haen1950
08.04.08, 18:34
to najlepiej radzi sobie z nimi Kaczorek. Udowodnił to powołując
sztab kryzysowy, kiedy bomby terrorystów sparaliżowały Warszawę.
Wszyscy natychmiast zostali schwytani i doprowadzeni przed oblicze
Temidy. Życie uratowało im moratorium na karę śmierci. Do tej pory
gniją w lochach pałacu na Krakowskim Przedmieściu.