Gość: Jerzy
IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl
15.08.03, 00:28
Z okazji Maryjnego święta, warto przypomnieć jak powstał dogmat o jej
wniebowzięciu w kontekście innych dogmatów maryjnych.
Dyskusja na ten temat toczyła się w zarchiwozowanym wątku:
Do biskupów KK: zawierzcie Polskę Jezusowi.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=175032&a=175032
Dogmaty Maryjne:
a. O jej nieustannym dziewictwie.
b. O jej bezgrzeszności i niepokalanym poczęciu,
c. O jej wniebowzięciu,
d. Że jest ‘Matką kościoła’ i Pośredniczką do Pośrednika”.
Ostatni dogmat, o pośrednictwie do Pośrednika, w świetle słów Jezusa nie ma
racji bytu:
Mat 11,28 Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i
obciążeni, a Ja wam dam ukojenie.
Jezus wzywa do siebie. Wałkowaliśmy już wiele innych tekstów o Jezusie, jako
jedynym pośredniku, które nie zakładały ‘pośredników’ do niego.
Dogmaty Maryjne mają uzasadnić hyperdulię, choć wątpię, czy wyznawcy
katolicyzmu, którzy wypowiadają się na Forum, potrafią rozróżnić pomiędzy
latrią, dulią i hyperdulią.
Jeśli Maria miałaby dzieci ze związku ze swoim mężem Józefem, to nie mogłaby
być ‘zawsze dziewicą,’ dlatego katolicyzm broni tego dogmatu o dziewictwie.
Katolicyzm traktuje bezżeństwo jako wyższy stopień duchowości. Maria ma być
przykładem dla zakonnic i księży, którzy służąc Bogu pozostają w stanie
bezżennym.
Dogmat z 1854 roku, ogłoszony przez Piusa IX mówi o ‘niepokalanym poczęciu
Marii’, że Maria nigdy nie była poddana grzechowi i tym samym była jedynym
wyjątkiem wśród ludzi.
W roku 1950 papież Pius XII (który miał dobre relacje z Hitlerem i jakoś nie
wpadł na pomysł, aby potępić zbrodnie hitlerowskie na Żydach i Polakach ),
ogłosił dogmat o wniebowstąpieniu Marii.
Według Tradycji katolickiej, Maria zmarła, a następnie została zabrana do
nieba. Tradycja katolicka tak to opisuje:
„Trzeciego dnia po śmierci Marii, kiedy apostołowie zgromadzili się przy jej
grobie, odkryli, że jest pusty. Święte ciało zostało przeniesione do
niebiańskiego raju. Pan Jezus osobiście przyszedł, aby ja tam wprowadzić.
Wszystkie zastępy niebios przyszły, aby przywitać pieśniami triumfu Matkę
boskiego Pana. Cóż to był za chór radości. Posłuchajcie, jak wołają: ”
Podnieście, bramy, o książęta, o podnieście się, bramy prastare, Aby weszła
Królowa chwały!”
(Tutaj mamy parafrazę Psalmu 24,7 „Podnieście, bramy, wierzchy wasze, I
podnieście się, bramy prastare, Aby wszedł Król chwały!” – przy czym tekst
ten dotyczył Jezusa Chrystusa.)
Jeśli Maria była bezgrzeszna, to nie podlegała wyrokowi:
„Zapłatą za grzech jest śmierć” (Rzym 6:23). Zatem, nie powinna była umrzeć.
Skoro jednak zmarła, to znaczy, że była grzeszna. Zgadzałoby się to z jej
wyznaniem o Bogu, jako jej Zbawicielu:
Łukasz
1,46 I rzekła Maria: Wielbi dusza moja Pana,
1,47 i rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim,
Zbawiciela potrzebuje grzesznik. Maria wyznała tutaj, że Bóg jest jej
Zbawicielem, zatem przyznała się, że jest osobą grzeszną. Jeśli do tego
momentu byłaby bezgrzeszną, to w tym momencie skłamałaby, czyli zgrzeszyłaby.
Tak więc dogmat o jej bezgrzeszności, nie ma podstaw biblijnych a ponadto,
zbudowany jest na błędach logicznych. Kiedy ten dogmat upada, upadają i
pozostałe dogmaty.
A mimo to KK dodaje, że jeśli ktoś wątpi bądź odrzuca te doktryny, ten
całkowicie odpadł od wiary katolickiej. Wykazałem, że dogmaty te nie maja
uzasadnienia biblijnego i logicznego.
Skoro tak się rzeczy mają, to można o dogmatach maryjnych zapomnieć i skupić
się na Jezusie Chrystusie.
Tyle na razie,
Jerzy