie
                będzie wyjątkiem mulat, metys, kreol.

                Nie będzie niemieckiej gazety - będzie GAZETA. Właśnie brytyjskie
                dzienniki zaczły wychodzić po polsku. Więc co, zaczynamy nocne
                palenie stert?

                Zajmij się światem, a nie tym, co ci zaszczepiono. Nie zachowuj się
                jak ratlerek, który obsikał swój krzaczek i terz mówi, że ten
                krzaczek jest jeden jedyny, wyjątkowy i nie do ruszenia. Wszak obok
                jest wieeeeeelki las - kula ziemska.

                Pozdr.
                Wilk

                Wodo, paczula jest bardzo kąśliwa i przyjęcie zasady, żeby w takim
                poście z jej pyskującym tonem nie rozmawiać jest oczyszczająca. Ja
                lubię z nią wymieniac poglądy, bo nie jest głupia, ale że macha przy
                tym ścierką, to zaczyna szczypać w oczy - wtedy przestaję ją
                widzieć. Więc słuszna Twoja reakcja. A wątek rozumny, jak mało
                który! Gratuluję :) Pozdrawiam.

                • hrabia.mileyski Re: Niemiecka, Polska, Amerykańska... 05.12.07, 14:48
                  wilk_podhalanski napisał:
                  A wątek rozumny, jak mało
                  > który!

                  Tyle, ze Twoje poglądy są zobrazowaniem tragedii, jaka dotkneła głównie młodego
                  pokolenia.
                  Tak kształtuje sie niska w swej istocie świadomość.
                  Dowód na szerzącą się również unifikację w sferze poglądowej.
                  Nieszczęśnicy sądzą przy tym, ze własnie na tym polega nowoczesność.
                  • hrabia.mileyski Re: Niemiecka, Polska, Amerykańska... 05.12.07, 14:57
                    Dorzuce jeszcze cos a propos "amerykańska".

                    Istnieje pewna opinia (z którą mozna sie zgadzać lub nie) przedstawiajaca
                    uproszczony przekrój amerykańskiego społeczeństwa:
                    jeden procent to geniusze, pchajacy wszystko do przodu
                    kilka procent to zdolni menadżerowie, którzy realizują pomysły tych pierwszych
                    reszta to hołota.

                    Do której z tych grup byś siebie zaliczył, gdyby doszło do tak wytesknionej
                    przez ciebie unifikacji?
                    • cassidy_i Re: Niemiecka, Polska, Amerykańska... 05.12.07, 15:04
                      hrabia.mileyski napisał:

                      > Dorzuce jeszcze cos a propos "amerykańska".
                      >
                      > Istnieje pewna opinia (z którą mozna sie zgadzać lub nie)
                      przedstawiajaca
                      > uproszczony przekrój amerykańskiego społeczeństwa:
                      > jeden procent to geniusze, pchajacy wszystko do przodu
                      > kilka procent to zdolni menadżerowie, którzy realizują pomysły
                      tych pierwszych
                      > reszta to hołota.
                      >
                      > Do której z tych grup byś siebie zaliczył, gdyby doszło do tak
                      wytesknionej
                      > przez ciebie unifikacji?


                      Do żadnej.Jesli chodzi o społeczeństwo to ZDECYDOWAMIE wole wzorce
                      europejskie.
                      • hrabia.mileyski Re: Niemiecka, Polska, Amerykańska... 05.12.07, 15:10
                        cassidy_i napisała:
                        Jesli chodzi o społeczeństwo to ZDECYDOWAMIE wole wzorce
                        > europejskie.

