Dodaj do ulubionych

Jak Maria do nieba została zabrana

IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.03, 00:28

Z okazji Maryjnego święta, warto przypomnieć jak powstał dogmat o jej
wniebowzięciu w kontekście innych dogmatów maryjnych.

Dyskusja na ten temat toczyła się w zarchiwozowanym wątku:
Do biskupów KK: zawierzcie Polskę Jezusowi.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=175032&a=175032
Dogmaty Maryjne:

a. O jej nieustannym dziewictwie.
b. O jej bezgrzeszności i niepokalanym poczęciu,
c. O jej wniebowzięciu,
d. Że jest ‘Matką kościoła’ i Pośredniczką do Pośrednika”.

Ostatni dogmat, o pośrednictwie do Pośrednika, w świetle słów Jezusa nie ma
racji bytu:
Mat 11,28 Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i
obciążeni, a Ja wam dam ukojenie.
Jezus wzywa do siebie. Wałkowaliśmy już wiele innych tekstów o Jezusie, jako
jedynym pośredniku, które nie zakładały ‘pośredników’ do niego.

Dogmaty Maryjne mają uzasadnić hyperdulię, choć wątpię, czy wyznawcy
katolicyzmu, którzy wypowiadają się na Forum, potrafią rozróżnić pomiędzy
latrią, dulią i hyperdulią.

Jeśli Maria miałaby dzieci ze związku ze swoim mężem Józefem, to nie mogłaby
być ‘zawsze dziewicą,’ dlatego katolicyzm broni tego dogmatu o dziewictwie.

Katolicyzm traktuje bezżeństwo jako wyższy stopień duchowości. Maria ma być
przykładem dla zakonnic i księży, którzy służąc Bogu pozostają w stanie
bezżennym.

Dogmat z 1854 roku, ogłoszony przez Piusa IX mówi o ‘niepokalanym poczęciu
Marii’, że Maria nigdy nie była poddana grzechowi i tym samym była jedynym
wyjątkiem wśród ludzi.

W roku 1950 papież Pius XII (który miał dobre relacje z Hitlerem i jakoś nie
wpadł na pomysł, aby potępić zbrodnie hitlerowskie na Żydach i Polakach ),
ogłosił dogmat o wniebowstąpieniu Marii.

Według Tradycji katolickiej, Maria zmarła, a następnie została zabrana do
nieba. Tradycja katolicka tak to opisuje:
„Trzeciego dnia po śmierci Marii, kiedy apostołowie zgromadzili się przy jej
grobie, odkryli, że jest pusty. Święte ciało zostało przeniesione do
niebiańskiego raju. Pan Jezus osobiście przyszedł, aby ja tam wprowadzić.
Wszystkie zastępy niebios przyszły, aby przywitać pieśniami triumfu Matkę
boskiego Pana. Cóż to był za chór radości. Posłuchajcie, jak wołają: ”
Podnieście, bramy, o książęta, o podnieście się, bramy prastare, Aby weszła
Królowa chwały!”

(Tutaj mamy parafrazę Psalmu 24,7 „Podnieście, bramy, wierzchy wasze, I
podnieście się, bramy prastare, Aby wszedł Król chwały!” – przy czym tekst
ten dotyczył Jezusa Chrystusa.)

Jeśli Maria była bezgrzeszna, to nie podlegała wyrokowi:
„Zapłatą za grzech jest śmierć” (Rzym 6:23). Zatem, nie powinna była umrzeć.
Skoro jednak zmarła, to znaczy, że była grzeszna. Zgadzałoby się to z jej
wyznaniem o Bogu, jako jej Zbawicielu:
Łukasz
1,46 I rzekła Maria: Wielbi dusza moja Pana,
1,47 i rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim,

Zbawiciela potrzebuje grzesznik. Maria wyznała tutaj, że Bóg jest jej
Zbawicielem, zatem przyznała się, że jest osobą grzeszną. Jeśli do tego
momentu byłaby bezgrzeszną, to w tym momencie skłamałaby, czyli zgrzeszyłaby.

Tak więc dogmat o jej bezgrzeszności, nie ma podstaw biblijnych a ponadto,
zbudowany jest na błędach logicznych. Kiedy ten dogmat upada, upadają i
pozostałe dogmaty.
A mimo to KK dodaje, że jeśli ktoś wątpi bądź odrzuca te doktryny, ten
całkowicie odpadł od wiary katolickiej. Wykazałem, że dogmaty te nie maja
uzasadnienia biblijnego i logicznego.

Skoro tak się rzeczy mają, to można o dogmatach maryjnych zapomnieć i skupić
się na Jezusie Chrystusie.

Tyle na razie,

Jerzy

Obserwuj wątek
    • Gość: Jerzy Re: Jak Maria do nieba została zabrana IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.03, 11:18
      Przypominam temat, bo widzę, że nadal tocza się w tej sprawie dyskusje.
      Pozdrawiam po urlopie
      Jerzy
      • Gość: Kraken [...] IP: *.ipt.aol.com 19.08.03, 15:03
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Jerzy Wniebowzięcie to nie to samo co wniebowstąpienie IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.03, 19:19
          Krakenie,
          Odpowiadam nie ze względu na ciebie. lecz uczestników froum.
          Zawsze znajdziesz powód, aby oczernić matkę Jezusa. Juża wam (tobie i Kaganowi)
          kiedyś pokazałem, że stale bazujecie na fałszywkach wymyślonych już w czasach
          Jezusa.

          Jeśli idzie o wniebowzięcie, to jest to co innego, niż wniebowstąpienie, choć
          zapewne niedzielny uczestnik mszy niepotrafi tego rozróżnić, tym bardziej w
          języku potocznym te rzeczy mogą być mylone.

          Jerzy
          • Gość: Kraken [...] IP: *.ipt.aol.com 19.08.03, 20:18
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Jarek Re: Jak Maria do nieba została zabrana IP: 63.82.101.* 19.08.03, 21:33
      Jerzy, jakiego ty dokladnie jestes wyznania? Bo jak narazie podejrzewam zes
      Jehowy. Rozumiem i wiem ze nie jestes Katolikiem, ale zeby odrazu atakowac
      wartosci i narzucac swoje przekonania? Mialem cie za kogos innego, chyba sie
      pomylilem....
      • Gość: Jerzy Re: Jak Maria do nieba została zabrana IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.03, 15:56
        Gość portalu: Jarek napisał(a):

        > Jerzy, jakiego ty dokladnie jestes wyznania? Bo jak narazie podejrzewam zes
        > Jehowy. Rozumiem i wiem ze nie jestes Katolikiem, ale zeby odrazu atakowac
        > wartosci i narzucac swoje przekonania? Mialem cie za kogos innego, chyba sie
        > pomylilem....

        Jarku,
        Chyba jesteś od niedawna na forum i reagujesz trochę stereotypowo: Jeśli ktoś
        odwoła się do Biblii przeciwko doktrynie KK to na pewno świadek Jehowy.
        Już mnie dawno rozpracowali, że jestem protestantem orientacji ewangelicznej.

        Jerzy

        • Gość: Jarek Re: Jak Maria do nieba została zabrana IP: 63.82.101.* 20.08.03, 18:56
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

          > Gość portalu: Jarek napisał(a):
          >
          > > Jerzy, jakiego ty dokladnie jestes wyznania? Bo jak narazie podejrzewam ze
          > s
          > > Jehowy. Rozumiem i wiem ze nie jestes Katolikiem, ale zeby odrazu atakowac
          >
          > > wartosci i narzucac swoje przekonania? Mialem cie za kogos innego, chyba s
          > ie
          > > pomylilem....
          >
          > Jarku,
          > Chyba jesteś od niedawna na forum i reagujesz trochę stereotypowo: Jeśli ktoś
          > odwoła się do Biblii przeciwko doktrynie KK to na pewno świadek Jehowy.
          > Już mnie dawno rozpracowali, że jestem protestantem orientacji ewangelicznej.
          >
          > Jerzy
          >

          Nie czytasz mnie uwaznie Jerzy :) napisalem na koncu, ze "mialem cie za kogos
          innego, ale chyba sie pomylilem...." a to oznacza ze znam juz twoje wypowiedzi
          z poprzednich forow i jakbys sie cofnal do starych dyskusji, to zauwazylbys ze
          nawet cie bronilem, poniewaz podobalo mi sie to co pisales. Ale ostatnie twoje
          wypowiedzi budza juz we mnie raczej niesmak. Jestem Katolikiem, choc tez
          niektore rzeczy w Katolicyzmie mnie wrecz bulwersuja, moze nieslusznie, nie
          wiem. Swiat dzis jest tak falszywy ze czasami nie wiem co jest dobre a co zle.
          Zreszta ten "falsz" istnieje tak dlugo jak istnieje ludzkosc....... i badz tu
          madry.
    • Gość: Jarek Re: Jak Maria do nieba została zabrana IP: 63.82.101.* 19.08.03, 21:39
      A ty Kraken stul pysk, bo tylko forumowiczow wyplaszasz.......
      • Gość: jan Re: Jak Maria do nieba została zabrana IP: *.multicon.pl 19.08.03, 22:28
        A ja tu przy okazji o jej synie :
        www1.gazeta.pl/swiat/1,34180,1626089.html
      • Gość: Kraken [...] IP: *.ipt.aol.com 20.08.03, 14:32
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: +/- święta, święta i po ... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 19.08.03, 22:42
      Gość portalu: Jerzy napisał(a):


      > ...Skoro tak się rzeczy mają, to można o dogmatach maryjnych zapomnieć i skupić
      > się na Jezusie Chrystusie...

      I tu pytanie, czy w Polsce święto Wniebowstąpienia Pańskiego jest dniem wolnym od pracy?

      Pozdrawiam +/-

      • Gość: chello Kto jest jakiego wyznania IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 20.08.03, 00:38
        Kraken jest wyznania zomowskiego. Twierdzi ze jest apostolem
        niejakiego jurusia urbana.

        Jerzy jest wyznania antykatolickiego. Twierdzi ze jest znowu urodzony.

        W jakims stopniu sa sojusznikami (rodzaj ekumenizmu). Obydwaj
        nienawidza katolikow. Jednak Jerzy sie do tego nie przyznaje.
        • Gość: Jarek Re: Kto jest jakiego wyznania IP: *.dyn.optonline.net 20.08.03, 06:00
          Gość portalu: chello napisał(a):

          > Kraken jest wyznania zomowskiego. Twierdzi ze jest apostolem
          > niejakiego jurusia urbana.
          >
          > Jerzy jest wyznania antykatolickiego. Twierdzi ze jest znowu urodzony.
          >
          > W jakims stopniu sa sojusznikami (rodzaj ekumenizmu). Obydwaj
          > nienawidza katolikow. Jednak Jerzy sie do tego nie przyznaje.

          Bardzo ciekawe spostrzezenia :) Wyznanie zomowskie moze byc przejawiane
          wlasnie ciaglym wynikiem agresji :)
        • Gość: Jerzy Jerzy kocha katolików IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.03, 16:08
          Gość portalu: chello napisał(a):

          > Jerzy jest wyznania antykatolickiego. Twierdzi ze jest znowu urodzony.

          Używa się terminu "nowozrodzony". Nawiązuje do tego, co powiedział Pan Jezus do
          Nikodema:
          Jan 3,3 Odpowiadając Jezus, rzekł mu: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli
          się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego.
          3,4 Rzekł mu Nikodem: Jakże się może człowiek narodzić, gdy jest stary?
          Czyż może powtórnie wejść do łona matki swojej i urodzić się?
          3,5 Odpowiedział Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie
          narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego.
          3,6 Co się narodziło z ciała, ciałem jest, a co się narodziło z Ducha,
          duchem jest.
          3,7 Nie dziw się, że ci powiedziałem: Musicie się na nowo narodzić.


          > W jakims stopniu sa sojusznikami (rodzaj ekumenizmu). Obydwaj
          > nienawidza katolikow. Jednak Jerzy sie do tego nie przyznaje.

          Jerzy wielokrotnie wyznawał miłośc do katolików. Uczyni to jeszcze raz:
          Katolicy, kocham was!
          Ale nie kocham waszej nauki, która prowadzi was do piekła. Gdybym was
          nienawidział albo bylibyście mi obojętni, to nie próbowałbym was powstrzymac w
          tym marszu na wieczne zatracenie.

          A jesli idzie o rodzaj ekumenizmu, o którym piszesz, to jest to wytwór twojej
          wyobraźni. Kraken i jemu podobni wciąż bluźnią przeciwko Jezusowi i Marii.
          Pokaż w moich tekstach choć jedno bluźnierstwo przeciwko Jezusowi albo Marii,
          albo poparcie dla bluźnierstw Krakena.

          Jerzy

          • Gość: chello Kasia kocha Zdzisia!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 20.08.03, 19:31
            Panie Jerzy napisz ze kochasz papieza toc przeciez katolik a nie antychryst
            jak wskazuja na to zabobony krazace wsrod nowonarodzonych.



            Gos´c´ portalu: Jerzy napisa?(a):

            > Gos´c´ portalu: chello napisa?(a):
            >
            > > Jerzy jest wyznania antykatolickiego. Twierdzi ze jest znowu urodzony.
            >
            > Uz˙ywa sie˛ terminu "nowozrodzony". Nawia˛zuje do tego, co powiedzia?
            Pan Jezus do
            >
            > Nikodema:
            > Jan 3,3 Odpowiadaja˛c Jezus, rzek? mu: Zaprawde˛, zaprawde˛,
            powiadam ci, jes´li
            > sie˛ kto nie narodzi na nowo, nie moz˙e ujrzec´ Królestwa Boz˙ego.
            > 3,4 Rzek? mu Nikodem: Jakz˙e sie˛ moz˙e cz?owiek narodzic´, gdy jest
            stary?
            > Czyz˙ moz˙e powtórnie wejs´c´ do ?ona matki swojej i urodzic´ sie˛?
            > 3,5 Odpowiedzia? Jezus: Zaprawde˛, zaprawde˛, powiadam ci, jes´li
            sie˛ kto nie
            > narodzi z wody i z Ducha, nie moz˙e wejs´c´ do Królestwa Boz˙ego.
            > 3,6 Co sie˛ narodzi?o z cia?a, cia?em jest, a co sie˛ narodzi?o z Ducha,
            > duchem jest.
            > 3,7 Nie dziw sie˛, z˙e ci powiedzia?em: Musicie sie˛ na nowo narodzic´.
            >
            >
            > > W jakims stopniu sa sojusznikami (rodzaj ekumenizmu). Obydwaj
            > > nienawidza katolikow. Jednak Jerzy sie do tego nie przyznaje.
            >
            > Jerzy wielokrotnie wyznawa? mi?os´c do katolików. Uczyni to jeszcze raz:
            > Katolicy, kocham was!
            > Ale nie kocham waszej nauki, która prowadzi was do piek?a. Gdybym
            was
            > nienawidzia? albo bylibys´cie mi oboje˛tni, to nie próbowa?bym was
            powstrzymac w
            > tym marszu na wieczne zatracenie.
            >
            > A jesli idzie o rodzaj ekumenizmu, o którym piszesz, to jest to wytwór
            twojej
            > wyobraz´ni. Kraken i jemu podobni wcia˛z˙ bluz´nia˛ przeciwko Jezusowi
            i Marii.
            > Pokaz˙ w moich tekstach choc´ jedno bluz´nierstwo przeciwko Jezusowi
            albo Marii,
            > albo poparcie dla bluz´nierstw Krakena.
            >
            > Jerzy
            >
            • Gość: chello Re: Kasia kocha Zdzisia!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 20.08.03, 20:45
              Jerzy, nie mow Panu Bogu kto ma isc na wieczne zatracenie. Masz tyle
              sekt protestanckich z gejami w pozycji biskupow albo ksiega mormonow.
              Zajmij sie nimi chlopie i zostaw w spokoju koscioly ortodoksyjne.


              > Ale nie kocham waszej nauki, która prowadzi was do piek?a. Gdybym
              was
              > nienawidzia? albo bylibys´cie mi oboje˛tni, to nie próbowa?bym was
              powstrzymac w
              > tym marszu na wieczne zatracenie.
              • Gość: Jerzy O podpowiadaniu Panu Bogu IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.03, 16:59
                Gość portalu: chello napisał(a):

                > Jerzy, nie mow Panu Bogu kto ma isc na wieczne zatracenie. Masz tyle
                > sekt protestanckich z gejami w pozycji biskupow albo ksiega mormonow.
                > Zajmij sie nimi chlopie i zostaw w spokoju koscioly ortodoksyjne.
                >

                Drogi przyjacielu,
                Jak pisałęm ci gdzie indziej, chcesz wszystko, co niekatolickie wrzucić do
                protestanckiego worka. Głębia myśli jest tak wielka, że trudno z nią
                polemizować.

                Po drugie, nie podpowiadam Panu Bogu, kto ma iść na zatracenie. To KK przez
                wieki uważa(ł) się za jedynozbawczy. Wszyscy poza KK byli skazani na
                potępienie. Piekłem straszono katolików za odejście od jakiegokolwiek dogmatu.

                Po trzecie, Biblia jasno mówi kto będzie potępiony:
                1 Koryntian
                6,9 Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie
                odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani
                cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy,
                6,10 ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy
                Królestwa Bożego nie odziedziczą.

                • Gość: chello Re: O podpowiadaniu Panu Bogu IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 21.08.03, 18:40
                  Nawet przed Soborem Watykanskim jako dziecko slyszalem
                  na lekcjach religii ze bycie katolikiem nie daje zbawienia tylko
                  postepowanie zgodne z sumieniem i przykazaniami.

                  Czy kosciol episkopalny nie jest protestancki? Czy jehowici albo mormoni
                  nie wywodza sie z antykatolicyzmu i protestantyzmu siegajacego Lutra.
                  Podobnie jak mennonici, kalwinisci, unitarianie i cala reszta
                  nienawidzacych sie nawzajem sekt protestanckich.

                  Wielkosc KK polega na tym ze potrafil zaabsorbowac sekty ktore pozniej
                  staly sie zakonami. Protestanci ciagle sie dziela i dziela wlos na czworo.




                  Gos´c´ portalu: Jerzy napisa?(a):

                  > Gos´c´ portalu: chello napisa?(a):
                  >
                  > > Jerzy, nie mow Panu Bogu kto ma isc na wieczne zatracenie. Masz tyle
                  > > sekt protestanckich z gejami w pozycji biskupow albo ksiega
                  mormonow.
                  > > Zajmij sie nimi chlopie i zostaw w spokoju koscioly ortodoksyjne.
                  > >
                  >
                  > Drogi przyjacielu,
                  > Jak pisa?e˛m ci gdzie indziej, chcesz wszystko, co niekatolickie wrzucic´
                  do
                  > protestanckiego worka. G?e˛bia mys´li jest tak wielka, z˙e trudno z nia˛
                  > polemizowac´.
                  >
                  > Po drugie, nie podpowiadam Panu Bogu, kto ma is´c´ na zatracenie. To
                  KK przez
                  > wieki uwaz˙a(?) sie˛ za jedynozbawczy. Wszyscy poza KK byli skazani na
                  > pote˛pienie. Piek?em straszono katolików za odejs´cie od
                  jakiegokolwiek dogmatu.
                  >
                  > Po trzecie, Biblia jasno mówi kto be˛dzie pote˛piony:
                  > 1 Koryntian
                  > 6,9 Albo czy nie wiecie, z˙e niesprawiedliwi Królestwa Boz˙ego nie
                  > odziedzicza˛? Nie ?udz´cie sie˛! Ani wszetecznicy, ani ba?wochwalcy ani
                  > cudzo?oz˙nicy, ani rozpustnicy, ani me˛z˙o?oz˙nicy,
                  > 6,10 ani z?odzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy
                  > Królestwa Boz˙ego nie odziedzicza˛.
                  >
                  • Gość: Jerzy Re: O podpowiadaniu Panu Bogu IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.03, 11:31
                    Gość portalu: chello napisał(a):

                    > Nawet przed Soborem Watykanskim jako dziecko slyszalem
                    > na lekcjach religii ze bycie katolikiem nie daje zbawienia tylko
                    > postepowanie zgodne z sumieniem i przykazaniami.
                    >
                    Czyli musisz się sam zbawić? Tak?
                    To po co Jezus umierał na krzyżu?

                    Jerzy
                    • Gość: chello Re: O podpowiadaniu Panu Bogu IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 22.08.03, 15:58
                      W takim razie po co jest pieklo do ktorego wg twoich nauk ida katolicy? .


                      Gos´c´ portalu: Jerzy napisa?(a):

                      > Gos´c´ portalu: chello napisa?(a):
                      >
                      > > Nawet przed Soborem Watykanskim jako dziecko slyszalem
                      > > na lekcjach religii ze bycie katolikiem nie daje zbawienia tylko
                      > > postepowanie zgodne z sumieniem i przykazaniami.
                      > >
                      > Czyli musisz sie˛ sam zbawic´? Tak?
                      > To po co Jezus umiera? na krzyz˙u?
                      >
                      > Jerzy
      • Gość: Jerzy Re: święta, święta i po ... IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.03, 16:11
        Gość portalu: +/- napisał(a):

        > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
        >
        >
        > > ...Skoro tak się rzeczy mają, to można o dogmatach maryjnych zapomnieć i s
        > kupić
        > > się na Jezusie Chrystusie...
        >
        > I tu pytanie, czy w Polsce święto Wniebowstąpienia Pańskiego jest dniem
        wolnym od pracy?
        >

        Dobre zestawienie,
        Nie przypominam sobie, chyba że wypadnie w niedzielę.

        Pozdrawiam,
        Jerzy
    • Gość: A.D. [...] IP: *.mco.bellsouth.net 20.08.03, 07:36
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: chello [...] IP: 64.163.149.* 20.08.03, 07:38
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Talisker Jerzy strzela cytatami jak Swiadkowie Jehowy IP: *.ppp.lrz-muenchen.de 21.08.03, 18:03
          i dlatego Jerzy trafia w pustke.
          Jerzy, poczytaj prosze na ten przyklad takiego Gadamera a wtedy zobaczysz jak
          skomplikowana sprawa jest interpretacja tekstu - interpretacja istotna ma sie
          rozumiec!
          NIech bedzie pochwalony Jezus Chrystus - Talisker, katolik fil.
          • Gość: Jerzy Kolejna ofiara stereotypowego myślenia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.03, 18:28
            Gość portalu: Talisker napisał(a):

            > i dlatego Jerzy trafia w pustke.
            > Jerzy, poczytaj prosze na ten przyklad takiego Gadamera a wtedy zobaczysz jak
            > skomplikowana sprawa jest interpretacja tekstu - interpretacja istotna ma sie
            > rozumiec!
            > NIech bedzie pochwalony Jezus Chrystus - Talisker, katolik fil.

            Czy cytowanie Biblii jest czymś negatywnym?
            Obawiam się, że jesteś kolejną ofiarą katolickiego stereotypu myślowego:
            trzymac się od Biblii z daleka, bo mnie jeszcze za świadka Jehowy wezmą.
            Jakiego ducha jesteście, że tak gardzicie Słowem Bożym?

            Jerzy
            • Gość: chello Ciagle czekam az powiesz ze kochasz papieza IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 21.08.03, 18:42
              Bo mowiles ze kochasz wszystkich katolikow. Czy kochasz tego ktore
              twoje sekty nazywaja antychrystem????
              • Gość: Jerzy Kocham papieża, ale nie podzielam jego nauki IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.03, 11:29
                Gość portalu: chello napisał(a):

                > Bo mowiles ze kochasz wszystkich katolikow. Czy kochasz tego ktore
                > twoje sekty nazywaja antychrystem????

                A co rozumiesz przez sektę?
                I co to mają byc te 'moje sekty'?

                Jerzy
                • Gość: chello Re: Kocham papiez˙a, ale nie podzielam jego nauki IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 22.08.03, 15:55
                  Czyli nie uwazasz papieza za antychrysta? Wiekszosc protestantow
                  uwaza.

                  menonici, jehowici, armia zbawienia, church of Christ, church of Christ the
                  scientist, Jews for Christ, menonici, adwentysci dnia siodmego i cala
                  masa millenialistow, mormoni, galaz Dawida (Koresh, Waco Texas), etc.
                  to sa wszystko owoce indywidualnej, sekciarskiej interpretacji Biblii.

                  Gos´c´ portalu: Jerzy napisa?(a):

                  > Gos´c´ portalu: chello napisa?(a):
                  >
                  > > Bo mowiles ze kochasz wszystkich katolikow. Czy kochasz tego ktore
                  > > twoje sekty nazywaja antychrystem????
                  >
                  > A co rozumiesz przez sekte˛?
                  > I co to maja˛ byc te 'moje sekty'?
                  >
                  > Jerzy
                • Gość: Jarek Re: Kocham papieża, ale nie podzielam jego nauki IP: 63.82.101.* 22.08.03, 18:43
                  Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                  > Gość portalu: chello napisał(a):
                  >
                  > > Bo mowiles ze kochasz wszystkich katolikow. Czy kochasz tego ktore
                  > > twoje sekty nazywaja antychrystem????
                  >
                  > A co rozumiesz przez sektę?
                  > I co to mają byc te 'moje sekty'?
                  >
                  > Jerzy

                  A co nie podoba ci sie w jego naukach?
                  • Gość: Jerzy Re: Kocham papieża, ale nie podzielam jego nauki IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.03, 15:37
                    Gość portalu: Jarek napisał(a):


                    > A co nie podoba ci sie w jego naukach?

                    A choćby jego neiomylnośc i to, że pozwala się nazywać boskim tytułem "Ojciec
                    Święty."

                    Czy mógłbys podać choć jeden przykład dokumentu papieskiego, który nalezy uznac
                    za ogłoszony 'ex cathedra' i uważać za nieomylny? Do tej pory nie doczekałem
                    się ani jednego. Czyżby katolicy nie nie wiedzieli, które dokumenty są
                    nieomylne?

                    Jarku, jak długo jesteśna tym forum? Chyba krótko. Chyba wszystkie wypatrzenia
                    chrześcijaństwa promowanego przez KK były juz tutaj przerabiane.

                    pozdrawiam,
                    Jerzy
                    • Gość: Jarek Re: Kocham papieża, ale nie podzielam jego nauki IP: 63.82.101.* 27.08.03, 19:01
                      Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                      > Gość portalu: Jarek napisał(a):
                      >
                      >
                      > > A co nie podoba ci sie w jego naukach?
                      >
                      > A choćby jego neiomylnośc i to, że pozwala się nazywać boskim tytułem "Ojciec
                      > Święty."
                      >
                      > Czy mógłbys podać choć jeden przykład dokumentu papieskiego, który nalezy
                      uznac
                      >
                      > za ogłoszony 'ex cathedra' i uważać za nieomylny? Do tej pory nie doczekałem
                      > się ani jednego. Czyżby katolicy nie nie wiedzieli, które dokumenty są
                      > nieomylne?
                      >
                      > Jarku, jak długo jesteśna tym forum? Chyba krótko. Chyba wszystkie
                      wypatrzenia
                      > chrześcijaństwa promowanego przez KK były juz tutaj przerabiane.
                      >
                      > pozdrawiam,
                      > Jerzy

                      Kazda wiara moze sie mylic. Mysle ze niestety tylko sam Jezus moglby to
                      wszystko sprostowac, albo ktorys swiety wyslany przez niego. Mozemy tak sobie
                      dyskutowac w nieskonczonosc, nieswiadomi tego, ze ktorys z nas moze byc w
                      bledzie. Wiesz doskonale o tym ze nasz papiez jest autorytetem i droga do
                      nasladowania dla wielu milionow ludzi na swiecie. Znasz historie Ojca Pio?
                      Jezeli tak, co o Nim myslisz? Podobno on przepowiedzial Karolowi Wojtyle ze
                      bedzie papiezem, pisze podobno, bo zwykle w roznych zrodlach tak wyczytalem,
                      choc w jednym bylo zaprzeczenie tego... i przepowiedzial ze bedzie on dobrym
                      papiezem. Czy uwazasz ze jest inaczej? Czy mozesz wymienic mi innego papieza,
                      ktory tak bardzo poswiecil sie dla ludzi?
                      Na forum jestem bardzo dlugo i oprocz atakow na Katolikow i w ogole wiare
                      chrzescijanska metoda Kagana, Krakena, Eda czy im podobnych, znalazl sie
                      rowniez przeciwnik nauczania Katolickiego w tobie. Choc jestem przekonany ze
                      sam nie jestes pewien czy nauka ktora ty glosisz jest w pelni wlasciwa....
                      • Gość: erik Re: Kocham papieża, ale nie podzielam jego nauki IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.03, 13:07
                        Gość portalu: Jarek napisał(a):


                        > Kazda wiara moze sie mylic.


                        Zastanów się chłopie co mówisz ! Właśnie zaprzeczyłeś temu że jesteś
                        katolikiem. Nie wiesz że Jezus po to przyszedł aby dać świadectwo PRAWDZIE ???
                        Nie wiesz że na tym świecie jest tylko jeden prawdziwy Kościół założony przez
                        Chrystusa poza którym nie ma zbawienia, i tym jedynym Kościołem jest właśnie
                        Kościół katolicki ?

                        Papież to Piotr, a Piotr to skała na której Chrystus zbudował swój Kościół,
                        którego bramy piekelne nie przemogą. Jarku, ty straciłeś wiarę. Ratuj swoją
                        duszę !


                        > Mozemy tak sobie
                        > dyskutowac w nieskonczonosc, nieswiadomi tego, ze ktorys z nas moze byc w
                        > bledzie.


                        Katolik nie może być w błędzie ! Chyba że Kościół założony przez Chrystusa, ten
                        Kościół który jest ciałem Chrystusa, jest niedoskonały. Czy naprawdę uważasz że
                        mistyczne ciało Chrystusa może być niedoskonałe ???
                    • Gość: erik Re: Kocham papieża, ale nie podzielam jego nauki IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.03, 13:08
                      Gość portalu: Jerzy napisał(a):


                      > Czy mógłbys podać choć jeden przykład dokumentu papieskiego, który nalezy
                      > uznac
                      >
                      > za ogłoszony 'ex cathedra' i uważać za nieomylny? Do tej pory nie doczekałem
                      > się ani jednego. Czyżby katolicy nie nie wiedzieli, które dokumenty są
                      > nieomylne?


                      Widzę Jerzy że ciągle nurtują cię te same pytania :-)

                      Katolicy wiedzą. Nieomylnym dokumentem ogłoszonym ex cathedra jest np.
                      wspomniany przez ciebie dogmat Piusa XII o wniebowzięciu NMP (1950 r.).

                      Jeśli zapytasz mnie o podobny dokument wydany przez JPII to odpowiem ci, że nie
                      ma takiego. Podobnie jak nie ma nieomylnego dokumentu ex cathedra wydanego
                      przez Pawła VI i Jana XXIII. Co prawda Paweł VI nadał dokumentom Soboru
                      Watykańskiego II rangę nieomylnego Magisterium zwyczajnego, ale w
                      przeciwieństwie do uroczystego Magisterium nadzwyczajnego nieomylność takiego
                      nauczania uzależniona jest oczywiście od jego zgodności z Bożym Objawieniem
                      (podczas gdy Magisterium nadzwyczajne jest integralną częcią Objawienia).

                      Mówiąc krótko ostatnim papieżem który skorzystał ze swej najwyższej władzy był
                      Pius XII.
            • Gość: talisker Re: Kolejna ofiara stereotypowego myślenia IP: *.ppp.lrz-muenchen.de 21.08.03, 19:37
              Gość portalu: Jerzy napisał(a):

              > Gość portalu: Talisker napisał(a):
              >
              > > i dlatego Jerzy trafia w pustke.
              > > Jerzy, poczytaj prosze na ten przyklad takiego Gadamera a wtedy zobaczysz
              > jak
              > > skomplikowana sprawa jest interpretacja tekstu - interpretacja istotna ma
              > sie
              > > rozumiec!
              > > NIech bedzie pochwalony Jezus Chrystus - Talisker, katolik fil.
              >
              > Czy cytowanie Biblii jest czymś negatywnym?
              > Obawiam się, że jesteś kolejną ofiarą katolickiego stereotypu myślowego:
              > trzymac się od Biblii z daleka, bo mnie jeszcze za świadka Jehowy wezmą.
              > Jakiego ducha jesteście, że tak gardzicie Słowem Bożym?
              >
              > Jerzy

              T. Jerzy,
              obawiasz sie, cytujesz, powtarzasz A MYSLISZ MALUTKO.
              Nie powiem, ze to dziwka rozum jak Luter mawial, bo sa tez myslacy Protestanci
              i nawet filozofie kochajacy, jak W. Pannenberg.
              Ale Ty...hm... 3maj sie!
              T.
              • Gość: Jerzy Re: Kolejna ofiara stereotypowego myślenia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.03, 11:37
                Gość portalu: talisker napisał(a):

                >
                > T. Jerzy,
                > obawiasz sie, cytujesz, powtarzasz A MYSLISZ MALUTKO.
                > Nie powiem, ze to dziwka rozum jak Luter mawial, bo sa tez myslacy
                Protestanci
                > i nawet filozofie kochajacy, jak W. Pannenberg.
                > Ale Ty...hm... 3maj sie!
                > T.

                Wybacz, ale nie rozumiem głębii twoich wypowiedzi.
                Jerzy
    • Gość: Cagan Re: Jak Maria do nieba została zabrana IP: *.ains.net.au 22.08.03, 07:07
      Jerzy, to ty? Wypuscili cie cyganie z Ukrainy?
    • Gość: U Re: Jak Maria do nieba została zabrana IP: *.75.52.10.Dial1.Boston1.Level3.net 22.08.03, 07:26
      Rok temu lazilem wsrod ruin Efezu.Nieopodal znajduje sie
      dom w ktorym M.Boska spedzila ostatnie lata ziemskiego
      zycia.Polozony jest na szczycie gory,z ktorej wstapila
      ponoc do nieba.Nie chcialo mi sie stamtad wyjsc.Radze
      wpasc.Panuje tam jakas niepowtarzalna atmosfera.....
      • Gość: Jerzy Re: Jak Maria do nieba została zabrana IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.03, 11:35
        Gość portalu: U napisał(a):

        > Rok temu lazilem wsrod ruin Efezu.Nieopodal znajduje sie
        > dom w ktorym M.Boska spedzila ostatnie lata ziemskiego
        > zycia.Polozony jest na szczycie gory,z ktorej wstapila
        > ponoc do nieba.Nie chcialo mi sie stamtad wyjsc.Radze
        > wpasc.Panuje tam jakas niepowtarzalna atmosfera.....

        Czasem wychodzę w góry aby popatrzeć na piękno Bożego stworzenia.
        Kiedy dryfowałem w kierunku ateizmu, wyszedłem raz na Świnicę. To co zobaczyłme
        krzyczało: Czy nie widzisz tego piekna? To stworzył Arcyartysta, którego chcesz
        wyeliminować ze swego życia.
        Zszedłem ze Świnicy w 100 % przekonany o Bożym istnieniu.


        A propos, nie wiesz gdzie jest obecnie dom Marii?

        Jerzy
        • Gość: U Re: Jak Maria do nieba została zabrana IP: *.75.3.99.Dial1.Boston1.Level3.net 22.08.03, 15:31
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

          > Gość portalu: U napisał(a):
          >
          > > Rok temu lazilem wsrod ruin Efezu.Nieopodal znajduje sie
          > > dom w ktorym M.Boska spedzila ostatnie lata ziemskiego
          > > zycia.Polozony jest na szczycie gory,z ktorej wstapila
          > > ponoc do nieba.Nie chcialo mi sie stamtad wyjsc.Radze
          > > wpasc.Panuje tam jakas niepowtarzalna atmosfera.....
          >
          > Czasem wychodzę w góry aby popatrzeć na piękno Bożego
          stworzenia.
          > Kiedy dryfowałem w kierunku ateizmu, wyszedłem raz na
          Świnicę. To co zobaczyłme
          >
          > krzyczało: Czy nie widzisz tego piekna? To stworzył
          Arcyartysta, którego chcesz
          >
          > wyeliminować ze swego życia.
          > Zszedłem ze Świnicy w 100 % przekonany o Bożym istnieniu.
          >
          >
          > A propos, nie wiesz gdzie jest obecnie dom Marii?
          >
          > Jerzy



          Na szczycie gory(nie pamietam nazwy) u podnoza ktorej
          znajduje sie Efez.(Ephesus)
        • Gość: chello Re: Jak Maria do nieba zosta?a zabrana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 22.08.03, 16:08
          Panie Jerzy, nareszcie piszesz jak prawdziwy chrzescijanin.
          Bez cytatow poza kontekstem ale z glebi Twojego czlowieczenstwa.
          Za te mala wypowiedz bede Cie odtad szanowal. A propos. Zdziwisz sie
          jak malo roznisz sie od katolikow a jak wiele np. od muzulmlan
          ktorzy w porownaniu z katolikami wcale Ci nie przeszkadzaja.

          Pozdrawiam serdecznie,



          > Czasem wychodze˛ w góry aby popatrzec´ na pie˛kno Boz˙ego
          stworzenia.
          > Kiedy dryfowa?em w kierunku ateizmu, wyszed?em raz na S´winice˛. To
          co zobaczy?me
          >
          > krzycza?o: Czy nie widzisz tego piekna? To stworzy? Arcyartysta, którego
          chcesz
          >
          > wyeliminowac´ ze swego z˙ycia.
          > Zszed?em ze S´winicy w 100 % przekonany o Boz˙ym istnieniu.
          >
          >
          > A propos, nie wiesz gdzie jest obecnie dom Marii?
          >
          > Jerzy
          • Gość: Jerzy Re: Jak Maria do nieba zosta?a zabrana IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.03, 00:02
            Gość portalu: chello napisał(a):

            > Panie Jerzy, nareszcie piszesz jak prawdziwy chrzescijanin.
            > Bez cytatow poza kontekstem ale z glebi Twojego czlowieczenstwa.
            > Za te mala wypowiedz bede Cie odtad szanowal. A propos. Zdziwisz sie
            > jak malo roznisz sie od katolikow a jak wiele np. od muzulmlan
            > ktorzy w porownaniu z katolikami wcale Ci nie przeszkadzaja.
            >
            > Pozdrawiam serdecznie,
            >

            Chello,
            Nie rozumiem twego ostatniego zdania.
            Mogę ci powiedzieć, że ludzie mi nie przeszkadzają, ale polemizuję z poglądami
            katolickimi. Jak zajdzie potrzeba, będę polemizował z muzułmanami (juz to
            kiedyś czyniłem). Innym razem podyskutuję z ateistami.
            Dzięki za obietnicę szacunku.

            Pozdrawiam
            Jerzy
    • Gość: Katolik polski Re: Jak Maria do nieba została zabrana IP: 213.25.168.* 22.08.03, 12:06
      My polscy katolikowie nie wierzymy w Jezusa i Boga, ale w Maryję. Ojciec Święty
      Jan Paweł 2 wielokrotnie dawał do zrozumienia, ze najważniejsza jest dlań
      Maryja. Tylko przez nią możemy dostąpić zbawienia.
      • Gość: Palnick Szkoda,że Marię zabrało a reszta Rokity została ;) IP: *.stenaline.com 22.08.03, 14:14
        • Gość: chello Re: Szkoda,z˙e Marie˛ zabra?o a reszta Rokity zost IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 22.08.03, 16:03
          Myslisz ze jedynie Maria stanowi o etycznym postepowaniu Rokity???
    • Gość: Kraken [...] IP: *.ipt.aol.com 22.08.03, 19:23
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Jarek [...] IP: 63.82.101.* 22.08.03, 19:28
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: chello [...] IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 22.08.03, 19:53
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • _agnostyk Jak Jerzy w pietke goni 23.08.03, 05:25
      Kult Marii jest podstawa Katolicyzmu i jego sily. Uzupelnijmy go cala galeria
      swietych i ta religia jest calkiem, calkiem w porownaniu z innymi herezjami
      chrzescijanskimi. Im dalej od okropnosci Starego Testamentu tym religia wyglada
      bardziej ludzko.

      Dogmaty katolickie o Marii sa tak dobre jak i wszystkie inne dogmaty wziete z
      biblii, tory czy koranu. Sa o tyle mocniejsze, ze kazdy, kto sobie zafunduje
      wycieczke do Czestochowy, Lurd czy gdzie indziej moze sobie pogladac na zywo
      swiadectwa "cudow" bez zawierzania jakims pisarzom produkujacym opisy o Jezusie
      sto lat po jego smierci ( a pro po, przeciez ewangelistow bylo przynajmniej
      kilkanastu, czemu wybrano tylko czterech?).

      Jerzy oczywiscie, jak katarynka powtarza cytaty z biblii. No i co z tego?
      • Gość: CGN Re: Jak Jerzy w pietke goni IP: *.lib.latrobe.edu.au 23.08.03, 06:36
        _agnostyk napisał:
        Kult Marii jest podstawa Katolicyzmu i jego sily. Uzupelnijmy go cala galeria
        swietych i ta religia jest calkiem, calkiem w porownaniu z innymi herezjami
        chrzescijanskimi. Im dalej od okropnosci Starego Testamentu tym religia wyglada
        bardziej ludzko.
        LK: Nieudolne proby odrzydzenia tej 100% zydowskiej religii przez wprowadzenie
        kolejnych zydow - Miriam i jej nieslubnego syna Jeszui... :(

        - Dogmaty katolickie o Marii sa tak dobre jak i wszystkie inne dogmaty wziete z
        biblii, tory czy koranu. Sa o tyle mocniejsze, ze kazdy, kto sobie zafunduje
        wycieczke do Czestochowy, Lurd czy gdzie indziej moze sobie pogladac na zywo
        swiadectwa "cudow" bez zawierzania jakims pisarzom produkujacym opisy o Jezusie
        sto lat po jego smierci ( a pro po, przeciez ewangelistow bylo przynajmniej
        kilkanastu, czemu wybrano tylko czterech?).
        LK: Byli rowniejsi niz inni! ;)

        - Jerzy oczywiscie, jak katarynka powtarza cytaty z biblii. No i co z tego?
        LK: Ano nic, ale jak mu to poprawia sampopoczucie?
        Proponuje Jerzemu lekture Koranu i Talmudu, dla rownowagi!
        • Gość: Jerzy Re: Jak Jerzy w pietke goni IP: 64.163.149.* 23.08.03, 17:33

          Posluchaj Kagan, moze twoje spekulacje komus imponuja.
          Ale jak je w kolko do wierzenia podajesz to zaczynasz mnie nudzic.

          Gość portalu: CGN napisał(a):

          > _agnostyk napisał:
          > Kult Marii jest podstawa Katolicyzmu i jego sily. Uzupelnijmy go cala
          galeria
          > swietych i ta religia jest calkiem, calkiem w porownaniu z innymi herezjami
          > chrzescijanskimi. Im dalej od okropnosci Starego Testamentu tym religia
          wyglada
          > bardziej ludzko.
          > LK: Nieudolne proby odrzydzenia tej 100% zydowskiej religii przez
          wprowadzenie
          > kolejnych zydow - Miriam i jej nieslubnego syna Jeszui... :(
          >
          > - Dogmaty katolickie o Marii sa tak dobre jak i wszystkie inne dogmaty wziete
          z
          >
          > biblii, tory czy koranu. Sa o tyle mocniejsze, ze kazdy, kto sobie zafunduje
          > wycieczke do Czestochowy, Lurd czy gdzie indziej moze sobie pogladac na zywo
          > swiadectwa "cudow" bez zawierzania jakims pisarzom produkujacym opisy o
          Jezusie
          > sto lat po jego smierci ( a pro po, przeciez ewangelistow bylo przynajmniej
          > kilkanastu, czemu wybrano tylko czterech?).
          > LK: Byli rowniejsi niz inni! ;)
          >
          > - Jerzy oczywiscie, jak katarynka powtarza cytaty z biblii. No i co z tego?
          > LK: Ano nic, ale jak mu to poprawia sampopoczucie?
          > Proponuje Jerzemu lekture Koranu i Talmudu, dla rownowagi!
          • _agnostyk Re: Jak Jerzy w pietke goni 24.08.03, 05:59
            Gość portalu: Jerzy napisał(a):

            > > Posluchaj Kagan, moze twoje spekulacje komus imponuja.
            > Ale jak je w kolko do wierzenia podajesz to zaczynasz mnie nudzic.

            Jerzy: Wiec czemu sam nudzisz swoimi atakami na Katolicyzm. Dla mnie dogmaty
            katolickie maja tylko znaczenie tradycji w moim narodzie. Niektorzy Polacy
            wierza, ze mamusia Maryja ocalila nas od szweckiego "potopu" (protestanci) i od
            bolszewickiej zarazy w 1920 roku. A kiedy to Jezus ostatni raz pomogl Polsce?
            • i.c.sparks Re: katolickie balamuctwa 24.08.03, 14:01
              "Many have made a trade of delusions
              and false miracles, deceiving the stupid multitude"

              Biblia nie spadla nam sila boskiej magii z nieba ani nie ma nic takiego jak
              orginalna wersja.
              Biblia jest produktem naszych przodkow, ludzi..... smiertelnikow - zlepk
              zapisow historycznych odzwierciedlajacych TAMTE, jakze burzliwe, czasy. To, ze
              chodzil po ziemi gosc o imieniu Jezus nie ma watpilwosci. Jak by na ta histrie
              nie patrzec byl on niezmiernie wplywowa postacia, nieprzecietnym liderem...
              Czy byl swietym? Nie od razu. Kto go uczynil swietym? Kosciol - setki lat
              pozniej w walce o wladze, wplywy....

              Skoro Jezus zostal siwetym cos trzeba bylo zrobic z jego matka Maria no bo
              przeciez jak normalna smiertelnica moglaby byc matka swietosci....



              • Gość: JerzyX Re: katolickie balamuctwa IP: 64.163.149.* 24.08.03, 17:45

                Milo poczytac Twoja marksistowska analize. Kiedys czytalem analize Biblii
                niejakiego Artura Sandauera czy Dobraczynskiego. Efekt zawsze ten sam jak
                analiza zycia. Jak wezmiesz cos zywego zmierzysz,zwazysz,podzielisz na kawalki
                wtedy pokazesz ze to tylko materia. Zadnego zycia tam nie ma!!!
                POdobnie forumowi uczeni dziela Biblie na kawalki i pokazuja ze sklada sie ze
                slow, zdan, informacji historycznych i ahistorycznych, ulotnej poezji. Czyli
                zadnego zycia tam nie ma (szczegolnie pozamaterialnego). Gratuluje wnioskow.
                Zauwazcie ze potrafie rozmawiac bez cytatow i mam inny IP niz Jerzy.


                i.c.sparks napisała:

                > "Many have made a trade of delusions
                > and false miracles, deceiving the stupid multitude"
                >
                > Biblia nie spadla nam sila boskiej magii z nieba ani nie ma nic takiego jak
                > orginalna wersja.
                > Biblia jest produktem naszych przodkow, ludzi..... smiertelnikow - zlepk
                > zapisow historycznych odzwierciedlajacych TAMTE, jakze burzliwe, czasy. To,
                ze
                > chodzil po ziemi gosc o imieniu Jezus nie ma watpilwosci. Jak by na ta
                histrie
                > nie patrzec byl on niezmiernie wplywowa postacia, nieprzecietnym liderem...
                > Czy byl swietym? Nie od razu. Kto go uczynil swietym? Kosciol - setki lat
                > pozniej w walce o wladze, wplywy....
                >
                > Skoro Jezus zostal siwetym cos trzeba bylo zrobic z jego matka Maria no bo
                > przeciez jak normalna smiertelnica moglaby byc matka swietosci....
                >
                >
                >
                >
                • Gość: Jerzy Jerzy do Jerzego IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.03, 08:40

                  Dzięki za dobre reprezentowanie Jerzych na tym forum, choć Kagan robił
                  wszystko, aby wejśc do klubu Jerzych i troszkę namieszać. Gdyby mógł to by
                  przyjechał do Bielska i stąd pisał jako Jerzy.

                  Pozdrawiam,
                  Jerzy

                  Gość portalu: JerzyX napisał(a):

                  >
                  > Milo poczytac Twoja marksistowska analize. Kiedys czytalem analize Biblii
                  > niejakiego Artura Sandauera czy Dobraczynskiego. Efekt zawsze ten sam jak
                  > analiza zycia. Jak wezmiesz cos zywego zmierzysz,zwazysz,podzielisz na kawalki
                  > wtedy pokazesz ze to tylko materia. Zadnego zycia tam nie ma!!!
                  > POdobnie forumowi uczeni dziela Biblie na kawalki i pokazuja ze sklada sie ze
                  > slow, zdan, informacji historycznych i ahistorycznych, ulotnej poezji. Czyli
                  > zadnego zycia tam nie ma (szczegolnie pozamaterialnego). Gratuluje wnioskow.
                  > Zauwazcie ze potrafie rozmawiac bez cytatow i mam inny IP niz Jerzy.
                  >
                  >
                  > i.c.sparks napisała:
                  >
                  > > "Many have made a trade of delusions
                  > > and false miracles, deceiving the stupid multitude"
                  > >
                  > > Biblia nie spadla nam sila boskiej magii z nieba ani nie ma nic takiego ja
                  > k
                  > > orginalna wersja.
                  > > Biblia jest produktem naszych przodkow, ludzi..... smiertelnikow - zlepk
                  > > zapisow historycznych odzwierciedlajacych TAMTE, jakze burzliwe, czasy. To
                  > ,
                  > ze
                  > > chodzil po ziemi gosc o imieniu Jezus nie ma watpilwosci. Jak by na ta
                  > histrie
                  > > nie patrzec byl on niezmiernie wplywowa postacia, nieprzecietnym liderem..
                  > .
                  >
                  > >
            • Gość: Jerzy Re: Jak Jerzy w pietke goni IP: 64.163.149.* 24.08.03, 17:34
              Rozumiem Twoje uczone dyrdymaly nt "szweckiego" potopu. Ciekawe, ze im
              mniej ludzie maja edukacji tym bardziej autorytatywnie sie wypowiadaja nt.
              religii. Jezus pomaga Polsce dzien po dniu. Dlatego nie jestes w stanie tego
              zauwazyc.


              _agnostyk napisał:

              > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
              >
              > > > Posluchaj Kagan, moze twoje spekulacje komus imponuja.
              > > Ale jak je w kolko do wierzenia podajesz to zaczynasz mnie nudzic.
              >
              > Jerzy: Wiec czemu sam nudzisz swoimi atakami na Katolicyzm. Dla mnie dogmaty
              > katolickie maja tylko znaczenie tradycji w moim narodzie. Niektorzy Polacy
              > wierza, ze mamusia Maryja ocalila nas od szweckiego "potopu" (protestanci) i
              od
              >
              > bolszewickiej zarazy w 1920 roku. A kiedy to Jezus ostatni raz pomogl Polsce?
              • _agnostyk Re: Jak Jerzy w pietke goni 24.08.03, 23:40
                Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                > Rozumiem Twoje uczone dyrdymaly nt "szweckiego" potopu. Ciekawe, ze im
                > mniej ludzie maja edukacji tym bardziej autorytatywnie sie wypowiadaja nt.
                > religii. Jezus pomaga Polsce dzien po dniu. Dlatego nie jestes w stanie tego
                > zauwazyc.
                Ag: Powinienes rozroznic miedzy "edukacja" a INTELIGENCJA. Mozna wkuwac
                wersety bibli, tory czy koranu i powtarzac je bezmyslnie ale co z tego wynika?
                Proba wprowadzenia logiki to religii wymaga jednak inteligencji a ta zostala
                przez Jehowe zakazana dla religiantow juz w raju. A moze jednak bys posmakowal
                tego owocu z drezwa madrosci ??????
                • Gość: Cagan Re: Jak Jerzy w pietke goni IP: 140.159.68.* 26.08.03, 08:29
                  Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                  Rozumiem Twoje uczone dyrdymaly nt "szweckiego" potopu. Ciekawe, ze im > mniej ludzie maja edukacji tym bardziej
                  autorytatywnie sie wypowiadaja nt. religii. Jezus pomaga Polsce dzien po dniu. Dlatego nie jestes w stanie tego
                  zauwazyc.
                  Ag: Powinienes rozroznic miedzy "edukacja" a INTELIGENCJA. Mozna wkuwac wersety bibli, tory czy koranu i
                  powtarzac je bezmyslnie ale co z tego wynika?
                  C: Kompletne zamulenie umyslu jak u Jerzyka... :(

                  Ag: Proba wprowadzenia logiki do religii wymaga jednak inteligencji a ta zostala przez Jehowe zakazana dla
                  religiantow juz w raju. A moze jednak bys posmakowal tego owocu z drezwa madrosci ??????
                  C: Jezry boi sie prawdy jak przyslowiowy Diabel przyslowiowej swieconej wody!
      • Gość: Jerzy Kto goni w piętkę? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.03, 15:00
        _agnostyk napisał:

        > Kult Marii jest podstawa Katolicyzmu i jego sily. Uzupelnijmy go cala
        galeria
        > swietych i ta religia jest calkiem, calkiem w porownaniu z innymi herezjami
        > chrzescijanskimi. Im dalej od okropnosci Starego Testamentu tym religia
        wyglada
        >
        > bardziej ludzko.
        >
        > Dogmaty katolickie o Marii sa tak dobre jak i wszystkie inne dogmaty wziete z
        > biblii, tory czy koranu. Sa o tyle mocniejsze, ze kazdy, kto sobie zafunduje
        > wycieczke do Czestochowy, Lurd czy gdzie indziej moze sobie pogladac na zywo
        > swiadectwa "cudow" bez zawierzania jakims pisarzom produkujacym opisy o
        Jezusie
        >
        > sto lat po jego smierci ( a pro po, przeciez ewangelistow bylo przynajmniej
        > kilkanastu, czemu wybrano tylko czterech?).
        >
        > Jerzy oczywiscie, jak katarynka powtarza cytaty z biblii. No i co z tego?


        Drogi Agnostyku,
        W kółko próbujesz się nabijać z wszelkich form religijności nie zadając sobie
        trudu, aby sprawdzić, co ma a co nie ma racji bytu choćby w samym
        chrześcijaństwie.
        Jeśli istnieje prawda, to jest również i fałsz,
        Ludzie dla swoich interesów posługują się jednym i drugim.
        Jeśli ktoś cos dobrego zrobi, inni spłodzą fałszywkę, aby pomniejszyć wartość
        dzieła. I na odwrót, ktoś popełni draństwo, natomiast propagadna to wybieli
        albo nada temu szlachetny wymiar. Czy potrafisz rozróżnić prawdę od kłamstwa w
        sferze religijnej?
    • Gość: Ed Re: Dogmatyzm na prywatny użytek IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 26.08.03, 06:31
      "...
      KS. ADAM BONIECKI: Z niechęcią do sformułowania o oddaniu się w "niewolę"
      Maryi zetknąłem się dopiero po przyjściu do "Tygodnika" i muszę się przyznać,
      że mnie ona zaskoczyła. My, księża czy zakonnicy, byliśmy przygotowani do
      zrozumienia, że oddanie się Bogu (nawet w niewolę) oznacza użytek czyniony z
      wolności, a nie jej przekreślenie. Podobnie odbierali to chyba przeciętni
      katolicy, a trudności z akceptacją idei Prymasa miała tylko cienka warstwa
      intelektualistów. Zresztą tu w sukurs kardynałowi Wyszyńskiemu szedł kardynał
      Wojtyła, który rzecz całą przy rozmaitych okazjach tłumaczył.
      ..."
      www.znak.com.pl/znak/polowanie555.html
      • Gość: Jerzy Czy JP2 zawierzył się kiedykolwiek Jezusowi? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.03, 08:45

        Z inicjatywy JP2 wszystko co się tylko da było zawierzane Marii. Czy słyszał
        ktoś, aby JP2 zawierzył siebie albo kogokolwiek Jezusowi?

        Znowu zacytuję, choć swoimi drwinami wielu chciałoby mi wytrącić Biblię z ręki.
        Słowa skierowane kiedyś do przywódców duchowych Izraela pasują również odo
        dzisiejszych:

        Ozeasz 4,1 Słuchajcie słowa Pana, synowie Izraela, bo Pan ma powód do
        skargi na mieszkańców kraju: Nie ma w kraju ani wierności, ani miłości, ani
        poznania Boga.
        4,2 Jest natomiast krzywoprzysięstwo, kłamstwo, zabójstwo, kradzież,
        cudzołóstwo, rabunek, morderstwa idą za morderstwami.
        4,3 Dlatego kraj okrywa się żałobą i mdleją wszyscy jego mieszkańcy wraz
        ze zwierzętami polnymi i ptactwem niebieskim, nawet i ryby morskie giną.
        4,4 Lecz niech nikt nie oskarża i niech nikt nie robi zarzutów, gdyż z
        tobą wiodę spór, kapłanie!
        4,5 Dlatego potkniesz się za dnia, a wraz z tobą potknie się i prorok w
        nocy; prowadzisz swój lud do zguby.
        4,6 Lud mój ginie, gdyż brak mu poznania; ponieważ ty odrzuciłeś poznanie,
        i Ja ciebie odrzucę, abyś mi nie był kapłanem, a ponieważ zapomniałeś o zakonie
        swojego Boga, Ja też zapomnę o twoich dzieciach.
        4,7 Im więcej ich jest, tym więcej grzeszą przeciwko mnie, swoją chwałę
        zamienili w hańbę.
        4,8 Żyją z ofiar za grzech mojego ludu i pożądają ich winy.



        Gość portalu: Ed napisał(a):

        > "...
        > KS. ADAM BONIECKI: Z niechęcią do sformułowania o oddaniu się w "niewolę"
        > Maryi zetknąłem się dopiero po przyjściu do "Tygodnika" i muszę się przyznać,
        > że mnie ona zaskoczyła. My, księża czy zakonnicy, byliśmy przygotowani do
        > zrozumienia, że oddanie się Bogu (nawet w niewolę) oznacza użytek czyniony z
        > wolności, a nie jej przekreślenie. Podobnie odbierali to chyba przeciętni
        > katolicy, a trudności z akceptacją idei Prymasa miała tylko cienka warstwa
        > intelektualistów. Zresztą tu w sukurs kardynałowi Wyszyńskiemu szedł kardynał
        > Wojtyła, który rzecz całą przy rozmaitych okazjach tłumaczył.
        > ..."
        > www.znak.com.pl/znak/polowanie555.html
        • Gość: Jerzy Do ateistów, agnostyków i katolików IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.03, 08:49
          Jeremiasz
          6,10 Do kogo mam przemówić, kogo mam przestrzec, aby słuchali? Oto ich ucho
          jest nieobrzezane, więc nie mogą słyszeć.
          Oto słowo Pana stało się dla nich przedmiotem drwiny, nie mają w nim upodobania.


          Ilekroć cos zacytuję z Biblii, próbujecie to wyszydzić. Nie macie pojęcia o
          Słowie Bożym, jednak chętnie z niego drwicie i szydzicie.

          Jerzy
          • Gość: Cagan Re: Do ateistów, agnostyków i katolików IP: 140.159.68.* 26.08.03, 08:59
            Gość portalu: Jerzy napisała Jeremiasz 6,10 Do kogo mam przemówić, kogo mam przestrzec, aby słuchali? Oto ich
            ucho jest nieobrzezane, więc nie mogą słyszeć.
            Oto słowo Pana stało się dla nich przedmiotem drwiny, nie mają w nim upodobania
            C: Bo sa nieobrzezani! idz Jerzy wsrod zydow, mzoe tam znajdziesz lepszy posluch. I czy wiesz kiedy
            twoj idol zostal obrzezany? 1 stycznia, bo to musialo byc w nie pozniej niz tydzien po urodzeniu! Stad
            1 stycznia to tzw. Circumcision Day, czyli Dzien Obrzezania Panskiego (Jezusowego)....

            J: Ilekroć cos zacytuję z Biblii, próbujecie to wyszydzić. Nie macie pojęcia o Słowie Bożym, jednak chętnie z niego
            drwicie i szydzicie.
            Jerzy
            C: Bo to zadne "Slowo Boze", a zbior zydowskich legend i przesadow. I czy ty jestes obrzezany, Jerzy?
            www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,796521.html?f=28&w=7458130&a=7625724&rep=2
            • Gość: CGN Re: Do ateistów, agnostyków i katolików IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 12:46
              1 stycznia to Dzien Obrzezania Panskiego!
          • Gość: Ed Re: Do duszpasterzy......... IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 26.08.03, 11:53
            "Winniśmy wdzięczni być wielkim umysłom
            niweczącym przesądy. (...) rzadkimi są
            ludzie nie ulegający urojeniom panującym
            współcześnie i mający odwagę spojrzeć w
            oblicze prawdy, przed którą korzy się hołota"
            (Anatol France, Poglądy księdza H. Coignarda)

            Komentarz zbyteczny. A mówi to człowiek właśnie z takiego środowiska :o)))
            • Gość: Jerzy Re: Do duszpasterzy......... IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.03, 15:04
              Gość portalu: Ed napisał(a):

              > "Winniśmy wdzięczni być wielkim umysłom
              > niweczącym przesądy. (...) rzadkimi są
              > ludzie nie ulegający urojeniom panującym
              > współcześnie i mający odwagę spojrzeć w
              > oblicze prawdy, przed którą korzy się hołota"
              > (Anatol France, Poglądy księdza H. Coignarda)
              >
              > Komentarz zbyteczny. A mówi to człowiek właśnie z takiego środowiska :o)))
              >

              Są różni duszpasterze. Apostoł Jan opisał w swoim liście Diotrefesa:
              3 Jan
              1,9 Napisałem do zboru krótki list,
              lecz Diotrefes,
              który lubi odgrywać wśród nich kierowniczą rolę,
              nie uznaje nas.
              1,10 Dlatego, jeżeli przyjdę,
              przypomnę uczynki jego,
              że złośliwymi słowy nas obmawia
              i nie zadowalając się tym,
              nie tylko sam nie przyjmuje braci,
              lecz nawet zabrania to czynić tym, którzy chcą ich przyjąć,
              i usuwa ich ze zboru.

              Problem stary jak świat. Ludzie rządni władzy będą się posługiwać również
              religią, aby mieć swoją strefę wpływów i dochodów.

              Pozdrawiam,
              Jerzy



        • Gość: Cagan Re: Czy JP2 zawierzył się kiedykolwiek Jezusowi? IP: 140.159.68.* 26.08.03, 08:54
          Gość portalu: Jerzy napisał(a): Z inicjatywy JP2 wszystko co się tylko da było zawierzane Marii. Czy słyszał
          ktoś, aby JP2 zawierzył siebie albo kogokolwiek Jezusowi?
          C: Zawierzajac sie matce, zawierzyl sie tez i synowi!

          J: Znowu zacytuję, choć swoimi drwinami wielu chciałoby mi wytrącić Biblię z ręki
          C: Biblii ci nie wytracimy z reki, bo ja masz przykuta do niej lancuchem. Ale powiedz skad u ciebie ta wiara w ten
          tracacy mocno myszka zbior zydowskich mitow i legend?

          J: Słowa skierowane kiedyś do przywódców duchowych Izraela pasują również do dzisiejszych:
          C: A to niby czemu? My Europejczycy, nie Azjaci (zydzi)!

          Ozeasz 4,1 Słuchajcie słowa Pana, synowie Izraela, bo Pan ma powód do skargi na mieszkańców kraju: Nie
          ma w kraju ani wierności, ani miłości, ani poznania Boga.
          4,2 Jest natomiast krzywoprzysięstwo, kłamstwo, zabójstwo, kradzież, cudzołóstwo, rabunek, morderstwa
          idą za morderstwami.
          4,3 Dlatego kraj okrywa się żałobą i mdleją wszyscy jego mieszkańcy wraz ze zwierzętami polnymi i
          ptactwem niebieskim, nawet i ryby morskie giną.
          C: A co mnie obchodza klopty zydkow?

          4,4 Lecz niech nikt nie oskarża i niech nikt nie robi zarzutów, gdyż z tobą wiodę spór, kapłanie!
          C: Co to za slaby Bog, co sie kloci ze smiertelnikami... :(

          4,5 Dlatego potkniesz się za dnia, a wraz z tobą potknie się i prorok w nocy; prowadzisz swój lud do zguby.
          4,6 Lud mój ginie, gdyż brak mu poznania; ponieważ ty odrzuciłeś poznanie,
          i Ja ciebie odrzucę, abyś mi nie był kapłanem, a ponieważ zapomniałeś o zakonie
          C: I co mnie obchodza zakony i zakonnicy...

          swojego Boga, Ja też zapomnę o twoich dzieciach.
          C: Jak wieczny, wszechwiedzacy i wszechmogacy Bog moze cos zapomniec?

          4,7 Im więcej ich jest, tym więcej grzeszą przeciwko mnie, swoją chwałę
          zamienili w hańbę.
          4,8 Żyją z ofiar za grzech mojego ludu i pożądają ich winy.
          C: A z czego mieli zyc w tych trudnych czasach, jak im Jehowa nie chcial pomoc?

          Gość portalu: Ed napisał(a): KS. ADAM BONIECKI: Z niechęcią do sformułowania o oddaniu się w "niewolę"
          Maryi zetknąłem się dopiero po przyjściu do "Tygodnika" i muszę się przyznać,
          że mnie ona zaskoczyła. My, księża czy zakonnicy, byliśmy przygotowani do
          zrozumienia, że oddanie się Bogu (nawet w niewolę) oznacza użytek czyniony
          z wolności, a nie jej przekreślenie. Podobnie odbierali to chyba przeciętni
          katolicy, a trudności z akceptacją idei Prymasa miała tylko cienka warstwa
          intelektualistów. Zresztą tu w sukurs kardynałowi Wyszyńskiemu szedł kardynał
          Wojtyła, który rzecz całą przy rozmaitych okazjach tłumaczył.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=6038595
        • Gość: Ed Re: Czy JP2 zawierzył się kiedykolwiek Jezusowi? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 26.08.03, 11:48
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

          > Znowu zacytuję, choć swoimi drwinami wielu chciałoby mi wytrącić Biblię z
          > ręki.
          >
          Ed. Nie koniecznie Jerzy. Przynajmniej z mojej strony. Dokonujesz wręcz
          wspaniałego dzieła obnażając fakty mówiące o tym, co "prawdziwa religia" może
          zrobić ze swoimi źródłami i łatwowiernymi ludźmi. Wprawdzie robisz to ze
          swojego punktu widzenia, ale to samo można odnieść do wielu innych schizm
          chrześcijaństwa, do których także zaliczam katolicyzm.
          • Gość: chello Re: Czy JP2 zawierzy? sie˛ kiedykolwiek Jezusowi? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 26.08.03, 19:58
            W takim razie pokaz mi nie-schizme chrzescijanska.


            Gos´c´ portalu: Ed napisa?(a):

            > Gos´c´ portalu: Jerzy napisa?(a):
            >
            > > Znowu zacytuje˛, choc´ swoimi drwinami wielu chcia?oby mi wytra˛cic´
            Biblie˛ z
            > > re˛ki.
            > >
            > Ed. Nie koniecznie Jerzy. Przynajmniej z mojej strony. Dokonujesz
            wre˛cz
            > wspania?ego dzie?a obnaz˙aja˛c fakty mówia˛ce o tym, co "prawdziwa
            religia" moz˙e
            > zrobic´ ze swoimi z´ród?ami i ?atwowiernymi ludz´mi. Wprawdzie robisz
            to ze
            > swojego punktu widzenia, ale to samo moz˙na odnies´c´ do wielu
            innych schizm
            > chrzes´cijan´stwa, do których takz˙e zaliczam katolicyzm.
        • Gość: ewangelik Re: Czy JP2 zawierzy? sie˛ kiedykolwiek Jezusowi? IP: 209.233.196.* 26.08.03, 16:53
          Alez oczywiscie!!! Rozszerzyl rozaniec o elementy nie-maryjne.
          Wyniosl na oltarze Faustyne Kowalska ktora wlasnie mowi o wizjach
          Chrystusa nie Maryi.
          Poza tym, konsewentnie wciela w zycie Vaticanum II ktore wlasnie
          podkresla role odkupienia w zbawieniu czlowieka.
          • Gość: Jarek Re: Czy JP2 zawierzy? sie˛ kiedykolwiek Jezusowi? IP: 63.82.101.* 26.08.03, 18:57
            Ta dyskusja zaczyna schodzic na dno. Jak to sie dzieje ze w tego rodzaju
            dyskusjach wiecej pojawia sie osob "przeciw" niz "za"? A podobno Polska to
            zdecydowanie kraj Katolicki. Teraz juz widze gdzie ci krzykacze sie wyzywaja :)
            • Gość: Jerzy Re: Czy JP2 zawierzy? sie˛ kiedykolwiek Jezusowi? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.03, 10:25
              Gość portalu: Jarek napisał(a):

              > Ta dyskusja zaczyna schodzic na dno. Jak to sie dzieje ze w tego rodzaju
              > dyskusjach wiecej pojawia sie osob "przeciw" niz "za"? A podobno Polska to
              > zdecydowanie kraj Katolicki. Teraz juz widze gdzie ci krzykacze sie
              wyzywaja :)

              Czemu na dno? Próbujemy ustalic fakt, czy przywódca katolików rzymskich
              zawierzył kiedykolwiek swoje życie Jezusowi Chrystusowi? Czy masz dostęp do
              jakichś źródeł, które by to potwierdzały?
              Z tego co wiem, to on WSZYSTKO zawierzył Marii, tak więc dla Jezusa już mu nic
              nie zostało. Wyprowadź mnie z błędum jeśli się mylę.
              • Gość: Jarek Re: Czy JP2 zawierzy? sie˛ kiedykolwiek Jezusowi? IP: *.dyn.optonline.net 28.08.03, 00:12
                Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                > Gość portalu: Jarek napisał(a):
                >
                > > Ta dyskusja zaczyna schodzic na dno. Jak to sie dzieje ze w tego rodzaju
                > > dyskusjach wiecej pojawia sie osob "przeciw" niz "za"? A podobno Polska to
                >
                > > zdecydowanie kraj Katolicki. Teraz juz widze gdzie ci krzykacze sie
                > wyzywaja :)
                >
                > Czemu na dno? Próbujemy ustalic fakt, czy przywódca katolików rzymskich
                > zawierzył kiedykolwiek swoje życie Jezusowi Chrystusowi? Czy masz dostęp do
                > jakichś źródeł, które by to potwierdzały?
                > Z tego co wiem, to on WSZYSTKO zawierzył Marii, tak więc dla Jezusa już mu
                nic
                > nie zostało. Wyprowadź mnie z błędum jeśli się mylę.

                Najwidoczniej w ogole nie miales okazji posluchac jego mowy do ludu i nie
                tylko. Nasz papiez zawierzyl sie Marii jako matce Boga, jak rowniez Jezusowi
                jako samemu synowi Boga i rzecza oczywista jest ze oddany jest calkowicie
                samem Bogu Ojcu, czy to takie dla ciebie trudne Jerzy? Dlaczego probujesz
                ludziom wmawiac rzeczy ktore nie maja uzasadnienia? ktore w ogole mijaja sie z
                ogolnie znana prawda? Czy o sw. Janie tez masz zdanie, ze moze byl dzikusem,
                badz co badz podobno ubrany w zwierzeca skore, jadl szarancze, lesne owoce i
                miod pszczeli, a powolany zostal do tego zeby przygotowac droge na przyjscie
                Jezusa. Nie wiem do czego zmierzasz Jerzy i na czym dokladnie polega twoja
                wiara, ale mnie juz przestalo sie podobac to co mowisz. Ja nie uwazam ze Jan
                Pawel II jest nieomylny, ale uwazam ze jest autorytetem, ze jest czlowiekiem
                ktory jest naprawde dobrym pasterzem,ktory doskonale spelnia swoja role jako
                sluga Bozy. A na pytanie czy JP2 zawierzyl sie kiedykolwiek Jezusowi, mowie ze
                calkowicie zawierzyl sie Panu Bogu, w Trojcy Jedynemu i co do tego nie
                powinienes miec zadnych watpliwosci.
                • Gość: Jerzy Re: Czy JP2 zawierzy? sie˛ kiedykolwiek Jezusowi? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.03, 00:44
                  Gość portalu: Jarek napisał(a):

                  > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Jarek napisał(a):
                  > >
                  > > > Ta dyskusja zaczyna schodzic na dno. Jak to sie dzieje ze w tego rodz
                  > aju
                  > > > dyskusjach wiecej pojawia sie osob "przeciw" niz "za"? A podobno Pols
                  > ka to
                  > >
                  > > > zdecydowanie kraj Katolicki. Teraz juz widze gdzie ci krzykacze sie
                  > > wyzywaja :)
                  > >
                  > > Czemu na dno? Próbujemy ustalic fakt, czy przywódca katolików rzymskich
                  > > zawierzył kiedykolwiek swoje życie Jezusowi Chrystusowi? Czy masz dostęp d
                  > o
                  > > jakichś źródeł, które by to potwierdzały?
                  > > Z tego co wiem, to on WSZYSTKO zawierzył Marii, tak więc dla Jezusa już mu
                  >
                  > nic
                  > > nie zostało. Wyprowadź mnie z błędum jeśli się mylę.
                  >
                  > Najwidoczniej w ogole nie miales okazji posluchac jego mowy do ludu i nie
                  > tylko. Nasz papiez zawierzyl sie Marii jako matce Boga, jak rowniez Jezusowi
                  > jako samemu synowi Boga i rzecza oczywista jest ze oddany jest calkowicie
                  > samem Bogu Ojcu, czy to takie dla ciebie trudne Jerzy? Dlaczego probujesz
                  > ludziom wmawiac rzeczy ktore nie maja uzasadnienia? ktore w ogole mijaja sie
                  z
                  > ogolnie znana prawda? Czy o sw. Janie tez masz zdanie, ze moze byl dzikusem,
                  > badz co badz podobno ubrany w zwierzeca skore, jadl szarancze, lesne owoce i
                  > miod pszczeli, a powolany zostal do tego zeby przygotowac droge na przyjscie
                  > Jezusa. Nie wiem do czego zmierzasz Jerzy i na czym dokladnie polega twoja
                  > wiara, ale mnie juz przestalo sie podobac to co mowisz. Ja nie uwazam ze Jan
                  > Pawel II jest nieomylny, ale uwazam ze jest autorytetem, ze jest czlowiekiem
                  > ktory jest naprawde dobrym pasterzem,ktory doskonale spelnia swoja role jako
                  > sluga Bozy. A na pytanie czy JP2 zawierzyl sie kiedykolwiek Jezusowi, mowie
                  ze
                  > calkowicie zawierzyl sie Panu Bogu, w Trojcy Jedynemu i co do tego nie
                  > powinienes miec zadnych watpliwosci.


                  Mam wątpliwości. Możesz podać jakieś jego wypowiedzi, albo teksty, które by to
                  potwierdzały?


                  Jerzy
                  • Gość: Jarek Re: Czy JP2 zawierzy? sie˛ kiedykolwiek Jezusowi? IP: 63.82.101.* 28.08.03, 18:49
                    Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                    > Gość portalu: Jarek napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                    > >
                    > > > Gość portalu: Jarek napisał(a):
                    > > >
                    > > > > Ta dyskusja zaczyna schodzic na dno. Jak to sie dzieje ze w tego
                    > rodz
                    > > aju
                    > > > > dyskusjach wiecej pojawia sie osob "przeciw" niz "za"? A podobno
                    > Pols
                    > > ka to
                    > > >
                    > > > > zdecydowanie kraj Katolicki. Teraz juz widze gdzie ci krzykacze
                    > sie
                    > > > wyzywaja :)
                    > > >
                    > > > Czemu na dno? Próbujemy ustalic fakt, czy przywódca katolików rzymski
                    > ch
                    > > > zawierzył kiedykolwiek swoje życie Jezusowi Chrystusowi? Czy masz dos
                    > tęp d
                    > > o
                    > > > jakichś źródeł, które by to potwierdzały?
                    > > > Z tego co wiem, to on WSZYSTKO zawierzył Marii, tak więc dla Jezusa j
                    > uż mu
                    > >
                    > > nic
                    > > > nie zostało. Wyprowadź mnie z błędum jeśli się mylę.
                    > >
                    > > Najwidoczniej w ogole nie miales okazji posluchac jego mowy do ludu i nie
                    > > tylko. Nasz papiez zawierzyl sie Marii jako matce Boga, jak rowniez Jezuso
                    > wi
                    > > jako samemu synowi Boga i rzecza oczywista jest ze oddany jest calkowicie
                    > > samem Bogu Ojcu, czy to takie dla ciebie trudne Jerzy? Dlaczego probujesz
                    > > ludziom wmawiac rzeczy ktore nie maja uzasadnienia? ktore w ogole mijaja s
                    > ie
                    > z
                    > > ogolnie znana prawda? Czy o sw. Janie tez masz zdanie, ze moze byl dzikuse
                    > m,
                    > > badz co badz podobno ubrany w zwierzeca skore, jadl szarancze, lesne owoce
                    > i
                    > > miod pszczeli, a powolany zostal do tego zeby przygotowac droge na przyjsc
                    > ie
                    > > Jezusa. Nie wiem do czego zmierzasz Jerzy i na czym dokladnie polega twoja
                    >
                    > > wiara, ale mnie juz przestalo sie podobac to co mowisz. Ja nie uwazam ze J
                    > an
                    > > Pawel II jest nieomylny, ale uwazam ze jest autorytetem, ze jest czlowieki
                    > em
                    > > ktory jest naprawde dobrym pasterzem,ktory doskonale spelnia swoja role ja
                    > ko
                    > > sluga Bozy. A na pytanie czy JP2 zawierzyl sie kiedykolwiek Jezusowi, mowi
                    > e
                    > ze
                    > > calkowicie zawierzyl sie Panu Bogu, w Trojcy Jedynemu i co do tego nie
                    > > powinienes miec zadnych watpliwosci.
                    >
                    >
                    > Mam wątpliwości. Możesz podać jakieś jego wypowiedzi, albo teksty, które by
                    to
                    > potwierdzały?
                    >
                    >
                    > Jerzy

                    A mowisz ze to Kagan i Kaganopodobni sa ludzmi upartymi i zawzietymi. Ja nie
                    opieram sie na konkretnych zrodlach tak jak ty, chociaz ty glownie, a moze
                    wlasciwie powinienem napisac tylko, opierasz sie na Pismie Swietym. Ale chyba
                    zrobie dla ciebie wyjatek i sprobuje cos dla ciebie znalesc. Nie dysponuje
                    cytatami na zawolanie, to co wiem, pochodzi z wczesniej przeczytanych tekstow,
                    filmow dokumentalnych z roznych zrodel.
          • Gość: Jerzy Religijnośc promowana przez JP2 - do ewangelika IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.03, 12:23
            Gość portalu: ewangelik napisał(a):

            > Alez oczywiscie!!! Rozszerzyl rozaniec o elementy nie-maryjne.
            > Wyniosl na oltarze Faustyne Kowalska ktora wlasnie mowi o wizjach
            > Chrystusa nie Maryi.
            > Poza tym, konsewentnie wciela w zycie Vaticanum II ktore wlasnie
            > podkresla role odkupienia w zbawieniu czlowieka.

            Drogi Ewangeliku,
            Rok temu, kiedy JP2 był w Polsce i kanonizował Faustynę, toczyła sie dyskusja
            natemat jej wizji.
            Zobacz:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=2829713&a=2829713
            Faustyna rzeczywiście odwraca uwagę od obrazów rzekomo przedstawiających
            Marię, na obraz przedstawiający rzekomo Jezusa. Z kultem tego obrazu wiąże się
            obietnica, że ten, kto czci ten obraz (albo jego kopię), dostąpi miłosierdzia.
            Wizja Faustyny ma niewiele zatem wspólnego z wiarą w Jezusa Zmartywchwstałego.
            Raczej nakazuje wierzyć w rzekomo cudowną moc obrazu.
            Papież JP2 właśnie taką religijność promuje.

            Jeśli idzie o Vaticanum 2, to nie odwołuje ono ani jednej anatemy z Trydentu,
            zatem ewangelicy pozostają ponad sto razy wyklęci.

            Pozdrawiam,
            Jerzy
    • _agnostyk Kto goni w pietke? 27.08.03, 05:43
      Drogi Agnostyku,
      W kółko próbujesz się nabijać z wszelkich form religijności nie zadając sobie
      trudu, aby sprawdzić, co ma a co nie ma racji bytu choćby w samym
      chrześcijaństwie.
      Ag: Ja traktuje religie bardzo powaznie. W koncu ich efektem sa miliony ofiar
      na przestrzeni wiekow. Gdybym sie nabijal to bym podsumowal za Marksem, ze
      religia jest to opium dla mas.

      Jerzy: Jeśli istnieje prawda, to jest również i fałsz,
      Ludzie dla swoich interesów posługują się jednym i drugim.
      Jeśli ktoś cos dobrego zrobi, inni spłodzą fałszywkę, aby pomniejszyć wartość
      dzieła. I na odwrót, ktoś popełni draństwo, natomiast propagadna to wybieli
      albo nada temu szlachetny wymiar. Czy potrafisz rozróżnić prawdę od kłamstwa w
      sferze religijnej?
      Agnostyk: by odroznic prawde od klamstwa trzeba urzywac logiki (czyli
      madrosci). A owoce z drzewa madrosci Jehowa zakazal sporzywac juz w raju.
      Religianci zastepuja wiec myslenie slepym powtarzaniem z biblii, tory czy
      koranu. Winik w skrajnym przypadku jest taki, jaki zademonstrowala Al-Kajda 11
      wrzesnia 2001.




      • Gość: Jerzy Re: Kto goni w pietke? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.03, 10:21
        _agnostyk napisał:

        > Drogi Agnostyku,
        > W kółko próbujesz się nabijać z wszelkich form religijności nie zadając sobie
        > trudu, aby sprawdzić, co ma a co nie ma racji bytu choćby w samym
        > chrześcijaństwie.
        > Ag: Ja traktuje religie bardzo powaznie. W koncu ich efektem sa miliony ofiar
        > na przestrzeni wiekow. Gdybym sie nabijal to bym podsumowal za Marksem, ze
        > religia jest to opium dla mas.

        J: Zły argument. Najwięcej ofiar jest efektem walki antyreligiantów o
        ustanowienie wiary, że nie ma Boga.


        >
        > Jerzy: Jeśli istnieje prawda, to jest również i fałsz,
        > Ludzie dla swoich interesów posługują się jednym i drugim.
        > Jeśli ktoś cos dobrego zrobi, inni spłodzą fałszywkę, aby pomniejszyć wartość
        > dzieła. I na odwrót, ktoś popełni draństwo, natomiast propagadna to wybieli
        > albo nada temu szlachetny wymiar. Czy potrafisz rozróżnić prawdę od kłamstwa
        w
        > sferze religijnej?
        > Agnostyk: by odroznic prawde od klamstwa trzeba urzywac logiki (czyli
        > madrosci). A owoce z drzewa madrosci Jehowa zakazal sporzywac juz w raju.
        > Religianci zastepuja wiec myslenie slepym powtarzaniem z biblii, tory czy
        > koranu. Winik w skrajnym przypadku jest taki, jaki zademonstrowala Al-Kajda
        11
        > wrzesnia 2001.

        J: Z logiką, to agnostyku rozstałeś się juz chyba dawno, bo w kółko ślepo
        wrzucasz religie i skutki fanatycznych postaw do jednego worka.

        Jerzy
        >
        >
        >
        • Gość: Yzrej Re: Kto goni w pietke? IP: *.its.unimelb.edu.au 27.08.03, 13:31
          J: Drogi Agnostyku,
          W kółko próbujesz się nabijać z wszelkich form religijności nie zadając sobie
          trudu, aby sprawdzić, co ma a co nie ma racji bytu choćby w samym
          chrześcijaństwie.
          Ag: Ja traktuje religie bardzo powaznie. W koncu ich efektem sa miliony ofiar
          na przestrzeni wiekow. Gdybym sie nabijal to bym podsumowal za Marksem, ze
          religia jest to opium dla mas.
          Y: To gorzej, to "extasy" dla mas, i to marnej jakosci...

          J: Zły argument. Najwięcej ofiar jest efektem walki antyreligiantów o
          ustanowienie wiary, że nie ma Boga.
          Y: Nie ma takiej wuary. Jako religiant nie jestes w stanie zrozumiec istoty
          ateizmu i agnostycyzmu...

          Jerzy: Jeśli istnieje prawda, to jest również i fałsz,
          Y: Niekoniecznie. Istnieje np. grawitacja, a gdzie znajdziesz antygrawitacje?

          J: Ludzie dla swoich interesów posługują się jednym i drugim.
          Y: Religanci klamia,ze istnieje Bog, bo nie maja zadnego dowodu na jego
          istnienie...

          J: > Jeśli ktoś cos dobrego zrobi, inni spłodzą fałszywkę, aby pomniejszyć wart
          ość dzieła. I na odwrót, ktoś popełni draństwo, natomiast propagadna to wybiel
          i albo nada temu szlachetny wymiar. Czy potrafisz rozróżnić prawdę od kłamstwa
          w sferze religijnej?
          Y: W sferze religijnej istnieje tylko jedno wielkie klamstwo...
          Z niego zyje i to niezle caly kler...

          Agnostyk: by odroznic prawde od klamstwa trzeba urzywac logiki (czyli
          madrosci). A owoce z drzewa madrosci Jehowa zakazal sporzywac juz w raju.
          Religianci zastepuja wiec myslenie slepym powtarzaniem z biblii, tory czy
          koranu. Winik w skrajnym przypadku jest taki, jaki zademonstrowala Al-Kajda
          11 wrzesnia 2001.

          J: Z logiką, to agnostyku rozstałeś się juz chyba dawno, bo w kółko ślepo
          wrzucasz religie i skutki fanatycznych postaw do jednego worka.
          A: kazda religia monoteistyczna (Islam, Judaizm) i semi-monoteistyczna
          (chrzescijnstwo) prowadzi do fanatyzmu, bo uwaza sie za "jedynie prawdziwa"...

          • Gość: chello Kagan goni w pietke? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 27.08.03, 17:32
            Teraz jako "Yzrej" tak dalej. Posyla falszywki o rzekomym
            homoseksualizmie Wojtyly. Teraz zaprzecza ze istniala religia
            marksistowsko-leninowska i ze ktokolwiek od Lenina po Pol-pota
            kiedykolwiek mordowal. Zaprzecza tez ze ateizm i agnostycyzm to jeszcze
            jedna subiektywna opinia na wiare i nie ma nic wspolnego jakimikolwiek
            dowodami. Caly ten dowod na nieistnienie Boga jest typowym przykladem
            balamuctwa.



            Gos´c´ portalu: Yzrej napisa?(a):

            > J: Drogi Agnostyku,
            > W kó?ko próbujesz sie˛ nabijac´ z wszelkich form religijnos´ci nie
            zadaja˛c sobie
            > trudu, aby sprawdzic´, co ma a co nie ma racji bytu choc´by w samym
            > chrzes´cijan´stwie.
            > Ag: Ja traktuje religie bardzo powaznie. W koncu ich efektem sa miliony
            ofiar
            > na przestrzeni wiekow. Gdybym sie nabijal to bym podsumowal za
            Marksem, ze
            > religia jest to opium dla mas.
            > Y: To gorzej, to "extasy" dla mas, i to marnej jakosci...
            >
            > J: Z?y argument. Najwie˛cej ofiar jest efektem walki antyreligiantów o
            > ustanowienie wiary, z˙e nie ma Boga.
            > Y: Nie ma takiej wuary. Jako religiant nie jestes w stanie zrozumiec
            istoty
            > ateizmu i agnostycyzmu...
            >
            > Jerzy: Jes´li istnieje prawda, to jest równiez˙ i fa?sz,
            > Y: Niekoniecznie. Istnieje np. grawitacja, a gdzie znajdziesz
            antygrawitacje?
            >
            > J: Ludzie dla swoich interesów pos?uguja˛ sie˛ jednym i drugim.
            > Y: Religanci klamia,ze istnieje Bog, bo nie maja zadnego dowodu na
            jego
            > istnienie...
            >
            > J: > Jes´li ktos´ cos dobrego zrobi, inni sp?odza˛ fa?szywke˛, aby
            pomniejszyc´ w
            > art
            > os´c´ dzie?a. I na odwrót, ktos´ pope?ni dran´stwo, natomiast
            propagadna to wybiel
            > i albo nada temu szlachetny wymiar. Czy potrafisz rozróz˙nic´ prawde˛ od
            k?amstwa
            > w sferze religijnej?
            > Y: W sferze religijnej istnieje tylko jedno wielkie klamstwo...
            > Z niego zyje i to niezle caly kler...
            >
            > Agnostyk: by odroznic prawde od klamstwa trzeba urzywac logiki (czyli
            > madrosci). A owoce z drzewa madrosci Jehowa zakazal sporzywac juz
            w raju.
            > Religianci zastepuja wiec myslenie slepym powtarzaniem z biblii, tory
            czy
            > koranu. Winik w skrajnym przypadku jest taki, jaki zademonstrowala
            Al-Kajda
            > 11 wrzesnia 2001.
            >
            > J: Z logika˛, to agnostyku rozsta?es´ sie˛ juz chyba dawno, bo w kó?ko
            s´lepo
            > wrzucasz religie i skutki fanatycznych postaw do jednego worka.
            > A: kazda religia monoteistyczna (Islam, Judaizm) i semi-monoteistyczna
            > (chrzescijnstwo) prowadzi do fanatyzmu, bo uwaza sie za "jedynie
            prawdziwa"...
            >
          • _agnostyk Re: Kto goni w pietke? 27.08.03, 17:41
            > J: Drogi Agnostyku,
            > W kółko próbujesz się nabijać z wszelkich form religijności nie zadając sobie
            > trudu, aby sprawdzić, co ma a co nie ma racji bytu choćby w samym
            > chrześcijaństwie.
            > Ag: Ja traktuje religie bardzo powaznie. W koncu ich efektem sa miliony ofiar
            > na przestrzeni wiekow. Gdybym sie nabijal to bym podsumowal za Marksem, ze
            > religia jest to opium dla mas.
            > Y: To gorzej, to "extasy" dla mas, i to marnej jakosci...
            Agnostyk: Chyba najwiecej podniety religie dostarczaja tym co je uzywaja by
            kontrolowac miliony zastraszanych "wiernych". I by wyjasnic do pelni moj punk
            widzenia Jerzemu doliczylbym wyznawcow "nowoczesnych" religi jak komunizm,
            czy nazizm w wykonaniu Niemieckim czy Japonskim. w koncu nie ma wiekszej
            roznicy miedzy samobojcami-mordercami - kamikadze a tymi z Hamasu czy Al-Kajdy.
            W Sowieckim czy Chinskim komunizmie tez odzywaly sie wszystkie symptomy
            religii: bezgraniczna (bezmyslna) wiara w dogmaty, kult Stalina czy Mao.

            > J: Zły argument. Najwięcej ofiar jest efektem walki antyreligiantów o
            > ustanowienie wiary, że nie ma Boga.
            > Y: Nie ma takiej wuary. Jako religiant nie jestes w stanie zrozumiec istoty
            > ateizmu i agnostycyzmu...
            Agnostyk: Jaka jest roznica miedzy monoteistami a komunistami. Przecziez w
            kazdej religii monoteistycznej najwaznieszym dogmatem jest ten twierdzacy, ze
            NIE MA INNYCH BOGOW POZA JAHWE, JEZUSA CZY ALLAHA. Potem przyznaje sie, ze ci
            inni bpogwie istnieja ale trzeba ich tepic. Dlatego protestanci tepia
            katolicyzm z takim samym zacieciem jak komuna bo nie moga scierpic kompetycji
            dla swojego boga: Jezusa, Stalina czy Mao.

            Ofiary nietolerancji (roznych form religii) istnieja, kiedy fanatycy sila
            pragna narzucac swoje dogmaty innym. Protestaccy fanatycy niczym sie nie roznia
            od tych od inkwizycji, katolicyzmu czy tych z koranem czy czerwona ksiazeczka
            Mao w reku.
            • Gość: Aussie Re: Kto goni w pietke? IP: *.lib.latrobe.edu.au 28.08.03, 13:12
              J: Drogi Agnostyku, W kółko próbujesz się nabijać z wszelkich form religijności
              nie zadając sobie trudu, aby sprawdzić, co ma a co nie ma racji bytu choćby w
              samym chrześcijaństwie.
              Ag: Ja traktuje religie bardzo powaznie. W koncu ich efektem sa miliony ofiar
              na przestrzeni wiekow. Gdybym sie nabijal to bym podsumowal za Marksem, ze
              religia jest to opium dla mas.
              Y: To gorzej, to "extasy" dla mas, i to marnej jakosci...
              Agnostyk: Chyba najwiecej podniety religie dostarczaja tym co je uzywaja by
              kontrolowac miliony zastraszanych "wiernych". I by wyjasnic do pelni moj punkt
              widzenia Jerzemu doliczylbym wyznawcow "nowoczesnych" religi jak komunizm,
              czy nazizm w wykonaniu Niemieckim czy Japonskim. w koncu nie ma wiekszej
              roznicy miedzy samobojcami-mordercami - kamikadze a tymi z Hamasu czy Al-Kajdy.
              A: Kamikadze wierzyli w Boga-cesarza Japonii...

              - W Sowieckim czy Chinskim komunizmie tez odzywaly sie wszystkie symptomy
              religii: bezgraniczna (bezmyslna) wiara w dogmaty, kult Stalina czy Mao.
              J: Zły argument. Najwięcej ofiar jest efektem walki antyreligiantów o
              ustanowienie wiary, że nie ma Boga.
              Y: Nie ma takiej wiary. Jako religiant nie jestes w stanie zrozumiec istoty
              ateizmu i agnostycyzmu...
              Agnostyk: Jaka jest roznica miedzy monoteistami a komunistami. Przecziez w
              kazdej religii monoteistycznej najwaznieszym dogmatem jest ten twierdzacy, ze
              NIE MA INNYCH BOGOW POZA JAHWE, JEZUSA CZY ALLAHA. Potem przyznaje sie, ze ci
              inni bogowie istnieja ale trzeba ich tepic. Dlatego protestanci tepia
              katolicyzm z takim samym zacieciem jak komuna bo nie moga scierpic kompetycji
              dla swojego boga: Jezusa, Stalina czy Mao.
              A: Dodaj boga-Wojtyle, boga-cesarza Japonii itp.

              - Ofiary nietolerancji (roznych form religii) istnieja, kiedy fanatycy sila
              pragna narzucac swoje dogmaty innym. Protestaccy fanatycy niczym sie nie roznia
              od tych od inkwizycji, katolicyzmu czy tych z koranem czy czerwona ksiazeczka
              Mao w reku.
              A: Roznia sie wiara, ale nie metodami walki...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka