Dodaj do ulubionych

PiS i media.

15.03.08, 02:49
Jak powszechnie wiadomo PiS to partia przeszłości, grupa nieudolnych
frustratów nierozumiejących współczesnego świata skazana na zagładę
tak jak dinozaury miliony lat temu. Nie ma kanału telewizyjnego czy
stacji radiowej gdzie bez zachowania jakichkolwiek pozorów
przyzwoitości czy dbania o obiektywizm flekuje się PiS. PiS, który
oprócz tego , że jest anachroniczny jest też żałosny,
niekonstruktywny, śmieszny, pokraczny, antyinteligencki... In-
wektywy można mnożyć. Nie ma kretynizmu, którego nie wypowiedziano
by na temat Kaczyń-skich. Mistrzowie pióra pracują 48 godzin na dobę
by nie zabrakło antykaczej amunicji. Okazją do kpin i docinków może
być wszystko ; prognoza meteo w TVN24, przegląd prasy, gala gwiazd
czy relacja sportowa. Niedosyt okazji nie grozi. Niezależnie co
powiedzą pisowcy zawsze można wyrechotać i wypaczyć sens ich
wypowiedzi. Postępuje ogólnonarodowy program prania Polakom pamięci
i zdroworozsądkowego postrzegania świata.
Cóż, na szczęście jest pewna znana każdemu dziecku prawda: balon
pompowany bez przerwy musi pęknąć.
Tako rzecze Gdańszczanin.
A co Państwo na to?
Obserwuj wątek
    • torpeda.wulkaniczna Czy 15.03.08, 03:07
      PiS ma parasol ochronny mediów?
    • apoplaws Re: PiS i media. 15.03.08, 03:28
      Ja na to:
      PiS to partia przeszłości, grupa nieudolnych
      frustratów nierozumiejących współczesnego świata skazana (mam szczerą nadzieję)
      na zagładę
      tak jak dinozaury miliony lat temu. PiS, który
      oprócz tego , że jest anachroniczny jest też żałosny,
      niekonstruktywny, śmieszny, pokraczny, antyinteligencki (choć w Obrzydłówku
      pewnie inteligencja go popiera)...

      A co do pamięci, to mam nadzieję, że nie okaże się ona krótka: rządy
      Kaczyńskiego na długo pozostaną w niej pozostaną.
      • torpeda.wulkaniczna Dziękuję, treściwy wpis. 16.03.08, 12:40
        Odpowiadasz na:
        apoplaws napisał:

        > Ja na to:
        > PiS to partia przeszłości, grupa nieudolnych
        > frustratów nierozumiejących współczesnego świata skazana (mam
        szczerą nadzieję)
        > na zagładę
        > tak jak dinozaury miliony lat temu. PiS, który
        > oprócz tego , że jest anachroniczny jest też żałosny,
        > niekonstruktywny, śmieszny, pokraczny, antyinteligencki (choć w
        Obrzydłówku
        > pewnie inteligencja go popiera)...
        >
        > A co do pamięci, to mam nadzieję, że nie okaże się ona krótka:
        rządy
        > Kaczyńskiego na długo pozostaną w niej pozostaną.

        A czy można - na zasadzie kontrapunktu - usłyszeć, jaka jest PO?
        • splkm Re: Dziękuję, treściwy wpis. 16.03.08, 12:46
          Ja również chętnie bym przeczytał...
        • dr.krisk Proszę bardzo. 16.03.08, 12:51
          torpeda.wulkaniczna napisał:

          > A czy można - na zasadzie kontrapunktu - usłyszeć, jaka jest PO?
          W miarę normalna. W porównaniu z PiS to wielka zaleta, równoważąca
          niedostatki PO (nie jestem ich entuzjastą).
          Po prostu - są przewidywalni i dośc rozsądni. To już jest dużo.
          • splkm Re: Proszę bardzo. 16.03.08, 12:56
            Coś oszczędnie z tymi słowami...
            • dr.krisk Bo ja oszczędny w słowach jestem. 16.03.08, 13:06
              I tyle. Dlaczego miałbym rozbudowywać mój post?
            • venus99 Re: Proszę bardzo. 16.03.08, 14:34
              wielkość jest skromna.ilość słów odwrotnie proporcjonalna do wyników
              w sondażach.
          • pulchna.lapka.w.pulpit Media najwyraźniej były cacy w 2005 r. - tylko... 17.03.08, 14:19
            ...potem pewnie strasznie się zbiesiły ;-)
        • camille_pissarro A to moje widzenie PO i jej młodych wielbicieli 16.03.08, 13:15
          PO - to Partia Obiboków mieniąca się członkostwem ludzi-autorytetów
          o nieskalanej przeszłosći, nieposzlakowanej opinii, niepodważalnej
          wiedzy w zakresie ekonomiczno-gospodarczym ( przede wszystkim ale
          nie tylko ) i mających zdecydowane poparcie ludzi młodych ( chwilowo
          z braku laku także środowiska związanego z Czerską ) -
          wykształconych inaczej, dysponujących lepiej wykształconym organem
          w postaci kciuka ( nieistotne, której ręki ), mających wszechstronną
          wiedzę pod warunkiem, że znajdują się w zasięgu możliwości odpalenia
          www.google.pl , którzy z entuzjazmem powitają dodatkową usługę w
          telefonii komórkowej - przekaz telewizyjny , bo wóczas w ogóle już
          nie trzeba będzie sięgać do książek, dzienników , periodyków tylko
          będzie można "łykać" lekka strawę - czytaj gotowy zestaw
          przyswajalnych przez nich danych.
          Ponadto zwolennicy tej partii to ludzie , którzy optują za
          kulturalnym repertuarem takim jak chociazby "Tańiec z
          gwiazdami", "Gwiazdy tańczą na lodzie " etc. w miejsce chociażby
          Teatru TVP, dobrej beletrystyki czy literatury faktu, dla których
          akceptowalne jest hasło "Doda sił ci doda" w miejsce dobrego rocka
          o jazzie nawet nie wspominając itd.
          ==>
          Dlaczego się skupiłem przede wszystkim na młodym elektoracie PO ,
          ponieważ bez tego młodego narybku formacja PO by nie zaistniała w
          takim wymiarze jak ma to dziś miejsce...
    • nonno1 Re: Nie flekowanie, ale cytowanie 16.03.08, 12:53
      Nie widzę żadnego flekowania PiS, w każdym razie nie w GW ani w
      TVN. Te media tylko cytują wypowiedzi prominentów PiS, a pana
      prezesa w szczególności. Taki cytat zupełnie wystarcza, zaden
      komentarz nie jest potrzebny. Oni osmieszają się sami.
      Może media powinny zaprzestać pisać i mówić o PiSie? Mnie by to
      nawet odpowiadało. Ale byłby dopiero wrzask, że są złośliwie
      przemilczani.
      Może podaj przykład, gdzie media sfałszowały wypowiedź PiSowca,
      albo zwymyślały go...
      • ambosz Re: Nie flekowanie, ale cytowanie 16.03.08, 21:46
        No to jesteś całkiem ślepy. Współczuję.
        • nonno1 Re: No to pokaż ro flekowanie 17.03.08, 14:42
          chciałbym przejrzeć.
    • basia.basia Torpedo 16.03.08, 13:17
      torpeda.wulkaniczna napisał:

      > Okazją do kpin i docinków może
      > być wszystko ; prognoza meteo w TVN24, przegląd prasy, gala gwiazd
      > czy relacja sportowa.

      A konkretne przykłady? Bo mnie się zdaje, że okazje do kpin dostarczają sami
      pisowcy i w dużym wyborze ale jakoś nie słyszałam, by brylowali jako pogodynki
      albo celebryci w galach i relacjach sportowych np.

      A tak w ogóle to PiS MA (!) rzepę, Nasz Dziennik, TRWAM, RM i 159 posłów w
      Sejmie, którego sesje transmituje TVPinfo.
      • torpeda.wulkaniczna Basiu, 16.03.08, 13:41
        to tekst Gdańszczanina. Z którym się generalnie zgadzam.
        Nie podam Ci przykładów z TVN24, bo nie odbieram tej stacji.

        Okazji do kpin dostarczają politycy wszystkich opcji,na okrągło.
        Uważasz, że Marszałek Niesiołowski zachowuje się adekwatnie do
        zajmowanej pozycji? Że Szmajdziński może nazywać terrorystami ludzi,
        którzy chcą tego samego, co zrobili z traktatem Niemcy?
        Problem jest w sposobie nagłaśniania ( nawet nie "informowania", bo
        dziennikarze dają najczęściej już swój komentarz zamiast suchych
        faktów).
        Wyobraź sobie Giertycha umarzającego pół miliarda. Co z niego
        zrobiłyby media? Pawlaka trochę pogryźli, a pamiętasz, jak długo
        wałkowano sznurówki, brak konta ,prawa jazdy, mieszkanie u
        mamusi,koty,reklamówkę od Kaczyńskiej ? Rurę Wassermana, wannę
        Wassermana ?

        Politycy żyją za moje pieniądze, pchają się do władzy --> nie należy
        ich oszczędzać.
        Nie oszczędzajmy ŻADNEGO.
        Naprawdę Donald ma takie sukcesy? Wyobraź sobie media, gdyby
        pielęgniarki odchodziły od łóżek, a Mamrot skoczyłby na urlop.
        Zauważyłaś, że pielęgniarki już jakoś nie chciały wstąpić do
        Premiera, założyć miasteczka etc. To dlatego, że Pani Kopacz ma
        projekty rozwiązań, czy po prostu przywódcy tych strajków mają u
        niej posady?

        Tak, jak Pan Popławski określił PiS ( zbytnio się nie
        wysilił,wyjąwszy z tekstu Gdańszczanina), może spróbuj określić PO:
        dlaczego jest nowoczesna, światła, europejska itd.
        I dlaczego nie zapyta żaden dziennikarz, gdzie były gotowe
        rozwiązania gabinetu cieni. Zwłaszcza te Pani Kopacz.przecież ona
        tak długo w temacie.
        • klara551 Re: Basiu, 17.03.08, 01:46
          Wolę premiera na urlopie,niż premiera podsłuchującego w/wym,wolę premiera
          mówiącego po polsku,a nie po wolsku.Wole wesołka Niesiołowskiego,niż peronowego
          Gosiewskiego.To co zostawił ,broniony przez Ciebie ,wykluczyło wcześniejsze
          plany.2 lata w gospodarce,przemyśle,to tak,jak byś komentował artykuł sprzed 2
          lat.A że przy okazji jest ten Twój szef dyletantem/Język
          polski,wymowa,obycie,retoryka,refleks i inne nie wymienione,to co się
          dziwisz?Jak się wlazło na szczyt,to trzeba jak niejaki Lepper,czy Wałęsa
          zatrudnić człowieka od stroju,zachowania,człowieka ,który nauczy jeść nożem i
          widelcem.To nie te czasy,że nie matura z ogłady,lecz chęć szczera
          • torpeda.wulkaniczna Klaro551, 17.03.08, 06:31
            ależ wol.