                        Też jest niewiele lepiej.
                • cassidy_i Re: Niemiecka, Polska, Amerykańska... 05.12.07, 15:09
                  Za kilkaset lat... Nie wiem co będzie.
                  Ale dziś wciąz jeszcze każdy kraj ma prawo do swojej tożsamoaci , do
                  patriotyzmu - zdrowego nie głupiego , do języka.
                  I do rywalizacji.Nikt nam nie chce naszej polskiej wolnosci odbierać.
                  A to że wielu katolików tak uważa , bo tak uważają to Nasz POLSKI
                  PROBLEM.

                  przepraszam że sie wtrącam i nie czytam co piszecie .Musze juz iść ,
                  przeczytam wieczorem.
                  • woda.woda Re: Niemiecka, Polska, Amerykańska... 05.12.07, 15:28
                    Dobrze, że się wtrącasz, tym bardziej, że robisz to bardzo
                    rozsądnie :)

                    > Ale dziś wciąz jeszcze każdy kraj ma prawo do swojej tożsamoaci ,
                    do
                    > patriotyzmu - zdrowego nie głupiego , do języka.
                    > I do rywalizacji.Nikt nam nie chce naszej polskiej wolnosci
                    odbierać.
                    > A to że wielu katolików tak uważa , bo tak uważają to Nasz POLSKI
                    > PROBLEM.
                • gelimer To dlaczego Niemcy chcą "zwrotu" dzieł sztuki? 05.12.07, 15:33
                  Przecież one są już europejskie?
                • remekk Re: Niemiecka, Polska, Amerykańska... 05.12.07, 15:35
                  cywilizacja zydowska ma troche latek i jak na arzie nic nie
                  ziwastuje jej rychłego upadku (choc wielu wieszczy im kolejne
                  kłopoty jako konsekwncje przegięc )
                  Człowiek nie pozbawiony ambicji ma potrezbe posiadania wąłsnego
                  domu , ojczyzny , rodziny , włąsnej kultury .
                  Jeśli patriotyzm ogranicza czyjąś wolnośc (sczezgólnie w polskich
                  realiach) to chyba warto aby ta osoba zastanowiła sie czy oby na
                  pewno zna historie i tradycje wąłsnego narodu czy moze jej
                  rozumienie wolności jest chybione .
                  Tak sie skałda iz nasza historia jest na tle historii innych narodów
                  naprawdę godna dumy .Jesli kompleksy czy tez brak odpowrnosci na
                  opluwanie Polski i Polaków utrudniaja komus zrozumienie tak prostych
                  kwestii to warto chyba zastanowic się nad sobą .
                  wielu wielkich Polaków z perspektyuw siwata jeszcze bardziej
                  doceniało polska kulture i tradycje . Ale - no cóz oni byli wielcy .
                  Najgorszy rodzaj kompleksów (podsycany umijetnie przez tych ,którzy
                  na niszczeniu Polski zbijaja cięzkie miliardy $) czasami przekłada
                  się na to iz wręcz z pogarda wyrażaja sie o atrybutach suwerennosci .
                  Ale cóż suwerenności podobnie jak honoru i godności nie można zjeść
                  czy prezliczyc na kasę (jakkolwiek jak w przypadku rosczzeń wobec
                  Polski prezkłada się to na konkretne - olbrzymie zresztą straty
                  finasowe)
                  • woda.woda Gwoli ścisłości, 05.12.07, 15:39
                    mamy w historii tam momenty, z których możemy być dumni jak i
                    takie, z których nie możemy - jak każdy naród.

                    W jaki sposób patriotyzm może ograniczać wolność człowieka?



                    • remekk Re: Gwoli ścisłości, 05.12.07, 15:48
                      Chyba na tle innych narodów (szczególnie ościennych oraz tego co
                      korzystał z naszej gosciny i nie bardzo jest za to wdzięczny -
                      chyba , ze na swój sposób) mamay do czynienia ze zdecydowaną
                      przewaga tych , z których mozemy byc dumni - szczególnie w
                      najnowszej historii .
                      A co ograniczeń to odnosłem sie do postu interlokutora - takze nie
                      wiem tak do końca o co konkretnie Mu chdziło . Wg mnie patriotyzm
                      może i owszem ograniczac - ale tych co nie bardzo wiedzą o co chodzi
                      lub pokręcone (w polskim przypadku - biorąc pod uwage dużą doze
                      tolerancji - wyjatkowo pokręcone) jednostki ... .
                      • woda.woda Re: Gwoli ścisłości, 05.12.07, 15:56
                        Każdy naród ma swoje dobre i swoje złe momenty - nie ma narodów i
                        historii lepszych i gorszych. Czy my możemy być dumni ze swojej
                        słabości w 18 wieku? Czy możemy być dumni z tego, że w 19 wieku nie
                        uznawaliśmy odrębności Ukrainy i ręka w rękę z Rosją uważaliśmy, iż
                        jest to „szczep ruski narodu polskiego”? Czy możemy być dumni z
                        wypędzenia z Polski naszych obywateli w 1968? Nie możemy.

                        I nie interesuje mnie żadne "na tle", jest to bowiem łatwy wybieg
                        mający usprawiedliwoiać własne niegodziwości i porażki.

                        Wg mnie patriotyzm
                        > może i owszem ograniczac

                        Gdybyś mógł to rozwinąć ?



                        • remekk Re: Gwoli ścisłości, 05.12.07, 16:14
                          ze słabosci w 18 wieku nalezy po prostu wyciagnąc wnioski - tak czy
                          inaczej nikomu tym krzywdy niezrobilismy . To ,ze kraje oscienne
                          wykorzystały nasza słabosc to chyba bardzej dla nich hańba za to .
                          W 19 wieku nie było narodu ukrainskiego . W 20 leciu międzywojennym
                          sanacja dokonywał odwetu na zasadzie odpowiedizlności zbiorowej -za
                          działanosc terrorystycznych organizacji z Moskwy - burzenie cerkwii .
                          Jest to niewatpliwie ciemna karat naszej historii - jednak w
                          porównaniu z absolutnie zdziczałym ludobójstwem , którego Ukraincy
                          dokonywali masowo na Polakach korzystając z tego iż hitylerowcy
                          stali za ich plecami - to naprawde mała plamka .
                          Po wojnie na skutek zdrady Aliantów zosatlismy sprzedani okupantowi
                          sowieckiemu (taka zapłąta za bezprzykąłdne bohaterstwo PSZ na
                          Zachodzie) Okupant instalował zbrodniczy system głównei rekami
                          bandytów i perfidnych . W 68 roku pokłocili sie o łup . I co z tego
                          powodu my Polacy mamy się czuć "winni" ?
                          Nie są to zadne "wybiegi" - ocena wydarzen historycznych wyjęta z
                          historycznego kontekstu to zwykła manipulacja
                          Co do ograniczen wynikających z patriotyzmu to w naszym przypadku
                          kiedy to podtsawowym wyróżniekiem cywilizacji łacinskiej jest
                          dominacja etyki nawet ponad prawem - to nasz patriotyzm ogranicza
                          to co nieetyczne ... .
                          • woda.woda Re: Gwoli ścisłości, 05.12.07, 16:17
                            Pozwolisz, że odpowiem później ?

                            • remekk Re: Gwoli ścisłości, 05.12.07, 16:20
                              oczywiście ... .
                • paczula8 Re: Niemiecka, Polska, Amerykańska... 05.12.07, 18:13
                  wilk_podhalanski napisał:

                  >
                  > Czyż nie jest to anachronizm?
                  > (...)

                  Wilku, Ty to wszystko poważnie? ciężko uwierzyć ...



                  Ale tak naprawdę ja tu w innej sprawie, otóż
                  NIGDY nie mów o mnie za moimi plecami, masz cos do mnie, to stań
                  przede mną i powiedz mi to prosto w oczy ... jesteś wilkiem, podobno.


