Dodaj do ulubionych

reforma prokuratury?

29.09.03, 11:36
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030929/kraj/kraj_a_3.html
"Minister Grzegorz Kurczuk opowiada się jednak za wariantem drugim, bardziej
radykalnym. Jego przyjęcie skutkowałoby rozdziałem stanowisk ministra
sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Ten drugi przejąłby dotychczasowe
prerogatywy prokuratora generalnego. Minister miałby sprawować tylko nadzór
nad działalnością administracyjną prokuratury. Mógłby również wydawać
zarządzenia, żądać wszczęcia postępowań w określonej sprawie, ale bez wpływu
na jej bieg procesowy. Nie mógłby też żądać informacji o toczących się
postępowaniach.
Konsekwencją byłoby utworzenie prokuratury generalnej jako urzędu
centralnego, działającego w ramach resortu sprawiedliwości. Dotychczasowa
Prokuratura Krajowa uległaby likwidacji.
Prokuratora generalnego, mającego pozycję sekretarza stanu, powoływałby -
spośród prokuratorów PG - na jedną sześcioletnią kadencję premier na wniosek
ministra sprawiedliwości. Powołanie na prokuratora PG byłoby możliwe po
uzyskaniu pozytywnej opinii Krajowej Rady Prokuratorów. To podobna sytuacja
do sytuacji sędziów SN. Przed otrzymaniem nominacji od prezydenta RP, muszą
oni otrzymać aprobatę KRS."
Obserwuj wątek
    • Gość: smk Re: reforma prokuratury? IP: 81.21.202.* 29.09.03, 11:39
      lupus.lupus napisał:

      > www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030929/kraj/kraj_a_3.html
      > "Minister Grzegorz Kurczuk opowiada się jednak za wariantem drugim, bardziej
      > radykalnym. Jego przyjęcie skutkowałoby rozdziałem stanowisk ministra
      > sprawiedliwości i prokuratora generalnego.

      Od roku się wypowada - konkretyów nie widać.

      > Ten drugi przejąłby dotychczasowe
      > prerogatywy prokuratora generalnego. Minister miałby sprawować tylko nadzór
      > nad działalnością administracyjną prokuratury. Mógłby również wydawać
      > zarządzenia, żądać wszczęcia postępowań w określonej sprawie, ale bez wpływu
      > na jej bieg procesowy. Nie mógłby też żądać informacji o toczących się
      > postępowaniach.
      > Konsekwencją byłoby utworzenie prokuratury generalnej jako urzędu
      > centralnego, działającego w ramach resortu sprawiedliwości. Dotychczasowa
      > Prokuratura Krajowa uległaby likwidacji.
      > Prokuratora generalnego, mającego pozycję sekretarza stanu, powoływałby -
      > spośród prokuratorów PG - na jedną sześcioletnią kadencję premier na wniosek
      > ministra sprawiedliwości. Powołanie na prokuratora PG byłoby możliwe po
      > uzyskaniu pozytywnej opinii Krajowej Rady Prokuratorów. To podobna sytuacja
      > do sytuacji sędziów SN. Przed otrzymaniem nominacji od prezydenta RP, muszą
      > oni otrzymać aprobatę KRS."

      Nic sensacyjnego - od lat się o tym mówi.

      • Gość: radca Re: reforma prokuratury? IP: 213.25.179.* 29.09.03, 11:43
        To po co było robić rewolucję kilkanaście lat temu?
        Przeczytajcie jak wtedy uzasadniano połączenie stanowisk.Wraca nowe!!!!
        • lupus.lupus Re: reforma prokuratury? 29.09.03, 12:02
          Prokuratura w oczach kapitana w stanie spoczynku Marka Barańskiego-redaktora
          naczelnego jedynego w Polsce dziennika, którego dziennikarze są skoszarowani i
          zmobilizowani.

          "Po Kaczyńskim, Wassermannie, Blajerskim mówić, że prokuratura powinna być
          apolityczna, to jak sadzić wice. Ale nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być
          gorzej. W obronie swej apolityczności prokuratura wypracowała morderczą dla jej
          klientów metodę prowadzenia śledztw. Otóż, jej celem nie tyle jest znalezienie
          winnego, co zbudowanie wokół siebie takich szańców, które odeprą każdy zarzut o
          polityczną stronniczość, wytoczony przez tę władzę, a zwłaszcza przez następną.
          Człowiek staje się jedynie tłem dochodzenia. Jego los zwala się na sąd. My
          miejmy dowody, że zrobiliśmy, co mieliśmy do zrobienia. Dlatego "dowodem" może
          być nawet to, że ktoś widział, jak Sobotka rozmawiał z Długoszem, a potem
          Długosz z Jagiełłą, więc bardzo być może, że Sobotka powiedział Długoszowi, a
          on powtórzył Jagielle, że starachowickich notabli będą wiązać. Prokuratura tak
          się zapamiętała w obronie swojej apolityczności, że staje się coraz bardziej
          upolityczniona."


          kpt. w st. spocz. MAREK BARAŃSKI
        • Gość: smk Re: reforma prokuratury? IP: 81.21.202.* 29.09.03, 12:27
          Gość portalu: radca napisał(a):

          > To po co było robić rewolucję kilkanaście lat temu?

          Jak to po co? Odpowiedź jest bardzo prosta. W 1989 likwidacja
          tzw. "leninowskiego" modelu prokuratury była niezbędnie konieczna i połączono w
          jednym ręku szefowanie pionow prokuratury i resortowi sprawiedliwości. Z czasem
          połączenie to utraciło rację bytu, zwłaszcza, że najpierw Jaskiernia a potem
          Kaczyński pokazali swoimi wybrykami, że jest to wyjątkowo niebezpieczne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka