Dodaj do ulubionych

Sumliński samookaleczył się 2 razy

31.07.08, 09:44
1. raz - podczas zatrzymania na 48 godzin.

Sąd I instancji miał wiedzę na ten temat
i odmawiając aresztu wziął powyższe pod uwagę.

DLATEGO i tylko dlatego Sumliński przez 3 miesiące cieszył się wolnością.

Sąd Okręgowy po 3. miesiącach wydał zgodę na areszt
na podstawie zażalenia prokuratury i dowodów zebranych w sprawie,
a Sumliński powtórzył zabieg,
który poprzednio uratował go od celi.

Tym razem bezskutecznie, jako że od decyzji sądu II instancji
nie ma odwołania.

Takie są fakty.
Obserwuj wątek
    • masuma Re: Sumliński samookaleczył się 2 razy 31.07.08, 09:54
      Dwie próby samobójcze?

      Latkowski przypomniał, że pierwszą próbę samobójczą Sumliński podjął podczas
      pierwszego zatrzymania w maju. Jego zdaniem, prokuratura to zignorowała. -
      Ciekawe, czy odnotowali ten fakt w protokole przesłuchania? Powinien być
      zbadany, czy jest w stanie składać zeznania – stwierdził.


      Czuchnowski zaprzeczył: - Wiedziano o jego próbie samobójczej.
      To było powodem, że podczas pierwszej rozprawy sąd się przestraszył i go nie
      aresztował – powiedział dziennikarz „Gazety Wyborczej”.

      On też nie wierzy, że Sumliński sprzedawał weryfikację. - Cały czas wierzę, że w
      najgorszym wypadku został w coś wplątany. Może Aleksander L. (były oficer WSI,
      podejrzany o współpracę z Sumlińskim w tej sprawie - red.) chciał go wykorzystać
      do swojej gry – spekulował.

      www.tvn24.pl/12690,1559216,0,1,to-byla-druga-proba-samobojcza,wiadomosc.html
    • masuma Mąka pozywa RZepę 31.07.08, 12:09
      "W publikacji zawarto dane dotyczące podejmowania przeze mnie rzekomo innych
      działań o charakterze wywierania presji, stosowania nacisków, nakłaniania osób
      trzecich do składania fałszywych zeznań lub oświadczeń przed organami
      państwowymi i Sejmową Komisją do Spraw Służb Specjalnych" - pisze w specjalnym
      oświadczeniu wiceszef ABW. I stanowczo zaprzecza wysuwanym zarzutom,
      stwierdzając, że nie mają one żadnego "odzwierciedlenia w faktach".

      "Dlatego też zmuszony jestem podjąć wobec redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej”
      i autorów artykułu przysługujące mi z mocy prawa środki procesowe ochrony moich
      dóbr osobistych w postaci pozwu skierowanego do właściwego miejscowo sądu
      powszechnego" - tłumaczy wiceszef ABW.

      www.dziennik.pl/wydarzenia/article216126/Wiceszef_ABW_Nie_szantazowalem_dziennikarza.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka