lupus.lupus
08.09.03, 09:56
Wielkimi krokami zbliżają się wybory mazowieckiego "barona" SLD. Jednym z
oficjalnie zgłoszonych kandydatów jest tytułowy Ireneusz Tondera. Tondera
pełni obecnie odpowiedzialną i zaszczytną funkcję sekretarza mazowieckiej
organizacji. W swoim poprzednim wątku "Mazowsze czeka na swojego barona" nie
poświęciłem mu większej uwagi.Warto jednak spojrzeć na niego uważniej.
Ireneusz Tondera jest niezwykle zasłużonym działaczem lewicy. Jego nazwisko
jest często wymieniane w związku z działalnością bojówek studenckich, które w
latach 70 brutalnie rozbijały spotkania opozycji.Wielu świadków wskazuje,że
to właśnie Tondera stał na czele tych bojówek i organizował ich działania.
Wiele osób pamięta ich "brawurowe" akcje.Wtargniecie do jednego z warszawkich
klasztorów i brutalne pobicie przebywającej tam młodzieży i zakonników, to
jedynie jedna z mnóstwa takich akcji. Do najsłyniejszych należy z całą
pewnością rozbicie spotakania tzw. latającego uniwersytetu w mieszkaniu Jacka
Kuronia. Brutalnie pobito wtedy samego Kuronia i jego syna Macieja.Znęcano i
straszono nożem przykutą do łóżka matkę Kuronia. Tondera po latach
przyznał,że brał udział w tych zajściach jednak odciął się od udziału w
pobiciu. Świadkowie tamtych wydarzeń twierdzą zupełnie coś innego.
20 lat później Tondera jest jednym z głównych kandydatów na stanowisko
rezydenta SLD na Mazowsze. Partia dba i pamięta o tych ,którzy dosłownie
walczyli o nią i za nią. Tondera ma spore poparcie u tzw dołów, cieszy sie
tez mirem wśród lewicowej młodzieżówki.
Jestem wzruszony jak na Rozbrat pielęgnuje się tradycje. W latach 70 Tondera
tłukł opozycjonistów, w 2003 jego podwładni "Emil" i "Milimetr" tłuką
dziennikarzełka z "Newsweeka". Prawdziwa ciągłość pokoleń. Wyobrażam sobie
jak Tondera prowadzi zajęcia z młodymi bandytami z lewicowych młodzieżówek-
techniki walk ulicznych, wyprowadzanie ciosu, odpowiednie trzymanie kija itd
itp
Mazowsze czeka na takiego barona, który potrafi walnąć w stół i w pysk....