masuma
31.07.08, 09:44
1. raz - podczas zatrzymania na 48 godzin.
Sąd I instancji miał wiedzę na ten temat
i odmawiając aresztu wziął powyższe pod uwagę.
DLATEGO i tylko dlatego Sumliński przez 3 miesiące cieszył się wolnością.
Sąd Okręgowy po 3. miesiącach wydał zgodę na areszt
na podstawie zażalenia prokuratury i dowodów zebranych w sprawie,
a Sumliński powtórzył zabieg,
który poprzednio uratował go od celi.
Tym razem bezskutecznie, jako że od decyzji sądu II instancji
nie ma odwołania.
Takie są fakty.