oszolom.z.radia.maryja
10.10.03, 16:03
Ano dlatego że w komitecie noblowskim zasiadają lewacy którzy nienawidzą
katolicyzmu i w ogóle chrześcijaństwa. Może to i dobrze..jak by się nasz
papież czuł w towarzystwie takich antychrystów jak Dario Fo (błazen!) czy
aktywny komunista Jose Saramago? Lewactwo które zawładnęło komitetem
noblowskim jest bardzo mocne uprzedzoone do kościoła i nietolerancyjne. Poza
tymew spiera cywilizację śmierci (aborcja, homozwiązki uitd). Ta nagroda
byłaby dla papieża raczej dyshonoren niż zaszczytem