    • zapijaczony_ryj Jedno jest pewne 05.12.07, 11:58
      Polska racja stanu nie ma nic wspólnego z kaczą racją stanu.
      To zupełnie inne pojęcia.
    • remekk wróg nr 1 dla perfidnych oraz zwykłych głupoli 05.12.07, 12:00
      do perfidnych apeluje aby przestali byc szkodnikami - chocby dlatego
      iz to sie predzej czy później "odbije" im czkawka tak jak to w
      historii cyklicznie bywa (inne argumenty poza tymi dotyczacycmi ich
      bezpośredio do nich nie dotrą - nie ma szans) .
      Do tych co popierają niszczenie Polski apeluje aby po prostu
      zrzucili się na haracze dla wrogów Polski (niestety do wielu z nich
      argumenty dot godności , honoru , dumy narodwej etc - nie dotrą -
      przyanjmniej do czasu jak ich osobiscie jakis perfidny
      nie "przetrzepie" ) ... .
    • jola_iza Re: Dla mnie 05.12.07, 12:29
      to suwerernność , wolność w podejmowaniu decyzji.
      Reszta to mniej lub bardziej ważne dodatki.
      • basia.basia a dla mnie :) 05.12.07, 12:40
        jola_iza napisała:

        > to suwerernność , wolność w podejmowaniu decyzji.

        mamy już i wolność i suwerenność, też bezpieczeństwo. Wydaje mi się, że chodzi o
        to jaki robimy użytek z tego czym dysponujemy.
        W sieci znalazłam coś, co mi się bardzo spodobało >>>

        www.sprawynauki.waw.pl/?section=article&art_id=1967
        "Klasycznie na to pojęcie składają się ludzie, terytorium i bogactwo. Ten lepiej
        realizuje rację stanu, kto powoduje, że jego naród staje się liczniejszy, a nie
        wymiera. Ten lepiej realizuje rację stanu, kto powiększa terytorium, lub
        poprawia jego infrastrukturę, czyli możliwość wykorzystania. Ten lepiej
        realizuje rację stanu, kto powoduje, że jego naród staje się bogatszy, a nie
        biedniejszy. I najlepiej, jeśli dzieje się to synchronicznie, czyli kiedy żadne
        z tych kryteriów nie jest spełniane lepiej kosztem innego. Można sobie bowiem
        wyobrazić, że statystyczny dochód na osobę będzie wzrastał tylko dlatego, że
        będzie dzielony przez coraz mniejszą liczbę ludzi."

        • jola_iza Re: Witaj Basiu 05.12.07, 12:43
          Spóżnione acz szczere życzenia:)
          Wolność w podejmowaniu decyzji , jesteś pewna, że mamy? :))
          • basia.basia Re: Witaj Basiu 06.12.07, 01:25
            jola_iza napisała:

            > Spóżnione acz szczere życzenia:)

            Bardzo dziękuję:)

            > Wolność w podejmowaniu decyzji , jesteś pewna, że mamy? :))

            To jest tak jak zawsze - mamy wolność wyboru takiej czy innej decyzji i musimy
            się liczyć z tym, że nasz wybór może komu innemu zaszkodzić:)
            Czy chodzi Ci o to, że UE trochę nas ogranicza?
    • goldenwomen3 "polska racja stanu" zależy od sponsora ;) 05.12.07, 12:37
      www.ameropolak.yoyo.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=71&Itemid=2
      • jola_iza Re: Goldzia , może według Ciebie 05.12.07, 12:41
        Ja właśnie tak to pojmuję- bez sponsorów :)
        • goldenwomen3 Re: Goldzia , może według Ciebie 05.12.07, 12:42
          jola_iza napisała:

          > Ja właśnie tak to pojmuję- bez sponsorów :)


          Francuski pisarz katolicki, A. de Saint-Exupery, rzekł przed laty
          kilkudziesięciu: „Jeśli pozwolisz, by robactwo się rozmnożyło —
          rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je
          wysławiać”. Słowa te, niestety, pasują jak ulał do rzeczywistości w
          Polsce. Najwyższy czas, aby to odmienić.
          • goldenwomen3 bez sponsorów? to se ne da p.Havrankova ;) 05.12.07, 12:46
            goldenwomen3 napisała:

            > jola_iza napisała:
            >
            > > Ja właśnie tak to pojmuję- bez sponsorów :)


            Polityką rządzi pieniądz kochanieńka ;)
            >
            >
            >>
            >
          • jola_iza Re: Goldzia , może według Ciebie 05.12.07, 12:49
            goldenwomen3 napisała:
            > Francuski pisarz katolicki, A. de Saint-Exupery, rzekł przed laty
            > kilkudziesięciu: „Jeśli pozwolisz, by robactwo się rozmnożyło —
            > rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je
            > wysławiać”. Słowa te, niestety, pasują jak ulał do rzeczywistości w
            > Polsce. Najwyższy czas, aby to odmienić.
            A tak od siebie? Bez cytatów i linków?
            • goldenwomen3 czytasz cos oprócz GW? ;))))))))))))))) 05.12.07, 12:58
              > A tak od siebie? Bez cytatów i linków?
              • jola_iza Re: Goldzia Ty mnie wkur... 05.12.07, 13:11
                Ile razy będę do twego łba tłukła nie czytam wyborczej, a telegrafistka Zdeniczka inne nazwisko nosiła:)
    • allspice Re: Co to jest "polska racja stanu" ? (woda.woda) 05.12.07, 13:40
      To jest coś, co zaprzepaściła poprzednia ekipa,a obecna musi
      nadrabiać:)
    • wilk_podhalanski Pointa...? 06.12.07, 00:36

      Jak już przeczytałem wszystkie posty, to wyszło mi, że 'racja stanu'
      jest jak 'uroda'... jak 'dobro'... jak 'smaczne'... i ma
      nieskończoną ilośc oblicz.

      Jak jesteś głodny, natychmiast wiesz co znaczy "pyszne".
      Jak nie masz własnego, suwerennego państwa - śnisz o racji stanu i
      widzisz ją precyzyjnie.

      Ale jak jesteś jako-tako najedzony, zaczynasz odsuwać talerzyk z
      tortem, bo nie lubisz brzoskiwnki.
      Jak już masz wolność - zaczynasz się o jej zakres kłócić.
      I jak możesz zdefiniować rację stanu wolnego kraju - to okazuje się,
      że ilu ludzi, tyle racji.

      Jak ze wszystkim.

      Pozdr.
      Wilk
      • kum.z.antalowki Trudno o racje stanu na Niżu Środkowoeuropejskim 06.12.07, 00:59

        Eeeech, gdyby się tak udało zamienić "dobrosąsiedzkie stosunki" na splendid
        isolation. To i co kilka pokoleń nie trzeba by sie odbudowywać ani przesiedlać,
        i o demokrację (a także o konsensus w sprawie racji stanu) byłoby łatwiej...
        • wilk_podhalanski Racja stanu nie istnieje. 06.12.07, 02:02

          To chciałem powiedzieć.
          Nie jest to określenie-frazes (mówię o racji stanu), ale jakaś forma
          marzenia. Coś jak prawda, sprawiedliwość i wiele innych przymiotów,
          na które się powołujemy, a które są czystą fikcją.
          I nie chodzi o to, że są fikcją, bo ludzie się nie starają.
          Ona po prostu NIE ISTNIEJE.

          Racją stanu nazywa się wzniośle jakąś chwilową formę zmowy, umowy,
          prozumienia, dealu, gdzie jakaś grupa ludzi w obronie jakichś
          interesów ustanawia jakiś tryb zachowania, co to ma im pomóc w
          realizacji tychże. Jak dotyczy jakiejś części Polaków (czy nawet
          wszystkich), zaczynamy nagle mówić o polskiej racji stanu. Kończy
          się deal - kończy się spisana racja stanu i zaczyna się inna, lub
          chwilowo nie ma żadnej.

          Ta sama racja stanu (jak się spojrzy z innej górki) może okazać się
          zdradą narodową (to jest chyba antonim na miejscu). Piękny kit, coś
          jak "wiem, ale nie powiem". Jak joker, którego nie chcemy pokazac,
          ale twierdzimy, że mamy w rękawie.

          Ale jeśli już się na nią powołac, to zawsze racja stanu jednych
          oznacza krzywdę i brak racji drugich - a ci drudzy przecież również
          wyznają w danej sytuacji jakąś rację stanu.
          Innymi słowy jest to określenie bodaj najsprawniejsze w dziedzinie
          manipulacji politycznej, jakie wynaleziono.

          Na tym tle, jesli mimo wszystko nim się zajmować, Polska racja stanu
          to zagadnienie chwilowe. Jak tak sięgnąć od początku... to co było
          Polską? I co jest nią dzisiaj? I jaką to terytorium miewało rację
          stanu w przeszłości (jako jakąś stałą wykładnię)? Albo które z
          plemion ją miało? Który z rodów? Jaki naród?

          Nigdy nie było żadnej racj stanu, choć zawsze rzekomo czaiła się w
          tle.

          Można zacząć mówić dzieciom "Jak nie zaśniesz, to przyjdzie po
          ciebie Racja Stanu i cię załatwi".

          I na koniec: łatwiej mi rozumować, od kiedy otrzepałem się ze
          złudzenia co do homo sapiens :)

          Pozdr.
          Wilk
          • paczula8 Re: Racja stanu nie istnieje. 06.12.07, 07:10

          • remekk w obliczu garesji-np roszczeń wobec Polski 06.12.07, 07:13
            bardzo łatwo precyzyjnie określic mozna co jest racją stanu -
            chociaz inters narodowy wydaje mi się byc bardziej adekwatnym
            sformułowaniem ... .
          • paczula8 Nieprawda, 06.12.07, 07:14
            wilk_podhalanski napisał:

            > Nigdy nie było żadnej racj stanu, choć zawsze rzekomo czaiła się w
            > tle.

            Podstawową racja stanu jest niepodległość.



            Sorry, wysłałam za szybko, ale to dlatego, że krew we mnie zawrzała
            po przeczytaniu tego co napisałes.
            • litr.litr ma racje wilku 06.12.07, 09:16

              maja na polske napasc rosjanie i polska racja stanu wymaga, zeby sie
              oddac na jakis czas w niewole usa. usa beda nas doic z gospodarki
              ale uratuja nas przed atomem.
              • litr.litr bo racja stanu moze byc przetrwanie 06.12.07, 09:18

                a nie niepodleglosc
                • paczula8 to troche jak dyskusja o Powstaniu Warszawskim... 06.12.07, 10:39
                  Przetrwanie zgoda, ale marząc o odzyskaniu niepodległość ... samo
                  trwanie nie może byc sensem, IMHO.
      • woda.woda Re: Pointa...? 06.12.07, 14:00
        Z polską arcją stanu jest podobnie,jak z racją stanu rodziny - i
        ta, i ta zmienia się ona w zależności od sytuacji.

        Niemniej jednak i tu, i tu są pewne elementy stałe: poczucie
        bezpieczeństwa, dobre relacje między członkami wspólnoty, troska o
        najsłabszych, tradycja, pamięć, ciągłość- towszystko, co powoduje,
        że wspólnota p[ozostaje wspólnotą. O ile, oczywiście, uznamy, że
        istnienie wspólnoty jest wartością cenną samą w sobie.

        • paczula8 Re: Pointa...? 06.12.07, 14:09
          O ile, oczywiście, uznamy, że
          > istnienie wspólnoty jest wartością cenną samą w sobie.

          oczywiście ... a patriotyzm, to rasizm ...
          • off_nick I tak ma być... 06.12.07, 14:12
            < a patriotyzm, to rasizm ...



            paczula8 >
            • paczula8 są tacy, którzy chcieliby, żebyśmy tak mysleli n/t 06.12.07, 14:15

              • off_nick Re: są tacy, którzy chcieliby, żebyśmy tak myslel 06.12.07, 14:19
                Tak,są takie umysły sophisticated z bożej łaski,do których nie może
                dotrzeć,że ktokolwiek by nie był u władzy to przyszedł,pójdzie a
                Polska i tak nad Wisłą;-)

                paczula8 >
                • paczula8 Off_nicku, 06.12.07, 14:30
                  off_nick napisała:

                  > Tak,są takie umysły sophisticated z bożej łaski,do których nie
                  może
                  > dotrzeć,że ktokolwiek by nie był u władzy to przyszedł,pójdzie a
                  > Polska i tak nad Wisłą;-)
                  >

                  nie pisz tak, bo Wilku schowa sie w bramie i juz go nie
                  zobaczymy ;)))))
                  • off_nick Ale 06.12.07, 14:42
                    to nie jest Wilk strachliwy co po bramach się chowa;-)

                    paczula8 >
                    • paczula8 Re: Ale 06.12.07, 14:49
                      też tak myślałam ... echhh ;)))
        • wilk_podhalanski Ekstremum 06.12.07, 18:30

          Najlepiej widać prawdę na przykładach ekstremalnych. I niech się
          nikt nie czepia o to, bo właśnie po to są takie sytuacje, żeby się
          dowiedzieć, jak jest naprawdę.

          Jaka była polska racja stanu w Auschwitz?

          Pytam serio. Czy była nią postawa ojca Kolbe? A może zakapowanie
          jakiegoś krajana, który planował ucieczkę, za cenę pozyskania
          gwarancji (załóżmy) życia dla siebie i swoich najbliższych? Czy też
          należało zawsze i bezwarunkwo iść w opór, za cenę życia wielu ludzi,
          byleby nie konszachotwać z gestapo?

          Czy reprezentowali polską rację stanu polscy oficerowie, kiedy w
          stalagu grali mecz z pilnującymi ich oficerami niemieckimi? I czym
          się różnił taki mecz, jeśli raz motywacją był polski honor oficera,
          a raz głód?

          To jest trochę tak, jak z innym ekstremalnym warunkiem: oto morderca
          grozi kobiecie, że zabije jej dziecko, chyba że ta mu się
          natychmiast odda. Czy owo "oddanie się" to jest zdrada? Czyż
          owo "oddanie się" nie jest racją stanu z punktu widzenia kobiety,
          dziecka, całej rodziny, całej ludzkości chyba nawet?

          Racja stanu to nie jest pojęcie do przywoływania w fotelu, w
          sytuacji wygodnej, kiedy nikt ci nie grozi kastetem, kiedy masz co
          jeść, masz pracę, masz lekarzy, którzy o ciebie dbają, nikt za
          drzwiami nie czeka z siekierą. Racja stanu wchodzi do gry wówczas,
          kiedy masz nóż przytknięty do gardła.

          Więc pytanie: bratać się z Rosjanami? A bratać się z nimi wówczas,
          kiedy będziemy posiadali sygnały, że nikt nam nie pomoże, kiedy nas
          odetną od energii?

          Co było polską racją stanu: stan wojenny Jaruzelskiego czy wejście
          Amerykanów? Ktoś mi powie? (Ale niech wcześniej pomyśli przez
          chwilę)

          O ile racja stanu w pokerowych zagrywkach międzynarodowych jest
          zawsze (przynajmniej powinna być) walką o bezpieczeństwo, to kiedy
          już bezpieczeństwa nie ma, kiedy lawina ruszyła, wszystko, co wydaje
          się dziś niegodziwe, może okazać się godziwe i być najwyższą racją
          stanu.

          Nie jestem cynikiem. Marzy mi się uniwersalna polska racja stanu.
          Ale kiedy dziś polscy politycy mówią o racji stanu, a degenerują
          wiarę społeczeństwa w uczciwośc jakiejkolwiek polityki, to jest to
          godzenie w najżywotniejszą polską rację stanu. A raczej byłoby
          godzeniem, gdyby racja stanu istniała.

          Pozdr.
          Wilk
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka