Dodaj do ulubionych

jak Polacy Żydów traktowali w czasie wojny i po

08.10.08, 20:01
trafnie opisywał to ŁYSIAK w "Koziodole "
polecam
a to fragment
...słyszeli my , Żyd miał złota tyle ,że ojeju./../
Nie wydali go ludzie , bo płacił złotem.Kilka wsi z tego żyło .
a teraz wylaz. No to Józek do niego-dawaj złoto .
Ten - nie mam.Józek przystawił lufe dzieciakowi Żyda do ucha -prowadź mówi .
Ziemianka w krzakach była . Wszedł do niej Józek z Żydem /../
Słysze strzał .Zyda ubił , wychodzi , dzieciaka też ubił /.../

Przypadek jeden z wielu - to już ode mnie
Obserwuj wątek
    • trzymilionowy.post Żydzi też różnie się zachowywali. 08.10.08, 20:10
      Szmalcownictwo było na porządku dziennym tak jak i bestialskie
      zachowanie Żydów w sowieckich mundurach wobec Polaków.

      Zachowań qrewskich można by mnożyć tylko po co.
      • jestproblem Re: Żydzi też różnie się zachowywali. 08.10.08, 20:12
        ale Polacy to "święty" naród przecież ..
        dlatego trzeba mówić
        • trzymilionowy.post Re: Żydzi też różnie się zachowywali. 08.10.08, 20:17
          Ależ jeżeli tylko komuś sprawia to przyjemność, niech mówi.
      • malaszaramysz Jestem Polką. 08.10.08, 20:24
        Jeżeli Polacy robili ( a robili) rzeczy,o których wstyd i strach
        wspominać,tojest mi wstyd. Wstyd podwójny bo część mojej rodziny (ze
        strony ojca)była w NSZ. Nie obchodzi mnnie co Żydzi w jakichś tam
        mundurach zrobili. Obchodzi mnie to,co część moich rodzinki zrobiła
        polskim obywatelom (wyznającym inną niż katolicka religię). Muszę z
        tym żyć i zazdroszczę wszystkim,którzy takiego problemu nie mają.
        • trzymilionowy.post Re: Jestem Polakiem. 08.10.08, 20:56
          Jest mi smutno, że do tego typu zachowań dochodziło ale z całą
          pewnością nie jest mi z tego powodu wstyd.
        • sniegbielszy Re: Jestem Polką. 08.10.08, 21:04
          Malaszaramyszko, nie zatruwaj sobie zycia grzechami innych. Kazdy czlowiek,
          nawet ten z rodziny odpowiada za siebie. Odpowiedzialnosc zbiorowa to wymysl dla
          terroru spolecznego. Spij spokojnie jesli swoje sumienie masz czyste. Bydlaki sa
          w kazdym narodzie.
          Powtarzam: W KAZDYM NARODZIE. I nic sie na to nie poradzi. Po prostu: przyjm do
          wiadomosci, ze zlo istnieje na swiecie.
        • koperczak5 Re: Jestem Polką. 08.10.08, 21:07
          Myszko, winy się nie dziedziczą.
          Nie odpowiadasz za czyny innych, nawet spokrewnionych.
          Pozdrawiam
          • woda.woda Re: Jestem Polką. 08.10.08, 21:15
            > Myszko, winy się nie dziedziczą.

            Ani winy, ani zasługi.
        • ossey Re: A mnie nie jest wstyd 08.10.08, 23:10
          wrecz jestem dumny. W NSZ bylo wielu wspanialych ludzi i wielkich patriotow. To
          ze gdzies trafiali sie zwykli szubrawcy...tak bylo wszedzie.
          Nikt w NSZ nie wydal rozkazu zeby przesladowac kazdego kto nie jest katolikiem
          a ze do kumnistow mieli odpowiedni stosunek... historia mowi ze mieli racje.
          • eres2 Bezwstydnemu Osseyowi 09.10.08, 01:33
            Prof. Marian Fuks („Z dziejów wielkiej katastrofy narodu
            żydowskiego”) pisze: „Miedzy innymi Bernard Mark wspomina, że
            >>Oddział NSZ ze Starego Miasta zamordował podczas powstania
            [warszawskiego] na Długiej 25 grupę 30 Żydów, którzy przechowywali
            się tam prze cały czas wojny i teraz wyszli po raz pierwszy na
            wolność<<”.

            Historyk Andrzej Żbikowski w książce „Żydzi” pisze: „Oddzielnym
            zagadnieniem są mordy na Żydach popełnione przez polskie oddziały
            partyzanckie. Przeważa opinia, że często dopuszczały się takich
            czynów jedynie Narodowe Siły Zbrojne, AK i BCh zachowywały się
            bardziej powściągliwie, choć nie było mowy o żadnej współpracy. Do
            dziś potwierdzono na terytorium całego Generalnego Gubernatorstwa
            ponad 120 masowych morderstw na ukrywających się w lasach Żydach,
            które z pewnością można przypisać polskiemu podziemiu.”
            O tym także Marek Jan Chodakiewicz: „Według źródeł żydowskich
            partyzanci AK i NSZ zabili co najmniej jednego bądź więcej Żydów w
            przynajmniej 120 udokumentowanych wypadkach.”

            M.J. Chodakiewicz: „Zaiste wydaje się, że Narodowe Siły Zbrojne
            traktowały wszystkie oddziały prosowieckie jako bandyckie. Sposób, w
            jaki komendanci grup partyzanckich NSZ traktowali zaplątanych w tym
            konflikcie Żydów, zależał od okoliczności i od kalibru moralnego,
            jak również od przekonań politycznych poszczególnych oficerów.
            Teoretycznie wydaje się, że wielu z NSZ-owców, którzy zbytnio wzięli
            sobie do serca antysemicką retorykę endecji, mogło a priori
            traktować wszystkich Żydów jako wrogów.”

            Tenże historyk: „[...] W innym znanym przypadku 1 października 1944
            roku w Czaryżu w okolicach Włoszczowej na Kielecczyźnie kilku Żydów
            zgłosiło się do kwaterującego tam oddziału partyzanckiego. Widząc
            >>czerwoną opaskę z napisem GL<< na ręku dowódcy oddziału, Żydzi
            myśleli, że mają do czynienia z komunistami. W istocie natknęli się
            na NSZ. Ich dalsze losy nie są znane, ale można podejrzewać, że
            zostali rozstrzelani.”
            • ossey Re:Historia pokazala ze NSZ mial 09.10.08, 09:33
              racje ze wyjatkowo brutalnie traktowal wszystkie prosowieckie bandy grasujace w
              lasach.
              Po drugie co na ziemiach polskich robily te bandy?
              Jan nalezalo traktowac bady ktore jawnie glosily wspolprace z okupntem.
              Jak podaczas wojny jest kara za wspolprace z wrogiem?

              Przewazajacy odestek Zydow poparl okupcje sowietow na wschodnich ziemiach
              polskich wiec i stosunek do nich musial byc odpowiedni.
              • malaszaramysz Teraźniejszość pokazuje,że duch NSZ,OWP,Zielonej 09.10.08, 13:29
                Wstążki i innego faszystowskiego ścierwa dalej żyje.
                Co prawda gdzieś po kątach pochowany ale czasem wyłazi.
                I to jest dopiero prawdziwy wstyd dla nas.Tu i teraz.
              • eres2 Do Osseya: Słowo o bandach 10.10.08, 00:46
                jawnie współpracujących z hitlerowskim okupantem i rabujących polską
                ludność.

                Marek Jan Chodakiewicz : W raporcie z 14. listopada 1944 r.
                komendant Okręgu Kielce-Radom AK płk. Zientarski >>Mieczysław<<
                meldował:
                [...]
                2. Działalność NSZ. D-cy kontaktują się i współpracują z Gestapo.
                Wsypują partie komunistyczne. W terenie podszywają się pod AK, przy
                czym terroryzują, rabują ludność.
                W meldunku sytuacyjnym z 2 stycznia 1945 r. płk Zientarski pisał:
                4. Działalność NSZ bez zmian. Wyraźna współpraca z Niemcami i plaga
                społeczeństwa na skutek rekwizycji. W dniu 22 XI [1944] w czasie
                marszu NSZ przez m. Oleszno Niemcy ściągnęli posterunki. Rannych NSZ
                Niemcy proponują odstawić do szpitali niemieckich. Notowane są
                kontakty z Gestapo.”

                Tudzież Marek Jan Chodakiewicz: „[...] Natomiast naciski SS-
                Hauptsturmführera Paula Fuchsa, który przynajmniej raz osobiście
                zjawił się u NSZ-owców, i tłumaczenia ‘Toma’ spowodowały, że
                dowództwo Brygady Świętokrzyskiej zgodziło się w końcu na wyprawę do
                kraju kolejnej ekipy przekazanych jeszcze w lutym 1945 r.
                niemieckiemu wywiadowi NSZ-owskich ochotników na zrzutków
                spadochronowych. [...] Przeszkoleniem i przerzutem skoczków zajmował
                się ‘Tom’, podlegający głównemu rzecznikowi współpracy z
                antykomunistycznymi organizacjami polskimi – Fuchsowi. Ogółem
                wysłano trzy patrole spadochronowe.”
                Historyk emigracyjny Z.S. Siemaszko: „[...] Dowództwo zgodziło się
                na przerzucanie do kraju niemieckimi samolotami żołnierzy
                zaopatrzonych w niemiecki sprzęt i przeszkolonych przy pomocy
                Niemców. Jednak patrole te dostały tylko zadania wywiadowcze.
                Informacje otrzymane z kraju tą drogą, jeżeli w ogóle dochodziły,
                mogły być, przy odpowiedniej współpracy Organizacji Toma,
                przekazywane władzom niemieckim lub zatrzymywane.”
                „Z niemieckiej >>uprzejmości<< w zakresie transportu samolotowego
                korzystali nie tylko NSZ-owcy, ale również czescy prawicowcy. Było
                to możliwe dzięki polskiemu pośrednictwu, bowiem przynajmniej od
                lutego brygada oraz czeskie podziemie współpracowały w zakresie
                tworzenia komórek wywiadowczych i przerzutowych.”
          • tornson NSZ to była kolaborująca z Hitlerem banda, 09.10.08, 01:44
            mordująca Polaków i Żydów. Twoje faszystowskie proPiSowskie zapatrywania jak raz
            pasują do tych sqrwysynów.
            • ossey Re: komunistyczne brednie.... 09.10.08, 09:34
              • eres2 Typowa „bohaterska” akcja ulubieńców Osseya, 10.10.08, 01:28
                chłopców z pod znaku NSZ, wyręczających swoich hitlerowskich
                sojuszników:

                Historyk emigracyjny Z.S. Siemaszko (: „Drugi wypadek, bardziej
                znany, miał miejsce w lasach koło wsi Borów na Lubelszczyźnie 9
                sierpnia 1943. Dotyczył on oddziału GL im. Jana Kilińskiego. Zostało
                zamordowanych 30 osób, w tym 26 partyzantów i 4 mieszkańców wsi
                Borów. Akcja została przeprowadzona przez oddział AS okręgu
                lubelskiego NSZ pod dowództwem mjra Zuba-Zdanowicza.”
                O tym zdarzeniu (wymordowanie oddziału „Słowika”) szerzej
                Chodakiewicz: „Zapewne NSZ-owcy musieli użyć podstępu dezorientując
                i dezorganizując obronę przeciwnika.
                Rozpoczęto od odbierania broni. „Słowika” w jego własnym szałasie
                rozbroił „Kret” przy pomocy oficerów egzekutywy Komendy Powiatowej
                NSZ „Zagłoby” i „Cichego”. [...]
                Zub-Zdanowicz: >>Wykonałem wyrok wydając rozkaz
                rozstrzelania „Słowika” i jego ludzi z rkm. Podczas rozstrzeliwania
                jeden z wziętych do niewoli (...) uciekł. [...] Jednego z jeńców,
                Rosjanina zbiegłego z niemieckiej niewoli, zwolniłem, jako
                niewinnego zbrodni zdrady, których dopuścili się „Słowik” i jego
                oddział. Reszta skazanych i rozstrzelanych to byli Polacy.<<
                [...] Nie jest jednak jasne, czy Zub-Zdanowicz wybrał wariant
                odpowiedzialności zbiorowej z pełną premedytacją. Z jednej strony
                był człowiekiem popędliwym, ale jednocześnie był również przecież, w
                jego własnych słowach, >>zbyt doświadczony, aby wierzyć, że każdy
                posądzony o komunizm jest w rzeczywistości komunistą<<. A więc
                musiał zdawać sobie sprawę, że większość członków oddziału GL,
                prostych ludzi, komunistami nie była. [...]
                Atmosfera w zdobytym obozie GL-owców była napięta. Jeńcom rozkazano
                rozebrać się do bielizny oraz ściągnąć buty, a następnie powiązano
                ich sznurami. Potem odczytano wyrok. [...] Można sobie wyobrazić
                reakcję jeńców na widok rozstrzeliwania ich oficerów.”

                W innym miejscu książki Chodakiewicz pisze: „Wobec powszechnie
                niechętnego, żeby nie powiedzieć zdecydowanie wrogiego stanowiska
                stronnictw politycznych i społeczeństwa polskiego do komunistów,
                uważanych za agentów Kremla, jak również wobec ich taktyki
                maksymalizacji wysiłku zbrojnego bez względu na ofiary, nie jest
                rzeczą dziwną, że PPR i jej grupy bojowe GL/AL miały trudności z
                naborem ochotników. Brano więc właściwie każdego, kto się zgłosił, a
                zapewne każdego, kto nie miał gdzie iść – szczególnie uciekinierów
                przed Niemcami: Polaków, Żydów i jeńców sowieckich.”
                • ossey Re: GL i AL to byli zdrajcy 11.10.08, 13:47
                  wspolpracowali z okupantem sowieckim...wiec jak powinien postapic normalny
                  obywatel Polski jesli takie g...o wpadlo mu w rece?
                  Po drugie "wspolpraca" NSZ z Niecami dotyczyla tylko przemarszu ich wojsk na
                  zachod w koncoce wojny. Jak mial postapic dowodca oddzialu gdy zblizala sie
                  zaraza sowiecka a jedynym ratunkiem dla tych ludzi byla ucieczka na zachod.
                  Kazdy rozsadny dowodca by tak postapil.
                  Zapomniales tez napisac ze NSZ mialo dwoch wrogow...Niemcow i sowietow.
                  Dowodctwo AK ludzilo sie ze armia sowietow to sojusznicy obok ktorej walczylo
                  "wojsko polskie"...chyba nie musze pisac jak sowiety postapili z "sojusznikami"
                  z AK.
                  NSZ nie mialo zludzen co do celow Niemcow jak i sowietow.
                  • eres2 O zdrajcach słów parę 13.10.08, 23:52
                    Ossey: wspolpracowali z okupantem sowieckim...wiec jak powinien
                    postapic normalny obywatel Polski jesli takie g...o wpadlo mu w rece?
                    Po drugie "wspolpraca" NSZ z Niecami dotyczyla tylko przemarszu ich
                    wojsk na zachod w koncoce wojny. Jak mial postapic dowodca oddzialu
                    gdy zblizala się zaraza sowiecka a jedynym ratunkiem dla tych ludzi
                    byla ucieczka na zachod.
                    eres: Jest to oczywista nieprawda i dowód świadomego fałszowania
                    faktów bądź Twojej niewiedzy. Współpraca Brygady Świętokrzyskiej NSZ
                    z hitlerowskim okupantem, jej ewidentna zdrada i tchórzliwa ucieczka
                    ramię w ramię z hitlerowcami, to tylko element kolaboracji całej
                    formacji NSZ z niemieckim okupantem.
                    M.J. Chodakiewicz: „[...] Niemcy uznali NSZ-ZJ za >>wrogów swoich
                    wrogów<< i nie marnowali energii na próby ich wyniszczenia. Taki
                    stan rzeczy był bardzo na rękę obu stronom. [...] Historyk
                    Włodzimierz Borodziej stwierdził wręcz, że >>Profil polityczny
                    Narodowych Sił Zbrojnych nie budził w tym okresie większych iluzji
                    [wśród Niemców]: zdawano sobie sprawę, że sojusz [sic! nieformalny
                    pakt o nieagresji] NSZ z policją ma charakter taktyczny i
                    scementowany jest jedynie wspólnym celem zwalczania PPR i Rosjan<<.
                    [...] Podczas pobytu ‘Zęba’ w Częstochowie w grudniu 1944 r. miała
                    miejsce wsypa w szeregach NSZ-AK. Gestapo aresztowało szereg
                    konspiratorów, ponoć na podstawie informacji uzyskanych od ‘Toma’.”
                    Historyk emigracyjny Z.S. Siemaszko: „Zdecydowanie negatywna postawa
                    Grupy Szańca i NSZ w stosunku do ZSRR i organizacji komunistycznych
                    na terenie Polski (PPR i AL.) musiała w konsekwencji doprowadzić do
                    zmiękczenia i rozluźnienia wrogiego stosunku do władz niemieckich.
                    [...] Jednocześnie zgrupowanie oddziałów na Kielecczyźnie, z którego
                    powstał 204 pułk NSZ, wymagało wprowadzenia zmiany w stosunku do
                    okupacyjnych władz niemieckich, gdyż celem zgrupowania oddziałów i
                    utworzenia Grupy Operacyjnej NSZ Zachód pod koniec lipca 1944 NIE
                    BYŁA WALKA Z NIEMCAMI (podkreślenie – eres), a wycofanie tej grupy
                    na Zachód [...]. Zadanie to nie było wykonalne bez porozumienia i
                    przynajmniej częściowej współpracy z Niemcami. [...] W tego rodzaju
                    sytuacji trudno się dziwić, że został nawiązany kontakt przynajmniej
                    początkowo natury taktycznej pomiędzy zgrupowaniem oddziałów NSZ w
                    Kieleckiem i niemieckimi władzami w Radomiu, co ma się rozumieć
                    musiało być zaaprobowane zarówno przez wyższe władze niemieckie w
                    Berlinie, jak również przez kierownictwo polityczne Grupy Szańca.”
                    „[...] Zresztą zanim rozpoczęła się współpraca taktyczno-
                    zaopatrzeniowa w okręgu kieleckim, prowadzono w Radomiu rozmowy
                    polityczno-wojskowe. Grupę Szańca reprezentował jeden z czołowych
                    działaczy, Otmar Wawrzkowicz, natomiast władze niemieckie SS-
                    Hauptsturmführer Paul Fuchs.”
                    W raporcie z 14 listopada 1944 r. komendant Okręgu Kielce-Radom AK
                    płk. Zientarski „Mieczysław” meldował:
                    „[...]
                    2. Działalność NSZ. D-cy kontaktują się i współpracują z Gestapo.
                    Wsypują partie komunistyczne. W terenie podszywają się pod AK, przy
                    czym terroryzują, rabują ludność. Głównym ich zadaniem jest
                    niszczenie PPR AL i oddziałów partyzanckich sowieckich.
                    W meldunku sytuacyjnym z 2 stycznia 1945 r. płk Zientarski pisał:
                    4. Działalność NSZ bez zmian. Wyraźna współpraca z Niemcami i plaga
                    społeczeństwa na skutek rekwizycji. W dniu 22 XI [1944] w czasie
                    marszu NSZ przez m. Oleszno Niemcy ściągnęli posterunki. Rannych NSZ
                    Niemcy proponują odstawić do szpitali niemieckich. Notowane są
                    kontakty z Gestapo.”
                    I jeszcze:
                    - Oficerowie NSZ wespół z Niemcami przeprowadzali akcje werbowania
                    do NSZ polskich jeńców wojennych w obozie koncentracyjnym w Dachau i
                    w Oflagu Murnau.
                    - NSZ-owcy składają koleżeńską wizytę towarzyską niemieckiej załodze
                    pociągu pancernego,
                    - żołnierze BŚ urządzają sobie wycieczki krajoznawcze po wciąż
                    jeszcze zajętych przez Niemców Czechach, odbywają pod ich bokiem
                    wojskowe defilady.
                    - mordują Żydów i żołnierzy ugrupowań niepodległościowych (AK, BCH),
                    a o systematycznym zabijaniu polskich lewicowych bojowców, nawet
                    całych ich oddziałów, już nawet nie wspomnę.
                    M.J. Chodakiewicz: Dowództwo Brygady Świętokrzyskiej zgodziło się na
                    wyprawę do kraju kolejnych ekip przekazanych jeszcze w lutym 1945 r.
                    niemieckiemu wywiadowi NSZ-owskich ochotników na zrzutków
                    spadochronowych. [...] Przeszkoleniem i przerzutem skoczków zajmował
                    się ‘Tom’, podlegający głównemu rzecznikowi współpracy z
                    antykomunistycznymi organizacjami polskimi – Fuchsowi. Ogółem
                    wysłano trzy patrole spadochronowe.”
                    Historyk emigracyjny Z.S. Siemaszko: „[...] Dowództwo zgodziło się
                    na przerzucanie do kraju niemieckimi samolotami żołnierzy
                    zaopatrzonych w niemiecki sprzęt i przeszkolonych przy pomocy
                    Niemców. Jednak patrole te dostały tylko zadania wywiadowcze.
                    Informacje otrzymane z kraju tą drogą, jeżeli w ogóle dochodziły,
                    mogły być, przy odpowiedniej współpracy Organizacji Toma,
                    przekazywane władzom niemieckim lub zatrzymywane.”
                    M.J. Chodakiewicz: „Z niemieckiej >>uprzejmości<< w zakresie
                    transportu samolotowego korzystali nie tylko NSZ-owcy, ale również
                    czescy prawicowcy. Było to możliwe dzięki polskiemu pośrednictwu,
                    bowiem przynajmniej od lutego brygada oraz czeskie podziemie
                    współpracowały w zakresie tworzenia komórek wywiadowczych i
                    przerzutowych.”
                    Z przypisów do książki Chodakiewicza: „Według J.D. (Janusza
                    Deringa), niektórzy żołnierze brygady, a szczególnie AK-owcy [kilku
                    przyłączyło się do BŚ w trakcie marszu na Zachód], nie byli
                    zadowoleni z powodu współpracy NSZ z Niemcami. Kpr. pchr. >>Maciek<<
                    (N.N.), żołnierz AS NSZ z Warszawy, który otwarcie głosił swoją
                    dezaprobatę polityki dowództwa brygady, głosząc >>czym różnimy się
                    od tych Kałmuków czy Ukraińców, którymi tak w Warszawie
                    pogardzałem<<, został w połowie kwietnia >>zlikwidowany za
                    podrywanie morale wojska<<.”

                    Ossey: Zapomniales tez napisac ze NSZ mialo dwoch wrogow...Niemcow i
                    sowietow.
                    eres: Także i to stwierdzenie jest półprawdą i manipulacją. Wrogość
                    wobec niemieckiego okupanta szybko ustąpiła, potyczki NSZ-owców z
                    Niemcami były niezwykle sporadyczne, a w późniejszej fazie – żadne.
                    Ba, NSZ zawierały cały szereg „paktów o nieagresji” z Niemcami,
                    których wspierały w walce z lewicowym podziemiem będąc w zamian
                    przez okupanta obdarzani tolerancją. Tym samym NSZ godziły się na
                    niemieckie akcje pacyfikacyjne wobec polskiej ludności, którą
                    okupant obwiniał o wspieranie partyzantki, całkowicie nie bacząc,
                    czy ludność wspierała partyzantkę lewicową czy niepodległościową.

                    Ossey: Kazdy rozsadny dowodca by tak postapil.
                    eres: Rozsądni i wierni złożonej przysiędze dowódcy organizacji
                    niepodległościowych z wrogiem/wrogami walczyli, a nie zawierali z
                    okupantem zdradzieckie sojusze, a już z pewnością wespół z nim –
                    podwinąwszy ogon – nie uciekali w panice chroniąc wyłącznie własne
                    tyłki.

                    Ossey: NSZ nie mialo zludzen co do celow Niemcow jak i sowietow.
                    eres: W okupowanej Polsce nawet dziecko nie miało złudzeń odnośnie
                    celów hitlerowskiego okupanta, Niemcy przez wszystkie lata okupacji
                    Polski w sposób bezwzględny realizowali swoje zbrodnicze cele i
                    właśnie do walki z ich terrorem powstawały zbrojne niepodległościowe
                    organizacje podziemne i konsekwentnie z Niemcami walczyły. Czynił to
                    także jedynie niewielki odłam NSZ określający się skrótem NSZ-AK,
                    natomiast główne siły NSZ, a zwłaszcza Brygada Świętokrzyska NSZ,
                    uznały szereg celów niemieckiego okupanta za wspólne – np. walka z
                    polskimi ugrupowaniami lewicowymi i mordowanie Żydów. I te wspólne
                    cele NSZ konsekwentnie w zbrodniczy sposób realizowały.
                    • ossey Re: Rozumiem ze rownie tak samo oceniasz 14.10.08, 00:49
                      kazdego kto wspolpracowal z sowietami a bylo takich mnostwo. Dziwe sie tobie ze
                      w twoich postach brak krytyki tych co kolaborowali z sowietami.
                      Jesli w takim samym stopniu potepisz tych co splamili sie wspolraca z sowietami
                      przyznam ze masz racje....w sensie etycznym oczywiscie.
                      Po drugie zdaje sie ze nie rozumiesz co czytasz. Ty cytujesz pewne skutki bez
                      podania przyczyny.
                      Wyraznie napisalem ze NSZ mial dwoch wrogow...to o czym pisze Chodakiewicz jest
                      tego efektem. Byly sytuacje ze sowietow wykorzystywano przeciw Niemcowm i odwrotnie.
                      Po trzecie dla mieszkancow np wilenszczyzny okupacja sowiecka byla koszmarem ,
                      podczas okupacji niemieckiej dalo sie zyc choc ciagle to byla okupacja i
                      przsladowania.
                      Zrozum ze dla wielu Polakow ze wschodnich rubiezy Rzplitej to Rosjanie i
                      Ukraincy byli glownym wrogiem a nie Niemcy i z nich rekrutowali sie glownie
                      zolnierze NSZ.
        • tornson Nie ma co się przejmować jakimiś czarnymi owcami 09.10.08, 01:49
          w rodzinie, zwłaszcza że Ty wyrosłaś na dobrego człowieka.
        • kwirszyll Re: Jestem Polką. 10.10.08, 04:15
          Gratuluje szczerosci i uczciwosci. Nie wstydz sie za te czesc swojej
          rodziny. Nie masz absolutnie zadnego powodu. Wstydzic sie nalezy
          tylko tego, co sie zrobilo samemu, albo gdybys miala ochote robic to
          co oni. Jezeli masz taka postawe jaka masz, zaslugujesz jedynie na
          szacunek.
      • tornson Przstań bredzić żałosny antysemito. 09.10.08, 01:39
        trzymilionowy.post napisał:

        > Szmalcownictwo było na porządku dziennym tak jak i bestialskie
        > zachowanie Żydów w sowieckich mundurach wobec Polaków.
        Jeśli ubili neohitlerowskich nszetowców albo terrorystów z WiN to chyba dobrze.
      • kwirszyll Re: Żydzi też różnie się zachowywali. 10.10.08, 04:12
        Wsrod zydow, jak wszedzie, nie wszyscy sa swietymi. Poczytaj sobie
        baranie wielkiego pisarza zydowskiego nazwiskiem Singer. Pisze
        prawde i tylko prawde o swoich ziomkach.
        Jednak rachunek jest jeden. To niemcy i wspolpracujacy z nimi polacy
        (ci ktorzy to robili tylko) wymordowali 3 mln zydow. To nie ci zydzi
        wymordowali 3 mln polakow.
      • kwirszyll Re: Żydzi też różnie się zachowywali. 14.10.08, 02:14
        A jak mieli sie zachowywac w stosunku do nacji, w ktorej
        szmalcownictwo uchodzilo za norme, a w ktorej ci, ktorzy pomagali
        zydowm musieli sie ukrywac?
        Przeczytaj ksiazke Grosse i zawstydz sie. Wstydz sie byc polakiem
        rodzaju szmalcownika.
    • sas12 Re: jak Polacy Żydów traktowali w czasie wojny i 08.10.08, 21:14
      dlaczego piszesrz -i po- po wojnie to zydokomuna nastała i wprowadziła krwawy
      terror wobec Polaków.
      • sobierobie [...] 08.10.08, 22:12
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • sas12 Re: jak Polacy Żydów traktowali w czasie wojny i 08.10.08, 22:24
          w judenratach byli tylko wybrani perfidni - dzielcie sie medalami
          • sobierobie [...] 08.10.08, 22:25
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • tornson Re: jak Polacy Żydów traktowali w czasie wojny i 09.10.08, 01:41
        sas12 napisał:

        > dlaczego piszesrz -i po- po wojnie to zydokomuna nastała i wprowadziła krwawy
        > terror wobec Polaków.
        Bo wcześniej za wujcia Adolfa to "prawdziwym kato-Polakom" było jak w raju...
    • eres2 Skuteczność „próśb miejscowej polskiej ludności” 09.10.08, 01:18
      Historyk Marek Jan Chodakiewicz („Żydzi i Polacy 1918-1955”)
      pisze: „W okolicach Podosia pod Ostrołęką zbiegowie z gett założyli
      małą bazę leśną, w której ukrywało się około 30 osób. Zaopatrywano
      się częściowo drogą kupna a częściowo przez rabunek. Żydom
      dostarczali żywność również niektórzy mieszkańcy Podosia.
      Gospodarz „Aleksander Długozima [...] opowiada, że jeden ze
      znajomych żandarmów niemieckich ostrzegał go w maju 1944 roku przed
      pomaganiem Żydom – mówił, że Niemcy przyjdą wybić tych Żydów, a
      Podosie za pomaganie im ucierpi”. Długozima ostrzegł ukrywających
      się w bazie Żydów i doradzał przenosiny w inne miejsce. Pod koniec
      maja 1944 roku w nocy oddział kedywu AK zaatakował obozowisko i
      obrzucił bunkry granatami. Zginęło 12 Żydów. [...] Wciąż nie jest
      jasne, kto i dlaczego wydał rozkaz o ataku na bazę uciekinierów.
      Jednak - przez analogię z innymi wypadkami – okoliczności wskazują,
      że decyzję podjęto prawdopodobnie ze względu na prośby miejscowej
      polskiej ludności, która obawiała się niemieckiej pacyfikacji i
      cierpiała pod wpływem napadów rabunkowych ukrywających się
      nieszczęśników.”
      • ossey Re: Skuteczność „próśb miejscowej polskiej 09.10.08, 01:23
        Reakcja prawidlowa...trzeba bylo poswieci 30 Zydow aby uratowac wies-osade i
        kilkuset mieszkancow okolic.

      • pamarko Re: Skuteczność „próśb miejscowej polskiej 09.10.08, 13:24
        Czyli polskie wojsko zlikwidowało, zgodnie z ówczesnym prawem
        międzynarodowym jak i polskim (dekrety Mościckiego 1939), obóz
        pospolitych bandytów. Walka z pospolitym bandytyzmem była jednym z
        podstawowych zadań AK. Ale jak wam mówimy, że nie było czegoś
        takiego jak „żydowska partyzantka” tylko grupy pospolitych bandytów
        okradające i mordujące ludność cywilną, to mówicie, że to
        antysemityzm. To jak to w końcu było – zamiast walki z
        Niemcami, „żydowskie grupy przeżycia” zajmowały się pospolitym
        bandytyzmem czy jednak nie?
    • edico Re: ??? 09.10.08, 02:28
      Ciekawe, że podnosisz ten problem w parę miesięcy po honorowym patronacie Lecha
      Kaczyńskiego nad Festiwalem Kultury Ukraińskiej organizowanej w rocznicę Rzezi
      Wołyńskiej. Czy wiesz ilu Żydów wycieli Ukraińcy w samym Kijowie? Jeszcze w roku
      1941? A jak wyglądało polowanie na Żydów w latach 1942 i 1943 w ramach
      funkcjonującej w tym czasie policji ukraińskiej?

      Nie przeczę, że mogły być w pojedynczych sytuacjach i takie sytuacje. Ale nie
      miały one nic wspólnego ze zorganizowanym ludobójstwem, czego w żaden sposób nie
      da się zaprzeczyć biorąc pod uwagę działalność UPA i jej współpracy z Niemcami.
    • goldzia13 antypolonizmem twoj post ocieka 09.10.08, 07:12
      Przeszło milion Polaków narażało swoje zycie i ratowało Żydów w
      czasie okupacji niemieckiej.Po jednej i po drugiej stronie
      byli "nadludzie".Ale nie traktuj tego fragmentu ktory zacytowales
      jak NORMALIKI.To epizod.Chyba Żydzi zle nie mieli skoro teraz
      planują zrobic z Polski Judeopolonie.To o czyms swiadczy.
      • wos9 Peeewnie. Żydzi w czasie okupacji mieli świetnie - 09.10.08, 08:45
        przez komin i do nieba!
        A miliony Polaków, którzy skutecznie ratowali Żydów
        rozstrzelałabyś bez sądu, bo... RATOWALI.

        goldzia13 napisała:

        > Przeszło milion Polaków narażało swoje zycie i ratowało Żydów w
        > czasie okupacji niemieckiej.Po jednej i po drugiej stronie
        > byli "nadludzie".Ale nie traktuj tego fragmentu ktory zacytowales
        > jak NORMALIKI.To epizod.Chyba Żydzi zle nie mieli skoro teraz
        > planują zrobic z Polski Judeopolonie.To o czyms swiadczy.
        • goldzia13 czytasz ze zrozumieniem???????????? 09.10.08, 09:22
          wos9 napisała:

          > przez komin i do nieba!
          > A miliony Polaków, którzy skutecznie ratowali Żydów
          > rozstrzelałabyś bez sądu, bo... RATOWALI.
          >
          > goldzia13 napisała:
          >
          > > Przeszło milion Polaków narażało swoje zycie i ratowało Żydów w
          > > czasie okupacji niemieckiej.Po jednej i po drugiej stronie
          > > byli "nadludzie".Ale nie traktuj tego fragmentu ktory
          zacytowales
          > > jak NORMALIKI.To epizod.Chyba Żydzi zle nie mieli skoro teraz
          > > planują zrobic z Polski Judeopolonie.To o czyms swiadczy.
          >
          >
          • wos9 Ze zrozumieniem gołda, ze zrozumieniem... 09.10.08, 10:03
            goldzia13 napisała:

            > wos9 napisała:
            >
            > > przez komin i do nieba!
            > > A miliony Polaków, którzy skutecznie ratowali Żydów
            > > rozstrzelałabyś bez sądu, bo... RATOWALI.
            > >
            > > goldzia13 napisała:
            > >
            > > > Przeszło milion Polaków narażało swoje zycie i ratowało Żydów
            w
            > > > czasie okupacji niemieckiej.Po jednej i po drugiej stronie
            > > > byli "nadludzie".Ale nie traktuj tego fragmentu ktory
            > zacytowales
            > > > jak NORMALIKI.To epizod.Chyba Żydzi zle nie mieli skoro teraz
            > > > planują zrobic z Polski Judeopolonie.To o czyms swiadczy.
            > >
            > >
            • ossey Re: Ty naprawde nie rozumiesz co czytasz... 09.10.08, 10:08
              • wos9 Jeśli ty tak PISzesz, pewnie masz rację osieł. 09.10.08, 10:59

      • kwirszyll [...] 10.10.08, 04:18
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • adamdark01 Re: jak Polacy Żydów traktowali w czasie wojny i 09.10.08, 09:20
      to jest ta wielka bieda w narodzie polski, że myślą iż są naj, naj,
      czyli najmądrzejsi,najpiękniejsi,najsprawiedliwsi,a moim zdaniem,
      bardziej pokręconego narodu niema w Europie,przykładem niech posłużą
      kilka faktów,
      1. naród stał się tak bogobojny,że aż strach chodzić po ulicach,a
      szczególnie na wsi,
      2.wybrali na głowę Państwa wariata z urodzenia,Neron numer 2,
      3.nikt nigdy nie weźmie na siebie odpowiedzialność,zawsze winien jest
      ktoś.
      4.co do antysemityzmu,to Polski naród niech dziękuje kościołowi i
      takim jak wielce szanowny Rydzyk,wychowując ciemną hołotę w
      kościołach,nienawiści do żydów bo zabili Jezusa.
      Jak? ci co tak wierzą w tego żydowskiego Boga tak go kochają,a jednocześnie tak
      nie na widzą? co macie w tych głowach zamiast mózgu?
      jak dotrze do waszych zatkanych trocinami głowy, to że tych za kakanych żydów
      jest na świecie może 16 milionów,w tym Izraelu,zaledwie 6 milionów,a wy
      trędowaci umysłowo,robicie im bal,i zadowoleni,że Polacy mordowali żydów, a czy
      mordowali? tak,mordowali,
      wielu? wielu,przed wojną,w czasie wojny,po wojnie,w każdej dogodnej sytuacji,bo
      taką już ma się wpojoną naturę mlekiem matki z jej piersi,jedno tylko
      pytanie,kiedy wreszcie staniecie się narodem normalnym? czy jest nadzieja? czy
      Rydzyki i Kaczyńscy i im podobni będą długo nadawać ton Całemu Narodowi,który
      przecież chce zmiany i już.
      pozdrawiam przyjaciół
      adamdark
    • woda.woda Weźmy za przykład 09.10.08, 09:39
      takiego Osseya.
      Gdyby spotkał w lesie Żyda, to by ubił tłumacząc to sobie, że to
      wróg Polski.
      Nie pytałby się, czy ten Żyd to nie - na przykład - Julian Tuwim.
    • 123i321 Żydzi z UB/NKWD traktowali Polakow po wojnie? 09.10.08, 10:38
      masowo ich mordowali.
      • tornson Oni ratowali Polaków, przed gabieżczą i morderczą 09.10.08, 13:07
        działalnością band w rodzaju NSZ czy WiN.
    • grba Re: jak Polacy Żydów traktowali w czasie wojny i 09.10.08, 11:00
      Był koniec roku 1939, kiedy mój wuj postanowił wrócić z Warszawy do
      Lwowa. Na ówczesnej granicy niemiecko-sowieckiej zostali schwytani
      przez patrol cywilów uzbrojonych w karabiny z czerwonymi opaskami na
      rękawach. Łapaczami okazali się rówieśnicy mojego wuja, żydowscy
      chłopcy. Jeden z nich pokazał, że karabiny mają nie od parady, bo
      wypalił jednemu uciekinierowi w plecy. Potem odstawili ich na
      miejscowy posterunek NKWD. Po wstępnym laniu na kopach zostali
      spuszczeni po stromych schodach do piwnicy, w której siedziało wielu
      tak jak oni złapanych na granicy, a wśród nich z tak samo
      posiniaczonymi twarzami żydowscy chłopcy – Warszawiacy, którym
      zachciało się uciekać na Wschód.
    • rydzyk_smigly Raz na ludowo ! ( i rabunkowo) 09.10.08, 11:09
      ” Zeznanie oskarżonego Zygmunta Wiśniewskiego
      SAK 229, s. 13-14.
      (..)
      Przyznaję się do tego, że brałem udział w morderstwie żydów między wsią Wysokie Małe a Wysokie Średnie gm. Jurkowie pow. Sandomierz. (...)

      Jak mi Domagała Kazimierz oświadczył zabrakło amunicji do zastrzelenia tych troje żydów. Więc Domagała kazał mnie i Sosnowskiemu iść po powrozy celem powieszenia tychże troje żydów i obydwóch poszliśmy po powrozy do gospodarstwa we wsi Wysokie Małe nazwiska nie znam. Po przyniesieniu powrozów wzięliśmy tych troje żydów prowadząc ich w stronę Wysokie Średnie.Po doprowadzeniu ich do rowu nad którym rosną wierzby zatrzymaliśmy się. W tym czasie Sosnowski Franciszek wziął kołka którym dwa razy uderzył tą starszą żydówkę raz w kark a drugi raz w plecy na wskutek czego upadła na ziemię zamroczona leżąc około godziny jeszcze. Gdy zobaczyła jej córka upadła na kolana przed Sosnowskim Franciszkiem prosząc go żeby nie bił jej matki kołkiem i nie znęcał się tylko zabił z broni mówiąc: "Jaki piekny ten światja jestem młoda i ja chcę żyć".

      Na te słowa Sosnowski mówi ja ci dam żyć i on ją w tym czasie złapał za rękę pociągając za sobą,ona w tym czasie zawołała daruj mi życie!a on mówi dzisiaj musi się z tobą skończyć! to żydówka prosząc się mówi co pan będzie chciał to ja panu dam a pan daruj mi życie.
      W tym czasie Sosnowski przewrócił ja, ściągnął z niej sukienkę całkowicie pozostawiając ją jedynie w koszuli i zaczął ją gwałcić.Żydówka ta nie broniła się mu w toku gwałcenia ponieważ liczyła, że tym ocali sobie życie.
      Po zgwałceniu przyprowadził ją do drzewa to jest do tej wierzby gdzie byliśmy wszyscy i zarzucił powróz na drzewo, ja podniosłem za nogi gdyż pętlica nie sięgała, a Sosnowski w tym momencie założył pętlicę ja puściłem i ona zawisła nie dostając nogami do ziemi i w ten sposób po upływie około 1,5 godziny od chwili powieszenia zakończyła życie.

      Ja po zastrzelonej Żydówce od Domagały dostałem krótkie palto w którym w kołnierzu w domu znalazłem 110 dolarów, oraz dostałem 10 dolarów od Domagały które były własnością zamordowanych, natomiast Domagała pozabierał także odzież po zamordowanych i Sosnowski. Wszyscy zamordowani zostali ograbieni przez nas z odzieży a pozostali tylko w bieliźnie.”

      www.zagladazydow.org/1/zaglada1-skibinskapetelewicz-abstrakt(pl).htm
      Dostępna jest stosunkowo obszerna dokumentacja zajść w Szczuczynie. (..)
      Sprawa Stanisława Pieniaka
      Podobny obraz wydarzeń -w tym kluczowych zajść z 27 czerwca i 13 lipca -wyłania się z akt sprawy Stanisława Pieniaka. Najważniejsze wydaje się zeznanie Mariana Zyskowskiego ze Szczuczyna.:

      "Stanisław Pieniak, kowal [...], został przez [Niemców] powołany na burmistrza [...] był [nim] około 2 miesięcy. W tym właśnie czasie z inicjatywy jego brata Alberta i Kosmowskiego, mieszkańca wsi Świdry [-Awissa], i niego] samego [...]została urządzona rzeź Żydów". ... Pieniak miał odpowiedzieć, że "będzie rzeź Żydów, więc on chciał, ażebym ja z nimi poszedł [...] zastaliśmy tam na dziedzińcu [Zarządu Miejskiego] ze 20 osób [...]. Kosmowski wygłosił do zebranych następujące słowa: "za nasze krzywdy wyrżniemy dziś tych złodziei" i
      całą grupą udali się na ulicę Pawełki [...] [gdzie] zostali wyrżnięci Żydzi, jak również w wielu punktach miasta". (..). Po tej rzezi matka moja widziała, jak Pieniak przyniósł do domu około 10 par butów.(...)

      Sprawa Józefa Witkowskiego. (...) Sąd nie dał wiary zeznaniom ze śledztwa kilku świadków, między innymi Kondrackiego, Bednarowicza i Zalewskiego. Wedle tych zeznań Witkowski roztrzaskał głowę niemowlęciu wyjętemu z kołyski i zamordował małego chłopca, by zabrać mu buty.

      BZURY
      (..)Lipnik i Skaje nie wyczerpują rejestru tragicznych przeżyć Żydów ze Szczuczyna i okolic, niedługo później bowiem w nieodległej wsi Bzury doszło do wyjątkowo odrażającego mordu. (...)

      Sam oskarżony zeznał w śledztwie, że do majątku Bzury jeden z pracowników, Stanisław Kozłowski, przywiózł ze Szczuczyna do pracy "20 Żydówek w wieku od 15 lat do 30 lat". Pracowały one trzy dni w ogrodzie, kiedy to do majątku przyjechało na rowerach sześciu mężczyzn, w tym znajomy Zalewskiego, niejaki Tkacz.Polecili fornalom majątku wydać Żydówki, a później "iść je zasypać, gdyż mają rozkaz od żandarmerii niemieckiej Żydówki te zabić". Ci odmówili,twierdząc, że "kto zabija, niech zasypuje". Sam Zalewski, wziąwszy szpadel, przyłączył się do przybyszów. Jak zeznał w śledztwie: "osobnicy ze Szczuczyna poszli do majątkowej kuźni i okuli pałki na końcu żelazem, ażeby lepiej było zabijać. Po okuciu pałek żelazem zabraliśmy Żydówki do wioski Bzury i tam zapędziliśmy do piwnicy[...] Po godzinie czasu przyjechały z majątku Bzury dwie furmanki drabiniaste, na jednej furmance jechał Krygiel [właśc. Stanisław Krygier -A.Ż.], a na drugiej Modzelewski Henryk". Kobietom polecono wsiąść na furmanki, tłumaczono im, że zostaną odwiezione do Grajewa. Pojechano jednak do "boczkowskiego lasu, gdzie był wykopany okop, i tam kazaliśmy Żydówkom zejść z wozów i skupić [się], było wszystkich Żydówek 20 [...] po zejściu [...]z wozu kazaliśmy wszystkim Żydówkom porozbierać się do koszul i majtek,tylko dwie młode Żydówki, które miały stare ubranie, nie kazaliśmy im się rozbierać.
      Po rozebraniu się Żydówek zaczęli prowadzać po jednej nad okop i tam zabijali pałkami drewnianymi, na końcu okutymi żelazem. Tkacz zabił 4 Żydówki. Jeszcze przed zabiciem pięciu osobników, oprócz Tkacza, których nazwisk nie znam,gwałcili jedną Żydówkę, [...] uderzając ją pałką 3 razy w głowę, i wpadła do okopu, zaś pozostałe Żydówki zabili [...]. Po zgwałceniu Żydówki ja wziąłem pałkę drewnianą od Tkacza i sam osobiście zabiłem Żydówkę. Z pomordowanych Żydówek otrzymałem pantofle i jedną sukienkę, zaś resztę ubrania zabrali [wyżej wymienieni] i zanieśli do gospodarza na Dybełce [...]. Pomordowanych Żydów ja sam zasypywałem przez dwa dni. Modzelewski furman przyglądał się, jak my mordowali Żydów,zaś Krygiel pojechał". (...)

      Wokół Jedwabnego, IPN Warszawa 2002,tom 1
      • xenocide Uprzejmie donosze Zbigniew Safjan 09.10.08, 12:18
        Jan Nessler padł ofiarą donosu swojego „przyjaciela” oficera LWP Zbigniewa
        Safjana, zagorzałego komunisty, znanego pisarza i scenarzysty. Donos w języku
        rosyjskim zawiadamiał rosyjskiego oficera informacji Romanowskiego, że „“Jan
        Nessler był członkiem AK, starał się nawiązać kontakt z AK i kontynuować robotę”.

        Krótko po tym donosie Safjan awansował na politruka kompanii rozpoczynając
        błyskotliwą karierę trwającą aż do późnego PRL-u.


    • indris Co tu znaczy słowo "Polacy/" ? 09.10.08, 11:09
      WSZYSCY Polacy ? NIEKTÓRZY Polacy ? TYPOWI Polacy ?
    • goldzia13 [...] 09.10.08, 11:13
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • pamarko O czym ty piszesz. 09.10.08, 13:03
      Chodzi Ci o Łysiaka ur. 1944 pisarza powieści łotrzykowsko -
      awanturniczych. W dyskusjach historycznych opieramy się raczej na
      dokumentach. Ja na przykład bardziej wierze wspomnieniom Rona Jeffery
      ( anglika, jeńca , który ukrywał się w Warszawie ), który twierdzi
      że Polacy w stosunku do Żydów zachowali się „wspaniale”

      PS Czy rozmawiając o kosmosie opierasz się na książkach Lema?
      Mysle że powinieneś używać argumentów hyistorycznych.
      • kwirszyll Re: O czym ty piszesz. 10.10.08, 16:46
        W swietle takich wydarzen jak Kielce, Jedwabne, to twoje zrodlo
        historyczne jest duzo nizszego kalibru niz Lysiak.
        Jestes chyba slepy i czytasz tylko to co ci wygodne.
      • eres2 O czym Ty piszesz Pamarko?! 11.10.08, 15:29
        Dużo Cię musiało kosztować trudu Pamarko, by znaleźć kogoś takiego,
        jak ów wielce biegły Jeffrey, którego fantasmagorie utwierdziły Cię
        w złudnym przekonaniu, że między Polakami i Żydami panowała w latach
        niemieckiej okupacji idylla, że było wprost byczo. Ale też nie mniej
        wysiłku musi Cię kosztować, by nie brać do rąk prac uznanych
        historyków, zwłaszcza polskich historyków, aby nie poznać prawdy
        tamtych czasów.
        Ja je znam również z autopsji.
        A więc – jak sobie życzysz Pamarko - opierajmy się na dokumentach.
        Oto tylko kilka niewielkich fragmentów historiografii traktującej o
        tamtych czasach.
        Emanuel Ringelblum w swoich wojennych notatkach zapisał, że już w
        1941 r. Żydzi ukrywający się po "stronie aryjskiej" nie czuli się
        bezpieczni, szantażowani - często wracali do getta.
        Nic w tym dziwnego, gdyż, jak pisał w raporcie (25.9.1941 r.) do
        Londynu dowódca AK Grot-Rowecki, "przygniatająca większość kraju
        jest nastawiona antysemicko".
        Emanuel Ringelblum pisał w swoim warszawskim bunkrze niejako >>na
        gorąco<<: "Obok agentów policyjnych szantażyści i >>szmalcownicy<<
        są wieczną zmorą Żydów po aryjskiej stronie. Nie ma dosłownie Żyda
        >>na powierzchni<< czy >>pod powierzchnią<<, który by nie miał z
        nimi do czynienia raz albo kilka razy i nie musiał się od nich
        wykupić większą lub mniejszą sumą pieniędzy. [...]
        >>szmalcownictwo<< zaczyna się z chwilą przejścia Żyda przez bramę
        getta albo dla ścisłości już u bram getta, które są obserwowane
        przez roje >>szmalcowników<<. W każdym Żydzie, opuszczającym getto,
        widzi >>szmalcownik<< żer dla siebie. [...] Dobrowolni agenci
        policyjni - >>szmalcownicy<< nie spuszczają Żyda z oka, aby w
        odpowiednim momencie, gdy Żyd zdejmie opaskę i wejdzie do jakiejś
        bramy, złapać go na gorącym uczynku i zażądać odpowiedniego wykupu.
        Sprytniejszy >>szmalcownik<< zaobserwuje numer mieszkania i do
        spółki z policjantem dokona >>wypadu<< na Żyda i podejmujących go
        chrześcijan. [...] >>Szmalcownicy<< współpracują z agentami policji,
        policją mundurową i w ogóle ze wszystkimi, którzy czyhają na Żydów.
        [...] W ręce gestapo wydawano Żydów niezamożnych, nie będących w
        stanie wykupić się z rąk oprawców. Żydzi wpadali po aryjskiej
        stronie z rozmaitych powodów. Najważniejsze to donosy."
        O jednej z "technik" szmalcowników pisze Calek Perechodnik w swoich
        wyznaniach ("Spowiedź"): "System pracy tych tropicieli był zaiste
        genialny. Polega na tym, że wybrane szczeniaki zaczepiają na ulicy
        każdego bez różnicy przechodnia, krzycząc do niego: Żydzie!
        Żydowico! Żydziaku! - w zależności od płci i wieku. Sami tropiciele
        stoją zaś z daleka i z wielką uwagą obserwują reakcję przechodniów.
        Jeśli reakcja jest >>normalna<<, odganiają szczeniaków, jeśli
        natomiast jest choć trochę podejrzana - sami interweniują. Proszą
        grzecznie do bramy, tam zabierają wszystkie pieniądze i na ogół
        puszczają swobodnie dalej". Dalej pisze Perechodnik: Na dwudziestu
        Żydów opuszczających getto, osiemnastu po pewnym czasie powracało i
        to przeważnie bez niczego".
        Historyk Andrzej Żbikowski ("Żydzi"): "[...] Poza Warszawą sytuacja
        uciekinierów z gett była, choć trudno to sobie wyobrazić, jeszcze
        gorsza. Chłopi dosyć często brali udział w niemieckich obławach,
        szczególnie, gdy za doprowadzonych Żydów wyznaczono nagrodę; zwykle
        nie było to wiele - kilogram cukru lub soli, parę litrów wódki,
        odzież i obuwie zabitego".
        Prof. Duda: „Nie znam ani jednej relacji ocalonego Żyda z Warszawy,
        w której nie byłoby mowy o doświadczeniu szantażu. Znamienna jest
        relacja pewnej Żydówki, która miała świetny wygląd: włosy blond i
        mówiła bez żadnego akcentu po polsku, a mimo to wpadła w łapy
        szantażystów, gdyż, jak sami przyznawali, szantażowali "tak na
        wszelki wypadek" wszystkich zatrzymywanych przez siebie ludzi.”
        I jeszcze prof. Duda: „[...] historycy niewiele wiedzą o sytuacji na
        prowincji. A przecież szacuje się - nikt nie jest w stanie podać tu
        dokładnych danych - że z chwilą likwidacji tzw. małych gett w latach
        1941-1942 około 250-300 tys. Żydów uciekło z transportów śmierci.
        Ocalało około 50 tys. z nich. Ci, którzy zginęli, natykali się na
        pewno na niemieckich żandarmów czy granatowych policjantów. Bez
        wątpienia jednak byli też wydawani w ręce niemieckie przez Polaków,
        czasami też przez polskich współobywateli zabijani.”
        Jeszcze o „granatowych”: Historyk Marek Jan Chodakiewicz pisze
        („Żydzi i Polacy 1918-1955”) m. in.: „Policja polska brała udział w
        Zagładzie w takim sensie, że jej członkowie mieli rozkaz uzupełniać
        działania nazistów, głównie pilnować gett i wyłapywać uciekinierów.
        Jedno ze sprawozdań Delegatury Rządu informuje, że udział polskich
        policjantów w tropieniu Żydów ‘jest dość znaczny’. Zdarzało się
        nawet, że poszczególni funkcjonariusze zabijali pojedynczych Żydów.
        Niektórzy czynili to, aby przypodobać się Niemcom, inni – z
        przekonań własnych. W pewnych przypadkach polscy policjanci zabijali
        Żydów, aby ocalić Polaków”.
        W innym miejscu Chodakiewicz pisze: „Niektórzy funkcjonariusze
        policji polskiej traktowali Żydów jako źródło dochodu. [...]
        Zdarzało się jednak również, że funkcjonariusze wymuszali pieniądze
        od Żydów, a mimo to wydawali ich Niemcom”.


        Na koniec przytoczę cytaty z osławionego raportu SS-Brigadeführera
        Stroopa ("Es gibt keinen jüdischen Wohnbezirk - in Warschau mehr!")
        sporządzony w dn. 6.5.1943 r. dla Himmlera po zakończeniu
        pacyfikacji powstania w getcie warszawskim. Dla wyjaśnienia:
        Pierwsze 5 stronic raportu Stroopa (dot. pacyfikacji powstania w
        getcie warszawskim) zawierają pełen wykaz poległych i rannych w
        walkach pacyfikacyjnych. Wymienia się tam ich z imienia, nazwiska,
        daty urodzenia, rodzaju formacji i stopnia. Pośród poległych
        esesmanów, żołnierzy Wehrmachtu i formacji kolaboranckich (Stroop
        nazywa ich „Trawniki-Maenner”, od miejscowości Trawniki, gdzie
        mieścił się obóz dla Żydów i gdzie szkolono strażników obozowych,
        także osławionych „Hiwis”) widnieją także wszystkie dane poległych
        polskich policjantów granatowych, którzy w liczbie ok. 160 brali
        zbrojny udział w pacyfikacji. A ów wykaz zatytułowany jest
        następująco: „Fuer den Fuehrer und fuehr ihr Vaterland sind im Kampf
        bei der Vernichtung von Juden und Banditen im ehemaligen jüdischen
        Wohnbezirk in Warschau gefallen: [...]” („Za Wodza i ich ojczyznę
        polegli w walce związanej z likwidacją Żydów i bandytów w byłej
        żydowskiej dzielnicy mieszkalnej w Warszwie: [...]”).
        Stroop stwierdza dalej: "Polska policja, zachęcona wypłaconymi
        nagrodami pieniężnymi, stara się każdego Żyda pojawiającego się w
        panoramie miasta doprowadzać do dowództwa. Do niżej podpisanego
        napływają listy anonimowe, w których powiadamia się o obecności
        Żydów w części aryjskiej miasta."

        • pamarko Re: O czym Ty piszesz Pamarko?! 13.10.08, 18:13
          Po raz kolejny łapie Pana na fałszowaniu historii, (który to już
          raz). Raport Stroopa podaje 16 zabitych i 85 rannych. Twierdzicie,
          że Stroop zaniżył dane – dobrze, mogę się z tym zgodzić. Tylko, że
          jest to jego jedyny raport i innego nie ma, więc skąd liczba 160
          polskich policjantów. Jestem pewien, że go Pan nie czytał. Jest to
          jednak tak znane źródło, że wystarczy wpisać je w wyszukiwarkę, lub
          poczytać cokolwiek o powstaniu w Getcie Warszawskim (nie musisz
          wierzyć sprawdź). Co do polskiej policji to nie uczestniczyła ona w
          walkach w getcie (por chociażby Rozmowy z Katem).

          Dobrze, że zacytował Pan Ringelbluma, zgadza się napisał coś
          takiego, tylko, że w tym samym archiwum szacuje liczbę polskich
          szmalcowników od 500 do 3000 ludzi, a to znacznie mniej, niż
          szacowana przez niego liczba szmalcowników żydowskich, lub
          żydowskiej policji.

          Co do raportu Grota, to inaczej on brzmi. Rowecki pisze, że nie ma
          akceptacji dla metod niemieckich, że wśród Polaków było współczucie
          dla Żydów, które zniknęło po zaznajomieniu się ogółu społeczeństwa z
          zachowaniem Żydów na wschodzie. Z tego meldunku Ty zostawiłeś jedno
          zdanie, że `przygniatająca większość kraju jest nastawiona
          antysemicko'. To jest manipulacja, fałszowanie i wykorzystywanie
          materiałów historycznych w taki sposób, aby udowodnić zakładaną
          tezę. Wiem nawet, za kim go zacytowałeś. Ale sam musi Pan przyznać,
          że stawia on w niekorzystnym świetle raczej ludność żydowską, bo
          naturalne jest, że wzrasta niechęć do morderców i kolaborantów.

          Co do tego żydowskiego policjanta i szmalcownika to przyznać muszę,
          że go nie czytałem, ale z fragmentu, który zacytowałeś, wynika, że
          broni się podobnie jak ss –mani. Widać każdy morderca broni się
          podobnie, w każdym razie podstawy metodologii historycznej nakazują
          traktować podobne relacje z wyjątkową podejrzliwością.

          PS. Skoro relacje polskie i żydowskie się tak różnią, to czy nigdy
          nie czułeś ciekawości potwierdzenia jednych lub drugich, za pomocą
          relacji trzecich (jakby neutralnych). Zapewniam, że są takie, nie
          jest ich dużo, ale za to są pisane przez ludzi z różnych środowisk.
          Czy to brytyjskiego jeńca, włoskiego korespondenta, czy obywatelki
          amerykańskiej. Jeszcze jedno postaraj się weryfikować źródła, czy to
          przez potwierdzenie tez w innych książkach, czy poprzez sprawdzanie
          bibliografii, w ten sposób najłatwiej odróżnić wartościowe książki
          od zwykłych śmieci. Pozdrawiam.
          • eres2 Re: O czym Ty piszesz Pamarko?! cz. I 14.10.08, 23:53
            pamarko: Po raz kolejny łapie Pana na fałszowaniu historii, (który
            to już raz).
            eres: Żądam wymienienia konkretnych faktów! W przeciwnym razie
            uznam, że jesteś pospolitym kłamcą.

            pamarko: Raport Stroopa podaje 16 zabitych i 85 rannych.
            Twierdzicie, że Stroop zaniżył dane – dobrze, mogę się z tym
            zgodzić. Tylko, że jest to jego jedyny raport i innego nie ma, więc
            skąd liczba 160 polskich policjantów. Jestem pewien, że go Pan nie
            czytał. Jest to jednak tak znane źródło, że wystarczy wpisać je w
            wyszukiwarkę, lub poczytać cokolwiek o powstaniu w Getcie
            Warszawskim (nie musisz wierzyć sprawdź). Co do polskiej policji to
            nie uczestniczyła ona w walkach w getcie (por chociażby Rozmowy z
            Katem).
            eres: A więc słów kilka o poprawnym czytaniu autentycznych
            dokumentów:
            Na końcu wykazu szesnastu poległych w akcjach pacyfikacyjnych
            (wiersze przedostatni i ostatni str. 2 raportu) widnieje następujący
            tekst: „Ferner fiel in Ausführung seines Dienstes am 19.4.43 der
            poln. Pol.-Hptw. Julian Zielinski, geb. 13.11.01” [Nadto poległ w
            trakcie wykonywania swoich obowiązków służbowych starszy wachmistrz
            policji (polnischer Hauptwachmeister) Julian Zieliński].
            W wykazie rannych (str. 3-5) – nagłówek na str. 3: „Es wurden
            verwundet” – widnieją pod datami:
            19.4.43: poln. Pol.Wm. Franziszek Kluzniski, geb.30.1.13, ; poln.
            Pol.Mstr. Waclaw Frydrykewicz, geb.16.5.04.
            20.4.43: poln. Pol.Wm. Boleslaw Gruschecki, geb.1.6.14.
            27.4.43: poln. Pol.Wm. Boleslaw Stasik, geb.18.9.10.
            1.5.43: poln.Pol.-Anw. Jerzy Mostowski, geb.21.1.20.; poln. Pol.Wm.
            Antoni Gladkowski, geb.21.1.04.
            W wykazie sił bojowych („Einsatzkräfte”), str. 7. pod
            pozycją „Ordnungspolizei” w punkcie „poln. Polizei”
            jako „Durchschnitts-Tageseinsatz” (przeciętne dzienne siły bojowe):
            4/363. Pod tymi liczbami należy rozumieć – wg mnie – 4 oficerów/363
            policjantów.

            I jeszcze jeden cytat: na stronach 50 i 51, będących kolejnymi
            stronami 34 i 35 rozdziału „Tägliche Meldungen” (raporty dzienne)
            widnieje raport teleksowy („Fernschreiben”) Stroopa z przebiegu
            akcji w dn. 6.5.1943 r. („Verlauf der Großaktion am 6.5.43”). Na
            drugiej stronie (35) raportu w punkcie „Eigene Kräfte” (siły
            własne), w pozycji „poln. Polizei” widnieją liczby „1/180 bei Tag”
            (w ciągu dnia) i „1/180 bei Nacht” (w ciągu nocy), czyli 1 oficer i
            180 policjantów. Podobnej wielkości liczby biorącej udział w akcjach
            pacyfikacyjnych polskiej policji widnieją niemal we wszystkich
            raportach dziennych.
            Podkreślam, że dysponuję czytelną kopią pełnego raportu SS-
            Brigadeführera Stroopa.

            pamarko: Dobrze, że zacytował Pan Ringelbluma, zgadza się napisał
            coś takiego, tylko, że w tym samym archiwum szacuje liczbę polskich
            szmalcowników od 500 do 3000 ludzi, a to znacznie mniej, niż
            szacowana przez niego liczba szmalcowników żydowskich, lub
            żydowskiej policji.
            eres: Powołując się w moim wpisie na historyka Ringelbluma
            („Stosunki polsko-żydowskie w czasie drugiej wojny światowej”) nie
            posłużyłem się żadną liczbą! Skoro poruszyłeś sprawę liczb, więc
            przytoczę fragment wypowiedzi prof. Jana Grabowskiego: „[...] Jeśli
            chodzi o szmalcownictwo, to w samej Warszawie według moich
            ostrożnych szacunków (opartych na badaniach okupacyjnych dokumentów
            niemieckich w zetknięciu z innymi dokumentami: dziennikami z czasów
            okupacji i innymi relacjami) zaangażowanych w to było indywidualnie
            bądź w gangach, sporadycznie bądź systematycznie, około 5-10 tys.
            ludzi, nie licząc ich rodzin.
            Mam tu na myśli widoczne działania szantażystów, watahy krążące
            wokół getta i polujące na Żydów, szantażystów wciągających
            żydowskich uciekinierów do bram i ściągających im tam spodnie, by
            sprawdzić, czy są obrzezani itp..”

            pamarko: Co do raportu Grota, to inaczej on brzmi. Rowecki pisze, że
            nie ma akceptacji dla metod niemieckich, że wśród Polaków było
            współczucie dla Żydów, które zniknęło po zaznajomieniu się ogółu
            społeczeństwa z zachowaniem Żydów na wschodzie. Z tego meldunku Ty
            zostawiłeś jedno zdanie, że `przygniatająca większość kraju jest
            nastawiona antysemicko'. pamarko: To jest manipulacja, fałszowanie i
            wykorzystywanie materiałów historycznych w taki sposób, aby
            udowodnić zakładaną tezę. Wiem nawet, za kim go zacytowałeś. Ale sam
            musi Pan przyznać, że stawia on w niekorzystnym świetle raczej
            ludność żydowską, bo naturalne jest, że wzrasta niechęć do morderców
            i kolaborantów.
            eres: Wypraszam sobie Twój ton i bezpodstawne zarzuty! Twój powyższy
            komentarz jest właśnie świadomą manipulacją. Przytoczę więc szerszy
            tekst publikacji Marka Jana Chodakiewicza („Żydzi i Polacy 1918-
            1955”, str. 316), z którego ów istotny dla wątku fragment
            zacytowałem w swoim wpisie:
            „We wrześniu 1941 roku pułkownik Stefan Rowecki (‘Grot’) stwierdził:
            >>Proszę przyjąć jako fakt zupełnie realny, że przygniatająca
            większość kraju jest nastawiona antysemicko. Nawet socjaliści nie są
            tu wyjątkiem. Różnice dotyczą tylko taktyki postępowania. [Osób]
            zalecających naśladowanie metod niemieckich prawie nie ma. Nawet
            tajne organizacje, pozostające pod wpływem przedwojennych aktywistów
            Klubów Demokratycznych lub Polskiej Partii Socjalistycznej,
            akceptują postulat emigracji jako rozwiązanie problemu żydowskiego.
            Jest to dla wszystkich równie oczywiste, jak na przykład konieczność
            usunięcia z karaju Niemców. [...] Antysemityzm jest obecnie postawą
            szeroko rozpowszechnioną.<<
            Na końcu akapitu jest odnośnik 526 do przypisów (na str. 629),
            którego treść brzmi: „Raport generała >>Grota<< do Londynu, 25
            września 1941, [w:] Teresa Prekerowa, Zarys dziejów Żydów w Polsce w
            latach 1939-1945, WydawnictwoUniwersytetu Warszawskiego, Waszawa
            1992, s. 150.”

            Swoją drogą myślę, że Grot miał wiele powodów do takiego
            stwierdzenia. Choćby osławione pogromy Żydów w Warszawie mające
            miejsce na początku okupacji niemieckiej i to w sytuacji, kiedy na
            ulicach okupowanej Warszawy Niemcy szerzyli terror wobec całej
            ludności miasta, zwłaszcza wobec Żydów (myślę, że może już wówczas
            narodziło się popularne powiedzenie warszawian: „ich golą, a nas już
            mydlą”). Nie zahamowało to warszawskiego motłochu antysemickiego w
            urządzaniu krwawych prześladowań Żydów. Dobrze pamiętają mieszkańcy
            Warszawy owe pogromy ze stycznia/lutego 1940 r..
            Nie muszę dodawać, że Warszawa nie była wcześniej okupowana przez
            sowietów, nie mogła więc warszawska antysemicka hałastra powoływać
            się na wyświechtany pretekst - współpracę Żydów z sowietami.
          • eres2 Re: O czym Ty piszesz Pamarko?! cz.II 14.10.08, 23:56
            pamarko: Co do tego żydowskiego policjanta i szmalcownika to
            przyznać muszę, że go nie czytałem, ale z fragmentu, który
            zacytowałeś, wynika, że broni się podobnie jak ss –mani. Widać każdy
            morderca broni się podobnie, w każdym razie podstawy metodologii
            historycznej nakazują traktować podobne relacje z wyjątkową
            podejrzliwością.
            eres: I tylko tyle? Nie istotne są dla Ciebie opisane draństwa
            szmalcowników; książki nie czytałeś, ale już wiesz, że Żyd
            Perechodnik jest be. No, bo Żyd.
            I to wszystko, żadnych rzeczowych argumentów?

            pamarko: PS. Skoro relacje polskie i żydowskie się tak różnią, to
            czy nigdy nie czułeś ciekawości potwierdzenia jednych lub drugich,
            za pomocą relacji trzecich (jakby neutralnych). Zapewniam, że są
            takie, nie jest ich dużo, ale za to są pisane przez ludzi z różnych
            środowisk.
            eres: Oto jeden z owych “trzecich” - historyk Gunnar S. Paulsson,
            autor wybitnego studium "Secret City. The Hidden Jews of Warsaw,
            1940-1945" (Yale University Press, 2002), publikuje swe ustalenia na
            ten temat w pismach naukowych (np. "The Journal of Holocaust
            Education", T. 7, nr 1 - 2, 1998 r.): "27 000 Żydów ukrywających się
            w Warszawie polegało na pomocy około 50 do 60 000 osób, które
            wynajdowały dla nich kryjówki i około 20 do 30 000 osób, które
            pomagało na rozmaite inne sposoby. Z drugiej strony, szmalcownicy,
            agenci policji oraz inne aktywnie anty-żydowskie elementy liczyły
            może od 2 do 3 tysięcy. Każdy z nich atakował dwie lub trzy ofiary
            miesięcznie”.
            Trzeba dodać, że autor pominął 11000 tysięcy polskich granatowych
            policjantów będących w Generalnym Gubernatorstwie na usługach
            hitlerowskiego okupanta, z których większość gorliwie wspierała
            Niemców w prześladowaniach swoich żydowskich współobywateli i którzy
            w wielu przypadkach byli bodaj najgroźniejszymi szmalcownikami, o
            których wielkość pan Paulsson nie powiększył podaną przezeń liczbę
            szmalcowników.

            pamarko: Czy to brytyjskiego jeńca, włoskiego korespondenta, czy
            obywatelki amerykańskiej. Jeszcze jedno postaraj się weryfikować
            źródła, czy to przez potwierdzenie tez w innych książkach, czy
            poprzez sprawdzanie bibliografii, w ten sposób najłatwiej odróżnić
            wartościowe książki od zwykłych śmieci.
            eres: Daruj sobie mentorskich rad, z historią radzę sobie bez takich
            infantylnych pouczeń. N.B. Mam wciąż w pamięci rodzaj ilustracji do
            historii najnowszej – doznane przeżycia z lat okupacji, które – jak
            los sprawił – przeżyłem w Warszawie.
      • dawidgoliat2 Re: O czym ty piszesz. 11.10.08, 20:05
        podałem Łysiaka , ponieważ jest jednym ze zwolenników IVRP i piętnujących
        Michnika i wszystkich co przed Kaczyńskimi

        A IVRP neguje antysemityzm jakby przed wojną nie było getta ławkowego
        • pamarko Re: O czym ty piszesz. 13.10.08, 18:14
          Ale Łysiak pisze powieści, fikcje i jak sam przyznaje luźno osadzone
          w historii. Jeżeli mamy dyskutować o historii to róbmy to za pomocą
          faktów a nie fikcji literackiej. Zresztą nie jestem pewien czy to
          dobre miejsce, bo jak zauważyłem to bardzo dużo osób było gotowych
          rzucić się sobie do gardeł, ale nikomu nie wpadło do głowy
          sprawdzić, o co właściwie się spierają.
    • kwirszyll Re: jak Polacy Żydów traktowali w czasie wojny i 10.10.08, 04:09
      Tak niestety bylo. Z nieszczesia zydow wzbogacilo sie wielu polakow,
      ktorych oby pieklo ich pochlonelo.
      Teraz ich dzieci, potomkowie, bywa, ze pisza na lamach tej gazety,
      nie chce wymieniac ich pseudonimow. Jest to nowe pokolenie
      szmalcownikow. Wieszaja "psy" na tej nacji, dopatruja sie cech
      takich jakie im odpowiadaja. Wszystko to na wszelki wypadek w
      nadziei ze i im moze sie trafi taka sama okazja jak rodzicom.
      Skad sie wzielo to uprzedzenie. Ano, wielka zasluge ma w tym polski
      kler, ktory wychowywal swoich wiernych w przekonani, ze zydom mozna
      zrobic wszystko zlo, bo to oni zabili Chrystusa.
      Po pierwsze Chrystus byl zydem, a nie polakiem. To znamienne byl
      zydem. To nie zydzi wydalali na smierc Chrystusa tylko pewni
      okresleni patrycjusze zydowscy, z ktorymi Chrystus walczyl.
      Narod zydowski mial tak samo malo wspolnego z tymi patrycjuszami co
      teraz polacy np. ze swoimi nowobagackimi. Ale to nie przeszkodzilo
      zamordowac malultkiego zydka ze wstepnego watku JestProblem. To
      zydzi zamordowali kaplanom chrzescianskim Chrystusa wiec malemu
      zydkowi to sie nalezalo, tak samo jak jego ojcu.
      Zydzi zostali wymordowani w chrzescianskim morzu i przez chrzescian.
      Zaloze sie, ze morderca malego zydka byl co niedziela w kosciele.
      Gratuluje wam, klerze polski, tego sukcesu. Mieliscie ich sporo i
      przedtem. Pisal o tym wielki Wolter. Wyliczal wam 1 mln osob
      zamordowanych na jeden wiek. Czy ten wynik was zadawala? Czy dalej
      bedzie dazyc te sama droga?
      Powtarzam- Chrystus byl Zydem! Oddajcie go Zydom i przyznajcie, ze
      to nie "zydzi" go zamordowali.
      • kwirszyll Chrystus Pan byl zydem! 10.10.08, 16:43
        Widze, ze nikt nie kwestionuje tego, ze Chrystus byl ZYDEM
        • kwirszyll Chrystus Pan byl zydem a nie polakiem! przypadek? 11.10.08, 13:21

          • rccc Re: Chrystus Pan byl zydem a nie polakiem! przyp 11.10.08, 17:10
            I dlatego Talmud go opluwa?

            zbawienie.com/talmud.htm
            Sanhedryn 106a. mówi:
            Matka Jezusa była prostytutką: "Ona, która była potomkinią książąt i
            gubernatorów, uprawiała nierząd ze stolarzami".
            Też w odnośniku #2 do Shabbath 104b jest stwierdzone, że w "nie
            cenzurowanym" tekście Talmudu jest napisane, żę matka
            Jezusa, "Miriam fryzjerka," miała stosunek seksualny z wieloma
            ludźmi.



            Rozkoszują się Chrystusem młodo umarłym:
            Wypis z sanhedrynu 106 cieszy się wczesnego wieku, w którym Jezus
            umarł:
            "Czyż słyszałeś, ile lat miał Balaam (Jezus) ? - On odpowiedział:
            Dokładnie nie jest to podane, ale ponieważ jest
            napisane ‘krwiożerczy i oszustni ludzie nie przeżyją połowy swoich
            dni’, to znaczy, że miał trzydzieści trzy albo trzydzieści cztery."



            Mówi, że Jezus jest czarodziejem:
            Sanhedrynu 43a. mówi:
            Jezus ("Yeshu" i w odnośniku #6, Yeshu "Nazareńczyk") był skazany
            ponieważ stosował w praktyce czary.

            Straszne bluźnierstwo na Jezusa Chrystusa:
            Gittin 57a. mówi:
            Jezus ( zobacz odnośnik #4) gotuje się w "gorącym ekskremencie".



            Sanhedryn 43a.
            Jezus zasłużył na skazanie: "W przededniu Paschy, Yeshu był
            powieszony. Czy przypuszczasz, że można było go bronić? Czyż nie był
            on kusicielem (Mesith)?"



            Talmud atakuje chrześcijan
            Rosz Hashanah 17a.
            Chrześcijanie („minim”) i inni, którzy odrzucają Talmud, pójdą do
            diabła i będą ukarani na wszystkie pokolenia (zobacz odnośnik #11
            dla definicji „minim”).



            Palenie chrześcijańskich książek.
            Sanhedryn 90a.
            Ci, którzy przeczytali Nowy Testament ("niekanoniczne książki,"
            zobacz odnośnik #9) nie będą mieć żadnego udziału w przyszłym
            świecie.



            Shabbath 116a (p. 569).
            Żydzi muszą zniszczyć książki chrześcijan, to znaczy Nowy Testament.



            Dr Izrael Shahak informuje, że syjoniści palili setki książek Nowego
            Testamentu w zajętej Palestynie w marcu 23, 1980 roku
            (por. "żydowska Historia, żydowska Religia," Pluton Press, p. 21).


            nczas.com/wiadomosci/azja/izrael-ortodoksyjni-zydzi-spalili-setki-egzemplarzy-nowego-testamentu/




      • rccc Re: jak Polacy Żydów traktowali w czasie wojny i 11.10.08, 17:27
        kwirszyll napisał:

        > Powtarzam- Chrystus byl Zydem! Oddajcie go Zydom i przyznajcie, ze
        > to nie "zydzi" go zamordowali.

        pl.wikipedia.org/wiki/Toledoth_Jeszu
        Toledot Jeszu (Historia Jeszu) to zbiór różniących się od siebie
        anonimowych tekstów, krążących w środowiskach rabinackich, ujętych w
        formę haggad, wyraźnie odnoszących się do postaci Jezusa Chrystusa
        przedstawionej w 4 ewangeliach.

        Pisma "Toledot Jeszu" są kompilacją i rozwinięciem wzmianek w
        Talmudzie, dotyczących przypuszczalnie Jezusa (nie ma co do tego
        pewności). Powstały zapewne w VI wieku w diasporze żydowskiej,
        ostatecznej ich redakcji dokonano na początku wieku XV. Stylem
        nawiązują do Ewangelii Świętego Mateusza, która jako jedyna
        specjalnie skierowana była do Żydów.

        Imię bohatera pism, Jeszu, można odczytywać jako anagram hebrajskich
        słów: "niech jego imię i pamięć [o nim] zaginą", może też być
        odczytywane jako zniekształcenie hebrajskiego imienia Jezusa -
        Jeszua. Jeszu przedstawiony jest tam jako heretyk i oszust, syn
        Żydówki zgwałconej przez rzymskiego legionistę Józefa Pandera - ojca
        Jeszu. Cuda dokonywane przez Jeszu miały być wynikiem stosowania
        czarnej magii. Jeszu miał być ukrzyżowany przez Żydów za szerzenie
        herezji, ale jego uczniowie mieli wykraść jego ciało z grobu, by
        obwieścić jego zmartwychwstanie.

        Książka była wielokrotnie palona przez władze chrześcijańskie jako
        bluźniercza i zakazywana przez władze żydowskie jako prowokacyjna.
        Między innymi druk był zakazany w 1561 przez zgromadzenie (asefa)
        rabinów i rektorów szkół talmudycznych (rasze jeszibot) w Lublinie -
        wtedy też zdecydowano o wycofaniu z druku fragmentów Talmudu,
        uważanych za antychrześcijańskie.


        A tu zydowski gowniarz "chwali sie" zabiciem Jezusa przez Zydow:
        www.youtube.com/watch?v=6Ek5G6337yU


        • kwirszyll jak Polacy Żydów traktowali odp dla RCC 11.10.08, 20:59
          RCCC,
          nie ja bede stawil czola pogladom, ktore przedstawiles. Nie mnie
          wyciagnac wniosek, ze to co napisales jest prawda. W koncu nawet i w
          tym momencie (mysle, ze mnie dobrze zrozumiesz) nie to jest
          najwazniejsze, czyim byl synem-dziewicy czy prostytutki. Chodzi o
          to, w co niby katolicy od wiekow wierza, niby jakie wartosci
          kultywuja, i co od dawno, wraz ze swoim klerem praktykuja.
          Glosza milosc a praktykuja nienawisc!
          Mowia i niby wiedza, ze Chrystus byl zydem, ale zabieraja go sobie i
          reszte zydow odcinaja od czci i wiary.
          Chrystus nie chcial ni kosciola ni ksiezy (wg.np Nickiego czyli
          Nietchego) a zbudowali instytucje koscielna i zorganizowali sie w
          hierarchie koscielna
          Ostatecznie dopuscili sie morderstwa niewinnych ludzi z powodow tak
          blachych jak Tutsi mordowali sie z (zapomnialem nazwy drugiego
          plemienia)
          A wogole zachowuja sie tak samo prymitywnie jak to przypisuje sie
          obiegowa muzylmanom.
          O te niekonsekwencje mi biega.
    • kwirszyll Lodziaki po odpowiedz idzcie na cmentarz zydowski 11.10.08, 13:26
      Jak polaczkowie traktowali Zydow po wojnie, lodzianie np. moga pojsc
      na cmentarz zydowski w Lodzi. Zobacza tam wspolny grob 5 b. mlodych
      zydow, zamordowanych jednego dnia w 1946 roku. Chcecie swiadectw?
      Szukajcie ich na cmentarzach zydowskich! Proste?
    • znj2 Re: jak Polacy Żydów traktowali w czasie wojny i 11.10.08, 21:07
      Ten Józek od Łysiaka, to jakiś miejscowy "gieroj". Nie dość, że za
      posiadanie broni była przysłowiowa "kula w łeb", to jeszcze
      zamordował 2 osoby. Trzeba mieć wyjątkową fantazję, żeby pisać
      takie bzdury, a także być półmózgiem, żeby to cytować.
      • kwirszyll Re: jak Polacy Żydów traktowali w czasie wojny i 14.10.08, 02:12
        Czlowieku, czy ci co zamordowali 5 czy 6 (niestety nie pamietam
        dokladnie ilu) zydow 1946 roku, ktorych groby sa na cmentarzu
        zydowskim, to tez byli tacy gieroje, ze az niemozliwie jest ich
        istnienie? Czlowieku, zastanow sie nad tym co piszesz. A ci w
        Jedwadnym, tez tacy gierowje, ze az niemozliwe? A ci w Kielcach,
        ktorzy mordowali przy otwartej kurtynie, to tez az niemozliwie?
        Mowisz, ze biale jest czarne i tego nawet nie dostrzgasz.
        Ksiazka Grossa jest tak wstrzasajaca, ze m usialem zabronic zonie ja
        czytac!!! Zobacz zwloki matki z dzieckiem zamordowanej przez
        cytowanego z nazwiska polaka jeb... go pies.
    • goldzia13 jak Żydzi traktowali Polaków w czasie wojnby i po 14.10.08, 10:38
      iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=97&Itemid=4
      • pozarski Re: jak Żydzi traktowali Polaków w czasie wojnby 14.10.08, 10:47
        goldzia13 napisała:

        > iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=97&Itemid=4

        A moze wlasnymi slowami opowiesz jak Zydzi mieli ratowac Polakow w czasie wojny,
        i po?
        • goldzia13 a po co sa linki? 14.10.08, 10:54
          pozarski napisał:

          > goldzia13 napisała:
          >
          > > iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=97&Itemid=4
          >
          > A moze wlasnymi slowami opowiesz jak Zydzi mieli ratowac Polakow w
          czasie wojny
          > ,
          > i po?





          Dla ułatwienia sobie zycia.bierz wzor ze mnie ;))))))))
          • pozarski Re: a po co sa linki? 14.10.08, 10:55
            Link do iskry.pl ma byc miarodajny? Z byka spadlas?;)
            • goldzia13 Re: a po co sa linki? 14.10.08, 13:22
              pozarski napisał:

              > Link do iskry.pl ma byc miarodajny? Z byka spadlas?;)

              link do GW byc miarodajny? Z byka spadles?;)

    • wahadlowiec Znów stękanie i jęczenie ? 14.10.08, 11:02
      Jacy to wy jesteście biedni, jacy nieszcześliwi.

      A co ?
      Polaków to niemcy pieścili w obozach koncentracyjnych,
      w łapankach,
      masowych egzekycjach ?

      A co ?
      Żydzi Polaków nie mordowali ?
      Mam podać przykłady ?

      A co do NKWD Żydzi na Polsków nie donosili ?
      Ilu Polaków wywieziono na Syberię przez żydowskich donosicieli?
      Ilu Polaków rozstrzelano ?

      A może napiszedcie choć raz jak pomagaliście Polakom w czasie II
      wojny światowej. Ilew uratowaliście rodzin polskich ?

      Reasumując.
      Prastać stękać i jęczeć.
      Zajmijcie się swoimi problemami i od Polaków się odwalcie.
      • pozarski Re: Znów stękanie i jęczenie ? 14.10.08, 12:17
        wahadlowiec napisał:

        > Jacy to wy jesteście biedni, jacy nieszcześliwi.
        >
        > A co ?
        > Polaków to niemcy pieścili w obozach koncentracyjnych,
        > w łapankach,
        > masowych egzekycjach ?
        >
        > A co ?
        > Żydzi Polaków nie mordowali ?
        > Mam podać przykłady ?
        >
        > A co do NKWD Żydzi na Polsków nie donosili ?
        > Ilu Polaków wywieziono na Syberię przez żydowskich donosicieli?
        > Ilu Polaków rozstrzelano ?
        >
        > A może napiszedcie choć raz jak pomagaliście Polakom w czasie II
        > wojny światowej. Ilew uratowaliście rodzin polskich ?
        >
        > Reasumując.
        > Prastać stękać i jęczeć.
        > Zajmijcie się swoimi problemami i od Polaków się odwalcie.

        Najpierw odpowiedz na retoryczne pytania,ktore stawiasz w poscie. I podaj
        wiarygodne zrodla (nie radio maryja czy prof.nowak itp), a potem sie odwale.
        Ktos inny pewnie sie przywali.;)
        • basiabasia2003 Re: Znów stękanie i jęczenie ? 14.10.08, 13:17
          W Polsce podczas wojny wydawanie Zydow okupantowi bylo bardzo rzadkie.

          Po wojnie zadnych mordow na Zydach nie bylo.

          O czym wiec pisze ta GW ?.

          Jej poziom jest ponizej najnizszego bruku.
          • goldzia13 Re: Znów stękanie i jęczenie ? 14.10.08, 13:26
            dzięki tym jękom i stękaniom "przedsiębiorstwo holokaust" ma sie
            dobrze i robi przedpole dla uzyskania 65 mld $$$ od Polski.
            • wahadlowiec Dokładnie - masz rację. 14.10.08, 13:31
              A tak nawiasem,
              dlaczego Żydzi są nielubiani przedz innych ?
              Podejrzewam, że na taki do nich stosunek
              zapracowali sobie przez wieki.

              • goldzia13 sami sobie sa winni 14.10.08, 13:33
                wahadlowiec napisał:

                > A tak nawiasem,
                > dlaczego Żydzi są nielubiani przedz innych ?
                > Podejrzewam, że na taki do nich stosunek
                > zapracowali sobie przez wieki.
                >
                >
          • rydzyk_smigly Re: Znów stękanie i jęczenie ? 14.10.08, 13:55
            basiabasia2003 napisał:
            W Polsce podczas wojny wydawanie Zydow okupantowi bylo bardzo rzadkie.
            -------
            www.holocaustresearch.pl/grabowski-publikacje-szmalcownictwo.htm
            Po wojnie zadnych mordow na Zydach nie bylo.

            12 marca 1945 r. Siedlce. Pismo Komitetu żydowskiego w Siedlcach do Centralnego
            Komitetu Żydów w Polsce z prośba o zapewnienie bezpieczeństwa.

            Niniejszym zwracamy się do was w następującej sprawie.
            Stan posiadania skupienia żydowskiego na terenie m. Siedlce liczy obecnie ok. 200 osób jakie pozostały z 14 tysięcy w 1939. Niestety stan faktyczny w naszym mieście i powiecie jest tragiczny, gdyż od grudnia ub.roku mamy już do dziesiątki mogił naszych współbraci, którzy zginęli w skrytobójczy sposób.
            I tak: 20.XII.1944 zabity został Mendel Cyn-Cynowski lat 23.
            2)3.II.45 zabity został przed jego domem Orzeł Kalman, lat 32,
            3) 25.II.45 zabity został Omielina Jankiel lat 25.
            4)w tym samym czasie dokonany został zbrojny zamach we wsi Paprotnia na jedyną żydowską rodzinę – matkę i dwoje małoletnich dzieci – która granatem została ciężko ranna.
            5)28.II.45 we wsi Wohiń pow.radzyńskiego wymordowano 6 Żydów,
            6)8.III we wsi Mokobody odbył się zorganizowany napad zbrojny i wszyscy żydzi znajdujący się podówczas w tej wsi w liczbie 8 zostali wymordowani bestialsko.
            Wobec tego, że akcja ta przybrała już masowy i zorganizowany charakter a władze Bezpieczeństwa Publicznego nie wykazują w tych wypadkach dosyć sprężystości w odszukaniu winnych i wymierzeniu należytej kary, stan ludności żydowskiej naszego miasta i okolic jest katastrofalny, tym bardziej, że szerzone są pogłoski wśród społeczeństwa polskiego o konieczności wykończenia Żydów. (...)

            24 kwietnia Warszawa. Sprawozdanie przedstawiciela CKŻP z podróży inspekcyjnej z dn. 5-18 kwietnia 1945 w województwach rzeszowskim i tarnowskim.

            W wojew. rzeszowskim sprawa bezpieczeństwa zamieszkałej tam ludności
            żydowskiej przedstawia się zdecydowanie ujemnie.Do 3 dekady marca br. miały miejsce wielokrotne i liczne w ofiary morderstwa Żydów po wsiach i miasteczkach województwa.Wypadki te w większości swej były protokólarnie spisane i materjały przesłane do CKŻP w Warszawie.(..)
            Ten stan rzeczy zmusił prawie wszystkich Żydów zamieszkałych we wsiach i miasteczkach do opuszczenia z trudnością przeważnie odzyskanych mieszkań, warsztatów i gospodarstw i do przesiedlenia się do większych ośrodków jak Przemyśl, Rzeszów, Jarosław Krosno.
            Szczególnie godnym uwagi jest fakt, że nawet ocaleni przedstawicielerodzin żydowskich,dość licznych na terenie województwa i prowadzących tam swe ospodarki rolne od wielu pokoleń(..) musieli jednak opuścić swe uprawiane i obsiane już placówki rolne i pod groźbą terroru bandyckiego przenieść się do miasta.

            1.Fajgenbaum Chaim lat 52 z żona i 5-giem dzieci od 7 do 18 lat. Posiada 4 morgi gruntu dziedziczonego we wsi Swoszowa. Dodatkowo handlował bydłem. Od 1943 przebywał wraz z całą rodziną w lesie. W końcu marca br. zjawiła się rodzina Fajgenbaum w rodzinnej wsi Swoszowa powiat Jasło, gdzie chłop zajmujący ich gospodarkę kategorycznie odmówił wpuszczenia ich na ojcowiznę. (...) zwrócił się o pomoc do posterunku MO , który jednakże tej pomocy odmówił. (..)zgłosił się wówczas do komendanta stacjonującego we wsi oddziału Armii Czerwonej, który przymusowo zmusił chłopa do usunięcia się z gospodarki Fajgenbauma.(...) Dnia 2.IV. r.b. ostrzelano dom Fajgenbauma z broni maszynowej, skutkiem czego ciężko ranna została 13 letnia córka.

            2. W gminie Strzyżyna powiat Jasło na posterunku MO pracuje jako milicjant policjant granatowy (..) sam na własną rękę urządzał pościgi i obławy na ukrywających się w pobliskich lasach miejscowych i okolicznych Żydów, z których większość likwidował rabując znalezione przy nich mienie.

            3. W dniu 18 kwietnia r.b zamordowano w Klimontowie 5 Żydów. Pozostali w miasteczku Żydzi zmuszeni byli przenieść się do Sandomierza.

            Kwiecień/maj 1945. Warszawa. Protokół sporządzony w CKŻP na podstawie danych delegatury Chełm.

            Grupa Żydów licząca 20 osób, która uratowała się z obozu śmierci w Oświęcimiu,wróciła do Rejowca,jako swojego rodzinnego miasta.
            Po kilkudniowym pobycie Żydzi ci otrzymali pisemne pogróżki z żądaniem natychmiastowego opuszczenia Rejowca. Nie chcąc się narażać na wykonanie tych gróźb,Żydzi wyjechali i zamieszkują obecnie w Chełmie w domu Komitetu Żydowskiego.

            Sierpień 1945 r. Warszawa. Sprawozdanie referatu d/s pomocy ludności żydowskiej przy Ministerstwie Pracy i Opieki Społecznej o stanie bezpieczeństwa Żydów.

            W Rabce miały miejsce najbardziej pożałowania godne wypadki. W nocy 12.8.b.r.rzucono granat na Dom Leczniczy w Rabce, gdzie przebywają chore sieroty i oddano strzały do jednego z budynków zakładowych. Ten sam Dom Leczniczy po pewnym czasie był ostrzeliwany w nocy prawie przez dwie godziny. Dzięki wzmożonej ochronie Zakładu ofiar nie było. Po kilku dniach, po trzecim napadzie nocnym, postanowiono Zakład w Rabce zlikwidować. Nastąpiło to dnia 28.8.45 r.Niestety, ze wszystkich stron kraju napływają znów raporty i zeznania o wystąpieniach antyżydowskich. M.in. podano:

            1."Od dłuższego czasu mają w Chełmie miejsce napady ze strony inwalidów wojennych na ludność żydowską. Miarodajne czynniki nie przedsiębrały energicznych środków dla likwidacji tych
            antypaństwowych wystąpień. Dnia 13.8.r.b. grupa inwalidów w liczbie 4-ch zaczepiła na ulicy przechodniów żydowskich, żądała pieniędzy i w razie odmowy biła. Przybyli też do Komitetu Żydowskiego, pobili obecnych tam Żydów i odgrażali się pod adresem ludności żydowskiej. Dnia 14 tegoż miesiąca o godz. 12-ej ta sama grupa inwalidów, przy udziale sierżanta sowieckiego, za- agitowana przez kilku osobników cywilnych, rozpoczęła pogrom, bijąc Żydów i zabierając im mienie. Pogrom trwał około 6 godzin. Jest 5-ciu ciężko pobitych i wielu lekko. Nastroje pogromowe jeszcze trwają, gdyż przestępców nikt nie pociąga do odpowiedzialności. Nie jest wykluczona możliwość dalszych napadów na domy, gdyż ciemne indywidua prowadzą silną agitację antyżydowską. Dotychczasowe interwencje są bezskuteczne, prosimy natychmiast reagować".

            2. "Z Jodłowca, pow. Dębica wszyscy Żydzi w liczbie 22-ch zostali zmuszeni do opuszczenia miasteczka w obawie utraty życia. Dnia 3.8.r.b., po zebraniu Stronnictwa Ludowego, na którym mówcy wznosili okrzyki antyżydowskie i antypaństwowe, jeden z afiszów zawierający powyższe hasła złożono na ręce Starosty Powiatowego w Tarnowie. Złożono również notatkę o przebiegu wiecu.".

            3. "W nocy z dnia 28 na 29.7. nieznani sprawcy rozlepili ulotki z wezwaniem Żydów do opuszczenia pow. radomskiego w ciągu dni 15-tu, gdyż w przeciwnym razie wyciągnięte zostaną przeciw nim jak najdalej idące konsekwencje. Komendant M.O. w Jedlińsku po przeczytaniu ulotki nie uważał za stosowne jej zedrzeć ani nakazać zerwania tej ulotki".
            ,,19-go sierpnia 1945 r. ze Zwolenia zabrany został Tajtelbaum Abram Aron,wywleczony do lasu i od tego dnia ślad po nim zaginął. Następnego dnia trzej mieszkańcy wyjechali na jarmark do Kazanowa, gdzie zostali napadnięci i zamordowani. Ponadto, jeszcze dwóch Żydów zostało wywleczonych do lasu i dotychczas ślad po nich zaginął. Gdy jeden z mieszkańców zgłosił się do Komisariatu M.O., celem spisania protokołu, odmówiono spisania faktów i wszelkiej ingerencji, tłumacząc, że nie zdarzyło się to na terenie Zwolenia.
            • rydzyk_smigly Re: Znów stękanie i jęczenie ? 14.10.08, 14:11
              1945, Łódź – relacja Lejba Hofmana o pomocy, której udzielał Żydom Wacław Szpura ze wsi Dubicze koło Konstantynowa nad Bugiem.

              7 km od miasteczka było nas 30 Żydów. Piętnastu z nas było w kryjówkach u chrześcijan. Ukrywaliśmy się w rejonie Białej Podlaskiej, w pewnej wiosce Dubicze, koło Konstantynowa nad Bugiem, od roku 1942 do wyzwolenia przez Sowietów w lipcu 1944 roku. Część z nas, tj. 15 osób, ukryło się w lesie dubiczewskim, pozostałe 15 osób było we wsi w dwóch miejscach u Polaków.
              Naszym głównym ratownikiem był Wacława Szpura, Polak, chłop, który mieszkał w Dubiczy.
              On nam przygotował miejsca, tak u chłopów jak i w lesie. Czuwał też zazwyczaj na straży. Dostarczał nam pieniędzy, soli, nafty, lekarstw. Jeśli ktoś miał pieniądze, to mu dawał, jeśli ktoś nie miał – to on dawał.
              On i jego żona nie odpoczywali,pomagali nam w każdym zakresie.
              Pewnego razu,w nocy,piekli chleb dla 32Żydów.Kiedy wysyłano kogoś z wiadomością, zwykł narażać swe życie i dostarczać, co było trzeba.Uczył nas, jak mamy się zachowywać, gdzie można czerpać wodę,u kogo z Polaków można się chować. Informował nas, kiedy mają być obławy,kiedy powinna nadejść policja na obławę, był dla nas jak ojciec.Pomiędzy nami zwykliśmy go nazywać „nasz rebe”.Cztery tygodnie temu dowiedziałem się, że zamordowali go Polacy za to, że pomagał Żydom.Tenże chrześcijanin zwykł w 1942 roku wyjeżdżać do Łosic koło Siedlec i do Międzyrzeca Podlaskiego, by wydobywać Żydów z getta i obozów. Jego żona pozostała teraz z piątką dzieci, bez środków do życia. Sześć tygodni wcześniej,nim go zamordowano,został obrabowany.
              Podpis świadka
              Lejb Hofman

              Marianna Szpura
              Wieś Dubicze
              Gmina Konstantynów nad Bugiem
              Pow. Biała Podlaska

              „Przed paru dniami wyskoczyła z pociągu tuż koło fabryki „Alwa” młoda Żydówka z siedmioletnim dzieckiem. Żandarmi wystrzałem z karabinu zabili ją na miejscu,dziecko tylko się potłukło padając. Robotnicy z „Alwy” nakarmili je, lecz zawiadomili posterunek żandarmerii w Szczebrzeszynie. Po paru godzinach przyjechali żandarmi, zastrzelili dziecko na oczach robotników i kazali ciało na miejscu zakopać”.

              Z.Klukowski, Dziennik z lat okupacji Zamojszczyzny 1939-1944,
      • goldzia13 martyrologia żydowska trudniejsza od polskiej 14.10.08, 13:24
        wahadlowiec napisał:

        > Jacy to wy jesteście biedni, jacy nieszcześliwi.
        >
        > A co ?
        > Polaków to niemcy pieścili w obozach koncentracyjnych,
        > w łapankach,
        > masowych egzekycjach ?
        >
        > A co ?
        > Żydzi Polaków nie mordowali ?
        > Mam podać przykłady ?
        >
        > A co do NKWD Żydzi na Polsków nie donosili ?
        > Ilu Polaków wywieziono na Syberię przez żydowskich donosicieli?
        > Ilu Polaków rozstrzelano ?
        >
        > A może napiszedcie choć raz jak pomagaliście Polakom w czasie II
        > wojny światowej. Ilew uratowaliście rodzin polskich ?
        >
        > Reasumując.
        > Prastać stękać i jęczeć.
        > Zajmijcie się swoimi problemami i od Polaków się odwalcie.



        ciekawe ile podadza przykładów gdzie Żydzi ratowali polskie rodziny.
        Macie takie przykłady ????? ciekawam tego.
        • ehehehe Re: martyrologia żydowska trudniejsza od polskiej 14.10.08, 13:28
          www.rp.pl/artykul/2,204611_Reich_Ranicki__telewizja_oglupia.html
          M
          arcel Reich-Ranicki – niemiecki krytyk literacki polsko-żydowskiego pochodzenia.
          W 1958 opuścił Polskę wyjeżdżając do RFN. W Niemczech zyskał rozgłos jako krytyk
          literacki, przez ponad 20 lat prowadził popularny telewizyjny program o
          książkach, w którym wykazywał się dużym poczuciem humoru oraz wygłaszał
          błyskotliwe, odważne, choć często kontrowersyjne opinie. Przyczynił się do
          rozpropagowania literatury polskiej, w tym publikacji stawiającej Polskę i
          Polaków w niezbyt przychylnym świetle.

          Wikipedia

          jaki on bliski władkowi i bronkowi :)))))))))))))))))))))))0
          • goldzia13 Re: martyrologia żydowska trudniejsza od polskiej 14.10.08, 13:34
            taki Gross w wersji niemieckiej ;)
        • wahadlowiec W Lubomlu Żydzi zapałowalii na śmierć polskiego .. 14.10.08, 13:40
          ... policjanta,
          a następnie wymordowali wszystkich członków jego rodziny,
          rodziców, teściów, żonę i dzieci.

          Zdarzenie miało miejsce w 1943 roku.

          Te same bojówki żydowskie po wkroczeniu sowietów nosiły opaski z
          napisem NKWD i wskazywały Rosjanom Polaków,
          którzy byli przeciwni władzy radzieckiej.
          Jak się kończyło takie żydowskie denuncjatorstwo dla Polaków,
          wszyscy doskonale wiedzą.
          • goldzia13 tu na Fk ludzie maja wybiórczą pamięć 14.10.08, 13:43
            • wahadlowiec Wynika to pewnie z korzeni genetycznych .... 14.10.08, 13:50
              ... trzonu administracji portalu i podstawowego,
              służbowego składu dyskusyjnego FK.
              • goldzia13 Re: Wynika to pewnie z korzeni genetycznych .... 14.10.08, 13:52
                wahadlowiec napisał:

                > ... trzonu administracji portalu i podstawowego,
                > służbowego składu dyskusyjnego FK.



                Bingo ;)
          • kwirszyll Re: W Lubomlu Żydzi zapałowalii na śmierć polskie 14.10.08, 13:52
            wahadlowiec napisał:

            > ... policjanta,
            > a następnie wymordowali wszystkich członków jego rodziny,
            > rodziców, teściów, żonę i dzieci.
            >
            > Zdarzenie miało miejsce w 1943 roku.
            >
            > Te same bojówki żydowskie po wkroczeniu sowietów nosiły opaski z
            > napisem NKWD i wskazywały Rosjanom Polaków,
            > którzy byli przeciwni władzy radzieckiej.
            > Jak się kończyło takie żydowskie denuncjatorstwo dla Polaków,
            > wszyscy doskonale wiedzą.
            Jezeli to prawda, powtarzam jezeli to prawda, bo dotyczas jakos nikt
            o tym nie pisal, co "oczywiscie" latwo wyjasnic, zydzi sa wszedzie i
            mogli zablokowac tego rodzaju informacje :) :)
            to widocznie ten policjant sobie na to zasluzyl. Widocznie byl
            wyjatkowo pracowity w szmalcownitwie, on i jego rodzina. Czy to
            dziwne, ze nawet zydzi, powtarzam nawet zydzi, narod wyjatkowy
            nieofensyfny na przestrzeni dziejow (nie dzis!), zdobyl sie na krok
            by sie bronic!
            Takich spraw nie mozna roztrzasac kto co komu i kiedy. Nalezy
            patrzec raczej na to, czy np. zydzi bedac w kraju jako goscie mogli
            dopuszczac sie do czynow, mogli zachowywac sie skrajnie glupio, aby
            sciagnac na siebie nieszczesie. Moim zdaniem zdycydowanie NIE.
            Notomiast gospodarze, widzac u siebie takich ktorym sie powodzilo
            (tych, ktorym sie nie powodzilo sie nie widzi), moze rozwinac u
            siebie niewanawisc i rozwinal. Zreszta glowna role w budowaniu tej
            nienawisci rozwinal KOSCIOL KATOLICKI.
            • wahadlowiec Re: W Lubomlu Żydzi zapałowalii na śmierć polskie 14.10.08, 13:59
              Oczywiście, że to nie prawda, to tylko żart !!!!!!!!!!!!!!!!!!
              Wasze krzywdy i tragedie mogą być tylko prawdziwe !!!
              Polacy nie roztrząsają tak jak wy swoich nieszczęść.

              PS.
              Piszesz, że pewnie on i jego rodzina na śmierć sobie zasłużyli.
              Przyjmij więc od wiadomości,
              że idąc za tokiem twojego debilnego rozumoiwania można przyjąć,
              że Żydzi którzy stracili życie w czasie II wojnyu światowej
              pewnie na taki los sobie zasłużyli i w zwiąku z tym nie ma co po
              nich rozpaczać.
              Amen
              • kwirszyll Re: W Lubomlu Żydzi zapałowalii na śmierć polskie 14.10.08, 18:15
                Wiesz, jasne, ze nie warto z toba ani z takimi jak ty dyskutowac.
                Przyjmij do wiadomosci, ze nie jestem zydem, nie jestem tez
                polakiem. To znaczy nim bylem, ale juz nim nie jestem. Nie chce z
                takimi jak ty nic miec do czynienia.
                To co ty nazywasz dumnie "rozumowaniem" jest tylko sepleniem
                glupiego osobnika, ktory mysli, ze mysli. Niestety nie mozna
                wyciagnac wnioskow takich co do zydow.
                I nie amen, bo to jest wstretne katolickie zawolanie. To
                chrzescianie podjudzani przez swoj kler wymordowali zydow. Ten
                policjant, zastal prawdopodobnie zamordowany slusznie, bo mordowal
                zydow, a jego podpuscil do tego kosciol w bardziej lub mniej
                bardziej bezposredni sposob. No co ? w glowie sie nie miesci? A za
                co papiez JP2 przepraszal zydow? Za wspoludzial "kaplonow" przy
                wymordowani zydow! To nie tylko niemcy i hitler!
                • frontall Re: W Lubomlu Żydzi zapałowalii na śmierć polskie 14.10.08, 19:41
                  Oj chyba po takich mądrościach jakie zaprezentowałeś
                  on przestał dyskutować z tobą.
                  I słusznie.
    • pozarski Re: jak Polacy Żydów traktowali w czasie wojny i 14.10.08, 13:57
      W kazdym razie - jest co czytac o polskim antysemityzmie w tym watku. Wszystko
      plynie,tylko tu sie nic nie zmienia.
      • wahadlowiec Podaj mi choć jeden sensowny powód .... 14.10.08, 14:04
        .... dla którego mam pałać miłością do Żydów.

        PS.
        Nie jestem antysemitą,
        ale nie lubię ciągłego jęczenia i użalania się nad losem Żydów,
        skoro wiadomo, że Polacy doznawali wtedy takich samych cierpień jak
        oni, a często też z ich powodu.
        • wahadlowiec A ilu Polaków zginęło w obozach zagłady... 14.10.08, 14:12
          ... usiłując ratować żydowskie rodziny ?
          Czy Żydzi na ten temat coś tutaj napiszą ?
          Nie nie napiszą ?
          Też nie napiszą jaki ich był stosunek do Polaków i ile krzywd od
          nich doznali Polacy.

          Ale za to napiszą jak byli gnębieni przez Polaków.
          Tak jęcząco mają ukwształtowaną psychikę.

          PS.
          Pewnie ten uciążliwy post zostanie uznany jako antysemicki.
        • kwirszyll Re: Podaj mi choć jeden sensowny powód .... 14.10.08, 18:17
          Doznawali cierpien, tylko ze skala byla nieporownywalna. Popatrz
          tylko na liczby. Ponad trzy miliony istnien zydowskich w stosunku do
          ilu istnien polskich i jak to sie ma do calkowietej populacji?
          • frontall Re: Podaj mi choć jeden sensowny powód .... 14.10.08, 19:39
            Jak to wszystko czytam, mogę jedynie napisać,
            że ty kwiszyll jesteś beznadziejnie tępy.
            Dopisujesz do zdarzeń swoje omamy i wymyślasz jakieś bzdury.
            Uważasz, że to jest w porządku ?
            • kwirszyll Re: Podaj mi choć jeden sensowny powód .... 14.10.08, 19:50
              Pozostawie bez komentarzy. Podaj tylko jeden konkretny przyklad
              omanu i bedziemy to dyskutowac. Potem wezmiemy drugi na warsztat.
              Na poczatek dawaj ten pierwszy. Czekam.
              • frontall Re: Podaj mi choć jeden sensowny powód .... 14.10.08, 20:01
                kwirszyll napisał:
                > Pozostawie bez komentarzy. Podaj tylko jeden konkretny przyklad
                > omanu i bedziemy to dyskutowac. Potem wezmiemy drugi na warsztat.
                > Na poczatek dawaj ten pierwszy. Czekam.
                =============================================

                Facet Oman to jest państwo, ja pisałem o twoich omamach.
                To po pierwsze. Po drugie, jeśli dopisujesz do historii
                zamordowanego policjanta i jego rodziny powiastkę że był mordercą to
                co to jest ?
                Jeśli to nie omomy, to czyli zwykłe z twojej strony sku...**ństwo.
                Jeśli piszesz że żydów zginęło 3000 000 to też kłamiesz bo w czasie
                II wojny światowej wszystkich osób pochodzenia żydowskiego zginęło 5
                600 000 ( we wszystkich krajach europejskich).

                Mogę ci dodać, że np. Rosjan zginęło w czasie II wś
                ponad 23 000 000 ( dwadzieścia trzy miliony ),

                a Polaków ponad 2 800 000 ( dwa miliony osiemset tysięcy )
                oraz 750 000 jest po dziś dzień uznanych za zaginionych.

                • kwirszyll Re: Podaj mi choć jeden sensowny powód .... 14.10.08, 23:21
                  Czlowieku, nie lapmy sie za przejezyczenia na klawiaturze, dobrze?
                  Glupie to i nie pasuje do powagi naszej dyskusji.
                  Po drugie i po kolei. Jesli prawda jest, ze zydzi gdzies w roku 43
                  zamordowali polskiego policjanta, to wyjasnij mi dlaczego to zrobili?
                  Myslisz powaznie, ze nacja, ktora byla pod tak wielka opresja w tym
                  momencie, tak dla fantazji, ni stad ni zowad i dla zwyklej
                  morderczej przyjemnosi, morduje policjanta. Myslisz, ze to jest
                  mozliwe? Odpisz, potem bedziemy rozmawiac dalej. Nie za duzo jak na
                  jeden raz.
          • frontall Re: Podaj mi choć jeden sensowny powód .... 14.10.08, 19:48
            kwirszyll napisał:
            > Doznawali cierpien, tylko ze skala byla nieporownywalna. Popatrz
            > tylko na liczby. Ponad trzy miliony istnien zydowskich w stosunku
            do
            > ilu istnien polskich i jak to sie ma do calkowietej populacji?
            ============================================
            Oj kwirszyll-u,
            sięgnij do źródeł,
            poczytaj trochę,
            a potem popisuj się na forum.
            Chociaż zajrzyj do pierwszej lepszej encyklpoedii
            i poczytaj na temat strat w ludziach poszczególnych państw i narodów
            w czasie II wojny światowej.

            PS.
            Bez odbioru znawco tematu.
            A byłbym zapomniał.
            Mojego dziadka w okresie międzywojennym żyd okradł z majątku.
    • papac [...] 14.10.08, 18:23
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • goldzia13 amerykańce mają jak widać dość kłamstw 14.10.08, 20:04
        papac napisał:

        > tutaj jeden z dowodów na "literackie" kłamstwo które się
        rozprzestrzenia
        > niesamowicie szybko:
        > iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3383&Itemid=2
        • frontall Tego typu literatura jest metodą 14.10.08, 20:11
          Kłamstwo budowane na kłamstwach,
          a potem sami w to Żydzi wierzą.
          Jest problem,
          bo wychowują młode pokolenie na steku kłamstw.
          Intetesującym jest jak wyglądaja wycieczki młodzieży z Izraela do
          Polski. Można w necie sporo na tem temat poczytać,
          jakie są przygotowania, jakimi ( często kłamliwymi informacjami
          faszerowana jest młodzież), jak wygląda taka pielgrzymka.
          • kwirszyll Re: Tego typu literatura jest metodą 15.10.08, 18:34
            Frontaalle,
            jestes wyjatkowym bzdurakiem.przyglupem. To musi ci ktos w koncu
            powiedziec. Unikles dyskusji i dobrze. Ja tez nie mam wiecej ochoty
            czytac twoich glupawych historyjek o twoim dziadzi.
        • kwirszyll Re: amerykańce mają jak widać dość kłamstw 15.10.08, 12:41
          Nie, oni nigdy nie beda mieli dosc klamstw! Klamsto, polityczne
          oszustwo jest ich domena i to od dobrych 100 lat. Nie siegajac
          daleko, powiem chocby, o tych bilionach dolarow, ktore nadrukowali
          bez pokrycia i zalali nimi swiat. To jest tajemnica poliszynela!
          Wszyscy wiedza, ale wszyscy sa w tym zainteresowani, aby to ukryc,
          dyc maja tych dolarcow co nie miara i sami straca.
          Druga kwestia, co do tematu, to fakt, ze jest to kwestia zazdrosci.
          Klamac to oni, innym wara!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka