bryt.bryt
07.04.08, 21:31
Fragmenty z wywiadu dla GW.
Dosc ozywcze w zalewie oficjalnych stanowisk:
"-(...)Ja w Toruniu nie byłem już ze trzy lata. I proszę mnie tu w
radiomaryjne buty nie ubierać.
---Sam pan je włożył. I siedzi pan w nich w jednym rzędzie z Ryszardem Benderem.
-No nie, tylko nie z Benderem. Głosowałem przeciwko traktatowi, nie przeciwko
Unii. W życiu bym nie powiedział, że ci, którzy głosowali za, są zdrajcami
ojczyzny.(...)"
"(...)Powiedzmy szczerze: przegraliśmy, wygrała Platforma. Wkurza mnie, gdy
moi koledzy z PiS sprzedają Hel jako sukces. Ludziom warto mówić prawdę.(...)"
"(...)-Pan naprawdę wierzy, że do Malborka przyjadą Krzyżacy i odzyskają
zamek? Przecież gdyby jakiś polski rząd przystał na niemieckie roszczenia, to
Polacy wywieźliby go na taczkach za Odrę.
---Ja też nie wierzę w skuteczność masowych roszczeń. Zgoda, myśmy z roszczeń,
czyli z małej, potencjalnej rzeczy, zrobili olbrzyma(...)"
"(...)-Proszę szczerze: gdyby od pana jednego głosu zależało, czy Sejm
ratyfikuje Lizbonę, czy odrzuci, jak by pan zagłosował?
---Za ratyfikacją.(...)"
www.gazetawyborcza.pl/1,76842,5090562.html