Dodaj do ulubionych

domy dziecka w Polsce

16.08.03, 13:04
Domy dziecka to jest wielki nieporuszany w Polsce
temat. Warunki zycia dzieci sa tam naprawde nie
najlepsze, perspektywy po wyjsciu jeszcze gorsze.
Napiszcie co sadzicie o rodzinnych domach dziecka - czy
jest to wyjscie zeby dzieci zamiast do bezosobowych
molochow trafialy do rodzinnych domow dziecka.
Gdyby byly dofinansowywane w jakis rozsadny sposób to
czy ludzie by sie na to decydowali? Meczy mnie ten
temat - strasznie zal mi tych dzieciakow i tyle ich jest...
Napiszcie co sadzicie - dzieki waszym postom moze
wykluje sie jakis pomysl.
Chel
Obserwuj wątek
    • radca Re: domy dziecka w Polsce 16.08.03, 14:56
      Moge troche na ten temat napisac ,lecz pozniej ( np. wieczorem )
      Warto to przedyskutowac.

      pzdr
      radca
      • Gość: chel Re: domy dziecka w Polsce IP: *.acn.waw.pl 16.08.03, 20:05
        Własnie poszperalam troche w Internecie na ten temat i
        znalazlam takie oto informacje:
        "Rodzinne domy dziecka finansowane są z budżetu
        państwa. Do końca roku 1998 nadzorowane były przez
        kuratoria oświaty. Po reorganizacji podziału
        administracyjnego państwa, od 1 stycznia 1999 roku
        przeszły pod nadzór powiatowych centrów pomocy rodzinie,
        jako zadanie rządowe, zlecone przez wojewodę. Instytucja
        ta poza nadzorowaniem RDD zajmuje się rehabilitacją
        zawodową i społeczną osób niepełnosprawnych,
        nadzorowaniem placówek wychowawczych i
        resocjalizacyjnych, rodzin zastępczych i domów pomocy
        społecznej. Ponadto zajmuje się kombatantami, bezdomnymi,
        uchodźcami i poradnictwem socjalnym. Z chwilą utworzenia
        PCPR sytuacja materialna w rodzinnych domach dziecka na
        Żywiecczyźnie drastycznie się pogorszyła."

        A podobno jestesmy takim katolickim i prorodzinnym i
        prodzieciowym panstwem?
        Pozdrawiam,
        Chel
        • radca Rodzinne DOMY DZIECKA 17.08.03, 10:29
          Gość portalu: chel napisał(a):

          > Własnie poszperalam troche w Internecie na ten temat i
          > znalazlam takie oto informacje:
          > "Rodzinne domy dziecka finansowane są z budżetu
          > państwa. Do końca roku 1998 nadzorowane były przez
          > kuratoria oświaty. Po reorganizacji podziału
          > administracyjnego państwa, od 1 stycznia 1999 roku
          > przeszły pod nadzór powiatowych centrów pomocy rodzinie,
          > jako zadanie rządowe, zlecone przez wojewodę. Instytucja
          > ta poza nadzorowaniem RDD zajmuje się rehabilitacją
          > zawodową i społeczną osób niepełnosprawnych,
          > nadzorowaniem placówek wychowawczych i
          > resocjalizacyjnych, rodzin zastępczych i domów pomocy
          > społecznej. Ponadto zajmuje się kombatantami, bezdomnymi,
          > uchodźcami i poradnictwem socjalnym. Z chwilą utworzenia
          > PCPR sytuacja materialna w rodzinnych domach dziecka na
          > Żywiecczyźnie drastycznie się pogorszyła."
          >
          > A podobno jestesmy takim katolickim i prorodzinnym i
          > prodzieciowym panstwem?
          > Pozdrawiam,
          > Chel

          - na jedno dziecko idzie z budzetu kwota od 1.400 zlo do 1.900 zl miesiecznie.
          Jak widac, nie sa to wcale tak male pieniadze.Za takie same pieniadze
          np. w RODZINNYM DOMU DZIECKA - zalozmy,ze :

          8 dzieci - co daloby sume ( przy sredniej 1.500 z.l) = 12.000 zlotych.

          Czyli RODZINNY DOM DZIECKA przy 8- smiu dzieciach otrzymywalby 12 tysiecy
          zlotych.Zastepcza MAMA i TATA - czy jak kto woli CIOCIA i WUJEK.

          Bylaby to RODZINA i zylaby rodzinnie.

          radca
    • Gość: gość Re: domy dziecka w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.03, 20:33
      Rodzinne domy dziecka są dobre dla dzieci ale ...
      Domy dziecka to miejsca pracy dla nauczycieli a te na prowincji to nie tylko miejsca pracy ale i źródło zaopatrzenia dla całej okplicy. Który polityk (obojętnie z jakiej opcji politycznej) wybierze dobro dziecka narażając się na konflikt ze związkami zawodowymi?
      • radca Re: domy dziecka w Polsce 16.08.03, 20:59
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > Rodzinne domy dziecka są dobre dla dzieci ale ...
        > Domy dziecka to miejsca pracy dla nauczycieli a te na prowincji to nie tylko
        mi
        > ejsca pracy ale i źródło zaopatrzenia dla całej okplicy. Który polityk
        (obojętn
        > ie z jakiej opcji politycznej) wybierze dobro dziecka narażając się na
        konflikt
        > ze związkami zawodowymi?

        - i tutaj wyglada,ze masz racje.Politycy wybieraja dzialania " pod publike " -
        nie kieruja sie " dobrem dzieci " - lecz zabiegaja o GLOSY WYBORCZE,
        a takowych od dzieci nie moga uzyskac.

        " GLOSY WYBORCZE " - to jest to, o co zabiegaja politycy.

        radca
        • Gość: chello Re: domy dziecka w Polsce IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 17.08.03, 04:46
          Ja chetnie bym zalozyl jakas fundacje wspierajaca domy dziecka
          gdybym tylko mial zaufanie ze pieniadze nie zostana zdefraudowane
          zamiast pomoc dzieciom.
          • Gość: chel Prowincja??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.03, 10:44
            Jestem zaskoczona ze na prowincji wyglada to w ten sposob - jakim cudem domy
            dziecka moga byc utrzymaniem dla calej okolicy?
            Chel
            • nowytor Re: Prowincja??????? 18.08.03, 11:50
              Ten kto napisał ten tekst na pewno albo mieszka obok
              "bidula" (bidul - tak sami wychowankowie domów dziecka
              nazywają "miejsce swego przebywania"), albo nie daj Boże
              jest wychowankiem.
              Przez dłuższy czas mieszkałem koło takiego "bidula".
              Proporcje pracowników(wszystkich) do wychowanków 1:1,
              koszty zdaje się wysokie ze względu na pensje pracowników
              i utrzymanie obiektu, a jakie rewelacyjne efekty:
              "kiwanie się" małych - tak "bidulaki" nazywały jeden z
              najbardziej rozpowszechnionych objawów choroby sierocej;
              Nowy
            • mn7 Re: Prowincja??????? 18.08.03, 14:05
              Gość portalu: chel napisał(a):

              > Jestem zaskoczona ze na prowincji wyglada to w ten sposob - jakim cudem domy
              > dziecka moga byc utrzymaniem dla calej okolicy?
              > Chel

              Czym jesteś zaskoczona? Przecież to często jedyny publiczny pracodawca w
              okolicy! W ostatnich latach głośne były historie jak ta z Dolnego Śląska chyba -
              strajk okupacyjny personelu w DD, który miał być przekształcony w rodzinny. W
              domu mieszkało bodajże ośmioro dzieci, oburzonego personelu na samym ekranie TV
              widziałem więcej. Oczywiście cała wieś "solidaryzowała się" ze strajkującymi.
              Zgadnij dlaczego.
              Oczywiście DD pozostał tam we wcześniejszym kształcie.

              mn

        • mn7 Re: domy dziecka w Polsce 18.08.03, 16:41
          radca napisał:

          > Gość portalu: gość napisał(a):
          >
          > > Rodzinne domy dziecka są dobre dla dzieci ale ...
          > > Domy dziecka to miejsca pracy dla nauczycieli a te na prowincji to nie tyl
          > ko
          > mi
          > > ejsca pracy ale i źródło zaopatrzenia dla całej okplicy. Który polityk
          > (obojętn
          > > ie z jakiej opcji politycznej) wybierze dobro dziecka narażając się na
          > konflikt
          > > ze związkami zawodowymi?
          >
          > - i tutaj wyglada,ze masz racje.Politycy wybieraja dzialania " pod publike " -
          > nie kieruja sie " dobrem dzieci " - lecz zabiegaja o GLOSY WYBORCZE,
          > a takowych od dzieci nie moga uzyskac.
          >
          > " GLOSY WYBORCZE " - to jest to, o co zabiegaja politycy.
          >
          > radca

          Dokładnie tak.
          Sytacja jest troszkę podobna, jak z zatrudnieniem więźniów. Niby wszyscy
          powtarzają, że powinni pracować, ale jak przychodzi co do czego żaden polityk
          nie zaproponuje rozwiązań takich jak w USA (obowiązek zapewnienia zatrudnienia
          więźniom). Dlaczego? To proste - zakłady karne znajdują się często w okolicach,
          gdzie bezrobocie sięga 30 % a największym pracodawcą jest ... właśnie
          więzienie. Kto narazi się tysiącom wyborców?
          Podobnie jest z domami dziecka.

          mn

          • Gość: chel no i co z tym mozna zrobic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.03, 15:50
            No wlasnie?
            • mn7 Re: no i co z tym mozna zrobic? 24.08.03, 21:27
              Gość portalu: chel napisał(a):

              > No wlasnie?

              Gdyby tu było o

              1. Zydach niszczących Polskę
              2. Sądach, które są równocześnie zbyt łagodnie i nieludzko ostre
              3. Straszliwych zbrodniach księży

              to wątek by kwitł. A tak? Kogo to obchodzi? To bardzo smutne.

              mn

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka