Gość: Krzysiek IP: *.usu.edu / 172.16.3.* 21.10.03, 18:58 A kiedy pozbedziemy sie habilitacji? Kiedy beda pieniadze na etaty dla mlodych, zdolnych? Kiedy skonczy sie kumoterstwo przy rozdawaniu grantow? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: regulgator A wieczorowi? IP: *.fornet.waw.pl 21.10.03, 19:13 Dlaczego Studenci wieczorowi są nadal traktowani jako gorsi? Mają ten zakres obowiązków, ten sam program, często w tych samych godzinach co dzienni. I nie mają praw studenta. I do tego są nie stacjonarni? A jeżeli jestem dzienny i dojeżdżam z Koziej Wólki, albo jestem na dziennych ale chodzę na zajęcia wieczorowych bo tak mi jest wygodniej. To Co? proponuję mnie skreślić z listy studentów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wro24 Re: A wieczorowi? IP: 212.127.88.* 21.10.03, 19:52 Gość portalu: regulgator napisał(a): > Dlaczego Studenci wieczorowi są nadal traktowani jako gorsi? > Mają ten zakres obowiązków, ten sam program, często w tych tra ta ta porownaj poziom jaki reprezentuja, ja jako student dzienny jestem krzywdozny tym ze wieczorowi chodzacy na ten sam wyklad maja latwiejszy egzamin! bo jak uzasadnia prowadzacy oni sa tacy cieniutcy... prog przyjec na wieczorowe na moim kierunku to 800 pktów, na te same dzienne 2400 :))) o smiesznosc przyprawia mnie pisanie ze wieczorowi to studenci :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon Re: A wieczorowi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.03, 20:46 ja jako student dzienny > jestem krzywdozny tym ze wieczorowi chodzacy na ten sam wyklad > maja latwiejszy egzamin! ========= Gdzie tak jest? Tam gdzie ja wykladam wszyscy studenci - niezaleznie od trybu studiowania - maja taki sam egzamin (ostry) i taki sam prog zdawalnosci (wysoki). Moje doswiadczenie wskazuje ponadto, ze zaoczni i wieczorowi sa bardziej zmotywowani do studiowania i - przynajmniej w przypadku mojego przedmiotu - maja lepsze wyniki. Sa po prostu lepsi od studentow stacjonarnych - najczesciej rozpuszczonych szczeniakow studiujacych za pieniadze swych rodzicow nie zas za ciezko zarobione przez siebie (pracuje na uczelni prywatnej). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc USA Re: A wieczorowi? IP: *.hrl.com 21.10.03, 20:57 czyli kolejne ciecia, co za glupota aby oszczedzac na nauce i przerzucac to na ludzi. i wy chcecie sie na to zgodzic??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Thor Re: A wieczorowi? IP: *.btk.net.pl / *.btk.net.pl 22.10.03, 10:08 Za zaprezentowaną tu polszczyznę już dawno powinni Cię relegować !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Thor Re: A wieczorowi? IP: *.btk.net.pl / *.btk.net.pl 22.10.03, 10:12 Powyższe adresowane było do "regulgatora" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dociekliwy Prośba do naszych rodaków za granicą IP: *.chello.pl 22.10.03, 00:53 Czy rzeczywiście tak jest, że wszędzie w cywilizowanych krajach są, albo wkrótce będą, studia dwustopniowe? Czy nie można mieć od razu magistra studiując w sposób ciągły 5 lat, bez konieczności pisania dwóch prac dyplomowych? Napiszcie proszę, bo wydaje mi się, że taki system nie jest korzystny dla dobrych studentów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ula Re: Prośba do naszych rodaków za granicą IP: 62.233.217.* 22.10.03, 02:29 Nie podoba mi się to, że studia będą dwustopniowe. Dlaczego? Bo jak narazie wszystkie kierunki uzupełniające magisterskie tzn. ten drugi stopień po licencjacie SĄ PŁATNE!!! (przynajmniej w Szczecinie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: melmire Re: Prośba do naszych rodaków za granicą IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 22.10.03, 08:01 We Francji bedzie system 3/5/8 , z tym ze po licencji , czyli po trzech latach nie pisze sie pracy dyplomowej. I tak wprowadza to balagan, bo wszyscy byli przyzwyczajeni do mozliwosci skonczenia studiow w dowolnym momencie - tylko dwa pierwsze wstepne lata byly caloscia nie do przeskoczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Re: Prośba do naszych rodaków za granicą IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 22.10.03, 11:25 A gdzie jest powiedziane, że na końcu studiów I stopnia musi byc praca dyplomowa? W wielu krajach nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dociekliwy Re: Prośba do naszych rodaków za granicą IP: *.chello.pl 22.10.03, 11:36 Gość portalu: lolo napisał(a): > > A gdzie jest powiedziane, że na końcu studiów I stopnia musi byc praca > dyplomowa? W wielu krajach nie ma Ale u nas profesura kocha: togi, gronostaje, komisje, tytuły, uroczyste posiedzenia i obrony, strony zapisanego papieru które czyta się tylko raz, srogie miny, oratorskie popisy na zebraniach, itp. To dużo łatwiejsze, mniej stresujące i w ogóle przyjemniejsze niż zajmowanie się nauką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ilecka Re: Prośba do naszych rodaków za granicą IP: *.pool80116.interbusiness.it 22.10.03, 21:06 we wloszech od kilku lat jest system 3+2 czyli licencjat + specjalizacja magisterska. wydaje mi sie, ze do licencjatu nie trzeba pisac zadnej pracy (ciezko tu cokolwiek zrozumiec). system ten ma ta zalete, ze jak ja studiuje na jednym kierunku, nie mam obowiazku robienia specjalizacji z tego samego, tylko z pokrewnego kierunku. albo inna sprawa: jezeli ktos sobie uswiadomi podczas pierwszych 3 lat, ze to nie jest to czego chcial naprawde, juz po 3 latach moze uzyskac papierek ze jednak czegos sie uczyl, bez koniecznosci rzucania studiow i tracenia paru lat. nie wiem, czy da sie zrozumiec to co napisala, sorki ale czasem gmatwam. aha, no i oba poziomy sa platne(3 i 2) ao Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Kiedy peerelowscy profesorowie pójdą na emeryturę IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 01:32 Gość portalu: Krzysiek napisał(a): > A kiedy pozbedziemy sie habilitacji? Kiedy beda pieniadze na > etaty dla mlodych, zdolnych? Kiedy skonczy sie kumoterstwo przy > rozdawaniu grantow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rys Re: Kiedy peerelowscy profesorowie pójdą na emery IP: *.proxy.aol.com 22.10.03, 08:07 Mlody czlowieku, nie rozsmieszaj mnie takimi pytaniami, bo mam zajady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motif Re: Zapowiedzi zmian na uczelniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.03, 09:24 Z tego co widać, bęðą tylko cięcia, nic więcej... A odnośnie studentów wieczorowych - to zależy od uczelni, tam gdzie ja studiuję, poziom egzaminów jest taki sam, a różnica polega na tym, że w tygodniu mamy 16 godz. zajęć, a dzienni 20 godz., co jest wyrównywane dłuższym okresem studiów. Duża różnica między tymi rodzajami studiów niezbyt to dobrze świdczy o uczelni, a ten "wysoki" poziom dziennych w takich przypadkach jest dyskusyjny. Skończyem już jeden fakultet (dzienne), a wieczorowo robię drugi, mam więc porównanie. Mam więc prośbę do tych "dziennych", nie przyznajcie się lepiej, że jest taka duża różnica miedzy Wami a Waszymi kolegami ze studiów wieczorowych, bo to świadczy tylko o nierzetelności wykładowców, którzy przecież też Was uczą! Po prostu dajecie świadectwo, że poziom Waszych studiów jest co najwyżej średni, a jakość wieczorówki to już dno... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolantaK A korupcji i odpisywaniu też jest mowa czy nie ma tego IP: *.ipt.aol.com 22.10.03, 10:14 problemu? Odpowiedz Link Zgłoś
bwv1004 Re: A korupcji i odpisywaniu też jest mowa czy ni 22.10.03, 10:50 No ładnie. Społeczeństwo durne, a tu zachęcają do tworzenia półmagistrów. Ludzie bez stopnia doktora powinni być pozbawieni praw publicznych, zaraz byłoby lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk Habilitacje... 22.10.03, 10:54 Gość portalu: Krzysiek napisał(a): > A kiedy pozbedziemy sie habilitacji? No właśnie. Ja pisze właśnie monografię habilitacyjną, i od dłuższego czasu nie robię NIC pożytecznego: tj. nie zajmuję się praca naukową. Jest to relikt zamierzchłych czasów, wygodny dla baronów polskiej nauki (daje im pełna kontrolę nad ludźmi), ale nie mający nic wspólnego z nowoczesnością. Żeby u nas tak jak w USA - masz wyniki, jestes dobry, to uczelnia zatrudnia cię i koniec. Masz pracować, przynosić pieniądze, a nie całymi miesiącami cyzelowac zdania ze swojej pracy habilitacyjnej..... Nie mam wielkich nadziei na zmiany. KrisK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Habilitacje... IP: 212.87.3.* 22.10.03, 11:58 Habilitacje zrobilam jakis czas temu i tez sie zgadzam ze to strata czasu. Sama praca to przeglad tego co sie zrobilo, wiec nic nowego nie wnosi, z recenzji nic nie wynika, egazamin habilitacyjny polega glownie na popisywaniu sie pytaniami starszyzny wydzialu. Habilitacja to nic trudnego ale zajmuje sporo czasu. Bez szkody dla nauki mozna by sie jej pozbyc. Co do pieniedzy to moze warto nareszcie placic takze za prace naukowa, pieniadze jakie sie do tej pory zarabia na uczelni sa wg prawa jedynie wynagrodzeniem za dydaktyke. Praca naukowa to hobby. Nie ma zadnego zwiazku jakosci pracy naukowej i pensji. Inna rzecz ze z jakoscia paracy dydaktycznej tez pensje nie ma zwiazku.. ewa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rys Re: Habilitacje... IP: *.proxy.aol.com 23.10.03, 04:40 Ewuniu, kiedys to moglas chociaz dostac DOCENTA. Nie wiem przy tym czy wiesz, ze za dobrych czasow pracownikow naukowych dzielono na do centa i do roboty. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k Habilitacje... w Niemczech 23.10.03, 09:55 tez sa, niestety... i struktura (w tym zakresie) troche podobna do polskiej... Od poczatku odrzucalem mysl o robieniu habilitacji, gdyz to kilka lat z zyciorysu i nic wiecej... Jednakze wiedzialem rowniez, ze oznacza to koniecznosc odejscia kiedys z uczelni, co sie tez w koncu stalo. Uwazam, ze habilitacje powinny byc czyms dobrowolnym. Jezeli ktos chce nadac jakies oficjalne ramy swojej pracy i robi jeden spojny temat kilka lat, to prosze bardzo... Ale nie jako wymog. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SLD-UPek Towarzysze! My już może nic nie zmieniajmy. IP: 195.205.230.* 23.10.03, 10:46 Cokolwiek ruszymy, zmieniamy na gorsze. Skoncentrujmy się może na aborcji i pedałowaniu. Przyjdą po nas mądrzejsi, to może coś wymyślą. Odpowiedz Link Zgłoś