Dodaj do ulubionych

Proces o czary

03.10.03, 19:33
O rany! A ja myślalam, że mamy XXI wiek...
Obserwuj wątek
    • Gość: AggaDywagga Re: Proces o czary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.03, 19:36
      O rany! Przecież wszyscy chyba wiedzą, że czarodzieje
      (czarownicy) i czarownice naprawdę ISTNIEJĄ!!
      • Gość: Czarny ;-) Truuuudna sprawa! :o))) IP: 5.3.1R* / *.telenet-ops.be 03.10.03, 19:47
        "Zdaniem prawników sprawa jest trudna".

        Widac, ze ci prawnicy nie konczyli univ. o.Rydzyka.
      • Gość: jeremi Re: Proces o czary IP: *.daminet.pl 07.10.03, 19:22
        chyba głupi jestes. ty pajacu
    • gatula Re: Proces o czary 03.10.03, 19:47
      bo jestesmy....

      a co nie wiezysz w czary, magie....?
    • Gość: rozsadny Re: Proces o czary IP: 209.25.165.* 03.10.03, 20:11
      inaww napisała:

      > O rany! A ja myślalam, że mamy XXI wiek...


      to jakies bzdury
    • Gość: dht Re: Proces o czary IP: *.dowco.com 03.10.03, 20:33
      droga do zjednoczonej europy - brawo buraki!
      • Gość: Blue DO:dht.Pytanie... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.10.03, 04:35
        Czy dht to znaczy Deutschland?To znaczy Germany?To znaczy
        Niemcy?Jezeli tak to wszystko jasne.
    • Gość: Janek Rolnik powinien zapłacić po 2000zł każdemu mieszkań- IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.03, 21:12
      cowi wsi za publiczne znieważenie. Zgłosił sprawę do sądu. A
      więc uważa, że we wsi mieszkają sami durnie, którzy tej
      kobiecie uwierzyli.
      • Gość: Janek Mnie też powinien zapłacić 2000zł, bo ja się poczułem IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.03, 21:21
        poniżony tym, że on się poczuł poniżony.
    • Gość: Wojtek A co, nie masz jakies watpliwosci? IP: *.190.186.195.dial.bluewin.ch 03.10.03, 21:15
      Rok 2003 poki co zalicza sie do XXI wieku. I nie ma to nic
      wspolnego z zachowaniem ludzi, choc niektorym tak sie to wydaje.
    • Gość: Kot Behemot Dureń. Z taką reklamą mógłby zbić fortunę. IP: *.client.attbi.com 03.10.03, 21:17
      Skoro czary działają, to ludziska w kolejkach by sie ustawiali,
      jak do Kaszpirowskiego.
      • Gość: Matti Medium IP: *.net.autocom.pl 03.10.03, 22:49
        Oczywiscie, ze czary istnieja. Czary uprawia np. Ministerswo
        Kultury zajmujac sie ustawa, o - nomen omen - MEDIACH. Czymze
        innym mozna wyjasnic magiczne pojawianie sie i
        znikanie "domnieman", "lub czasopism" i innych takich? Samo
        nazwisko "Czarzasty" pochodzi zapewne od slowa "czar", a pani
        Minister Jakubowska, wraz ze swoja torebka, jest wrecz czarujaca.

        (i ciekawe czy w XXI-szym wieku ktos im uwierzy...)

        Jesli natomiast komukolwiek uda sie przed polskim sadem dojsc
        sprawiedliwosci w zwiazku z plotkami wyglaszanymi publicznie pod
        jego adresem, to uznam to nie za czar, ale za prawdziwy cud.
    • Gość: Małgoś Re: Proces o czary IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.10.03, 22:54
      Tylko u nas!!!!!!!
      • bratek4 kompleks buraka 04.10.03, 10:04
        Gość portalu: Małgoś napisał(a):

        > Tylko u nas!!!!!!!


        Nie, nie tylko u nas, widać masz jakieś kompleksy i przy tym bardzo mało wiesz
        o innych ludziach.
    • Gość: visnia nareszcie jego spala na stosie IP: *.dc.dc.cox.net 04.10.03, 00:56
      kobiety biora odwet!
    • Gość: o.Dyrektor Re: Proces o czary IP: *.net.uta.at 04.10.03, 09:18
      A TO POLSKA WLASNIE !!!
    • bratek4 Samosąd internautów 04.10.03, 09:51
      Większość komentarzy tutaj jest żenująca. Dla poczciwych internautów z XXI
      wieku cała historia to albo powód do obśmiania chłopa, albo wyłożenia własnej
      definicji postępu i cywilizacji. Brawo! Nie wierzycie w czary - no fantastyczny
      sukces! Jakiś "głupiec" ze wsi wierzy, więc huzia na Józia!, pokazać idiocie,
      że jest idiotą, a my są szalenie rozwinięci, bo umiemy postukać w klawiaturę.

      A sprawa jest kapitalna. Nie należy jej rozpatrywać w kategoriach mądry-głupi.
      Taka właśnie często jest polska kultura wioskowa: ludzie definiują problemy na
      podstawie dostępnego im doświadczenia, jak wszędzie indziej. Oni czarów nie
      wymyślili. Wielu z nich wciąż wierzy w uroki, dybuki, magię... Oni wierzą, że
      człowiek może sprawić, że krowa przestanie dawać mleko albo zdechnie. Taki jest
      ten świat, taka kultura, ani dobra, ani zła. Dlaczego ta kobieta wybrała
      kościół, by szerzyć swoje oskarżenia? Bynajmniej nie z cynizmu. Ona, jak
      wszyscy inni mieszkańcy wioski zapewne, wierzy szczerze w złą moc "czarownika".
      Mówi o tym tam, gdzie ludzie się spotykają, gdzie być może spodziewa się, że
      zła magia zostanie zneutralizowana przez dobrą magię, pochodzącą z kościoła.
      Szanowni postępowi internauci, zauważcie, że otwiera się nowy (dla was),
      nieznany świat, nie wszystko jest czarno-białe, pod waszym bokiem funkcjonuje,
      na przekór "cywilizacji", zupełnie inny świat, inna wersja polskiej kultury.
      Ten świat zachodzi oczywiście na nasz świat, cywilizowanych internautów: sprawa
      ma znaleźć finał w sądzie. Sąd będzie głupi, jeśli nie uwzględni w niej właśnie
      tego kontekstu: miejscowych wierzeń i przekonań. Przecież ten człowiek być może
      został strasznie przez tę kobietę skrzywdzony, być może nikt mu już nie chce
      ręki podawać, być może na jego widok ludzie uciekają, bo nie chcą, by i ich
      krowy uległy złej magii. Ma prawo czuć się pokrzywdzony.
      • Gość: Janek Re: Samosąd internautów IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.03, 13:50
        Proboszcz na wsi powinien wyjaśnić, że czarów nie ma.
        • bratek4 Re: Samosąd internautów 04.10.03, 13:53
          Może powinine, ale być może tamtejszy ksiąz z tej samej lub sąsiedniej wioski
          pochodzi i wcale nie różni się tak bardzo w swoich wierzeniach od reszty
          mieszkańców. A poza tym być może wcale nie ma takich "mocy sprawczych", żeby tę
          rzecz wyjaśnić. To nie jest takie proste. Kiedyś rozmawiałem z kobietę we wsi
          pod Przemyślem i usłyszałem mniej więcej: "Panie, ja tam w uroki nie wierzę,
          ale one są", po czym usłyszałem szereg identycznych historii, jak ta z krową
          nie dającą mleka na skutek złej magii. Była zdeklarowaną katoliczką.
      • Gość: wartburg folklor IP: *.pppool.de 04.10.03, 13:51
        bratek4 napisał:

        > Większość komentarzy tutaj jest żenująca. Dla poczciwych internautów z XXI
        > wieku cała historia to albo powód do obśmiania chłopa, albo wyłożenia własnej
        > definicji postępu i cywilizacji. Brawo! Nie wierzycie w czary - no
        fantastyczny
        >
        > sukces! Jakiś "głupiec" ze wsi wierzy, więc huzia na Józia!, pokazać idiocie,
        > że jest idiotą, a my są szalenie rozwinięci, bo umiemy postukać w klawiaturę.
        >
        > A sprawa jest kapitalna. Nie należy jej rozpatrywać w kategoriach mądry-
        głupi.
        > Taka właśnie często jest polska kultura wioskowa: ludzie definiują problemy
        na
        > podstawie dostępnego im doświadczenia, jak wszędzie indziej. Oni czarów nie
        > wymyślili. Wielu z nich wciąż wierzy w uroki, dybuki, magię... Oni wierzą, że
        > człowiek może sprawić, że krowa przestanie dawać mleko albo zdechnie. Taki
        jest
        >
        > ten świat, taka kultura, ani dobra, ani zła. Dlaczego ta kobieta wybrała
        > kościół, by szerzyć swoje oskarżenia? Bynajmniej nie z cynizmu. Ona, jak
        > wszyscy inni mieszkańcy wioski zapewne, wierzy szczerze w złą
        moc "czarownika".
        >
        > Mówi o tym tam, gdzie ludzie się spotykają, gdzie być może spodziewa się, że
        > zła magia zostanie zneutralizowana przez dobrą magię, pochodzącą z kościoła.
        > Szanowni postępowi internauci, zauważcie, że otwiera się nowy (dla was),
        > nieznany świat, nie wszystko jest czarno-białe, pod waszym bokiem
        funkcjonuje,
        > na przekór "cywilizacji", zupełnie inny świat, inna wersja polskiej kultury.
        > Ten świat zachodzi oczywiście na nasz świat, cywilizowanych internautów:
        sprawa
        >
        > ma znaleźć finał w sądzie. Sąd będzie głupi, jeśli nie uwzględni w niej
        właśnie
        >
        > tego kontekstu: miejscowych wierzeń i przekonań. Przecież ten człowiek być
        może
        >
        > został strasznie przez tę kobietę skrzywdzony, być może nikt mu już nie chce
        > ręki podawać, być może na jego widok ludzie uciekają, bo nie chcą, by i ich
        > krowy uległy złej magii. Ma prawo czuć się pokrzywdzony.

        Bratku. Pewnie jest, jak piszesz. To Ty jestes specjalista w tych
        sprawach. Moze tylko jedna uwage dorzuce... Nie chcialbym
        znalezc sie w sytuacji zaleznosci od takiej zamknietej community.
        Ten folklor moze jest nawet interesujacy dla badacza, ale chyba
        udusilbym sie, gdybym poczul jego bezposrednia bliskosc.
        • bratek4 Re: folklor 04.10.03, 14:01
          Cóz, ja też nie chciałbym tam mieszkać. Ale obśmiewaniem tej sytuacji niczego
          się nie załatwi. To nie folklor, bo folklor to raczej "Mazowsze",
          tańce "ludowe" i produkowane masowo "ludowe" wyroby z Cepelii. Czyli
          rzeczywistość, która już nie ma nic wspólnego z żywą kulturą wioskową. Ta
          sprawa pokazuje, że to, co wiemy o kulturze polskiej wsi z, powiedzmy, XIX
          wieku, wciąż jest żywe. Ludzie wciąż szczerze wierzą w siły wyższe, które za
          pośrednictwem ludzi działają by nam pomóc albo by nam zaszkodzić. Dla badacza
          to ma urok, owszem, ale mnie martwi sytuacja tego prostego człowieka, który
          czuje się niewinny, a jest być może szczuty przez resztę. Temat jest na co
          najmniej świetny reportaż i mam nadzieję, że ktoś (ale ktoś z sercem i zdrowym
          rozsądkiem) tam się kręci przy tej sprawie. I nie zrobi z tego tylko notki do
          pośmiania się dla niedouczonych internautów.
          • Gość: wartburg swiat poganski IP: *.pppool.de 04.10.03, 14:18
            bratek4 napisał:

            > Cóz, ja też nie chciałbym tam mieszkać. Ale obśmiewaniem tej sytuacji niczego
            > się nie załatwi. To nie folklor, bo folklor to raczej "Mazowsze",
            > tańce "ludowe" i produkowane masowo "ludowe" wyroby z Cepelii. Czyli
            > rzeczywistość, która już nie ma nic wspólnego z żywą kulturą wioskową. Ta
            > sprawa pokazuje, że to, co wiemy o kulturze polskiej wsi z, powiedzmy, XIX
            > wieku, wciąż jest żywe. Ludzie wciąż szczerze wierzą w siły wyższe, które za
            > pośrednictwem ludzi działają by nam pomóc albo by nam zaszkodzić. Dla badacza
            > to ma urok, owszem, ale mnie martwi sytuacja tego prostego człowieka, który
            > czuje się niewinny, a jest być może szczuty przez resztę. Temat jest na co
            > najmniej świetny reportaż i mam nadzieję, że ktoś (ale ktoś z sercem i
            zdrowym
            > rozsądkiem) tam się kręci przy tej sprawie. I nie zrobi z tego tylko notki do
            > pośmiania się dla niedouczonych internautów.

            Reportaz moglby byc b. dobry. Oczywiscie pod warunkiem, ze wzialby sie
            za to ktos dobry. Np. Slobodzianek. Jego sztuka "Prorok Ilia" opiera
            sie na zblizonej historii. Widzialem pare lat wyjatkowo udany film
            dyplomowy Polaka, ktory studiowal w szkole filmowej w Babelsbergu.
            Nazywa sie Mucha, na imie ma zdaje sie Andrzej, ale nie jestem pewien.
            Byl to dokument o wsi pod Bialymstokiem, gdzie w latach 30-tych
            chlopi chcieli ukrzyzowac swojego proroka Ilie. Tam byly b. podobne
            klimaty. Swiat poganski w gruncie rzeczy. Proroka Ilie sowieci
            wywiezli pozniej na Syberie. Slobodzianek przymierzal w tym filmie
            jego sutanne (?), ale nie mogl sie zmiescic. Byl zbyt obszerny :)

            pozdrawiam
            • bratek4 Re: swiat poganski 04.10.03, 14:30
              Dzięki za tę informację. Uświadamia mi tylko, ile jeszcze nauki przede mną.
              Jak przez mgłę przypomina mi się film Pabsta, dawno temu oglądany, o rzezi
              żydów w małym miasteczku. Strasznie mi się podobał. Kojarzysz ten film?
              • Gość: wartburg Towarzystwo Badan Zjawisk Nadnaturalnych we Lwowie IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 05.10.03, 09:04
                Wracalismy wlasnie ze wspinaczki na "Wysoki Zamek".

                Waska, stroma, uliczka, ktora schodzilismy nieopodal ratusza,
                przypominala Prage. Walter z Peterem zajeci byli rozmowa.
                Nie zwracalem na nich uwagi. Staralem sie odnalezc centrum
                niemiecko-ukrainskie, kolo ktorego przechodzilismy poprzedniego
                dnia. W tym samym budynku, w okratowanej klatce schodowej nad
                restauracja dla turystow, miescilo sie Stowarzyszenie Polakow
                we Lwowie. Ale musielismy zle skrecic. Bladzilismy orientujac
                sie po kopulach klasztorow, ktore mijalismy.

                W jakiejs chwili Walter odkryl restauracje zydowska. Zaczal
                wyrazac przypuszczenia na temat ilosci Zydow zamieszkujacych
                Lwow przed wojna. "Z pewnoscia przyjezdzaja teraz tutaj na
                nostalgiczne wycieczki (Nostalgietrips) ze Stanow i z Izraela",
                powiedzial tonem kogos, kto na wszystko musi znalezc
                wytlumaczenie.

                Zaczalem szukac wzrokiem restauracji, ale nigdzie jej nie
                znalazlem. Zamiast tego moja uwage zwrocil zamkniety lokal.
                Byl moze kiedys kawiarnia wiedenska albo apteka. Skojarzenie
                z apteka przywolywaly mleczne szyby, za ktorymi wnetrze stawalo
                sie niewidoczne. "Towarzystwo Badan Zjawisk Nadnaturalnych",
                odczytalem napis cyrylica nad wejsciem.

                Obok niego widnial symbol dwoch kwadratow nalozonych na siebie
                pod katem 90 stopni. Z daleka przypominal nieco gwiazde
                Dawida...
                • Gość: wartburg Re: Towarzystwo Badan Zjawisk Nadnaturalnych we L IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 05.10.03, 09:10
                  kwadraty nalozone byly na siebie pod katem 45 stopni.
                  Zdaje sie, ze marny bylby ze mnie geometra.
      • Gość: Matti Re: Samosąd internautów IP: *.net.autocom.pl 04.10.03, 15:04
        bratek4 napisał:

        > Większość komentarzy tutaj jest żenująca. Dla poczciwych
        internautów z XXI
        > wieku cała historia to albo powód do obśmiania chłopa, albo
        wyłożenia własnej
        > definicji postępu i cywilizacji. Brawo! Nie wierzycie w czary -
        no fantastyczny
        >
        > sukces!

        A ja bynajmniej nie doszukiwalbym sie az takiej przepasci
        cywilizacyjnej miedzy wioska a miastem (czy nawet cyber-miastem).
        Mieszkam w Krakowie i w niejednym miejscu widuje szyldy z
        reklama uslug wrozbiarskich, badz wszelkich innych podobnej
        masci. Astrologia, tarot, itd. - innymi slowy musi byc na to
        jakis popyt i to raczej lokalny, a nie "podmiejski". Analogiczne
        reklamy znalezc mozna w prasie, w TV czy wreszcie i w naszym
        wysoce cywilizowanym internecie.

        A plotka jest plotka i niezaleznie od tresci moze innym szkodzic
        i szkalowac ich. Gdyby ktos z nas byl pomawiany o szpegiowanie
        na rzecz kosmitow, zapewne wszyscy mielibysmy niezly ubaw, co
        nie zmienia faktu, ze wielu z nas moze z zapartym tchem sledzic
        poczynania agenta Mouldera.
        • Gość: Pascal Kraków IP: *.biaman.pl 04.10.03, 15:10
          Dzięki, ciekawy wpis.
          Przy okazji, czy w Krakowie wciąż można spotkać "divę" Dzidianę S. zasiadającą
          przy stoliku pod Sukiennicami lub w którejś z knajp i przepowiadającą
          przyszłość? Parę lat temu ustawiały się do niej bardzo długie kolejki.
          • Gość: Matti Re: Kraków :) IP: *.net.autocom.pl 04.10.03, 16:16
            Gość portalu: Pascal napisał(a):

            > Dzięki, ciekawy wpis.
            > Przy okazji, czy w Krakowie wciąż można spotkać "divę"
            Dzidianę S. zasiadającą
            > przy stoliku pod Sukiennicami lub w którejś z knajp i
            przepowiadającą
            > przyszłość? Parę lat temu ustawiały się do niej bardzo długie
            kolejki.

            Wstyd sie przynac zapewne, ale nie mialem przyjemnosci obcowania
            z Divą S. Byc moze dlatego, ze z niejakim wstretem unikam
            wszelkich kolejek:) Niemniej obiecuje sie rozejrzec po Rynku przy
            najblizszej okazji, a takoz i wypytac znajomych, bo jesli
            takowego zjawiska nie zauwazylem, to marnie to swiadczy o mojej,
            hmm ... wrazliwosci obserwacyjnej:)

            I nie zdziwia mnie ani kolejki do Divy, ani nawet wiesci o tym,
            ze np. Diva zarejestrowala dzialalnosc gospodarcza, odprowadza
            podatek VAT oraz wydaje paragony fiskalne.
            • Gość: Pascal Dzidiana IP: *.biaman.pl 04.10.03, 16:24
              Dzidiana jest wielka, głównie w fizycznym wymiarze. Zawszee ubiera się w jeden
              kolor: na przykład na różowo lub na jasnoniebiesko. Wygląda, nie przymierzając,
              jak czarownica :)
              Często ją widywałem przemierzającą Rynek lub Szewską.. Rozdaje wizytówki
              ("Dzidiana Solska Magic coś tam") :)
    • Gość: Janek Re: Proces o czary IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.03, 13:48
      • bratek4 Re: Proces o czary 04.10.03, 13:50
        Bardzo ciekawa wypowiedź.
        • Gość: Janek Re: Proces o czary IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.03, 13:52
          żle stuknąłem w klawiaturę. Ale jesteś szybki :))
          • Gość: wartburg Re: Proces o czary IP: *.pppool.de 04.10.03, 13:56
            Gość portalu: Janek napisał(a):

            > żle stuknąłem w klawiaturę. Ale jesteś szybki :))

            szybki Bill!
            • bratek4 Howgh! 04.10.03, 14:01
              Gość portalu: wartburg napisał(a):

              > Gość portalu: Janek napisał(a):
              >
              > > żle stuknąłem w klawiaturę. Ale jesteś szybki :))
              >
              > szybki Bill!
    • Gość: J.Lewandowski Re: Proces o czary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.03, 23:47
      ale nie u nas..u nas wciąż mamy wiek XII albo XIII czyli pełnię średniowiecza
      • oszolom.z.radia.maryja Re: Proces o czary 05.10.03, 08:21
        Jeśli nadal będzie się w mediach promować astrologię ezoteryzm i wrózbiarstwo
        to takich przypadków będzie więcej. Co więcej UE bardzo sprzja szerzeniu się
        tego typu zabobonów bo traktuje to jako przeciwwagę dla religii
        chrześcijańskiej zwłaszcza katolickiej, finansuje tego typu sprawy. W Holandii
        jest kilka tys wróżek na państwowym etacie! teraz już wiecie dlaczego tak mocno
        walczę z okultyzmem sekciarstwem itp rzeczami...
        • skrzypek.skrzypek Re: Proces o czary 05.10.03, 10:11
          oszolom.z.radia.maryja napisał:

          > Jeśli nadal będzie się w mediach promować astrologię ezoteryzm i wrózbiarstwo
          > to takich przypadków będzie więcej. Co więcej UE bardzo sprzja szerzeniu się
          > tego typu zabobonów bo traktuje to jako przeciwwagę dla religii
          > chrześcijańskiej zwłaszcza katolickiej, finansuje tego typu sprawy. W
          Holandii
          > jest kilka tys wróżek na państwowym etacie! teraz już wiecie dlaczego tak
          mocno walczę z okultyzmem sekciarstwem itp rzeczami...

          :)) Mało wiesz. Takie rzeczy raczej się nie biorą z "miejskiego" wróżbiarstwa,
          astrologii i ezoteryzmu. Wszystko mieszasz i pakujesz do jednego worka:
          sekciarstwo, ezoteryzm, wieśniaka, co broni się przez czarami,
          antychrześcijaństwo. Zapomniałeś wspomnieć o eutanazji i aborcji.
          • oszolom.z.radia.maryja Re: Proces o czary 05.10.03, 18:34
            skrzypek.skrzypek napisał:

            > oszolom.z.radia.maryja napisał:
            >
            > > Jeśli nadal będzie się w mediach promować astrologię ezoteryzm i wrózbiars
            > two
            > > to takich przypadków będzie więcej. Co więcej UE bardzo sprzja szerzeniu s
            > ię
            > > tego typu zabobonów bo traktuje to jako przeciwwagę dla religii
            > > chrześcijańskiej zwłaszcza katolickiej, finansuje tego typu sprawy. W
            > Holandii
            > > jest kilka tys wróżek na państwowym etacie! teraz już wiecie dlaczego tak
            > mocno walczę z okultyzmem sekciarstwem itp rzeczami...
            >
            > :)) Mało wiesz. Takie rzeczy raczej się nie biorą z "miejskiego"
            wróżbiarstwa,
            > astrologii i ezoteryzmu. Wszystko mieszasz i pakujesz do jednego worka:
            > sekciarstwo, ezoteryzm, wieśniaka, co broni się przez czarami,
            > antychrześcijaństwo. Zapomniałeś wspomnieć o eutanazji i aborcji.

            -to wszystko są to namacalne przejawy cywilizacji śmierci
            • bratek4 Bardzo pobożne życzenie 05.10.03, 19:25
              Wiesz? To jest naprawdę straszne. Mam nadzieję, że kiedyś coś cię puknie
              porządnie w łeb i odzyskasz rozum. Wstydzę się, że jesteś moim rodakiem.
              • oszolom.z.radia.maryja Re: Bardzo pobożne życzenie 05.10.03, 20:08
                tego samego życzę tobie i ja również sie wstydze tego że jesteś moim rodakiem
                • bratek4 And so it goes 05.10.03, 20:18
                  Ale ja wstydzę się wynioślej, trafniej i mądrzej :)
                  • oszolom.z.radia.maryja Re: And so it goes 05.10.03, 20:46
                    bratek4 napisał:

                    > Ale ja wstydzę się wynioślej, trafniej i mądrzej :)

                    - oto modelowy przyklad samouwielbienia buty pychy i
                    zarozumialstwa..przypominam ze pycha to pierwszy z siedmiu grzechów głownych!
                    • Gość: Ed Re: And so it goes IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 05.10.03, 22:31
                      oszolom.z.radia.maryja napisał:

                      > - oto modelowy przyklad samouwielbienia buty pychy i
                      > zarozumialstwa..przypominam ze pycha to pierwszy z siedmiu grzechów głownych!

                      Ed. Stała się rzecz bezprecedensowa: w przeddzień rozpoczęcia Wielkiego Postu
                      w Watykanie ogłoszony został dokument "Pamięć i pojednanie: Kościół i winy
                      przeszłości", a w niedzielę Jan Paweł II w Bazylice św. Piotra prosił o
                      przebaczenie siedmiu "grzechów głównych" Kościoła.
                      Proszę wymień po kolei siedem grzechów głównych kościoła, o których mówił JP2.
                      Można w euforii suspendu imputować każdemu według swoich wyobrażeń. Ale
                      siedem "grzechów głównych" wskazywanych przez papieża a popełnianych przez
                      kościół, każdy zwolennik RM powinien znac na pamięć.
                      A więc katechizm do ręki :-)) i spowiadaj się ze znajomości błędów kościoła
                      ukrywanych pod jego perfidną pychą.

                    • Gość: Matti Re: And so it goes IP: *.net.autocom.pl 07.10.03, 21:53
                      bratek4 napisał:
                      > Ale ja wstydzę się wynioślej, trafniej i mądrzej :)


                      Czym zasłużył sobie na odpowiedź:
                      > - oto modelowy przyklad samouwielbienia buty pychy i
                      > zarozumialstwa..przypominam ze pycha to pierwszy z siedmiu
                      > grzechów głownych!

                      A oto modelowy przykład totalnego braku poczucia humoru, który
                      to brak uznałbym za najgłówniejszy z możliwie głównych grzechów.

                      Amen.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka