wilk_podhalanski
05.01.08, 00:52
Jak wygląda PRAWDZIWA (przynajmniej na miarę i mozliwości XXI wieku)
DEMOKRACJA - można właśnie zobaczyć na przykładzie amerykańskich
prawyborów prezydenckich. W Partii Demokratycznej kandydatka Hilary
Clinton ostro walczy o nominację z partyjnymi kolegami Barackiem
Obamą i Johnem Edwardsem. Nikt nie wie, kto zostanie pretendentem do
władzy. Ścierają się, kłócą, oferują programy, reformy, różne
taktyki i oblicza. Naprawdę jest ostro. Nawet, jeśli założymy, że
jest to czysty marketing - walka jest prawdziwa, a o przywództwie
zadecydują partyjni wyborcy.
To samo u republikanów - John McCain vs. Mike Hackabee vs. Rudi
Giuliani - i nie ma zmiłuj.
W Polsce Kaczyński konkurentów wywala z partii, nie ma rozmowy,
zapowiada "kogo partia PIS wybierze na wiceprezesa w najbliższym
czasie" (demokratycznie zostanie wybrany Ziobro). To samo robi z
rywalami Tusk (zaszczuł J. Rokitę), to samo robi Olejniczak
(zamurował Millera), robili Lepper (wystrzelał wszystkich),
Giertych. Dyskusje zakazane, mordy zakneblowane, jak tak spojrzeć na
standardy - baaaardzo blisko do Białorusi.
I w takiej Polsce żyjemy.
Co jest potrzebne, żeby społeczeństwo pogoniło partie, które de
facto są prywatnymi biznesami pojedynczych ludzi? Jak zmienić układ
sił, żeby Kaczyński, Tusk i im podobni oddali Polskę prawdziwej
demokracji? Przecież konstytucji, która na to pozwoli, sami
dobrowolnie nie zmienią.
Pozdr.
Wilk