o_yeahh
10.02.08, 16:21
Szef MON Bogdan Klich powołał do rady nadzorczej Agencji Mienia
Wojskowego człowieka zamieszanego przed laty w antysemicki
skandalChodzi o Ryszarda Majdzika, działacza Solidarności 80, a
kiedyś także Ruchu Odbudowy Polski, który w 1997 r. zasłynął
stwierdzeniem, że politycy o żydowskich korzeniach powinni
startować "z list mniejszości żydowskiej". Do wyrażenia tak śmiałej
opinii skłonił go wówczas fakt, iż Piotr Naimski, który przyznał, że
jego przodkami byli Żydzi, otrzymał pierwsze miejsce na krakowskiej
liście ROP w wyborach do Sejmu.Niezadowolony z wysokiej pozycji
Naimskiego Majdzik sam zrezygnował z kandydowania w barwach Ruchu. W
specjalnym oświadczeniu napisał: - Nie będę uwiarygodniał osób
związanych z masonerią ludzi nie czysto polskiej narodowości. Prosił
też wyborców, by nie głosowali na ludzi podobnych do Naimskiego.-
Emocje wzięły wtedy górę, ale dwa lata temu przeprosiłem Piotra
Naimskiego - mówi dziś Majdzik. Kłopot w tym, że w tym samym czasie,
gdy wyrażał swoje ubolewanie, jednocześnie podpisywał apel Anny
Walentynowicz, oskarżający Jacka Kuronia o prowadzenie potajemnych
negocjacji z bezpieką - pisze Marek Kęskrawiec z "Newsweeka".
Ten pomylony facet powinien byc w PiS lub w LPR. Precz z nim.