Dodaj do ulubionych

Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie?

IP: *.arts.monash.edu.au 07.01.02, 02:48
To zajrzyjcie do "The Economist"...
USA maja, co prawda, pewna (niezaduza) nadzwyzke wplywow na wydatkami w biezacym budzecie,
ale za to olbrzymi deficyt tzw. current account i olbrzymi dlug zagraniczny. To nic, ze glownie
zaciagniety przez prywatne firmy - ktos to bedzie musial splacic z czyjejs pracy! A ta nadwyzka szybko
zniknie na subsydia dla sektora 'prywatnego' i na wojenke w Afganistanie (conajmniej miliard
dolarow USA na miesiac), bo Dubya sie zaklina, ze podatkow NIE podniesie...
NIE OSZUKUJMY SIE! USA zyje na kredyt, ktory zaciaga w SZALONYM tempie, kilkadziesat razy
szybciej niz Polska za Gierka...

A oto i dane z THE ECONOMIST z listopada ub. roku dla USA:
- wzrost gospodarczy w ostatnim kwartale 0.3% (w granicach bledu pomiaru, czyli ze moze byc nawet
ujemny)
- SPADEK produkcji przemyslowej w ostatnim kwartale o prawie 6% (5.8)
- Bezrobocie prawie 5% (4.9) i rosnie szybko (rok temu bylo 3.9%)
- Inflacja zmalala do 2.6% na kwartal z 3.5%, a to dowodzi ze nadchodzi recesja...
- DEFICYT handlu zagranicznego za ostani rok byl 448 miliardow USD.
Dla porownania: Australia miala NADWYZKE 1.5mld, Kanada 46.2, Niemcy 64.1, Japonia 81.0, UE
(obszar Euro) tez nadwyzka 14.6mld USD. USA zyja wiec na KREDYT, bo kupuja wiecej niz
sprzedaja. Jak dlugo tak mozna zyc, ja sie pytam!
- DEFICYT tzw. "current account", czyli bilans platnosci podobny (449.5 bln USD), tez najwiekszy na
swiecie, o tyle wzrasta COROCZNIE zadluzenie USA!
- Budzet rzeczywiscie na plusie, ale to moze byc wynik manipulacji, bo dane z handlu zagranicznego
mozna zweryfikowac za granica, a budzet NIE! A zreszta np. Kanada, Dania, czy Szwecja maja
relatywnie wieksze nadwyzki budzetowe...
To sa dane z " The Economist", jak je skomentujecie? Ja tu widze, ze gospodarka USA jest
gospodarka rabunkowa, zyjaca na kredyt, jak Polska za Gierka...
Moje rady:
- pozbyc sie doalrow amerykanskich,
- nie przjmowac tych "greebacks", a jak juz, to szybko je wymieniac na funty, franki szwajcarskie czy
nawet na euro,
- NIC NIE sprzedawac Ameryce i Amerykanom na kredyt, zadac zaplaty w gotowce, i to INNEJ
niz dolary USA...
Kagan
Obserwuj wątek
    • bigbird Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? 07.01.02, 02:52
      Hej, wizy nie dostales czy co?
      • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.arts.monash.edu.au 07.01.02, 03:00
        bigbird napisał(a):

        > Hej, wizy nie dostales czy co?

        K: Ja mam nawet tzw. green card (kolor raczej niebieskawy).
        A wizy, to ja, jako obywatel Australii, NIE potrzebuje....
        Kagan
        • Gość: HA1 Logika kangurow... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 07.01.02, 03:09
          Kangury zobaczyly duzy pozar i doszly do wniosku ze cala Australia
          wlacznie z Kaganem jest spalona....

          (W ich oczach)
          • Gość: kagan Re: Logika kangurow... IP: *.arts.monash.edu.au 07.01.02, 03:12
            ... jest NA PEWNO lepsza niz logika HA1, ktoren byl napisał:
            Kangury zobaczyly duzy pozar i doszly do wniosku ze cala Australia wlacznie z Kaganem jest spalona....
            (W ich oczach)

            K: A co to ma wspolnego z tragiczna sytuacja gospodarcza USA?
            Kagan

            • Gość: HA1 Re: Logika kangurow... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 07.01.02, 03:16
              NIC. Nie ma tragicznej sytuacji ekonomicznej w USA. Miliard
              miesiecznie w Afganistanie to spluniecie. Amerykanie zawsze
              rozpedzali ekonomie technologia. Juz w latach 80tych Japonia miala
              przegonic Ameryke ekonomicznie. Dostala zadyszki. Jak pisal Oskar Wilde
              "artykuly o mojej smierci byly mocno przesadzone"



              Gos´c´ portalu: kagan napisa?(a):

              > ... jest NA PEWNO lepsza niz logika HA1, ktoren byl napisa?:
              > Kangury zobaczyly duzy pozar i doszly do wniosku ze cala Australia
              wlacznie z K
              > aganem jest spalona....
              > (W ich oczach)
              >
              > K: A co to ma wspolnego z tragiczna sytuacja gospodarcza USA?
              > Kagan
              >

              • Gość: Kagan Re: Logika kangurow... IP: *.arts.monash.edu.au 07.01.02, 03:31
                Gość portalu: HA1 napisał(a):

                > NIC. Nie ma tragicznej sytuacji ekonomicznej w USA. Miliard
                > miesiecznie w Afganistanie to spluniecie. Amerykanie zawsze
                > rozpedzali ekonomie technologia. Juz w latach 80tych Japonia miala
                > przegonic Ameryke ekonomicznie. Dostala zadyszki. Jak pisal Oskar Wilde
                > "artykuly o mojej smierci byly mocno przesadzone"

                L: A 450 miliardow deficytu na rok, to tez?
                Technologie to USA teraz importuja, nawet komputerowa...
                A Japonia jest zbyt malym krajem, bez surowcow, ponadto przeludnionym i polozonym
                w niezbyt dobrej strefie klimatycznej, narazonym na trzesienia ziemii i wybuchy wulkanow...
                Uzaleznila sie zbytnio od handlu zagranicznego (dawno o tym pisalem),
                oraz za malo konsumowala i za malo inwestowala w infrastrukture
                (miata japonskie wygladaja, poza centrami i nielicznymi lux dzielnicami,
                jak slumsy, i to z dykty czy tektury "Dykta, Klej i Woda")...
                Poczekajmy na Chiny!
                A USA moga pociagnac jeszcze dosc dlugo. Imperium Rzymskie umieralo przez conajmniej tysiac lat
                (Biznacjum ostatecznie padlo dopiero w poznym sredniowieczu).
                Ale poczatek konca sie juz zaczal... Wspolczesne Wieze Babel, a raczej ich brak w NY, najlepiej
                o tym swiadcza...
                Kagan


                • bigbird Re: Logika kangurow... 07.01.02, 03:35
                  No, w tej chwili to naprawde jestem przekonany o tym - nie dostal wizy i basta.
                  • Gość: Kagan Re: Logika kangurow... IP: *.arts.monash.edu.au 07.01.02, 04:05
                    bigbird napisał(a):

                    > No, w tej chwili to naprawde jestem przekonany o tym - nie dostal wizy i basta.

                    K: Czytaj koles uwaznie: ja wizy do USA NIE potrzebuje, bo mam paszport australijski!
                    I czemu sie wyglupiacie - jak NIE macie kontrargumentow, to cicho siedzcie!
                    Kagan
                • Gość: HA1 Re: Logika kangurow... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 07.01.02, 05:06
                  Pozyjemy zobaczymy.... Cos ta twoja logika do mnie nie przemawia.
                  Wole dane eksperymentalne.

                  Gos´c´ portalu: Kagan napisa?(a):

                  > A USA moga pociagnac jeszcze dosc dlugo. Imperium Rzymskie umieralo
                  przez conaj
                  > mniej tysiac lat
                  > (Biznacjum ostatecznie padlo dopiero w poznym sredniowieczu).
                  > Ale poczatek konca sie juz zaczal... Wspolczesne Wieze Babel, a raczej ich
                  brak
                  > w NY, najlepiej
                  > o tym swiadcza...
                  > Kagan
                  >
                  >

                  • Gość: kagan Re: Logika kangurow... IP: *.arts.monash.edu.au 07.01.02, 05:15
                    Gość portalu: HA1 napisał(a): Pozyjemy zobaczymy.... Cos ta twoja logika do mnie nie przemawia.
                    K: Co mianowicie? Ze jak sie zaciaga rok w rok olbrzymi kredyt, i go NIE splaca,
                    to kiedys albo sie zbankrutuje samemu, albo zbankrutuja ci, co daja kredyt temu, co go NIE splaca....
                    Sorry, ale tutaj Tertium non datur...
                    Jestes fizykiem, a ja ekonomista, z ponad 10 letnia praktyka w finansach
                    (banki, ubezpieczenia) na tzw. zachodzie...
                    Ja sie NIE wymadrzam np. o tzw. normalizacji, a ty sie masz za eksperta od
                    finansow i historii starozytnej!

                    H: Wole dane eksperymentalne.
                    K: To popatrz na dane statystyczne. Jak NIE dowierzasz The Economist, to
                    zajrzyj na strone urzedu statystycznego USA albo do statystyk ONZu...

                    Kagan.

                    • jot-23 Re: Logika kangurow... 07.01.02, 20:09
                      Gość portalu: kagan napisał(a):

                      > Gość portalu: HA1 napisał(a): Pozyjemy zobaczymy.... Cos ta twoja logika do m
                      > nie nie przemawia.
                      > K: Co mianowicie? Ze jak sie zaciaga rok w rok olbrzymi kredyt, i go NIE splaca
                      > ,
                      > to kiedys albo sie zbankrutuje samemu, albo zbankrutuja ci, co daja kredyt temu
                      > , co go NIE splaca....
                      > Sorry, ale tutaj Tertium non datur...
                      > Jestes fizykiem, a ja ekonomista, z ponad 10 letnia praktyka w finansach
                      > (banki, ubezpieczenia) na tzw. zachodzie...
                      > Ja sie NIE wymadrzam np. o tzw. normalizacji, a ty sie masz za eksperta od
                      > finansow i historii starozytnej!
                      >
                      > H: Wole dane eksperymentalne.
                      > K: To popatrz na dane statystyczne. Jak NIE dowierzasz The Economist, to
                      > zajrzyj na strone urzedu statystycznego USA albo do statystyk ONZu...
                      >
                      > Kagan.
                      >

                      Jesli jestes takim ekonomista z doswiadczeniem, dlaczego nie podales (rowniez z
                      ostatniego Ecomomista) danych o productivity growth w USA, czy moze wg ciebie ten
                      wskaznik gospodarczy ma na tyle nikle znaczenie zeby go pominac w watku
                      zatytuowanym "tragiczna..." cos tam
                      • jot-23 Re: Logika kangurow... 07.01.02, 20:27
                        eee przepraszam, nie ostatni economist tylko wall street journal...cos mi sie
                        pokrecilo
                        • Gość: Kagan Re: Logika kangurow... IP: *.vic.bigpond.net.au 08.01.02, 00:18
                          jot-23 napisał(a):

                          > eee przepraszam, nie ostatni economist tylko wall street journal...cos mi sie
                          > pokrecilo

                          K: Dobre, co...
                          Ja cytuje Timesa, a on Izwiestia...

                      • Gość: Kagan Re: Logika kangurow... IP: *.vic.bigpond.net.au 08.01.02, 00:17
                        HA1: Pozyjemy zobaczymy.... Cos ta twoja logika do mnie nie przemawia.
                        K: Co mianowicie? Ze jak sie zaciaga rok w rok olbrzymi kredyt, i go NIE
                        splaca, to kiedys albo sie zbankrutuje samemu, albo zbankrutuja ci,
                        co daja kredyt temu, co go NIE splaca....
                        Sorry, ale tutaj Tertium non datur...
                        Jestes fizykiem, a ja ekonomista, z ponad 10 letnia praktyka w finansach
                        (banki, ubezpieczenia) na tzw. zachodzie...
                        Ja sie NIE wymadrzam np. o tzw. normalizacji, a ty sie masz za eksperta od
                        finansow i historii starozytnej!

                        H: Wole dane eksperymentalne.
                        K: To popatrz na dane statystyczne. Jak NIE dowierzasz The Economist, to
                        zajrzyj na strone urzedu statystycznego USA albo do statystyk ONZu...
                        Kagan.

                        Jesli jestes takim ekonomista z doswiadczeniem, dlaczego nie podales
                        (rowniez z ostatniego Ecomomista) danych o productivity growth w USA,
                        czy moze wg ciebie ten wskaznik gospodarczy ma na tyle nikle znaczenie
                        zeby go pominac w watku zatytuowanym "tragiczna..." cos tam
                        (?)
                        K: Ta wydajnosc rosnie dzieki sprowadzanym (na kredyt) maszynom i
                        technologiom, ktore zastepuja zywych Amerykanow...
                        To jest tez wynik postepu technicznego, a nie jakas zasluga Amerykanow...
                        Wydajnosc pracy rosnie wszedzie, nawet w Polsce. Po to sie wlasnie
                        zwalnia ludzi, i zastepuje ich maszynami, aby to "productivity"
                        roslo. Tak wiec im wyzsza wydajniosc pracy, tym (w dluzszym
                        okresie czasu) wyzsze bezrobocie, co wlasnie obserwujemy na calym swiecie
                        (mowa oczywiscie o kapitalizmie wolnorynkowym)...
                        Kagan
            • Gość: soko kagan IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.02, 22:12
              a jak jest w Australii? Kupa ludzi tam wyjechała
              • Gość: Kagan Re: kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 08.01.02, 00:38
                Gość portalu: soko napisał(a):

                > a jak jest w Australii? Kupa ludzi tam wyjechała

                Tez niewesolo, ale NIE tak tragicznie jak w USA, bo my jestesmy
                samowystarczalni, a NIE uzaleznieni, jak USA czy Japonia od
                handlu zagranicznego aby przetrwac kolejna zime (np. import surowcow
                energetycznych)...
                A luda u nas raczej malo, i granica praktycznie zamknieta
                (i dobrze)...
                Kagan
    • Gość: polishAM Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.nas20.new-york1.ny.us.da.qwest.net 07.01.02, 05:13
      To w zasadzie temat bardzo aktualny. Otoz jakies pol roku temu kupilem Aberdeen
      Asia Pacific Fund, ktory inwestuje w 80% w Aussie Bonds. Otoz ja jestem
      przekonany, ze dolar australijski od tego momentu zacznie sie umacniac wobec
      waluty amerykanskiej. Oprocentowanie rzedu 12% (dzieki currency appreciation)w
      US walucie wiec nie narzekam. Ja tak bardzo nie patrze na current account, a
      jedynie jego stosunek do GDP. Bo jak wiesz Aussie tez maja spory deficyt
      biezacy. Przede wszystkim co jest z tymi pokladami gazu ziemnego na oceanie bo
      spora czesc przypadnie teraz Indonezji. Ogolnie prognozy dla Australii sa
      bardzo pozytywne w dlugim okresie. No i zazdroszcze wam sasiedztwa Philipin bo
      dlugo sie tam zebrac nie moge.
      • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.arts.monash.edu.au 07.01.02, 05:25
        Gość portalu: polishAM napisał(a):

        > To w zasadzie temat bardzo aktualny. Otoz jakies pol roku temu kupilem Aberdeen
        > Asia Pacific Fund, ktory inwestuje w 80% w Aussie Bonds. Otoz ja jestem
        > przekonany, ze dolar australijski od tego momentu zacznie sie umacniac wobec
        > waluty amerykanskiej.
        K: To zalezy od Ameryki, bo ona, jak narazie, dyktuje warunki na rynkach finansowych.
        Aussie dolar ma porzadne pokrycie w surowcach czy zbozu, ale Ameryka sztucznie go
        utrzymuje na niskim poziomie. NIE jest to zle dla Australii (atrakcjny export), ale ja nie bylem zachwycony
        kursem wymiany, szczegolnie miesiac temu w Szwajcarii...

        Oprocentowanie rzedu 12% (dzieki currency appreciation) w
        US walucie wiec nie narzekam. Ja tak bardzo nie patrze na current account, a
        jedynie jego stosunek do GDP. Bo jak wiesz Aussie tez maja spory deficyt
        biezacy.
        K: Prawie wszyscy go maja... To tajemnica finansow swiatowych. Suma deficytow przewyzsza bowiem
        sime nadwyzek. Zyjemy globalnie na kredyt, NIE wiemy nawet, od kogo pozyczamy?
        Moze od samego Pana Boga? (just joking...).
        A liczy sie to, ze ten deficyt rosnie z roku na rok, szybciej niz GNP (GDP)...

        Przede wszystkim co jest z tymi pokladami gazu ziemnego na oceanie bo
        spora czesc przypadnie teraz Indonezji. Ogolnie prognozy dla Australii sa
        bardzo pozytywne w dlugim okresie. No i zazdroszcze wam sasiedztwa Philipin bo
        dlugo sie tam zebrac nie moge.
        K: Raczej Timorowi. Ale ropa NIC dobrego nie przynosi... Arabom NIC ona NIE dala
        (Izrael wciaz ich wodzi za nos), Indonezja, Rosja, Nigeria, Wenezuela maja wciaz problemy, jedynie
        Norwedzy sobie jakos radza, bo NIE potrzebuja gastarbajterow i maja wlasny kapital...
        A Na Filipinach jest syf, wojna religijna itp. NIE ma czego zazdroscic...
        Mexico ciekawsze!
        Kagan
        • Gość: polishAM Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.nas20.new-york1.ny.us.da.qwest.net 07.01.02, 06:52
          Bo ja powinienem sie jasniej wyrazac. Oczywiscie chodzi o Filipinki, a nie same
          Filipiny. W takim syfie jak to przedstawiles sa najlepsze laski. Tu w rozmowach
          z weteranami wiem o kilku miejscach obskornych jak Angeles kolo Manili i Cebu.
          Niektorzy zapuszczaja sie na sam Parawan. Ja bylem w J'burgu kilka lat temu.
          Pierwsze kroki skierowalem do Standard Banku gdzie w safety deposit box mialem
          swoja spluwe. Potem juz sie czulem spokojnie, ale z przykroscia stwierdzam,ze
          J'burg jako taki zniknal z powierzchni ziemi. Cape town natomiast mnie mile
          zaskoczyl. Za moich czasow to Cape byl biedny z nieciekawa dzielnica portowa
          itp. Teraz to excluzywne miejsca z Waterfront.
          • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.arts.monash.edu.au 07.01.02, 06:59
            Gość portalu: polishAM napisał(a):

            > Bo ja powinienem sie jasniej wyrazac. Oczywiscie chodzi o Filipinki, a nie same
            > Filipiny. W takim syfie jak to przedstawiles sa najlepsze laski. Tu w rozmowach
            > z weteranami wiem o kilku miejscach obskornych jak Angeles kolo Manili i Cebu.
            > Niektorzy zapuszczaja sie na sam Parawan. Ja bylem w J'burgu kilka lat temu.
            > Pierwsze kroki skierowalem do Standard Banku gdzie w safety deposit box mialem
            > swoja spluwe. Potem juz sie czulem spokojnie, ale z przykroscia stwierdzam,ze
            > J'burg jako taki zniknal z powierzchni ziemi. Cape town natomiast mnie mile
            > zaskoczyl. Za moich czasow to Cape byl biedny z nieciekawa dzielnica portowa
            > itp. Teraz to excluzywne miejsca z Waterfront.

            K: Jak sie to wszystko zmienia!
            I uwazaj z tymi Filipinikami!
            Kumpel z Benoni takiego "Adidasa" zalapal byl w latch 80tych w pewnym burdeliku na Hillbrow
            (zdaje sie tym, co go pewien jugoslowianin prowadzil),
            ze jest teraz tylko cieniem samego siebie.
            Gdyby nie te nowe lekarstwa, to by dawno go juz nie bylo na tym swiecie...
            Pozdr.
            Kagan

            • Gość: Jacal Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 07.01.02, 19:15
              Kagan, jest malym nieporozumieniem utozsamiac dlug WEWNETRZNY USA w stosunku do
              mozliwosci ekonomicznych tego panstwa. Ten dlug w duzym stopniu napedza ta
              gospodarke.Ze Amerykanie zyja z kredytow, daleko ponad mozliwosci swoich
              zarobkow, to zadna tajemnica.Nikt tu nie pisze, ze w Australii zyje sie biednie.
              Jest to takze zamozny kraj, swiecacy przykladem w swoim regionie.
              Na dzien dzisiejszy Stany dominuja pod katem waluty(gospodarka calej UE jest za
              slaba, by Euro zahwialo potega US dolara), mocy gospodarki(standardy zycia, to
              sprawa wieeeeelce dyskusyjna i zalezna od regionu)i wplywu na wspolczesny swiat
              Moc militarna USA jest scisle powiazana z sila gospodarcza tego panstwa i nie
              znajduje sobie rownych, nawet na przedpolu, z kazdym innym panstwem - prosze
              nie wchodzmy w dysputy na temat celowosci i slusznosci wykorzystania tej sily
              we wspolczesnym swiecie, bo po co te ciagnace sie w nieskonczonosc watki na
              forum - przyjmijmy to za fakt bez komentazy.
              Jezeli nawet przyjac za realny Twoj scenariusz o upadku potegii USA( a jest to
              potencjalnie mozliwe dla kazdego panstwa - w tym Ausyralii), to istnieje
              MINIMALNE prawdopodobienstwo, ze ta luke wypelni wlasnie Australia, a jak wiesz
              z historii zawsze istnialy kraje przewodnie( nigdy nie bylo i nie bedzie
              rownowagi - ktos bedzie zawsze dominowac), a to przywodctwo, bez ironii, jest
              raczej odlegle dla kraju Twojego zamieszkania.
              Jcacl
              • Gość: Kagan Tragiczna sytuacja gospodarcza USA to fakt! IP: *.vic.bigpond.net.au 08.01.02, 00:33
                Gość portalu: Jacal napisał(a):
                Kagan, jest malym nieporozumieniem utozsamiac dlug WEWNETRZNY USA
                w stosunku do mozliwosci ekonomicznych tego panstwa.
                K: jaki wewnetrzny? A mozliwosci USA, choc przyznaje, ze duze,
                NIE sa przeciez nieograniczone. Co bedzie, jak sie osiagnie limit wzrostu?

                Ten dlug w duzym stopniu napedza ta gospodarke.
                K: Ale jak dlugo tak mozna zyc na kredyt?

                Ze Amerykanie zyja z kredytow, daleko ponad mozliwosci swoich
                zarobkow, to zadna tajemnica. Nikt tu nie pisze, ze w Australii zyje sie
                biednie.
                K: Czyzby? Czytales dokladnie? I czy to jest fair, ze Amerykanie zyja ponad
                stan, na kredyt, gdy wiekszosc, i to spora, ludnosci swiata zyje w biedzie?
                Gdyby Amerykanie zyli z tego co zapracuja, to by bylo OK!
                Ale NA KREDYT? Na koszt innych> To WSTYD!

                Jest to takze zamozny kraj, swiecacy przykladem w swoim regionie.
                K: Bo ja wiem? Moglby byc bogatszy, gdyby sie uwolnil spod kurateli USA.
                Ale albo partia u nas radzaca (de facto koalicja Labor & Liberal) NIE
                ma odwagi, albo sa na garnuszku Waszyngtonu...

                Na dzien dzisiejszy Stany dominuja pod katem waluty (gospodarka calej UE
                jest za slaba, by Euro zahwialo potega US dolara), mocy gospodarki
                (standardy zycia, to sprawa wieeeeelce dyskusyjna i zalezna od regionu)
                i wplywu na wspolczesny swiat.
                K: Ja tego NIE neguje! Chodzi o to, ze USA to kolos na glinianych
                nogach, i MUSI runac! Pytanie NIE jest czy, ale jak i kiedy!
                A wtedy w Europie (z Polska wlacznie) bedzie tez niewesolo!
                W Australii ani z glodu (zarcia produkujemy nadmiar) ani chlodu
                (klimat lagodny, olbrzymie poklady doskonalego wegla, a i nieco gazu)
                NIE zginiemy, ale co bedzie z Ameryka, Europa i oczywiscie Japonia, tak
                uzalezniona od USA?

                Moc militarna USA jest scisle powiazana z sila gospodarcza tego panstwa
                i nie znajduje sobie rownych, nawet na przedpolu, z kazdym innym panstwem -
                prosze nie wchodzmy w dysputy na temat celowosci i slusznosci wykorzystania
                tej sily we wspolczesnym swiecie, bo po co te ciagnace sie w nieskonczonosc
                watki na forum - przyjmijmy to za fakt bez komentazy.
                K: Jak sie ma taka obrzymia armuie, to trzeba dac jej zajecie, inaczej
                gotowy przewrot wojskowy (tak bylo np. w Argentynie czy Brazylii).
                Pytanie jest tylko, po co USA taka obrzymia armia? Kto im teraz zagraza?
                Na terrorystow ta armia NIC nie przeciez NIE pomoze...
                Chodzi o to, ze bez wydatkow militarnych gospodarka USA by sie zalamala...

                Jezeli nawet przyjac za realny Twoj scenariusz o upadku potegii USA( a jest to
                potencjalnie mozliwe dla kazdego panstwa - w tym Australii), to istnieje
                MINIMALNE prawdopodobienstwo, ze ta luke wypelni wlasnie Australia,
                a jak wiesz z historii zawsze istnialy kraje przewodnie
                (nigdy nie bylo i nie bedzie rownowagi - ktos bedzie zawsze dominowac), a to
                przywodctwo, bez ironii, jest raczej odlegle dla kraju Twojego zamieszkania.
                K: Australia jakby upadla, to by sie sama podniosla, bo jest, w odroznieniu
                od USA, samowystarczalna. Oczywiscie, Australia ma za maly potencjal,
                aby byc mocarstwem globalnym. Role te obejma wiec albo Chiny
                (najprawdopodobniej), a moze tez India czy nawet znow Rosja...
                Kagan

    • Gość: QWE Re: TO TYLKO POBOZNE ZYCZENIA LEWUSOW. IP: *.reyrey.net 07.01.02, 20:09
      AMERYKANSKIE SPOLECZENSTWO JEST KREATYWNE I CIAGLE ZNAJDA COS NOWE
      NAPADZAJACEGO EKONOMIE, LUDZKIE MARZENIA I CIEZKA PRACA DAJE AFEKTY.
      pRAWDZIWA KONKURENCJA WYZWALA W LUDZIACH TO CO NAJLEPSZE. nIE MARTWIECIE SIE O
      AMERYKA. MARTW SIE O SIEBIE JEDEN Z DRUGIM LEWICUJACYM SOCJALISTA.
      • Gość: a.j. Re: TO TYLKO POBOZNE ZYCZENIA LEWUSOW. IP: *.pl 07.01.02, 20:22
        Jak pamietam ze swego pobytu w USA w 1978, to bezrobocie bylo na poziomie
        7%,/dzis mozemy pomarzyc o takiej wielkosci w Polsce/, dlug zagraniczny
        potezny, bilans ujemny jeszcze wiekszy - /pewnie Yankesi pamietaja lepiej a dla
        mnie to byla suma astronomiczna/.Ameryka miala sie wowczas dobrze, zazdroscilem
        tym ludziom ze potrafili ciezko pracowac i byc dumnymi ze swojej ojczyzny.Ten
        narod byl i jest wielki, nie martw sie o ich ekonomie! /Old timer/
        • Gość: Kibic Re: TO TYLKO POBOZNE ZYCZENIA LEWUSOW. IP: *.sn.g.bonet.se 07.01.02, 22:50
          Kagan to dobry człowiek on się poprostu martwi o losy USA, Niemiec i innych
          narodów, całe szczęście że możemy zawsze powrócić do Polski.
          Czy to prawda, że ambasady polskie w tych krajach są oblegane?
          • Gość: Kagan Kolejki pod ambasadami Australii IP: *.vic.bigpond.net.au 08.01.02, 00:10
            Gość portalu: Kibic napisał(a):

            > Kagan to dobry człowiek on się poprostu martwi o losy USA, Niemiec i innych
            > narodów, całe szczęście że możemy zawsze powrócić do Polski.
            > Czy to prawda, że ambasady polskie w tych krajach są oblegane?

            K: Polskie, jak Polskie, ale Australijskie...
        • Gość: Kagan MIT "HAMERYKI"... IP: *.vic.bigpond.net.au 08.01.02, 00:08
          Gość portalu: a.j. napisał(a):

          Jak pamietam ze swego pobytu w USA w 1978, to bezrobocie bylo na poziomie
          7%,/dzis mozemy pomarzyc o takiej wielkosci w Polsce/,
          K: Wtedy bezrobocie w Polsce bylo 0% (ZERO) a nawet mniej, bo byl
          silny deficyt ludzi do pracy!

          dlug zagraniczny potezny, bilans ujemny jeszcze wiekszy - /pewnie Yankesi
          pamietaja lepiej a dla mnie to byla suma astronomiczna/.
          K: Ten upadek zaczal sie podczas wojny z Wietnamem, kiedy, jak dzis,
          rzad NIE mial odwagi podniesc podatkow, wiec zaczal zyc na kredyt...

          Ameryka miala sie wowczas dobrze, zazdroscilem tym ludziom ze potrafili
          ciezko pracowac i byc dumnymi ze swojej ojczyzny.
          K: Ciezko pracowac? Do not make me laugh! W USA ciezko pracuja tylko
          nielegalni imigranci! Owszem, spotyka sie tzw. pracoholikow, ale to sa
          glownie tzw. WASP, co to i tak zarabiaja krocie...
          I z czego moga byc Amerykanie dumni?
          Ze zyja, jak pasozyty, na koszt reszty swiata?
          Ze zyja ponad stan, na kredyt?
          I ze wszedzie jest ich pelno, nieproszonych?
          Ze morduja "w majestacie prawa" u siebie (kara smierci) i zagranica
          "policjant swiatowy" - jak nie Wietnam to Afganistan (juz ponad 3 tysiace
          trupow cywilnych w tym ostatnim kraju)?

          Ten narod byl i jest wielki, nie martw sie o ich ekonomie! /Old timer/
          K: Kiedy byl wielki? Kiedy mordowal Indian i zabieral im ziemie,
          lamiac podpisane traktaty? Kiedy sprowadzal masowo niewolnikow z Afryki?
          Kiedy mial Polske w dupie, gdy Hitler nas zaatakowal, i pozniej gdy oddal
          nas (bedac wtedy u szczytu potegi) Sowietom w Jalcie?
          DON'T MAKE ME LAUGH, MATE!
          Kagan

          • Gość: kogon Re: MIT IP: *.ny325.east.verizon.net 09.07.02, 00:47
            kogo on tu w
        • Gość: jarek Re: TO TYLKO POBOZNE ZYCZENIA LEWUSOW. IP: *.fastres.net 17.05.03, 09:04
          Juz 1972 roku dawalo sie USA za umarla, jej przemysl samochodowy za skonczony, po 30 latach chory jeszcze zyje i wydaje sie, ze lepiej od jego lekarzy, to ze maja dlugi powinno bardziej martwic tych co im dali pieniadze niz ich samych, patrz tych co kupili obligacje Argentyjskie, jak ciezko placza i probuja robi rozprawy sadowe Argentyni.
      • Gość: Kagan TO TYLKO POBOZNE ZYCZENIA SOLIDARUCHOW IP: *.vic.bigpond.net.au 07.01.02, 23:59
        Gość portalu: QWE napisał(a):

        AMERYKANSKIE SPOLECZENSTWO JEST KREATYWNE
        w znajdowaniu nowych zrodel pozyczek i wyludzaniu pieniedzy
        z zagranicy (choc trzeba przyznac, ze spoleczenstwo zydowskie
        jest w "te klocki" jeszcze lepsze)

        I CIAGLE ZNAJDA COS NOWE NAPADZAJACEGO EKONOMIE, LUDZKIE MARZENIA
        np. o dominacji nad calym swiatem...
        Zaraz, zaraz, skad my to znamy?
        Amerika, Amerika ueber Alles!

        I CIEZKA PRACA DAJE AFEKTY
        Niewatpliwe, trzeba sie sporo naparcowac aby zlatwic te pozyczki
        (ten dlug wzrasta w tempie dobrze ponad miliar dolarow USA na dzien
        KALENDARZOWY, albo o ponad 2 tysiace dolcow per capita na rok)

        PRAWDZIWA KONKURENCJA WYZWALA W LUDZIACH TO CO NAJLEPSZE
        np. uzywanie napalmu na wioski wietnamskie, czy tez ciezkich
        bombowcow i pociskow typu Cruise do bombardowania wsi afganskich,
        ja bym NA TO nie wpadl...

        NIE MARTWIECIE SIE O AMERYKA (sic)
        A ja sie martwie, bo tam zyje ponad 200 mln luda...

        MARTW SIE O SIEBIE JEDEN Z DRUGIM LEWICUJACYM SOCJALISTA.
        Ja sie NIE mam o co martwic. W Australii nikt jeszcze z glodu ani
        chlodu NIE umarl: zywnosci u na w brod a i klimat cieply...
        A w USA zimy bywaja ciezkie, a bez importu ropy to Amerykanie
        pozamarzali by w swych domkach z tektury oblozonej imitacja cegly...
        Kagan
        • Gość: jojo Re: TO TYLKO POBOZNE ZYCZENIA SOLIDARUCHOW IP: *.proxy.aol.com 08.01.02, 00:58
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > Gość portalu: QWE napisał(a):
          >
          > AMERYKANSKIE SPOLECZENSTWO JEST KREATYWNE
          > w znajdowaniu nowych zrodel pozyczek i wyludzaniu pieniedzy
          > z zagranicy (choc trzeba przyznac, ze spoleczenstwo zydowskie
          > jest w "te klocki" jeszcze lepsze)
          >
          > I CIAGLE ZNAJDA COS NOWE NAPADZAJACEGO EKONOMIE, LUDZKIE MARZENIA
          > np. o dominacji nad calym swiatem...
          > Zaraz, zaraz, skad my to znamy?
          > Amerika, Amerika ueber Alles!
          >
          > I CIEZKA PRACA DAJE AFEKTY
          > Niewatpliwe, trzeba sie sporo naparcowac aby zlatwic te pozyczki
          > (ten dlug wzrasta w tempie dobrze ponad miliar dolarow USA na dzien
          > KALENDARZOWY, albo o ponad 2 tysiace dolcow per capita na rok)
          >
          > PRAWDZIWA KONKURENCJA WYZWALA W LUDZIACH TO CO NAJLEPSZE
          > np. uzywanie napalmu na wioski wietnamskie, czy tez ciezkich
          > bombowcow i pociskow typu Cruise do bombardowania wsi afganskich,
          > ja bym NA TO nie wpadl...
          >
          > NIE MARTWIECIE SIE O AMERYKA (sic)
          > A ja sie martwie, bo tam zyje ponad 200 mln luda...
          >
          > MARTW SIE O SIEBIE JEDEN Z DRUGIM LEWICUJACYM SOCJALISTA.
          > Ja sie NIE mam o co martwic. W Australii nikt jeszcze z glodu ani
          > chlodu NIE umarl: zywnosci u na w brod a i klimat cieply...
          > A w USA zimy bywaja ciezkie, a bez importu ropy to Amerykanie
          > pozamarzali by w swych domkach z tektury oblozonej imitacja cegly...
          > Kagan

          taki domek jak my mamy,glupi Kagan,to ,twoje marzenie !!! 16 lazienek z
          bathtub,reszte wyobraz sobie,ciemniaku z Australii !!!
          • Gość: Kagan Re: TO TYLKO POBOZNE ZYCZENIA SOLIDARUCHOW IP: *.vic.bigpond.net.au 08.01.02, 01:42
            Gość portalu: jojo napisał(a):

            > Gość portalu: Kagan napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: QWE napisał(a):
            > >
            > > AMERYKANSKIE SPOLECZENSTWO JEST KREATYWNE
            > > w znajdowaniu nowych zrodel pozyczek i wyludzaniu pieniedzy
            > > z zagranicy (choc trzeba przyznac, ze spoleczenstwo zydowskie
            > > jest w "te klocki" jeszcze lepsze)
            > >
            > > I CIAGLE ZNAJDA COS NOWE NAPADZAJACEGO EKONOMIE, LUDZKIE MARZENIA
            > > np. o dominacji nad calym swiatem...
            > > Zaraz, zaraz, skad my to znamy?
            > > Amerika, Amerika ueber Alles!
            > >
            > > I CIEZKA PRACA DAJE AFEKTY
            > > Niewatpliwe, trzeba sie sporo naparcowac aby zlatwic te pozyczki
            > > (ten dlug wzrasta w tempie dobrze ponad miliar dolarow USA na dzien
            > > KALENDARZOWY, albo o ponad 2 tysiace dolcow per capita na rok)
            > >
            > > PRAWDZIWA KONKURENCJA WYZWALA W LUDZIACH TO CO NAJLEPSZE
            > > np. uzywanie napalmu na wioski wietnamskie, czy tez ciezkich
            > > bombowcow i pociskow typu Cruise do bombardowania wsi afganskich,
            > > ja bym NA TO nie wpadl...
            > >
            > > NIE MARTWIECIE SIE O AMERYKA (sic)
            > > A ja sie martwie, bo tam zyje ponad 200 mln luda...
            > >
            > > MARTW SIE O SIEBIE JEDEN Z DRUGIM LEWICUJACYM SOCJALISTA.
            > > Ja sie NIE mam o co martwic. W Australii nikt jeszcze z glodu ani
            > > chlodu NIE umarl: zywnosci u na w brod a i klimat cieply...
            > > A w USA zimy bywaja ciezkie, a bez importu ropy to Amerykanie
            > > pozamarzali by w swych domkach z tektury oblozonej imitacja cegly...
            > > Kagan

            Jojo: taki domek jak my mamy,glupi Kagan,to ,twoje marzenie !!!
            16 lazienek z bathtub, reszte wyobraz sobie,ciemniaku z Australii !!!
            Kagan: Po co mi 16 lazienek na 3 osoby? 2 nam wystarcza: jedna z wanna
            (tak sie to po polsku nazywa) i prysznicem, druga "tylko" prysznic.
            A jak przyjdzie kryzys, to bedziesz mieszkac w jednej lazience z cala
            rodzina, bo z czego ogrzejesz reszte?
            Kagan
            p.s. tak naprawde, to ty JOJO mieszkasz na dworcu kolejowym...
            To by tlumaczylo te 16 lazienek...
            Kagan


            • Gość: jojo Re: TO TYLKO POBOZNE ZYCZENIA SOLIDARUCHOW IP: *.proxy.aol.com 08.01.02, 01:50
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > Gość portalu: jojo napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Kagan napisał(a):
              > >
              > > > Gość portalu: QWE napisał(a):
              > > >
              > > > AMERYKANSKIE SPOLECZENSTWO JEST KREATYWNE
              > > > w znajdowaniu nowych zrodel pozyczek i wyludzaniu pieniedzy
              > > > z zagranicy (choc trzeba przyznac, ze spoleczenstwo zydowskie
              > > > jest w "te klocki" jeszcze lepsze)
              > > >
              > > > I CIAGLE ZNAJDA COS NOWE NAPADZAJACEGO EKONOMIE, LUDZKIE MARZENIA
              > > > np. o dominacji nad calym swiatem...
              > > > Zaraz, zaraz, skad my to znamy?
              > > > Amerika, Amerika ueber Alles!
              > > >
              > > > I CIEZKA PRACA DAJE AFEKTY
              > > > Niewatpliwe, trzeba sie sporo naparcowac aby zlatwic te pozyczki
              > > > (ten dlug wzrasta w tempie dobrze ponad miliar dolarow USA na dzien
              > > > KALENDARZOWY, albo o ponad 2 tysiace dolcow per capita na rok)
              > > >
              > > > PRAWDZIWA KONKURENCJA WYZWALA W LUDZIACH TO CO NAJLEPSZE
              > > > np. uzywanie napalmu na wioski wietnamskie, czy tez ciezkich
              > > > bombowcow i pociskow typu Cruise do bombardowania wsi afganskich,
              > > > ja bym NA TO nie wpadl...
              > > >
              > > > NIE MARTWIECIE SIE O AMERYKA (sic)
              > > > A ja sie martwie, bo tam zyje ponad 200 mln luda...
              > > >
              > > > MARTW SIE O SIEBIE JEDEN Z DRUGIM LEWICUJACYM SOCJALISTA.
              > > > Ja sie NIE mam o co martwic. W Australii nikt jeszcze z glodu ani
              > > > chlodu NIE umarl: zywnosci u na w brod a i klimat cieply...
              > > > A w USA zimy bywaja ciezkie, a bez importu ropy to Amerykanie
              > > > pozamarzali by w swych domkach z tektury oblozonej imitacja cegly...
              > > > Kagan
              >
              > Jojo: taki domek jak my mamy,glupi Kagan,to ,twoje marzenie !!!
              > 16 lazienek z bathtub, reszte wyobraz sobie,ciemniaku z Australii !!!
              > Kagan: Po co mi 16 lazienek na 3 osoby? 2 nam wystarcza: jedna z wanna
              > (tak sie to po polsku nazywa) i prysznicem, druga "tylko" prysznic.
              > A jak przyjdzie kryzys, to bedziesz mieszkac w jednej lazience z cala
              > rodzina, bo z czego ogrzejesz reszte?
              > Kagan
              > p.s. tak naprawde, to ty JOJO mieszkasz na dworcu kolejowym...
              > To by tlumaczylo te 16 lazienek...
              > Kagan
              >
              >

              zycze ci takiego dworca,pedale o marzeniach niespelnionych z pensyjka teacher z
              Australii biednej,marz dalej,a czas ucieka !!!! JOJO
              • Gość: Kagan Re: TO TYLKO POBOZNE ZYCZENIA SOLIDARUCHOW IP: *.vic.bigpond.net.au 08.01.02, 02:36
                Gość portalu Jojo: taki domek jak my mamy,glupi Kagan,to ,twoje marzenie !!!
                16 lazienek z bathtub, reszte wyobraz sobie,ciemniaku z Australii !!!

                Kagan: Po co mi 16 lazienek na 3 osoby? 2 nam wystarcza: jedna z wanna
                (tak sie to po polsku nazywa) i prysznicem, druga "tylko" prysznic.
                A jak przyjdzie kryzys, to bedziesz mieszkac w jednej lazience z cala
                rodzina, bo z czego ogrzejesz reszte?
                p.s. tak naprawde, to ty JOJO mieszkasz na dworcu kolejowym...
                To by tlumaczylo te 16 lazienek...

                JOJO: zycze ci takiego dworca,pedale o marzeniach niespelnionych z pensyjka
                teacher z Australii biednej,marz dalej,a czas ucieka !!!! JOJO

                K: JOJO! Gratulacje! Znow trafiles na:
                www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=KRAJ&wid=762646&aid=762646

                Czyli "Poziom katolicyzmu w Polsce"
                Kagan




          • Gość: jacal Re: TO TYLKO POBOZNE ZYCZENIA SOLIDARUCHOW IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 08.01.02, 02:38
            Kagan,Ameryka ma b. duzy zapas wlasnych surowcow, w tym niezliczone ilosci ropy
            chocby na Alasce( w razie koniecznosci Zielonych mozna uciszyc)Jest taniej
            kupowac, niz wydobywac.Czy Amerykanie zyja kosztem reszty swiata- mysle, ze
            kazdy czerpie z tego jakies korzysci.Lepiej nie myslec o upadku USA, gdyz
            niewyobrazalne konsekwencje tego odczuwalne by byly na dlugie dziesieciolecia
            chocby w obliczu globalizacji gospodarki.Jezeli uwazasz USA za swiatowego
            pasozyta i prorokujesz jego rychly upadek musisz liczyc sie z tym, ze przyjdzie
            nastepny pasozyt, ktory zdominuje swiat- lacznie z Australia.Zapewne
            orientujesz sie w ogolnoswiatowym rozkladzie sil na dzien dzisiejszy i masz
            pelna swiadomosc jakie kraje pretenduja do przejecia paleczki lidera.Wiec co
            wolisz: zle USA, czy tamtych......ja jednak wole jankesow!
            Wbrew Twojej opinii USA sa w stanie zyc i rozwijac sie bez tej calej swiatowej
            pajeczyny.Nie raz slyszy sie tu izolacjonistyczne protesty. Tylko co by z tego
            wyniknelo dla calego swiatowego systemu? Nie ten czas.Bieda na swiecie byla,
            jest i bedzie bez wzgledu na istnienie USA.Przeciez historia Stanow, to raptem
            ostatnie dwiescie lat, gdzie wspolczesna lokalizacja biedy nie daleko odbiega od
            rejonow nedzy, ktorych powstanie bylo dalekie w czasie od powstania panstwa
            jankesow.
            Jacal
            • Gość: Kagan Re: TO TYLKO POBOZNE ZYCZENIA SOLIDARUCHOW IP: *.vic.bigpond.net.au 08.01.02, 02:57
              Gość portalu: jacal napisał(a):
              Kagan, Ameryka ma b. duzy zapas wlasnych surowcow, w tym niezliczone
              ilosci ropy chocby na Alasce( w razie koniecznosci Zielonych mozna
              uciszyc).
              K: Dobrze powiedziane: wszystkich mozna uciszyc, to juz przerabialismy w
              Argentynie, Brazylii i Chile (dalszych liter alfabetu nie bede wymieniac
              z braku miejsca). Srodowisko naturalne mozna, jak w b. ZSRR znisczyc,
              Eskimosow wybic do nogi (lub prawie) jak dawniej to zrobiliscie z Indianami,
              tylko co wtedy bedzie z waszym tzw. moral leadership?

              Jest taniej kupowac, niz wydobywac.
              K: Oczywiscie, ale do czasu. Dobrze wiem, ze te lokalne rezerwy trzymacie
              na tzw. czarna godzine... Tylko czy bedziecie wtedy miec czas i srodki
              aby te rezerwy uruchomic?

              Czy Amerykanie zyja kosztem reszty swiata - mysle, ze kazdy czerpie z tego
              jakies korzysci.
              K: Oczywiscie, takie same jak czerpali niewolnicy z zycia w niewoli...
              Madry Pan nie eksploatuje swego ludzkiego inwentarza w sposob rabunkowy...
              Ja jednak wole wolnosc, w tym tez wolnosc od hegemonii USA!

              Lepiej nie myslec o upadku USA, gdyz niewyobrazalne konsekwencje tego
              odczuwalne by byly na dlugie dziesieciolecia chocby w obliczu globalizacji
              gospodarki.
              K: Stad USA daza do supremacji i popiraja globalizacje.
              Ale dla Australii czy Kanady upadek USA bylby blogoslawientwem,
              bo wtedy dopiero te kraje moglby osiagnac swoj pelny potencjal...

              Jezeli uwazasz USA za swiatowego pasozyta i prorokujesz jego rychly
              upadek musisz liczyc sie z tym, ze przyjdzie nastepny pasozyt, ktory
              zdominuje swiat- lacznie z Australia.
              K: Oczywiscie, ze tak sie stanie. To jest prawidlowosc dziejowa.
              Poza przestrzenia kosmiczna natura nie znosi prozni...
              Swiatem rzadzili Rzymianie (patrze oczywiscie z perspektywy Europy),
              Bizancjum, Hiszpania, Wielka Brytania, teraz rzadzi USA, w przyszlosci
              zapewne Chiny (a moze India), kto wie...

              Zapewne orientujesz sie w ogolnoswiatowym rozkladzie sil na dzien
              dzisiejszy i masz pelna swiadomosc jakie kraje pretenduja do przejecia
              paleczki lidera. Wiec co wolisz: zle USA, czy tamtych......ja jednak wole
              jankesow!
              K: A ja wole np. Chinczykow! Oni sa prezniejsi, bardziej kulturalni,
              mniej nachalni i reprezentuja przynajmniej jakas, i to stara a bogata,
              kulture!

              Wbrew Twojej opinii USA sa w stanie zyc i rozwijac sie bez tej calej
              swiatowej pajeczyny.
              K: Dzis juz NIE sa. Za bardzo sie uzaleznili od reszty swiata. Tasiemiec
              czy glista NIE moze zyc poza czlowiekiem, na ktorym sie zywi, choc ich
              dalecy przodkowie prawdopodobnie NIE byli pasozytami...

              Nie raz slyszy sie tu izolacjonistyczne protesty. Tylko co by z tego
              wyniknelo dla calego swiatowego systemu? Nie ten czas.
              Bieda na swiecie byla, jest i bedzie bez wzgledu na istnienie USA.
              K: Tak, ale np. Australia byla by bogatsza i potezniejsza. A o to mi
              wlasnie chodzi!

              Przeciez historia Stanow, to raptem ostatnie dwiescie lat, gdzie
              wspolczesna lokalizacja biedy nie daleko odbiega od rejonow nedzy, ktorych
              powstanie bylo dalekie w czasie od powstania panstwa jankesow.
              K: Ale Ameryka Lacinska na pewno byla by w lepszym stanie, gdyby
              NIE byla tak zdominowana gospodarczo i politycznie przez USA.
              Afryka i Azja - kto wie, ale za biede w Ameryce Lacinskiej jest
              odpwiedzialne glownie USA!
              Kagan
              • Gość: Jacal Re: TO TYLKO POBOZNE ZYCZENIA SOLIDARUCHOW IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 08.01.02, 04:56
                Kagan, nie jestem mocny w sprawach gospodarczych regionu Australii i Oceanii,
                ale odpowiedz bez emocji: czy tak silny twor gospodarczy jakim jest Australia
                w wyzej wymieniony regionie nie oslabia gospodarek sasiadow.Oskarzasz USA o
                dominacje i gospodarke rabunkowa wobec krajow Ameryki Lacinskiej i Polodniowej,
                gdy ja widze to jako naturalna kolej rzeczy, ze silny zawsze zbiera pule - tych
                zaleznosci nie stworzyly Stany; powstaly juz u zarania naszej cywilizacji
                Jezeli wiec,wedle Ciebie, USA cycka Australie, to Australia robi dokladnie to
                samo z krajami wlasnego regionu o nizszym potencjale gospodarczym. Sztuka w
                tym, ze USA sa duzo bardziej na swieczniku opinni swiatowej, niz cicha Australia
                Stad tez Stany zbieraja krytyke za byle drobiazg, co dyskutuje caly Swiat,
                gdzie Wasze podtkniecia gina w masie doniesien swiatowych
                Dalej: sadzac z doniesien prasowych o fali nielegalnych emigrantow
                napierajacych na Australie( glownie z regionow osciennych) odnosze wrazenie, ze
                tam tez macie takie regionalne "Meksyki", czy tez "Ameryki Poludniowe"
                Czyz to nie to samo ????!!!!
                Jacal
                • Gość: Kagan Wstyd, Szakalu! IP: *.vic.bigpond.net.au 08.01.02, 07:09
                  Gość portalu: Jacal napisał(a):
                  Kagan, nie jestem mocny w sprawach gospodarczych regionu Australii
                  i Oceanii, ale odpowiedz bez emocji: czy tak silny twor gospodarczy jakim
                  jest Australia w wyzej wymieniony regionie nie oslabia gospodarek sasiadow.
                  K: Raczej NIE, bo te gospodarki sa zdominowane przez USA i Japonie,
                  a NIE Australie, ktora NIE ma takich ekspansjonistycznych zapedow
                  (moze to i zle, kto wie?)...

                  Oskarzasz USA o dominacje i gospodarke rabunkowa wobec krajow Ameryki
                  Lacinskiej i Poludniowej, gdy ja widze to jako naturalna kolej rzeczy,
                  ze silny zawsze zbiera pule - tych zaleznosci nie stworzyly Stany;
                  powstaly juz u zarania naszej cywilizacji...
                  K: Ale USA, jako (samozwanczy zreszta) "straznik" demokracji i
                  rownosci szans, NIE powinny powielac starych, zbankrutowanych schematow...

                  Jezeli wiec,wedle Ciebie, USA cycka Australie, to Australia robi dokladnie
                  to samo z krajami wlasnego regionu o nizszym potencjale gospodarczym.
                  K: A wcale, ze NIE! Australia NIE jest mocarstwem regionalnym, jak np.
                  Niemcy w Europie. Za blisko sa takie wielkie gospodarki jak USA (Pacyfik),
                  Japonia, Chiny, Indie czy nawet Indonezja (ok. 200 mln. ludnosci w
                  porownaniu do mniej niz 20 mln w Australii)...

                  Sztuka w tym, ze USA sa duzo bardziej na swieczniku opinni swiatowej,
                  niz cicha Australia. Stad tez Stany zbieraja krytyke za byle drobiazg, co
                  dyskutuje caly Swiat, gdzie Wasze podtkniecia gina w masie doniesien
                  swiatowych.
                  K: Australia NIE ma ani armii (lotnictwa, floty), ktore pozwalalyby
                  na prowadzenie polityki dyktatu, ani nawet woli czy checia bycia
                  lokalnym hehegemonem. Akcja na Timorze byla za pozwoleniem Indonezji,
                  ktora chciala sie wycofac z tamtego bagna, w ktore wepchnal ja Suharto.
                  Zreszta Timor to malutka wysepka...
                  Tak wiec NIE oskarzaj Australii o chec bycia mini USA, bo to jest
                  po prostu smieszne...

                  Dalej: sadzac z doniesien prasowych o fali nielegalnych emigrantow
                  napierajacych na Australie( glownie z regionow osciennych) odnosze wrazenie,
                  ze tam tez macie takie regionalne "Meksyki", czy tez "Ameryki Poludniowe".
                  Czyz to nie to samo ????!!!!
                  K: Znow bzdura: Ci imigranci sa NIE z naszego regionu! Pokaz mi chocby
                  jednego Indoznezyjczyka, co jest nielegalnie w Australii! Znow ta
                  kompletna NIEZNAJOMOSC realiow! Ci imigranci sa glownie z:
                  -Palestyny (wiadomo: zydzi popierani przez ameryke)
                  -Iraku (j.w. - ofiary agresji USA na ten kraj)
                  -Afganistanu (j.w.)
                  a NIE z naszego regionu! Nowozelandczycy maja wolny wstep do
                  Australii, a wyspiarze z Pacyfiku do N. Zelandii, a przez N. Zelandie
                  do Australii, wiec nie musza przybywac tu nielegalnie, zreszta jest
                  ich garstka. A z Indonezji czy Nowej Gwinei praktycznie NIKT nie
                  ucieka na Australie! Sprawdz najpierw jak to jest naprawde,
                  a pozniej rzucaj kamieniem w Australie! WSTYYD!!!
                  Kagan
                  • Gość: Jacal Re: Wstyd, Szakalu! IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 08.01.02, 18:57
                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                    > Gość portalu: Jacal napisał(a):
                    > Kagan, nie jestem mocny w sprawach gospodarczych regionu Australii
                    > i Oceanii, ale odpowiedz bez emocji: czy tak silny twor gospodarczy jakim
                    > jest Australia w wyzej wymieniony regionie nie oslabia gospodarek sasiadow.
                    > K: Raczej NIE, bo te gospodarki sa zdominowane przez USA i Japonie,
                    > a NIE Australie, ktora NIE ma takich ekspansjonistycznych zapedow
                    > (moze to i zle, kto wie?)...
                    >

                    Jacal:Do kogo masz wiec pretensje, do kraju, ktory de facto jest potega

                    > Oskarzasz USA o dominacje i gospodarke rabunkowa wobec krajow Ameryki
                    > Lacinskiej i Poludniowej, gdy ja widze to jako naturalna kolej rzeczy,
                    > ze silny zawsze zbiera pule - tych zaleznosci nie stworzyly Stany;
                    > powstaly juz u zarania naszej cywilizacji...
                    > K: Ale USA, jako (samozwanczy zreszta) "straznik" demokracji i
                    > rownosci szans, NIE powinny powielac starych, zbankrutowanych schematow...
                    >

                    Jacal: Dziwne, Ty, stary antyklerykany bojownik(ja tez) piszesz o zasadach, ktore
                    sam zwalczasz.Przeciez nie raz pisales o naturalnym prawie walki o przetrwanie,
                    co jest dalekie od klerykalnych zachcianek-marzen(rownosc, braterstwo,
                    solidarnosc, miolosc, czy temu podobne klesze bzdury dalekie od praw natury).
                    Brak Ci konsekwencji, a warto pamietac, ze prawa ktore glosisz tycza sie takze
                    relacji USA - reszta, czy kazde inne relacje miedzynarodowe.
                    Tu masz pretensje do swiatowego hegemona pod katem kraju, w ktorym mieszkasz, a
                    zarazem glosisz antyklerykalne poglady dalekie od milosci i partnerstwa.


                    > Jezeli wiec,wedle Ciebie, USA cycka Australie, to Australia robi dokladnie
                    > to samo z krajami wlasnego regionu o nizszym potencjale gospodarczym.
                    > K: A wcale, ze NIE! Australia NIE jest mocarstwem regionalnym, jak np.
                    > Niemcy w Europie. Za blisko sa takie wielkie gospodarki jak USA (Pacyfik),
                    > Japonia, Chiny, Indie czy nawet Indonezja (ok. 200 mln. ludnosci w
                    > porownaniu do mniej niz 20 mln w Australii)...


                    Jacal: Dlaczego wiec w obliczu tych dominantow czepiasz sie USA, a nie tych,
                    ktorzy tworza zapore gospodarcza dla Australii w regionie jej naturalnej
                    geograficznie egzystencji.Idac tym tropem mozna smialo zapytac: co bylo
                    przyczyna, ze te regiony staly sie zalezne gospodarczo i MILITARNIE od USA ????
                    Czy MOZNA bylo temu zapobiec i jak daleko w historii nalezy szukac genezy tych
                    zaleznosci: przed Mieszkiem(lub wczesniej), po Grunwaldzie, Wersalu, II Wojnie,
                    pierwszym locie na Ksiezyc itd., itp.
                    >


                    > Sztuka w tym, ze USA sa duzo bardziej na swieczniku opinni swiatowej,
                    > niz cicha Australia. Stad tez Stany zbieraja krytyke za byle drobiazg, co
                    > dyskutuje caly Swiat, gdzie Wasze podtkniecia gina w masie doniesien
                    > swiatowych.
                    > K: Australia NIE ma ani armii (lotnictwa, floty), ktore pozwalalyby
                    > na prowadzenie polityki dyktatu, ani nawet woli czy checia bycia
                    > lokalnym hehegemonem. Akcja na Timorze byla za pozwoleniem Indonezji,
                    > ktora chciala sie wycofac z tamtego bagna, w ktore wepchnal ja Suharto.
                    > Zreszta Timor to malutka wysepka...
                    > Tak wiec NIE oskarzaj Australii o chec bycia mini USA, bo to jest
                    > po prostu smieszne...

                    Jacal: Wiec kim jestescie - marionetka? Taka kukla bez wlasnej woli? Jak piszesz
                    brak armii to zaszczyt, czy ujma? Jezeli system obronny Australii opiera sie na
                    orezu amerykanskim( MUSI BYC JAKIS POWOD, ZE BRAK WAM WLASNEGO), nie oczekujcie,
                    ze to za nic - dzieki temu mozecie zaoszczedzic duza sume na Wasze czyste ulice,
                    spokojne miasta i rozbudowany socjal z minimalnymi kosztami obronnymi( jak w
                    Japonii). Kagan, za darmo nic nie ma. Gdyby Australia byla panstwem o silnych
                    mozliwosciach militarnych i pokryla parasolem obronnym caly rejeon Oceanii, tez
                    byscie zadali jakis profitow - oszczedzasz na obronnosci(dzisiaj coraz drozszej;
                    chocby z racji na szalenczy rozwoj technologii), musisz za to zaplacic.Ta zaplata
                    jest wlasnie ingerencja krajow dajacych obrone w struktury gospodarcze panstwa
                    chronionego.Widocznie Australii jest TANIEJ byc pod kuratela obronna USA wlacznie
                    z wplywami gospodarczymi Stanow, niz tworzyc wlasny potencjal militarny(to samo
                    tyczy Japonii - mimo powojennych traktatow- to juz archaizmy: TAK JEST WIDOCZNIE
                    EKONOMICZNIE WYGODNIEJ). Takze Kagan, my inwestujemy wielka kase, ale w zyciu za
                    darmo nic nie ma i tez chcemy miec profity.


                    >
                    > Dalej: sadzac z doniesien prasowych o fali nielegalnych emigrantow
                    > napierajacych na Australie( glownie z regionow osciennych) odnosze wrazenie,
                    > ze tam tez macie takie regionalne "Meksyki", czy tez "Ameryki Poludniowe".
                    > Czyz to nie to samo ????!!!!
                    > K: Znow bzdura: Ci imigranci sa NIE z naszego regionu! Pokaz mi chocby
                    > jednego Indoznezyjczyka, co jest nielegalnie w Australii! Znow ta
                    > kompletna NIEZNAJOMOSC realiow! Ci imigranci sa glownie z:
                    > -Palestyny (wiadomo: zydzi popierani przez ameryke)
                    > -Iraku (j.w. - ofiary agresji USA na ten kraj)
                    > -Afganistanu (j.w.)
                    > a NIE z naszego regionu! Nowozelandczycy maja wolny wstep do
                    > Australii, a wyspiarze z Pacyfiku do N. Zelandii, a przez N. Zelandie
                    > do Australii, wiec nie musza przybywac tu nielegalnie, zreszta jest
                    > ich garstka. A z Indonezji czy Nowej Gwinei praktycznie NIKT nie
                    > ucieka na Australie! Sprawdz najpierw jak to jest naprawde,
                    > a pozniej rzucaj kamieniem w Australie! WSTYYD!!!
                    > Kagan

                    Jacal: Nie wstyd, bo na poczatku zastrzeglem, ze nie orientuje sie specjalnie w
                    problemach Australii i Oceanii i moja wypowiedz miala charakter domnieman ( co
                    zastrzeglem), a nie merytorycznej wiedzy.Doniesienia o Australii sa bardzo skape,
                    gdzie Wy na temat Stanow, w doniesieniach swiatowych, macie ich az nadmiar, bo to
                    USA tworzy polityke swiatowa.Nie miej warto bys sie zastanowil nad geneza Twoich
                    "nieszczesc" w kontekscie tego, co powyzej.
                    Jacal
                    PS. Kagan, widze, ze w polityce raczej nie dojdziemy do porozumienia i nasze
                    spory moga ciagnac sie w nieskonczonosc bez zadnych owocow.Jesli podejmiesz
                    dyskusje - drobiazg - odpowiem.Lezc moje stanowisko nie ulegnie zmianie.
                    Na tym polu mozemy sie klocic nawet siarczyscie, a jak zauwazyles staram sie owe
                    "klotnie" prowadzic bez zbednej nadagresji i ozdobnikow stylistycznych modnych na
                    tym forum, co i Ty takze masz na uwadze.
                    W innych watkach ktore z luboscia(bez ironni)zakladasz na tym forum nie
                    dostrzegam wiekszych roznic merytorycznych miedzy nami i tu slubuje pelna
                    lojalnosc. Ciemnogrod MUSI pasc!!!!

                    • Gość: Kagan Re: Wstyd, Szakalu! IP: *.arts.monash.edu.au 09.01.02, 03:53
                      Moja odpwiedz jest, ale nieco nizej.
                      Pozdr.
                      Kagan
                      • chrikri4 Re: Wstyd, Szakalu! 08.03.02, 02:32
    • Gość: spector Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.aei.ca 08.01.02, 01:30
      USA - AN AMERICAN COPORATION UNDER GREENSPAN LEADERSHIP.
      You have two cows. You sell one, lease it back to yourself and do an IPO on the 2nd one.
      You force 2 cows to produce the milk of four cows. You are surprised when one cow drops dead.
      You spin an announcement to the analysts that you have reduced your exspences.
      Your stock goes up.

      • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.vic.bigpond.net.au 08.01.02, 01:37
        Gość portalu: spector napisał(a):

        > USA - AN AMERICAN COPORATION UNDER GREENSPAN LEADERSHIP.
        > You have two cows. You sell one, lease it back to yourself and do an IPO on the
        > 2nd one.
        > You force 2 cows to produce the milk of four cows. You are surprised when one
        > cow drops dead.
        > You spin an announcement to the analysts that you have reduced your exspences.
        > Your stock goes up.
        >
        100% truth...
        Kagan

    • Gość: waw Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.02, 09:53
      Jak uprzejmie donosisz USA jest na krawędzi, a wraz z nimi wszyscy powiazani
      ekonomicznie z ich gospodarką. Siwat przeludniony biedakami, Rosja jest
      umierajacym kolosem, Euroland ledwie dyszy, Afryka nie istniej, bo to
      zbiorowisko darmozjadów żyjących na koszt bogatych, świat muzułmański za cel
      stawia sobie wojnę, a nie rozwój gospodarczy, kraje latynowskie pogrążone w
      kryzysie, Chiny wielkie, ale zbyt biedne, aby wchłonąć nadwyżkę rpoduktó nie
      konsumowanych przez bogatą północ.
      Więc co?
      Wojna totalna z finałem jak w The day after?
      • Gość: Kagan NIE JEST AZ TAK ZLE... IP: *.vic.bigpond.net.au 08.01.02, 10:40
        Jak to gość portalu: waw napisał:
        Jak uprzejmie donosisz USA jest na krawędzi, a wraz z nimi wszyscy
        powiazani ekonomicznie z ich gospodarką.
        K: Liczby nie klamia... NIESTETY! Ale...

        Swiat przeludniony biedakami,
        K: Wystarczy pojechac do Afryki, Ameryki Pld. czy wiekszosci Azji...
        Ale NIE w Europie czy Oceanii!

        Rosja jest umierajacym kolosem,
        K: Tego NIE powiedzialem! Oni sie jakby zaczeli podnosic od
        upadku spowodowanego zdrada Gorbaczowa...

        Euroland ledwie dyszy,
        K: Tak zle NIE jest. Szwajcaria, Austria, nawet Niemcy i Wielka Brytania
        oraz Skandynawia sobie niezle radza, podobnie jak i Holandia.
        Wlochy czy Hiszpania tez...
        Francja, Belgia nie najlepiej, podobnie jak Grecja, ale to znani
        balaganiarze (poza Flamandami)...

        Afryka nie istnieje, bo to zbiorowisko darmozjadów żyjących na koszt
        bogatych,
        K: Niestety, ale tak jest! W Afryce mieszkalem ponad 2 lata, wiec cos
        wiem na ten temat...

        świat muzułmański za cel stawia sobie wojnę, a nie rozwój gospodarczy,
        K: NIE caly! Emiraty Arabskie n.p. NIE!

        kraje latynowskie pogrążone w kryzysie,
        K: Dzieki manipulacjom Waszyngtonu...

        Chiny wielkie, ale zbyt biedne, aby wchłonąć nadwyżkę produktów nie
        skonsumowanych przez bogatą północ.
        K: Ale szybko ida naprzod!

        Więc co?
        Wojna totalna z finałem jak w The day after?
        K: Niekoniecznie! Nadzieja w Chinach, Europie i byc moze nawet w Rosji!
        Australia tez sobie niezle radzi (choc, oczywiscie, moglo by byc lepiej!)
        Kagan
        • Gość: waw Re: A jednak mam obawy IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.02, 14:38
          Nie wiem, czy przypadkiem nie choruję na spiskową teorię dziejów, ale ilekroć
          lekko pogarszała się koniunktura w usa, to nastepowało czyszczenie magazynów
          broni w ramach działań policjanta śiwata.
          Czy tak głębokie tapnięcie, a jest bo współpracuję z amerykańskimi firmami h-t,
          nie spowoduje chęci do oczyszczenia świata i napędzenia koniunktury poprzez
          rozwój produkcji zbrojeniowej?
          • Gość: Jacal Do Kagana IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 08.01.02, 19:08
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Gość portalu: Jacal napisał(a):
            > Kagan, nie jestem mocny w sprawach gospodarczych regionu Australii
            > i Oceanii, ale odpowiedz bez emocji: czy tak silny twor gospodarczy jakim
            > jest Australia w wyzej wymieniony regionie nie oslabia gospodarek sasiadow.
            > K: Raczej NIE, bo te gospodarki sa zdominowane przez USA i Japonie,
            > a NIE Australie, ktora NIE ma takich ekspansjonistycznych zapedow
            > (moze to i zle, kto wie?)...
            >

            Jacal:Do kogo masz wiec pretensje, do kraju, ktory de facto jest potega

            > Oskarzasz USA o dominacje i gospodarke rabunkowa wobec krajow Ameryki
            > Lacinskiej i Poludniowej, gdy ja widze to jako naturalna kolej rzeczy,
            > ze silny zawsze zbiera pule - tych zaleznosci nie stworzyly Stany;
            > powstaly juz u zarania naszej cywilizacji...
            > K: Ale USA, jako (samozwanczy zreszta) "straznik" demokracji i
            > rownosci szans, NIE powinny powielac starych, zbankrutowanych schematow...
            >

            Jacal: Dziwne, Ty, stary antyklerykany bojownik(ja tez) piszesz o zasadach,
            ktore sam zwalczasz.Przeciez nie raz pisales o naturalnym prawie walki o
            przetrwanie,
            co jest dalekie od klerykalnych zachcianek-marzen(rownosc, braterstwo,
            solidarnosc, miolosc, czy temu podobne klesze bzdury dalekie od praw natury).
            Brak Ci konsekwencji, a warto pamietac, ze prawa ktore glosisz tycza sie takze
            relacji USA - reszta, czy kazde inne relacje miedzynarodowe.
            Tu masz pretensje do swiatowego hegemona pod katem kraju, w ktorym mieszkasz, a
            zarazem glosisz antyklerykalne poglady dalekie od milosci i partnerstwa.


            > Jezeli wiec,wedle Ciebie, USA cycka Australie, to Australia robi dokladnie
            > to samo z krajami wlasnego regionu o nizszym potencjale gospodarczym.
            > K: A wcale, ze NIE! Australia NIE jest mocarstwem regionalnym, jak np.
            > Niemcy w Europie. Za blisko sa takie wielkie gospodarki jak USA (Pacyfik),
            > Japonia, Chiny, Indie czy nawet Indonezja (ok. 200 mln. ludnosci w
            > porownaniu do mniej niz 20 mln w Australii)...


            Jacal: Dlaczego wiec w obliczu tych dominantow czepiasz sie USA, a nie tych,
            ktorzy tworza zapore gospodarcza dla Australii w regionie jej naturalnej
            geograficznie egzystencji.Idac tym tropem mozna smialo zapytac: co bylo
            przyczyna, ze te regiony staly sie zalezne gospodarczo i MILITARNIE od USA ????
            Czy MOZNA bylo temu zapobiec i jak daleko w historii nalezy szukac genezy tych
            zaleznosci: przed Mieszkiem(lub wczesniej), po Grunwaldzie, Wersalu, II Wojnie,
            pierwszym locie na Ksiezyc itd., itp.
            >


            > Sztuka w tym, ze USA sa duzo bardziej na swieczniku opinni swiatowej,
            > niz cicha Australia. Stad tez Stany zbieraja krytyke za byle drobiazg, co
            > dyskutuje caly Swiat, gdzie Wasze podtkniecia gina w masie doniesien
            > swiatowych.
            > K: Australia NIE ma ani armii (lotnictwa, floty), ktore pozwalalyby
            > na prowadzenie polityki dyktatu, ani nawet woli czy checia bycia
            > lokalnym hehegemonem. Akcja na Timorze byla za pozwoleniem Indonezji,
            > ktora chciala sie wycofac z tamtego bagna, w ktore wepchnal ja Suharto.
            > Zreszta Timor to malutka wysepka...
            > Tak wiec NIE oskarzaj Australii o chec bycia mini USA, bo to jest
            > po prostu smieszne...

            Jacal: Wiec kim jestescie - marionetka? Taka kukla bez wlasnej woli? Jak
            piszesz brak armii to zaszczyt, czy ujma? Jezeli system obronny Australii
            opiera sie na
            orezu amerykanskim( MUSI BYC JAKIS POWOD, ZE BRAK WAM WLASNEGO), nie oczekujcie,
            ze to za nic - dzieki temu mozecie zaoszczedzic duza sume na Wasze czyste ulice,
            spokojne miasta i rozbudowany socjal z minimalnymi kosztami obronnymi( jak w
            Japonii). Kagan, za darmo nic nie ma. Gdyby Australia byla panstwem o silnych
            mozliwosciach militarnych i pokryla parasolem obronnym caly rejeon Oceanii, tez
            byscie zadali jakis profitow - oszczedzasz na obronnosci(dzisiaj coraz
            drozszej; chocby z racji na szalenczy rozwoj technologii), musisz za to
            zaplacic.Ta zaplata jest wlasnie ingerencja krajow dajacych obrone w struktury
            gospodarcze panstwa chronionego.Widocznie Australii jest TANIEJ byc pod
            kuratela obronna USA wlacznie z wplywami gospodarczymi Stanow, niz tworzyc
            wlasny potencjal militarny(to samo tyczy Japonii - mimo powojennych traktatow-
            to juz archaizmy: TAK JEST WIDOCZNIE EKONOMICZNIE WYGODNIEJ). Takze Kagan, my
            inwestujemy wielka kase, ale w zyciu za darmo nic nie ma i tez chcemy miec
            profity.


            >
            > Dalej: sadzac z doniesien prasowych o fali nielegalnych emigrantow
            > napierajacych na Australie( glownie z regionow osciennych) odnosze wrazenie,
            > ze tam tez macie takie regionalne "Meksyki", czy tez "Ameryki Poludniowe".
            > Czyz to nie to samo ????!!!!
            > K: Znow bzdura: Ci imigranci sa NIE z naszego regionu! Pokaz mi chocby
            > jednego Indoznezyjczyka, co jest nielegalnie w Australii! Znow ta
            > kompletna NIEZNAJOMOSC realiow! Ci imigranci sa glownie z:
            > -Palestyny (wiadomo: zydzi popierani przez ameryke)
            > -Iraku (j.w. - ofiary agresji USA na ten kraj)
            > -Afganistanu (j.w.)
            > a NIE z naszego regionu! Nowozelandczycy maja wolny wstep do
            > Australii, a wyspiarze z Pacyfiku do N. Zelandii, a przez N. Zelandie
            > do Australii, wiec nie musza przybywac tu nielegalnie, zreszta jest
            > ich garstka. A z Indonezji czy Nowej Gwinei praktycznie NIKT nie
            > ucieka na Australie! Sprawdz najpierw jak to jest naprawde,
            > a pozniej rzucaj kamieniem w Australie! WSTYYD!!!
            > Kagan

            Jacal: Nie wstyd, bo na poczatku zastrzeglem, ze nie orientuje sie specjalnie w
            problemach Australii i Oceanii i moja wypowiedz miala charakter domnieman ( co
            zastrzeglem), a nie merytorycznej wiedzy.Doniesienia o Australii sa bardzo
            skape,
            gdzie Wy na temat Stanow, w doniesieniach swiatowych, macie ich az nadmiar, bo
            to
            USA tworzy polityke swiatowa.Nie miej warto bys sie zastanowil nad geneza Twoich
            "nieszczesc" w kontekscie tego, co powyzej.
            Jacal
            PS. Kagan, widze, ze w polityce raczej nie dojdziemy do porozumienia i nasze
            spory moga ciagnac sie w nieskonczonosc bez zadnych owocow.Jesli podejmiesz
            dyskusje - drobiazg - odpowiem.Lezc moje stanowisko nie ulegnie zmianie.
            Na tym polu mozemy sie klocic nawet siarczyscie, a jak zauwazyles staram sie owe
            "klotnie" prowadzic bez zbednej nadagresji i ozdobnikow stylistycznych modnych
            na tym forum, co i Ty takze masz na uwadze.
            W innych watkach ktore z luboscia(bez ironni)zakladasz na tym forum nie
            dostrzegam wiekszych roznic merytorycznych miedzy nami i tu slubuje pelna
            lojalnosc. Ciemnogrod MUSI pasc!!!!

            Powtarzam wpis na koniec watku, bys nie pominal - choc to niekonieczne
            • Gość: a,j, Re: Do Kagana IP: *.pl 08.01.02, 19:57
              Szanowny Panie Kagan, Mysle sobie ze podczas tego pobytu w Afryce musialo Pana
              cos zlego spotkac /moze to komar z zarazkami malarii, moze mucha tse-tse?/ Moje
              domniemanie wynika z faktu ze martwisz sie Pan o Stany Zjednoczone w czasie gdy
              pali sie australijski busz....Nie lepiej bylo by wziac wiaderko i wode nosic do
              pozaru? /bo juz swad nadpalonego tylka czuje/.Pozdrawiam serdecznie
              • Gość: gawron Re: Do Kagana IP: 172.10.1.* 08.01.02, 22:13
                Wspanialy post do Kagana. Troszczy sie wiecej o innych niz siebie samego.
                Tak moze myslec tylko chory czlowiek. Ciekawe jestem w ilu charytatywnych
                organizacjach sie udzielasz Kaganie. Byc moze ty tylko na kagancu uwiazany maly
                diabelek,................
              • Gość: Kagan Do "aj WAJ'a" IP: *.vic.bigpond.net.au 08.01.02, 23:58
                Gość portalu: a,j, napisał(a):

                Szanowny Panie Kagan, Mysle sobie ze podczas tego pobytu w Afryce musialo
                Pana cos zlego spotkac /moze to komar z zarazkami malarii,
                moze mucha tse-tse?/
                Kagan: Rabe AJ-WAJ! Ja w Republice Poludniowej Afryki bylem tylko w okolicach
                Johannesburga! Tam NIE ma tych pasozytow czy chorob, o ktorych sie szan. p.
                Rabe naczytal u Sienkiewicza...

                Rabe: Moje domniemanie wynika z faktu ze martwisz sie Pan o Stany Zjednoczone
                w czasie gdy pali sie australijski busz....Nie lepiej bylo by wziac wiaderko
                i wode nosic do pozaru? /bo juz swad nadpalonego tylka czuje/.Pozdrawiam
                serdecznie
                Kagan: Rabe, pali sie tysiac kilometrow ode mnie, i NIE cala Australia,
                a kilkanascie km kwadratowych buszu. NIKT jeszcze nie zginal,
                tylko kilka domow sie spalilo, zreszta dobrze ubezpieczonych.
                NIE ma wiec powodow "wpadania w paniku"...
                Kagan
                ps Rabe, wstyd dla osoby duchownej tak mnie atakowac ad hominem...
                Oczekuuje na merytoryczna dyskusje o gospodarce USA a nie ataki ad personam!
                K.
            • Gość: Kagan Do Jacal'a IP: *.vic.bigpond.net.au 09.01.02, 00:27
              Kagan (...)
              czy tak silny twor gospodarczy jakim jest Australia w wyzej wymienionym
              regionie nie oslabia gospodarek sasiadow?
              K: Raczej NIE, bo te gospodarki sa zdominowane przez USA i Japonie,
              a NIE Australie, ktora NIE ma takich ekspansjonistycznych zapedow.

              Jacal:Do kogo masz wiec pretensje, do kraju, ktory de facto jest potega
              Oskarzasz USA o dominacje i gospodarke rabunkowa wobec krajow Ameryki
              Lacinskiej i Poludniowej, gdy ja widze to jako naturalna kolej rzeczy,
              ze silny zawsze zbiera pule - tych zaleznosci nie stworzyly Stany;
              K: Ale to NIE jest OK! Stany NIE maja prawa glosic, ze sa owym
              "paragon of virtue"...
              USA, jako "straznik" demokracji i rownosci szans, NIE powinny powielac
              starych, zbankrutowanych schematow...

              Jacal: Dziwne, Ty, stary antyklerykany bojownik (ja tez) piszesz o zasadach,
              ktore sam zwalczasz. Przeciez nie raz pisales o naturalnym prawie walki o
              przetrwanie,
              K: Ale ich NIE pochwalalem, jeno stwiedzalem, ze istnieja w przyrodzie...

              ... co jest dalekie od klerykalnych zachcianek-marzen (rownosc, braterstwo,
              solidarnosc, milosc, czy temu podobne klesze bzdury dalekie od praw natury).
              K: Te idealy mozna wdrozyc bez klechow, o to mi wlasnie chodzi!

              - Brak Ci konsekwencji, a warto pamietac, ze prawa ktore glosisz tycza sie
              takze relacji USA - reszta, czy kazde inne relacje miedzynarodowe.
              K: Ja jestem za etyczna polityka, przynajmniej bez skrajnej niesprawiedli-
              wosci...

              - Tu masz pretensje do swiatowego hegemona pod katem kraju, w ktorym mieszkasz,
              a zarazem glosisz antyklerykalne poglady dalekie od milosci i partnerstwa.
              K: Jestem antyklerykalem, a le jestem z miloscia i braterstwem, tyle ze
              opartym na umowie spolecznej a nie metafizycznych bzdurach...

              - Jezeli wiec,wedle Ciebie, USA cycka Australie, to Australia robi dokladnie
              to samo z krajami wlasnego regionu o nizszym potencjale gospodarczym.
              K: Juz ci pisalem, ze NIE! Australia NIE jest mocarstwem regionalnym, jak np.
              Niemcy w Europie (...)
              Jacal: Dlaczego wiec w obliczu tych dominantow czepiasz sie USA, a nie tych,
              ktorzy tworza zapore gospodarcza dla Australii w regionie jej naturalnej
              geograficznie egzystencji.
              K: Te zapore tworzy tu tylko USA, reszta jest (na razie) za slaba...
              - Idac tym tropem mozna smialo zapytac: co bylo przyczyna, ze te regiony
              staly sie zalezne gospodarczo i MILITARNIE od USA ????
              K: II Wojna i przegrana Japonii + rozklad Imperium Brytyjskiego!
              (...)

              - Sztuka w tym, ze USA sa duzo bardziej na swieczniku opinni swiatowej,
              niz cicha Australia. Stad tez Stany zbieraja krytyke za byle drobiazg, co
              dyskutuje caly Swiat, gdzie Wasze podtkniecia gina w masie doniesien
              swiatowych.
              K: Nasze potkniecia NIE maja takich konsekwencji jak potkniecia USA!

              K: Australia NIE ma ani armii (lotnictwa, floty), ktore pozwalalyby
              na prowadzenie polityki dyktatu, ani nawet woli czy checia bycia
              lokalnym hehegemonem (...)
              Tak wiec NIE oskarzaj Australii o chec bycia mini USA, bo to jest
              po prostu smieszne...

              Jacal: Wiec kim jestescie - marionetka? Taka kukla bez wlasnej woli? Jak
              piszesz brak armii to zaszczyt, czy ujma?
              K: NIE! Nasza armia to jest potega w porownaniu np. do Polski.
              Mamy sporo samolotow a nawet czolgow, wszystkie w b. dobrym stanie,
              inwestujemy tez w marynarke wojenna. Moj syn jest tu w tzw.
              Army Reserve, i jest leopiej przeszkolony i uzbrojony niz
              komandos w Polsce! Tyle, ze jest to za malo, aby dominowac nad regionem.
              Nasze sily zbrojne sa OBRONNE, a NIE OFENSYWNE, jak dawniej ZSRR
              czy obecnie USA! I w tym lezy pies pogrzebany...
              - Jezeli system obronny Australii opiera sie na
              orezu amerykanskim( MUSI BYC JAKIS POWOD, ZE BRAK WAM WLASNEGO),
              nie oczekujcie, ze to za nic
              K: STOP! My mamy wlasny orez, tyle ze obronny a NIE ofensywny!

              - dzieki temu mozecie zaoszczedzic duza sume na Wasze czyste ulice,
              spokojne miasta i rozbudowany socjal z minimalnymi kosztami obronnymi
              (jak w Japonii).
              K: NIE fair jest porownywac agresywna Japonie do pokojowej Australii.
              Ilu zolnierzy australijskich popelnilo kiedykolwiek zbrodnie wojenne?
              Jak jeden to zrobil, i to na rozkaz Brytyjczykow, to caly film o tym
              nakrecilismy (Breaker Morant z Edwardem Woodwardem w roli gl.). A slyszales,
              ze zbrodnie wojenne Japonii w Chinach byly gorsze niz Niemiec w Europie?
              - Kagan, za darmo nic nie ma. Gdyby Australia byla panstwem o silnych
              mozliwosciach militarnych i pokryla parasolem obronnym caly rejeon Oceanii,
              tez byscie zadali jakis profitow - oszczedzasz na obronnosci(dzisiaj coraz
              drozszej; chocby z racji na szalenczy rozwoj technologii), musisz za to
              zaplacic.Ta zaplata jest wlasnie ingerencja krajow dajacych obrone w
              struktury gospodarcze panstwa chronionego.Widocznie Australii jest TANIEJ
              byc pod kuratela obronna USA wlacznie z wplywami gospodarczymi Stanow, niz
              tworzyc wlasny potencjal militarny(to samo tyczy Japonii - mimo powojennych
              traktatow- to juz archaizmy: TAK JEST WIDOCZNIE EKONOMICZNIE WYGODNIEJ).
              K: Znow unfair porownania do Japonii. Japonia sama by zdechla z glodu,
              Australia NIE! Chodzi o to, ze my tez pomagamy USA, a za to nas USA
              brzydko, "z waszecia" traktuje. Australia to kontynent, a nie jakies tam
              panstewko na wysepkach!

              - Takze Kagan, my inwestujemy wielka kase, ale w zyciu za darmo nic nie ma
              i tez chcemy miec profity.
              K: Ale sa profity i "profity", jest biznes etyczny, i NIE...

              - Dalej (nielegalni imigranci):
              K: Ci imigranci sa NIE z naszego regionu! Pokaz mi chocby
              jednego Indoznezyjczyka, co jest nielegalnie w Australii! Znow ta
              kompletna NIEZNAJOMOSC realiow! Ci imigranci sa glownie z:
              -Palestyny (wiadomo: zydzi popierani przez ameryke)
              -Iraku (j.w. - ofiary agresji USA na ten kraj)
              -Afganistanu (j.w.)
              a NIE z naszego regionu! (...)

              Jacal: (...) na poczatku zastrzeglem, ze nie orientuje sie specjalnie w
              problemach Australii i Oceanii i moja wypowiedz miala charakter domnieman
              (co zastrzeglem), a nie merytorycznej wiedzy.
              K: Lepiej bylo sprawdzic zrodla, zanim rzuciles kamieniem w Asutralie!
              NIELADNIE, Jackal!

              - Doniesienia o Australii sa bardzo skape, gdzie Wy na temat Stanow, w
              doniesieniach swiatowych, macie ich az nadmiar, bo to USA tworzy polityke
              swiatowa. Nie miej warto bys sie zastanowil nad geneza Twoich
              "nieszczesc" w kontekscie tego, co powyzej.
              K: Ale mozna je znalezc, jak sie chce (np. BBC World)...
              A USA powinny sie zastanowic co robia, bo poparcie dla ich awantur spada
              nawet w Australii, kraju (badz co badz) o podobnej kulturze. Co sie
              wiec dzieje w krajach nieangielskojezycznych?

              PS. Kagan, widze, ze w polityce raczej nie dojdziemy do porozumienia i nasze
              spory moga ciagnac sie w nieskonczonosc bez zadnych owocow.Jesli podejmiesz
              dyskusje - drobiazg - odpowiem.Lezc moje stanowisko nie ulegnie zmianie.
              Na tym polu mozemy sie klocic nawet siarczyscie, a jak zauwazyles staram sie
              owe "klotnie" prowadzic bez zbednej nadagresji i ozdobnikow stylistycznych
              modnych na tym forum, co i Ty takze masz na uwadze (MUTUAL).
              W innych watkach ktore z luboscia (bez ironni)zakladasz na tym forum nie
              dostrzegam wiekszych roznic merytorycznych miedzy nami i tu slubuje pelna
              lojalnosc. Ciemnogrod MUSI pasc!!!!
              K: Niech zyje JASNOGROD (ale NIE tzw. jasna gora)...

          • Gość: Kagan Re: A jednak mam obawy IP: *.vic.bigpond.net.au 09.01.02, 00:34
            Gość portalu: waw napisał(a):

            Nie wiem, czy przypadkiem nie choruję na spiskową teorię dziejów,
            ale ilekroć lekko pogarszała się koniunktura w usa, to nastepowało
            czyszczenie magazynów broni w ramach działań policjanta śiwata.
            K: A czy Hitler NIE doszedl do wladzy poprzez spisek, podobnie jak np.
            bolszewicy? Co do drugiego, to stara, dobrze znana prawidlowosc...

            - Czy tak głębokie tapnięcie, a jest bo współpracuję z amerykańskimi
            firmami h-t, nie spowoduje chęci do oczyszczenia świata i napędzenia
            koniunktury poprzez rozwój produkcji zbrojeniowej?
            K:Juz to sie dzieje. Po co USA "Star Wars". Jesli odrzucic hipoteze,
            ze to przeciwko kosmitom to po co? Zreszta przeciwko wysoko
            rozwinietej cywilizacji to NIC nie da, a dotychcas trafiono tylko
            w rakiete z wylaczonym silnikiem, o ktorej dobrze wiedziano,
            gdzie jest. A co np. rakieta z wlaczonym silnikiem, zdolna do
            manewrow lub uzywajaca tzw. decoys, albo wieloglowicowa, albo
            "niewidoczna" dla radaru?
            Kagan
            • Gość: waw Re: A jednak mam obawy IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.02, 12:29
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > Gość portalu: waw napisał(a):
              >
              > Nie wiem, czy przypadkiem nie choruję na spiskową teorię dziejów,
              > ale ilekroć lekko pogarszała się koniunktura w usa, to nastepowało
              > czyszczenie magazynów broni w ramach działań policjanta śiwata.
              > K: A czy Hitler NIE doszedl do wladzy poprzez spisek, podobnie jak np.
              > bolszewicy? Co do drugiego, to stara, dobrze znana prawidlowosc...
              W. Przepraszam, aly, czy ty sugerujesz mi odchyły faszystowskie? Traktuję to
              jako nieporozumienie


              > - Czy tak głębokie tapnięcie, a jest bo współpracuję z amerykańskimi
              > firmami h-t, nie spowoduje chęci do oczyszczenia świata i napędzenia
              > koniunktury poprzez rozwój produkcji zbrojeniowej?
              > K:Juz to sie dzieje. Po co USA "Star Wars". Jesli odrzucic hipoteze,
              > ze to przeciwko kosmitom to po co? Zreszta przeciwko wysoko
              > rozwinietej cywilizacji to NIC nie da, a dotychcas trafiono tylko
              > w rakiete z wylaczonym silnikiem, o ktorej dobrze wiedziano,
              > gdzie jest. A co np. rakieta z wlaczonym silnikiem, zdolna do
              > manewrow lub uzywajaca tzw. decoys, albo wieloglowicowa, albo
              > "niewidoczna" dla radaru?
              > Kagan
              W. Jedyna nadzieja,że realizacja rozbudowanych programów militarnych, spowoduje
              rozwój technologii cywilnej, chociaż, czy nam to już tak bardzo potrzebne?
              Kolejne gadżety elektroniczne?
              Swoją drogą, to bardzo niepokojące są zapowiedzi administracji o podjęciu prób
              podziemnych z bronia A i tworzenie bardzo rozbudowanej listy krajów do odstrzału
              za terroryzm.

              pzdr.
              • Gość: Kagan Re: A jednak mam obawy IP: *.lib.latrobe.edu.au 22.01.02, 05:08
                Gość portalu: waw napisał(a):

                > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: waw napisał(a):
                > >
                > > Nie wiem, czy przypadkiem nie choruję na spiskową teorię dziejów,
                > > ale ilekroć lekko pogarszała się koniunktura w usa, to nastepowało
                > > czyszczenie magazynów broni w ramach działań policjanta śiwata.
                > > K: A czy Hitler NIE doszedl do wladzy poprzez spisek, podobnie jak np.
                > > bolszewicy? Co do drugiego, to stara, dobrze znana prawidlowosc...

                > W. Przepraszam, aly, czy ty sugerujesz mi odchyły faszystowskie? Traktuję to
                > jako nieporozumienie

                K: NIE! Dalem tylko przyklad Hitlera, bo znam nieco ten temat! napisalem zreszta
                tez o bolszewikach! A dojscie do wladzy Chomeiniego, powstanie Izraela, Watergate,
                itp. To tez byly spiski!
                Pozdr.
                Kagan
                > > - Czy tak głębokie tapnięcie, a jest bo współpracuję z amerykańskimi
                > > firmami h-t, nie spowoduje chęci do oczyszczenia świata i napędzenia
                > > koniunktury poprzez rozwój produkcji zbrojeniowej?
                > > K:Juz to sie dzieje. Po co USA "Star Wars". Jesli odrzucic hipoteze,
                > > ze to przeciwko kosmitom to po co? Zreszta przeciwko wysoko
                > > rozwinietej cywilizacji to NIC nie da, a dotychcas trafiono tylko
                > > w rakiete z wylaczonym silnikiem, o ktorej dobrze wiedziano,
                > > gdzie jest. A co np. rakieta z wlaczonym silnikiem, zdolna do
                > > manewrow lub uzywajaca tzw. decoys, albo wieloglowicowa, albo
                > > "niewidoczna" dla radaru?
                > > Kagan
                > W. Jedyna nadzieja,że realizacja rozbudowanych programów militarnych, spowoduje
                >
                > rozwój technologii cywilnej, chociaż, czy nam to już tak bardzo potrzebne?
                > Kolejne gadżety elektroniczne?
                > Swoją drogą, to bardzo niepokojące są zapowiedzi administracji o podjęciu prób
                > podziemnych z bronia A i tworzenie bardzo rozbudowanej listy krajów do odstrzał
                > u
                > za terroryzm.
                >
                > pzdr.

    • Gość: Witek Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: 217.96.16.* 09.01.02, 08:53
      To pora wymienić dolce na euro !
      • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.vic.bigpond.net.au 09.01.02, 08:57
        Gość portalu: Witek napisał(a):

        > To pora wymienić dolce na euro !

        Chyba tak. Chinczycy to wlasnie robia...
    • Gość: Sumienie Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: 195.198.208.* 09.01.02, 09:37
      Ja się z tym zgadzam tragiczna sytuacja gospodarcza USA to bardzo ważne
      wydarzenie krajowe.Proponowałbym abyśmy teraz wszyscy pomogli bo ten
      biedny kraj się wykończy proponuję składkę 1000$ na obywatela.
      • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.vic.bigpond.net.au 09.01.02, 12:33
        Gość portalu: Sumienie napisał(a):

        > Ja się z tym zgadzam tragiczna sytuacja gospodarcza USA to bardzo ważne
        > wydarzenie krajowe.Proponowałbym abyśmy teraz wszyscy pomogli bo ten
        > biedny kraj się wykończy proponuję składkę 1000$ na obywatela.

        • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.vic.bigpond.net.au 09.01.02, 12:39
          To za malo: 38 milionow razy tysiac to tylko 38 miliardow $.
          Ledwo bysmy polski dlug splacili, i to nie caly...
          A dlug USA rosnie w tempie 450 miliardow $ na rok.
          Cala Europa musiala by sie zlozyc, aby tylko wstrzymac jego
          dalszy wzrost, i to tez tylko na rok...
          Tu juz jest sytuacja BEZ WYJSCIA...
          Kagan
        • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.vic.bigpond.net.au 09.01.02, 12:40
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > Gość portalu: Sumienie napisał(a):
          >
          > > Ja się z tym zgadzam tragiczna sytuacja gospodarcza USA to bardzo ważne
          > > wydarzenie krajowe.Proponowałbym abyśmy teraz wszyscy pomogli bo ten
          > > biedny kraj się wykończy proponuję składkę 1000$ na obywatela.
          >
          To za malo: 38 milionow razy tysiac to tylko 38 miliardow $.
          Ledwo bysmy polski dlug splacili, i to nie caly...
          A dlug USA rosnie w tempie 450 miliardow $ na rok.
          Cala Europa musiala by sie zlozyc, aby tylko wstrzymac jego
          dalszy wzrost, i to tez tylko na rok...
          Tu juz jest sytuacja BEZ WYJSCIA...
          Kagan


    • Gość: Woland Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.tpi.pl 09.01.02, 14:35
      Facet, co Ty miałeś z ekonomii??? Chyba dwóję. Zanim zaczniesz rozważać losy
      swiata najpierw napisz wypracowanie na temat "Regulacje rynku papierów
      wartościowych oraz Federal Reserve jako stabilizatory gospodarki w USA". Moze
      bedziesz musiał coś przczytać, to dowiedziałbyś się kilku interesujących dla
      siebie rzeczy, zamiast pleść androny. Wiesz, co to jest popyt odłożony? Wiesz
      na czym polega"spirala popytu militarnego"Howarda? Facet - Ty naprawdę jesteś
      podobny do Ch Guevary. On też przykładał do ekonomii społeczeństwa
      zaawansowanego kapitalizmu kalki myślowe z ekonomii socjalizmu. I jeszcze
      jedno - gdyby wyznacznikiem dobrej kondycji gospodarki był tylko w miarę
      zrównoważony budżet i brak zadłużenia krótko- i długoterminowego, to był na
      świecie jeden, jedyny kraj który osiągnał ten stan dłużej niż przez rok. Było
      to w latach 1963 i 1964 a krajem tym była Polska Wiesława Gomułki. Mówi Ci to
      coś?
      • Gość: Sumienie Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: 195.198.208.* 09.01.02, 14:47
        Teraz to już ja nic nie rozumiem najlepszą ekonomię oczywiście na całym świecie
        mieliśmy za Gomółki, Ameryka jest w tragicznej sytuacji w Afganistanie wojna,
        na zachodzie z wypowiedzi mieszkających tam jest tylko bagno, zatrute jedzenie,
        brzydkie i brudne miasta, kościół w Polsce to nieuczciwi klerycy.
        Cholera jesna co jest a na dodatek mój pies przyjaźni się z kotem sąsiada.
        Ja tak dłużej nie wytrzymam!!!!!!
        • Gość: Bolo Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.sn.g.bonet.se 09.01.02, 23:31
          Masz rację sumienie to jakiś omen na wszelki wypadek jutro nie wychodzę
          z domu.
      • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.vic.bigpond.net.au 10.01.02, 07:16
        Gość portalu: Woland napisał(a):
        Facet, co Ty miałeś z ekonomii??? Chyba dwóję.
        Czworki i piatki w Polsce orza "First Class Honours" w Australii.
        A ty? I NIE myl ekonomii z finansami:
        to pierwsze to byt realny, a drugi to byt pozorny, zbedny i wrecz
        szkodliwy, CIACH go wiec moj ulubiona brzytwa Occama!

        W: Zanim zaczniesz rozważać losy swiata najpierw napisz wypracowanie na
        temat "Regulacje rynku papierów wartościowych oraz Federal Reserve jako
        stabilizatory gospodarki w USA".
        K: Zarty sobie stroisz albo ci tak mozg wyprali, ze myslec przestales!
        Tzw. papiery wartosciowe sa warte tyle, ile papier na jakim zostaly
        wydrukowane plus farba i honorarium plastyka, ani mniej, ani wiecej.
        Jako dziecko mialem ich kupe do zabawy: akcje kolei transsyberyjskiej,
        tzw. obligacje skarbowe wydane zdaje sie przez Niemcy, bo w markach i z
        napisami po niemiecku itp.
        A ze sa naiwni co je kupuja? Ich sprawa! Ale CAVEAT EMPTOR! Poza tym
        to w USA jest demokracja, i dopoki handel tymi papierami jest legalny,
        dopoty wolno szukac frajerow, co je kupia...
        A tzw. Rezerwa Federalna (nawet nie potrafisz tego przetlumaczyc
        na Polski) to zbior facetow, co poniewaz NIE maja pojecia jak dziala
        gospodarka, to sie bawia w manipulacje stopa procentowa: to ja nieco
        podwyzssza, to nieco opuszcza, i patrza, "co z tego wyniknie?".
        A czesto wynikaja niespodzianki, jak np. kryzys 1929/1930...

        W: Moze bedziesz musiał coś przeczytać, to dowiedziałbyś się kilku
        interesujących dla siebie rzeczy, zamiast pleść androny.
        Wiesz, co to jest popyt odłożony?
        K: Pamietam go z Polski lat poznych 1970tych. Odlozony byl, bo
        NIE bylo czego w sklepach kupic...

        W: Wiesz na czym polega "spirala popytu militarnego" Howarda?
        K: Wiem: nakrecanie wyscigu zbrojen jako ostani ratunek dla smiertelnie
        chorej gospodarki USA!
        A czy ty wiesz, co to jest, np.:
        The IS-LM model, i co on przedstawia?
        Neoclasical labour market equlibrium?
        The aggregate demand function?
        Absortion and the balance of payments?
        The quantity theory approach to the demand of money?
        A behavioural model of money supply determination?
        The Mundell-Fleming Keynesian model?
        The absolute income hypothesis?
        The Harrod growth model?
        Na czym polega "Cambridge criticism of the aggregate production
        function"?
        Co to sa takiego "Rational expectations"?
        A slyszales o "Structuralist theories of inflation"?
        A ja to wszystko musialem NIE tylko znac, ale i zrozumiec!
        Lacznie z towarzyszacym aparatem matematycznym...

        W: Facet - Ty naprawdę jesteś podobny do Ch Guevary. On też przykładał do
        ekonomii społeczeństwa zaawansowanego kapitalizmu kalki myślowe z ekonomii
        socjalizmu. I jeszcze jedno - gdyby wyznacznikiem dobrej kondycji gospodarki
        był tylko w miarę zrównoważony budżet i brak zadłużenia krótko- i
        długoterminowego, to był na świecie jeden, jedyny kraj który osiągnał
        ten stan dłużej niż przez rok. Było to w latach 1963 i 1964 a krajem tym
        była Polska Wiesława Gomułki. Mówi Ci to coś?
        K: Koles, teraz to dopiero bzdury pieprzysz, za przeproszeniem!
        Taka np. Japonia ma np. od dluzszego czasu pozytywny bilans handlu
        zagranicznego (81 mld USD w zeszlym roku, 95 mld na poczatku lat 1990tych),
        i jeszcze lepszy bilans rachunku biezacego (prawie plus 90 mld USD w zeszlym
        roku, ok. 85 mld na pocz. lat 1990tych). Jej zasoby za granica sa rzedu
        tryliona dolarow (1 z 12 zerami), dokladnie tyle, ile zagraniczny
        dlug USA! W roku 1986 Japonczycy osczedzali ponad 16% dochodu, zas
        Amerykanie dokladnie 4 razy MNIEJ, bo woleli pozyczac!
        Nic dziwnego, ze juz na poczatku lat 1990tych USA mialo deficyt rachunku
        biezacego rzedu 136 mld USD! Obecny deficyt budzetu Japonii (dotad byl on na ogol
        zrownowazony albo na plusie, w zaleznosci od zrodla danych) jest glownie
        wynikiem walki z recesja metodami tradycyjnymi, nic jak widac NIE dajacymi.
        Ale sie zastanow: co jest potencjalnie grozniejsze: deficyt
        budzetu czy zadluzenie zagraniczne? Deficyt budzetu mozna zlikwidowac
        jednym pociagnieciem piora (ciach po wydatkach lub zwiekszajac dochody),
        zas zadluzenie zagranicznie jest... Wlasnie, za granica. A tam juz
        NIE siega wladza danego rzadu (chyba, ze jak rzad USA, umisci tam
        swoje wojska okupacyjne)...
        Kagan
        • Gość: Kagan Do "Bolo-Woodland'a" IP: *.vic.bigpond.net.au 10.01.02, 10:48
          I jak, zamurowalo cie, pseudoeskperxie od spekulacji gieldowych?
          Kagan
        • Gość: Woland Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.tpi.pl 10.01.02, 12:21
          Zawsze zastanawiałem się co jest grożniejsze - nawiedzony ideowiec czy ideowiec
          z wykształceniem ekonomicznym (powiedzmy średnim, jak Twój post udowadnia). Po
          Tobie widzę, zejednak ten drugi. Likwidacja długu publicznego jednym
          pociągnieciem pióra...noooo, mocna rzecz...próbowano tego na Kubie po rewolucji
          Castro i zdaje się, że wynik znamy. Twoje nad wyraz oryginale przemyślenia na
          temat rynku papierów wartościowych i Rezerwy Federalnej zaś sytuują Ciebie w
          kręgu myślicieli nieco dawnych (Kuropatkin zdaje się o tym pisał, później
          jeszcze Blandel we Francji). Zdaje się, że już w 1905 roku odrzucono ideę
          papiaeru wartościowego odpowiadającego dokładnie wartości ksiegowej firmy.Co do
          Japonii - zdaje się, że problem to tutaj źle rozpoznałeś, bo według Harady
          (odsyłam do ostatniej pracy wydanej zdaje sie przez Oxford University Press)
          znaczny przerost sektora państwowego, polityka MITI i polityka kredytowa
          banków,w więksozści prowadzona wspólnie z agendami państwowymi są przyczyną
          zapaści. Co do popytu odłożonego - nie trafiłeś - pudło. Mniej Langego, więcej
          Keynesa. Nie upieram się zresztą. Przeczytaj najnowszego Drueckera.
          • Gość: Sumienie Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: 195.198.208.* 10.01.02, 13:25
            Ja naprawdę zwariuję jak to naprawdę jest.
            Tragiczna sytuacja gospodarcza USA, Niemcy bankrutują, Szwecja dawno skończona,
            do Kanady za karą tak tak źle, Japonia ledwo dyszy, Francja i Anglia jak
            rozpędzona lokomotywa i tylko patrzeć jak walnie.
            W tych krajach brud smrud i ubóstwo - więc gdzie mam teraz wyjechać chyba
            wyemigruje w Białostockie lub Olszytyńskie a może na Syberię.
            Ja przytoczyłem tylko opinię większości Polaków mieszkających w tych krajach.
            Sam mieszkam na Zachodzie i zastanawiam się z jakiego kraju oni wszyscy
            wyjechali, dlaczego wyjechali i co ich tam trzyma przcież to koszmar.
            A teraz to zamartwianie się przecież to nienormalne, chore tak jakby czekali
            tylko na agonią tych krajów.
          • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.vic.bigpond.net.au 11.01.02, 15:15
            Gość portalu: Woland napisał(a):
            Zawsze zastanawiałem się co jest grożniejsze - nawiedzony ideowiec czy
            ideowiec z wykształceniem ekonomicznym (powiedzmy średnim, jak Twój post
            udowadnia).
            K: twoj nie wykazuje nawet podstawowego...

            Po Tobie widzę, zejednak ten drugi. Likwidacja długu publicznego jednym
            pociągnieciem pióra...noooo, mocna rzecz...próbowano tego na Kubie po
            rewolucji Castro i zdaje się, że wynik znamy.
            K: Castro przetrzymal legiony prezydentow USA...

            Twoje nad wyraz oryginale przemyślenia na temat rynku papierów
            wartościowych i Rezerwy Federalnej zaś sytuują Ciebie w
            kręgu myślicieli nieco dawnych (Kuropatkin zdaje się o tym pisał, później
            jeszcze Blandel we Francji). Zdaje się, że już w 1905 roku odrzucono ideę
            papiaeru wartościowego odpowiadającego dokładnie wartości ksiegowej firmy.
            K: Od tego czasu zaczely sie chroniczne trudnosci na rynku finansowym,
            ktore doprowadzily do dwoch wojen swiatowych...

            Co do Japonii - zdaje się, że problem to tutaj źle rozpoznałeś, bo według
            Harady (odsyłam do ostatniej pracy wydanej zdaje sie przez Oxford University
            Press) znaczny przerost sektora państwowego, polityka MITI i polityka
            kredytowa banków,w więksozści prowadzona wspólnie z agendami państwowymi
            są przyczyną zapaści.
            K: Bzdurne teoryjki: nadmierne uzaleznienie sie od handlu zagranicznego,
            za duze osczednosci i za male wydatki (glownie na infrastrukture i
            budownictwo mieszkaniowe) oraz zwyczajne przeludnienie, oraz
            brak surowcow...

            Co do popytu odłożonego - nie trafiłeś - pudło.
            K: Myslalem, ze sie znasz na zartach...

            Mniej Langego, więcej Keynesa. Nie upieram się zresztą.
            Przeczytaj najnowszego Drueckera.
            K: Nie mam ani czasu, ani ochoty. Naczytalem sie teorii ekonomii i
            ekonometrii na studiach, i przyznaje, ze to sa bzdury, na dodatek
            nudnie i marnie stylistycznie napisane... Kolejna "ekonomia ksiezycowa"...
            Kagan
            • Gość: Woland Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.tpi.pl 11.01.02, 15:53
              Widzisz Kagan, między nami jest kilka różnic:
              -po pierwsze, żyję na tej Ziemi sporo lat więcej od Ciebie
              -po drugie nie chwalę się w odróżnieniu od Ciebie, wykształceniem jakie mam, bo
              po prostu nie muszę się w ten sposób dowartościowywać
              -po trzecie nie uznaję udowodnionych teorii naukowych za "bzdury i śmiecie"
              -nie uważam się także za Depozytariusza Jedynych Słusznych Idei oraz Prawdy
              Objawionej
              To tylko tyle. I aż tyle
              Woland
              • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.vic.bigpond.net.au 13.01.02, 11:37
                Gość portalu: Woland napisał(a):
                Widzisz Kagan, między nami jest kilka różnic:
                -po pierwsze, żyję na tej Ziemi sporo lat więcej od Ciebie
                K: to by tlumaczylo twa skleroze i zdziecinnienie...

                -po drugie nie chwalę się w odróżnieniu od Ciebie, wykształceniem jakie mam,
                bo po prostu nie muszę się w ten sposób dowartościowywać
                K: Ja sie NIE "dowartosciuje", tylko jak mnie ktos nazywa "nieukiem,
                co nawet podstawowki nie byl w stanie skonczyc", to sie musze jako
                bronic..

                -po trzecie nie uznaję udowodnionych teorii naukowych za "bzdury i śmiecie"
                K: Jakie mianowicie? Wiecej konkretow, prosze...

                -nie uważam się także za Depozytariusza Jedynych Słusznych Idei oraz Prawdy
                Objawionej
                K: ja tez NIE, w odroznieniu np. od kleru katolickiego...
                To tylko tyle. I aż tyle
                K: A co ma to wspolnego z tragiczna sytuacja gospodarcza USA?
    • zlisiecki czy należy żyć na kredyt ? 10.01.02, 17:53
      hi kagan, jak zrozumiałem problemem jest fakt, że firmy
      amerykańskie zaciągneły za duże kredyty. Widocznie
      dolar miał małą wartość w banku.
      Jak z tej perspektywy wygląda wartość złotego ?
      Czy my o odróżnieniu od ameryki powinniśmy mieć niższe
      % kredytów bankowych, a problem ameryki się u nas nie
      pojawi ?

      Wygląda to wszystko jak lawirowanie na lodzie: co w
      jedną to tym bardziej, a wzrostu ani rusz.
      • Gość: Bolo Do Kagana IP: *.sn.g.bonet.se 10.01.02, 19:13
        Chlera ja dzisiaj nie byłem w pracy okna pozasłaniałem i tylko oglądałem
        televizję oczekując kiedy tą Amerykę szlak trafi.
        Przestań się podniecać Ameryka to Ameryka ja też w Polsce nie miałem długów
        ale też nic miałem a ten cały temat to twoja chora wyobraźnia dlatego
        całkowicie wszystko zlekceważyłem to tak samo jak rozważać wyższość świąt
        Wielkiej nocy nad Swiętami Bożego narodzenia.
        Bez urazy wymyśl lepszy temat
        Amen
        • Gość: Kagan Re: Do Kagana IP: *.vic.bigpond.net.au 11.01.02, 15:21
          Gość portalu: Bolo napisał(a):
          Cholera ja dzisiaj nie byłem w pracy okna pozasłaniałem i tylko oglądałem
          televizję oczekując kiedy tą Amerykę szlak trafi.
          K: Juz ci pisalem,ze za jakies 50-100 lat. Dzis to dopiero
          poczatek konca!

          Przestań się podniecać Ameryka to Ameryka ja też w Polsce nie miałem
          długów ale też nic miałem a ten cały temat to twoja chora wyobraźnia
          dlatego całkowicie wszystko zlekceważyłem to tak samo jak rozważać
          wyższość świąt Wielkiej nocy nad Swiętami Bożego narodzenia.
          K: To czemu mi wciaz odpisujesz? Niestety, to NIE moja wyobraznia,
          a dane statystyczne, wykazujace, ze swiatowy system finansowy zostal
          zdestabilizowny prze zyjace na olbrzymi kredyt USA...

          Bez urazy wymyśl lepszy temat
          K: Juz gdzies to pisalem, ze jak pisze o Bogu, to jest zle, bo NIE
          jestem katolikiem. Jak pisze o ekonomii to znow zle, bo NIE jestem
          neoliberalem ani monetarysta i na dodadtek krtykuje innego
          Boga, czyli gospodarke i rzad USA...
          Kagan
      • Gość: Kagan Re: czy należy żyć na kredyt ? IP: *.vic.bigpond.net.au 11.01.02, 15:29
        zlisiecki napisał(a):

        hi kagan, jak zrozumiałem problemem jest fakt, że firmy amerykańskie
        zaciągneły za duże kredyty.
        K: NIE tylko firmy, ale tez konsumenci i rzad (po cichu).

        Widocznie dolar miał małą wartość w banku.
        K: Dolar ma wartosc papieru i farby, z ktorej zostal zrobiony...
        Obecnie pieniadz to byt umowny, wirtualny, a NIE realny...

        Jak z tej perspektywy wygląda wartość złotego?
        K: Podobnie jak dolara, nawet chyba lepiej, bo polskie banknoty sa
        bardziej kolorowe... A tzw. sila nabywcza zlotowki jest rzeczywiscie
        sztucznie zawyzona, co zarzyna polska gospodarke...

        Czy my o odróżnieniu od ameryki powinniśmy mieć niższe
        % kredytów bankowych, a problem ameryki się u nas nie
        pojawi ?
        Wysokie % tez rozkldaja polska gospodarke. Ale realnej gospodarki
        NIE uzdrowi sie manipulacjami finasowymi. To tak, jakby leczyc
        chorego na raka dajac mu tabletki placebo w roznych kolorach i smakach.
        Na krotka meta to moze dzialac, jak chory uierzy, ze to sa
        skuteczne lekarstwa. Ale na dlusza mete?

        Wygląda to wszystko jak lawirowanie na lodzie: co w
        jedną to tym bardziej, a wzrostu ani rusz.
        K: NIESTETY!
    • Gość: otto Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.proxy.aol.com 11.01.02, 20:43
      Gość portalu: Kagan napisał(a):


      > NIE OSZUKUJMY SIE! USA zyje na kredyt, ktory zaciaga w SZALONYM tempie, kilkadz
      > iesat razy
      > szybciej niz Polska za Gierka...
      >
      I zyja tak jako panstwo juz ponad 200 lat i to calkiem niezle bo sa w stanie
      splacic swoje zobowiazania a to jest niewielka roznica miedzy Polska i Stanami,ze
      jedno bierze i splaca a drugie bierze i nie splaca bo nie ma z czego.
      Nie sprzedawajcie nic Stanom-a co niby Stany potrzebuja od Polski i to jeszcze za
      twarda walute?Pewnikiem bez tej wyborowej nie moga sie obejsc w zaden sposob.otto.
      • Gość: Bolo Zazdrośnicy ? IP: *.sn.g.bonet.se 11.01.02, 20:56
        • Gość: Kagan Re: Zazdrośnicy ? IP: *.vic.bigpond.net.au 13.01.02, 11:27
          Na pewno NIE ja...
          Ilu Amerykanow, szczegolnie z NY, chcialo by byc teraz w Australii...
      • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.vic.bigpond.net.au 13.01.02, 11:33
        Kagan:
        NIE OSZUKUJMY SIE! USA zyje na kredyt, ktory zaciaga w SZALONYM tempie,
        kilkadziesat razy szybciej niz Polska za Gierka...

        O: I zyja tak jako panstwo juz ponad 200 lat i to calkiem niezle bo sa w
        stanie splacic swoje zobowiazania a to jest niewielka roznica miedzy Polska
        i Stanami, ze jedno bierze i splaca a drugie bierze i nie splaca bo nie ma z
        czego.
        K: Jakbys znal troche historie gospodarcza USA, to bys wiedzial, ze
        przez pierwsze 100 lat USA byly praktycznie autarkia, zas zadluzenie
        zaczelo sie od wojny w Wietnamie (strach przed podniesieniem podatkow),
        a wybuchlo za Regana, ktory "odkryl", ze po co pracowac, jak mozna
        zyc na kredyt... czyli jakies 20, a NIE 200 lat zycia na kredyt...
        A USA NIE splaca swych dlugow, bo sie wierzyciele boja o te splaty
        spytac! Proste, co...

        Nie sprzedawajcie nic Stanom-a co niby Stany potrzebuja od Polski i to
        jeszcze za twarda walute? Pewnikiem bez tej wyborowej nie moga sie obejsc w
        zaden sposob. ot to.
        K: Potrzebuja wszystkiego. Jak bys mial za darmo, to bys sprowadzal,
        co sie da...
        Kagan
    • Gość: Kagan Kolejne dowody... IP: *.vic.bigpond.net.au 14.01.02, 09:32
      ...postepujacego upadku gospodarki USA.
      1. Przede wszystkim upadek firmy Enron - to bylo najwieksze bankructwo w
      historii gospodarczej USA, a najprawdopodobniej i swiata.
      W machinacje zamieszani sa (m. innymi):
      - Dubya (bliski przyjacielo CEO Enron'a), przyjaciel wszystkich naftowcow,
      - Dubyi minister od gospodarki i jego klika,
      - Firma A. Andersen (ksiegowi, audytorzy itp. nieroby i pseudoeksperci).
      2. Ford zwalnia ok. 30 tys. ludzi z pracy, zamyka kilka fabryk.
      To wynik typowego kumoterstwa i korupcji. Poprzedni CEO Forda, Jack Nasser,
      Egipcjanin z paszportem australijskim, rozlozyl najpierw filie Forda w
      Australii (nowy Ford Falcon, strasznie brzydki i fatalnie wykonczony,
      przegral dosczetnie z Holden Commodore, opartym na Opel Omega), za co
      dostal promocje na CEO calego Forda (jak za komuny: nieudacznik dyrektor
      np. huty im. Lenina, zostaje mninistrem np. hutnictwa dzieki tzw. "plecom").
      Dopiero fatalna publicity (Ford "Exploder"), spadajaca sprzedaz i
      malejace zyski (Ford tracil ponad milion USD DZIENNIE), zmusily dyrekcje do
      przyznania sie do kryzysu. Czy nowy CEO uratuje Forda? Chyba tak, ale
      jak dostanie pomoc od rzadu (czyt. podatnikow). Ciekawe, czy ta pomoc
      bedzie oficjalna (jak dla linii lotniczych), czy tez tajna...
      Kagan
      =====
    • Gość: Kagan Kolejne dowody... IP: *.vic.bigpond.net.au 14.01.02, 09:32
      ...postepujacego upadku gospodarki USA.
      1. Przede wszystkim upadek firmy Enron - to bylo najwieksze bankructwo w
      historii gospodarczej USA, a najprawdopodobniej i swiata.
      W machinacje zamieszani sa (m. innymi):
      - Dubya (bliski przyjacielo CEO Enron'a), przyjaciel wszystkich naftowcow,
      - Dubyi minister od gospodarki i jego klika,
      - Firma A. Andersen (ksiegowi, audytorzy itp. nieroby i pseudoeksperci).
      2. Ford zwalnia ok. 30 tys. ludzi z pracy, zamyka kilka fabryk.
      To wynik typowego kumoterstwa i korupcji. Poprzedni CEO Forda, Jack Nasser,
      Egipcjanin z paszportem australijskim, rozlozyl najpierw filie Forda w
      Australii (nowy Ford Falcon, strasznie brzydki i fatalnie wykonczony,
      przegral dosczetnie z Holden Commodore, opartym na Opel Omega), za co
      dostal promocje na CEO calego Forda (jak za komuny: nieudacznik dyrektor
      np. huty im. Lenina, zostaje mninistrem np. hutnictwa dzieki tzw. "plecom").
      Dopiero fatalna publicity (Ford "Exploder"), spadajaca sprzedaz i
      malejace zyski (Ford tracil ponad milion USD DZIENNIE), zmusily dyrekcje do
      przyznania sie do kryzysu. Czy nowy CEO uratuje Forda? Chyba tak, ale
      jak dostanie pomoc od rzadu (czyt. podatnikow). Ciekawe, czy ta pomoc
      bedzie oficjalna (jak dla linii lotniczych), czy tez tajna...
      Kagan
      =====
      • Gość: Leszek S Re: Kolejne dowody... IP: *.jajones.com 14.01.02, 22:33
        Argumenty Kagana na poparcie tezy o "tragicznej i pogarszajacej sie sytuacji
        gospodarczej USA" wskazujacej rzekomo na rychly i nieunikniony upadek tego
        panstwa sa hm, yhm, "very impressive" ale "nie do konca przekonywujace".

        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        > 1. Przede wszystkim upadek firmy Enron - to bylo najwieksze bankructwo w
        > historii gospodarczej USA, a najprawdopodobniej i swiata.

        Jakies bankructwo musi byc "najwieksze w historii gospodarczej USA, nawet calego
        swiata". Poniewaz zas same gospodarki staja sie coraz wieksze, firmy staja sie
        coraz potezniejsze, przeto kazde nastepne bankructwo ma realne szanse pobic
        wszystkie dotychczasowe rekordy.

        W warunkach gospodarki rynkowej jest oczywiste, ba - oczekiwane, ze od czasu do
        czasu pewne firmy beda bankrutowac. Tylko te firmy, ktore potrafia wygospodarowac
        zysk maja "prawo" dalszej ekonomicznej egzystencji. Te, ktore ponosza straty,
        jezeli nie wykaza zdolnosci do rozwiazania swoich problemow finansowych, beda
        musialy ulec likwidacji.

        Enron wdal sie w dzialalnosc gospodarcza na ktorej sie nie znal. Enron byc moze
        mial zbyt wielu nieudolnych menedzerow, i to na najwyzszym szczeblu zarzadzania.
        Enron zrobil (lub nie zrobil) jeszcze to i owo. W rezultacie Enron poniosl
        ogromne straty finansowe. Bankierzy uznali, ze nie moga sobie pozwolic na dalsze
        udzielanie temu przedsiebiorstwu kolejnych pozyczek. Enron musi pasc. Jest to
        brutalny i nieublagany rezultat obowiazujacych (dodajmy od dawna i znanych
        wszystkim w USA) zasad dzialalnosci gospodarczej.

        Upadek Enronu jest bolesny. Ale nie dla gospodarki amerykanskiej. Dla gospodarki
        amerykanskiej jest to wlasnie rozwiazanie potencjalnie jeszcze powazniejszego
        problemu. Dalsze finansowanie deficytowej dzialalnosci tej firmy mogloby bowiem
        doprowadzic z kolei do jeszcze wiekszych problemow wewnatrz systemu bankowego. A
        tak, "pulling a plug", zatykajac przeciek, gospodarka amerykanska unika wlasnie
        dalszych problemow. Na miejsce zas Enronu zjawi sie kto inny - konkurenci.

        Upadek Enronu natomiast jest bolesny, nawet bardzo, dla pracownikow tej firmy i
        jej akcjonariuszy. I tu rzad federalny ma okreslone obowiazki do wypelnienia.
        Wlasnie to zaczal robic - sledztwa karne i cywilne majace na celu ustalenie czy i
        jakie regulacje prawne zostaly naruszone. Szefowie Enronu, ktorzy wietrzac co sie
        swieci wyzbyli sie swoich akcji poki jeszcze byly cos warte, calkiem mozliwe, ze
        straca te "oszczednosci" na rzecz tych, ktorych sami oszukali namawiajac do
        niesprzedawania wlasnych udzialow. Ze taka sprawa cywilna jest juz
        przygotowywana, nie mam cienia watpliwosci - za duzo w Ameryce "krwiozerczych
        prawnikow".


        > W machinacje zamieszani sa (m. innymi):
        > - Dubya (bliski przyjacielo CEO Enron'a), przyjaciel wszystkich naftowcow,
        > - Dubyi minister od gospodarki i jego klika,
        > - Firma A. Andersen (ksiegowi, audytorzy itp. nieroby i pseudoeksperci).

        O tym szanowny Kagan "wie" z doniesien prasy codziennej. Ale nie sa to "twarde",
        dowiedzione fakty a jedynie podejrzenia. Kolejne doniesienia prasy wskazuja
        raczej na to, ze funkcjonariusze rzadu federalnego, przy calej niewatpliwej
        sympatii dla szefow Enronu, dowiedziawszy sie co tam "smierdzi", wlasnie "umyli
        rece" i odmowili interwencji. Jak bylo naprawde tego po prostu zaden "cywil",
        wlacznie z Kaganem, nie wie.


        ***
        > 2. Ford zwalnia ok. 30 tys. ludzi z pracy, zamyka kilka fabryk.
        > To wynik typowego kumoterstwa i korupcji.

        Zaden rezultat kumoterstwa, a tym bardziej korupcji.
        Ford poniosl w zeszlym roku straty bo rynek ulegl nasyceniu a konkurencja sie
        wzmogla (oprocz Japonczykow, na rynku USA zaczeli sie liczyc Koreanczycy) i teraz
        Ford musi obnizyc koszty swojej dzialalnosci i dostosowac swoje rozmiary do
        zmiejszonej zdolnosci sprzedazy. Nic nowego pod sloncem.

        > Poprzedni CEO Forda, Jack Nasser, rozlozyl najpierw filie Forda w
        > Australii (nowy Ford Falcon, strasznie brzydki i fatalnie wykonczony,
        > przegral dosczetnie z Holden Commodore, opartym na Opel Omega), za co
        > dostal promocje na CEO calego Forda (jak za komuny: nieudacznik dyrektor
        > np. huty im. Lenina, zostaje mninistrem np. hutnictwa dzieki tzw. "plecom").
        > Dopiero fatalna publicity (Ford "Exploder"), spadajaca sprzedaz i
        > malejace zyski (Ford tracil ponad milion USD DZIENNIE), zmusily dyrekcje do
        > przyznania sie do kryzysu.

        I to dowodzi, ze ten system jest wlasnie zdrowy:
        - W PRL-u jakakolwiek negatywna "publicity" byla niemozliwa (cenzura, brak
        niezaleznej prasy);
        - Nowa Huta "sprzedawala" swoja produkcje bez wzgledu na jej jakosc i przydatnosc
        bo nie bylo ani konkurencji ani swobody (wolnosci) obrotu towarowego;
        - Nowa Huta zawsze przynosila zyski - ceny bowiem byly ustalane administracyjnie.

        Moglo sie zdarzyc, ze niekompetentny facet dostal sie po kumotersku na szefa
        calej korporacji ale, jak wlasnie widzimy, dlugo tam nie posiedzial.


        > Czy nowy CEO uratuje Forda? Chyba tak, ale jak dostanie pomoc od rzadu (czyt.
        podatnikow). Ciekawe, czy ta pomoc bedzie oficjalna (jak dla linii lotniczych),
        czy tez tajna...

        W o wiele gorszej sytuacji byl Chrysler w 1980 roku. Byl na krawedzi bankructwa.
        Rzad federalny udzielil pomocy - podpisal gwarancje pod pozyczkami bankow
        komercyjnych. Procedura znana i stosowana od lat. Owczesny szef Chryslera aby
        takie gwarancje uzyskac musial przekonac przedstawicieli rzadu federalnego
        (Departament Skarbu?), ze jego "business plan" byl do rzeczy. Przekonal, dostal.
        Ale tamten plan byl dorzeczny. Chrysler splacil zaciagniete pozyczki. Potem byl
        najbardziej efektywnym ekonomicznie producentem samochodow. Do czasu przejecia
        przez Daimlera. Ale to juz osobna historyjka.

        Ford w 2002 najprawdopodobniej nie bedzie potrzebowal zadnej pomocy rzadu
        federalnego dla rozwiazania swoich problemow. Kaganowi cos tu sie sni. Na wypadek
        jednak, gdyby okazalo sie, ze taka "pomoc" jest potrzebna - beda to znowu owe
        gwarancje kredytow udzielane przez banki prywatne. Dopiero za 10 lat bedzie
        wiadomo, czy amerykanski podatnik poniosl jakiekolwiek z tego tytulu koszty.
        Stawiam stowe, ze nie.

        "Come on Kagan - make your bet!" Zaczniemy cie rozliczac w twardej walucie z
        twego gadulstwa, przestaniesz moze tyle glupstw gadac.
        =====

        • Gość: Kagan Re: Kolejne dowody... (1) IP: *.vic.bigpond.net.au 15.01.02, 08:05
          Gość portalu: Leszek S napisał(a):

          > Argumenty Kagana na poparcie tezy o "tragicznej i pogarszajacej sie sytuacji
          > gospodarczej USA" wskazujacej rzekomo na rychly i nieunikniony upadek tego
          > panstwa sa hm, yhm, "very impressive" ale "nie do konca przekonywujace".
          >
          > Gość portalu: Kagan napisał(a):
          >
          > > 1. Przede wszystkim upadek firmy Enron - to bylo najwieksze bankructwo w
          > > historii gospodarczej USA, a najprawdopodobniej i swiata.
          >
          Jakies bankructwo musi byc "najwieksze w historii gospodarczej USA, nawet
          calego swiata". Poniewaz zas same gospodarki staja sie coraz wieksze,
          firmy staja sie coraz potezniejsze, przeto kazde nastepne bankructwo ma
          realne szanse pobic wszystkie dotychczasowe rekordy.

          K: Ale tez mamy tez coraz wiecej ekspertow od biznesu (MBA, DBA), coraz
          lepsze komputery, coraz bardziej doswiadczonych managerow, podobno
          coraz lepsze prawo gospodarcze i coraz lepsze techniki tzw. audit...
          Wiec wlasciwie to tych bankructw, szczegolnie wielkich korporacji,
          ktore prowadza ksiegi, sa kontrolowane przez owych audytorow itp.,
          pwinno byc coraz MNIEJ! A jest ich coraz WIECEJ! Wiec?

          > W warunkach gospodarki rynkowej jest oczywiste, ba - oczekiwane, ze od
          czasu do czasu pewne firmy beda bankrutowac. Tylko te firmy, ktore potrafia
          wygospodarowac zysk maja "prawo" dalszej ekonomicznej egzystencji. Te,
          ktore ponosza straty, jezeli nie wykaza zdolnosci do rozwiazania swoich
          problemow finansowych, beda musialy ulec likwidacji.
          K: Patrz wyzej! Management i auditing a podobno coraz lepsze (wiesz, ile
          kosztuje MBA na dobrym amerykanskim uniwerku?), mamy teraz tzw. MIS
          (komputerowe systemy informowania kierownictwa), wiec jesli firma zle
          dziala, to znaczy, ze jest swiadomie rozkladana od wewnatrz, albo
          kierownictwo jest dobierane na zasadzie kumoterstwa. To ostatnie jest
          b. prawdopodobne w przypadku ENRON, ktore mialo b. silne powiazania
          z Dubya i w ogole politykami. A kazda wielka firma w USA ma takie
          powiazania, bo bez nich nie mialy by szans na zamowienia panstwowe,
          czy pomoc w ciezkich czasach, a i tez siedzeli by w nich ciagle agenci
          FBI i "Inland Revenue"... Niestety, kapitalizm wykladany na uczelniach
          i istniejacy w rzeczywistosci to dwie ZUPELNIE INNE sprawy...

          > Enron wdal sie w dzialalnosc gospodarcza na ktorej sie nie znal.
          > Enron byc moze mial zbyt wielu nieudolnych menedzerow, i to na najwyzszym
          > szczeblu zarzadzania.
          K: Czemu? Czemu wlasciciele NIE usuneli nieudolnych managerow?
          Dobrze wiesz: wielka firma de facto NIE ma wlascicieli, rzadza nia, jak
          chca, managerowie...

          > Enron zrobil (lub nie zrobil) jeszcze to i owo. W rezultacie Enron poniosl
          > ogromne straty finansowe. Bankierzy uznali, ze nie moga sobie pozwolic na
          > dalsze udzielanie temu przedsiebiorstwu kolejnych pozyczek. Enron musi pasc.
          K: A znim szereg innych, powiazanych firm. I ilu ludzi starci prace,
          wielu z nich na zawsze...

          > Jest to brutalny i nieublagany rezultat obowiazujacych (dodajmy od dawna i
          > znanych wszystkim w USA) zasad dzialalnosci gospodarczej.
          K: Tak sie tlumacza apologeci kapitalizmu. Ale czemu musialo dojsc az do
          upadku firmy? Czemu (znam to z praktyki), oddolna krytyka jest w nich
          zwalczana? To tak, jakby powiedziec; wujek Antoni umarl... Ale on byl
          od dawna chorowity, niewielki byl z niego pozytek... To lepiej dla rodziny,
          ze wreszcie umarl... A ciocia Jadzia znajdzie sobie (moze) nowego,
          zdrowszego i robotniejszego meza!
          Widzisz "fallacy" swej obrony kapitalizmu?

          > Upadek Enronu jest bolesny. Ale nie dla gospodarki amerykanskiej.
          K: Ale dla dziesiatek tysiecy ludzi tam zatrudnionych i ich rodzin!

          > Dla gospodarki amerykanskiej jest to wlasnie rozwiazanie potencjalnie
          jeszcze powazniejszego problemu. Dalsze finansowanie deficytowej dzialalnosci
          tej firmy mogloby bowiem doprowadzic z kolei do jeszcze wiekszych problemow
          wewnatrz systemu bankowego.
          K: A czemu nie usunac nieudolnych managerow, dac szanse innym, aby te firme
          postawili na nogi? Pomyslales o tym? Przeciez audytorzy winni
          zauwazyc problemy juz conajmniej rok temu, bylby wtedy czas na
          reorganizacje! Ale audytorzy (A. Andersen) zostali przekupieni,
          bo w kapitalizmie rzadzi PIENIADZ, A NIE ETYKA!
          Najlatwiej zamknac firme, wywalic ludzi na bruk, bo to "nie moj problem".
          I sa jeszcze w Polsce tacy, co chca wprowadzic w kraju ten nieludzki i
          nieefektywny system....

          > A tak, "pulling a plug", zatykajac przeciek, gospodarka amerykanska unika
          wlasnie dalszych problemow. Na miejsce zas Enronu zjawi sie kto inny -
          konkurenci.
          K: Tak samo skorumpowani i niewydolni, jak nie gorsi, bo "zle sie dzieje
          w panstwie atlantydzkim"...

          > Upadek Enronu natomiast jest bolesny, nawet bardzo, dla pracownikow tej
          firmy i jej akcjonariuszy. I tu rzad federalny ma okreslone obowiazki do
          wypelnienia.
          K: Wzgledem akcjonariuszy byc moze. Ale kto sie przejmuje w USA losem
          bezrobotnych?

          > Wlasnie to zaczal robic - sledztwa karne i cywilne majace na celu ustalenie
          czy i jakie regulacje prawne zostaly naruszone. Szefowie Enronu, ktorzy wietrzac]
          co sie swieci wyzbyli sie swoich akcji poki jeszcze byly cos warte, calkiem
          mozliwe, ze straca te "oszczednosci" na rzecz tych, ktorych sami oszukali
          namawiajac do niesprzedawania wlasnych udzialow. Ze taka sprawa cywilna jest
          juz przygotowywana, nie mam cienia watpliwosci - za duzo w Ameryce
          "krwiozerczych prawnikow".
          K: Ich tez mozna kupic... A ci bossowie to juz dawno pochowali swe
          dobra materialne za granica (Szwajcaria, Bahamas czy np. Monako).
          Grube ryby dawno odplynely w przyslowiowa sina dal. W dupe dostana zas
          plotki-pomniejsi dyrektorzy czy memedzerowie, glownie sredniego i
          nizszego szczebla. A pracownicy nawet nie marza o jakichs odszkodowaniach...
          Znam te "sledztwa" i "procesy". Ciagna sie latami, pod koniec wiemy jeszcze
          mniej niz na poczatku (sledztwa w sorawie smierci Kenendych, to dosc
          dobry przyklad)...

          > w machinacje zamieszani sa (m. innymi):
          > > - Dubya (bliski przyjacielo CEO Enron'a), przyjaciel wszystkich naftowcow,
          > > - Dubyi minister od gospodarki i jego klika,
          > > - Firma A. Andersen (ksiegowi, audytorzy itp. nieroby i pseudoeksperci).
          >
          > O tym szanowny Kagan "wie" z doniesien prasy codziennej. Ale nie sa to
          "twarde", dowiedzione fakty a jedynie podejrzenia. Kolejne doniesienia prasy
          wskazuja raczej na to, ze funkcjonariusze rzadu federalnego, przy calej
          niewatpliwej sympatii dla szefow Enronu, dowiedziawszy sie co tam "smierdzi",
          wlasnie "umyli rece" i odmowili interwencji. Jak bylo naprawde tego po prostu
          zaden "cywil", wlacznie z Kaganem, nie wie.
          K: I sie NIE dowie! Sprawa tak juz zaczela smierdziec, ze biurokraci sie
          po prostu wystraszyli. Ale jednak dlugo zwlekali z ujawnieniem prawdy...
          Ja sie zas opieram na prasie finansowej (The Economist, Financial Times,
          BRW etc.), a nie np. "Superexpressie"...
          Kagan (cdn)


          • Gość: Kagan Re: Kolejne dowody... (2) IP: *.vic.bigpond.net.au 15.01.02, 08:23
            K: 2. Ford zwalnia ok. 30 tys. ludzi z pracy, zamyka kilka fabryk.
            To wynik typowego kumoterstwa i korupcji.

            > Zaden rezultat kumoterstwa, a tym bardziej korupcji.
            > Ford poniosl w zeszlym roku straty bo rynek ulegl nasyceniu a konkurencja
            > sie wzmogla (oprocz Japonczykow, na rynku USA zaczeli sie liczyc
            > Koreanczycy) i teraz
            > Ford musi obnizyc koszty swojej dzialalnosci i dostosowac swoje rozmiary do
            > zmiejszonej zdolnosci sprzedazy. Nic nowego pod sloncem.

            K: Poczytaj dalej, co napisalem!
            K: Poprzedni CEO Forda, Jack Nasser, rozlozyl najpierw filie Forda w
            Australii (nowy Ford Falcon, strasznie brzydki i fatalnie wykonczony,
            przegral doszczetnie z Holden Commodore, opartym na Opel Omega), za co
            dostal promocje na CEO calego Forda (jak za komuny: nieudacznik dyrektor
            np. huty im. Lenina, zostaje mninistrem np. hutnictwa dzieki tzw. "plecom").
            Dopiero fatalna publicity (Ford "Exploder"), spadajaca sprzedaz i
            malejace zyski (Ford tracil ponad milion USD DZIENNIE), zmusily dyrekcje
            do przyznania sie do kryzysu.

            > I to dowodzi, ze ten system jest wlasnie zdrowy:
            > - W PRL-u jakakolwiek negatywna "publicity" byla niemozliwa (cenzura, brak
            > niezaleznej prasy);
            K: My NIE mowimy o PRLu, ktory od ponad 10 lat NIE istnieje, ale
            USA lat 2000-2002, gdzie sie dzieja te same przekrety! W PRLu tez byly
            okresowe CZYSTKI!

            > - Nowa Huta "sprzedawala" swoja produkcje bez wzgledu na jej jakosc i
            przydatnosc bo nie bylo ani konkurencji ani swobody (wolnosci) obrotu
            towarowego;
            K: Co to ma do rzeczy! A dyrekcja tam sie tez zmieniala!

            > - Nowa Huta zawsze przynosila zyski - ceny bowiem byly ustalane
            administracyjnie.
            K: A ja wiem, ze ceny samochodow tez sa manipulowane. Jak Ford obnizy
            cene Falcona, to zaraz robi to samo Holden i Mitsubishi z Commodorem
            i Magna oraz Toyota z Avalonem. Kartel cenowy jest b. latwy do uzgodnienia,
            jak na rynku jest tylko kilku glownych graczy (Ford, GM, Toyota, Chrysler,
            FIAT, Nissan, Mitsubishi, Daewoo, Hyundai, VW i niewiele wiecej)...
            Konkurencja cenowa praktycznie wiec NIE istnieje...

            > Moglo sie zdarzyc, ze niekompetentny facet dostal sie po kumotersku na
            szefa calej korporacji ale, jak wlasnie widzimy, dlugo tam nie posiedzial.
            K: Siedzial tam latami. On byl przeciez dlugo szefem finansow Forda.
            Rozlozyl zreszta firme szukaniem szybkich zyskow kosztem jakosci...
            Bo ceny sa ustalane przez kartel, wiec firma moze tylko manipulowac
            kosztami...
            >
            K: Czy nowy CEO uratuje Forda? Chyba tak, ale jak dostanie pomoc od rzadu
            (czyt. podatnikow). Ciekawe, czy ta pomoc bedzie oficjalna (jak dla linii
            lotniczych), czy tez tajna...
            > W o wiele gorszej sytuacji byl Chrysler w 1980 roku. Byl na krawedzi
            bankructwa. Rzad federalny udzielil pomocy - podpisal gwarancje pod
            pozyczkami bankow komercyjnych. Procedura znana i stosowana od lat.
            Owczesny szef Chryslera aby takie gwarancje uzyskac musial przekonac
            przedstawicieli rzadu federalnego (Departament Skarbu?), ze jego "business
            plan" byl do rzeczy. Przekonal, dostal.
            Ale tamten plan byl dorzeczny. Chrysler splacil zaciagniete pozyczki.
            Potem byl najbardziej efektywnym ekonomicznie producentem samochodow.
            Do czasu przejecia przez Daimlera. Ale to juz osobna historyjka.
            K: Tak... W USA jezdzilem na poczatku Chryslerami: najpierw Neon, pozniej
            LHS, ale i tak wrocilem do Toyoty (Celica). Ciekawe, czemu Niemcy tak
            rozlozyli Chryslera? Rewanz za bombardowanie Drezna?

            > Ford w 2002 najprawdopodobniej nie bedzie potrzebowal zadnej pomocy rzadu
            federalnego dla rozwiazania swoich problemow. Kaganowi cos tu sie sni. Na
            wypadek jednak, gdyby okazalo sie, ze taka "pomoc" jest potrzebna - beda to
            znowu owe gwarancje kredytow udzielane przez banki prywatne.
            K: A podzyrowane przez rzad, czyli wszystkich podatnikow...

            > Dopiero za 10 lat bedzie wiadomo, czy amerykanski podatnik poniosl
            jakiekolwiek z tego tytulu koszty.
            K: Za 10 lat to nikt NIE wie, co bedzie...

            > Stawiam stowe, ze nie.
            K: A ja sie zakladam, ze Ford juz dostaje forse od Dubyi. Po krachu w
            NY, upadku (de facto) linii lotniczych i bankructwie Enrona'a, Dubye
            NIE stac na kolejne "bad news"...

            > "Come on Kagan - make your bet!" Zaczniemy cie rozliczac w twardej walucie
            z twego gadulstwa, przestaniesz moze tyle glupstw gadac.
            K: Ja jej mam calkiem spore zasoby, na dodatek rosnace, wiec...
            • Gość: Leszek S Re: Kolejne dowody... (2) Dla Kagana IP: *.jajones.com 22.01.02, 20:19
              Uff! Nadzwyczaj trudno nadazyc za niezwykle plodnym pisarsko Kaganem. Na kazda
              wypowiedz ten publikuje dwie, a nawet trzy, wlasne. No ale jesli Kagan "chlapie
              co mu slina na jezyk przyniesie" nie baczac na jakosc logiczna
              swego „argumentu” to nie ma co sie dziwic, ze mu ilosc zwyzkuje.
              ****

              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > K: Poprzedni CEO Forda, Jack Nasser, rozlozyl najpierw filie Forda w
              > Australii (nowy Ford Falcon, strasznie brzydki i fatalnie wykonczony,
              > przegral doszczetnie z Holden Commodore, opartym na Opel Omega), za co
              > dostal promocje na CEO calego Forda... Dopiero fatalna publicity (Ford
              > "Exploder"), spadajaca sprzedaz i malejace zyski (Ford tracil ponad milion USD
              > DZIENNIE), zmusily dyrekcje do przyznania sie do kryzysu.

              O TO WLASNIE CHODZI! Nie dopiero "fatalna publicity", "spadajaca sprzedaz"
              i "malejace zyski" ale WLASNIE! "FATALNA PUBLICITY", wlasnie "SPADAJACA
              SPRZEDAZ" i wlasnie "MALEJACE ZYSKI". To sa bardzo SKUTECZNE MIERNIKI
              rezultatow dzialalnosci gospodarczej firm w kapitalizmie. Bardzo PRZEKONYWUJACE
              dla zainteresowanych firm. To dowodzi, ze kapitalistyczny system gospodarki
              dziala.

              W kapitalizmie, z zalozenia, podmioty gospodarki dzialaja samozielnie,
              na "wlasny rachunek". Panstwo nie kontroluje na biezaco ich dzialalnosci
              metodami nadzoru administracyjnego (jak w gospodarce "uspolecznionej");
              panstwo, poprzez ustawodawstwo, okresla jedynie reguly gry i pilnuje aby te
              reguly gry byly przestrzegane. Przedsiobiorstwa zas, w ramach okreslonych
              prawem regul gry, dzialaja w sposob niezalezny, sa suwerenne. I
              przedsiebiorstwa, w konsekwencji, ponosza odpowiedzialnosc za rezultaty wlasnej
              dzialalnosci.

              W kapitalizmie nie trzeba organizowac specjalnych kampanii walki przeciwko
              niegospodarnosci i marnotrawstwu, kampanii walki przeciwko produkcji bubli, nie
              trzeba podejmowac uchwal o zwalczaniu i tepieniu i tak dalej. W kapitalizmie,
              jezeli ktos wciska komus "kit" to po pewnym czasie ten ktos wypina sie tylem na
              sprzedawce kitu i zabiera sie ze swoim interesem gdzie indziej. W kapitalizmie
              natomiast trzeba pilnowac, zeby nie dochodzilo do monopolizacji rynku przez
              jednego, lub nielicznych, rekinow.

              Kapitalizm nie gwarantuje racjonalnego, np. zgodnego z "oczekiwaniami
              spolecznymi" dzialania indywidualnych przedsiebiorstw. Kapitalizm gwarantuje
              jedynie generalna racjonalnosc systemu ekonomicznego jako calosci. Kapitalizm,
              w przenosni, powiada - my nie mamy recepty na "wlasciwa produkcje", my jedynie
              tworzymy takie warunki i zasady dzialania gdzie wszystkie zainteresowane
              podmioty (np. konsumenci) same decyduja co jest dobre i ile to jest warte. Ten
              system nazywa sie gospodarka rynkowa. Jego zasady zas to "PRYWATNA INICJATYWA"
              oparta na indywidualnej wlasnosci, "PIENIADZ" jako uniwersalny miernik wartosci
              (wymiennej) oraz "KONKURENCJA".

              Przyklad z Fordem wlasnie ilustruje, ze nie mozna bezkarnie "wciskac kitu".
              Niezalezna (niecenzurowana) prasa narobila smrodu, klienci zrobili sie
              niezadowoleni i w konsekwencji sprzedaz spadla, a zyski zmalaly. Co na to Ford?
              A no, musi sie poprawic.


              > K: My NIE mowimy o PRLu, ktory od ponad 10 lat NIE istnieje, ale
              > USA lat 2000-2002, gdzie sie dzieja te same przekrety! W PRLu tez byly
              > okresowe CZYSTKI!

              Porownanie do PRL, szerzej - do socjalizmu realnego, jest jak najbardziej na
              miejscu.

              „Te same przekrety” moga sie dziac, i dzieja sie, w obydwu systemach, bo
              te „przekrety”, uzywajac terminologii Kagana, sa rezultatem dzialan ludzi.
              Ludzie zas sa zasadniczo tacy sami bez zgledu na to czy bedzie to kapitalizm,
              czy socjalizm. Roznica polega na tym jak dany system reaguje na owe „przekrety”.

              Jak reaguje na "przekrety" system kapitalistyczny, o tym byla mowa powyzej. A
              co by sie stalo w socjalizmie? To co juz pisalem poprzednio: NIE BYLOBY
              "fatalnej prasy" bo cenzura by takich "szkalujacych", "jatrzacych"
              antysocjalistycznych tekstow nie puscila, produkcja by nie spadla, bo produkcja
              byla robiona "pod plan" (naturalnie "jedynie racjonalny") i nie miala nic
              wspolnego ze sprzedaza, a zyski tez by nie zmalaly bo zyskow nawet nie umiano
              porzadnie obliczyc.


              > > - Nowa Huta "sprzedawala" swoja produkcje bez wzgledu na jej jakosc i
              > przydatnosc bo nie bylo ani konkurencji ani swobody (wolnosci) obrotu
              > towarowego;
              > K: Co to ma do rzeczy! A dyrekcja tam sie tez zmieniala!

              No prosze! A w innym miejscu Kagan "zalecal" wlasnie wymiane dyrekcji, np. w
              Enronie. Nie o tym mowa. Kagan, po dwudziestu latach sukcesow zawodowych w
              systemie kapitalistycznym, ukonczonych studiach na SGPiS i z doktoratem z nauk
              ekonomicznych na przodujacym uniwersytecie w kraju Kangurow, zdaje sie nie
              rozumiec samej istoty kapitalizmu.


              > K: A ja wiem, ze ceny samochodow tez sa manipulowane. Jak Ford obnizy
              > cene Falcona, to zaraz robi to samo Holden i Mitsubishi z Commodorem
              > i Magna oraz Toyota z Avalonem. Kartel cenowy jest b. latwy do uzgodnienia,
              > jak na rynku jest tylko kilku glownych graczy (Ford, GM, Toyota, Chrysler,
              > FIAT, Nissan, Mitsubishi, Daewoo, Hyundai, VW i niewiele wiecej)...
              > Konkurencja cenowa praktycznie wiec NIE istnieje...

              Jezeli Ford obnizy cene Falkona to Mitsubishi i Toyota moga byz ZMUSZONE
              obnizyc ceny wlasnych modeli bo inaczej im sprzedaz spadnie. To sie nazywa
              KONKURENCJA cenowa a nie manipulacja albo kartelowe uzgadnianie.


              > > Moglo sie zdarzyc, ze niekompetentny facet dostal sie po kumotersku na
              > szefa calej korporacji ale, jak wlasnie widzimy, dlugo tam nie posiedzial.
              > K: Siedzial tam latami. On byl przeciez dlugo szefem finansow Forda.
              > Rozlozyl zreszta firme szukaniem szybkich zyskow kosztem jakosci...
              > Bo ceny sa ustalane przez kartel, wiec firma moze tylko manipulowac
              > kosztami...

              Nie widze logiki. Jezeli ceny ustala "kartel", a firma moze "tylko manipulowac
              kosztami", to szef finansow ma tu "gowno do roboty". Od kiedy to glowny
              ksiegowy moze wplywac na koszty produkcji poza udzielaniem "wytycznych" na
              podstawie znajomosci ceny sprzedazy i narzutow na zysk? Ksiegowy moze co
              najwyzej POLICZYC istniejace koszty, ich okreslaniem musza sie zajmowac
              ekonomisci a zwlaszcza technolodzy.


              > > Ford w 2002 najprawdopodobniej nie bedzie potrzebowal zadnej pomocy rzadu
              > federalnego dla rozwiazania swoich problemow. Kaganowi cos tu sie sni. Na
              > wypadek jednak, gdyby okazalo sie, ze taka "pomoc" jest potrzebna - beda to
              > znowu owe gwarancje kredytow udzielanych przez banki prywatne.
              > K: A podzyrowane przez rzad, czyli wszystkich podatnikow...

              Gwarancje kredytowe to wlasnie "zyrowanie". Tak, podatnicy uczestnicza w
              ryzyku. Ale ryzyku kalkulowanym. Dokladnie jak w przypadku Chryslera 20 lat
              temu.


              > > Dopiero za 10 lat bedzie wiadomo, czy amerykanski podatnik poniosl
              > jakiekolwiek z tego tytulu koszty.
              > K: Za 10 lat to nikt NIE wie, co bedzie...

              No przeciez WLASNIE TO TWIERDZE. Kagan polemizuje ze mna w nader interesujacy
              sposob: przejmuje moj argument i za chwile rzuca nim we mnie jako swoim
              wlasnym. Urocza "dyskusja".
          • Gość: Leszek S Re: Kolejne dowody... (1) IP: *.jajones.com 21.01.02, 00:28
            Kagan nie daje za wygrana. Nadal twierdzi, ze upadek USA jest nieuchronny i
            nastapi juz niedlugo. A jakie to nowe przytacza na to argumenty?

            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            ) K: Ale tez mamy tez coraz wiecej ekspertow od biznesu (MBA, DBA), coraz
            ) lepsze komputery, coraz bardziej doswiadczonych managerow, podobno
            ) coraz lepsze prawo gospodarcze i coraz lepsze techniki tzw. audit...
            ) Wiec wlasciwie to tych bankructw, szczegolnie wielkich korporacji,
            ) ktore prowadza ksiegi, sa kontrolowane przez owych audytorow itp.,
            ) pwinno byc coraz MNIEJ! A jest ich coraz WIECEJ! Wiec?

            Przede wszystkim nie sadze, zeby tych bankructw bylo coraz wiecej. To twierdzenie
            nalezaloby poprzec jakimis danymi statystycznymi. Ale nawet jezeli w roku 2001
            tych bankructw bylo wiecej niz w roku 2000, a w roku 2000 wiecej niz w 1999,
            pozostaje pytanie o TENDENCJE DLUGOFALOWA. W okresach recesji ekonomicznej liczba
            bankructw przedsiebiorstw wzrasta wraz z pogorszeniem warunkow ekonomicznych
            dzialalnosci gospodarczej, przy czym uwazam, ze to recesja (nadmiar produkcji w
            stosunku do popytu) jest przyczyna bankructw a nie na odwrot.

            W naukach ekonomicznych nastepuje dalszy postep; podobnie w teorii zarzadzania
            oraz informatyce. Ale to nie oznacza, ze te nauki osiagnely juz poziom na tyle
            wysoki aby byc w stanie udzielic odpowiedzi na wszystkie pytania ekonomiczne,
            zwlaszcza w warunkach szybko zmieniajacej sie rzeczywistosci ekonomicznej. A co
            jeszcze wazniejsze, i tu chyba Kagan sie z tym zgodzi, w procesie podejmowania
            decyzji gospodarczych, racjonalizm ekonomiczny nie jest jedyna przeslanka. Nie
            mniej istotna role w podejmowaniu tych decyzji odgrywaja wzgledy poza
            ekonomiczne, wzgledy ktore naleza raczej do domeny psychologii - "ego",
            przekonanie o wlasnej nieomylnosci, zadza wladzy, ryzykanctwo, chec szybkiego
            wzbogacenia, zazdrosc, chec wykonczenia konkurencji i wiele innych wzgledow
            irracjonalnych. Nie trzeba chyba wspominac o czyms takim jak zwykle bledy i
            ignorancja.

            ) K: ...wiec jesli firma zle dziala, to znaczy, ze jest swiadomie rozkladana od
            ) wewnatrz, albo kierownictwo jest dobierane na zasadzie kumoterstwa.

            Firma dziala zle (to znaczy - przynosi straty), dlatego, ze albo zle sie
            ksztaltuja warunki zewnetrzne dzialalnosci gospodarczej (koniunktura) albo z
            powodu blednych decyzji ekonomicznych podejmowanych przez same przedsiebiorstwa.
            Wsrod czynnikow wewnetrznych najczesciej chodzi o bledy wcale nie wynikajace z
            niekompetencji ale ze stopnia trudnosci udzielenia wlasciwej odpowiedzi na
            tzw. "wyzwania gospodarcze" stawiane danej firmie. Niekompetencja jest takze
            waznym powodem ale wcale nie zawsze o to tu chodzi. Kumoterstwo uwazam natomiast
            za zjawisko dosc marginalne. Wlasciciel firmy postawi wlasnego syna na
            odpowiedzialnym stanowisku, ale sam zadba o to, zeby ten otrzymal dobre
            przeszkolenie a poza tym - na nizszych stanowiskach zatrudnia sie dobrych
            specjalistow, ktorym deleguje sie bardziej szczegolowe zadania i uprawnienia.

            No a juz tzw. "swiadome rozkladanie firmy od wewnatrz" to tak rzadki i
            odosobniony Kaganie przypadek, ze mozna to wlozyc miedzy bajki.


            ) ) Enron wdal sie w dzialalnosc gospodarcza na ktorej sie nie znal.
            ) ) Enron byc moze mial zbyt wielu nieudolnych menedzerow, i to na najwyzszym
            ) ) szczeblu zarzadzania.
            ) K: Czemu? Czemu wlasciciele NIE usuneli nieudolnych managerow?
            ) Dobrze wiesz: wielka firma de facto NIE ma wlascicieli, rzadza nia, jak
            ) chca, managerowie...

            Wlasciciele Enrona wlasnie usuwaja tych nieudolnych menedzerow. Sprawy nie sa
            takie proste jak ci sie najwyrazniej wydaje - trudno z gory wiedziec kto
            nieudolny a kto "udolny".

            Co do rzadzenia "jak chca" przez menedzerow to nie widze w tym nic
            nadzwyczajnego, z ta poprawka, ze menedzerowie "rzadza jak chca" tak dlugo jak
            dlugo wypracowuja dla firmy zyski, a dla wlascicieli "dywidendy". Nie chce mi sie
            tu rozpisywac nad systemem finansowej sprawozdawczosci, sam powinienes te sprawy
            znac lepiej, "point is" - nawet chytre manipulacje sprawozdawczoscia maja krotkie
            nogi i jesli firma popada w ogromne dlugi i nie uzyskuje zaplanowanych,
            spodziewanych dochodow, ten przykry fakt dosc szybko wylazi na wierzch. Enron
            jest wlasnie POTWIERDZENIEM tej prawdy.

            Nie jest tez prawda, ze nie ma wlascicieli w kapitalizmie. To w socjalizmie nie
            bylo wlascicieli bo ideologicznej doktryny wlasnosci spolecznej nie dalo sie w
            ekonomiczny sposob zmierzyc. W kapitalizmie mierzy sie te wlasnosc dosc
            precyzyjnie - wielkoscia udzialow.

            ) ) Enron zrobil (lub nie zrobil) jeszcze to i owo. W rezultacie Enron poniosl
            ) ) ogromne straty finansowe. Bankierzy uznali, ze nie moga sobie pozwolic na
            ) ) dalsze udzielanie temu przedsiebiorstwu kolejnych pozyczek. Enron musi pasc.
            ) K: A znim szereg innych, powiazanych firm. I ilu ludzi starci prace,
            ) wielu z nich na zawsze...

            Trudno, to sie nazywa ryzyko dzialalnosci gospodarczej. Lepiej niech pada teraz,
            nizby mial byc niewiadomo jak dlugo dotowany przez budzet panstwa, jak na
            przyklad kopalnie wegla kamiennego na Slasku. Te w koncu tez padly bo twardych
            realiow ekonomii nie da sie w nieskonczonosc ignorowac, tyle, ze trwalo to wiele,
            wiele lat. A Enron - 2 lata?

            Gwoli scislosci Enron jeszcze nie "padl". Bankructwo w ramach tzw. "Chapter 11"
            to nie likwidacja przedsiebiorstwa a proba jego reorganizacji, w tym zmiana
            charmonogramu splat dla kredytodawcow, po to aby wlasnie te firme OCALIC.
            Niewykluczone, ze to sie uda. Wtedy - nie wszyscy straca prace, tak w Enronie,
            jak i w firmach wspolpracujacych. A na koniec - PONOWNIE - NIKT nie ma w
            kapitalizmie GWARANCJI stalego zatrudnienia. Z mozliwoscia utraty pracy KAZDY
            MUSI sie liczyc i byc na to przygotowany. WIEKSZOSC tych co utracili lub utraca
            prace, dosc szybko znajdzie NOWE zatrudnienie.

            ) K: Tak sie tlumacza apologeci kapitalizmu. Ale czemu musialo dojsc az do
            ) upadku firmy? Czemu (znam to z praktyki), oddolna krytyka jest w nich
            ) zwalczana?
            ) Widzisz "fallacy" swej obrony kapitalizmu?

            Enron wcale nie musial upasc i (patrz wyzej) jeszcze nie upadl.
            Oddolna krytyka jest "z natury" zwalczana w KAZDEJ organizacji. ZADEN przelozony
            nie lubi "z natury" krytyki od dolu. Racjonalizm nakazuje te krytyke jednak
            popierac, zgodnie z zasada, ze na podlegle stanowiska zatrudnia sie specjalistow.
            Jak pisal McCormick (Czego nie ucza w Harvardzie?) - dobry szef to "len" co
            deleguje i daje podwladnym sie "wykazac". Ta zasada NA OGOL dziala.


            ) K: A czemu nie usunac nieudolnych managerow, dac szanse innym, aby te firme
            ) postawili na nogi? Pomyslales o tym? Przeciez audytorzy winni
            ) zauwazyc problemy juz conajmniej rok temu, bylby wtedy czas na
            ) reorganizacje! Ale audytorzy (A. Andersen) zostali przekupieni,
            ) bo w kapitalizmie rzadzi PIENIADZ, A NIE ETYKA!

            W kapitalizmie rzadza ludzie. Pieniadz zas jest miernikiem wartosci. W
            socjalizmie tez rzadzili ludzie ale nie za pomoca pieniadza. Tam miernikiem
            wartosci bylo - wlasciwie nie wiem co - lojalnosc?

            Zadajesz dziecinnie naiwne pytania. Nieudolni menedzerzy sa wlasnie usuwani.
            Tyle, ze w systemie gdzie uprawnienia decyzyjne sa delegowane na nizsze szczeble,
            te wyzsze szczeble nie moga od razu wiedziec, ze ktos "zawala sprawe". A jesli tu
            winny jest ten szczebel najwyzszy - to sie wlasciciele firmy z tym szczeblem tez
            rozlicza. Spokojna glowa.

            ) Najlatwiej zamknac firme, wywalic ludzi na bruk, bo to "nie moj problem".

            No wiec Enronu jeszcze nikt nie zamknal. Ludzi zas nie wywala sie "na bruk",
            czesc przechodzi na emeryture, inni sa NADAL zatrudnieni, ale CO NAJWAZNIEJSZE -
            takie sa REGULY GRY. Zwolnieni zas maja prawo do zasilku dla bezrobotnych, i
            realna szanse nowego zatrudnienia gdzie indziej.

            W tym "nieludzkim" kapitalizmie w wydaniu amerykanskim bezrobocie ledwo
            przekracza 5%, zas w Polsce owe 20% jest rezultatem "nadzwyczaj humanitarnej
            • Gość: KAGAN Kolejne dowody na nieuchronna kleske USA IP: *.arts.monash.edu.au 21.01.02, 02:26
              Gość portalu: Leszek S napisał(a):

              ) Kagan nie daje za wygrana. Nadal twierdzi, ze upadek USA jest nieuchronny i
              ) nastapi juz niedlugo. A jakie to nowe przytacza na to argumenty?
              )
              ) Gość portalu: Kagan napisał(a):
              .... Ale tez mamy tez coraz wiecej ekspertow od biznesu (MBA, DBA), coraz
              lepsze komputery, coraz bardziej doswiadczonych managerow, podobno
              coraz lepsze prawo gospodarcze i coraz lepsze techniki tzw. audit...
              Wiec wlasciwie to tych bankructw, szczegolnie wielkich korporacji,
              ktore prowadza ksiegi, sa kontrolowane przez owych audytorow itp.,
              powinno byc coraz MNIEJ! A jest ich coraz WIECEJ! Wiec?

              L: Przede wszystkim nie sadze, zeby tych bankructw bylo coraz wiecej. To twierdzenie
              nalezaloby poprzec jakimis danymi statystycznymi. Ale nawet jezeli w roku 2001
              tych bankructw bylo wiecej niz w roku 2000, a w roku 2000 wiecej niz w 1999,
              pozostaje pytanie o TENDENCJE DLUGOFALOWA. W okresach recesji ekonomicznej liczba
              bankructw przedsiebiorstw wzrasta wraz z pogorszeniem warunkow ekonomicznych
              dzialalnosci gospodarczej, przy czym uwazam, ze to recesja (nadmiar produkcji w
              stosunku do popytu) jest przyczyna bankructw a nie na odwrot.
              K: Sam przyznajesz, ze kapitalizm jest systemem NIERACJONALNYM bo NIE moze sobie poradzic z
              chronicznym brakiem popytu na wszelakie dobra i uslugi, poza pieniadzem, ktorego podaz jest z kolei
              sztucznie chamowana przez rzad czy quasi rzadowe organizacje typu Federal Reserve. A bankructwa
              staja sie coraz wieksze, zaczynaja padac firmy z 1szej 10ki (Enron juz padl, Ford ledwo dyszy)...

              L: W naukach ekonomicznych nastepuje dalszy postep; podobnie w teorii zarzadzania
              oraz informatyce. Ale to nie oznacza, ze te nauki osiagnely juz poziom na tyle wysoki aby byc w stanie
              udzielic odpowiedzi na wszystkie pytania ekonomiczne, zwlaszcza w warunkach szybko zmieniajacej sie
              rzeczywistosci ekonomicznej. A co jeszcze wazniejsze, i tu chyba Kagan sie z tym zgodzi, w procesie
              podejmowania decyzji gospodarczych, racjonalizm ekonomiczny nie jest jedyna przeslanka. Nie
              mniej istotna role w podejmowaniu tych decyzji odgrywaja wzgledy poza ekonomiczne, wzgledy ktore
              naleza raczej do domeny psychologii - "ego", przekonanie o wlasnej nieomylnosci, zadza wladzy,
              ryzykanctwo, chec szybkiego wzbogacenia, zazdrosc, chec wykonczenia konkurencji i wiele innych
              wzgledow irracjonalnych. Nie trzeba chyba wspominac o czyms takim jak zwykle bledy i ignorancja.
              K: Czyli sam mi przyznajesz racje. Ani kapitalizm NIE jest systemem racjonalnym, bo czolowa role
              odgrywaja w nim NIEracjonalne "rzadze" typu rzadza wladzy, rzadza bogactwa "za wszelka cene",
              przekonanie o wlasnej nieomylnosc itp. A i ludzie sa tez NIERACJONALNI, stad tez te hipotezy
              "racjonalnych oczekiwan" sa KOMPLETNA bzdura, a na nich opieraja sie przeciez ortodoksyjni
              pseudoekonomisci typu Balcerowicza czy Greenspana, kazdy z nich odpowiedzialny za zly stan
              gospodarki w swych panstwach (tyle, ze Balcerowicz przy Greenspanie to jak ratlerek przy rotwajlerze).

              K: ...wiec jesli firma zle dziala, to znaczy, ze jest swiadomie rozkladana od wewnatrz, albo kierownictwo
              jest dobierane na zasadzie kumoterstwa.
              L: Firma dziala zle (to znaczy - przynosi straty), dlatego, ze albo zle sie ksztaltuja warunki zewnetrzne
              dzialalnosci gospodarczej (koniunktura) albo z powodu blednych decyzji ekonomicznych
              podejmowanych przez same przedsiebiorstwa .
              K: Najlatwiej zwalic wszystko na "warunki zewnwtrzne". Zlej baletnicy itp. itd. Skad my to znamy?

              L: Wsrod czynnikow wewnetrznych najczesciej chodzi o bledy wcale nie wynikajace z
              niekompetencji ale ze stopnia trudnosci udzielenia wlasciwej odpowiedzi na tzw. "wyzwania
              gospodarcze" stawiane danej firmie. Niekompetencja jest takze waznym powodem ale wcale nie zawsze
              o to tu chodzi. Kumoterstwo uwazam natomiast za zjawisko dosc marginalne. Wlasciciel firmy postawi
              wlasnego syna na odpowiedzialnym stanowisku, ale sam zadba o to, zeby ten otrzymal dobre
              przeszkolenie a poza tym - na nizszych stanowiskach zatrudnia sie dobrych specjalistow, ktorym
              deleguje sie bardziej szczegolowe zadania i uprawnienia.
              K: Ale ci specjalisci maja rece zwiazane przez decyzje wyzszych managerow (executives), ktorzy sa
              dobierani na zasadzie znajomosci (ukonczone tzw. dobre szkoly czy uniwersytety, znajomosci rodzicow
              itp. itd.). Ja znam ten big biznes od podszewki, pracowalem jako analityk i manager np. w Tandem
              (pozniej Compaq), TRW, Computer Sciences czy Datapoint... Znam tez od podszewki IBM...

              L: No a juz tzw. "swiadome rozkladanie firmy od wewnatrz" to tak rzadki i odosobniony Kaganie
              przypadek, ze mozna to wlozyc miedzy bajki.
              K: Czyzby? Konkurencja NIE spi, tzw. industrial espionage i industrial sabotage to sa bardzo powazne
              problemy, tyle ze ich natura jest taka, ze sie o niej malo mowi.... Wiem cos na ten temat, bo
              przygotowywalem plany na wypadek sabotazu systemow komputerowych...

              L: Enron wdal sie w dzialalnosc gospodarcza na ktorej sie nie znal.
              Enron byc moze mial zbyt wielu nieudolnych menedzerow, i to na najwyzszym szczeblu zarzadzania.
              K: Skad sie oni wzieli? MBA ucza juz na Iszym roku o dobieraniu wlasciwych ludzi, o roznych testach (np.
              osobowosci), skad sie wiec wzieli tacy nieudacznicy w Enronie? I jak sie to ma do powiazan Dubyi z
              Enronem (wielomilionowe dotacje dla Dubyi i jego "boys", pardon - partii republikanskiej, te loty
              samolotem Enronu, aby nikt nie podsluchal o czym Dubya mowil z bosami Enronu itp.).

              K: Czemu? Czemu wlasciciele NIE usuneli nieudolnych managerow?
              Dobrze wiesz: wielka firma de facto NIE ma wlascicieli, rzadza nia, jak chca, managerowie...

              L: Wlasciciele Enrona wlasnie usuwaja tych nieudolnych menedzerow. Sprawy nie sa
              takie proste jak ci sie najwyrazniej wydaje - trudno z gory wiedziec kto nieudolny a kto "udolny".
              K: Teraz jest juz za POZNO! A jest caly system (teoria i praktyka) doboru kadr, szczegolnie kadr
              kierowniczych. Ucza tego na kazdym dobrym kursie MBA! Znam to juz od czasu mych studiow na SGH i
              pracy w IOZiDK na Wawelskiej (teraz Wyzsza Szkola Kadr Kierowniczych Admin. Panstwowej czy cos
              podobnego).... Wiem tez, jak ja sie staralem o prace, jakie testy przechodzilem, jak mnie sprawdzali...

              L: Co do rzadzenia "jak chca" przez menedzerow to nie widze w tym nic nadzwyczajnego, z ta poprawka,
              ze menedzerowie "rzadza jak chca" tak dlugo jak dlugo wypracowuja dla firmy zyski, a dla wlascicieli
              "dywidendy". Nie chce mi sie tu rozpisywac nad systemem finansowej sprawozdawczosci, sam
              powinienes te sprawy znac lepiej, "point is" - nawet chytre manipulacje sprawozdawczoscia maja krotkie
              nogi i jesli firma popada w ogromne dlugi i nie uzyskuje zaplanowanych, spodziewanych dochodow, ten
              przykry fakt dosc szybko wylazi na wierzch. Enron jest wlasnie POTWIERDZENIEM tej prawdy.
              K: Straty, jaki i zyski, mozna ukrywac latami. Znam firmy, co jechaly na deficycie po 5 lat i dluzej,
              zaciagajac pozyczki na splate odsetek od porzednich pozyczek. Wszystko tylko po to, aby mamagement
              (czasem do spolki z wlascicielami, a czasem bez ich wiedzy) mogl jeszcze troche wyciagnac z firmy (tzw.
              dojna krowa). Oczywiscie, wszystko kiedys padnie, jak Enron, ale systemy sprawopzdawczosci sa
              wlasnie po to, aby wykryc problemy juz na poczatku, jak sa one jescze do zaradzenia. Nie sztuka dac
              diagnoze raka, jak sa przerzuty widoczne golym okiem, bo wtedy pacjent ma niewiele dni (tygodni) do
              przezycia! Sztuka jest wykryc raka czy straty, jak sa one jeszcze w zarodku, i sa mozliwe do wyleczenia...
              Za to sie placi lekarzom onkologom czy bieglym ksiegowym i rewidentom (audytorom). To wlasnie fakt,
              ze ci audytorzy (NIE byle kto, bo Arthur Andersen) wspolpracowali z oszustami z Enrona, swiadczy o
              absolutnym upadku juz nie tylko etyki, ale i czlowieczenstwa w ogole pomiedzy amerykanskimi
              biznemenami... A jak etyka upada, to system zaczyna sie kruszyc, bo jak dlugo kazd
              • Gość: Leszek S Re: Gdzie te "kolejne" dowody? IP: *.jajones.com 22.01.02, 21:16
                W poszukiwaniu "kolejnych" dowodow na nieuchronna kleske USA z uwaga i
                szczegolowo zapoznalem sie z wywodami Kagana. Niestety nie dostrzeglem
                zadnych "kolejnych", w rozumieniu NOWYCH, dowodow na nadchodzaca (wielkimi
                zapewne krokami) kleske USA.

                Gość portalu: KAGAN napisał(a):

                > K: Sam przyznajesz, ze kapitalizm jest systemem NIERACJONALNYM bo NIE moze
                sobie poradzic z chronicznym brakiem popytu na wszelakie dobra i uslugi, poza
                pieniadzem, ktorego podaz jest z kolei sztucznie chamowana przez rzad czy quasi
                rzadowe organizacje typu Federal Reserve. A bankructwa staja sie coraz wieksze,
                zaczynaja padac firmy z 1szej 10ki (Enron juz padl, Ford ledwo dyszy)...

                Nic takiego Kaganie nie przyznaje. Kapitalizm nie jest systemem nieracjonalnym. I
                nie sadze, zeby celem kapitalizmu bylo napedzanie popytu. Celem kapitalizmu jest
                zysk poprzez zaspokajanie popytu.


                > K: Czyli sam mi przyznajesz racje. Ani kapitalizm NIE jest systemem racjonalnym
                > bo czolowa role odgrywaja w nim NIEracjonalne "rzadze" typu rzadza wladzy...

                Czlowiek postepuje czesto nieracjonalnie i kapitalizm nic na to nie poradzi. Ani
                nie probuje! Kapitalizm bierze natomiast irracjonalizm czlowieka pod uwage i sie
                do tego dostosowuje. Cisnie sie tez na usta pytanie, jezeli kapitalizm (w wydaniu
                amerykanskim) jest nieracjonalny - to co jest racjonalne?


                > K: Ale ci specjalisci maja rece zwiazane przez decyzje wyzszych managerow (exec
                > utives), ktorzy sa dobierani na zasadzie znajomosci (ukonczone tzw. dobre
                > szkoly czy uniwersytety, znajomosci rodzicow itp. itd.).

                Nie zawsze, nie zawsze. A w koncu, masz lepsze propozycje?

                > L: No a juz tzw. "swiadome rozkladanie firmy od wewnatrz" to tak rzadki i odos
                > obniony Kaganie przypadek, ze mozna to wlozyc miedzy bajki.
                > K: Czyzby? Konkurencja NIE spi, tzw. industrial espionage i industrial sabotage
                > to sa bardzo powazne problemy, tyle ze ich natura jest taka, ze sie o niej malo
                > mowi.... Wiem cos na ten temat, bo przygotowywalem plany na wypadek sabotazu
                > systemow komputerowych...

                Ukrasc komus pomysl, projekt to jedno. Wyszpiegowac co "kombinuje konkurencja"
                tez po tej stronie rownania. Natomiast "podstawic" kogos do firmy aby ten
                ja "rozlozyl" to dosc karkolomna propozycja. Niewykluczona, teoretycznie mozliwa,
                ale w praktyce tak odosobniona, ze nie stanowi wyznacznika charakteru (istoty)
                kapitalizmu, ani jego zasadniczej wady.


                > L: Enron wdal sie w dzialalnosc gospodarcza na ktorej sie nie znal.
                > Enron byc moze mial zbyt wielu nieudolnych menedzerow, i to na najwyzszym szcze
                > blu zarzadzania.
                > K: Skad sie oni wzieli? MBA ucza juz na Iszym roku o dobieraniu wlasciwych
                > ludzi, o roznych testach (np. osobowosci), skad sie wiec wzieli tacy
                > nieudacznicy w Enronie? I jak sie to ma do powiazan Dubyi z Enronem
                >(wielomilionowe dotacje dla Dubyi i jego "boys", pardon - partii
                > republikanskiej...

                Przypominam Kaganie, ze mowa o rzekomo "tragicznej sytuacji gospodarczej USA".
                Tragiczna sytuacja moze miec miejsce w Enronie - tym gorzej dla Enronu.
                Kapitalizm na tym miedzy innymi polega, ze dopuszcza do upadku firmy,
                ktore "nierzadem stoja". Nie bedzie Enronu, beda inni. Jak dlugo mamy walkowac te
                same tematy? Widzac "co sie swieci" szefowie Enronu byc moze probowali
                skorumpowac "federalnych" ale, podejrzewam, niewiele z tego wyszlo.

                > K: Teraz jest juz za POZNO! A jest caly system (teoria i praktyka) doboru kadr,
                > szczegolnie kadr kierowniczych. Ucza tego na kazdym dobrym kursie MBA!

                Powtorzyc moge tylko jeszcze raz - kapitalizm nie jest zadna gwarancja na
                racjonalne dzialania poszczegolnych firm. Kapitalizm (rynkowy, niemonopolistyczny)
                zapewnia jedynie racjonalizm systemu jako calosci, m.in. wlasnie dopuszczajac
                upadek nieracjonalnie dzialajacych przedsiebiorstw. Kapitalizm umozliwia
                racjonalna ewaluacje nieracjonalnych firm.


                > K: Straty, jak i zyski, mozna ukrywac latami. Znam firmy, co jechaly na deficy
                > cie po 5 lat i dluzej, zaciagajac pozyczki na splate odsetek od porzednich
                > pozyczek. Wszystko tylko po to, aby mamagement (czasem do spolki z
                > wlascicielami, a czasem bez ich wiedzy) mogl jeszcze troche wyciagnac z firmy
                > (tzw. dojna krowa). Oczywiscie, wszystko kiedys padnie, jak Enron, ale systemy
                > sprawozdawczosci sa wlasnie po to, aby wykryc problemy juz na poczatku, jak sa
                > one jescze do zaradzenia...
                > To wlasnie fakt, ze ci audytorzy (NIE byle kto, bo Arthur Andersen)
                > wspolpracowali z oszustami z Enrona, swiadczy o absolutnym upadku juz nie tylko
                > etyki, ale i czlowieczenstwa w ogole pomiedzy amerykanskimi biznemenami... A
                > jak etyka upada, to system zaczyna sie kruszyc, bo jak dlugo kazd...

                Zbyt daleko idace wnioski. Etyka mogla upasc w Enronie - ale i to nawet jest
                jeszcze przedwczesnym uogolnieniem. Co do CALEGO SYSTEMU - tym bardziej.
            • Gość: Kagan Kolejne dowody Kagana (2) IP: *.arts.monash.edu.au 21.01.02, 02:29
              L: Co do rzadzenia "jak chca" przez menedzerow to nie widze w tym nic nadzwyczajnego, z ta
              poprawka,
              ze menedzerowie "rzadza jak chca" tak dlugo jak dlugo wypracowuja dla firmy zyski, a dla wlascicieli
              "dywidendy". Nie chce mi sie tu rozpisywac nad systemem finansowej sprawozdawczosci, sam
              powinienes te sprawy znac lepiej, "point is" - nawet chytre manipulacje sprawozdawczoscia maja
              krotkie
              nogi i jesli firma popada w ogromne dlugi i nie uzyskuje zaplanowanych, spodziewanych dochodow,
              ten
              przykry fakt dosc szybko wylazi na wierzch. Enron jest wlasnie POTWIERDZENIEM tej prawdy.
              K: Straty, jaki i zyski, mozna ukrywac latami. Znam firmy, co jechaly na deficycie po 5 lat i dluzej,
              zaciagajac pozyczki na splate odsetek od porzednich pozyczek. Wszystko tylko po to, aby
              mamagement
              (czasem do spolki z wlascicielami, a czasem bez ich wiedzy) mogl jeszcze troche wyciagnac z firmy
              (tzw.
              dojna krowa). Oczywiscie, wszystko kiedys padnie, jak Enron, ale systemy sprawopzdawczosci sa
              wlasnie po to, aby wykryc problemy juz na poczatku, jak sa one jescze do zaradzenia. Nie sztuka dac
              diagnoze raka, jak sa przerzuty widoczne golym okiem, bo wtedy pacjent ma niewiele dni (tygodni) do
              przezycia! Sztuka jest wykryc raka czy straty, jak sa one jeszcze w zarodku, i sa mozliwe do
              wyleczenia...
              Za to sie placi lekarzom onkologom czy bieglym ksiegowym i rewidentom (audytorom). To wlasnie
              fakt,
              ze ci audytorzy (NIE byle kto, bo Arthur Andersen) wspolpracowali z oszustami z Enrona, swiadczy o
              absolutnym upadku juz nie tylko etyki, ale i czlowieczenstwa w ogole pomiedzy amerykanskimi
              biznemenami... A jak etyka upada, to system zaczyna sie kruszyc, bo jak dlugo kazdy moze oszukiwac
              kazdego?

              L: Nie jest tez prawda, ze nie ma wlascicieli w kapitalizmie. To w socjalizmie nie bylo wlascicieli bo
              ideologicznej doktryny wlasnosci spolecznej nie dalo sie w ekonomiczny sposob zmierzyc. W
              kapitalizmie mierzy sie te wlasnosc dosc precyzyjnie - wielkoscia udzialow.
              K: Jak udzialy sa rozproszone, to rzadzi wtedy management, bo akcjonariusze zbieraja sie tylko co rok.
              I jaki udzial w zarzadzaniu firma ma wlasciciel pakietu obejmujacego ponizej 1% firmy? A takich
              "wlascicieli' jest najwiecej. Ja sam jestem takim "wlascicielem" szeregu firm...

              L: Enron zrobil (lub nie zrobil) jeszcze to i owo. W rezultacie Enron poniosl ogromne straty finansowe.
              Bankierzy uznali, ze nie moga sobie pozwolic na dalsze udzielanie temu przedsiebiorstwu kolejnych
              pozyczek. Enron musi pasc.
              K: A znim szereg innych, powiazanych firm. I ilu ludzi starci prace, wielu z nich na zawsze...

              L: Trudno, to sie nazywa ryzyko dzialalnosci gospodarczej. Lepiej niech pada teraz,
              nizby mial byc niewiadomo jak dlugo dotowany przez budzet panstwa, jak na
              przyklad kopalnie wegla kamiennego na Slasku. Te w koncu tez padly bo twardych
              realiow ekonomii nie da sie w nieskonczonosc ignorowac, tyle, ze trwalo to wiele,
              wiele lat. A Enron - 2 lata?
              K: Enron NIE powinienen pasc! Powinien byc zrestrukturyzowany juz wiele lat temu, na podstawie
              wynikow rewizji (audit). A co do kopalni na Slasku: czemu Czechom sie opaca wydobywac wegiel, a
              nam
              nie? Czy tu nie chodzi przypadkiem o uzaleznienie Polski od importu energii, uzaleznienie nas od
              takich
              wlasnie firm jak Enron?

              L: Gwoli scislosci Enron jeszcze nie "padl". Bankructwo w ramach tzw. "Chapter 11"
              K: To jest to samo. To jest tymczasowe rozwiazanie, firma juz de facto NIE istnieje, jest pod "opieka"
              tzw. syndyka masy upadlosciowej (jak NIE w tej chwili, to bedzie musiala byc niedlugo).
              A ten "Chapter 11' to kleska dla wierzycieli, szczegolnie malych, bo oni sa teraz bezsilni. Nawet nie
              moga
              Enronu podac do sadu... Amerykanska sprawiedliwosc i demokracja w akcji...

              L: to nie likwidacja przedsiebiorstwa a proba jego reorganizacji, w tym zmiana charmonogramu
              (SIC) splat dla kredytodawcow, po to aby wlasnie te firme OCALIC.
              K: Enron jest NIE do ocalenia! Jego akcje zostaly wycofane z gieldy. Bedzie rozbity na male 'pakiety' i
              jego
              resztki zostana sprzedane po kawalku. OCALIC mozna bylo Enron pare lat temu, jakby byl uczciwy
              audit.
              Ale jak A. Andersen klamal, to komu mozna wierzyc w USA?

              L: Niewykluczone, ze to sie uda. Wtedy - nie wszyscy straca prace, tak w Enronie,
              jak i w firmach wspolpracujacych. A na koniec - PONOWNIE - NIKT nie ma w
              kapitalizmie GWARANCJI stalego zatrudnienia. Z mozliwoscia utraty pracy KAZDY
              MUSI sie liczyc i byc na to przygotowany. WIEKSZOSC tych co utracili lub utraca
              prace, dosc szybko znajdzie NOWE zatrudnienie.
              K: Skad ta pewnosc? Teraz jest RECESJA, bezrobocie ROSNIE! Ci wyrzuceni na bruk pracownicy
              Enronu
              po prostu za pare miesiecy znikna ze statystyk bezrobocia, jak im sie skonczy prawo do zasilku.
              Slumsy sie znow powieksza, i przybedzie bezdomnych. Klimat w Huston dosc cieply, wiec caly rok
              mozna
              przezyc nocujac np. na lawce w parku. To NIE jest Warszawa!

              K: Tak sie tlumacza apologeci kapitalizmu. Ale czemu musialo dojsc az do upadku firmy? Czemu
              (znam
              to z praktyki), oddolna krytyka jest w nich zwalczana? Widzisz "fallacy" swej obrony kapitalizmu?
              L: Enron wcale nie musial upasc i (patrz wyzej) jeszcze nie upadl.
              K: Juz upadl... "Chapter 11" znaczy, ze firma jest NIEULECZALNIE chora. Moze przezyc TYLKO jako
              cien
              samego siebie, jak np. obecna "S" w por. do tej z roku 1981....

              L: Oddolna krytyka jest "z natury" zwalczana w KAZDEJ organizacji. ZADEN przelozony
              nie lubi "z natury" krytyki od dolu. Racjonalizm nakazuje te krytyke jednak popierac, zgodnie z zasada,
              ze
              na podlegle stanowiska zatrudnia sie specjalistow.
              K: Ale ze ludzie NIE sa racjonalni (np. wierza w Boga, boja sie liczby 13 czy czarnego kota
              przebiegajacego droge), to taka krytyke sie z REGULY tepi, a pozniej mamy takie wyniki jak w Enronie!
              Jestem w 99.99999% pewny, ze taka krytyka istniala, i ze byla one bezlitosnie tepiona. Ludzie, co
              chcieli
              Enron ratowac, wylatywali z roboty z tw. wilczym biletem...

              L: Jak pisal McCormick (Czego nie ucza w Harvardzie?) - dobry szef to "len" co deleguje i daje
              podwladnym sie "wykazac". Ta zasada NA OGOL dziala.
              K: Ja jestem (i bylem) takim szefem. Ale ponad 90% bosow boi sie tego, bo uwazaja (calkiem zreszta
              slusznie), ze jak sie taki podwladny wykaze, to moze siegnac po stolek tego (tej), co mu (jej)
              nieopatrznie
              oddelegowal czesc swych uprawnien...

              K: A czemu nie usunac nieudolnych managerow, dac szanse innym, aby te firme postawili na nogi?
              Pomyslales o tym? Przeciez audytorzy winni zauwazyc problemy juz conajmniej rok temu, bylby wtedy
              czas na reorganizacje! Ale audytorzy (A. Andersen) zostali przekupieni, bo w kapitalizmie rzadzi
              PIENIADZ,
              A NIE ETYKA!
              L: W kapitalizmie rzadza ludzie. Pieniadz zas jest miernikiem wartosci. W socjalizmie tez rzadzili ludzie
              ale
              nie za pomoca pieniadza. Tam miernikiem wartosci bylo - wlasciwie nie wiem co - lojalnosc?
              K: Tez pieniadz. Ten polski "socjalizm" to byl tzw. kapitalizm panstwowy. Tez byly banki, pieniadz (NIE
              jeden: zlotowki, bony PEKAO, dolary i inne tzw. "twarde" waluty). Tyle, ze wieksze biznesy nalezaly do
              grupki "'wlascicieli PRL", a zwykly obywatel musial wstapic do PZPR aby zostac drobnym
              akcjonariuszem. Dzis to samo robi sie kupujac akcje u (wl. przez) maklera... To cala roznica miedzy
              PRLem a obecna RP... Po prostu rola pieniadza sie jeszcze bardziej zwiekszyla, a przynaleznosc
              partyjna
              juz nie jest az tak wazna. Ale znajomosci, "plecy" itp. licza sie nawet jeszcze bardziej...

              L: Zadajesz dziecinnie naiwne pytania. Nieudolni menedzerzy sa wlasnie usuwani.
              Tyle, ze w systemie gdzie uprawnienia decyzyjne sa delegowane na nizsze szczeble,
              te wyzsze szczeble nie moga od razu wiedziec, ze ktos "zawala sprawe". A jesli
              tu winny jest ten szczebel najwyzszy - to sie wlasciciele firmy z tym szczeblem tez
              rozlicza. Spokojna glowa.
              K: Teraz jest juz ZA POZNO! NIE sztuka uciac
              • Gość: Leszek S Re: Czyzby "zblizenie stanowisk"? IP: *.jajones.com 22.01.02, 22:16
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > K: Jak udzialy sa rozproszone, to rzadzi wtedy management, bo akcjonariusze zbi
                > eraja sie tylko co rok.
                > I jaki udzial w zarzadzaniu firma ma wlasciciel pakietu obejmujacego ponizej 1%
                > firmy? A takich "wlascicieli' jest najwiecej. Ja sam jestem takim "wlascicielem"
                > szeregu firm...

                Podobnie mozna pytac jakim "wlascicielem politycznym" panstwa jest indywidualny
                wyborca?

                Niby zadnym, no bo fakt - jego jeden glos nie ma zadnego wplywu na rezultat
                glosowania (z wyjatkiem stanu Floryda), wiec kandydat na urzad moze sie z jego
                opinia nie liczyc i robic swoje. A jednak, kiedy zblizaja sie wybory kandydaci
                bardzo zabiegaja o przychylnosc indywidualnych wyborcow. Ziarno do ziarenka...

                Jak sie to ma do indywidualnych akcjonariuszy? A no tak, ze ci indywidualni
                akcjonariusze maja coraz wieksze mozliwosci indywidualnego decydowania o kupnie i
                sprzedazy poszczegolnych akcji. Decyzji w miejsce menedzerow podejmowac nie moga,
                ale jak im sie jacys menedzerowie przestana podobac moga sie pozbyc akcji (znaczy
                sie sprzedac) i zainwestowac te swoje "grosiki" gdzie indziej. I znow - "grosik
                do grosika"... to jak to sie stalo, ze akcje Enronu spadly PONIZEJ dolara?


                > K: Enron NIE powinienen pasc! Powinien byc zrestrukturyzowany juz wiele lat
                > temu, na podstawie wynikow rewizji (audit).

                Brawo! Nareszcie moge sie z czym zgodzic.

                > A co do kopalni na Slasku: czemu Czechom sie opaca wydobywac wegiel, a
                > nam nie? Czy tu nie chodzi przypadkiem o uzaleznienie Polski od importu
                > energii, uzaleznienie nas od takich wlasnie firm jak Enron?

                Kaganie. Podaj jakis sposob na uczynienie wydobycia wegla w slaskich kopalniach
                przedsiewzieciem przynoszacym zysk (cena sprzedazy wieksza od kosztow wydobycia)
                a udziele ci poparcia.


                > K: To (bankructwo) jest to samo. To jest tymczasowe rozwiazanie, firma juz de
                > facto NIE istnieje, jest pod "opieka" tzw. syndyka masy upadlosciowej (jak NIE
                > w tej chwili, to bedzie musiala byc niedlugo).
                > A ten "Chapter 11' to kleska dla wierzycieli, szczegolnie malych, bo oni sa ter
                > az bezsilni. Nawet nie moga Enronu podac do sadu... Amerykanska sprawiedliwosc
                > i demokracja w akcji...

                Jezeli Enron jest niewyplacalny to to wlasnie jest kleska dla wierzycieli, a nie
                to czy "Chapter 11" ma zastosowanie czy nie. Ochrona przed natychmiastowa
                egzekucja wierzytelnosci to taki parasol ochronny, ktorego celem jest
                reorganizacja przedsiebiorstwa i uczynienie go w przyszlosci WYPLACALNYM". Tego
                rodzaju dzialanie jest chyba we wspolnym interesie wszystkich zainteresowanych.
                Jesli sie nie uda to trudno; sprobowac warto.


                > K: Enron jest NIE do ocalenia! Jego akcje zostaly wycofane z gieldy. Bedzie roz
                > bity na male 'pakiety' i jego resztki zostana sprzedane po kawalku. OCALIC
                > mozna bylo Enron pare lat temu, jakby byl uczciwy audit.
                > Ale jak A. Andersen klamal, to komu mozna wierzyc w USA?

                Jesli teraz Enron jest nie do ocalenia to wlasnie nalezy go podzielic na male
                pakiety i sprzedac. Trudno. Procedura bankructwa nie tworzy tu zadnego nowego
                stanu faktycznego. Jesli zas Anderson klamal, to nalezy mu sie dobrac do skory,
                aby inni wyciagneli z tego stosowne nauki na przyszlosc. Jezeli widze tu
                jakiekolwiek niebezpieczenstwo dla USA na przyszlosc to wlasnie niepociagniecie


                > K: Skad ta pewnosc? Teraz jest RECESJA, bezrobocie ROSNIE! Ci wyrzuceni na bruk
                > pracownicy Enronu po prostu za pare miesiecy znikna ze statystyk bezrobocia,
                > jak im sie skonczy prawo do zasilku. Slumsy sie znow powieksza, i przybedzie
                > bezdomnych. Klimat w Huston dosc cieply, wiec caly rok mozna przezyc nocujac
                > np. na lawce w parku. To NIE jest Warszawa!

                Na co ja z kolei sie spytam - SKAD TA PEWNOSC?
                Nie pierwsza to recesja w USA (z pewnoscia i nie ostatnia). Jezeli doswiadczenie
                historyczne czegos uczy w tej materii to wlasnie tego, ze recesje nie trwaja
                wiecznie. Przepowiedni na temat nieuchronego konca swiata tez bylo wiele, swiat
                sie jeszcze nie skonczyl.
                W jednym sie zgadzamy: Houston to nie Warszawa.


                > K: Ale ze ludzie NIE sa racjonalni (np. wierza w Boga, boja sie liczby 13 czy
                > czarnego kota przebiegajacego droge), to taka krytyke sie z REGULY tepi, a
                > pozniej mamy takie wyniki jak w Enronie!

                Ale nie win kapitalizmu za irracjonalizm ludzi.


                > Jestem w 99.99999% pewny, ze taka krytyka istniala, i ze byla one bezlitosnie
                > tepiona. Ludzie, co chcieli Enron ratowac, wylatywali z roboty z tw. wilczym
                > biletem...

                To juz trzeci przypadek, kiedy zgadzam sie z opinia Kagana. Z pewnoscia byly
                proby "oddolnej krytyki". Ponownie - co temu winien jest kapitalizm, ze taka
                natura ludzi? Kapitalizm przyjal te nature do wiadomosci i teraz rozlicza Enron.


                > L: Jak pisal McCormick (Czego nie ucza w Harvardzie?) - dobry szef to "len" co
                > deleguje i daje podwladnym sie "wykazac". Ta zasada NA OGOL dziala.
                > K: Ja jestem (i bylem) takim szefem. Ale ponad 90% bosow boi sie tego, bo uwaza
                > ja (calkiem zreszta slusznie), ze jak sie taki podwladny wykaze, to moze
                > siegnac po stolek tego (tej), co mu (jej) nieopatrznie oddelegowal czesc swych
                > uprawnien...

                Widocznie za malo "szefow" czytalo McCormika. A Kagan to len (just kidding).


                > K: Tez pieniadz (rzadzil w socjalizmie). Ten polski "socjalizm" to byl tzw.
                > kapitalizm panstwowy. Tez byly banki, pieniadz (NIE jeden: zlotowki, bony
                > PEKAO, dolary i inne tzw. "twarde" waluty). Tyle, ze wieksze biznesy nalezaly
                > do grupki "'wlascicieli PRL", a zwykly obywatel musial wstapic do PZPR aby
                > zostac drobnym akcjonariuszem. Dzis to samo robi sie kupujac akcje u (wl.
                > przez) maklera... To cala roznica miedzy PRLem a obecna RP... Po prostu rola
                > pieniadza sie jeszcze bardziej zwiekszyla, a przynaleznosc partyjna juz nie
                > jest az tak wazna. Ale znajomosci, "plecy" itp. licza sie nawet jeszcze
                > bardziej...

                Kaganie, z ust mi wyjmujesz te slowa o kapitalizmie panstwowym za czasow PRL. CO
                SIE DZIEJE? Znowu sie zgadzamy.
                Wiec chyba jakis postep jest (w Polsce)?
            • Gość: KAGAN Kolejne dowody Kagana... (3) IP: *.arts.monash.edu.au 21.01.02, 02:31
              K: Teraz jest juz ZA POZNO! NIE sztuka uciac noge, jak sie gangrena posunie do takie stanu, ze to
              widac
              golymm okiem! leczenie trzeba zaczyna w zarodku, jak sie pojai pierwszy bol! A rozlicza sie tak, jak sie
              rozliczyli np. z prawdziwymi zabojcami obu Kennedych...

              K: Najlatwiej zamknac firme, wywalic ludzi na bruk, bo to "nie moj problem".
              L: No wiec Enronu jeszcze nikt nie zamknal. Ludzi zas nie wywala sie "na bruk",
              czesc przechodzi na emeryture, inni sa NADAL zatrudnieni, ale CO NAJWAZNIEJSZE
              takie sa REGULY GRY. Zwolnieni zas maja prawo do zasilku dla bezrobotnych, i
              realna szanse nowego zatrudnienia gdzie indziej.
              K: Enron juz praktycznie NIE ustnieje! Zasilki sa w USA tylko pare miesiecy. A te 'emerytury"?
              NIE zartuj! Pracownicy Enronu wlasnie potracili swe emerytuury (niektorzy mieli na koncie po pol
              miliona
              dolarow USA)!

              L: W tym "nieludzkim" kapitalizmie w wydaniu amerykanskim bezrobocie ledwo
              przekracza 5%, zas w Polsce owe 20% jest rezultatem "nadzwyczaj humanitarnej ...
              (CDN)
              • Gość: KAGAN Re: Kolejne dowody Kagana... (4) IP: *.arts.monash.edu.au 21.01.02, 03:31
                L: W tym "nieludzkim" kapitalizmie w wydaniu amerykanskim bezrobocie ledwo
                przekracza 5%, zas w Polsce owe 20% jest rezultatem "nadzwyczaj humanitarnej .
                > ..

                K: Przed dojsciem Balcerowicza do wladzy bezrobocie w Polsce NIE przekraczalo 1%...
                A zreszta, tak naprawde, to bezrobocie w USa jest conajmniej dwa razy wyzsze niz oficjalne dane...
                Kagan
                (CDN wkrotce...)


                • Gość: Leszek S Re: Kolejne dowody Kagana... (4) IP: *.jajones.com 22.01.02, 22:22
                  Gość portalu: KAGAN napisał(a):

                  > K: Przed dojsciem Balcerowicza do wladzy bezrobocie w Polsce NIE przekraczalo 1
                  > %...

                  I Polska rosla w sile a ludziom zylo sie (coraz) dostatniej... widocznie
                  ta "ekstrema" Solidarnosci. Co im, cholera, odbilo?

                  > A zreszta, tak naprawde, to bezrobocie w USa jest conajmniej dwa razy wyzsze
                  > niz oficjalne dane...

                  A skad to przekonanie?
                  • Gość: Kagan Re: Kolejne dowody Kagana... (4) IP: *.arts.monash.edu.au 29.01.02, 08:57
                    Gość portalu: Leszek S napisał(a):

                    > Gość portalu: KAGAN napisał(a):
                    >
                    > > K: Przed dojsciem Balcerowicza do wladzy bezrobocie w Polsce NIE przekraczalo 1%...
                    >
                    > I Polska rosla w sile a ludziom zylo sie (coraz) dostatniej... widocznie
                    > ta "ekstrema" Solidarnosci. Co im, cholera, odbilo?
                    K: NIE im! oni wykonawali polecenia CIA!
                    >
                    > > A zreszta, tak naprawde, to bezrobocie w USa jest conajmniej dwa razy wyzsze
                    > > niz oficjalne dane...
                    >
                    > A skad to przekonanie?
                    studiowalo sie statystyke i ekonomie, to sie zna te sztuczki...
                    Zreszta w Polsce tez NAPRAWDE jest znacznie wiecej bezrobotnych niz te oficjalne 3 miliony...
                    Dodajmy rolnikow na karlowatych gospodarstwach, przedwczesnych emerytow, wiecznych studentow,
                    zony, co sie NIE staraja o prace, bo wiedza, ze jej NIE ma itp. itd.
                    kagan
    • Gość: Prawda Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.sn.g.bonet.se 14.01.02, 20:34
      www.superexpress.com.pl/iso/Dzisiaj/Wiadomosci/Kraj/kraj_3.shtml
      • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.vic.bigpond.net.au 15.01.02, 07:35
        Gość portalu: Prawda napisał(a):

        > <a href="www.superexpress.com.pl/iso/Dzisiaj/Wiadomosci/Kraj/kraj_3.shtm
        > l">www.superexpress.com.pl/iso/Dzisiaj/Wiadomosci/Kraj/kraj_3.shtml</a>

        Czy to chodzi o to, ze jakis patriota chcial zalatwic Dubye?
        Szkoda, ze skurwiela Busza uratowali. Dali by mmu sie udlawic!
        Kagan
        =====
    • Gość: gra Re: Polska republika amerykanska IP: *.ny5030.east.verizon.net 14.01.02, 23:02
      Dlaczego watek:- sytuacja gospodarcza (tragiczna) w USA - jest prowadzony w
      wydarzeniach z kraju. Czyzbym przespal moment, kiedy stalismy sie republika
      amerykanska? A jak sie ma sytuacja gospodarcza w tej republice ?
      • Gość: Szybki Re: Polska republika amerykanska IP: *.proxy.aol.com 15.01.02, 07:26
        Naturalnie ze ekonomia panstwa czy (Stanow czy Japoni) to przechodzi kryzys w
        tej chwili, lecz Prezydent i jego gabinet stara sie temu zapobiedz i mam
        nadzieje ze w przyszlym roku ekonomia bedzie wzrastala.

        Ekonomia kraju to jak zwykle kreci sie jak kolo, co pewien czas musi przerzyc
        kryzys(lecz Stany potrafia sobie z recesia i ekonomia podskoczy)
        Pozd. z Kaliforni.
        • Gość: Kagan Czy aby piszesz z kaliforni? IP: *.vic.bigpond.net.au 15.01.02, 07:31
          Bo tam ostanio z pradem krucho...

          Gość portalu: Szybki napisał(a):
          > Naturalnie ze ekonomia panstwa czy (Stanow czy Japoni) to przechodzi kryzys w
          > tej chwili, lecz Prezydent i jego gabinet stara sie temu zapobiedz i mam
          > nadzieje ze w przyszlym roku ekonomia bedzie wzrastala.
          > Ekonomia kraju to jak zwykle kreci sie jak kolo, co pewien czas musi przerzyc
          > kryzys(lecz Stany potrafia sobie z recesia i ekonomia podskoczy)
          > Pozd. z Kaliforni.
          K: Poradzi sobie zaciagajac kolejne pozyczki?
          • kolargol Re: Czy aby piszesz z kaliforni? 15.01.02, 08:30
            Kagan dzisiaj mialem czas przeczytac wszystkie twoje madrosci tutaj i malo
            brakowalo a pekl bym ze smiechu. To bylo 3 godziny temu i jeszcze nie moge sie
            uspokoic. Ale dajesz w paszczu jak to mowia bulgarskie gejsze przy trasie
            Warszawa - Katowice . Tylko pozazdroscic !!!
            HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA... itd.
            • Gość: KC Smiech to zdrowie! IP: *.arts.monash.edu.au 17.01.02, 05:03
              kolargol napisał(a):

              > Kagan dzisiaj mialem czas przeczytac wszystkie twoje madrosci tutaj i malo
              > brakowalo a pekl bym ze smiechu. To bylo 3 godziny temu i jeszcze nie moge sie
              > uspokoic. Ale dajesz w paszczu jak to mowia bulgarskie gejsze przy trasie
              > Warszawa - Katowice . Tylko pozazdroscic !!!
              > HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA... itd.

              I dobrze, bo smiech to zdrowie...
              A ty byles kiedys w USA? (Greenpoint tak sie ma do Ameryki, jak Brixton do Anglii).
              U know who...
              • kolargol Re: Smiech to zdrowie! 17.01.02, 19:06
                Ja nie tylko bylem ale caly czas tu jestem i nie w Nowym Yorku ani w Chicago.
                Ale czy ty byles to smiem watpic. Masz racje ze smiech to zdrowie zwlaszcza gdy
                cale forum smieje sie z ciebie. Dalej twierdze ze dajesz w paszczu a jak tego
                nie rozumiesz to trudno takiego cie Bozia stworzyla i nic tu nie poradzimy.
                • Gość: K-gan Smiech to zdrowie, ale NIE dla wszystkich! IP: *.arts.monash.edu.au 18.01.02, 06:44
                  kolargol napisał(a):

                  > Ja nie tylko bylem ale caly czas tu jestem i nie w Nowym Yorku ani w Chicago.
                  > Ale czy ty byles to smiem watpic.
                  K: Bylem, oba to chyba najbrzydze miasta jakie widzialem w zyciu. Od NY czy "Chicagowa' brudniejszy jest
                  chyba tylko Bombaj (w Kalkucie jescze NIE bylem...).


                  Masz racje ze smiech to zdrowie zwlaszcza gdy cale forum smieje sie z ciebie.
                  K: Ty jescze NIE jestes calym forum!

                  Dalej twierdze ze dajesz w paszczu a jak tego nie rozumiesz to trudno takiego cie Bozia stworzyla i
                  nic tu nie poradzimy.
                  K: Podobnie jak na twoja terminalna glupote! Siedz sobie tam w tej Hameryce, bo inaczej bys zasmiecal
                  Europe produktami swego gnijacego umyslu!
                  Idziesz na watek o poziomie polskich katoli...


        • Gość: K-gan Re: Polska republika amerykanska IP: *.arts.monash.edu.au 18.01.02, 06:47
          Gość portalu: Szybki napisał(a):

          > Naturalnie ze ekonomia panstwa czy (Stanow czy Japoni) to przechodzi kryzys w
          > tej chwili, lecz Prezydent i jego gabinet stara sie temu zapobiedz i mam
          > nadzieje ze w przyszlym roku ekonomia bedzie wzrastala.

          K: Zapobiegal np. kryjac oszustwa jego kumli, bossow Enronu!

          > Ekonomia kraju to jak zwykle kreci sie jak kolo, co pewien czas musi przerzyc
          > kryzys(lecz Stany potrafia sobie z recesia i ekonomia podskoczy)
          > Pozd. z Kaliforni.
          K: Podskoczy, ale w ktora strone? i "gdyby kozka nie skakala, toby nozki nie zlamala"...

          • Gość: KAGAN Upadek USA - c.d.(1) IP: *.arts.monash.edu.au 21.01.02, 01:26
            www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=INFORMACJE&wid=881442&aid=881442
            Amerykanski mit dobrobytu i demokracji.
            Autor: watto@poczta.gazeta.pl
            Data: 18-01-2002 19:53

            Na forum Wprost pojawil sie tekst "American dream" podpisany przez Szlomo
            Warto go tu zacytowac.

            "Garsc faktow i liczb o tym, jak slodko jest w Stanach Zjednoczonych, do
            ktorych pchac Polakow chca prawicowi politycy i publicysci. Dane zaczerpnalem z
            publikacji "The State of Working America", ktora napisali Lawrence Mishel,
            Jared Bernstein i John Schmitt, a ktora wydal przed rokiem Cornell University
            Press.

            1. Liczba prawnie przyslugujacych dni urlopu: Szwecja 32, Hiszpania 30, Niemcy
            18, USA 0.
            2. Srednia liczba godzin przepracowanych w 1998 roku: USA 1 996, Norwegia 1 401.
            3. Liczba dodatkowych tygodni pracy w USA w porownaniu z Norwegia 14.
            4. Przecietny dlug gospodarstwa domowego w USA wyrazony w dochodzie do
            dyspozycji (disposable income): w 1949 r. 31,9%, w 1989 r. 84,6%, w 1999 r.
            103%.
            5. Udzial w dochodzie dolnych 80% rodzin w USA w 1998 r. 52,8%; udzial w
            dochodzie gornych 20% w tym samym roku 47,3%.
            6. Bogactwo netto najbogatszego 1% gospodarstw domowych w USA w 1998 r. 38,1%;
            bogactwo najbiedniejszych 90% gospodarstw domowych w tym samym roku 29,0%.
            7. Wyrazony w procentach wzrost mediany dochodow rodzin w USA miedzy 1947 i
            1973 to 104%; miedzy 1973 do 1998 ten sam wzrost to 12%.
            8. Liczba ludzi zyjacych w biedzie w USA w roku 1998 to34 476 000.
            9. Biedota w USA jako proporcja spoleczenstwa 12,7% w roku 1998 i 11,1% w roku
            1973.
            10. Procent dzieci zyjacych w biedzie w USA w 1998 r. to 18,9%.
            11. Stosunek placy glownego menedzera (CEO) do plac robotnika w USA to 107 do 1.
            12. Stosunek dochodow najbogatszych 20% do najbiedniejszych 20% to w USA 7,4 do
            1 w latach 1978-80 i 10,6 do 1 w roku 1998.
            13. Procent pracownikow sektora prywatnego w USA dostajacych ubezpieczenie
            zdrowotne od swoich pracodawcow w roku 1998 to 62,9%; w roku 1979 70,2%.
            14. Wartosc placy minimalnej w USA w roku 1999 to 5,15$, a w roku 1977 ( w
            dolarach z roku 1999) 6,53$.
            15. Przecietna liczba tygodni przepracowanych w USA w roku 1998 to 82,6; w roku
            1969 68,3; roznica to 14,4 tygodnia."


            Szlomo ma absolutna racje. Przedstawil pare dowodow na to, ze USA jest panstwem
            parafeudalnym. Zyje sie tam na pewno dobrze tym, ktorzy naleza do sfer
            uprzywilejowanych. Wyzsze klasy maja bardzo wygodne zycie. Zatrudniaja sluzbe do sprzatania,
            gotowania, wychowania dzieci...

            Niektorzy nie sa w stanie tego zrozumiec, bo nigdy nie widzieli nic poza socjalizmem i postkomunizmem
            w Polsce. Inni sa czlonkami warst uprzywilejowanych w USA lub haruja jak niewolnicy lub sluzacy i nie
            maja czasu na myslenie. Jest jednak typ czlowieka, ktory mimo ze jest niewolnikiem, popiera system
            niewolniczy. Ma on bowiem nadzieje, ze kiedys zmieni sie jego status
            wyzyskiwanego, na wyzyskiwacza. Tego typu moralnosc przypomina mi jednego czlowieka (z wyzszym
            wyksztalceniem), ktory w rozmowie ze mna na temat "fali" w wojsku stwierdzil, ze jak najbardziej mu sie
            ten zwyczaj podoba. Bylem z lekka zszokowany pochwala barbarzynstwa, wiec sprobowalem przebadac
            bardziej pierwotne uczucia, pytajac:"chcialbys byc w wojsku wykorzystywany i mieszany z blotem przez
            starszych szarza? Co w tym takiego milego?".
            On odpowiedzial:"OK. Poddam sie prawom fali i bede gnebiony przez jakis czas. Ale potem, gdy przyjda
            nowi, to ja bede gnebil i mial wygodne zycie." Dlatego caly system "fali" bardzo mu odpowiadal. Z takiego
            typu czlowieka latwo zrobic niewolnika. Wyznawana przez niego moralnosc "mnie gnebic - zle, ja gnebic -
            dobrze", jest najlepszym gwarantem popierania przez niego systemow "rajow" ziemskich.

            W USA milionerzy (nawet tak antypatyczni jak Rockefeller) ciesza sie powszechnym uznaniem. Kazdy im
            zadrosci i sam chcialby byc takim jak oni. Typowe w USA jest powedzenie "ile jestes wart?", co odnosi
            sie do wielkosci zgromadzonego majatku, a odpowiedz na to pytanie musi byc podana w dolarach.
            CDN
          • Gość: KAGAN Upadek USA - c.d. (2) IP: *.arts.monash.edu.au 21.01.02, 01:27
            www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=INFORMACJE&wid=881442&aid=885868
            Re: American Dream c.d.
            Autor: Gosc portalu: V.C.
            Data: 19-01-2002 19:08
            adres: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl

            Wiec jednak istnieje raj na ziemi ? USA?
            Wg ostatniego raportu UNDP( United Nations Development Program ) nt.
            stopnia rozwoju spolecznego HDI ( Human Development Index ) USA zajmowalo
            dopiero 6ta lokate za Norwegia , Australia , Kanada , Szwecja i Belgia .
            Przecietna dlugosc zycia wynosi w USA zaledwie 76,8 lat , co daje 27me miejsce
            na swiecie . Tyle samo zyje sie w ...Kostaryce . Podczas gdy w nienajbogatszej
            przeciez Grecji 78,1 lat , Hiszpanii 78,3 , a Japonii 80,8 lat .
            Wskaznik postepu naukowo-technicznego TAI ( Technology Achievement Index )
            jest wyzszy w Finlandii .
            Indeks wolnosci gospodarczej : USA - 7.miejsce , za Hongkongiem , Singapurem ,Bahrajnem , Nowa
            Zelandia , Szwajcaria i Holandia (wg danych Heritage Foundation )
            Indeks globalizacji : USA - 10te miejsce , za Irlandia , Szwajcaria , Singapurem i szescioma innymi
            krajami ( wg dwumiesicznika "Foreign Policy" i firmy A.T.Kearney).
            Stopien demokratyzacji zycia publicznego : USA - 11. miejsce (wg World Audit ).
            Stopien skorumpowania : USA - 17. miejsce (wg Transparency International).
            Ludnosc obslugiwana przez oczyszczalnie sciekow : USA - 70,8 % , za Dania - 98
            % , Szwecja - 95 % , Holandia - 93,3 % , Szwajcaria , Nowa Zelandia ,
            Wlk. Brytania , Niemcami , Finlandia i Austria ponad 90%..
            Wskaznik rozwodow - USA - 2gie miejsce na swiecie , za Lotwa .
            Wskaznik bezrobocia : USA - 5,8 % , Norwegia - 2,4 % , Szwecja - 4,0 % , Japonia - 5,5 % .
            Deficyt handlowy - USA - 1sze miejsce w swiecie...
            CDN
            • Gość: Szybki Re: Upadek USA - c.d. (2) IP: *.proxy.aol.com 06.02.02, 04:26
              Gość portalu: KAGAN napisał(a):

              > <a href="www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=INFORMACJE&wid=881
              > 442&aid=885868">www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=INFORMACJE&wid=881
              > 442&aid=885868</a>
              > Re: American Dream c.d.
              > Autor: Gosc portalu: V.C.
              > Data: 19-01-2002 19:08
              > adres: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl
              >
              > Wiec jednak istnieje raj na ziemi ? USA?
              > Wg ostatniego raportu UNDP( United Nations Development Program ) nt.
              > stopnia rozwoju spolecznego HDI ( Human Development Index ) USA zajmowalo
              > dopiero 6ta lokate za Norwegia , Australia , Kanada , Szwecja i Belgia .
              > Przecietna dlugosc zycia wynosi w USA zaledwie 76,8 lat , co daje 27me miejsce
              > na swiecie . Tyle samo zyje sie w ...Kostaryce . Podczas gdy w nienajbogatszej
              > przeciez Grecji 78,1 lat , Hiszpanii 78,3 , a Japonii 80,8 lat .
              > Wskaznik postepu naukowo-technicznego TAI ( Technology Achievement Index )
              > jest wyzszy w Finlandii .
              > Indeks wolnosci gospodarczej : USA - 7.miejsce , za Hongkongiem , Singapurem ,B
              > ahrajnem , Nowa
              > Zelandia , Szwajcaria i Holandia (wg danych Heritage Foundation )
              > Indeks globalizacji : USA - 10te miejsce , za Irlandia , Szwajcaria , Singapure
              > m i szescioma innymi
              > krajami ( wg dwumiesicznika "Foreign Policy" i firmy A.T.Kearney).
              > Stopien demokratyzacji zycia publicznego : USA - 11. miejsce (wg World Audit ).
              > Stopien skorumpowania : USA - 17. miejsce (wg Transparency International).
              > Ludnosc obslugiwana przez oczyszczalnie sciekow : USA - 70,8 % , za Dania - 98
              > % , Szwecja - 95 % , Holandia - 93,3 % , Szwajcaria , Nowa Zelandia ,
              > Wlk. Brytania , Niemcami , Finlandia i Austria ponad 90%..
              > Wskaznik rozwodow - USA - 2gie miejsce na swiecie , za Lotwa .
              > Wskaznik bezrobocia : USA - 5,8 % , Norwegia - 2,4 % , Szwecja - 4,0 % , Japoni
              > a - 5,5 % .
              > Deficyt handlowy - USA - 1sze miejsce w swiecie...
              > CDN

              Jak z tego wynika to Stany sa krajem w pierwszej dziesiatce na swiecie jezeli
              chodzi o to co Ty poruwnywales. Nie zapomnij ze Stany licza sobie 280 milionow
              ludzi. Ty poruwnywales Stany z krajami ktore maja 6 do 25 milionow ludzi.
              Niestety lecz ja do tej pory nie znalazlem lepszego kraju na tym swiecie do
              codziennego zycia. Pozd. z Kaliforni.
          • Gość: KAGAN Upadek USA c.d. (3) IP: *.arts.monash.edu.au 21.01.02, 01:28
            Upadek Enron'u...
            Autor: Gosc portalu: K-gan
            Data: 18-01-2002 06:56
            adres: *.arts.monash.edu.au
            ...dowodzi, ze koniec USA jest blizszy, niz myslalem. Przeciez ta firma (siodma pod wzgledem
            wielkosci w USA) miala najlepsze komputery, najlepszych managerow i ksiegowych, a jednak
            zbankrutowala! Sa takie mozliwosci:
            1. Te wszystkie systemy komputerowe, tzw. nauka o zarzadzaniu i ksiegowosci sa gowno warte,
            to tylko wyrzucanie pieniedzy w bloto. Ale wtedy nalezaloby pozamykac te wszystkie kursy MBA itp.
            I nalezaloby przyjac, ze tylko lut szczescia jest wazny w biznesie, a nie wiedza czy doswiadczenie, jako
            ze kapitalizm jest z definicji systemem nieracjonalnym...
            2. To wynik korupcji, siegajacej Bialego Domu (te wielomilionowe dotacje dla Busza, pardon, Partii
            Republikanskiej, te darmowe przeloty samolotami Enron'u dla Dubyi i jego bandy itp.). A to dowodzi,
            ze w USA "ryba psuje sie od glowy"...
            3. 1 i 2...
            Anyway, koniec wydaje sie byc blizej, niz to myslalem 11/09/2001...
            K-gan
            CDN (wkrotce)....
    • Gość: K-gan Upadek Enron'u... IP: *.arts.monash.edu.au 18.01.02, 06:56
      ...dowodzi, ze koniec USA jest blizszy, niz myslalem. Przeciez ta firma (siodma pod wzgledem
      wielkosci w USA) miala najlepsze komputery, najlepszych managerow i ksiegowych, a jednak
      zbankrutowala! Sa takie mozliwosci:
      1. Te wszystkie systemy komputerowe, tzw. nauka o zarzadzaniu i ksiegowosci sa gowno warte,
      to tylko wyrzucanie pieniedzy w bloto. Ale wtedy nalezaloby pozamykac te wszystkie kursy MBA itp.
      I nalezaloby przyjac, ze tylko lut szczescia jest wazny w biznesie, a nie wiedza czy doswiadczenie, jako
      ze kapitalizm jest z definicji systemem nieracjonalnym...
      2. To wynik korupcji, siegajacej Bialego Domu (te wielomilionowe dotacje dla Busza, pardon, Partii
      Republikanskiej, te darmowe przeloty samolotami Enron'u dla Dubyi i jego bandy itp.). A to dowodzi,
      ze w USA "ryba psuje sie od glowy"...
      3. 1 i 2...
      Anyway, koniec wydaje sie byc blizej, niz to myslalem 11/09/2001...
      K-gan
      • kolargol Pomoz sobie 18.01.02, 08:06
        Widze ze ty jestes ciemna masa, a twoje odpowiedzi sa bez sensu i nie na temat.
        Wpisuj kogo chcesz i gdzie chcesz jak ci to pomoze choc troche. Trzeba
        wszystkiego probowac. W twoim przypadku pomoc jest konieczna natychmiast.
        • Gość: Kagan Re: Pomoz sobie IP: *.arts.monash.edu.au 21.01.02, 01:24
          kolargol napisał(a):

          > Widze ze ty jestes ciemna masa, a twoje odpowiedzi sa bez sensu i nie na temat.
          > Wpisuj kogo chcesz i gdzie chcesz jak ci to pomoze choc troche. Trzeba
          > wszystkiego probowac. W twoim przypadku pomoc jest konieczna natychmiast.

          IDZIESZ NA WATEK "POZIOM POLSKICH KATOLIKOW"
          • pius01 Re: Pomoz sobie 22.01.02, 03:36
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > kolargol napisał(a):
            >
            > > Widze ze ty jestes ciemna masa, a twoje odpowiedzi sa bez sensu i nie na t
            > emat.
            > > Wpisuj kogo chcesz i gdzie chcesz jak ci to pomoze choc troche. Trzeba
            > > wszystkiego probowac. W twoim przypadku pomoc jest konieczna natychmiast.
            >
            > IDZIESZ NA WATEK "POZIOM POLSKICH KATOLIKOW"

            Kagan,znow piszesz nie na temat! Ameryka jest wielka, i niech ja Bog Poblogoslawi!
            • Gość: Kagan Enron'u a small business IP: *.lib.latrobe.edu.au 22.01.02, 04:21
              Wlasnie ABC (USA) podalo, ze bossowie Enronu placili za uslugi typu kwiaty,
              alkohol, kanapki itp. CZEKAMI BEZ POKRYCIA!
              I ze ci wlasciciele kwiaciarni, kawiarni itp. NIE maja szans na odzyskanie
              swych pieniedzy. Niektore z tym malych biznesow zawalniaja masowo pracownikow,
              i tez im grozi bankructwo, bo ich czeki tez okazuja sie byc bez pokrycia (tzw.
              problem z "cash flow")...
              Niestety, bankructwo takiego giganta jak Enron pociaga za soba lawine innych,
              licznych choc mniejspektakuarnych bankructw, i coraz wieksze bezrobocie w USA...
              Kagan
              • Gość: as Amerykanska prowizorka rozp... sie. IP: *.pppool.de 22.01.02, 21:24
                Dzis nastepna plajta z sektora sieci handlowych.
                Z Bogiem Ameryko.
                • Gość: bushman Re: Amerykanska prowizorka rozp... sie. IP: 64.13.249.* 23.01.02, 00:05
                  Gość portalu: as napisał(a):

                  > Dzis nastepna plajta z sektora sieci handlowych.
                  > Z Bogiem Ameryko.

                  I dobrze. Tam gdzie kiepskie firmy plajtuja, dobre wchodza na ich miejsce. Natura
                  nie znosi prozni.
                  A co z polskimi kopalniami wydobywajacymi wegiel z 1000 metrow, gdy w Afryce
                  kopia go odkrywkowo za grosze? Kiedy one splajtuja? Ameryka z deficytem czy nie
                  przezyje, i to calkiem dobrze. I jak przestanie wszyskim pomagac, to i deficyt
                  sie zmniejszy.
                  • Gość: Kagan Re: Amerykanska prowizorka rozp... sie. IP: *.arts.monash.edu.au 23.01.02, 05:52
                    Gość portalu: bushman napisał(a):

                    > Gość portalu: as napisał(a):
                    >
                    > > Dzis nastepna plajta z sektora sieci handlowych.
                    > > Z Bogiem Ameryko.
                    >
                    > I dobrze. Tam gdzie kiepskie firmy plajtuja, dobre wchodza na ich miejsce. Natura
                    > nie znosi prozni.
                    K: Gowno prawda! Tak mysleli w XIX w. (hipoteza eteru itp.).

                    > A co z polskimi kopalniami wydobywajacymi wegiel z 1000 metrow, gdy w Afryce
                    > kopia go odkrywkowo za grosze?
                    K: W Australii tez. Ale w czyim interesie lezy uzaleznienie Polski od importu energii i od firm wlasnie takich
                    jak Enron? Oprocz tego przewoz wegla czy ropy kosztuje. Na dodatek tankowce z ropa lubia sie rozbijac i
                    zanieczyszczac srodowisko... Jak pozmykamy kopalnie to naftowe monopole typu Mobil, Shell, czy BP
                    beda nam dyktowac takie ceny, jakie tylko zechca... To jest ta druga strona medalu, o ktorej sie Polakom
                    NIE mowi, bo i Buzek, i Miller i Balcerowicz i Kwasniewski sa w kieszeniu amerykanskiego big biznesu...

                    Kiedy one splajtuja? Ameryka z deficytem czy nie przezyje, i to calkiem dobrze. I jak przestanie wszyskim
                    pomagac, to i deficyt sie zmniejszy.
                    K: Ameryka ma defyct NIEdla tego, ze komus pomaga, ale dlatego ze zyje NA KREDYT i PONAD STAN!
                    P. moje poprzednie posty... A pomaga netto tylko Izraelowi, z innych panstw wiecej ciagnie niz w nie lozy.
                    A lozy w Izrael, aby zabezpieczyc swe interesy naftowe na bliskim Wschodzie (Izrael to taka baza
                    wojskowa i "niezatapialny" lotniskowiec w razie czego..Nawet z Afganistanu maja amerykance plany
                    wkrotce ciagnac zyski: wloza tam miliard, a w 5 lat wycyckaja ich na conajmniej 10... Oni (USA) nie sa
                    organizacja charytatywna, ale imperialistami i neokolonistami, i pasozytuja na prawie calym swiecie... to
                    sie oczywiscie musi kiedys skonczyc, i zanosi sie, ze predzej niz pozniej...
                    Kagan

                • Gość: Kagan Re: Amerykanska prowizorka rozp... sie. IP: *.arts.monash.edu.au 23.01.02, 05:53
                  Gość portalu: as napisał(a):

                  > Dzis nastepna plajta z sektora sieci handlowych.
                  > Z Bogiem Ameryko.

                  God bless her... Bo ja NIE!
    • pius01 Klamstwa Kagana! Nie wierzycie? 28.01.02, 03:37
      Zauwazylem, ze osobnik podpisujacy sie"Kagan" pisze swe klamstawa z roznych adresow w
      Australii. Proponuje wiec, aby zablokowac, przynajmniej tymczasowo, wszystkie adresy z Australii, aby
      sie ten zboczeniec wiecej nie dostal na to forum! Z Australii i tak pisze malo ludzi, wiec niewielka
      niewygoda byla by tym zablokowaniem spowodowana. Mozna by zreszta zrobic wyjatki dla niektorych
      adresow, tak, aby "Kagan", ta sliska gnida, sie nie mogl znow przeslizgnac na to forum!
      Co Wy na to?
      Prosze napisac na pius01@poczta.gazeta.pl
      Hej!
      • mkrawczyk Klamstwa Kagana??? USA vs reszta Ameryki... 28.01.02, 05:24
        Urugwaj tez protestuje
        Po Argentynie przyszedl czas na Urugwaj; w ostatnich dniach
        odnotowano tam pierwsze znaczace protesty przeciwko neoliberalnej
        polityce gospodarczej i poglębiajacemu sie glodowi. Zwiazki
        zawodowe ostrzegaja, ze nie dopuszcza do sytuacji, w której
        Urugwaj mialby stac sie "Druga Argentyna".
        I tak na przyklad, około 45 tysiecy osób wzielo udzial w
        demonstracji w Punta del Este. Protestowano tam miedzy innymi
        przeciwko planowanej prywatyzacji panstwowych przedsiebiorstw,
        niezmiennie wysokim stawkom splat zadluzenia zagranicznego oraz
        wstapieniu Urugwaju do kolejnej organizacji liberalizujacej
        obroty z zagranica, Amerykańskiej Strefy Wolnego Handlu (FTAA).
        (tages-anzeiger.ch) Bozydar Lewicki

        Antyprezydenckie protesty
        Ponad 80 tysiecy przeszlo ulicami Caracas w marszu protestacyjnym
        przeciw rzadom populistycznego prezydenta Hugo Chaveza. To
        najwieksza manifestacja wymierzona w niego, od kiedy przejal
        wladze 3 lata temu. "Wielki Marsz dla Wenezuelskiej Wolności i Demokracji" opozycja
        zorganizowala w 44. rocznice odsuniecia od wladzy dyktatora
        Marcosa Pereza Jimeneza i przywrócenia w kraju wladzy cywilnej.
        "Chcemy, zeby Chavez ustapil z zajmowanego stanowiska. Nie
        potrzebujemy go. On jest szalony" - przekonywal jeden z demonstrantów.
        Manifestanci machali wenezuelskimi flagami i krzyczeli: "Chavez,
        zrezygnuj!", "Chavez nie zyje!" (PAP) Piotr Grudka

        Zamieszki studenckie w Ekwadorze
        Wciaz zaostrza sie sytuacja po zabiciu przez policjanta strzalem
        w glowę ucznia Damiana Peny, 11 stycznia, podczas zamieszek w
        miescie Cuenca w Ekwadorze.
        17 stycznia studenci Centralnego Uniwersytetu w Quito porwali
        autobus miejski, zadajac za jego oddanie wypuszczenia ich
        kolegów, aresztowanych poprzedniego dnia, podczas protestów
        studenckich. Policjanci ze Specjalnej Grupy Operacyjnej
        odpowiedzieli atakiem na uniwersytet - gaz lzawiacy wstrzeliwano
        bezposrednio do sal zajeciowych. Student prawa Omar Ona, trafiony
        w twarz pociskiem gazowym, który wlecial przez okno, wciaz
        znajduje sie w szpitalu.
        Rektor uniwersytetu Victor Hugo Olalla przyznal, ze policja juz
        czterokrotnie atakowala uniwersytet. "Teraz policjanci nie
        strzelaja bombami gazowymi w ziemie, zeby rozpedzic tlum,
        wyraznie celuja w poszczególne osoby, oraz w okna klas" -
        dodal. Próby wychodzenia studentów poza teren uniwersytetu sa w brutalny
        sposób pacyfikowane przez policje.
        Rozpoczety 2 stycznia protest studentów dotyczyl podwyzek cen
        benzyny i gazu, które wedlug analityków mialy pociagnac za soba
        nawet czterdziestoprocentowy wzrost cen artykulów pierwszej potrzeby.
        Kuba Rajewicz

        Amerykanska kultura penitencjarna
        Zdaniem amerykanskiego ministra obrony Donalda Rumsfelda,
        wszystkie oskarzenia, mówiace o nieludzkim traktowaniu
        przetrzymywanych na Kubie talibów i czlonków Al-Quaidy sa po
        prostu falszywe. Na glosy krytyki ze strony swiatowej opinii
        publicznej Amerykanie odpowiadaja niezmiennie: taka jest nasza
        kultura penitencjarna. Zapewne jest dużo racji w tym
        stwierdzeniu, poniewaz oburzenie swiata bierze sie, przynajmniej
        czesciowo, z nieznajomosci amerykanskich obyczajów w tej
        kwestii . W "amerykanskiej kulturze penitencjarnej" jest bowiem
        rzecza normalna, ze kajdany na rekach polaczone lancuchem z kajdanami
        na nogach, nosza podczas transportu wszyscy grozniejsi przestepcy,
        którym nierzadko zaklada sie równiez na twarz maski wywolujace dezorientacje.
        Dodatkowo Amerykanie przyjmuja, ze zolnierze wzieci do niewoli
        podczas wojny afganskiej nie sa zadnymi jencami wojennymi . Gdyby
        przyznano im status jenców wojennych, Amerykanie musieliby
        przyznac, ze wiezniowie ci podlegaja przepisom konwencji
        genewskiej, co oznacza, ze po zakonczeniu walk, powinni byc
        wszyscy zwolnieni, poza podejrzanymi o zbrodnie wojenne.
        Amerykanie, przynajmniej w tej kwestii udaja, ze wojny zadnej nie
        bylo, a talibowie i czlonkowie Al-Quaidy to terrorysci
        schwytani z bronia w ręku. Fakt ten pozwala sadzic ich przed
        wojskowymi trybunalami, tworzonymi poza amerykanskim system
        sadownictwa, gdzie oskarzonych sadzi sie bez adwokatów i sedziów
        przysieglych Adam Sochaczewski

        AI zada dostepu do wiezniów
        Amnesty International zazadala od wladz USA dostepu do wiezniów
        przetrzymywanych na terenie amerykanskiej bazy Guantanamo na
        Kubie. AI wystapila z takim zadaniem w zwiazku z doniesieniami, ze
        wiezniowie pojmani w Afganistanie sa poddawani technikom
        psychologicznym zmierzajacym do zlamania ich i wymuszenia zeznan.
        W prasie opublikowano fotografie ukazujace wiezniów, z rekoma
        skutymi za plecami, w maskach ograniczajacych kontakt ze swiatem. (PAP)
        Piotr Grudka

        USA wspiera terror państwowy
        Dzien przed ogloszeniem fiaska procesu pokojowego w Kolumbii
        przez prezydenta Andresa Pastrane, amerykanska ambasador w
        Kolumbii Anna Patterson formalnie przekazala czternascie
        nowoczesnych helikopterów bojowych Black Hawk (14 mln dolarów
        sztuka) kolumbijskiej armii i zapewnila o nieustajacej checi
        wspierania przez Stany "wojny przeciwko narkotykom".
        Pastrana podkreslil, ze amerykanska pomoc ma zasadnicze znaczenie
        dla likwidacji handlu narkotykami i "odciecie od zaplecza"
        walczacych guerilli. Nawet najbardziej proamerykanscy analitycy
        nie zaprzeczaja, ze bron zostanie w równym stopniu uzyta
        przeciwko handlarzom narkotyków, co przeciwko lewicowej
        partyzantce. Podkresla sie jednoczesnie, tlumaczac dzialania
        armii i Amerykanów, ze FARC (Revolutionary Armed Forces of
        Colombia) to polityczna nadbudowa dla brudnych interesów
        narkotykowych. Ten styl myslenia jest charakterystyczny dla
        amerykanskiej propagandy. Z jednej strony mamy dobrego prezydenta
        i bohaterska armie walczaca o sprawiedliwosc, z drugiej bandy
        komunistycznych przestepców czyhajacych na nieswiadoma zagrozen
        narkotykowych amerykanska mlodziez. Twierdzenie, ze to brak
        demokracji i reprezentacji politycznej ludnosci, zmusza
        partyzantów do szukania zródel dochodów równowazacych choc w
        niewielkim stopniu miliony dolarów pompowane przez Amerykanów w
        rezim Pastrany, jest oczywiscie herezja, nie warta nawet
        polemiki. Nie warte odpowiedzi zdaje sie równiez pytanie dlaczego
        kolumbijscy chlopi mieliby dbac o zdrowie amerykanskiejmlodziezy,
        skoro nie dba o nie amerykanski rząd, który zamiast wydawac
        pieniadze na profilaktyke i pomoc narkomanom, woli za pieniadze
        podatników mordowac ludzi w obcym panstwie. Kuba Rajewicz

        Bezdomni w Chile
        Wciaz nie jest uregulowana sytuacja 75 rodzin sklotersów, którzy
        zostali usunieci z ziemi w La Pintana, dystrykcie Santiago.
        Zostali oni usunieci z zajmowanej ziemi przez oddzialy specjalne
        policji przy uzyciu armatek wodnych, broni, gazów lzawiacych.
        Zamieszki (mlodziez bronila dobytku swoich rodzin) trwaly przez
        kilka godzin. Aresztowano 80 osób.
        Zasklotowana ziemia nalezala do Ministerstwa Robót Publicznych,
        jednak dzierzawila ja firma Autopista del Maipo. 300 osób, które
        zajęly ziemie, bez nadziei czekalo na jakiekolwiek lokale z
        publicznego przydzialu. W koncu widzac, ze ziemia nalezaca do
        panstwa, zamiast być terenem budowy lokali socjalnych, sluzy do
        robienia "ciemnych interesów" prywatnym firmom, zdecydowali sie
        wziacć sprawy w swoje rece.
        Skloting na dobre zadomowil sie w tradycji ruchów spolecznych
        Ameryki Lacinskiej. Czesto jest jedyna mozliwoscia przezycia w
        sytuacji kompletnego uwiadu spolecznych funkcji panstwa. Warto
        podkreslic, ze skloting to nie tylko zajmowanie ziemi,
        opuszczonych budynków czy plantacji. Chodzi równiez o odtwarzanie
        podstawowych wiezów spolecznych, takich jak pomoc
        sasiedzka, kolektywne zarzadzanie, prace wykonywane przez
        wszystkich mieszkanców na rzecz wspólnoty, itp.
        Chile jest czesto podawane Polakom za wzór udanych reform
        kapitalistycznych. Przypadki, takie jak ten z La Pintana, rzucaja
        troche swiatla na "chilijski cud gospodarczy". Kuba Rajewicz

        Brazylia: zamordowany socjalista
        Celso Daniel, burmistrz Saint Andres i szef kampanii
        prezydenckiej Luli Da
        • mkrawczyk Klamstwa Kagana??? USA vs reszta Ameryki (2) 28.01.02, 05:26
          Brazylia: zamordowany socjalista

          Celso Daniel, burmistrz Saint Andres i szef kampanii
          prezydenckiej Luli Da Silvy, kandydata Partii Robotniczej na
          prezydenta, zostal porwany i zastrzelony przez nieznanych
          zamachowców. Cialo porzucono przy drodze, niedaleko Sao Paulo.
          Partia Robotnicza wezwala do pokojowej demonstracji przeciwko
          przemocy w Saint Andres.

          Policja podejrzewa, ze za zamachem stoja Rewolucyjne Sily Zbrojne
          Brazylii, które kilka miesięcy temu grozilo 37 burmistrzom z
          Partii Robotniczej smiercia.

          Partia Robotnicza, pod przywództwem legendarnego Luli Da Silvy,
          powstala w 1980, w opozycji do wojskowej dyktatury. Rozwijala sie
          razem z nielegalnym ruchem zwiazkowym, byla znaczaca czescia
          ruchu, który doprowadzil do demokratycznych wyborów w 1985. Dzis
          Partia Robotnicza bierze aktywny udzial w międzynarodowym ruchu
          sprzeciwu wobec neoliberalnej globalizacji, wspólorganizuje m.in.
          Swiatowe Forum Spoleczne w Porto Allegre.

          [yahoo-brasil,www.pt.org.br]


          Argentyna: nowa fala zamieszek

          W nocy z piatku na sobote przez Buenos Aires przetoczyla sie
          kolejna fala gwaltownych demonstracji. Jak podaje PAP grupy
          lewicowej mlodzieży zaatakowaly koktajlami molotowa siedziby
          banków oraz budynek dyrekcji ds. rent i emerytur.

          Wg agencji EFE manifestacja na Placu Majowym byla spokojna, do
          momentu w którym "kilkunastu najbardziej bojowych lewaków,
          chwycilo za butelki z benzyna". Rannych zostalo co najmniej 17
          osób, 30 zostalo zatrzymanych. Podobne zajscia mialy miejsce w
          Santiago del Estro na pólnocnej czesci kraju i Rio Cuarto na
          zachodzie.

          Krzysztof Ciemny
          • mkrawczyk Re: Klamstwa Kagana??? ENRON!!! 28.01.02, 05:37
            John Clifford Baxter, byly wiceprezes amerykanskiej firmy Enron
            Corporation, która zbankrutowala w grudniu w okolicznosciach
            skandalu, popelnil samobójstwo.

            Baxter, który byl ostatnio konsultantem w Enronie, zostal
            znaleziony rano w swoim samochodzie. Mial przy sobie list
            wyjasniający motywy samobójstwa. Zdaniem policji, nie doszlo do
            popelnienia przestepstwa.

            Baxter byl wymieniony w nocie bylej pracownicy Enronu,
            Sherron Watkins, do prezesa Kennetha Laya, alarmujacej o
            niebezpiecznych praktykach finansowych w firmie, które
            przyczynily sie do jej upadku.
            (PAP)


            Przyklad ENRONu pokazuje, ze wiele korporacji jest tak naprawde
            kolosami na glinianych nogach. Mozliwe ze niedlugo okaze sie ze
            caly proces globalizacji kapitalizmu jest tak naprawde prowizorka
            wiszaca na wlosku. Na pewno nie zal ENRONu, który byl odpowiedzialny
            miedzy innymi za lamanie praw czlowieka w wielu krajach (odpowiadal
            miedzy innymi za ataki na przeciwników jego inwestycji w Indiach).

            Piotr Ciszewski


            • mkrawczyk Re: Klamstwa Kagana??? 28.01.02, 07:33
              Tadeusz Kotarbinski
              Kurs logiki dla prawnikow
              Warszawa: PWN, 1961 (wyd. V)
              Rozdzial XVIII - ERYSTYKA (str. 186-7)


              FORTELE NIELOJALNE

              Jednak trzeba przyznac, ze stosowanie do sporu ogo1nych zasad walki prowadzi nieraz na grunt
              sliski moralnie. Do ogo1nych chwytow walki nalezy np. wprowadzanie przeciwnika w b1ad i
              wciaganie go ta droga w pulapke. I otoz bezceremoniaIny erysta nie zawaha sie uzyc podobnej taktyki,
              jezeli spodziewa sie po niej doraznego sukcesu. Sztuczek nierzeteInych erystyka ma poczet niemaly.
              Duzo mowic o rzeczach rozmaitych, aby oszolomic sluchaczy, wytworzyc zamet w umyslach i lowic ryby
              w metnej wodzie korzystajac z dezorientacji i zmeczenia. Praktykowac przeto umysIne odbieganie od
              tematu i wdawanie sie w wywody nie majace nic do rzeczy. Zamiast mowic o tym, o co spor sie toczy,
              nierzeteIny erysta zaczyna tedy opowiadac to i owo, rozwijac zbedne analizy interpretacyjne etc. i stara
              sie zgubic watek w gaszczu komplikacji, aby niepostrzezonym przeslizgiem skierowac uwage
              uczestnikow debaty na taka dziedzine mozliwego rozstrzasania, w ktorej czuje sie on panem sytuacji.
              Kiedy indziej mowca korzysta z trudnej do uchwycenia wie1oznacznosci wyrazow i przemyka sie w ten
              sposob na teren dla siebie korzystniejszy. A wreszcie nie gardzi srodkami natury emocjonalnej.
              Osaczony, stara sie zamacic bezstronny sad grona orzekajacego lub sprawnosc myslowa
              przeciwnika, badz szydzac z jego wywodow, badz imputujac mu zle i dyskwalifikujace motywy. Juz nie
              tresc tego, co glosi przeciwnik, ale sama jego osoba staje sie przedmiotem oskarzen, wytaczanych
              na domiar zlego, nawet jesli sa czasem prawdziwe, nie dlatego, ze sa prawdziwe, lecz wlasnie bez
              wzgledu na ich slusznosc lub nieslusznosc. Celem jest dorazne wygranie sporu przez zohydzenie
              przeciwnika. Szermuje sie argumentami, zwanymi teraz pospolicie argumentami ad hominem. Autora
              tej pracy uczono dawniej odrozniac argumentum ad hominem, i argumentum ad personam. Pierwszy
              rodzaj argumentacji - to powolywanie sie na to, co uznaje strona przeciwna lub osoba rozstrzygajaca;
              idzie o to, by znalezc racje, ktora by przeciwnika lub grono stanowiace zmuszala do uznania cennej
              dla nas, a niekorzystnej dla przeciwnika konkluzji. Tak rozumiane argumentum ad hominem staje sie
              nierzetelne dopiero wtedy, kiedy mowca, sam tego cudzego przekonania nie podzielajac, udaje, ze je
              podziela, aby stworzyc pozory wspolnej platformy. Natomiast argumentum ad personam jest zawsze
              czyms niegodnym szanujacego sie uczestnika sporu. To jest wlasnie szermowanle osadami
              negatywnymi, nie pozostajacymi w rzeczowym zwiazku ze sprawa, a majacymi za przedmiot osobe
              przeciwnika.

              • Gość: Kagan Klamstwa Michnika??? IP: *.its.rmit.edu.au 29.01.02, 03:15
                Niech sie on wreszcie przyzna, ze uzywa swa wladze do gnojenia przeciwnikow ideowych.
                Komuch znow wylazl z Adasia, bo on to przeciez stary bolszewik, wychowany na Krotkim
                kursie historii WKP(b)....
                • Gość: Kagan Krotki kurs historii WKP(b) IP: *.arts.monash.edu.au 01.02.02, 10:33
                  Gość portalu: Kagan napisał(a):

                  > Niech sie on wreszcie przyzna, ze uzywa swa wladze do gnojenia przeciwnikow ide
                  > owych.
                  > Komuch znow wylazl z Adasia, bo on to przeciez stary bolszewik, wychowany na Krotkim
                  > kursie historii WKP(b)....
                  Pewnie NIE wiecie co to byl ten " Krotki kurs historii WKP(b)"...
                  Na poczatek dam 'hinta", ze "b" oznacza "bolszewikow"...
                  Kagan
                  • Gość: Kagan Re: Krotki kurs historii WKP(b) IP: *.vic.bigpond.net.au 04.02.02, 16:21
                    Koniecznie przeczytajcie!
                    Niezle jaja!
                • Gość: Leszek S Re: Klamstwa Michnika??? IP: *.nrockv01.md.comcast.net 04.02.02, 16:43
                  Gwoli scislosci - MICHNIK NIE MA ZADNEJ WLADZY.
                  Ma natomiast AUTORYTET. Podstawa tego autorytetu jest, ze MA na ogol RACJE. Z
                  tego autorytetu wynika zas WPLYW na ksztaltowanie OPINII PUBLICZNEJ.

                  Na to "kagan" i jemu podobni zapewne zechca powiedziec, ze ma wladze bo rzadzi
                  Gazeta Wyborcza i za pomoca tego narzedzia propagandy manipuluje opinia
                  publiczna, "pierze mozgi"... "O, well". Nikt nie jest zmuszony do czytania, a tym
                  bardziej sluchania, tego co mowi "Wybiorcza". Sa inne gazety.

                  No i teraz to jest tak, jak BRAK ARGUMENTU to sie atakuje, ze Michnik gnoi. Nie
                  Michnik "gnoi" przeciwnikow ideowych, oni sie co najwyzej sami osmieszaja.

                  Co sie zas tyczy "Krotkiego kursu historii WKP(b)", to jak widze to
                  tym "wychowankiem" jest sam "kagan". On to nas tu teraz "raczy" tymi wykladami.

                  Gość portalu: Kagan napisał(a):

                  > Niech sie on wreszcie przyzna, ze uzywa swa wladze do gnojenia przeciwnikow ide
                  > owych. Komuch znow wylazl z Adasia, bo on to przeciez stary bolszewik,
                  > wychowany na Krotkim kursie historii WKP(b)....

                  • Gość: Kagan Re: Klamstwa Michnika??? IP: *.vic.bigpond.net.au 23.02.02, 01:52
                    Gość portalu: Leszek S napisał(a):

                    > Gwoli scislosci - MICHNIK NIE MA ZADNEJ WLADZY.
                    K: Czyzby? uczono mnie (w Australii), ze mamy wladze:
                    I Prawodawcza (parlament)
                    II wykonawcza (rzad)
                    III sadownicza (sady)
                    IV opiniodawcza (media)
                    Ty pewnie jestes mentalnie 100 lat temu, gdy obowiazywal paradygmat
                    3 wladz...
                    > Ma natomiast AUTORYTET. Podstawa tego autorytetu jest, ze MA na ogol RACJE. Z
                    > tego autorytetu wynika zas WPLYW na ksztaltowanie OPINII PUBLICZNEJ.
                    K: Jego "autorytet" jest oparty na:
                    - reklamie zachodnich mediow, opanowanych przez Chazarow (Der Spiegel,
                    NYT et.)
                    - pieniadzach, ktore dostal od CIA na rzokrecenie GW
                    - poparciu innych Chazarow...

                    > Na to "kagan" i jemu podobni zapewne zechca powiedziec, ze ma wladze bo rzadzi
                    > Gazeta Wyborcza i za pomoca tego narzedzia propagandy manipuluje opinia
                    > publiczna, "pierze mozgi"... "O, well". Nikt nie jest zmuszony do czytania,
                    > a tym bardziej sluchania, tego co mowi "Wybiorcza". Sa inne gazety.
                    K: Ale inne maja znikomy naklad, i NIE stac ich na tekie Forum jak GW...

                    > No i teraz to jest tak, jak BRAK ARGUMENTU to sie atakuje, ze Michnik gnoi. Nie
                    > Michnik "gnoi" przeciwnikow ideowych, oni sie co najwyzej sami osmieszaja.
                    K: Gdyby Michnik mial argumenty ad meritum, to NIE musial by uciekac sie do
                    'gnojenia' przeciownikow poprzez uzywanie argumentow ad personam i ich
                    banowanie czy cenzurowanie...

                    > Co sie zas tyczy "Krotkiego kursu historii WKP(b)", to jak widze to
                    > tym "wychowankiem" jest sam "kagan". On to nas tu teraz "raczy" tymi wykladami.
                    > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                    > Niech sie on wreszcie przyzna, ze uzywa swa wladze do gnojenia przeciwnikow
                    > ideowych. Komuch znow wylazl z Adasia, bo on to przeciez stary bolszewik,
                    > wychowany na Krotkim kursie historii WKP(b)....
                    K: Niestety, powyszsze to 100% prawda...

    • pius01 Doskonala sytuacja gospodarcza USA! 06.02.02, 00:34
      USA jest mocarstwem numer 1, najbogatszym, najsilniejszym
      i najbardziej demokratycznym panstwem na swiecie!
      Kagan, psy szczekaja, a karawana jedzie dalej!
      • Gość: zak Re: Doskonala sytuacja gospodarcza USA! IP: *.sympatico.ca 06.02.02, 04:45
        pius01 napisał(a):

        > USA jest mocarstwem numer 1, najbogatszym, najsilniejszym
        > i najbardziej demokratycznym panstwem na swiecie!
        > Kagan, psy szczekaja, a karawana jedzie dalej!

        kagan....pius01 znowu pisze z twego komputera jak spisz
        pogon dziada!!!!!!!!!
        • Gość: Kagan Re: Doskonala sytuacja gospodarcza USA! IP: *.arts.monash.edu.au 11.02.02, 08:02
          Gość portalu: zak napisał(a):

          > pius01 napisał(a):
          >
          > > USA jest mocarstwem numer 1, najbogatszym, najsilniejszym
          > > i najbardziej demokratycznym panstwem na swiecie!
          > > Kagan, psy szczekaja, a karawana jedzie dalej!
          >
          > kagan....pius01 znowu pisze z twego komputera jak spisz
          > pogon dziada!!!!!!!!!

          K: Do not worry! PIUS01 wlasnie zostal ZABANOWANY!

    • kwojtyla Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? 06.02.02, 06:17
      Kagan!
      Nie czepiaj sie USA!
      Kazdy kraj robilby bokami utrzymujac jednoczesnie Izrael i Kosciol
      Katolicki!
      K. Wojtyla, Vatican
      • Gość: Kagan i co... IP: *.arts.monash.edu.au 11.02.02, 08:01
        ... chyba ciebie tez abanowali, kwojtyla!
        Bo piusa01 na pweno TAK! :)
    • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.arts.monash.edu.au 11.02.02, 09:24
      Ja jestescie katolikami, to uwierzcie!
      To bardziej prawdopodobne niz narodziny i smierc Boga...
      • szechter Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? 12.02.02, 01:55
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        > Ja jestescie katolikami, to uwierzcie!
        > To bardziej prawdopodobne niz narodziny i smierc Boga...

        NIEPRAWDA! Ameryke (CIA) wciaz stac na finansowanie GW i mojego luksusowego
        trybu zycia! Mnie i ma kochanke M. Sikore!
        AM
        • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.arts.monash.edu.au 20.02.02, 07:14
          Co sie dzieje? czyzby wszyscy polozyli krzyzyk na USA i zgdzaja sie ze mna w "tym temacie"?
          Kagan
          • Gość: Aussie Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.ains.net.au 27.02.02, 02:09
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Co sie dzieje? czyzby wszyscy polozyli krzyzyk na USA i zgdzaja sie ze mna w "
            > tym temacie"?
            > Kagan
            Jako Aussie sie z toba zgadzam, ale nie wiem czy inni tez!:))
            • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.arts.monash.edu.au 27.02.02, 07:09
              Gość portalu: Aussie napisał(a):

              > Gość portalu: Kagan napisał(a):
              >
              > > Co sie dzieje? czyzby wszyscy polozyli krzyzyk na
              USA i zgdzaja sie ze mn
              > a w "
              > > tym temacie"?
              > > Kagan
              > Jako Aussie sie z toba zgadzam, ale nie wiem czy inni
              tez!:))

              Ausie sie ze man zgadza, a co N A TO inni Forumowicze?
              • kolargol Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? 27.02.02, 07:55
                Tez sie z toba zgadzamy bo trudno z wariatem sie nie zgadzac i prosimy nie
                podtrzymuj sztucznie twoich mundrych watkow bo zal na to patrzec. Prawie w
                kazdym ponad 70% to sa twoje wpisy pod roznymi imionami a przez ostatni miesiac
                niektore watki maja tylko twoje wpisy. Dramat.
                • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.arts.monash.edu.au 27.02.02, 07:59
                  kolargol napisał(a):

                  > Tez sie z toba zgadzamy bo trudno z wariatem sie nie
                  zgadzac i prosimy nie
                  > podtrzymuj sztucznie twoich mundrych watkow bo zal na
                  to patrzec. Prawie w
                  > kazdym ponad 70% to sa twoje wpisy pod roznymi
                  imionami a przez ostatni miesiac
                  >
                  > niektore watki maja tylko twoje wpisy. Dramat.

                  Licze na takich fanatykow jak Ty...
                  Dzieki tobie i takim jak Ty, te watki sa wciaz
                  zywe...
                  • kolargol Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? 27.02.02, 08:02
                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                    > kolargol napisał(a):
                    >
                    > > Tez sie z toba zgadzamy bo trudno z wariatem sie nie
                    > zgadzac i prosimy nie
                    > > podtrzymuj sztucznie twoich mundrych watkow bo zal na
                    > to patrzec. Prawie w
                    > > kazdym ponad 70% to sa twoje wpisy pod roznymi
                    > imionami a przez ostatni miesiac
                    > >
                    > > niektore watki maja tylko twoje wpisy. Dramat.
                    >
                    > Licze na takich fanatykow jak Ty...
                    > Dzieki tobie i takim jak Ty, te watki sa wciaz
                    > zywe...

                    A ty wciaz glupi, bo im dluzej te watki sa zywe tym dluzej wszyscy widza jakie
                    glupoty powypisywales.
                    • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.arts.monash.edu.au 27.02.02, 08:32
                      kolargol napisał(a):

                      > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                      >
                      > > kolargol napisał(a):
                      > >
                      > > > Tez sie z toba zgadzamy bo trudno z wariatem sie nie
                      > > zgadzac i prosimy nie
                      > > > podtrzymuj sztucznie twoich mundrych watkow bo zal na
                      > > to patrzec. Prawie w
                      > > > kazdym ponad 70% to sa twoje wpisy pod roznymi
                      > > imionami a przez ostatni miesiac
                      > > >
                      > > > niektore watki maja tylko twoje wpisy. Dramat.
                      > >
                      > > Licze na takich fanatykow jak Ty...
                      > > Dzieki tobie i takim jak Ty, te watki sa wciaz
                      > > zywe...
                      >
                      > A ty wciaz glupi, bo im dluzej te watki sa zywe tym dluzej wszyscy widza jakie
                      > glupoty powypisywales.

                      K: Znow masz tylko argumenty ad personam! Jak sie na ekonomii nie znasz, to pisz
                      lepiej na forum towarzyskie...
                      • kolargol Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? 27.02.02, 09:04
                        Gość portalu: Kagan napisał(a):

                        > kolargol napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                        > >
                        > > > kolargol napisał(a):
                        > > >
                        > > > > Tez sie z toba zgadzamy bo trudno z wariatem sie nie
                        > > > zgadzac i prosimy nie
                        > > > > podtrzymuj sztucznie twoich mundrych watkow bo zal na
                        > > > to patrzec. Prawie w
                        > > > > kazdym ponad 70% to sa twoje wpisy pod roznymi
                        > > > imionami a przez ostatni miesiac
                        > > > >
                        > > > > niektore watki maja tylko twoje wpisy. Dramat.
                        > > >
                        > > > Licze na takich fanatykow jak Ty...
                        > > > Dzieki tobie i takim jak Ty, te watki sa wciaz
                        > > > zywe...
                        > >
                        > > A ty wciaz glupi, bo im dluzej te watki sa zywe tym dluzej wszyscy widza j
                        > akie
                        > > glupoty powypisywales.
                        >
                        > K: Znow masz tylko argumenty ad personam! Jak sie na ekonomii nie znasz, to pis
                        > z
                        > lepiej na forum towarzyskie...



                        Juz nie jedna madra osoba na tym forum udowodnila ci ze znasz sie na ekonomii jak
                        swinia na fortepianie. A na forum towarzyskie sam sie wybierz bo uciekla ci tam
                        jedyna osoba ktora wierzyla w twoje brednie ale watpie czy jeszcze bedzie chciala
                        z toba gadac.
                        • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.arts.monash.edu.au 26.03.02, 04:33
                          kolargol napisał(a):
                          Tez sie z toba zgadzamy bo trudno z wariatem sie nie zgadzac i prosimy nie
                          podtrzymuj sztucznie twoich mundrych watkow bo zal na to patrzec. Prawie w
                          kazdym ponad 70% to sa twoje wpisy pod roznymi imionami a przez ostatni miesiac
                          niektore watki maja tylko twoje wpisy. Dramat.
                          K: Czyzby? Popatrz na ten watek, ja w nim (jak w innych) glownie odpowiadam dyskutantom,
                          w tym tez i tobie, memu wiernemu czytelnikowi i dyskutantowi! Dzieki, Misiaczku!
                          Licze na takich fanatykow jak Ty... Dzieki (nie tylko, ale w duzej czesci) tobie i takim jak Ty, te watki sa
                          wciaz zywe...
                          K: Juz nie jedna madra osoba na tym forum udowodnila ci ze znasz sie na ekonomii jak
                          swinia na fortepianie. A na forum towarzyskie sam sie wybierz bo uciekla ci tam
                          jedyna osoba ktora wierzyla w twoje brednie ale watpie czy jeszcze bedzie chciala
                          z toba gadac.
                          K: Rozumiem, ze jako ZYD nie lubisz wieprzowiny...

    • Gość: Marek Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.dip.t-dialin.net 27.02.02, 08:36
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > To zajrzyjcie do "The Economist"...
      > USA maja, co prawda, pewna (niezaduza) nadzwyzke wplywow na wydatkami w biezacy
      > m budzecie,
      > ale za to olbrzymi deficyt tzw. current account i olbrzymi dlug zagraniczny. T
      > o nic, ze glownie
      > zaciagniety przez prywatne firmy - ktos to bedzie musial splacic z czyjejs pra
      > cy! A ta nadwyzka szybko
      > zniknie na subsydia dla sektora 'prywatnego' i na wojenke w Afganistanie (conaj
      > mniej miliard
      > dolarow USA na miesiac), bo Dubya sie zaklina, ze podatkow NIE podniesie...
      > NIE OSZUKUJMY SIE! USA zyje na kredyt, ktory zaciaga w SZALONYM tempie, kilkadz
      > iesat razy
      > szybciej niz Polska za Gierka...
      >
      > A oto i dane z THE ECONOMIST z listopada ub. roku dla USA:
      > - wzrost gospodarczy w ostatnim kwartale 0.3% (w granicach bledu pomiaru, czy
      > li ze moze byc nawet
      > ujemny)
      > - SPADEK produkcji przemyslowej w ostatnim kwartale o prawie 6% (5.8)
      > - Bezrobocie prawie 5% (4.9) i rosnie szybko (rok temu bylo 3.9%)
      > - Inflacja zmalala do 2.6% na kwartal z 3.5%, a to dowodzi ze nadchodzi recesja
      > ...
      > - DEFICYT handlu zagranicznego za ostani rok byl 448 miliardow USD.
      > Dla porownania: Australia miala NADWYZKE 1.5mld, Kanada 46.2, Niemcy 64.1, Ja
      > ponia 81.0, UE
      > (obszar Euro) tez nadwyzka 14.6mld USD. USA zyja wiec na KREDYT, bo kupuja wi
      > ecej niz
      > sprzedaja. Jak dlugo tak mozna zyc, ja sie pytam!
      > - DEFICYT tzw. "current account", czyli bilans platnosci podobny (449.5 bln USD
      > ), tez najwiekszy na
      > swiecie, o tyle wzrasta COROCZNIE zadluzenie USA!
      > - Budzet rzeczywiscie na plusie, ale to moze byc wynik manipulacji, bo dane z h
      > andlu zagranicznego
      > mozna zweryfikowac za granica, a budzet NIE! A zreszta np. Kanada, Dania, c
      > zy Szwecja maja
      > relatywnie wieksze nadwyzki budzetowe...
      > To sa dane z " The Economist", jak je skomentujecie? Ja tu widze, ze gospodarka
      > USA jest
      > gospodarka rabunkowa, zyjaca na kredyt, jak Polska za Gierka...
      > Moje rady:
      > - pozbyc sie doalrow amerykanskich,
      > - nie przjmowac tych "greebacks", a jak juz, to szybko je wymieniac na funty, f
      > ranki szwajcarskie czy
      > nawet na euro,
      > - NIC NIE sprzedawac Ameryce i Amerykanom na kredyt, zadac zaplaty w gotowce, i
      > to INNEJ
      > niz dolary USA...
      > Kagan
      Witam,

      oczywiscie ze ma Pan racje pewnie co do dlugow w USA.
      Ale niech Pan nie porownuje Polski z USA.
      Bo to zakrawa na parodie.
      W Ameryce sie cos prdukuje ( przez amerykanskie firmy) , a w Polsce wiekszasc
      kapitalu jest obcego. Jedyny Polski produkt znany np. w Niemczech to sa Krowki
      , ale i tak nie kazdy Niemiec wie skad ta krowaka pochodzi, bo gdyby wiedzial to
      by do ust nie wzial.

      Poza tym dochod narodowy brutto USA wynosi wiecej niz calej EUROPY .
      (RFN+FRANCJA + ... ETC w nieskonczonosc prawie, ze). Niech sobie Pan znajdzie
      ile my mamy dochodu ?
      Tak, ze niech Pan takich rzeczy nie wypisuje , przynajmniej bez komentarza, bo
      ktos
      moze pomyslec, ze Polska to jest jakis kraj przodujacy gospodarczo ( w glupocie a
      i owszem),ale nie w gospodarce.

      Pozdrawiam,

      Marek
      • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.arts.monash.edu.au 27.02.02, 09:17
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > Witam,
        >
        > oczywiscie ze ma Pan racje pewnie co do dlugow w USA.
        > Ale niech Pan nie porownuje Polski z USA.
        > Bo to zakrawa na parodie.
        K: Oczywiscie, ze to bylaby glupota. Nawet Australii nie mozna porownac
        z USA, wlasciwie nadzieja tylko w Chinach i UE. Japonia sie powoli
        konczy, za maly kraj, za bardzo uzalezniony od handlu, dusi sie na tych malych
        wysepkach...
        > W Ameryce sie cos prdukuje ( przez amerykanskie firmy) , a w Polsce wiekszasc
        > kapitalu jest obcego. Jedyny Polski produkt znany np. w Niemczech to sa Krowki
        >, ale i tak nie kazdy Niemiec wie skad ta krowaka pochodzi, bo gdyby wiedzial to
        > by do ust nie wzial.
        K: Tak zle chyba nie jest... Z drugiej striony to byle w USA kilka lat temu,
        produkija oni glownie surowce (w tym zywnosc) i bron. Reszta to glownie
        import...
        > Poza tym dochod narodowy brutto USA wynosi wiecej niz calej EUROPY .
        > (RFN+FRANCJA + ... ETC w nieskonczonosc prawie, ze). Niech sobie Pan znajdzie
        > ile my mamy dochodu ?
        K: Ten produkt narodowy (dochod byl za komuny) jest marnym wskaznikiem,
        bo zawyzony kurs USD nabija sztucznie produkt USA... A Chiny gonia USA,
        niedlugo przegonia (oczywiscie globalnie, bo per capita, to dlugo jeszcze
        nie dogonia)...
        > Tak, ze niech Pan takich rzeczy nie wypisuje , przynajmniej bez komentarza, bo
        > ktos
        > moze pomyslec, ze Polska to jest jakis kraj przodujacy gospodarczo ( w glupocie
        > a
        > i owszem),ale nie w gospodarce.
        K: Tu sie zgadzam! Ja to pislaem z Australii, wiec mozna bylo odniesc
        takie wrazenie...
        > Pozdrawiam,
        > Marek
        Nawzajem!
        • Gość: Kagan USA wprowadza naowe cla na import! IP: *.vic.bigpond.net.au 06.03.02, 13:22
          W celu ratowania swego bankrutujacego przemyslu:
          Ograniczenia w imporcie wyrob.stalowych przez USA
          Autor: Gość portalu: xxx
          Data: 06-03-2002 10:23 adres: *.calixo.net
          --------------------------------------------------------------------------------
          W celu ochrony swojego hutnictwa,USA wprowadzaja znaczne ograniczenia
          importu wyrobow stalowych,narzucily rownoczesnie wysokie cla na importowane
          wyroby stalowe,srednio 35%.
          Takie posuniecie USA wzbudzilo protest krajow UE,ktore jak wiadomo posiadaja
          znaczne nadwyzki wyrobow stalowych,i beda zmuszone do ograniczenia exportu.
          K: A to moze byc tez gwozdziem do trumny polskiego hutnictwa, ktore
          zamiast byc chronionym, zostalo przez Balcerowicza przeznaczone do
          likwidacji, aby nie konkurowalo z zachodem...
          Kagan
          • Gość: Kagan Re: USA wprowadza naowe cla na import! IP: *.vic.bigpond.net.au 07.03.02, 07:14
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > W celu ratowania swego bankrutujacego przemyslu:
            > Ograniczenia w imporcie wyrob.stalowych przez USA
            > Autor: Gość portalu: xxx
            > Data: 06-03-2002 10:23 adres: *.calixo.net
            > -------------------------------------------------------------------------------
            > W celu ochrony swojego hutnictwa,USA wprowadzaja znaczne ograniczenia
            > importu wyrobow stalowych,narzucily rownoczesnie wysokie cla na importowane
            > wyroby stalowe,srednio 35%.
            > Takie posuniecie USA wzbudzilo protest krajow UE,ktore jak wiadomo posiadaja
            > znaczne nadwyzki wyrobow stalowych,i beda zmuszone do ograniczenia exportu.
            > K: A to moze byc tez gwozdziem do trumny polskiego hutnictwa, ktore
            > zamiast byc chronionym, zostalo przez Balcerowicza przeznaczone do
            > likwidacji, aby nie konkurowalo z zachodem...
            > Kagan
            PS : Co wiecej, to jest 100% zgodne z traktami miedzynarodowmi
            podpisanymi przez USA, ktore pozwalaja na ochrone przemyslow,
            zagrozonych przez import...

            • Gość: Kagan USA wprowadza nowe cla na import! IP: *.lib.latrobe.edu.au 09.03.02, 06:52
              A my mamy 145 postow na tym watku!
              • Gość: Kagan Czemu liberalowie milcza? IP: *.vic.bigpond.net.au 11.03.02, 03:28
                Jak Dubya wprowadza cla zaporowe na stal?
                Powinni przeciez glosno krzyczec, ze rujnuje on amerykanskie hutnictwo,
                poniewaz:
                1. Jak bedzie ono pod ochrona, to NIE bedzie modernizowane tak szybko,
                jak tzw. najlepsza praktyka swiatowa by tego wymagala, przez co
                jeszcze bardziej stanie sie mniej konkurencyjne.
                2. Amerykanie beda placicili wiecej za stal, niz gdyby rynek stali byl
                w USA otwarty dla wolnej konkurencji, ergo prawie cala gospodarka USA
                na tej protekcji ucierpi.
                3. Przemysl stalowy USA bedzie marnowal srodki, bo te sama tone
                stali wyprodukuja taniej np. w Europie czy Japonii albo Australii.
                ITP. ITD.
                Tymczasem Balcerowicz, obaj Bieleccy, Belka i inni polscy
                "geniusze" ekonomii neoliberalnej nabrali wody w usta,
                udaja, ze nic sie nie dzieje, i dalej rozwalaja polskie hutnictwo...
                Hipokryzja do kwadratu, jak nie do szescianu!
                Kagan
                • Gość: Kagan Arhur Andersen nastepny... IP: *.vic.bigpond.net.au 25.03.02, 10:05
                  ... w kolejce do bankructwa? :)
                  A kto za nim?
                  • Gość: ania Re: Arhur Andersen nastepny... IP: *.upc.chello.be 25.03.02, 11:04
                    Kagan wytlumacz to moze koledze Mysterykowi,ktory ciagle nam tlumaczy,ze tam
                    jest wszystko cacy a u nas wszystko be
                    • Gość: Kagan Re: Arhur Andersen nastepny... IP: *.arts.monash.edu.au 26.03.02, 04:23
                      Gość portalu: ania napisał(a):

                      > Kagan wytlumacz to moze koledze Mysterykowi,ktory ciagle nam tlumaczy,ze tam
                      > jest wszystko cacy a u nas wszystko be
                      Mysteric jest na kuracji Prozacowej, to nawet te slumsy, gdzie on mieszka wydaja mu sie piekne!
    • Gość: Smutas Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.dtvk.tpnet.pl 25.03.02, 16:42
      Zgadzam się że jest Tragiczna sytuacja gospodarcza w USA.
      Ale w Polsce z 20proc (procentów nie mylić z gorzałką) bezrobocia
      to sytuacja pewno jest arcy-tragiczna.
      • Gość: gto Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.ny5030.east.verizon.net 25.03.02, 22:03
        Bezrobocie.
        Istotnie ja od trzech miesiecy jestem z wyboru na bezrobociu w moim przypadku
        $405 tygodniowo na reke ( przez 6 miesiecy + dodane ostatnio 13 tygodni) Ale ja
        biore zasilek bo mam okazje pracowac za cash.
        I takich ludzi jest pewnie wiecej i to robi statystyke.
        Ciekawe jaki wplyw na gospodarke beda mialy obostrzone i bardziej stosowane
        przepisy ktore dotkna ludzi bez pozwolenia na prace.
        Jesli chodzi o ogromne koszty zwiazane z prowadzeniem wojny przez USA jak
        rowniez straty gospodarcze ktore scisle wiaza sie z wydarzeniami 9-11
        to moim zdaniem rzad USA ma moralne prawo do wystawienia rachunku krajom
        zatoki perskiej.
        • Gość: ania Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.upc.chello.be 25.03.02, 22:20
          A jak Ci sie wydaje co bylo gorsze zburzenie przez Arabow dwoch wiezowcow czy
          zrzucenie dwoch bomb atomowych na dwa miasta japonskie przez Amerykanow.
          • Gość: cogito Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.02, 23:04
            Rady panskie są dobre-ale nie w tym kraju.Nasz rząd i Pan Prezydent są
            -delkatnie mówiąc zbyt dyspozycyjni wobec USA.Do obrzydliwości.Gorliwie
            robią wszystko to co im każą i jeszcze więcej.
            Najbardziej zakute komuchy miały więcej odwagi i godności-uwaga wobec
            Sowietów-np.Gomułka niż aktualnie nasza kochana władza.
            Teraz tańczą zgodnie jak im zagrają - pod batutą UW.
          • Gość: GTO Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.ny5030.east.verizon.net 26.03.02, 04:42
            Gość portalu: ania napisał(a):

            > A jak Ci sie wydaje co bylo gorsze zburzenie przez Arabow dwoch wiezowcow czy
            > zrzucenie dwoch bomb atomowych na dwa miasta japonskie przez Amerykanow.

            Aniu, przypominam ze to Japonczycy podstepnie napadli na USA. Ci sami Japonczycy
            przyznaja ze zrzucenie bomb atomowych sklonilo rzad japonski do zlozenia broni.
            Oszczedzilo to wedlog japonskich specjalistow zycie okolo 20 milionow mieszkancow
            glownych wysp japonskich, nie wspominajac oczywiscie o przewidywanych ogromnych
            stratach wsrod zolnierzy amerykanskich. Przypomne rowniez nizwykle okrucienstwo
            Japonczykow na terenach podbitych oraz wobec jencow wojennych. Wszysto lub prawie
            wszystko czym dzisiaj jest Japonia zawdziecza USA.
            • Gość: ania Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.upc.chello.be 26.03.02, 09:13
              Rozumiem,ze mieszkajac w USA jestes lojalny bo przeciez nie wypada obrazac
              gospodarza,ktory dal Ci dach nad glowa.Ale nawet lojalnosc ma swoje granice i
              czasem lepiej nic nie mowic.Piszesz o okrucienstwie Japonczykow zgoda.Ale
              czyzby Niemcy byli mniej okrutni?A zolnierze amerykanscy w Wietnamie ,ktorzy
              zrzucali napalm to harcerzyki.Kazda wojna jest okrutna.I nie pisz ,ze
              Amerykanie musieli uzyc tych bab bo nawet dzieci wiedza,ze Japonia byla tak
              oslabiona,ze dlugo nie przeciagnela by tej wojny .I nie zapominajmy,ze komunizm
              w Polsce rowniez po czesci zawdzieczamy Twoim gospodarzom,.
        • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.arts.monash.edu.au 26.03.02, 04:27
          Gość portalu: gto napisał(a):

          > Bezrobocie.
          > Istotnie ja od trzech miesiecy jestem z wyboru na bezrobociu w moim przypadku
          > $405 tygodniowo na reke ( przez 6 miesiecy + dodane ostatnio 13 tygodni) Ale ja
          > biore zasilek bo mam okazje pracowac za cash.
          K: Czyli oszukujesz. Stad Bush ma zamiar obciac te zasilki...

          > I takich ludzi jest pewnie wiecej i to robi statystyke.
          K: Wiekszosc bezrobotnych w USA jest bez prawa do zasilku...
          Tobie tez sie to wkrotce skonczy... A kto cie wtedy przyjmie do pracy?

          > Ciekawe jaki wplyw na gospodarke beda mialy obostrzone i bardziej stosowane
          > przepisy ktore dotkna ludzi bez pozwolenia na prace.
          K: Oni i tak tam nie maja praktycznie zadnych praw!

          > Jesli chodzi o ogromne koszty zwiazane z prowadzeniem wojny przez USA jak
          > rowniez straty gospodarcze ktore scisle wiaza sie z wydarzeniami 9-11
          > to moim zdaniem rzad USA ma moralne prawo do wystawienia rachunku krajom
          > zatoki perskiej.
          K: A nie Izraelowi?

      • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.arts.monash.edu.au 26.03.02, 04:29
        Gość portalu: Smutas napisał(a):

        > Zgadzam się że jest Tragiczna sytuacja gospodarcza w USA.
        > Ale w Polsce z 20proc (procentów nie mylić z gorzałką) bezrobocia
        > to sytuacja pewno jest arcy-tragiczna.
        K: No coz, Polacy byli na ogol bici w du.e przez najezdzcow (Ruscy, Niemcy, Szwedzi),
        zas amerykanie wymordowali Indian, zabrali im ziemie i bogactwa pod nia, i na dodatek
        sprowadzali masowo niewolnikow, ktorzy na nich pracowali, stad jest im znacznie lepiej niz Polakom...
        • Gość: PULS Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.tnt29.chi15.temp.da.uu.net 26.03.02, 06:19

          Duzo juz tu zostalo powiedziane w tej sprawie.Duzo jeszcze nie ale kogo to moze
          interesowac,oprocz parudziesieciu forumowiczow ktorzy i tak nie maja
          bezposredniego wplywu ani na Greenspana ani na ekonomie bez poprawnej
          politycznosci"-czytaj "Internacjonalisci wszystkich krajow laczcie sie".
          A to tak nie zupelnie na marginesie bo w koncu ideolodzy globalnego interesu
          doszli do wniosku ze nie politycznie ale gospodarczo i ekonomicznie mozna
          osiagnac cel.
          Kiedys granice tego USA byly otwarte dla ludzi ciemiezonych i biednych a
          dzisiaj wszyscy juz widza ze granice tego kraju sa zamykane.System zatoczyl
          pelny luk i pozostala tylko legenda i arsenal do zmuszania innych za granica do
          myslenia po 'amerykansku".Teraz nastapil okres na zmiany w tym kraju ale zmiany
          te ida w takim samym kierunku jak kiedys w ZSRR gdzie exportowano patent na
          uszczesliwianie ludzi a jak to sie nie powiodlo szukano wroga wladzy ludowej
          wewnatrz krajow..Rewolucja ktora pozarla swoj ogon -ktos napisal,zaczyna sie
          powtarzac w USA.
          Kiedys imigrant wysiadajac w Ellis Island wystarczylo ze umial czytac
          ogloszenia na slupach"Przyjme chetnych do pracy........".A jak przyprowadzisz
          kolege to dostaniesz extra tygodniowke.To byla Ameryka dobrobytu.Ford udowodnil
          ze jego pracownikow bedzie stac na samochody ktore produkuja.Ich zony zajmowaly
          sie dziecmi i domem,w weekendy jechali na pickniki i jeden czlonek rodziny
          utrzymal cala rodzine.Dzisiaj juz tego nie ma bo politycy doszli do wniosku ze
          grupy finansowania ich kampani wyborczych bogaca sie powoli i wymyslili NAFTE-
          ktora sie sprawdzila na 24 godz.Nie mogla sie sprawdzic na dluzej bo meksykanie
          wola nielegalnie przekroczyc granice i zarabiac w tym USA 100 razy wiecej niz w
          takim Meksyku skladajac do kupy amerykanskie komputery.
          Pozostalo wiec zrobic z Chin kraj "demokratyczny"bo sila robocza jest tam nie
          do wyczerpana i dzisiaj w tym USA mamy wszystko Made in China sprzedawane w
          najwiekszych pchlich targach K-Mart ktore i tak exystuja na granicy chapter 11
          mowiacym o bankructwie.
          Mozna pisac i pisac bez konca to temat tak dlugi i pouczajacy ze tylko
          przyjezdny tutaj emigrant moze uchwycic juz na codzien widoczne wady tej
          ekonomi bo amerykanie sa kiszeni we wlasnym sosie i jak polls na CNN mowia ze w
          Ameryce jest dobrze to jest dobrze.Jak mowia ze jest tylko tutaj w tej USA
          wolnosc i prawdziwa demokracja to tak musi byc ,inaczej by tego
          nie mowili.Jest jeszcze za wczesnie zeby amerykanie dostrzegli prawdziwa
          dekadencje tej USA a ja osobiscie uwazam ze z chwila kiedy Ameryka zamknela
          granice dla emigrantow Ameryka zaczela sie staczac do samobojstwa.


          --------------------------------------------------------------------------------


          poprzedni pokaż treść wszystkich wiadomości

          • Gość: CRACOVIA Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.ny5030.east.verizon.net 26.03.02, 07:12
            NO DOBRZE ALE DO TEJ PORY COS Z TA EMIGRACJA BYLO NIE TAK
            NA MOJEJ PRZYSIEDZE OBYWATELSKIEJ NA OKOLO 500 SWIEZO UPICZONYCH CITIZENS
            BIALYCH BYLO MOZE 5 DO 7%. NIE MOWIE O UPRZEDZENIACH RASOWYCH ALE TE PROPORCJE
            POWTARZAJA SIE W RELACJACH ZNAJOMYCH. WIELU PRZYYSZY TAK NA PRAWDE NIGDY SIE
            W USA NIE AKLIMATYZUJE A PO JAKIMS CZASIE SZCZERZE ZACZYNAJA NIE ZNOSIC AMERYKI
            • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.vic.bigpond.net.au 31.03.02, 04:17
              Gość portalu: facet napisał:
              Dlaczego w Ameryce jest bardzo latwo o prace ? A w UE nie ?
              K: Bo w Ameryce sa niskie place i pracownicy nie maja praktycznie ZADNYCH praw; ani do urlopu,
              ani do odszkodowania po wypadku itp. Ale i tak bezrobocie jest tam wieksze niz w UE (dzieki
              manipulowaniu statystykami i definicja bezrobotnego wyglada ono nieco lepiej na papierze,
              ale de facto jest ono wyzsze, stad ta olbrzymia przestepczosc w USA, znacznie wieksza niz w UE). Tak
              naprawde, to w USA sa ogromne kolejki po zasilki (sam je widzialem, jak sie odbieralm tzw. Social
              Security Number, niezbedny do podjecia legalnej pracy) i znacznie latwiej jest tam z pracy wyleciec niz
              ja znalezc, szczegolnie jesli mowimy o pracy lepszej niz przy usuwaniu azbestu...

              F: Dlaczego wiekszosc ludzi w USA moze z samej pracy najemnej pozwolic sobie na
              dom i samochod i nawet wczasy na Hawajach?
              K: Bo USA zyje ponad stan, zadluza sie na tysiac miliardow dolarow australijskich rocznie: dlug
              zagraniczny USA jest tak wielki, ze jego wysokosc jest scisle tajna, aby nie wzbudzic paniki
              na gieldzie nowojorskiej, czyli praktycznie wszedzie... A Hawaje sa tanie, tam bowiem nic nie ma poza
              bazami wojskowymi i plazami - urlop na Hawajach bylby dla mnie tanszy niz w Australii, gdyby nie
              liczyc biletu lotniczego...

              F: Dlaczego w USA bezrobocie jest 3% a nie w jak rzadzanej przez Lewice Europie 10-20%.
              K: Dlatego, ze w USA rejestruje sie tylko 10% bezrobotnych, dzieki manipulowaniu definicja
              bezrobotnego (pamietacie jak prezydent Clinton manipulowal definicja seksu z Monika L.?)
              i dzieki temu, ze tam praktycznie nie ma zasilkow, wiec nie ma tez bodzcow do rejestrowania sie jako
              bezrobotni...

              F: Dlaczego anty-socjaldemokratyczna Ameryka rosnie w sile i dobrobyt ,a UE-socjalna biednieje i
              juz im nawet na zasilki dla nygusow nie starcza?
              K: USA nigdy nie bylo stac na zasilki dla potrzebujacych, stad ta eksplozja przestepczosci w USA,
              na ktora nawet wykonywanie kary smierci (czyli mordy w "imie prawa") NIE pomaga... Infrastruktura
              w USA (drogi, koleje, elektroenergentyka itp.) sie wali, a w Europie kwitnie! Miasta amerykanskie
              sa niebezpieczne o kazdej porze dnia, o nocy juz nie wspominam. Amerykanie zyja w ciaglym strachu
              przed bezrobociem i napadem rabunkowym... Jakosc zycia jest tam znacznie nizsza niz w UE!

              F: Dlaczego w USA latwo wyjsc z bezdomnosci i to bez pomocy panstwa ,a w Europie nie ?
              K: W USA bezdomnych zamykaja w niektorych stanach na zime, a nawet i na lato w obozach
              koncentracyjnych, aby nie psuli dobwego chumoru burzuazji... :) Z bezdomnosci w USA wychodzi sie
              poprzez smierc...

              F: To pomyslcie Polskie matoly DLACZEGO ,moze zanim zdechniecie to cos zrozumiecie.....
              K: Nie sadze, polskie matoly sa wciaz zafascynowane "hameryka:... :(
              Kagan
              • Gość: emigrany Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzy IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 31.03.02, 04:23
                Kagan , ja ci dziekuje. Zaczynam sie pakowac i emigruje do Mongolii.
                Powiedz i jeszcze jak to zrobiles, ze cie wypuszczono z zakladu
                zamknietego mimo, ze masz takie halucynacje?
                • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. IP: *.vic.bigpond.net.au 31.03.02, 04:32
                  Gość portalu: emigrany napisał(a):
                  > Kagan , ja ci dziekuje. Zaczynam sie pakowac i emigruje do Mongolii.
                  > Powiedz i jeszcze jak to zrobiles, ze cie wypuszczono z zakladu
                  > zamknietego mimo, ze masz takie halucynacje?
                  K: A emigruj sobie, tam przynajmniej nie zostaniesz zaatakowany przez terrorystow! :)
                  A o moje zdrowie psychiczne sie nie martw, bo mi prypominasz sowieckich dygnitarzy, co
                  tez twierdzili, ze tylko wariatowi moze sie nie podobac najsluszniejszy, tj. sowiecki system :(
                  Kagan


            • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.vic.bigpond.net.au 31.03.02, 04:29
              Gość portalu: CRACOVIA napisał(a):
              > NO DOBRZE ALE DO TEJ PORY COS Z TA EMIGRACJA BYLO NIE TAK
              > NA MOJEJ PRZYSIEDZE OBYWATELSKIEJ NA OKOLO 500 SWIEZO UPICZONYCH CITIZENS
              > BIALYCH BYLO MOZE 5 DO 7%. NIE MOWIE O UPRZEDZENIACH RASOWYCH ALE TE PROPORCJE
              > POWTARZAJA SIE W RELACJACH ZNAJOMYCH. WIELU PRZYYSZY TAK NA PRAWDE NIGDY SIE
              > W USA NIE AKLIMATYZUJE A PO JAKIMS CZASIE SZCZERZE ZACZYNAJA NIE ZNOSIC AMERYKI
              K: Zadne panstwo wielokulturowe nie przetrwalo dlugo. Szwajcaria NIE jest panstwem wielokulturowym,
              a tylko wielojezykowym; nawet Belgia sie praktycznie podzielila na 2 i pol czesci (te "pol" to
              Bruksela i czesc niemieckojezyczna). Jak nawet Czesi i Slowacy wola osobne panstwa, to jak sobie
              mozna wyobrazic w jednym panstwie miliony zydow i muzulmanow? Jak sie tylko troche pogorsy
              koniunktura, to sie w USA zacznie drugi Liban czy druga Palestyna. A pamietacie, jak to w r. 1924
              ograniczono w USA imigracje z Polski, bo uznano Polakow jako "gorszych rasowo" od Niemcow?
              I mimo to glupie Polaczki wciaz wala do tej 'hameryki', ktora ich nie chce i nimi gardzi...
              Kagan
          • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.vic.bigpond.net.au 31.03.02, 04:23
            Gość portalu: PULS napisał(a):
            > Duzo juz tu zostalo powiedziane w tej sprawie.Duzo jeszcze nie ale kogo to moze
            > interesowac,oprocz parudziesieciu forumowiczow ktorzy i tak nie maja
            > bezposredniego wplywu ani na Greenspana ani na ekonomie bez poprawnej
            > politycznosci"-czytaj "Internacjonalisci wszystkich krajow laczcie sie".
            > A to tak nie zupelnie na marginesie bo w koncu ideolodzy globalnego interesu
            > doszli do wniosku ze nie politycznie ale gospodarczo i ekonomicznie mozna
            > osiagnac cel.
            > Kiedys granice tego USA byly otwarte dla ludzi ciemiezonych i biednych a
            > dzisiaj wszyscy juz widza ze granice tego kraju sa zamykane.System zatoczyl
            > pelny luk i pozostala tylko legenda i arsenal do zmuszania innych za granica do
            > myslenia po 'amerykansku".Teraz nastapil okres na zmiany w tym kraju ale zmiany
            > te ida w takim samym kierunku jak kiedys w ZSRR gdzie exportowano patent na
            > uszczesliwianie ludzi a jak to sie nie powiodlo szukano wroga wladzy ludowej
            > wewnatrz krajow..Rewolucja ktora pozarla swoj ogon -ktos napisal,zaczyna sie
            > powtarzac w USA.
            K: Z ust mi to wyjales...
            > Kiedys imigrant wysiadajac w Ellis Island wystarczylo ze umial czytac
            > ogloszenia na slupach"Przyjme chetnych do pracy........".A jak przyprowadzisz
            > kolege to dostaniesz extra tygodniowke.To byla Ameryka dobrobytu.Ford udowodnil
            > ze jego pracownikow bedzie stac na samochody ktore produkuja.Ich zony zajmowaly
            > sie dziecmi i domem,w weekendy jechali na pickniki i jeden czlonek rodziny
            > utrzymal cala rodzine.Dzisiaj juz tego nie ma bo politycy doszli do wniosku ze
            > grupy finansowania ich kampani wyborczych bogaca sie powoli i wymyslili NAFTE-
            > ktora sie sprawdzila na 24 godz.Nie mogla sie sprawdzic na dluzej bo meksykanie
            > wola nielegalnie przekroczyc granice i zarabiac w tym USA 100 razy wiecej niz w
            > takim Meksyku skladajac do kupy amerykanskie komputery.
            > Pozostalo wiec zrobic z Chin kraj "demokratyczny"bo sila robocza jest tam nie
            > do wyczerpana i dzisiaj w tym USA mamy wszystko Made in China sprzedawane w
            > najwiekszych pchlich targach K-Mart ktore i tak exystuja na granicy chapter 11
            > mowiacym o bankructwie.
            K: Pamietam, chcialem kupic w USA kilka lat temu tzw. elektronike domowa (TV, Video itp.).
            Wszystko bylo z Chin, po dlugich poszukiwaniach znalazlem sprzet japonski, o Made in USA
            nie bylo nawet mowy...
            > Mozna pisac i pisac bez konca to temat tak dlugi i pouczajacy ze tylko
            > przyjezdny tutaj emigrant moze uchwycic juz na codzien widoczne wady tej
            > ekonomi bo amerykanie sa kiszeni we wlasnym sosie i jak polls na CNN mowia ze w
            > Ameryce jest dobrze to jest dobrze.Jak mowia ze jest tylko tutaj w tej USA
            > wolnosc i prawdziwa demokracja to tak musi byc ,inaczej by tego
            > nie mowili.Jest jeszcze za wczesnie zeby amerykanie dostrzegli prawdziwa
            > dekadencje tej USA a ja osobiscie uwazam ze z chwila kiedy Ameryka zamknela
            > granice dla emigrantow Ameryka zaczela sie staczac do samobojstwa.
            K: W USA jest olbrzymie bzerobocie (realnie ponad 10%), gdyby nie pomoc panstwa dla hutnictwa,
            gornictwa, rolnictwa itp. oraz zamowienia zbrojeniowe, to by sie dawno USA rozsypala jak
            domek z kart...
            Pozdr.
            Kagan

    • Gość: Pijar Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.nsw.bigpond.net.au 02.05.02, 11:43
      Akcje na gieldach USA, zwlaszcza NASDAQ, cienko przeda. W niespelna 2 lata od
      apogeum napedzanej przez media, maklerow i niektorych wplywowych ekonomistow
      USA goraczki technologicznej, wiele firm-liderow nowych technologii znalazlo
      sie na skraju bankructwa, pograzajac akcjonariuszy, z wyjatkiem tych
      wtajemniczonych ze scislego zarzadu spolek, ktorzy potrafili pozbyc sie swoich
      (najczesciej prawie-darmowych) akcji w odpowiednim momencie, zwijajac do
      kieszeni setki milionow dolarow na glowe. Najpierw akcje co niektorych
      potentatow nowych technologii stracily na wartosci 98%, a teraz rozwija sie
      spirala bankructw, ktora moze nie ominac najblekitniejszych z 'blue chips'.
      Worldcom zostal wlasnie niemal calkiem ugotowany. Lucent to juz od
      dawna 'junk'. Global Crossing to juz historia. A teraz nadchodzi pora na Cisco?
      Chyba nie musze podkreslac, jak wazne jest zdrowie amerykanskiej gieldy dla
      gospodarki USA?
      • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.vic.bigpond.net.au 13.05.02, 15:19
        Gość portalu: Pijar napisał(a):
        Akcje na gieldach USA, zwlaszcza NASDAQ, cienko przeda. W niespelna 2 lata od
        apogeum napedzanej przez media, maklerow i niektorych wplywowych ekonomistow
        USA goraczki technologicznej, wiele firm-liderow nowych technologii znalazlo
        sie na skraju bankructwa, pograzajac akcjonariuszy, z wyjatkiem tych wtajemniczonych
        ze scislego zarzadu spolek, ktorzy potrafili pozbyc sie swoich (najczesciej prawie-darmowych)
        akcji w odpowiednim momencie, zwijajac do kieszeni setki milionow dolarow na glowe.
        K: Tak dziala tzw. wolny rynek... :( Wzbogaca oszustow, rujnuje uczciwych... :(

        Najpierw akcje co niektorych potentatow nowych technologii stracily na wartosci 98%,
        a teraz rozwija sie spirala bankructw, ktora moze nie ominac najblekitniejszych z 'blue chips'.
        Worldcom zostal wlasnie niemal calkiem ugotowany. Lucent to juz od dawna 'junk'.
        K: I dobrze! Po co im byla zmiana nazwy? Chcieli, to co terza maja... :)

        Global Crossing to juz historia. A teraz nadchodzi pora na Cisco?
        K: J. W. "Dotcomy" to bylo jedno wielkie oszustwo! ;)

        Chyba nie musze podkreslac, jak wazne jest zdrowie amerykanskiej gieldy dla gospodarki USA?
        K: Kazdy krzyzys zaczyna sie tam od gieldy, p. rok 1929! :)
        • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.vic.bigpond.net.au 14.05.02, 13:50
          Kolejne dowody:
          1. Clo na import stali.
          2. Olbrzymie subsydia dla rolnikow.
          W ten sposob Dubya, czyli Bush jr. stara sie przedluzyc
          agonie trupa... :(
          USA nawet nie stac na utrzymywanie arsenalu jadrowego, stad
          ta zgoda na jego redukcje o conajmniej 1/3...
          • Gość: Historyk Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.its.monash.edu.au / *.lib.monash.edu.au 16.05.02, 09:31
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Kolejne dowody:
            > 1. Clo na import stali.
            > 2. Olbrzymie subsydia dla rolnikow.
            > W ten sposob Dubya, czyli Bush jr. stara sie przedluzyc
            > agonie trupa... :(
            > USA nawet nie stac na utrzymywanie arsenalu jadrowego, stad
            > ta zgoda na jego redukcje o conajmniej 1/3...

    • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzy IP: *.vic.bigpond.net.au 23.05.02, 12:23
      Kraina mlekiem i modem plynaca.........
      Autor: Gość portalu: errtu
      Data: 22-05-2002 18:23
      adres: *.chello.pl
      "18 tys. Amerykanów umiera przedwcześnie dlatego, że
      nie ma ubezpieczenia
      zdrowotnego. Z raportu amerykańskiego Instytutu
      Medycyny wynika, że brak
      ubezpieczenia zdrowotnego powoduje, że wiele osób
      odkrywa swoje choroby zbyt
      późno.
      Większość nieubezpieczonych Amerykanów ignoruje bowiem
      drobne dolegliwości. Bez
      ubezpieczenia zdrowotnego żyje w USA 40 mln osób"

      zrodlo onet.pl

      I co dalej cwaniaczki bedziecie nabijac sie ze mnie i z
      kagana ("cala prawda o
      ameryce")???Co wy na to zakochani w ameryce???
      • dyrektor_domu_wariatow Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzy 03.06.02, 04:00
        OFICJALNIE POTWIERDZAM WSZYSTKIE WYPOWIEDZI KAGANA JAKO NASZE I KONSULTOWANE Z
        NAMI !
        • Gość: Casey Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzy IP: *.proxy.aol.com 03.06.02, 05:28
          dyrektor_domu_wariatow napisał(a):

          > OFICJALNIE POTWIERDZAM WSZYSTKIE WYPOWIEDZI KAGANA JAKO NASZE I KONSULTOWANE Z
          > NAMI !

          To juz i dyrekcja zwariowala? ;)))
          • Gość: Agent Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzy IP: 168.143.113.* 03.06.02, 06:37
            www.fbi.gov/congress/congress00/cyber032800.htm
          • Gość: Student Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzy IP: *.its.deakin.edu.au / 139.132.69.* 07.06.02, 06:33
            Gość portalu: Casey napisał(a):

            > dyrektor_domu_wariatow napisał(a):
            >
            OFICJALNIE POTWIERDZAM WSZYSTKIE WYPOWIEDZI KAGANA JAKO NASZE I
            KONSULTOWANE Z NAMI !
            >
            > To juz i dyrekcja zwariowala? ;)))
            S: Dyrekcja zwariowala PIERWSZA! :)
    • Gość: Adam Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 03.06.02, 20:10
      Pewnie, ze u nich jest tragiczna sytuacja.
      • dyrektor_domu_wariatow Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? 03.06.02, 23:35
        Gość portalu: Adam napisał(a):

        > Pewnie, ze u nich jest tragiczna sytuacja.

        POTWIERDZAM, ICH SYTUACJA JEST TRAGICZN. UZGODNILISMY TO JUZ DAWNO A KAGAN
        WYPOWIEDZIAL SIE W NASZYM IMIENIU.
        • Gość: Student Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzycie? IP: *.its.deakin.edu.au / 139.132.69.* 07.06.02, 06:30
          W jednym parku (co prawda dosc sporym) w San Francisco.
          Social workers (pracownicy opieki spolecznej) jezdza tam az z Australii,
          bo Amerykanie nie moga sobie dac rady z tym kryzysem spoleczno-ekonomicznym
          w ich najbogatszym stanie!
          Rzad federalny USA jest bowiem bardziej zainteresowany tworzeniem
          Superministerstwa Policji (odpowiednik polskiego MSW), aby przesladowan tzw.
          aliens, czyli "obcych", a stanowy prywatyzcja, niz pomoca dla swych wlasnych
          obywateli... :(
          • Gość: Kagan Re: Tragiczna sytuacja gospodarcza USA. Nie wierzy IP: *.vic.bigpond.net.au 29.06.02, 15:57
            No i co, moi mili? Co powiecie po kolapsie Enronu,
            wielomiliadowych przekretach Worldcomu czy Xeroxa?
            I o roli firm typu Arthur Andersen, ktore ze straznikow
            uczciwosci przemienily sie we wspolnikow przestepcow?
            I o roli rzadu USA, a szczegolnie prezydenta Dubyi (Busha
            jr.) w tym calym bajzlu?

            Gość portalu: Student napisał(a):
            > W jednym parku (co prawda dosc sporym) w San Francisco.
            > Social workers (pracownicy opieki spolecznej) jezdza
            tam az z Australii,
            > bo Amerykanie nie moga sobie dac rady z tym kryzysem
            spoleczno-ekonomicznym
            > w ich najbogatszym stanie!
            > Rzad federalny USA jest bowiem bardziej zainteresowany
            tworzeniem
            > Superministerstwa Policji (odpowiednik polskiego MSW),
            aby przesladowan tzw.
            > aliens, czyli "obcych", a stanowy prywatyzcja, niz
            pomoca dla swych wlasnych
            > obywateli... :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka