Dodaj do ulubionych

Koniec mitu.

10.07.08, 07:29
Afera z utopieniem śledztwa ws mafii paliwowej definitywnie kończy
mit Kaczyńskich walczacych z układem, ze stolikiem.

Stąd ta histeria, bo z kazdym dniem prokuratorskich śledztw nad
banalną sprawą czytania akt przez Kaczora, odebrania immunitetu
Ziobrze PiS Kaczyńskich będzie ukazywał swoją prawdę, swoje
rzeczywiste intencje. I siłą rzeczy będzie to bardzo głośne w
mediach i na forach.

Jednym zdaniem, państwo polskie dorwało wreszcie swego Al Capone za
niepłacenie podatków. Proszę przeczytać, jak on się żałośnie
tłumaczy w wywiadzie dla Faktu. Mógłby mieć nieco więcej charakteru,
jak jego poprzednik.
Pozostaje niesmak, że takie kreatury rzadziły przez dwa lata całkiem
przyzwoitym, dużym państwem.
Obserwuj wątek
    • haen1950 Re: Koniec mitu. 10.07.08, 10:18
      Najciekawsze jest to, że kataryna, ich idol forumowy też dała dupy.
      Nie wierzy już Kaczorom, bo przy tej polityce nie mają szans na
      odzyskanie władzy.

      To prymitywne, ale chodzi o politykę dla ciemniaków, nieco bardziej
      rozbudowaną o fałszywą interpretację faktów.

      Jedynym faktem pewnym jest to, że największe ideologiczne pióra od
      Kaczorów otrzymały milionowe nakłady. Plus TVPis i RTVPis.
      • elena4 Re: Koniec mitu. 10.07.08, 10:31
        Podrzuć tę katarynę, co "dupy dała". Niech wszyscy sami zobaczą ,
        hehehehe
      • paczula8 Czyżby? :) 10.07.08, 10:41
        haen1950 napisał:

        > Najciekawsze jest to, że kataryna, ich idol forumowy też dała
        dupy.
        > Nie wierzy już Kaczorom, bo przy tej polityce nie mają szans na
        > odzyskanie władzy.

        Haenie, przeczytałes całość, czy tylko dwa pierwsze zdania? :)

        Gdybyś przeczytał całość, zapewne zauważyłbys, że dalej Kataryna
        pisze ...
        "Średnio inteligentny człowiek musi po tym fragmencie zadumać się
        nad dziennikarskim warsztatem autora artykułu. Z tekstu wynika
        przecież, że jedyny kontekst w jakim się tu pojawia nazwisko
        Kaczyńskiego to rzekome działanie prokuratorów na jego szkodę
        polegające na wywieraniu nacisków na świadka, żeby Kaczyńskiego
        obciążył. Jeśli w tym fragmencie jest jakaś sensacja to nie jest nią
        fakt pojawienia się nazwiska Kaczyńskiego ale dziwne podobno
        zachowanie prokuratorów i to nim dziennikarz powinien się zająć,
        sprawdzić co dokładnie zeznał świadek o Kaczyńskim, opisać jak
        wyglądały te rzekome naciski, co ustalono w późniejszym śledztwie w
        sprawie przekroczenia uprawnień, dlaczego je umorzono (Wełna w
        wypowiedzi dla Onetu mówi, że nie wie jak potoczyły się losy
        śledztwa o przekroczenie uprawnień, czy prokurator może nie
        wiedzieć, że śledztwo w jego sprawie zostało umorzone?), co dzisiaj
        robią prokuratorzy z tamtego śledztwa (zwłaszcza w kontekście
        niedawnych sugestii, że prokuratorzy ze sprawami dyscyplinarnymi na
        koncie są łatwo sterowalni przydałoby się sprawdzić jak obaj panowie
        byli i są wykorzystywani w śledztwach). Ale to temat, który może
        zainteresowałby blogera, profesjonalni dziennikarze takimi bzdurami
        się nie zajmują bo przecież NAZWISKO KACZYŃSKIEGO W ŚLEDZTWIE
        PALIWOWYM!.

        (...)
        Podsumowując. Swój sensacyjny materiał opatrzony obiecującym
        nagłówkiem wiadomość dnia Piotr Śmiłowicz sklecił z dwóch wątków nie
        pierwszej świeżości, w pierwszym Kaczyński występuje jako
        pokrzywdzony, a drugi jest znany od ponad trzech lat i też zawiera
        niewyjaśniony wątek hakowy. Artykuł Śmiłowicza ma właściwie zerową
        wartość informacyjną, przekaz "nazwisko Kaczyńskiego padło w
        śledztwie" trudno uznać za istotną informację, zwłaszcza jeśli się
        ją słyszało już trzy lata temu a z artykułu nie dowiadujemy się
        niczego. Tyle, że takie artykuły nie mają informować, ten wygląda na
        jakąś rozpaczliwą wrzutkę i jedyny powód dla którego warto się nad
        nim pochylić to szukanie odpowiedzi na pytanie "dlaczego?". (...)"


        Tu całość ... czytaj Haenie ...
        kataryna.salon24.pl/83275,index.html

        przeczytałeś? Juz wiesz komu Kataryna nie wierzy? :)
        • elena4 Re: Czyżby? :) 10.07.08, 10:51
          Prosiłam henia, żeby to podrzucił, to się chyba spietrał.
          • paczula8 Re: Czyżby? :) 10.07.08, 10:55
            elena4 napisała:

            > Prosiłam henia, żeby to podrzucił, to się chyba spietrał.

            może przeczytał dalszy ciąg i zrozumiał, że ironii zawartej w
            pierwszych zdaniach nie poniał ;)
            • elena4 Re: Czyżby? :) 10.07.08, 10:57
              Przykład młodego, wykształconego i z dużego miasta?
              Czy może propagandzista, ktoremu kieszeń skrupuły zastąpiła?
              Ciekawy przypadek, hehehe.
              • paczula8 Re: Czyżby? :) 10.07.08, 10:59
                młody onci raczej nie jest ... ;)
    • ponte_aronte z obrzydzeniem, ale posłuchałem go w trójce 10.07.08, 10:23
      sprawa rysuje się tak:
      Ziobro jest uczciwy, jest przyzwoity i chciał walczyć z przestępczościa i mafią
      zeznań Baszniaka nikt nie potwierdził, bo świadkowie się bali o zdrowie i życie i że rząd się zmieni
      ale z mafia pruszkowską tez walczono dziewięć lat (w domyśle: lewica pójdzie siedzieć jak w banku, jak tylko Zbynio znów zostanie ministrem)
      gdzies tam może się przewija nazwisko Kaczyńskiego, ale to źli ludzie o nim napomykali, zaś w zeznaniach Baszniaka ani śladu Kaczyńskiego, a to są FUNDAMENTALNE zeznania
      a przecież posłanka Ostrowska itd.
      itd., itd.
      w sprawie Ostrowskiej sporo się zmieniło, a Zbynio dalej sobie nią bezczelnie gebę wyciera
      wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,10000762,wiadomosc.html?ticaid=16382
    • ossey Re:plec pleciugo 10.07.08, 10:27
      papier wszystko przyjmie...choc w tym wypadku klawiatura. Prawda Heniu?

      ps. Heniu co tobie dzis przyslali z biura propagandy Tuska?
      • kubala11 Re:plec pleciugo 10.07.08, 10:57
        ossey napisał:


        >
        > ps. Heniu co tobie dzis przyslali z biura propagandy Tuska?

        Heniutek za krótki na sms-a z kancelarii. To tylko taki netowy głupolek, któremu
        byc może Kaczyńscy na podwórku przetrzepali skórę i od tego momentu ich nie
        lubi...:)))
    • masuma Koniec mitu. 10.07.08, 11:00
      A koniec.
      Powolutku...pomalutku...więcej wciąż przed nami, niż za nami
    • baabeczka Re: Koniec mitu. 10.07.08, 11:14
      To przetrzepanie skory na podworku to raczej niemozliwe,hehe ci
      panowie nie bywali w takich miejscach,ale wam chyba porzadnie dano w
      skore,stad pewnie takie rozumowanie, niebanalne przeciez hahahaha
      • masuma Re: Koniec mitu. 10.07.08, 13:21
        To małe tchórze i skarżypyty były i dzieciaki z podwórka ich pogoniły,
        bo dzieci nie lubią skarżypyt i tchórzy :-)
        Bawili sie więc pod maminą spódnicą sami i od dziecka kombinowali, jak tym z
        piaskownicy przyłożyc, jak dorosną
        • kubala11 Re: Koniec mitu. 10.07.08, 15:00
          Całkiem inaczej opisuje ich Marek Kondrat*. I chyba wolę uwierzyć jemu niż
          tobie...:)

          *przypominam, że Marek Kondrat to superpoprawny czytacz gw, elektorat PO i w
          ogóle guru wykształciuchów.:))
      • kubala11 Re: Koniec mitu. 10.07.08, 15:04
        Jeśli wspominasz "przetrzepanie skóry" to pewnie odnosisz się do mojego posta. W
        takim razie zwracaj się do mnie w liczbie pojedynczej. Liczbę mnoga zostaw swoim
        kuplom skoro tak lubicie...:))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka