dystans4
26.09.08, 01:03
Dziś wieczór na antenie RM gość Ojca Dyrektora, poseł Zbigniew Wassermann, powiedział, że [wrogowie ludu] próbują robić aferę z tego, że min. Ziobro „przedstawił premierowi” szczegóły prowadzonego śledztwa. Otóż nieprawda – premierem (na całą kadencję!!!) był wówczas Marcinkiewicz, a Jarosław Kaczyński – prezesem PiS. Trudno tu o całościową ocenę dokonań posła Wassermanna, także w auducjach Ojca Dyrektora, ale z całą pewnością mogę powiedzieć, że kłamca.
„Nie mowy o jakiejkolwiek debacie”, cała rozmowa jest prezentacją poglądów i forsowaniem linii jednej partii. W stylu, do którego się przyzwyczailiśmy. Należy stwierdzić pełne dopasowanie partnerów w tym związku. W audycji była jeszcze mowa o tym, że przyjęcie euro będzie ze szkodą dla Polski – tak samo, jak i PiS, wspólnie z przyszłymi koalicjantami, Samoobroną i LPR, powtarzali nam na okoliczność wstąpienia do UE. Smaczku dodaje stwierdzenie o tym, że władzy nie wolno używać państwa do zwalczania opozycji.
Żałuję, że nie zdążyłem zanotować perełek rozmówców, nie chciałbym przekręcać i odwracać kota ogonem. W wypowiedziach posła Wassermana roiło się od kłamstw, a szkoda. Tym nie mniej, należy stwierdzić, że dla audycji Ojca Dyrektora postępowanmie to jak najbardziej stosowne. „Symbioza ta jest korzystna dla obu stron” - pasuje tu jak ulał.
W przypadku Ojca Dyrektora praktyka ta jest czymś naturalnym, bo już od dawna szuka On towarzystwa duchów przeczenia i w nim upatruje spełnienia. Znajomy opowiadał, że już w 1991, czy nieco później, wywoływał moce piekielne - na antenie RM grzmiał: „Szatanie wystąp!”. Przyzywał, jak widać, skutecznie. Stąd fascynacja, panowanie i patronat nad mocami chtonicznymi, górnikami i energetyką węglową, skłonność do pełnych siarki gorących wód podziemnych.
Pozdrowienia, dla Ojca Dyrektora, póki co, też