masuma
17.09.08, 16:15
(...) historycy związani z gdańskim IPN są zdumieni motywami, na jakie
powołuje się Cenckiewicz. Mówią o jego konflikcie z szefem oddziału.
- Już miesiąc temu Sławek rozpowiadał, że odchodzi, bo ma ciekawsze
propozycje i będzie mógł więcej czasu poświęcić na badania naukowe.
Niektórzy twierdzili, że załatwił jakieś stypendium w USA, a poza tym
prezydent Kaczyński chce go do Biurze Bezpieczeństwa Narodowego.
Odejście z IPN w aureoli honorowego męczennika, prześladowanego przez "układ
III RP", jest polityczną inwestycją - mówią.
Dziś Instytut Pamięci Narodowej wydał komunikat podpisany przez Mateusza
Szpytmę, zastępca dyrektora Sekretariatu Prezesa IPN. Czytamy w nim:
"IPN dementuje pogłoski, jakoby przedstawiciele kierownictwa Platformy
Obywatelskiej bądź rządu wywierali naciski na władze IPN w celu zwolnienia z
pracy dr Sławomira Cenckiewicza, łącząc tę kwestię z groźbą uszczuplenia
budżetu IPN".