Gość: B.
IP: 195.136.251.*
16.05.01, 11:20
Słowo "pan"nikogo nie hańbi,ale kto uważa, że pan Wojtyła brzmi prawidłowo
chyba jest złośliwy albo chce zaznaczyć swój negatywny stosunek do kościoła. A
czy dobrze brzmi oficjalnie nazwanie swego szefa po imieniu czy choćby panem
Heniem, nawet jeśli to stary kumpel z klasy? A jak brzmi "towarzysz
Kwaśniewski"(coś z prawdy przecież też tu jest), albo dziennikarz pisząc
np.artykuł o zasłużonej, starszej zakonnicy napisze "Pani Serafina" lub może
Serafinka, bo była małego wzrostu i nieśmiała. Ludzie,są granice. Wymagamy
szacunku dla siebie, okażmy ją innym.