aloa_oe
07.10.08, 13:52
Sławny bloger matka_kurka do tej pory jak tylko mógł gloryfikował
postać śmiesznego Tuska i platformy.Zmienił zdanie po wojnie PO-PZPN
Strona główna » Blogi » Matka Kurka - blog » Panie Donaldzie Tusku nie będę krzyczał CHLEBA, wystarczy, że skończysz Pan te igrzyska!
Przyrzekłem sobie, że Panu Tuskowi odpuszczę, dopóki Pan Kaczyński robi za alternatywę, ale niestety Pan Tusk złamał zasady umowy społecznej. Odkąd Pan Tusk pokazał, że na PZPN nie ma siły, Pan Tusk przekroczył cienką czerwoną linię. Gdyby chociaż się Pan Tusk nie porywał bez jaj i z motyką na PZPN, mógłbym jeszcze przełknąć kolejny sukces Donalda Tuska. Jednak tym razem nie ma żartów, tym razem Donald Tusk pokazał się jako sparingpartner dla patologii. Efekty tego łomotu jaki zebrał Donald Tusk są takie, że dziś rzecznik Koźmiński, człowiek, który chyba skończył jakąś szkołę, ale na pewno z języka polskiego piątki nie miał, odpowiada tak Panu Tuskowi: „możesz mi frajerze skoczyć na warsztat, my się nie mamy z czego oczyszczać”. Na te słowa przegranego, wygrany Pan Tusk poleci odpowiedzieć ministrowi, żeby się odgrażał trudnymi i dźwięcznymi wyrazami.
Bardzo mi przykro, ale to jest moment zwrotny w mim patrzeniu na Donalda Tuska. Nadal uważam, że moim największym dramatem wyborczym jest alternatywa zwana Jarosław Kaczyński, ale dłużej nie zamierzam ułatwiać leniwego i tchórzliwego życia Pana Donalda Tuska. Pan Donald Tusk musi zacząć odpowiadać na trudne pytania i zacząć odpowiadać za coś. Inaczej to Pan Donald Tusk ma góra pół roki jak się stanie Andrzejem Lepperem, albo Jarosławem Kaczyńskim, w zależności od tego, czy bardziej spodoba mu się populizm socjalistyczny, czy katolicko-narodowo. Bezkarność w polityce prowadzi właśnie do takich awansów politycznych. Można sobie robić PR-owskie jaja z ciemnego ludu i Jarosława Kaczyńskiego, ale robienie sobie jaj ze mnie, który głosował przeciw PiS skończy się tak, że inni podobnie głosujący zaczną podobnie odnosić się do Pana Tuska, z brakiem szacunku i nadziei. Mam nadzieję, że to będzie szczęśliwy początek dla polityków z jajami, początek miejsca dla nich. Oby tak się stało, trzeba zaryzykować, ponieważ Pan Donald nie zrobi nic co wymaga jaj, nie będzie JOW i będzie KRUS, bo jest PSL, nie będzie reform bo jest weto prezydenta, itd. Pan Tusk polityk bez jaj, na wszystko ma alibi i PR, przeciw sobie, na razie ma paru zmęczonych i jeszcze nie byłych, ale bliskich „byłości” wyborców. Jeśli do Pana Tuska nie zaczną docierać sygnały, że jest jaki jest, Pan Tusk nadal będzie wierzył, że jest inny i będzie mu rosło w oczach, nie zalecam takiego rozpieszczania polityków bez jaj, to się zawsze kończy, tak jak nie skończył Miller.
Ocena: