whiteentrance
21.09.07, 21:08
Dokładnie rok temu. Frendzel mawiał (za GW z 22 września 2006):
"Pazerność na publiczne pieniądze - wymienił czwarty grzech
(poprzedniego marszałka - przyp. mój WE) i uzasadnił. - Lubi
przepych. Kupuje drogie samochody i luksusowe siedziby sejmiku"
Po roku: "Drogie samochody" służą do partyjnych wycieczek w kraj.
Tymi furami rozbija się (dosłownie) SłaNit. Sejmik jest jeszcze
bardziej luksusowy (nowiutka klimatyzacja!!!). Obrycki który robi za
marszałka wymienia meble w swoim gabineciku.
Cnotą platformy i nitrasa było szmacenie za budynek na
Piłsudskiego "biedni pacjenci muszą patrzeć na wypasionych
urzędników"! Dziś już wiadomo, że pacjenci patrzeć nie będą -
właśnie Obrycki im likwiduje tą przychodnię!