            A tę złotą swoją myśl zadedykuj "Prof." Bartoszewskiemu:

            "To nie te czasy,że nie matura z ogłady,lecz chęć szczera"

    • dystans4 PiS w mediach 16.03.08, 13:59
      Pozwolę sobie wkleić odnośnik do własnego wątku
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=77061686
      Jak najbardziej na temat:
      "Na frajera wychodzi Platforma Obywatelska" - tak w I Programie PR powiedział p.
      Sierakowski (o ile się nie mylę).
      Powinien dodać "nie damy sobie wmówić, że czarne jest czarne" itd. Kapitalne są
      także prognozy działaczy Partii.

      Już niedługo prezes PiS będzie rozkazywać deszczom i wiatrom.

      Pozdrowienia
      • torpeda.wulkaniczna Do Dystans4.Traktat. 16.03.08, 14:30
        Dlaczego Niemcy - mimo, że tak silni w Unii ( a będą jeszcze
        silniejsi), zabezpieczają się orzeczeniem, że Konstytucja Niemiec
        jest aktem nadrzędnym wobec Traktatu?

        My mamy mądrzejszych praników/polityków, czy też chodzi oto, ŻEBY
        WŁAŚNIE takiego zabezpieczenia w polskim prawie nie było?

        Moim zdaniem, skoro Traktat jest tak ważny dla każdego obywatela
        Unii, powinien być:
        -uniwersalny
        -napisany krótko i zwięźle
        Konstytucja USA może być tu przykładem.

        Jeśli Europa ( urzędnicy) nie są w stanie sporządzić takiego
        uniwersalnego dokumentu, oznacza to, że sytuacja w tejże Europie nie
        dojrzała jeszcze do takich uregulowań prawnych.
        Chyba,że ten Traktat ma sprawić, iż społeczeństwa "dojrzeją".

        Unia przynosi też praktycznie pełną ANONIMOWOŚĆ urzędniczą. Czy
        znacie SWOICH deputowanych do PUE?
        Do kogo będzie pretensja, jeśli przyjdzie prawo unijne, które bardzo
        uderzy Polaków?
        Pojawią się w TV polscy deputowani i rozłożą bezradnie ręce?
        • dystans4 Krótka odpowiedź 16.03.08, 15:43
          Sprawa ma kilka aspektów, do których należy odnieść się niezależnie.

          1. Twoje zastrzeżenia odnośnie zagrożeń są zasadne, natomiast nasuwa się cały
          szereg wątpliwości odnośnie sposobów przeciwdziałania im. Przede wszystkim
          trzeba było mądrze, a nie głupio, jak to miało miejsce, negocjować. Nie było
          żadnego wielkiego sukcesu prezydenta i, pożal się Boże, Fotygi, nie było zdrady
          narodowej. Było o wiele więcej do ugrania, a nie zrobiono (przez ostatnie dwa
          lata PiS) nic.
          2. Traktat negocjowany przez prezydenta i premiera (Fotygi nie liczę) można albo
          uznać, albo odrzucić, tertium non datur. Nikt nas tu nie dyskryminuje, w
          identycznej sytuacji są wszystkie państwa UE. Jeśli dopisanie własnych obwarowań
          nie jest z nim sprzeczne, można to załatwić ustawowo (nawet ustawą o randze
          konstytucyjnej).
          Jednakowoż takie stawianie sprawy ogranicza rozstrzygnięcie konkretnego
          przypadku, a jest zaniechaniem dyskusji zakresu integracji państw europejskich,
          który to proces, podoba się to komu, czy nie, powoli postępuje. Ze wszystkimi
          tego konsekwencjami, także tą, że w warunkach globalizacji małe organizmy mają
          szanse na przetrwanie tylko jako ubezwłasnowolnione dodatki.
          3. Daleko większe widzę możliwości zabiegania o pozycję Polski i jej interesy w
          UE i poza nią w strategii współpracy, która daje nam o wiele większe możliwości
          tworzenia koalicji i rzeczywiste instrumenty działania. Natomiast urządzona
          zadyma kompromituje Polskę w UE w stopniu bardzo dużym i, być może, na lata.
          Jeśli cokolwiek robić, to skutecznie i mądrze, a nie głupio i nieodpowiedzialnie
          (patrz choćby: sprawa „pierwiastka”).
          4. Stawianie osobistych ambicji, poniewieranie przy tej okazji powagi państwa,
          nazywanie tego samego raz sukcesem i zwycięstwem, a później aktem zdrady
          dyskwalifikuje osobników. To niszczenie państwa jest aktem antypolskim.

          Zapewne można to wszystko wyłożyć w sposób daleko bardziej wyczerpujący i
          usystematyzowany i jaśniej napisać, ale na to potrzeba czasu. Z grubsza jednak
          rzecz wygląda właśnie tak.

          Pozdrowienia.
          • torpeda.wulkaniczna Re: Krótka odpowiedź 16.03.08, 16:27

            Może zamiast grania emocjami przedstawić JASNO społeczeństwu
            sytuację? Jeśli sprawy są tak skomplikowane, że wymagają tak wielu
            słów,opisów, odnośników do zmian, że 80% słuchaczy/czytaczy po
            kilku już zdaniach nie łapie o co chodzi - to jest sensowne wtłaczać
            to nierozumiejącym ludziom jako prawo, które ma ich obowiązywać?
            Można tak zrobić, pod jednym warunkiem: wybrańcy narodu
            czytali/zrozumieli/ i wiedzą, ze nie ma tam żadnych zagrożeń.
            A ich wyborcy im ufają.
            Czy tak jest?
            Na pewno nie ze mną.
            Poza tym jestem staroświecki: wystarczyły mi słowa Chiraca o tym, że
            mamy być cicho oraz biznesmen Schroeder u Rosjan, żeby znów postawić
            sobie pytanie: Czy w interesie Niemiec i Rosji jest silna Polska? I
            drugie pytanie: Kto będzie rozdzielał karty w Unii?
            Będzie "demokracja na wysokim szczeblu?" Trudno uwierzyć.

            Dlatego uważam, że Konstytucja RP powinna być aktem nadrzędnym -->
            tak, jak zrobili to ze swoją Niemcy. Sponiewierali tym swoją opinię?

            Jeśliby mieć dwa narody, którym poda się propozycję niezrozumiałego
            dla większości prawa, to z którym będziesz się bardziej liczył/miał
            pewien szacunek: z tym, który to bezkrytycznie zaklepie bo mu
            powiedziano, że "to jest dobre", czy z tym który podchodzi do sprawy
            nieufnie i chce zabezpieczyć swoje interesy?

            I skąd ten krzyk o demolce/psuciu wizerunku kraju? Bo komuś za
            granicą się to nie podoba? Bo psuje spokój i normalność? Nie mogą
            ścierać się poglądy, do ostatniej chwili?
            • dystans4 Re: Krótka odpowiedź 16.03.08, 19:32
              Dla krótkości, znów w punktach:
              1. Oczywiście, granie emocjami jest paskudne. Ale to właśnie premier K.J.,
              prezydent K.L. i niezapomniana Fotyga grali na emocjach i po podpisaniu
              traktatu (Victoria!!!), i teraz (zdrada polskich interesów). Paskudne.
              2. Jestem zdania, że większość ludzi których te rzeczy obchodzą, jest w stanie
              zrozumieć zapisy Traktatu. I znów: prezydent i były premier manipulują,
              odwołując się do emocji (wzbudzając lęk i wrogość), uciekając od argumentów.
              3. Chiraca i ja pamiętam. I pamiętam, jak dwa lata później przyjęto go na UW. A
              przecie to w żadnym razie nie elektorat PiS, tylko pogardzani przez PiS
              inteligenci, popierający integrację.
              4. Putin, Chirac i Schroeder. Otóż uważam, że skuteczniej można się takim
              zakusom przeciwstawiać, wykorzystując potężne instytucje europejskie. Tak jak to
              czyni - bardzo skutecznie!!! - Estonia. Sowieci napisali kiedyś, że mała Estonia
              potrafi znaczyć tyle, co Rosja.
              5. Konstytucja RP może być aktem nadrzędnym. Najważniejsze jest, co
              najskuteczniej zabezpiecza nasze interesy (po 3 maja też mieliśmy Konstytucję, i
              co?).
              6. Oczywiście, ten który zachowuje się bezkrytycznie, to bydło. Ale i ten, który
              nie wie, kiedy należy walczyć (skutecznie, mądrze negocjować), a kiedy czas nie
              jest po temu odpowiedni, ten również nie osiąga zamierzonych celów. Też jest
              bydłem, tylko innej odmiany.
              Przypomnę maksymę: "Zdolność rozróżniania jest właściwym kryterium świętości".
              Jeśli po podpisaniu umowy ktoś zaczyna protestować, że... o tu! jest coś drobnym
              druczkiem! - to tylko durnia z siebie robi.
              Kto działa wbrew rozumowi, nie zabezpiecza swoich interesów.
              Pozdrowienia
    • gut.ek [...] 16.03.08, 16:46
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • isa.stern Re: PiS i media. 16.03.08, 17:08
      wszystko prawda, ale gdańszczanin pisze się z małej litery...;))
      :P
      • torpeda.wulkaniczna Gdańszczanin to 16.03.08, 18:12
        nick blogowicza, który ten tekst popełnił.

        Raczej piszę nazwy nicków z dużej litery - przecież nie znam tych
        ludzi.
        Do Ciebie też napiszę : Pozdrawiam Cię, Izo.stern :)
        • isa.stern Re: Gdańszczanin to 16.03.08, 18:14
          ależ Misiu-Patysiu, ja mam na imię Iza, a na nazwisko - zgadnij...;)
          zatem zwracam honor, ksywki należy pisać z dużej litery..;)
          :P
          pozdro
          Iza
          • torpeda.wulkaniczna Re: Gdańszczanin to 16.03.08, 18:25
            Przyjąłem zwrot honoru, Skarbusiu-Dziubdziusiu.
            Masz ładne imię.
            A nazwisko chyba nie jest tak ważne?
            • isa.stern Re: Gdańszczanin to 16.03.08, 19:28
              to dobrze, a czy mógłbyś wymyślić coś innego do Skarbusiu...?!
              > Masz ładne imię.
              dziękuję, obleci, a jak Ty masz na imię..?!
              > A nazwisko chyba nie jest tak ważne?
              zależy, dla mnie jest...;)
              :P
              • torpeda.wulkaniczna Re: Gdańszczanin to 16.03.08, 19:47

                > to dobrze, a czy mógłbyś wymyślić coś innego do Skarbusiu...?!

                botanicznie(Fiołkusiu-Grzybusiu), robakowo(Glizdeczko-
                Mróweczko),wodnie (Wydruniu-Pompuniu), politycznie (Niesiołko-
                Gosiołko)?
                > > Masz ładne imię.
                > dziękuję, obleci, a jak Ty masz na imię..?!
                Genezyp Gnębisław
                > > A nazwisko chyba nie jest tak ważne?
                > zależy, dla mnie jest...;)
                Nie jest chyba tak ważne, żebym miał zgadywać.
                > :P
                >
                • isa.stern Re: Gdańszczanin to 16.03.08, 19:53
                  :)))
                  b. fajne
                  pozdrowionka
                  Isa
                  • torpeda.wulkaniczna Isa, 16.03.08, 20:02
                    możesz przetłumaczyć swoją sygnaturkę? Moją łacinę ( której nigdy
                    nie znałem) zeżarły pląskwie olbrzympałowe ( które nie istnieją )
                    kiedy chorowałem na hipochondrię.
                    • isa.stern Re: Isa, 16.03.08, 20:07
                      pewnie, ale to jest moje własne, uwspółcześnione tłumaczenie: "Gdzie nie ma
                      wstydu, praworządności, uczciwości, pobozności ani wierności, tam władza nie
                      jest bezpieczna" z Seneki
                      • torpeda.wulkaniczna Re: Isa, 16.03.08, 20:18
                        No to władza nigdy jest bezpieczna.
                        • isa.stern Re: Isa, 16.03.08, 21:32
                          chyba zjadłeś "nie"...;)
                          • torpeda.wulkaniczna Re: Isa, 16.03.08, 21:54
                            Nie.
                            Zastanawiałem się, czy poprawnie zabrzmi" To władza nigdy nie jest
                            bezpieczna".
                            To podwójne przeczenie trochę dla mnie tu mylące.
                            Bo też i dla kogo "bezpieczna"? Z Twojej sygnaturki wynika,że to jej
                            może coś grozić. Ale może też to dotyczyć rządzonych. No i pętlum
                            się mi robi logiczne i zwoje dygotają przegrzane.

                            Nie mogłaś,Kometko-Rakietko ( to z kolei Radwańsko-
                            astronomiczne),znaleźć prostszej sygnaturki? No żebym przed snem się
                            tak jeszcze w szlafmycę drapać musiał!
                            • isa.stern Re: Isa, 16.03.08, 22:34
                              :)))
                              Skarbie, chyba faktycznie jesteś zmęczony, musi być "nie" i nie chodzi o
                              rządzonych, ale o władzę (dosłowne tłumaczenie "królestwo")
                              miłych snów..:)
                              • dystans4 Re: Isa, 16.03.08, 23:00
                                Pytałaś o ten tekst ("Gnoza z Klewek").
                                Odpowiedź na Twój wpis na końcu "drzewka" - po wpisie i na gazetowym koncie.

                                Pozdrowienia
    • wujaszek_joe bo te media niemieckie są 16.03.08, 18:32
      nie zasługują na pytanie Prezesa o niewygodne sprawy :)
      • torpeda.wulkaniczna Re: bo te media niemieckie są 16.03.08, 18:39
        Na moim blogu można przeczytać Conkreta. Czy ktoś zwrócił uwagę, ze
        formalnie UNII jeszcze nie ma?:
        Chcieliśmy do Wspólnoty Europejskiej więc jesteśmy, ale "im"
        potrzeba było więcej.
        --------------------------------------
        Inna sprawa to to że:
        -----
        Pamiętajcie, jest takie powiedzenie, że jak się coś często powtarza
        to ludzie w to uwierzą i zaczęli mówić, rozkazali innym mówić na
        Wspólnotę Europejską - Unia Europejska, choć naprawdę czegoś takiego
        nie ma ... jeszcze nie ma
        =======================================
        Kiedyś żył taki gościu który zjednoczył german, stworzył Niemcy
        Bismarck się zwał. Nie głupi człowiek (on wymyślił min. ZUS). Po
        zjednoczeniu wpoił w naród niemiecki pewną idee, uwierzyli.
        Powiedział im że są wielkim narodem, z wielkimi tradycjami. Od
        wieków udowadniali wyższość swojej rasy nad innymi. Marzył o
        Wielkiej Rzeszy, o władzy nad innymi. wpoił to w niemiecki naród, a
        oni Niemcy to naród solidny, uwierzyli powtarzając to z pokolenia na
        pokolenie. Wierzyli i realizowali marzenie - testament Bismarcka
        o ....
        Próbowali siła (I i II wojna światowa) nie udało się, wpadli na
        ciekawy pomysł zorganizowali się po obaleniu muru Berlińskiego i
        postanowili wykorzystać Wspólnotę Europejską do realizacji
        Testamentu Bismarcka.
        Wymyślili Unię Europejską, dla siebie przecież, aby ta Unia
        stanowiła tę Wielką Rzeszę jaką wymarzył ich wielki wódz.

        Dawno dawno temu Bismarck po zjednoczeniu Niemiec, podpisał swoisty
        traktat z Wielkim Księciem Moskiewskim o projekcie przewidującym
        sąsiedztwo Wielkiej Rusi i Wielkiej Rzeszy, ten Traktat cały czas
        jest aktualny, wprowadza się jeno od czasu do czasu małe poprawki
        (chociażby Ribentrop - Mołotow za Hitlera), a dzisiaj są to
        Niemiecko - Rosyjskie spółki w przemyśle wydobywczym i zbrojeniowym.
        Realizacja umowy o jedynym właściwym sąsiedztwie Wielkiej Rzeszy z
        Wielką Rusią trwa ...

        A nam przecież wystarczy to co jest, Wspólnota Europejska to
        wieloletnia tradycja współpracy europejskich państw, to rozwój tych
        państw, ale dlatego tak wysoki rozwój ponieważ Państwa te były wobec
        siebie niezależne politycznie, jednoczyła je natomiast współpraca
        gospodarcza.

        Tam gdzie wkrada się polityka w gospodarkę, gdzie przestaje byc
        wyraźnie widoczna granica pomiędzy biznesem a polityką zaczynają się
        przekręty, i te przekręty coraz jaśniej widać chociażby w temacie
        tzw. globalnego ocieplenia gdzie powyższa się składkę państw
        członkowskich, Gdzie wspólnota uchwala roczny wydatek na ten cel w
        wysokości 120 miliardów euro, a polska z tego nie dostanie nić - bo
        nie przekraczamy progów, mało tego musimy wydać ponad 120 miliardów
        z własnego budżetu na zabezpieczenia emisyjne w kraju, a
        zabezpieczeniami tymi zajmować się będą specjalistyczne zachodnie
        koncerny - cwaniacy wiedzą jak wyciągać ....

        Kiedy powstanie UE czyli upolitycznimy Wspólnotę i stworzymy nowe
        państwo staniemy się, tak jak to mówią politycy dawni i dzisiejsi
        Unii Wolności po prostu jeno województwem mającym jako główny cel
        realizować politykę "Centrali" - czyli staniemy się ponad 40
        milionowym landem Wielkiej Rzeszy.

        Czy nam jest potrzebne bycie województwem w nowym państwie - nie, w
        obecnej sytuacji mamy tę przewagę że jesteśmy atrakcyjni (jak każde
        nowe państwo we wspólnocie) jako rynek zbytu, miejsce inwestycji
        (tania siła robocza), mało tego jesteśmy państwem środka jak gdyby
        uzależniającym jednak kontakty Rosyjsko Niemieckie, Niemcy z Ruskimi
        prowadzą poważne biznesy (przemysł wydobywczy i zbrojeniowy), my
        stoimy im na drodze więc kupa pieniędzy idzie na marketing i
        ogłupianie ludzi Unią - ale dobrze jest jak jest - Wspólnota
        Europejska to rozwój - Unia Europejska i Traktat to cofnięcie się do
        1945 roku i złożenie w ofierze tym razem innym ciemiężycielom (choć
        nie do końca innym) naszej Ojczyzny
        Pozdrawiam
        • wujaszek_joe Re: bo te media niemieckie są 16.03.08, 18:49
          co to za rzesza z tej unii, skoro niemcy mają w niej tyle głosów co francja?
          i czemu wszystkie rządy tej integracji chcą, nawet Kaczyńscy, którzy teraz
          zmieniają zdanie?

          > nie przekraczamy progów, mało tego musimy wydać ponad 120 miliardów
          > z własnego budżetu na zabezpieczenia emisyjne w kraju, a
          > zabezpieczeniami tymi zajmować się będą specjalistyczne zachodnie
          > koncerny - cwaniacy wiedzą jak wyciągać ....
          nie bardzo rozumiem jakimi zabezpieczeniami za 120 naszych miliardów mają
          zajmowac się specjalistyczne zachodnie koncerny?
          zapłacimy kary za emisje (do kasy unii, nie jakichś koncernów) bo kierujemy
          naszą energetyką bez wyobraźni

          > ogłupianie ludzi Unią - ale dobrze jest jak jest - Wspólnota
          > Europejska to rozwój - Unia Europejska i Traktat to cofnięcie się do
          > 1945 roku i złożenie w ofierze tym razem innym ciemiężycielom (choć
          > nie do końca innym) naszej Ojczyzny
          na jakiej podstawie uważasz że pogłębienie integracji będzie oznaczać cofnięcie
          do 45roku?

          • torpeda.wulkaniczna Wujaszku, 16.03.08, 19:08
            Francuzi przehandlują nam Niemcom, jak im się to opłaci. Podobnie
            inne kraje. Każdy szarpie za swoim interesem.A nam się wmawia, ze
            jak jesteśmy nieufni, to jesteśmy nieeuropejscy.

            Może krócej: czy nie wystarczy integracja gospodarcza? CZY MUSI BYĆ
            JESZCZE POLITYCZNA, już teraz, natychmiast?
            • wujaszek_joe Re: Wujaszku, 16.03.08, 20:09
              no widzisz, w ten sposób patrząc każdy każdego może przehandlować, jesli
              znajdzie sojuszników. tylko że takie przehandlowywanie jeszcze się w UE nie
              zdarzyło.
              przed 2004 straszono nas identycznie. teraz praktycznie nikt nie neguje że
              Polska podjęła właściwą decyzję
              • torpeda.wulkaniczna Re: Wujaszku, 16.03.08, 20:23
                wujaszek_joe napisał:

                > no widzisz, w ten sposób patrząc każdy każdego może przehandlować,
                jesli
                > znajdzie sojuszników. tylko że takie przehandlowywanie jeszcze się
                w UE nie
                > zdarzyło.
                > przed 2004 straszono nas identycznie. teraz praktycznie nikt nie
                neguje że
                > Polska podjęła właściwą decyzję

                Doprawdy? Nie zbieraliśmy się w "trójkątach", nie były tworzone
                koalicje państw "dla sprawy"?
                Teraz już tak nie będzie?
                Nie będzie tej paskudnej korupcji politycznej w rodzaju
                np. "kupowania" przychylności polskich europosłów dla przepchania
                euroustawy o hodowli jedwabników na Cyprze?

                Ojej, to faktycznie cud.
                • wujaszek_joe Re: Wujaszku, 16.03.08, 20:41
                  nie rozumiemy się. chodzi mi o "przehandlowanie" w sensie takim jak pisałeś
                  wyzej że Niemcy nas zjedzą itd. bo już Bismarck to zakładał.

                  strategiczne sojusze, trójkąty dotyczą bieżących interesów i dobrze się w unii
                  sprawdzają jako sposób prowadzenia interesów.
                  • woda.woda Re: Wujaszku, 16.03.08, 20:43
                    Oj, nie rozumiesz człowieka podejrzliwego, który nikomu nie ufa.

                  • torpeda.wulkaniczna Re: Wujaszku, 16.03.08, 21:00
                    Strategia składa się właśnie z bieżących interesów, które są
                    załatwiane przez poszukiwanie "koalicji do sprawy."Niemcy ustąpią
                    Francji w Afryce, Francuzi Niemcom w Europie.
                    Chyba że sądzisz, iż Angela Doniowi wszystko powie.Bo taka fajna
                    jest.

                    Ok, parę pytań. z jednej branży:
                    Czy wiesz, jakie złoża surowców ceramicznych należą jeszcze do
                    kapitału polskiego? Ile zostało polskich fabryk klinkieru? Złóż
                    piasku? Cementowni?
                    W czyich jest to teraz rękach? Kto dyktuje ceny na rynku materiałów
                    budowlanych?

                    I to jest integracja gospodarcza, jej koszty itd.Zgadzam się, innej
                    drogi do wylezienia z "postępowego raju" nie ma. I zawsze można
                    powiedzieć, że Polacy mogą robić to samo za granicą, tj. np.
                    przejmować złoża surowców.
                    Mogą. Jak dostaną kredyt.
                    Dostaną?

                    A teraz, do tej integracji gospodarczej dochodzi jeszcze ciśnienie
                    na polityczną.Już, teraz, natychmiast.
                    • dr_schab Re: Już, teraz, natychmiast. 17.03.08, 11:02
                      ""Bolan?" - pyta się zdziwiony Chińczyk, który właśnie zapytał mnie
                      skąd jestem. Schylony nad dzbankami do parzenia herbaty uśmiecham
                      się do niego i dodaję: "Wo shi Ouzhou ren (Jestem
                      Europejczykiem)". "Aaaaa, Ouzhou ren!" - cieszy się Chińczyk.

                      Polska, Poland, Bolan - nie należy do najbardziej znanych krajów w
                      Chinach. Właściwie można zaryzykować stwierdzenie, iż "jestem
                      Polakiem" oznacza tyle co powiedzenie w Polsce "jestem z Vanuatu".
                      Wiedza na temat Polski w średniej wielkości mieście Chin jest
                      znikoma.

                      To tutaj po raz pierwszy nauczyłem się, co to jest tożsamość
                      europejska.
                      Bowiem dopiero przedstawienie się mianem "Ouzhou ren -
                      Europejczyk" naprowadza Chińczyka na właściwy trop. Standardowy
                      Chińczyk mijający mnie na ulicach Lishui pomyśli, iż jestem
                      Amerykaninem, Anglikiem bądź Australijczykiem."

                      tinyurl.com/35t9ej
            • obraza.uczuc.religijnych Re: Wujaszku, 16.03.08, 22:07
              Jakie NATYCHMIAST? Przeciez integracja trwa juz 60 lat.
    • woda.woda Tak ich widzą, 16.03.08, 19:31
      tak ich piszą.

      • torpeda.wulkaniczna A za winklem 16.03.08, 19:50
        raki biorą.
        • woda.woda :) 16.03.08, 19:51
          A tego nie znałam :)
    • dystans4 Re: PiS i media. 16.03.08, 19:50
      Już nikt, żadna opozycja, żadne media, każde z osobna i do kupy, nie zrobiły
      nawet ćwierci tego dla zeszmatławienia wizerunku PiS, co zrobili (dalej dla
      krótkości, w punktach):
      1. Kaczyński Jarosław.
      2. Kaczyński Lech.
      3. Fotyga.
      4. Bulterier.
      5. Macierewicz.
      6. Ziobro.
      7. Kamiński x 3 (sztuk 3).
      8. Zawisza.
      9. Dorn.
      10. Ten minister, który negocjował w pokoju hotelowym z Beger.
      Poprzestaniemy na dziesięciu punktach, choć można się ograniczyć i do siedmiu
      wspaniałych.
      Nie sposób jednak pominąć reszty wybitnych polityków rządu moralnej odnowy,
      których wkład w owo przedsięwzięcie jest doniosły i historyczny (bliska, ale
      odrębna kategoria - odrębna numeracja):
      1. Lepper Andrzej.
      2. Giertych
      3. Jurek Marek (zrobił Leppera marszałkiem, inne osiągnięcia)
      4. Beger Renata.
      .....
      No, na początek starczy.
      Żadna opozycja, żadne media, nie zrobiły tyle, co oni.

      Życzymy sukcesów w działalności na niwie, budowie IV RP PiS, 3 mln mieszkań (w
      jednej kadencji!), świetlanej przyszłości w ogóle.
      • dystans4 Poprawka! Jeszcze Gosiewski!!! 16.03.08, 19:53
        Mój ulubieniec. Buzi!
        • torpeda.wulkaniczna Strach pomyśleć, 16.03.08, 19:58
          co by było, gdyby NIE zeszmacili.
          Chyba w wyborach nie byłoby tych marnych 5 mln głosów , tylko więcej.

          • dystans4 Re: Strach pomyśleć, 16.03.08, 20:04
            Serio - pewnie tak. I nie byłyby to głosy elektoratu LPR i Samoobrony. Uważam,
            że potrzebna jest reprezentacja całej postępowej części ludzkości, niech
            prowadzą swoją robotę, budują raj na ziemi, krzewią myśl postępową (od tego siły
            postępowe są). Ważne, by robiły to w sposób godny, nie nikczemny i podły.
            Z PiS-u po transformacji wyszła fuzja LPR i Samoobrony i postkomunistów (Kryże &
            Co.).
            Szkoda.
            • torpeda.wulkaniczna O, cholera! 16.03.08, 20:10
              > Uważam,
              > że potrzebna jest reprezentacja całej postępowej części ludzkości,
              niech
              > prowadzą swoją robotę, budują raj na ziemi, krzewią myśl postępową
              (od tego sił
              > y
              > postępowe są). Ważne, by robiły to w sposób godny, nie nikczemny i
              podły.

              Skąd takie słowa? Z głowy?
              Przybliż może tę wizję "reprezentacji postępowej ludzkości". Bardzo
              mnie poruszyła.
              • dystans4 Re: O, cholera! 16.03.08, 20:17
                Ta sprawa zajmuje mnie od dwóch lat z okładem. Niedługo długaśny artykuł
                (zupełnie serio) o tym gdzieś wywieszę. Znajomi mówią - ciekawy.
                Kilka osób się na mnie obraziło, kłamstwa nie wytknął mi nikt.
                Jeszcze chwila cierpliwości... :)
                • torpeda.wulkaniczna Re: O, cholera! 16.03.08, 20:26
                  dystans4 napisał:

                  > Ta sprawa zajmuje mnie od dwóch lat z okładem. Niedługo długaśny
                  artykuł
                  > (zupełnie serio) o tym gdzieś wywieszę. Znajomi mówią - ciekawy.
                  > Kilka osób się na mnie obraziło, kłamstwa nie wytknął mi nikt.
                  > Jeszcze chwila cierpliwości... :)

                  Dwa lata przemyśleń? To musi być mocny kondensat.
                  To coś w rodzaju manifestu? Może podaj skrót tej
                  wizji "reprezentacji" - bo to mnie jakoś frapuje.Partia
                  międzynarodowa?
                  • isa.stern Re: O, cholera! 16.03.08, 21:34
                    Może podaj skrót tej
                    > wizji "reprezentacji" - bo to mnie jakoś frapuje.Partia
                    > międzynarodowa?
                    pewnie taki Klub BilderbergII...;))
                    :P
                    • dystans4 Wersja robocza 16.03.08, 22:21
                      Skończyłem ją i rozesłałem kilka dni przed wyborami ("Gnoza z Klewek"). Później
                      zbierałem opinie, ale nie chciało mi się do tego zaglądać, żeby wnosić poprawki
                      i powycinać złośliwości odnoszące się do tamtego czasu.
                      Skoro jednak jest Was, zainteresowanych, więcej, mogę wysłać to co jest na
                      maila, jeśli, po pierwsze, nie będziecie tego dalej rozpowszechniać, po drugie
                      - napiszecie mi kilka słów recenzji. Tekst nie jest długi - zaledwie ok. 77 tys.
                      znaków (bez spacji), ale to rzeczywiście kondensat. Gdybym chciał należycie
                      opisać kontekst, wyposażyć go w dygresje, wyjaśnienia, cytaty, podać
                      bibliografię - wyszłaby książka. A informacji od tego by nie przybyło, co
                      najwyżej stałaby się ona usystematyzowana. A mnie nawet na konwencję trudno się
                      było zdecydować. Dlatego póki co - zostało jak jest.
                      Jeśli mi napiszecie, że napiszecie recenzje i dochowacie tajemnicy :), to Wam to
                      wyślę na gazetowego maila (albo na inny adres, jeśli podacie).

                      Pozdrowienia
                  • dystans4 Re: O, cholera! 16.03.08, 21:53
                    Nie było mnie jakiś czas i stąd zwłoka. Cały, dość długi wywód rzeczywiście jest
                    skondensowany i mocno przemyślany, co ogranicza możliwość streszczenia bez
                    utraty istotnych treści, to raz. Po drugie, jest jeszcze aspekt zabawowy - nie
                    będę tego ujawniał po trochu, bo zblaknie. W każdym razie, nie jest to manifest,
                    wyłącznie dyskusja rzeczywistości w [szerokim] kontekście kulturowym. Jednak
                    rąbka tajemnicy uchylę: nazwałem ten tekst "Gnoza z Klewek", a tytuł odpowiada
                    tu zawartości.

                    Jeśli interesuje Cię sposób narracji, mogę wkleić odnośnik do innego tekstu,
                    również na temat (kwestii podnoszonych w tej rozmowie). w wątku Warianta_b
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=76781172&a=76781172
                    są wpisy zatytułowane "Dyskretnie..." (buldog2). To ten tekst.

                    Pozdrowienia
    • 3promile Re: PiS i media. 16.03.08, 21:38
      Hyhy, srutututu - odpowiedział rezolutnie obywatel Wolnego Hanzeatyckiego Miasta
      Gdańsk
    • lepkie.lapki Re: PiS i media. 17.03.08, 14:42
      torpeda.wulkaniczna napisał:

      > Cóż, na szczęście jest pewna znana każdemu dziecku prawda: balon
      > pompowany bez przerwy musi pęknąć.

      Towarzyszko spod znaku jedynie słusznej partii (buuu, nikt nas nie lubi, pójde
      sie wyzalić, moze mnie ktoś psytuli), te same toćka w toćkę słowa czytałyśmy po
      pierwszych (i ostatnich, daj Bóg) sukcesach, pierwszych klęskach i w okresie
      staczania się waszej formacji.

      No więc? Z jakiej to gumy musi być szyty ten niby-balon?
    • giwi.siwa.dajemy.rade.hehehehe PiSy'mendy..n/t 11.07.08, 20:54
      Odpowiadasz na:
      tor'pedzia:
    • goniacy.pielegniarz Re: PiS i media. 11.07.08, 21:10
      No i jakie Wielki Strateg znalazł na to rozwiązanie?
      • torpeda.wulkaniczna Odkurzony wątek. 11.07.08, 21:31
        Dziękuję, Niewidzialna Klawiaturo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka