mordo_ty_moja
07.08.08, 09:28
Zdaje się, że Gudzowaty zostanie pokonany
taka sama bronia jakiej sam uzywał wielokrotnie
i bardzo dobrze
Były szef ochrony właściciela Bartimpeksu mógł zabrać z firmy haki
na wiele znanych osób
Z informacji „Rz” wynika, że posiadane przez Kosska materiały mogą
być kompromitujące dla wielu wpływowych osób w kraju. – Zabrałem ze
sobą moje notatki, analizy oraz wytworzone przeze mnie materiały
operacyjne. Wiedza jest tak dramatyczna, że podjąłem decyzję o
natychmiastowym zwolnieniu się z Bartimpeksu. Nie chciałem firmować
tego swoim nazwiskiem – mówi „Rz” były szef ochrony Gudzowatego.
Podkreśla, że nie zabrał żadnych dokumentów firmy. Nie chce jednak
mówić, co znajduje się w materiałach, które posiada.
Nasz rozmówca, który bardzo dobrze zna Kosska, przyznaje, że może on
posiadać również materiały wskazujące na związki ważnych pracowników
Bartimpeksu z rosyjskimi służbami oraz mafią. – To bzdury – twierdzi
wicedyrektor Antosik. Kossek sprawę komentuje krótko: – Na miejscu
Antosika byłbym bardziej ostrożny, bo wątek jego działalności jest
jednym z najlepiej udokumentowanych. Gudzowaty kazał rozpracowywać
Antosika, gdy zorientował się, że działa na dwa fronty. Pierwszy raz
kilka lat temu, a ostatnim razem na jesieni.
Kossek podkreśla, że sprawa Bartimpeksu jest dla niego zamknięta. –
Dziwię się, że szefowie firmy prowokują, bym ujawnił, co wiem.
Zachowują się jak karpie, które chcą szybciej świąt Bożego
Narodzenia – komentuje wypowiedzi byłych zwierzchników.
www.rp.pl/artykul/2,172982_Co_wie_Marcin_Kossek__.html