Dodaj do ulubionych

Przyczyna? Wyrzuciliśmy Go z domów i ze swych serc

05.01.02, 03:25
--------------------------------------------------------------------------------
Czy myślisz? (USA)


W świetle niedawnych przypadków strzelaniny w szkołach Massachusetts i
Kaliforni, jak również ostatnich tragedii w Nowym Jorku, Pensylwanii i
Waszyngtonie, zastanówmy się, kiedy się to wszystko zaczęło?



..... kiedy Madeline Murray O'Hare (została zamordowana, niedawno znaleziono
jej ciało), złożyła skargę, że nie życzy sobie żadnych modlitw w naszych
szkołach, a my powiedzieliśmy – OK.



Następnie, ktoś powiedział, abyśmy lepiej nie czytali w szkołach Pisma
Świętego, Pisma Świętego, która powiada "nie zabijaj", "nie kradnij", "kochaj
bliźniego jak siebie samego". I powiedzieliśmy – OK.



Dr. Benjamin Spock powiedział, że nie powinniśmy karać klapsem naszych dzieci,
kiedy one zachowują się nieprawidłowo, bo ich małe osobowości mogą być
wykrzywione, i możemy naruszyć ich poczucie wartości (syn dr Spocka popełnił
samobójstwo). I byliśmy przekonani, że ekspert powinien wiedzieć, co mówi, więc
powiedzieliśmy OK, nie będziemy im więcej dawać klapsów.



Potem ktoś powiedział, że nauczyciele i dyrektorzy szkół nie powinni karać
naszych dzieci, kiedy się źle zachowują. I władze szkolne powiedziały, że
żadnemu nauczycielowi nie wolno dotknąć ucznia, kiedy się źle zachowuje, bo nie
chcemy przecież złej opinii o szkole, i oczywiście, nie chcemy być ciągani po
sądach. (Istnieje duża różnica pomiędzy karaniem a dotykaniem, biciem,
wstrząśnięciem, upokorzeniem, kopaniem, itd.) A my przyjęliśmy ich argumenty.



Następnie ktoś powiedział: - pozwólmy naszym córkom mieć aborcje, kiedy
zapragną, i nie muszą one nawet informować o tym rodziców. I powiedzieliśmy –
co za wspaniały pomysł!



Potem, jakiś mądry członek rady szkolnej powiedział, że odkąd chłopcy są
chłopcami, to tak czy inaczej będą TO robić, dajmy więc naszym synom tyle
kondomów, ile potrzebują, aby mieli całą tę radość, której pożądają, a my nie
powiemy o tym ich rodzicom, że dostają kondomy w naszych szkołach. I
powiedzieliśmy, że jest to następny wspaniały pomysł.



Następnie jakiś wysoki, wybrany przez nas oficjał, powiedział, że nie jest
ważne, co robimy prywatnie, jak długo wykonujemy dobrze naszą pracę. I my,
zgadzając się z nim, dodaliśmy, że nie jest ważne, co ktokolwiek, włączając w
to naszego prezydenta, robi prywatnie, dopóki mamy prace, a ekonomia jest w
porządku.



I ktoś powiedział, wydrukujmy kolorowe magazyny ze zdjęciami nagich kobiet, i
nazwijmy to zdrową, zrozumiałą pochwałą piękna kobiecego ciała. I
powiedzieliśmy, że nie mamy z tym problemu.



I ktoś jeszcze posunął tę pochwałę ciała nieco dalej, i opublikował zdjęcia
nagich dzieci, i posunął się jeszcze dalej, czyniąc je dostępnymi w Internecie.
A my powiedzieliśmy, że to jego prawo do wolności słowa.



I przemysł rozrywkowy powiedział: - zróbmy telewizyjne programy i filmy
promujące profanację, przemoc i nielegalny seks. I stwórzmy muzykę, która
zachęca do gwałtów, narkotyków, samobójstw i tematów satanistycznych. I my
powiedzieliśmy, że to jest tylko rozrywka, że nie ma szkodliwych efektów, i
skoro nikt nie bierze tego na serio, rozwijajmy tę rozrywkę szeroko.



Teraz, pytamy siebie dlaczego nasze dzieci nie mają sumienia, dlaczego nie
odróżniają one dobra od zła, i dlaczego nie mają problemów z zabijaniem obcych,
kolegów z klasy, i siebie. Proszę, dopisz sobie w tym miejscu
więcej ........................................................................



Możliwe, że jeśli pomyślimy o tym wystarczająco długo i intensywnie, wyjaśnimy
to sobie. Myślę, że tu pasuje: "Zbieramy to, cośmy zasiali!"





"Dobry Boże, dlaczego nie uratowałeś tej małej dziewczynki w Michigan?"

Z poważaniem, "zaniepokojony uczeń."



I ODPOWIEDŹ:


"Drogi 'zaniepokojony uczniu'. Wyrzucono mnie ze szkół."

Z poważaniem, BÓG.



Śmieszne, jak łatwo jest ludziom obrzucać Boga błotem, i następnie zastanawiać
się, że świat zmienia się w piekło..


Śmieszne, jak łatwo wierzymy w to, co jest w prasie i telewizji, ale podważamy
wszystko, co jest w Piśmie Świętym.


Śmieszne, jak każdy chce iść do nieba, pod warunkiem, że nie będzie musiał
wierzyc, myśleć, mówić czy robić cokolwiek, co nakazuje Biblia. Śmieszne, jak
ktoś, kto powiada "Ja wierzę w Boga", wciąż idzie za Szatanem, który, nawiasem
mówiąc, również "wierzy" w Boga.


Śmieszne, jak szybko jesteśmy gotowi oskarżać, ale nie być oskarżanymi.


Śmieszne, kiedy możesz wysłać tysiące "kawałów" poprzez e-mail, i one
rozprzestrzeniają się jak pożar lasu, ale kiedy zaczniesz słać wiadomości o
Bogu, ludzie zastanawiają się dwa razy, zanim podzielą się nimi z innymi.


Śmieszne, kiedy niemoralność, brutalność, wulgarność i nieprzyzwoitość latają
wolne w cyberprzestrzeni, ale publiczne dyskusje o Bogu są zakazywane w
szkołach i miejscach pracy.

Śmieszne, kiedy ktoś może być podniosłym, nabożnym chrześcijaninem w niedzielę,
i niewidocznym chrześcijaninem przez resztę tygodnia.


Wesoło ci? Śmiejesz się?


Śmieszne, jak kiedy będziesz chciał wysłać ten post innym, nie wyślesz tego do
wielu, ponieważ nie jesteś pewien, w co oni wierzą, lub - co sobie o tobie
pomyślą, kiedy im to wyślesz.


Śmieszne, jak mogę być bardziej przejęty tym, co inni o mnie pomyślą, niż tym,
co pomyśli o mnie Bóg.



Czy myślisz?



Przekaż dalej powyższe przemyślenia jeśli uważasz, że są ważne. Jeśli nie –
wyrzuć je. Nikt przecież nie będzie tego wiedział. Na pewno!


Ale jeśli wyrzucisz te myśli, nie siedź i nie narzekaj, w jakim złym stanie
jest świat..... Ja wysłałem ten tekst wszystkim na mej liście.


"Przyjaciele, to cisi aniołowie, którzy pomagają nam stanąć na nogach, kiedy
nasze skrzydła maja kłopoty z przypomnieniem sobie, jak się fruwa."

Słyszeliście już to na pewno, ale powtarzajmy to dalej, dobra?
Obserwuj wątek
    • Gość: Kagan Re: Przyczyna? Wyrzuciliśmy Go z domów i ze swych serc IP: *.vic.bigpond.net.au 05.01.02, 05:12
      "Dobry Boże, dlaczego nie uratowałeś tej małej dziewczynki w Michigan?"
      Z poważaniem, "zaniepokojony uczeń."
      I ODPOWIEDŹ:
      "Drogi 'zaniepokojony uczniu'. Wyrzucono mnie ze szkół."
      Z poważaniem, BÓG.

      Coz to za kompletna bzdura! Jak mozna wyrzuc Boga skadkolwiek, jak
      ON tam ZAWSZE jest, byl i bedzie! Po prostu ON tak chial, widac ta ofiara
      z "małej dziewczynki w Michigan" byla mu mila, podobnie jak ofiara z tych,
      co 11/09/2001 zgineli w WTC czy Pentagonie, a pozniej w wyniku nalotow
      amerykanskich na Afganistan! "Pan chadza dziwnymi sciezkami", i nie,
      smiertelnikom, go sadzic, ani pytac! Pamietajcie Exodus 20:7
      zanim zaczniecie sobie panem Bogiem geby (czy tez klawiatury) wycierac.
      Kagan wam to mowi!
      ==================
      • torquemada Re: Przyczyna? Wyrzuciliśmy Go z domów i ze swych serc 05.01.02, 08:24
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        > "Dobry Boże, dlaczego nie uratowałeś tej małej dziewczynki w Michigan?"
        > Z poważaniem, "zaniepokojony uczeń."
        > I ODPOWIEDŹ:
        > "Drogi 'zaniepokojony uczniu'. Wyrzucono mnie ze szkół."
        > Z poważaniem, BÓG.
        >
        > Coz to za kompletna bzdura! Jak mozna wyrzuc Boga skadkolwiek, jak
        > ON tam ZAWSZE jest, byl i bedzie! Po prostu ON tak chial, widac ta ofiara
        > z "małej dziewczynki w Michigan" byla mu mila, podobnie jak ofiara z tych,
        > co 11/09/2001 zgineli w WTC czy Pentagonie, a pozniej w wyniku nalotow
        > amerykanskich na Afganistan! "Pan chadza dziwnymi sciezkami", i nie,
        > smiertelnikom, go sadzic, ani pytac! Pamietajcie Exodus 20:7
        > zanim zaczniecie sobie panem Bogiem geby (czy tez klawiatury) wycierac.
        > Kagan wam to mowi!
        > ==================

        Poprostu Bóg nieproszony nie wtrąca się w ludzkie sprawy... Jeśli Go odtrącamy to
        no cóż... mamy wolną wolę w końcu!!!
        • Gość: Kagan Re: Przyczyna? Wyrzuciliśmy Go z domów i ze swych serc IP: *.vic.bigpond.net.au 05.01.02, 09:20
          torquemada napisał(a):

          > Gość portalu: Kagan napisał(a):
          >
          > > "Dobry Boże, dlaczego nie uratowałeś tej małej dziewczynki w Michigan?"
          > > Z poważaniem, "zaniepokojony uczeń."
          > > I ODPOWIEDŹ:
          > > "Drogi 'zaniepokojony uczniu'. Wyrzucono mnie ze szkół."
          > > Z poważaniem, BÓG.
          > >
          > > Coz to za kompletna bzdura! Jak mozna wyrzuc Boga skadkolwiek, jak
          > > ON tam ZAWSZE jest, byl i bedzie! Po prostu ON tak chial, widac ta ofiara
          > > z "małej dziewczynki w Michigan" byla mu mila, podobnie jak ofiara z tych,
          > > co 11/09/2001 zgineli w WTC czy Pentagonie, a pozniej w wyniku nalotow
          > > amerykanskich na Afganistan! "Pan chadza dziwnymi sciezkami", i nie,
          > > smiertelnikom, go sadzic, ani pytac! Pamietajcie Exodus 20:7
          > > zanim zaczniecie sobie panem Bogiem geby (czy tez klawiatury) wycierac.
          > > Kagan wam to mowi!
          > > ==================
          >
          T: Poprostu Bóg nieproszony nie wtrąca się w ludzkie sprawy... Jeśli Go
          odtrącamy to no cóż... mamy wolną wolę w końcu!!!
          K: To Bog jest taki delikatny? To czemu pokaral On nawet Mojzesza?
          Czytales moj watek "okropienstwa biblijne"? Bog sie wtracal, i to
          czesto, w sprawy ludzi nieproszony! Czy Mojzesz Go prosil o Dekalog?
          NIE! Bog go Sam tam wezwal! NIE znasz Pisma Swietego a zabierasz
          glos w sprawach wiary swietej! WSTYD!
          I na koniec: jesli Bog jest sama Miloscia, i jednoczesnie
          Wszechpotezny i Wszechmicny, to czemu toleruje On skarajne zlo?
          NA TO pytanie doatad NIE dostalem odpowiedzi...
          I NIE mow mi, ze to "wolna wola", bo NIC sie NIE dzieje na tym
          swiecie bez zgody i wiedzy Boga, inaczej NIE bylby on Bogiem
          Prawdziwym, t.j. Wszechmocnym i Wszechwiedzacym!
          Kagan

          • Gość: Kagan Czy mozna wyrzucic Boga skadkolwiek? IP: *.vic.bigpond.net.au 05.01.02, 14:00
            Czy mozna wyrzucic Boga skadkolwiek?
            Oczywiscie ze NIE!
            On jest z definicji WSZEDZIE, i na dodatek jest WSZECHMOCNY!
            I wcale sie nas NIE pyta o zdanie. Nawet Mojzesza, Najswietszego
            ze Swietych Mezow wezwal On na Gore (Exodus 19:3), a NIE odwrotnie
            (Wyobrazacie sobie Mojzesza wydajacego rozkazy Jahwe, bo ja NIE).
            Gdyby mozna bylo Boga "wyrzucic" ze szkoly, chocby jednej, to swiadczyloby
            tylko o tym, ze NIE jest to Bog prawdziwy, a jakis uzurpator!
            Wyobrazmy sobie ponadto, ze jedna lub kilka osob osiagnela to, ze Bog
            zostal wyrzucony ze szkol w Ameryce (USA). Ale jak mozna Boga usunac
            ze szkol, to czemu n.p. wieksza grupka ludzi nie moglaby Go usunac
            np. z terenu USA, jeszcze wieksza z calej Ameryki, a jeszcze wieksza
            z calej Ziemii. A jak mozna by usunac Boga z Ziemii, to czemu nie z calego
            Ukladu Slonecznego, z Naszej Galaktyki, a wreszcie z Wszechswiata...
            Ekstarpolujac w ten sposob, to mozna by Boga usunac w ogole, to znaczy
            nawet z zaswiatow, bo podobno "Bog sie usuwa z danego miejsca, jak Go
            tam nie chcemy"... Czyli, ze mozna by Boga, ze tak powiem, eksterminowac,
            uzywajac terminologii Dalekow. Oto do czego prowadzi fanatyzm religijny
            polaczony z nieznajomoscia Biblii. A czemu to pisze? Oto i powod:

            torquemada napisał:
            "Dobry Boże, dlaczego nie uratowałeś tej małej dziewczynki w Michigan?"
            Z poważaniem, "zaniepokojony uczeń."
            I ODPOWIEDŹ:
            "Drogi 'zaniepokojony uczniu'. Wyrzucono mnie ze szkół."
            Z poważaniem, BÓG.

            Coz to za kompletna bzdura! Jak mozna wyrzuc Boga skadkolwiek, jak
            ON tam ZAWSZE jest, byl i bedzie! Po prostu ON tak chial, widac ta
            ofiara z "małej dziewczynki w Michigan" byla mu mila, podobnie jak ofiara
            z tych, co 11/09/2001 zgineli w WTC czy Pentagonie, a pozniej w wyniku
            nalotow amerykanskich na Afganistan! "Pan chadza dziwnymi sciezkami",
            i nie nam, smiertelnikom, go sadzic, ani pytac! Pamietajcie Exodus 20:7
            zanim zaczniecie sobie panem Bogiem geby (czy tez klawiatury) wycierac!
            Kagan wam to mowi!

            torquemada: Po prostu Bóg nieproszony nie wtrąca się w ludzkie sprawy...
            Jeśli Go odtrącamy to no cóż... mamy wolną wolę w końcu!!!
            Kagan: To Bog jest taki delikatny? To czemu pokaral On nawet Mojzesza?
            Czytales moj watek "okropienstwa biblijne"? Bog sie wtracal, i to
            czesto, w sprawy ludzi nieproszony! Czy Mojzesz Go prosil o Dekalog?
            NIE! Bog go Sam tam wezwal! NIE znasz Pisma Swietego a zabierasz
            glos w sprawach wiary swietej! WSTYD!
            I zakladam, ze wedlug Ciebie "Bóg poproszony wtrąca się w ludzkie sprawy".
            To czemu sie NIE wtracil, jak Hitler wysylal transport za transportem do
            Auschwitz, Majdanka, Treblinki i innych obozow zaglady, czemu
            pozwolil na wybuch bomb atomowych nad Hiroshima i Nagasaki (ostatecznie
            tam zyli cywile, ktorzy niewiele mieli do powiedzenia pod rzadzami
            japonskiej soldateski), i wreszcie czemu pozwolil na udany atak na
            OBIE wieze WTC? Przeciez NIE wszyscy prosili, aby sie ten atak udal -
            jesli wierzyc oficjalnej propagandzie w Australii, USA czy Polsce,
            to znakomita wiekszosc ludzi byla PRZECIWKO tym atakom! Ale te ataki
            sie udaly! Tak wiec powiedz mi, torquemada, czy Bog jak poproszony,
            sie wtraca do spraw ludzkich? Bo ja bym go chcial poprosic, aby
            raz na zawsze powiedzial, ze NIE ma On NIC wspolnego z ZADNA z
            oficjalnych religii, ktore tak zawziecie walcza o prymat na tym swiecie...
            I na koniec: jesli Bog jest sama Miloscia, i jednoczesnie Wszechpotezny i
            Wszechmocny, to czemu toleruje On SKRAJNE zlo?
            NA TO pytanie dotad NIE dostalem bowiem odpowiedzi...
            I NIE mow mi, ze to "wolna wola", bo NIC sie NIE dzieje na tym
            swiecie bez zgody i wiedzy Boga, inaczej NIE bylby on Bogiem
            Prawdziwym, t.j. Wszechmocnym i Wszechwiedzacym!
            Kagan


          • torquemada Re: Przyczyna? Wyrzuciliśmy Go z domów i ze swych serc 05.01.02, 16:08
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > torquemada napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Kagan napisał(a):
            > >
            > > > "Dobry Boże, dlaczego nie uratowałeś tej małej dziewczynki w Michigan
            > ?"
            > > > Z poważaniem, "zaniepokojony uczeń."
            > > > I ODPOWIEDŹ:
            > > > "Drogi 'zaniepokojony uczniu'. Wyrzucono mnie ze szkół."
            > > > Z poważaniem, BÓG.
            > > >
            > > > Coz to za kompletna bzdura! Jak mozna wyrzuc Boga skadkolwiek, jak
            > > > ON tam ZAWSZE jest, byl i bedzie! Po prostu ON tak chial, widac ta of
            > iara
            > > > z "małej dziewczynki w Michigan" byla mu mila, podobnie jak ofiara z
            > tych,
            > > > co 11/09/2001 zgineli w WTC czy Pentagonie, a pozniej w wyniku naloto
            > w
            > > > amerykanskich na Afganistan! "Pan chadza dziwnymi sciezkami", i nie,
            > > > smiertelnikom, go sadzic, ani pytac! Pamietajcie Exodus 20:7
            > > > zanim zaczniecie sobie panem Bogiem geby (czy tez klawiatury) wyciera
            > c.
            > > > Kagan wam to mowi!
            > > > ==================
            > >
            > T: Poprostu Bóg nieproszony nie wtrąca się w ludzkie sprawy... Jeśli Go
            > odtrącamy to no cóż... mamy wolną wolę w końcu!!!
            > K: To Bog jest taki delikatny? To czemu pokaral On nawet Mojzesza?
            > Czytales moj watek "okropienstwa biblijne"? Bog sie wtracal, i to
            > czesto, w sprawy ludzi nieproszony! Czy Mojzesz Go prosil o Dekalog?
            > NIE! Bog go Sam tam wezwal! NIE znasz Pisma Swietego a zabierasz
            > glos w sprawach wiary swietej! WSTYD!
            > I na koniec: jesli Bog jest sama Miloscia, i jednoczesnie
            > Wszechpotezny i Wszechmicny, to czemu toleruje On skarajne zlo?
            > NA TO pytanie doatad NIE dostalem odpowiedzi...
            > I NIE mow mi, ze to "wolna wola", bo NIC sie NIE dzieje na tym
            > swiecie bez zgody i wiedzy Boga, inaczej NIE bylby on Bogiem
            > Prawdziwym, t.j. Wszechmocnym i Wszechwiedzacym!
            > Kagan
            >

            Panie Keller,
            Wbrew temu co pan rozpowszechnia ja jestem pewien iż Bóg umarł na krzyżu...
            Co znaczy, że Go odtrąciliśmy... Na pewno przyjemnie to Mu nie było.
            • Gość: Kagan Do Mr. T., ktory sie wstydzi swego nazwiska IP: *.vic.bigpond.net.au 06.01.02, 13:32
              Niejaki "Torquemada", co to sie wstydzi swego nazwiska
              napisal spod adresu Autor: torquemada@poczta.gazeta.pl
              dnia 05-01-2002 o godz. 16:08

              Panie Keller,
              Wbrew temu co pan rozpowszechnia ja jestem pewien iż Bóg umarł na krzyżu...
              Co znaczy, że Go odtrąciliśmy... Na pewno przyjemnie to Mu nie było.

              K: Czlowieku! Co ty za bzdury pleciesz?
              Bog umarl...
              Rece mi opadaja na takie skrajne nieuctwo.
              Przeciez to cud boski, ze taki "Torquemada" jest czytaty i pisaty, nawet
              komputer umie wlaczyc...
              To wedlug Ciebie Boga juz NIE MA, bo przeciez umarl, On, NIESMIERTELNY...
              To do kogo sie modlisz, Mr. T., ktory sie wstydzisz swego nazwiska?
              Kagan
              (CZYLI WIADOMO KTO)
    • andrzejg Re: Przyczyna? Wyrzuciliśmy Go z domów i ze swych serc 05.01.02, 13:26
      torquemada napisał(a):

      ) -------------------------------------------------------------------------------
      ) -
      ) Czy myślisz? (USA)
      )

      Myślę ,że myślę , ale to się okaże.


      )
      ) W świetle niedawnych przypadków strzelaniny w szkołach Massachusetts i
      ) Kaliforni, jak również ostatnich tragedii w Nowym Jorku, Pensylwanii i
      ) Waszyngtonie, zastanówmy się, kiedy się to wszystko zaczęło?
      )
      )
      )
      ) ..... kiedy Madeline Murray O'Hare (została zamordowana, niedawno znaleziono
      ) jej ciało), złożyła skargę, że nie życzy sobie żadnych modlitw w naszych
      ) szkołach, a my powiedzieliśmy – OK.
      )

      Czy to było za jej przyczyną , czy protestu środowiska?
      Jedna osoba wpłynęła na wycofanie modlitwy ze szkół.Chyba żartujesz.


      )
      )
      ) Następnie, ktoś powiedział, abyśmy lepiej nie czytali w szkołach Pisma
      ) Świętego, Pisma Świętego, która powiada "nie zabijaj", "nie kradnij", "kochaj
      ) bliźniego jak siebie samego". I powiedzieliśmy – OK.
      )
      )

      Mówi o tym nie tylko Pismo Święte.Mówi o tym nawet prawo poszczególnych państw.
      Jest jedna różnica pomiędzy Pismem a obowiązującym prawem.Prawo obowiązuje
      wszystkich obywateli danego państwa , a Pismo Św. , Koran czy inne Swięte Księgi
      wyznawców danej religii.

      )
      ) Dr. Benjamin Spock powiedział, że nie powinniśmy karać klapsem naszych dzieci,
      ) kiedy one zachowują się nieprawidłowo, bo ich małe osobowości mogą być
      ) wykrzywione, i możemy naruszyć ich poczucie wartości (syn dr Spocka popełnił
      ) samobójstwo). I byliśmy przekonani, że ekspert powinien wiedzieć, co mówi, więc
      ) powiedzieliśmy OK, nie będziemy im więcej dawać klapsów.
      )

      Klaps do klapsa niepodobny.
      Nie wiem dlaczego syn Spocka popełnił samobójstwo.Być może jego ojciec był zbyt
      przesączony ideą spełnienia misji.To wyjasniałoby mi sprawę celibatu.


      )
      )
      ) Potem ktoś powiedział, że nauczyciele i dyrektorzy szkół nie powinni karać
      ) naszych dzieci, kiedy się źle zachowują. I władze szkolne powiedziały, że
      ) żadnemu nauczycielowi nie wolno dotknąć ucznia, kiedy się źle zachowuje, bo nie
      )
      ) chcemy przecież złej opinii o szkole, i oczywiście, nie chcemy być ciągani po
      ) sądach. (Istnieje duża różnica pomiędzy karaniem a dotykaniem, biciem,
      ) wstrząśnięciem, upokorzeniem, kopaniem, itd.) A my przyjęliśmy ich argumenty.
      )


      A jak bronić się przed psycholami na stołkach?Ustanawiać prawo dla poszczególnych
      ludzi?



      ) Następnie ktoś powiedział: - pozwólmy naszym córkom mieć aborcje, kiedy
      ) zapragną, i nie muszą one nawet informować o tym rodziców. I powiedzieliśmy 
      ) 211;
      ) co za wspaniały pomysł!
      )

      Czy masz córkę?



      )
      )
      ) Potem, jakiś mądry członek rady szkolnej powiedział, że odkąd chłopcy są
      ) chłopcami, to tak czy inaczej będą TO robić, dajmy więc naszym synom tyle
      ) kondomów, ile potrzebują, aby mieli całą tę radość, której pożądają, a my nie
      ) powiemy o tym ich rodzicom, że dostają kondomy w naszych szkołach. I
      ) powiedzieliśmy, że jest to następny wspaniały pomysł.
      )

      Czym kondom rózni się od kalendarzyka małżeńskiego?Przecież też służy do
      zapobiegania ciąży.Nie powoduje poronienia.
      To że chłopcy i dziewczyny będą to robić , nie wynika z naszych czasów.
      Jakby tego nie robili , to nie pisalibysmy dziś na forum.

      )
      )
      ) Następnie jakiś wysoki, wybrany przez nas oficjał, powiedział, że nie jest
      ) ważne, co robimy prywatnie, jak długo wykonujemy dobrze naszą pracę. I my,
      ) zgadzając się z nim, dodaliśmy, że nie jest ważne, co ktokolwiek, włączając w
      ) to naszego prezydenta, robi prywatnie, dopóki mamy prace, a ekonomia jest w
      ) porządku.
      )

      Gmatwasz.Proszę o klarowniejszy opis.

      )
      )
      ) I ktoś powiedział, wydrukujmy kolorowe magazyny ze zdjęciami nagich kobiet, i
      ) nazwijmy to zdrową, zrozumiałą pochwałą piękna kobiecego ciała. I
      ) powiedzieliśmy, że nie mamy z tym problemu.
      )

      Czyż kobiety nie są piękne?
      Czyż kobiety nie oczekują zauważenia urody?
      Jeżeli kobieta jest dla Ciebie ochydztwem , to nie kupuj tych zdjęć, nie patrz na
      kobiety.


      )

      ) I ktoś jeszcze posunął tę pochwałę ciała nieco dalej, i opublikował zdjęcia
      ) nagich dzieci, i posunął się jeszcze dalej, czyniąc je dostępnymi w Internecie.
      ) A my powiedzieliśmy, że to jego prawo do wolności słowa.
      )
      )

      Pedofilia do jest zło.Nie rozumiem tych ludzi.Zdarza się trównież wśród kleru.



      )
      ) I przemysł rozrywkowy powiedział: - zróbmy telewizyjne programy i filmy
      ) promujące profanację, przemoc i nielegalny seks. I stwórzmy muzykę, która
      ) zachęca do gwałtów, narkotyków, samobójstw i tematów satanistycznych. I my
      ) powiedzieliśmy, że to jest tylko rozrywka, że nie ma szkodliwych efektów, i
      ) skoro nikt nie bierze tego na serio, rozwijajmy tę rozrywkę szeroko.
      )

      Tu masz rację.Nie oglądam tego typu filmów.
      Wyjaśnij mi tylko:
      Profanację czego?
      Co to jest nielegalny seks?

      Są różne gatunki muzyki i takiej nie rozumiem.


      )
      )
      ) Teraz, pytamy siebie dlaczego nasze dzieci nie mają sumienia, dlaczego nie
      ) odróżniają one dobra od zła, i dlaczego nie mają problemów z zabijaniem obcych,
      )
      ) kolegów z klasy, i siebie. Proszę, dopisz sobie w tym miejscu
      ) więcej ........................................................................
      )


      Moje dzieci mają sumienie i nikogo nie zabijają.



      )
      )
      ) Możliwe, że jeśli pomyślimy o tym wystarczająco długo i intensywnie, wyjaśnimy
      ) to sobie. Myślę, że tu pasuje: "Zbieramy to, cośmy zasiali!"
      )

      Mów za siebie.
      Ja zbieram co sam zasiałem i niczego nie żałuję.
      Ze swoimi dziećmi mam doskonały kontakt.
      Z cudzymi też ( z racji , że po części jestem ich nauczycielem)
      Nigdy nie miałem problemu w kontaktach z młodzieżą i powiem Ci jeszcze coś.
      Dzisiejsza młodzież jest wspaniała , tylko Ty chyba znasz inną młodzież.


      )
      )
      )
      )
      ) "Dobry Boże, dlaczego nie uratowałeś tej małej dziewczynki w Michigan?"
      )
      ) Z poważaniem, "zaniepokojony uczeń."
      )

      Jak Ci odpowie to przeslij dalej mailem.


      )
      )
      ) I ODPOWIEDŹ:
      )
      )
      ) "Drogi 'zaniepokojony uczniu'. Wyrzucono mnie ze szkół."
      )
      ) Z poważaniem, BÓG.
      )

      Nie jest wszechmocny?


      )
      )
      ) Śmieszne, jak łatwo jest ludziom obrzucać Boga błotem, i następnie zastanawiać
      ) się, że świat zmienia się w piekło..
      )

      Piekło na świcie jest za sprawą nadgorliwych wyznawców wiary i walki
      o byt.Przykładem jest fanatyczny islam z ich atakiem na WTC.



      )
      ) Śmieszne, jak łatwo wierzymy w to, co jest w prasie i telewizji, ale podważamy
      ) wszystko, co jest w Piśmie Świętym.

      Przesadzasz.Mów za siebie.
      Je nie wierzę we wszystko co napiszą.


      )
      )
      ) Śmieszne, jak każdy chce iść do nieba, pod warunkiem, że nie będzie musiał
      ) wierzyc, myśleć, mówić czy robić cokolwiek, co nakazuje Biblia. Śmieszne, jak
      ) ktoś, kto powiada "Ja wierzę w Boga", wciąż idzie za Szatanem, który, nawiasem
      ) mówiąc, również "wierzy" w Boga.
      )

      Te zdanie jest skierowane do ludzi wierzących , a ja jestem mocno wątpiącym ,
      więc nie odpisuję.




      )
      ) Śmieszne, jak szybko jesteśmy gotowi oskarżać, ale nie być oskarżanymi.

      Proszę rozwiń.



      )
      )
      ) Śmieszne, kiedy możesz wysłać tysiące "kawałów" poprzez e-mail, i one
      ) rozprzestrzeniają się jak pożar lasu, ale kiedy zaczniesz słać wiadomości o
      ) Bogu, ludzie zastanawiają się dwa razy, zanim podzielą się nimi z innymi.
      )

      Na Twoim miejscu bym się zastanowił ,czy porównanie wiadomości o Bogu z kawałami
      jest zręczne.



      )
      ) Śmieszne, kiedy niemoralność, brutalność, wulgarność i nieprzyzwoitość latają
      ) wolne w cyberprzestrzeni, ale publiczne dyskusje o Bogu są zakazywane w
      ) szkołach i miejscach pracy.
      )

      Cyberprzestrzeń jest czymś nowym .Jej rozwój wyprzedził prawo.
      Ponadto jest trudna do opanowania.
      Publiczne dyskusje o Bogu w miejscach pracy i szkołach mają miejsce
      w państwach wyznaniowych.Wiara powinna być sprawą prywatną.
      Nikt Ci nie broni rozmawiać o Bogu w pracy.Jednak to są Twoje prywatne
      • andrzejg Re: Urwało 05.01.02, 14:07
        Urwało moją odpowiedź.Przy najbliższej okazji dopiszę resztę.
        Być może dziś .Nie wiem.

        Tak poza wątkiem mam do Ciebie pytanie:
        czy musisz w jednym wątku poruszac tyle problemów na raz?

        Pozdrawiam
      • Gość: 3*M Re: Przyczyna? Wyrzuciliśmy Go z domów i ze swych serc IP: 192.168.5.* 05.01.02, 15:29
        andrzejg napisał(a):

        > torquemada napisał(a):

        > ) wolne w cyberprzestrzeni, ale publiczne dyskusje o Bogu są zakazywane w
        > ) szkołach i miejscach pracy.
        > )
        >
        > Cyberprzestrzeń jest czymś nowym .Jej rozwój wyprzedził prawo.
        > Ponadto jest trudna do opanowania.
        > Publiczne dyskusje o Bogu w miejscach pracy i szkołach mają miejsce
        > w państwach wyznaniowych.Wiara powinna być sprawą prywatną.
        > Nikt Ci nie broni rozmawiać o Bogu w pracy.Jednak to są Twoje prywatne

        A zatem nie mozna glosic publicznie dobra, nie mozna mowic ludziom o Bogu i
        dobrej nowinie. A jednoczesnie szeroko sie rozpowszechnia muzyke i filmy
        nawolujace do zla i do satanizmu. To juz nie jest prywatna sprawa, do zla mozna
        wzywac publicznie, a dobro to juz sprawa prywatna. Nie mozna dzieci uczyc prawdy
        i milosci blizniego bo to ich prywatna sprawa. Mozna za to je demoralizowac i
        zachecac do rozwiazlosci seksualnej, to juz jest sprawa publiczna aby gwalcic ich
        jeszcze niwinne sumienia. A zatem dobro to musi byc w ukryciu tylko jako prywatna
        sprawa, zlo juz jest sprawa publiczna. Ale moze faktycznie zlo nie jest sprawa
        prywatnych ludzi bo szerzy je raczej jakas zorganizowana szjka raczej niz
        prywatne osoby.
        • andrzejg Re: Przyczyna? Wyrzuciliśmy Go z domów i ze swych serc 05.01.02, 17:06
          Gość portalu: 3*M napisał(a):

          > andrzejg napisał(a):
          >
          > > torquemada napisał(a):
          >
          > > ) wolne w cyberprzestrzeni, ale publiczne dyskusje o Bogu są zakazywane w
          > > ) szkołach i miejscach pracy.
          > > )
          > >
          > > Cyberprzestrzeń jest czymś nowym .Jej rozwój wyprzedził prawo.
          > > Ponadto jest trudna do opanowania.
          > > Publiczne dyskusje o Bogu w miejscach pracy i szkołach mają miejsce
          > > w państwach wyznaniowych.Wiara powinna być sprawą prywatną.
          > > Nikt Ci nie broni rozmawiać o Bogu w pracy.Jednak to są Twoje prywatne
          >
          > A zatem nie mozna glosic publicznie dobra, nie mozna mowic ludziom o Bogu i
          > dobrej nowinie. A jednoczesnie szeroko sie rozpowszechnia muzyke i filmy
          > nawolujace do zla i do satanizmu. To juz nie jest prywatna sprawa, do zla mozna
          >
          > wzywac publicznie, a dobro to juz sprawa prywatna. Nie mozna dzieci uczyc prawd
          > y
          > i milosci blizniego bo to ich prywatna sprawa. Mozna za to je demoralizowac i
          > zachecac do rozwiazlosci seksualnej, to juz jest sprawa publiczna aby gwalcic i
          > ch
          > jeszcze niwinne sumienia. A zatem dobro to musi byc w ukryciu tylko jako prywat
          > na
          > sprawa, zlo juz jest sprawa publiczna. Ale moze faktycznie zlo nie jest sprawa
          >
          > prywatnych ludzi bo szerzy je raczej jakas zorganizowana szjka raczej niz
          > prywatne osoby.

          NIe pisałe o tym że nie mozna.
          W urwanym wątku pisałem o cechach państwa wyznaniowego, w którym
          wiara przewodnia jest obecna wszedzie.
          Poprzedni system trudno porównać do wiary , jednak obowiazująca
          ideologia była wszędzie.W zakładach pracy ,w szkołach itp.
          Państwo powinno być neutralne światopoglądowo i w tym przypadku,
          szkoły , zakłady państwowe i inne ośrodki publiczne powinny być
          bezwyznaniowe, poniewaz ich własciciel jest bezwyznaniowy.
          Możesz założyć firmę i wprowadzic obowiązkowe modlitwy przed,
          w trakcie i po pracy. Ponadto do praktyk religijnych służą świątynie.


          Do zwalczania zła i patologii powinno słuzyc prawo tegoz państwa.
          Jeżeli to prawo niedomaga to nalezy zastanowic się dlaczego.
          Zresztą , członkowie Koscioła Katolickiego jako najliczniejsi w Polsce,
          maja wpływ na prawo Polskie.Wystarczy się skrzyknąc i wygrac wybory.
          Możecie nawet przeforsować państwo wyznaniowe.


          Pozdrawiam
      • torquemada Re: Przyczyna? Wyrzuciliśmy Go z domów i ze swych serc 05.01.02, 16:18
        Nie wiem czy sens ma ustosunkowanie się do Pańskich kolejnych pytań...
        Chciałbym tylko zadać jedno, własne -

        Czy rzeczywiście nie wydaje się Panu iż coś w tym wszystkim musi być, ludzie
        świrują w poszukiwaniu nowych wspaniałych ideologii (najlepiej wschodu), a
        stara wiara, jej głoszenie -zakazywane, wyznawcy - wyśmiewani... system
        wartości pada. Może to nienajlepsze porównanie ale zamiast kościoła (pewnej
        tajemnicy, mistycyzmu)ludzie mają telewizor i durne czasopisma...
        Ale cóż, może tak ma być... stare zasady ewoluują bądź są kompletnie odrzucane,
        ludzie są głupi tak jak i byli, dawne krucjaty odbywają się nadal tyle, że w
        imię innych zasad i wartości, myśli wola to wszystko jest narzucane setkom
        tysięcy (proszę chociażby spojrzeć na nowoczesne kobiety wyzwolone, choćby z
        USA czy z Australii - toż to istne wynaturzenie). A dokąd to wszystko
        doprowadzi? Nie wiem pożyjemy, zobaczymy...


        • torquemada Re: Przyczyna? Wyrzuciliśmy Go z domów i ze swych serc 05.01.02, 16:19
          torquemada napisał(a):

          > Nie wiem czy sens ma ustosunkowanie się do Pańskich kolejnych pytań...
          > Chciałbym tylko zadać jedno, własne -
          >
          > Czy rzeczywiście nie wydaje się Panu iż coś w tym wszystkim musi być, ludzie
          > świrują w poszukiwaniu nowych wspaniałych ideologii (najlepiej wschodu), a
          > stara wiara, jej głoszenie -zakazywane, wyznawcy - wyśmiewani... system
          > wartości pada. Może to nienajlepsze porównanie ale zamiast kościoła (pewnej
          > tajemnicy, mistycyzmu)ludzie mają telewizor i durne czasopisma...
          > Ale cóż, może tak ma być... stare zasady ewoluują bądź są kompletnie odrzucane,
          >
          > ludzie są głupi tak jak i byli, dawne krucjaty odbywają się nadal tyle, że w
          > imię innych zasad i wartości, myśli wola to wszystko jest narzucane setkom
          > tysięcy (proszę chociażby spojrzeć na nowoczesne kobiety wyzwolone, choćby z
          > USA czy z Australii - toż to istne wynaturzenie). A dokąd to wszystko
          > doprowadzi? Nie wiem pożyjemy, zobaczymy...
          >
          >

          do P. andrzejg

        • andrzejg Re: Przyczyna? Wyrzuciliśmy Go z domów i ze swych serc 05.01.02, 16:55
          torquemada napisał(a):

          > Nie wiem czy sens ma ustosunkowanie się do Pańskich kolejnych pytań...

          W związku z tym nie będę kończył urwanej odpowiedzi.
          W tym wzgledzie sie zgadzamy.Nie ma sensu rozmawiac o istnieniu,
          bądź nieistnieniu Boga.Dojście do porozumienia jest niemzliwe.


          > Chciałbym tylko zadać jedno, własne -
          >
          > Czy rzeczywiście nie wydaje się Panu iż coś w tym wszystkim musi być, ludzie
          > świrują w poszukiwaniu nowych wspaniałych ideologii (najlepiej wschodu), a
          > stara wiara, jej głoszenie -zakazywane, wyznawcy - wyśmiewani... system
          > wartości pada.

          Jesli chodzi o wiarę w Polsce to uważam ,że jest lepiej jak mamy jedno
          przewazajace wyznanie , niz kilka równorzędnych.Inaczej czekałby nas los
          byłej Jugosławi.O swoich poglądach dawałem znac w postach do panów Krzys52, Kagan
          i innych.Uważam ,że człowiek który potrzebuje wiary to będzie jej szukał.
          Ten co nie wierzy do sekty raczej sie nie zapisze.
          Czy zastanawiał sie Pan skąd bierze sie poszukiwanie nowych wspaniałych ideologii?
          Czy nie wynika to między innymi z głoszenia jednego a czynienia drugiego
          przez hierarchów kościelnych?
          Jednak łatwiej zwalić winę na czynniki zewnętrzne.


          Może to nienajlepsze porównanie ale zamiast kościoła (pewnej
          > tajemnicy, mistycyzmu)ludzie mają telewizor i durne czasopisma...
          > Ale cóż, może tak ma być... stare zasady ewoluują bądź są kompletnie odrzucane,
          >

          Niekonieczine.Może wątpię w istnienie Boga ,ale zyje wg. starych zasad.



          > ludzie są głupi tak jak i byli, dawne krucjaty odbywają się nadal tyle, że w
          > imię innych zasad i wartości, myśli wola to wszystko jest narzucane setkom
          > tysięcy (proszę chociażby spojrzeć na nowoczesne kobiety wyzwolone, choćby z
          > USA czy z Australii - toż to istne wynaturzenie). A dokąd to wszystko
          > doprowadzi? Nie wiem pożyjemy, zobaczymy...
          >
          >

          Nie wszyscy sa głupi i wszelkie trudności w komunikowaniu sie pomiędzy ludźmi
          wynikają między innymi z załozenia ,że ci drudzy sa głupi.
          A szczególnie Ci którzy maja inny swiatopgląd.
          Pisząc na wstepie o sensowności odpowiadania na moje pytania ,
          daje Pan do zrozumienia ,że uwaza mnie za głupca.
          Nie uwazam Pana za takiego , w związku z tym odpowiedziałem na zadane pytanie.
          Prosze dać znać kiedy mam przestać pisać.

          Pozdrawiam.
          • torquemada Re: Przyczyna? Wyrzuciliśmy Go z domów i ze swych serc 05.01.02, 17:24
            andrzejg napisał(a):

            > torquemada napisał(a):
            >
            > > Nie wiem czy sens ma ustosunkowanie się do Pańskich kolejnych pytań...
            >
            > W związku z tym nie będę kończył urwanej odpowiedzi.
            > W tym wzgledzie sie zgadzamy.Nie ma sensu rozmawiac o istnieniu,
            > bądź nieistnieniu Boga.Dojście do porozumienia jest niemzliwe.

            Niektórzy twierdzą, że można stwierdzić Jego istnienie, ale no cóż zawsze będą
            takie osoby jak pan Kagan czy Krzys52, które wszelkimi możliwymi argumentami będą
            to negować.

            >
            >
            > > Chciałbym tylko zadać jedno, własne -
            > >
            > > Czy rzeczywiście nie wydaje się Panu iż coś w tym wszystkim musi być, ludz
            > ie
            > > świrują w poszukiwaniu nowych wspaniałych ideologii (najlepiej wschodu), a
            >
            > > stara wiara, jej głoszenie -zakazywane, wyznawcy - wyśmiewani... system
            > > wartości pada.
            >
            > Jesli chodzi o wiarę w Polsce to uważam ,że jest lepiej jak mamy jedno
            > przewazajace wyznanie , niz kilka równorzędnych.Inaczej czekałby nas los
            > byłej Jugosławi.O swoich poglądach dawałem znac w postach do panów Krzys52, Kag
            > an
            > i innych.Uważam ,że człowiek który potrzebuje wiary to będzie jej szukał.
            > Ten co nie wierzy do sekty raczej sie nie zapisze.
            > Czy zastanawiał sie Pan skąd bierze sie poszukiwanie nowych wspaniałych ideolog
            > ii?
            > Czy nie wynika to między innymi z głoszenia jednego a czynienia drugiego
            > przez hierarchów kościelnych?
            > Jednak łatwiej zwalić winę na czynniki zewnętrzne.

            Sądzę, że nieprawości w kościele są to przede wszystkim wymysły (nie twierdzę że
            patologie się nie zdaają ) Ludzi którzy wiedzą że na takie rzeczy znajdzie się
            popyt... proszę sprawdzić jaka jest sprzedawalność chociażby "faktów i mitów".
            Moim zdaniem ośmieszanie i opluwanie Boga w dyskusjach publicznych jest bez
            sensu... Bez wiary w Boga i życie pozagrobowe społeczeństwo w ogóle nie może
            istnieć. Nie chodzi mi o to by wbrew czyjejś woli zbawiać ludzi - to ich sprawa;
            chodzi o rzecz całkiem przyziemną: bez wiary mogą istnieć (myślę że i tak nie za
            długo) elity; prosty człowiek zaś myśli mniej więcej tak: "nie ma BOga?... to
            mogę robić wszystko" (np. pobić ojca, matkę) Dlatego człowiek rozumny nawet,
            jeśli trafiło mu się nieszczęście i wiarę utracił - udaje, że jest inaczej i
            swoje dzieci prowadzi na lekcje religii...

            >
            >
            > Może to nienajlepsze porównanie ale zamiast kościoła (pewnej
            > > tajemnicy, mistycyzmu)ludzie mają telewizor i durne czasopisma...
            > > Ale cóż, może tak ma być... stare zasady ewoluują bądź są kompletnie odrzu
            > cane,
            > >
            >
            > Niekonieczine.Może wątpię w istnienie Boga ,ale zyje wg. starych zasad.
            >
            proszę spojrzeć... odpowiedź powyżej
            >
            >
            > > ludzie są głupi tak jak i byli, dawne krucjaty odbywają się nadal tyle, że
            > w
            > > imię innych zasad i wartości, myśli wola to wszystko jest narzucane setkom
            >
            > > tysięcy (proszę chociażby spojrzeć na nowoczesne kobiety wyzwolone, choćby
            > z
            > > USA czy z Australii - toż to istne wynaturzenie). A dokąd to wszystko
            > > doprowadzi? Nie wiem pożyjemy, zobaczymy...
            > >
            > >
            >
            > Nie wszyscy sa głupi i wszelkie trudności w komunikowaniu sie pomiędzy ludźmi
            > wynikają między innymi z załozenia ,że ci drudzy sa głupi.
            > A szczególnie Ci którzy maja inny swiatopgląd.

            Należy pamiętać iż: "prawdę szybciej znajdziemy wsłuchując się w dumne milczenie
            niewielu niż w histeryczną wrzawę tłumu"

            > Pisząc na wstepie o sensowności odpowiadania na moje pytania ,
            > daje Pan do zrozumienia ,że uwaza mnie za głupca.

            Nie... przecież sam Pan się zgodził iż dyskusja na temat istnienia BOga jest
            właściwie bez sensu...
            > Nie uwazam Pana za takiego , w związku z tym odpowiedziałem na zadane pytanie.
            > Prosze dać znać kiedy mam przestać pisać.
            >
            > Pozdrawiam.

            Ja również nie uważam Pana za takiego,
            Pozdrawiam

            • torquemada "Wystarczy tylko brak preciwdziałania by zło ... 05.01.02, 17:39
              "Wystarczy tylko brak preciwdziałania by zło stało się normą"
              • andrzejg Re: 05.01.02, 17:56
                torquemada napisał(a):

                > "Wystarczy tylko brak preciwdziałania by zło stało się normą"

                Tylko czy KK mam miec wyłącznośc na przeciwdziałanie?
                Do tego nalezy sprecyzować co jest złem.
                Dla jednego będzie nieuczęszczanie na mszę , ale równocześnie
                nie będzie nim uderzenie żony w amoku pijackim.Przecież sie wyspowiadam(pomysli).

                Każdy światopogląd ma hierarchię wartości.Najlepszym wyjsciem
                byłoby ustanowienie ogólnoludzkich , wspólnych.
                Jednak jest to niemożliwe , bo najważniejsze są korzenie tych wartości.
                To maja być wartości chrześcijańskie.Tyle tylko ,że nie zostały one
                stworzone , nie wynikały z Wielkiego Wybuchu.
                Przed chrzescijaństwem istniały inne kultury i chrzescijaństwo
                czerpało z nich garściami , równocześnie wnosząc nowe wrtości.
                Znajdźmy wartości ogólnoludzkie.

                Pzdr.
                • torquemada Re: 05.01.02, 18:07
                  andrzejg napisał(a):

                  > torquemada napisał(a):
                  >
                  > > "Wystarczy tylko brak preciwdziałania by zło stało się normą"
                  >
                  > Tylko czy KK mam miec wyłącznośc na przeciwdziałanie?
                  > Do tego nalezy sprecyzować co jest złem.
                  > Dla jednego będzie nieuczęszczanie na mszę , ale równocześnie
                  > nie będzie nim uderzenie żony w amoku pijackim.Przecież sie wyspowiadam(pomysli
                  > ).
                  >
                  > Każdy światopogląd ma hierarchię wartości.Najlepszym wyjsciem
                  > byłoby ustanowienie ogólnoludzkich , wspólnych.
                  > Jednak jest to niemożliwe , bo najważniejsze są korzenie tych wartości.
                  > To maja być wartości chrześcijańskie.Tyle tylko ,że nie zostały one
                  > stworzone , nie wynikały z Wielkiego Wybuchu.
                  > Przed chrzescijaństwem istniały inne kultury i chrzescijaństwo
                  > czerpało z nich garściami , równocześnie wnosząc nowe wrtości.
                  > Znajdźmy wartości ogólnoludzkie.
                  >
                  > Pzdr.

                  Sądzę iż dekalog to uniwersalny zbiór wartości...

                  Bo co się tyczy ateistycznej religii praw człowieka to nie wiem czy ma to sens...

                  • andrzejg Re: 05.01.02, 18:23
                    torquemada napisał(a):


                    >
                    > Sądzę iż dekalog to uniwersalny zbiór wartości...
                    >
                    > Bo co się tyczy ateistycznej religii praw człowieka to nie wiem czy ma to sens.
                    > ..
                    >

                    Znam dekalog.Jeszcze pamietam.
                    Dla ateisty do odrzucenia są przykazania o Bogu.

                    Jesli chodzi o Pakt o Prawach Człowieka (może źle nazwałem , ale mam
                    nadzieję ,że wiadomo o co chodzi) , to słyszałem.Jeszcze nie czytałem.
                    Byc moze poczytam , żeby zabrać rozsądny głos w dyskusji.

                    Prosze mi tylko powiedzieć , dlaczego Watykan nie ratyfikował tego Paktu?

                    AndrzejG
                    • torquemada Re: 05.01.02, 18:46
                      andrzejg napisał(a):

                      > torquemada napisał(a):
                      >
                      >
                      > >
                      > > Sądzę iż dekalog to uniwersalny zbiór wartości...
                      > >
                      > > Bo co się tyczy ateistycznej religii praw człowieka to nie wiem czy ma to
                      > sens.
                      > > ..
                      > >
                      >
                      > Znam dekalog.Jeszcze pamietam.
                      > Dla ateisty do odrzucenia są przykazania o Bogu.

                      Tak się zastanawiam czy jeżeli odrzuca się przykazania o Bogu to czy
                      konsekwencją nie będzie i odrzucenie innych przykazań...
                      >
                      > Jesli chodzi o Pakt o Prawach Człowieka (może źle nazwałem , ale mam
                      > nadzieję ,że wiadomo o co chodzi) , to słyszałem.Jeszcze nie czytałem.
                      > Byc moze poczytam , żeby zabrać rozsądny głos w dyskusji.
                      >
                      > Prosze mi tylko powiedzieć , dlaczego Watykan nie ratyfikował tego Paktu?
                      >
                      > AndrzejG


                      Hmmm... Prawdę powiedziawszy to nie mam pojęcia czy ratyfikował, ale sobór
                      watykański II do niego chyba mawiązuje.
                      Z prawami cżłowieka to tak jak i z masonerią... tworzenie alternatywnego
                      kultu, głoszącego, że właściwie nie istotnym jest czy Bóg istnieje czy też nie.
                      Wszystkie religie i wyznania są równoprawne... z tym, że no cóż jeżeli jedna
                      religia nakazuje składanie ofiar, a druga zbiorowe samobójstwo to czy możemy je
                      tolerować? Czy wolno nam? Jeżeli znajdują się w naszym otoczeniu np. nbaszym
                      mieście? Dlatego rownouprawnianie religii prowadzi w sumie donikąd...


                      • andrzejg Re: 05.01.02, 19:16
                        torquemada napisał(a):

                        > andrzejg napisał(a):
                        >
                        > > torquemada napisał(a):
                        > > > Sądzę iż dekalog to uniwersalny zbiór wartości...
                        > > > Bo co się tyczy ateistycznej religii praw człowieka to nie wiem czy m
                        > a to sens.
                        > >
                        > > Znam dekalog.Jeszcze pamietam.
                        > > Dla ateisty do odrzucenia są przykazania o Bogu.
                        >
                        > Tak się zastanawiam czy jeżeli odrzuca się przykazania o Bogu to czy
                        > konsekwencją nie będzie i odrzucenie innych przykazań...


                        Dlaczego?Czyz 'nie zabijaj ' nie jest do przyjęcia bez istnienia Boga?
                        Czy 'Nie kradnij'.


                        > > Jesli chodzi o Pakt o Prawach Człowieka (może źle nazwałem , ale mam
                        > > nadzieję ,że wiadomo o co chodzi) , to słyszałem.Jeszcze nie czytałem.
                        > > Byc moze poczytam , żeby zabrać rozsądny głos w dyskusji.
                        > >
                        > > Prosze mi tylko powiedzieć , dlaczego Watykan nie ratyfikował tego Paktu?
                        > >
                        > > AndrzejG
                        >
                        >
                        > Hmmm... Prawdę powiedziawszy to nie mam pojęcia czy ratyfikował, ale sobór
                        > watykański II do niego chyba mawiązuje.
                        > Z prawami cżłowieka to tak jak i z masonerią... tworzenie alternatywnego
                        > kultu, głoszącego, że właściwie nie istotnym jest czy Bóg istnieje czy też nie
                        > .
                        > Wszystkie religie i wyznania są równoprawne... z tym, że no cóż jeżeli jedna
                        > religia nakazuje składanie ofiar, a druga zbiorowe samobójstwo to czy możemy je
                        >
                        > tolerować? Czy wolno nam? Jeżeli znajdują się w naszym otoczeniu np. nbaszym
                        > mieście? Dlatego rownouprawnianie religii prowadzi w sumie donikąd...
                        >
                        >

                        W tym miejscu mam zasadniczo rózne zdanie.
                        Jezeli w danym społeczeństwie istnieja różne religie to powinny one byc
                        równoprawne.To ma byc rola państwa.To ono ma stac ponad tym i poprzez akty prawne
                        regukować wszelkie spory.
                        Dla wierzących jest to nie do przyjęcia , bo jakże jakaś organizacja cywilna
                        może stac ponad ich, jedynie słuszną.
                        I do tego Ci co wierzą ,że Bóg jest , ale wierzą ,że urodził sie kiedy
                        indziej,maja takie same prawa.....
                        Dlatego prawo państwa neutralnego powinno to wszystko regulować.
                        Tylko jak do tego dojść?

                        Pozdr.
            • andrzejg Re: Przyczyna? Wyrzuciliśmy Go z domów i ze swych serc 05.01.02, 17:48
              torquemada napisał(a):


              >
              > Sądzę, że nieprawości w kościele są to przede wszystkim wymysły (nie twierdzę ż
              > e
              > patologie się nie zdaają ) Ludzi którzy wiedzą że na takie rzeczy znajdzie się
              > popyt... proszę sprawdzić jaka jest sprzedawalność chociażby "faktów i mitów".
              > Moim zdaniem ośmieszanie i opluwanie Boga w dyskusjach publicznych jest bez
              > sensu...


              Cały problem w tym ,że wszelkie wspomnienie o nieprawidłowościach jest odbierane
              jako atak na wiarę ,na Kościół , a mówiący jest odsądzony od czci i wiary ,
              chocby mówił do rzeczy.






              > chodzi o rzecz całkiem przyziemną: bez wiary mogą istnieć(myślę że i tak nie za
              > długo) elity; prosty człowiek zaś myśli mniej więcej tak: "nie ma BOga?... to
              > mogę robić wszystko" (np. pobić ojca, matkę)


              Kogo zalicza Pan do elit?Jekie sa panskie kryteria dostania sie tam?
              Czyli potwierdza Pan ,że religia służy do utrzymania w ryzach prostaczków?


              Dlatego człowiek rozumny nawet,
              > jeśli trafiło mu się nieszczęście i wiarę utracił - udaje, że jest inaczej i
              > swoje dzieci prowadzi na lekcje religii...

              To żona, ale jest prawdą ,że nie broniłem.
              Wiedziałem ,że jak będą mieć zdolnośc samodzielnego myślenia to wybiorą.
              Aktualnie studiują i tez są daleko od kościoła.Jednak nie moge za nich sie
              wypowiadać.Może to tylko ja tak to widzę.
              Żona jeszcze się łamie.



              Pozdrawiam
              • torquemada Re: Przyczyna? Wyrzuciliśmy Go z domów i ze swych serc 05.01.02, 18:01
                andrzejg napisał(a):

                > torquemada napisał(a):
                >
                >
                > >
                > > Sądzę, że nieprawości w kościele są to przede wszystkim wymysły (nie twier
                > dzę ż
                > > e
                > > patologie się nie zdaają ) Ludzi którzy wiedzą że na takie rzeczy znajdzie
                > się
                > > popyt... proszę sprawdzić jaka jest sprzedawalność chociażby "faktów i mit
                > ów".
                > > Moim zdaniem ośmieszanie i opluwanie Boga w dyskusjach publicznych jest be
                > z
                > > sensu...
                >
                >
                > Cały problem w tym ,że wszelkie wspomnienie o nieprawidłowościach jest odbieran
                > e
                > jako atak na wiarę ,na Kościół , a mówiący jest odsądzony od czci i wiary ,
                > chocby mówił do rzeczy.

                Nie do końca... Gazeta Wyborcza już od wielu lat poszukuje Księży pedofili... i
                cóż nagłaśniają tę sprawę tak jakby było to nagminne... oni mają w tym określony
                cel - jaki? Do końca nie wiem...


                >
                >
                >
                >
                >
                >
                > > chodzi o rzecz całkiem przyziemną: bez wiary mogą istnieć(myślę że i tak n
                > ie za
                > > długo) elity; prosty człowiek zaś myśli mniej więcej tak: "nie ma BOga?...
                > to
                > > mogę robić wszystko" (np. pobić ojca, matkę)
                >
                >
                > Kogo zalicza Pan do elit?Jekie sa panskie kryteria dostania sie tam?
                > Czyli potwierdza Pan ,że religia służy do utrzymania w ryzach prostaczków?

                Elita to ludzie, którzy mają po pewne tradycje rodzinne (inteligenckie) oraz
                możnaby tu podciągnąć ludzi z wyższym wykształceniem oraz z pewnym statusem
                majątkowym... (niestety prawdziwej elity to już mało jest u nas w Polsce).
                Wie Pan... proszę sobie wyobrazić czym byłoby społeczeństwo bez religii...
                Bo moim zdaniem rozsypałoby się szybko - okultyzm, magia, modły d różnych bożków
                przecież to byłby rozkjład społeczenstwa... Dla prostaczków- życie jest
                łatwiejsze, mają pewien cel, nie muszą się nad nim zastanawiać (oni sami nie
                dojdą raczej do wartości) Nie każdy jest w stanie samemu pojąć pewnych prawd

                >
                >
                > Dlatego człowiek rozumny nawet,
                > > jeśli trafiło mu się nieszczęście i wiarę utracił - udaje, że jest inaczej
                > i
                > > swoje dzieci prowadzi na lekcje religii...
                >
                > To żona, ale jest prawdą ,że nie broniłem.
                > Wiedziałem ,że jak będą mieć zdolnośc samodzielnego myślenia to wybiorą.
                > Aktualnie studiują i tez są daleko od kościoła.Jednak nie moge za nich sie
                > wypowiadać.Może to tylko ja tak to widzę.
                > Żona jeszcze się łamie.

                Cóż... Kiedy byli dziećmi pewne wartości zostały im wpojone... wartości
                chrześcijańskie... Jako dorośli ludzie mają teraz wybór.
                >
                >
                >
                > Pozdrawiam

                • andrzejg Re: Przyczyna? Wyrzuciliśmy Go z domów i ze swych serc 05.01.02, 18:14
                  torquemada napisał(a):

                  >
                  > Elita to ludzie, którzy mają po pewne tradycje rodzinne (inteligenckie) oraz
                  > możnaby tu podciągnąć ludzi z wyższym wykształceniem oraz z pewnym statusem
                  > majątkowym... (niestety prawdziwej elity to już mało jest u nas w Polsce).
                  > Wie Pan... proszę sobie wyobrazić czym byłoby społeczeństwo bez religii...
                  > Bo moim zdaniem rozsypałoby się szybko - okultyzm, magia, modły d różnych bożkó
                  > w
                  > przecież to byłby rozkjład społeczenstwa... Dla prostaczków- życie jest
                  > łatwiejsze, mają pewien cel, nie muszą się nad nim zastanawiać (oni sami nie
                  > dojdą raczej do wartości) Nie każdy jest w stanie samemu pojąć pewnych prawd
                  >

                  Zgadzam się całkowicie.Wolę jedną religie niż kilka ( niekoniecznie sekt)
                  Problem w tym ,że aktualnie ta jedna religia chce byc panującą i
                  wykorzystywać swój monopol do czysto przyziemnych celów.
                  Na temat finansów wypowiadałem sie nieraz (chyba nawet odpowiadałem na pańskie
                  pytania).To budzi mój niepokój , ba pewność ,że będzie źle.
                  Jest taka prawidłowość , prostaczki źle patrzą na siłę przewodnią.
                  Dlatego sekty bedą święcić tryumfy.


                  Pozdawiam
                  • torquemada Re: Przyczyna? Wyrzuciliśmy Go z domów i ze swych serc 05.01.02, 18:54
                    andrzejg napisał(a):

                    > torquemada napisał(a):
                    >
                    > >
                    > > Elita to ludzie, którzy mają po pewne tradycje rodzinne (inteligenckie) or
                    > az
                    > > możnaby tu podciągnąć ludzi z wyższym wykształceniem oraz z pewnym statuse
                    > m
                    > > majątkowym... (niestety prawdziwej elity to już mało jest u nas w Polsce).
                    > > Wie Pan... proszę sobie wyobrazić czym byłoby społeczeństwo bez religii...
                    > > Bo moim zdaniem rozsypałoby się szybko - okultyzm, magia, modły d różnych
                    > bożkó
                    > > w
                    > > przecież to byłby rozkjład społeczenstwa... Dla prostaczków- życie jest
                    > > łatwiejsze, mają pewien cel, nie muszą się nad nim zastanawiać (oni sami n
                    > ie
                    > > dojdą raczej do wartości) Nie każdy jest w stanie samemu pojąć pewnych pra
                    > wd
                    > >
                    >
                    > Zgadzam się całkowicie.Wolę jedną religie niż kilka ( niekoniecznie sekt)
                    > Problem w tym ,że aktualnie ta jedna religia chce byc panującą i
                    > wykorzystywać swój monopol do czysto przyziemnych celów.
                    > Na temat finansów wypowiadałem sie nieraz (chyba nawet odpowiadałem na pańskie
                    > pytania).To budzi mój niepokój , ba pewność ,że będzie źle.
                    > Jest taka prawidłowość , prostaczki źle patrzą na siłę przewodnią.
                    > Dlatego sekty bedą święcić tryumfy.

                    >
                    > Pozdawiam

                    Nie bardzo rozumiem... prostaczki źle patrzą na siłę przewodnią i dlatego
                    popularne mają być sekty? Przecież w sekcie trzeba np. oddać cały swój majątek...
                    Więc jest gorzej niż w KK ;)

                    Czy sądzi Pan, że gdyby popularnośc zyskały u nas różne sekty typu hare kryszna
                    itd. to wszystko byłoby OK? Przecież powstałby potworny galimatias, a potem
                    rozpad społeczeństwa... dlatego też ja gdybym miał dużo forsy to na pewno
                    Finansowałbym KK w jak największym stopniu... Co do podatków kościelnych to
                    hmmm... W sumie nie można ludzi niewierzących zmuszać do płacenia.
                    • andrzejg Re: Przyczyna? Wyrzuciliśmy Go z domów i ze swych serc 05.01.02, 19:28
                      torquemada napisał(a):

                      >
                      > Nie bardzo rozumiem... prostaczki źle patrzą na siłę przewodnią i dlatego
                      > popularne mają być sekty? Przecież w sekcie trzeba np. oddać cały swój majątek.
                      > ..
                      > Więc jest gorzej niż w KK ;)

                      Źle mnie Pan zrozumiał.Ale nic to .Może przy okazji nadaży sie sposobność na
                      rozwinięcie wątku.





                      >
                      > Czy sądzi Pan, że gdyby popularnośc zyskały u nas różne sekty typu hare kryszna
                      >
                      > itd. to wszystko byłoby OK? Przecież powstałby potworny galimatias, a potem
                      > rozpad społeczeństwa... dlatego też ja gdybym miał dużo forsy to na pewno
                      > Finansowałbym KK w jak największym stopniu... Co do podatków kościelnych to
                      > hmmm... W sumie nie można ludzi niewierzących zmuszać do płacenia.


                      Nie.
                      Juz napisałem ,że wolę jak naród jest jednorodny i etnicznie i wyznaniowo.
                      Napewno byłby wielki galimatias , ale napewno nie byłoby sytuacji dzisiejszej ,
                      że KK dołączył się do budżetu państwa i do tego sie nie przyznaje.
                      Rzecz w tym ,że KK wyciaga pieniądze również od ludzi niewierzących.Czy chcą ,
                      czy tez nie.A skąd to wynika?
                      Z wykorzystania przychylnych KK elit politycznych i załatwieniu
                      swoich spraw doczesnych.
                      Zrobiła się taka straszna wrzawa wokół min.Cimoszewicza , że cos tam
                      ustalał po kryjomu.
                      A konkordat był ustalany przy otwartej kurtynie?
                      Czym wg Pana jest konkordat?


                      AndrzejG
    • Gość: waw Re: Przyczyna? Wyrzuciliśmy Go z domów i ze swych serc IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.02, 18:44
      Chyba to wszystko nie tak, to zbyt wielkie uproszczenie, to próba zrzucenia
      odpowiedzialności za wychowanie dzieci przez rodziców.
      Dam Ci przykład, prawdziwy, bez koloryzowania i oszukaństwa, bo to mój przykład:
      - uciekałem z lekcji religii
      - zamiast na mszę szedłem nad rzekę, albo na piwo
      - rodzice mnie nie katowali
      - pornografia mnie interesowała, ale do czasu, wolę naturę skóry nie papieru
      - jestem wątpiącym w boskość natury
      maiłem kolegów z klatki schodowej, dwóch braci wychowanych w dyscyplinie i
      zastraszeniu Bogiem i jego wymyslnymi karami za złe życie.
      to było 30 lat temu;
      ja mam rodzinę 20lat, dwie mądre córki z własnym światopoglądem, jedną żonę,
      żadnej kochanki, pornografii i płatnego seksu nie uprawiam, mam poważanie w
      lokalnej społeczności, daję pracę, mało piję i nie palę (uff, nawet nie
      myślałem, że ze mną tak dobrze)
      moi dawni przyjaciele:
      - młodszy odsiaduje wyrok za pobicie ze skutkiem śmiertelnym
      - starszy założył własnie "3 rodzinę"
      ja naprawdę nie żartuję, to fakty.

      I co Ty na to, bo ja mam swoją teorię.
      • torquemada Re: Przyczyna? Wyrzuciliśmy Go z domów i ze swych serc 05.01.02, 18:49
        Gość portalu: waw napisał(a):

        > Chyba to wszystko nie tak, to zbyt wielkie uproszczenie, to próba zrzucenia
        > odpowiedzialności za wychowanie dzieci przez rodziców.
        > Dam Ci przykład, prawdziwy, bez koloryzowania i oszukaństwa, bo to mój przykład
        > :
        > - uciekałem z lekcji religii
        > - zamiast na mszę szedłem nad rzekę, albo na piwo
        > - rodzice mnie nie katowali
        > - pornografia mnie interesowała, ale do czasu, wolę naturę skóry nie papieru
        > - jestem wątpiącym w boskość natury
        > maiłem kolegów z klatki schodowej, dwóch braci wychowanych w dyscyplinie i
        > zastraszeniu Bogiem i jego wymyslnymi karami za złe życie.
        > to było 30 lat temu;
        > ja mam rodzinę 20lat, dwie mądre córki z własnym światopoglądem, jedną żonę,
        > żadnej kochanki, pornografii i płatnego seksu nie uprawiam, mam poważanie w
        > lokalnej społeczności, daję pracę, mało piję i nie palę (uff, nawet nie
        > myślałem, że ze mną tak dobrze)
        > moi dawni przyjaciele:
        > - młodszy odsiaduje wyrok za pobicie ze skutkiem śmiertelnym
        > - starszy założył własnie "3 rodzinę"
        > ja naprawdę nie żartuję, to fakty.
        >
        > I co Ty na to, bo ja mam swoją teorię.


        Już o tym pisałem:
        Bez wiary w Boga i życie pozagrobowe społeczeństwo w ogóle nie może
        istnieć. Nie chodzi mi o to by wbrew czyjejś woli zbawiać ludzi - to ich sprawa;
        chodzi o rzecz całkiem przyziemną: bez wiary mogą istnieć (myślę że i tak nie za
        długo) elity; prosty człowiek zaś myśli mniej więcej tak: "nie ma BOga?... to
        mogę robić wszystko" (np. pobić ojca, matkę) Dlatego człowiek rozumny nawet,
        jeśli trafiło mu się nieszczęście i wiarę utracił - udaje, że jest inaczej i
        swoje dzieci prowadzi na lekcje religii...

        Miałeś szczęście... albo doszedłeś do pewnych prawd samodzielnie (w sumie jedno
        drufgiego nie wyklucza)
        Pozdrawiam

        • Gość: waw Re: Przyczyna? Wyrzuciliśmy Go z domów i ze swych serc IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.02, 19:08
          Zgoda, ale czy to nie oznacza, że nasz rozum decyduje o tym kim jesteśmy?
          Pozdrawiam
      • andrzejg Re: Przyczyna? Wyrzuciliśmy Go z domów i ze swych serc 05.01.02, 19:39
        Gość portalu: waw napisał(a):

        > Chyba to wszystko nie tak, to zbyt wielkie uproszczenie, to próba zrzucenia
        > odpowiedzialności za wychowanie dzieci przez rodziców.
        > Dam Ci przykład, prawdziwy, bez koloryzowania i oszukaństwa, bo to mój przykład
        > :
        > - uciekałem z lekcji religii
        > - zamiast na mszę szedłem nad rzekę, albo na piwo
        > - rodzice mnie nie katowali
        > - pornografia mnie interesowała, ale do czasu, wolę naturę skóry nie papieru
        > - jestem wątpiącym w boskość natury
        > maiłem kolegów z klatki schodowej, dwóch braci wychowanych w dyscyplinie i
        > zastraszeniu Bogiem i jego wymyslnymi karami za złe życie.
        > to było 30 lat temu;
        > ja mam rodzinę 20lat, dwie mądre córki z własnym światopoglądem, jedną żonę,
        > żadnej kochanki, pornografii i płatnego seksu nie uprawiam, mam poważanie w
        > lokalnej społeczności, daję pracę, mało piję i nie palę (uff, nawet nie
        > myślałem, że ze mną tak dobrze)
        > moi dawni przyjaciele:
        > - młodszy odsiaduje wyrok za pobicie ze skutkiem śmiertelnym
        > - starszy założył własnie "3 rodzinę"
        > ja naprawdę nie żartuję, to fakty.
        >
        > I co Ty na to, bo ja mam swoją teorię.

        Panie waw.Jakbym czytał swój CV.
        Tyle tylko ,że mam dodatkowo dwóch wspaniałych synów i rodzinka
        trzyma się takiego bezbożnika jak ja , juz 24 lata

        Miałem szczęście do przyjaciół z dzieciństwa, bo nie siedza, ale nie wiem jaki
        wyznają światopogląd.

        Teraz spodziewam sie teorii , że jestesmy owocami paskudnego
        systemu totalitarnego.
        Rzecz w tym ,że owocem współczesnych wspaniałych czasów, z właściwą ideologią,
        jest wciąż wzrastająca przestepczość.

        Pozdrawiam
    • Gość: karol w. to proste, torquemada IP: *.sympatico.ca 06.01.02, 16:18
      twoj immienik, szalony mnich, nie mialby zadnych watpliwosci: stary jehowa, po
      kilku miliardach lat zuzyty i zmeczony bozek ma po prostu rodzaj ludzki w
      dupie. nie interweniuje bo go po prostu nie ma, sa natomiast popierdoleni
      ludzie tacy jak ty, ktorzy te basnie i legendy ludow semickich traktuja
      doslownie. ale to nie jest wina semitow, lecz slabych umyslowo polaczkow.
      • Gość: KAJA Re: to proste, torquemada IP: *.tor.pathcom.com 06.01.02, 17:27
        tak sa popierdoleni ludzie mimo wyksztalcenia,tv,prasy ciagle ciemi.co ci
        katolicy wniesli dla ludzkosci .kraje dzisiejszej uni europejskiej to przeciez
        serce katolicyzmu.to wytepienie afryki ,ktora nie podniesie sie nastepne setki
        lat ,to wytepienie indian na kontynencie amerykanskim.to kazda wojna przez nich
        prowadzona.ich biblia to jak ksiega hitlera czy dzielo lenina -przeciez tez w
        nie wierzyli i wierza miliony.to biznes i potega.to polskie spoleczenstwo
        bedace z nazwy prawie 100 %katolickie .jak dwa katolickie panstwa moga
        prowadzic ze soba wojne.to oni sami maja w DUPIE SWOJA BIBLIE I WIARE.jak sie
        ma wizerunek dzisiejszego ksiedza i kosciola do do wizerunku boga ,jezusa i
        ich apostolow.zabawnie interpretuja ja dzisiaj na swoje potrzeby.
        podzialy religijne to rzecz straszna dla ludzkosci.niech kazdy zada sobie
        pytanico to jest ludzkosc-czy ja jestem ludzki,czy mam ludzkie cechy cechy
        czlowieczenstwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka