michal_polonus
29.06.08, 22:30
Dla wielu teza, że Wałęsa obalił komunę jest pewnikiem. Ale czy rzeczywiście
sprawa jest tak jednoznaczna?
Po pierwsze Solidarność po XII 81 została bez problemu spacyfikowana. 9-mln
ruch, został łatwiutko sprowadzony na ziemię.
Społeczeństwo w większości poparło (tak, tak wychowani na hagiografii młodzi
czytelnicy) zachowanie Jaruzelskiego. Cieszył się autentycznym zaufaniem mas.
Do tej pory większość Polaków twierdzi, że stan wojenny był ok - wystarczy
zerknąć na badania opinii.
Gdzie była "S" po XII 81? Kilkuset działaczy? A gdzie reszta z tych
milionów...? Zapisała się prokomunistycznej OPZZ - no co nieprawda? Przecież
też miała 8 mln członków.
Gdyby nie katastrofalna sytuacja gospodarcza i parcie nomenklatury do
prywatyzacji, to by nikt nie myślał o gadaniu z Wałęsą i nie wyciągano by go z
kapelusza. Po co partia dopuściła Wałęsę do TV? (debata z Miodowiczem) - czy
nie chodziło o wykorzystanie Wałęsy dla legitymizowania działań partii?
Potem przyszły wybory VI 89 i rzeczywiście dzięki Wałęsie "S" zdobyła
wyznaczony jej limit mandatów. Ale czy później Wałęsy w jakikolwiek sposób
osłabiał komunistów? Czy przeprowadził jakieś elementy dekomunizacji?