Dodaj do ulubionych

Żłosne i g.ówniarskie... :(

10.11.08, 21:47
Mamy prezydenta takiego jakiego mamy, i będziemy go musieli znosić
jeszcze przez 2 lata (niestety), ale smuci, że na czele rządu też
stoi ktoś, kto ma w d.upie Polskę i obchody 90-lecia
Niepodległości...

Okazuje się, że Tusk jest tak samo pamiętliwym, "oko za oko" zasadę
wyznającym, pożal się boże politykiem, jak bracia Kaczyńscy. :(
Obserwuj wątek
    • taziuta Żałosne, miało być :) 10.11.08, 21:48
      taziuta napisał:
      Re: Żłosne i g.ówniarskie... :(

      Żałosne, oczywiście... :)
      • m.c.hrabia Re: Żałosne, miało być :) 10.11.08, 21:50
        A dlaczego tak sadzisz
        • taziuta Re: Żałosne, miało być :) 10.11.08, 21:55
          m.c.hrabia napisał:

          > A dlaczego tak sadzisz

          Tusk nie chce uczestniczyć w obchodach 90-lecia odzyskania przez
          Polskę niepodległości, bo gospodarzem obchodów ma być Lech
          Kaczyński...
          • woda.woda Re: Żałosne, miało być :) 10.11.08, 21:58
            Trochę mylisz. Nie chce brać udziału tylko w części artystycznej.
            • taziuta Re: Żałosne, miało być :) 10.11.08, 22:00
              woda.woda napisała:

              > Trochę mylisz. Nie chce brać udziału tylko w części artystycznej.

              Już to też skomentowałem :)

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=87055067&a=87055536
              • woda.woda Re: Żałosne, miało być :) 10.11.08, 22:02
                " galę wyprawia nie jako osoba prywatna lecz jako prezydent Polski."

                Pozornie.
                Prezydent Polski zaprosiłby Lecha Wałęsę, Lech Kaczyński nie musi -
                i do Kaczyńskiego na imprezę przymusu iść nie ma.
                • taziuta Re: Żałosne, miało być :) 10.11.08, 22:07
                  woda.woda napisała:

                  > " galę wyprawia nie jako osoba prywatna lecz jako prezydent
                  Polski."
                  >
                  > Pozornie.
                  > Prezydent Polski zaprosiłby Lecha Wałęsę, Lech Kaczyński nie musi -
                  > i do Kaczyńskiego na imprezę przymusu iść nie ma.

                  Prezydentem Polski jest osoba ułomna, pamiętliwa i wredna,
                  ale ciągle to prezydent Polski. I jak prezydent Polski zaprasza
                  wielu zagranicznych gości na galę z okazji 90-lecia, to psim
                  obowiązkiem premiera polskiego rządu jest w tej gali uczestniczyć.
                  Odmowa świadczy o j/w. ... :(
                  • woda.woda Jeśli mowa o psim obowiązku, 10.11.08, 22:09
                    było nim zaproszenie Wałęsy.
                    I jeśli mam pretensję do Tuska to taką, że nie tym uzasadnił swą
                    odmowę.
                    • 1normalnyczlowiek Czyżby Prezydent zaprosił jakichś kapusiów... 10.11.08, 23:07
                      woda.woda napisała: Jeśli mowa o psim obowiązku, było nim zaproszenie Wałęsy.

                      ---> ... a jednego niesprawiedliwie pominął?
                      Dawaj nazwiska! :)
                      • taziuta Re: Czyżby Prezydent zaprosił jakichś kapusiów... 10.11.08, 23:18
                        1normalnyczlowiek napisał:

                        > woda.woda napisała: Jeśli mowa o psim obowiązku, było nim
                        zaproszenie Wałęsy.
                        >
                        > ---> ... a jednego niesprawiedliwie pominął?
                        > Dawaj nazwiska! :)

                        Hej, słyszałem że na balu mają być dwaj Kaczyńscy! To mało?!
                        Obu SB sfałszowało teczki, a jednego teczka (jak słyszałem) to nawet
                        wylądowała w Moskwie, i teraz ruskie go szantażują... :)
                        • 1normalnyczlowiek Skoro ty słyszałeś,to Wałęsa wie na pewno 10.11.08, 23:28
                          taziuta napisał: Obu SB sfałszowało teczki, a jednego teczka (jak słyszałem) to
                          nawet wylądowała w Moskwie, i teraz ruskie go szantażują... :)

                          ---> ... przecież był Prezydentem i dostał papiery z Moskwy. Niech więc nas
                          wszystkich oświeci. :)))
                          PS. Przy okazji niech wytłumaczy na czym polegała ta jego zmyłka z zatrudnianiem
                          esbeków a wyrzucaniem uczciwych ludzi.
                          • taziuta Re: Skoro ty słyszałeś,to Wałęsa wie na pewno 10.11.08, 23:46
                            1normalnyczlowiek napisał:

                            > PS. Przy okazji niech wytłumaczy na czym polegała ta jego zmyłka z
                            > zatrudnianiem esbeków a wyrzucaniem uczciwych ludzi.

                            Może go esbecy wprowadzili w błąd? Wredne takie!
                            A może jego doradcy coś błędnie odczytali w internecie?... :)))
                  • m.c.hrabia Re: Żałosne, miało być :) 10.11.08, 22:11
                    taziuta napisał:

                    > woda.woda napisała:
                    >
                    > > " galę wyprawia nie jako osoba prywatna lecz jako prezydent
                    > Polski."
                    > >
                    > > Pozornie.
                    > > Prezydent Polski zaprosiłby Lecha Wałęsę, Lech Kaczyński nie musi -
                    > > i do Kaczyńskiego na imprezę przymusu iść nie ma.
                    >
                    > Prezydentem Polski jest osoba ułomna, pamiętliwa i wredna,
                    > ale ciągle to prezydent Polski. I jak prezydent Polski zaprasza
                    > wielu zagranicznych gości na galę z okazji 90-lecia, to psim
                    > obowiązkiem premiera polskiego rządu jest w tej gali uczestniczyć.
                    > Odmowa świadczy o j/w. ... :(

                    A jakby temu predętowi przyszło do głowy zaproszenie
                    bin ladena,kim sena albo jakiegoś castro to co?
                    • taziuta Re: Żałosne, miało być :) 10.11.08, 22:22
                      m.c.hrabia napisał:

                      > A jakby temu predętowi przyszło do głowy zaproszenie
                      > bin ladena,kim sena albo jakiegoś castro to co?

                      Ale nie przyszło.
                      Nie demonizujcie tego mściwego osobnika!
                      Nie zniżajcie się do jego poziomu...
                      • m.c.hrabia Re: Żałosne, miało być :) 10.11.08, 22:27
                        nie mam najmniejszego zamiaru,się zniżać.
                        ale po tym osobniku można się spodziewać wszystkiego,WSZYSTKIEGO,co głupie
                        nędzne i płytkie.
                        • 1normalnyczlowiek Żałosne, miało być - Przecież jesteś! :))) 10.11.08, 23:13
                          m.c.hrabia napisał: wszystkiego,WSZYSTKIEGO,co głupie nędzne i płytkie.

                          ---> No widzisz! Prezydent zdecydowanie nie reprezentuje takich jak ty, głupich,
                          nędznych i płytkich! :)))
          • m.c.hrabia Re: Żałosne, miało być :) 10.11.08, 21:59
            taziuta napisał:

            > m.c.hrabia napisał:
            >
            > > A dlaczego tak sadzisz
            >
            > Tusk nie chce uczestniczyć w obchodach 90-lecia odzyskania przez
            > Polskę niepodległości, bo gospodarzem obchodów ma być Lech
            > Kaczyński...

            Tusk z tego co wiem to będzie uczestniczył w obchodach oficjalnych.
            a jeśli uważasz że bal na który nie został zaproszony były prezydent
            Rzeczpospolitej ,jest oficjalnym balem to się mylisz.
            To po prostu prywatka u kaczorka.
            • taziuta Mylisz się, to nie jest prywatka... 10.11.08, 22:01
              m.c.hrabia napisał:

              > Tusk z tego co wiem to będzie uczestniczył w obchodach oficjalnych.
              > a jeśli uważasz że bal na który nie został zaproszony były
              > prezydent Rzeczpospolitej ,jest oficjalnym balem to się mylisz.
              > To po prostu prywatka u kaczorka.

              Mylisz się, to nie jest prywatka...

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=87055067&a=87055536
              • m.c.hrabia Re: Mylisz się, to nie jest prywatka... 10.11.08, 22:07
                Nie nie mylę się.To jest prywatka.
                Powiedz mi czy zaproszenia głów państw było uzgodnione z MSZ.
                Czy pan prezydęt może sobie robić bale "oficjalne" w obsadzie międzynarodowej
                bez porozumienia z rządem?
                Zawsze może zrobić prywatkę.
                • taziuta Re: Mylisz się, to nie jest prywatka... 10.11.08, 22:19
                  m.c.hrabia napisał:

                  > Nie nie mylę się.To jest prywatka.
                  > Powiedz mi czy zaproszenia głów państw było uzgodnione z MSZ.
                  > Czy pan prezydęt może sobie robić bale "oficjalne" w obsadzie
                  > międzynarodowej bez porozumienia z rządem?
                  > Zawsze może zrobić prywatkę.

                  Myślę, że prezydent RP może zaprosić kogo tylko chce na obchody 90-
                  lecia swojego państwa. Rząd wiedział o tej formie uczczenia okrągłej
                  rocznicy od kilku miesięcy, więc można uznać, że miał czas zgłosić
                  tyle zastrzeżeń ile chciał, innymi słowy 'obowiązek' konsultacji
                  został dochowany.
                  • woda.woda Chyba mnie oczy mylą... 10.11.08, 22:21
                    > Myślę, że prezydent RP może zaprosić kogo tylko chce na obchody
                    90-
                    > lecia swojego państwa

                    Jakiego "swojego"? Polska należy do Kaczyńskiego?
                    On jest tylko urzędnikiem...
                    • taziuta Czepiasz się słówek, znaczy poddajesz się?! :) 10.11.08, 22:26
                      woda.woda napisała:
                      Re: Chyba mnie oczy mylą...

                      ...
                      > Jakiego "swojego"? Polska należy do Kaczyńskiego?
                      > On jest tylko urzędnikiem...


                      Wiesz o co chodzi! Swojego, czyli państwa, którego jest prezydentem!

                      Nie kompromituj się obroną małostkowości przedstawicieli najwyższych
                      władz. Małostkowość jednego polityka nie może być usprawiedliwieniem
                      dla małostkowości innego. Aż tak Was zaślepia sympatia dla PO?! :(
                      • woda.woda Zaczynasz wycieczki osobiste? 10.11.08, 22:28
                        Dla nich znajdź sobie innego rozmówcę.
                        • taziuta Ja?! 10.11.08, 22:31
                          woda.woda napisała:
                          Re: Zaczynasz wycieczki osobiste?

                          > Dla nich znajdź sobie innego rozmówcę.

                          Klasyczny wymyk Wody, jak jej brak argumentów.
                          Jak zwykle brak odwagi cywilnej, aby się przyznać do błędu?
                          • woda.woda Tak, ty. 10.11.08, 22:33
                            "Nie kompromituj się" - na tym poziomie nie rozmawiam.
                            • taziuta Re: Tak, ty. 10.11.08, 22:34
                              woda.woda napisała:

                              > "Nie kompromituj się" - na tym poziomie nie rozmawiam.

                              "Chyba mnie oczy mylą"! :)

                              Dobranoc :)
                      • m.c.hrabia Re: Czepiasz się słówek, znaczy poddajesz się?! : 10.11.08, 22:31
                        taziuta napisał:

                        > woda.woda napisała:
                        > Re: Chyba mnie oczy mylą...
                        >
                        > ...
                        > > Jakiego "swojego"? Polska należy do Kaczyńskiego?
                        > > On jest tylko urzędnikiem...
                        >
                        >
                        > Wiesz o co chodzi! Swojego, czyli państwa, którego jest prezydentem!
                        >
                        > Nie kompromituj się obroną małostkowości przedstawicieli najwyższych
                        > władz. Małostkowość jednego polityka nie może być usprawiedliwieniem
                        > dla małostkowości innego. Aż tak Was zaślepia sympatia dla PO?! :(

                        Zarzucasz zaślepienie innym.
                        a sam widzisz ?,że ten niby państwowy bal sponsoruje TV Urbańskiego?
                        • taziuta Re: Czepiasz się słówek, znaczy poddajesz się?! : 10.11.08, 22:33
                          m.c.hrabia napisał:

                          > taziuta napisał:
                          >
                          > ... Aż tak Was zaślepia sympatia dla PO?! :(
                          >
                          > Zarzucasz zaślepienie innym.
                          > a sam widzisz ?,że ten niby państwowy bal sponsoruje TV
                          > Urbańskiego?

                          Widzę, i co z tego?
                          Dawno już mu można było pogodnić kota, gdyby tylko Tusk
                          wiedział/rozumiał co to kompromis...
                          • republika.republika Napieralski targu z Kaczyńskim dobił 10.11.08, 23:51
                            taziuta napisał:

                            > Dawno już mu można było pogodnić kota, gdyby tylko Tusk

                            będziecie mieć Orcholskiego za wsparcie weta.
                            • taziuta Nudne jest już to Wasze peowiackie kłamstwo... 11.11.08, 00:02
                              republika.republika napisała:
                              Re: Napieralski targu z Kaczyńskim dobił

                              > taziuta napisał:
                              >
                              > > Dawno już mu można było pogodnić kota, gdyby tylko Tusk
                              >
                              > będziecie mieć Orcholskiego za wsparcie weta.

                              Jak ktoś nie potrafi się dogadać, to musi wymyślać kłamliwe
                              usprawiedliwienia, a ktoś inny je powtarzać, oczywiście... :)
                              • republika.republika Nudne jest już to Wasze sldowiackie kłamstwo.. 11.11.08, 00:36
                                :)

                                Napieralski to pomocnik Kaczyńskiego. Orcholski jest faktem i nic na to nie
                                poradzisz. Gdyby to był choćby Sierakowski to sprawa wyglądałaby ciut lepiej.
                  • m.c.hrabia Re: Mylisz się, to nie jest prywatka... 10.11.08, 22:24
                    żartujesz?
                    co to znaczy że rząd słyszał o kilku miesięcy?
                    ostanio słyszeliśmy np. że Oboma obiecał preziowi tarczę
          • wikul Re: Żałosne, miało być :) 11.11.08, 00:41
            taziuta napisał:

            > Tusk nie chce uczestniczyć w obchodach 90-lecia odzyskania przez
            > Polskę niepodległości, bo gospodarzem obchodów ma być Lech
            > Kaczyński...


            A kto ci powiedział że Tusk nie chce brać udziału ? W kluczowym
            punkcie (uroczystej zmianie warty) bedzie brał udział. W wymyslonym
            przez PiSudzkiego jublu nie musi. Nie musi znosic protekcjonalnych
            poklepywań ani swiecic oczyma gdy uczestnicy chcieliby sie dopytywać
            dlaczego nie ma wielu zacnych gości z kraju i zagranicy.
            Niech kurdupel buja sie sam i sam niech sie tłumaczy.
    • jdbad Re: Żłosne i g.ówniarskie... :( 10.11.08, 21:49
      Owszem, wczoraj też o tym pisalam. Panowie obrażalscy:(
      • taziuta Re: Żłosne i g.ówniarskie... :( 10.11.08, 21:51
        jdbad napisała:

        > Owszem, wczoraj też o tym pisalam. Panowie obrażalscy:(

        To dobrze pisałaś! :)
        Ego polityków, w ich przypadku, zdecydowanie przeważa nad
        patriotyzmem, jeśli w ogóle rozumieją co to słowo dzisiaj oznacza...
      • zoro_wieczorowo_poro a nie zgodze się 10.11.08, 21:51
        w części oficjalnej, uroczystej cały Rząd będzie uczestniczył. Nie będzie ich w
        części balowo-prywatnej urządzanej przez pełnego uprzedzeń pana Lecha K. a nie
        prezydenta Kaczyńskiego.
        • taziuta Masz prawo... 10.11.08, 21:57
          zoro_wieczorowo_poro napisał:
          Re: a nie zgodze się

          > w części oficjalnej, uroczystej cały Rząd będzie uczestniczył.
          > Nie będzie ich w części balowo-prywatnej urządzanej przez pełnego
          > uprzedzeń pana Lecha K. a nie prezydenta Kaczyńskiego.

          Ten pan Lech K. jest prezydentem również wieczorem,
          i galę wyprawia nie jako osoba prywatna lecz jako prezydent Polski.
          Odmowa udziału w gali to zniżanie się do poziomu pana Lecha K. ...
          • zoro_wieczorowo_poro Re: Masz prawo... 10.11.08, 22:02
            taziuta napisał:
            Ten pan Lech K. jest prezydentem również wieczorem,
            > i galę wyprawia nie jako osoba prywatna lecz jako prezydent Polski.
            > Odmowa udziału w gali to zniżanie się do poziomu pana Lecha K. ...

            Niech więc ten pan lech K. zachowuje się jak Prezydent, a nie pełna fochów i
            dąsów mała dziewczynka, które swoje animozje miesza z 90leciem wielkiego święta.
            Niech będzie choć raz Prezydentem Wszystkich Polaków, a nie partii swego brata.
            • taziuta Re: Masz prawo... 10.11.08, 22:09
              zoro_wieczorowo_poro napisał:

              > Niech więc ten pan lech K. zachowuje się jak Prezydent, a nie
              > pełna fochów i dąsów mała dziewczynka, które swoje animozje miesza
              > z 90leciem wielkiego święta.
              > Niech będzie choć raz Prezydentem Wszystkich Polaków, a nie partii
              > swego brata.


              Też za tym jestem, ale LechKacz jest jaki jest, niestety...

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=87055067&a=87055961
              • woda.woda Re: Masz prawo... 10.11.08, 22:11
                > Też za tym jestem, ale LechKacz jest jaki jest, niestety...

                Owszem. Ale nie widzę powodu, aby traktować go w związku z tym
                podług taryfy ulgowej.
                To nie jest dziecko, na które można przymknąć oko, tylko starszy
                pan.
                Musi ponosić konsekwencje swoich zachowań.
              • zoro_wieczorowo_poro Re: Masz prawo... 10.11.08, 22:15
                I nie łudż się, że Sikorski tam będzie z patriotyzmu :) On tam ma pilnować
                kartofla żeby znowu coś nie nawywijał międzynarodowo
    • woda.woda Myślisz, 10.11.08, 21:49
      że premier nie będzie obchodził Dnia Niepodległości?
      • xenocide Re: Myślisz, 10.11.08, 21:53
        woda.woda napisała:

        > że premier nie będzie obchodził Dnia Niepodległości?

        Tak bedzie obchodzil w swojej piaskownicy.
        • woda.woda Re: Myślisz, 10.11.08, 21:56
          Dlaczego Grób Nieznanego Żołnierza nazywasz piaskownicą?
          • bush_w_wodzie Re: Myślisz, 10.11.08, 22:01
            woda.woda napisała:

            > Dlaczego Grób Nieznanego Żołnierza nazywasz piaskownicą?

            pewnie przez analogie z palacem namiestnikowskim
            • woda.woda Re: Myślisz, 10.11.08, 22:03
              ... ale jakby trochę nie wypada.
              • bush_w_wodzie Re: Myślisz, 10.11.08, 22:12
                woda.woda napisała:

                > ... ale jakby trochę nie wypada.


                stosujesz anachroniczne normy. skoro wypada lgac ex cathedra - to takim
                drobiazgiem nie warto sie przejmowac

                swoja droga trzeba przyznac ze polska kohabitacja wyglada wrecz tragicznie.
                widac ze tusk traci nerwy. nie wiem co prawda jak mozna kohabitowac z
                czterolatkem sypiacym piaskiem po oczach przy kazdej okazji (a strzezonym przez
                zastepy goryli i immunitet) - wiec niewatpliwie sa okolicznosci lagodzace dla
                tuska. dla kaczynskiego nie ma zadnych
                • woda.woda Re: Myślisz, 10.11.08, 22:17
                  Z Kaczyńskim kohabitować nie można, bo niespodziewanie zmienia on
                  zdanie nie dotrzymując umów.

                  Czy Tusk traci nerwy? Tylko kamień by nie tracił :)
                  W każdym razie w sytuacji, jaka ma miejsce - do Kaczyńskiego na
                  imprezę iść po prostu nie wypada (bo to moja ulubiona norma... )

                  • bush_w_wodzie Re: Myślisz, 10.11.08, 22:22
                    woda.woda napisała:

                    > Z Kaczyńskim kohabitować nie można, bo niespodziewanie zmienia on
                    > zdanie nie dotrzymując umów.
                    >

                    kohabitacja jest faktem. nie sposob natomiast uprawiac jej tak by unikac konfliktow


                    > Czy Tusk traci nerwy? Tylko kamień by nie tracił :)
                    > W każdym razie w sytuacji, jaka ma miejsce - do Kaczyńskiego na
                    > imprezę iść po prostu nie wypada (bo to moja ulubiona norma... )


                    napisalem ponizej - jesli (co jest niemal pewnikiem) prezydent organizuje ten
                    bal bez stosownych konsultacji z rzadem - to jest kolejny przypadek naruszenia
                    zasad konstytucyjnych - i jako taki nie moze byc przez premiera wspierany
                    • woda.woda Re: Myślisz, 10.11.08, 22:24
                      Albo bal jest prywatny i Kaczyński konsultować niczego nie musi,
                      albo nie jest prywatny i wtedy organizuje go wspólnie z rządem.

                      Dla mnie sytuacja jest jednoznaczna. To jest prywatna impreza
                      prezydenta.
                      • taziuta Re: Myślisz, 10.11.08, 22:38
                        woda.woda napisała:

                        ...
                        > Dla mnie sytuacja jest jednoznaczna. To jest prywatna impreza
                        > prezydenta.

                        Zazdroszczę tak prostego, i jednoznacznego oglądu rzeczywistości...
                        • woda.woda Są sytuacje skomplikowane, 10.11.08, 22:42
                          ale są i sytuacje jasne i proste.

                          Podano ci tu argumenty, jakie musiałby spełnić Kaczyński, aby
                          impreza jego nie była prywatna - a że ich do wiadomości nie
                          przyjmujesz, to trudno.
                          • taziuta Re: Są sytuacje skomplikowane, 10.11.08, 22:48
                            woda.woda napisała:

                            > ale są i sytuacje jasne i proste.
                            >
                            > Podano ci tu argumenty, jakie musiałby spełnić Kaczyński, aby
                            > impreza jego nie była prywatna - a że ich do wiadomości nie
                            > przyjmujesz, to trudno.

                            Droga Pani, nawet jeśliby to była prywatna impreza prezydenta
                            Polski, to szacunek dla tego urzędu, a nie osoby, powinien nakazać
                            premierowi polskiego rządu przyjęcie zaproszenia...
                            • woda.woda Re: Są sytuacje skomplikowane, 10.11.08, 22:51
                              Na prywatnej imprezie nie ma urzędu, tylko osoba.
                • xenocide Re: Myślisz, 10.11.08, 22:24
                  bush_w_wodzie napisał:


                  - wiec niewatpliwie sa okolicznosci lagodzace dla
                  > tuska. dla kaczynskiego nie ma zadnych
                  >
                  Nie musze daleko siegac, decyzja o odblokowaniu rozmow z Rosja i pozostawienie
                  osamotnionej Litwy jest dowodem na brak kohabitacji ze strony Tuska. Nawet nie
                  poinformowali prezydenta. Litwini nam to zapamietaja jestem tego pewny i przy
                  najblizszej okazji na propozycje wspolpracy pokaza nam srodkowy palec.
                  • bush_w_wodzie Re: Myślisz, 10.11.08, 22:34
                    xenocide napisał:

                    > bush_w_wodzie napisał:
                    >
                    >
                    > - wiec niewatpliwie sa okolicznosci lagodzace dla
                    > > tuska. dla kaczynskiego nie ma zadnych
                    > >
                    > Nie musze daleko siegac, decyzja o odblokowaniu rozmow z Rosja i pozostawienie
                    > osamotnionej Litwy jest dowodem na brak kohabitacji ze strony Tuska.


                    jesli uzywasz slowa kohabitacja - to pewnie wiesz ze oznacza ono tylko fakt
                    objecia kluczowych urzedow przez osoby z roznych obozow politycznych. wiec `tusk
                    kohabituje' tak czy siak

                    konstucja mowi wyraznie kto prowadzi polska polityke zagraniczna. i dobrze
                    byloby zeby (jesli nie potrafi kaczynski) to caly swiat to zrozumial. wszelkie
                    zobowiazania zaciagane przez pana kaczynskiego w imieniu rp sa niewazne i
                    niewiazace jesli nie zostaly wczesniej zaakceptowane przez rzad


                    > Nawet nie poinformowali prezydenta. Litwini nam to
                    > zapamietaja jestem tego pewny i przy najblizszej okazji
                    > na propozycje wspolpracy pokaza nam srodkowy palec.

                    polska musi miec jedna polityke zagraniczna a konstytucja wyraznie stanowi kto
                    ja prowadzi. trzeba bylo myslec wczesniej
    • bush_w_wodzie Re: Żłosne i g.ówniarskie... :( 10.11.08, 21:57
      taziuta napisał:

      > Mamy prezydenta takiego jakiego mamy, i będziemy go musieli znosić
      > jeszcze przez 2 lata (niestety), ale smuci, że na czele rządu też
      > stoi ktoś, kto ma w d.upie Polskę i obchody 90-lecia
      > Niepodległości...
      >

      teza smiala i zupelnie nie dowiedziona

      >
      > Okazuje się, że Tusk jest tak samo pamiętliwym, "oko za oko" zasadę
      > wyznającym, pożal się boże politykiem, jak bracia Kaczyńscy. :(
      >

      tusk musi na co dzien chronic panstwo przed dzialaniami tego szkodnika ktory
      zasiadl na stolcu prezydenta rp. i ty takze z tego korzystasz. wykazalbys
      odrobine wielkodusznosci i dalbys tuskowi wolne przynajmniej od swieta. a tak
      co? czarna niewdziecznosc przez ciebie przemawia
      • masuma Re: Żałosne i g.ówniarskie... :( 10.11.08, 22:04
        Ja się nie dziwię, po tym, jak przeczytałem, że SLD mocno stoi za Prezydentem:

        Przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej nie kryje, że jego partia stanie za
        prezydentem, gdy głosowane będzie jego weto do ustaw pozwalających
        komercjalizować szpitale. Ale pała oburzeniem, pytany czy to ukłon w stronę
        Lecha Kaczyńskiego w zamian za zaproszenie na galę z okazji 90. rocznicy
        odzyskania niepodległości przez Polskę.

        www.dziennik.pl/polityka/article263066/Lewica_mocno_trzyma_z_prezydentem.html
        Taziuta zawsze bronił Napieralskiego
        • taziuta Re: Żałosne i g.ówniarskie... :( 10.11.08, 22:13
          masuma napisał:

          > Taziuta zawsze bronił Napieralskiego

          Nie tyle Napieralskiego, ile zdrowego rozsądku i poczucia
          przyzwoitości. Rozumiem, że małostkowość Tuska Ci odpowiada?...
          • bush_w_wodzie Re: Żałosne i g.ówniarskie... :( 10.11.08, 22:27
            taziuta napisał:

            > masuma napisał:
            >
            > > Taziuta zawsze bronił Napieralskiego
            >
            > Nie tyle Napieralskiego, ile zdrowego rozsądku i poczucia
            > przyzwoitości. Rozumiem, że małostkowość Tuska Ci odpowiada?...


            koncyliacyjny gest tusk oczami politycznego patrona napieralskiego: (jakze
            rozsadnego i wielkodusznego):

            wiadomosci.onet.pl/1859322,11,tusk_wyglada_jakby_zawiodl_w_noc_poslubna,item.html
            >>
            Donald Tusk zgadza się abdykować, ale niezgodnie z Konstytucją. Nie składa
            rezygnacji na ręce prezydenta, tylko ogłasza to opinii publicznej. Firmuje
            gabinet, który nie chce korzystać z przynależnych mu praw. Przypomina pana
            młodego, który zawodzi w noc poślubną" - pisze na swoim blogu w Onet.pl Leszek
            Miller, komentując wojnę pomiędzy premierem a prezydentem związaną z wyjazdami
            na szczyty UE w Brukseli.
            "Premier Tusk poddał się na poprzednim szczycie i prezydent uwierzył w swoją
            moc. W Brukseli nie będzie przedstawiciela gabinetu. Będzie za to Lech
            Kaczyński" - przypomniał Miller.

            Zdaniem szefa Polskiej Lewicy, zachowanie Tuska jest "nieodpowiedzialne".

            "Panie premierze, niech pan dalej nie ustępuje. Proszę pamiętać, że wszystko, co
            zaczyna się źle, kończy się jeszcze gorzej" - apeluje Miller.<<



            cokolwiek tusk zrobi to szlachetni ludzie lewicy wezma strone kaczynskiego. wiec
            bedzie chyba lepiej zeby tusk robil po prostu to co uwaza nie biorac powaznie
            opinii tych ktorzy skrytykuja go bez wzlgedu na to co zrobi. czyli taktycnzie
            bratnich aktywow pisowskiego i sldowskiego
      • taziuta Re: Żłosne i g.ówniarskie... :( 10.11.08, 22:04
        bush_w_wodzie napisał:

        > taziuta napisał:
        >
        > > Okazuje się, że Tusk jest tak samo pamiętliwym, "oko za oko"
        > > zasadę wyznającym, pożal się boże politykiem, jak bracia
        > > Kaczyńscy. :(


        > tusk musi na co dzien chronic panstwo przed dzialaniami tego
        > szkodnika ktory zasiadl na stolcu prezydenta rp. i ty takze z tego
        > korzystasz. wykazalbys odrobine wielkodusznosci i dalbys tuskowi
        > wolne przynajmniej od swieta. a tak co? czarna niewdziecznosc
        > przez ciebie przemawia

        Tusk pogonił kaczystom kota, i chwała mu za to, ale wolałbym aby na
        czele rządu stał ktoś, kto potrafi powstrzymać się od reagowania
        złośliwościami na złośliwości...
        • bush_w_wodzie Re: Żłosne i g.ówniarskie... :( 10.11.08, 22:18
          taziuta napisał:

          > Tusk pogonił kaczystom kota, i chwała mu za to, ale wolałbym aby na
          > czele rządu stał ktoś, kto potrafi powstrzymać się od reagowania
          > złośliwościami na złośliwości...


          gdyby to byl problem osobistych zlosliwosci - to bym sie zgodzil. niestety w
          wiekszosci konfliktow walka toczy sie o przejecie przez duzy palac
          konstytucyjnych uprawnien i obowiazkow premiera. zaloze sie ze przy organizacji
          tego nieszczesnego balu nie bylo zadnych autentycznych konsultacji z premierem i
          szefem msz ktorzy konstytucyjnie odpowiadaja za polityke zagraniczna kraju

          wiec ten nieszczesny tusk broni po prostu porzadku prawnego i konstytucji.
          chcesz zeby to robil w rekawiczkach i czystej koszuli? to najpierw napisz jak
          pozbawic kaczynskiego dostepu do blota wiaderka i lopatki
          • taziuta Do kłotni trzeba dwojga... :( 10.11.08, 23:03
            bush_w_wodzie napisał:

            ...
            > wiec ten nieszczesny tusk broni po prostu porzadku prawnego i
            > konstytucji. chcesz zeby to robil w rekawiczkach i czystej
            > koszuli? to najpierw napisz jak pozbawic kaczynskiego dostepu do
            > blota wiaderka i lopatki

            Wiaderko i łopatki to również atrybuty ministrów pana premiera
            Tuska. Bronić konstytucji można również bez uciekania się do
            złośliwostek, w których nie ustępują oni ministrom prezydenta...
            • bush_w_wodzie tak ci sie zdaje? 10.11.08, 23:27
              zwolennikom takiej tezy polecam wyobrazic sobie sytuacje w ktorej sa zmuszeni do
              zamieszkania z tesciami. kaczynskimi. jaroslawem i lechem

              taziuta napisał:

              > bush_w_wodzie napisał:
              >
              > ...
              > > wiec ten nieszczesny tusk broni po prostu porzadku prawnego i
              > > konstytucji. chcesz zeby to robil w rekawiczkach i czystej
              > > koszuli? to najpierw napisz jak pozbawic kaczynskiego dostepu do
              > > blota wiaderka i lopatki
              >
              > Wiaderko i łopatki to również atrybuty ministrów pana premiera
              > Tuska. Bronić konstytucji można również bez uciekania się do
              > złośliwostek, w których nie ustępują oni ministrom prezydenta...
              >

              rozumiem ze opisujesz swoje wyobrazenia?

              tusk byl dlugo koncyliacyjny do przesady. a teraz szuka wszelkich sposobow by
              zneutralizowac szkodliwe dla kraju dzialania deptajacego konstytucje szkodnika.
              a tzw lewica radosnie dolewa oliwy do ognia. coz. ich (wasze?) zbojeckie
              prawo... jakkolwiek gra jest chyba zbyt przejrzysta by przysporzyc lewicy sympatii
              • taziuta Jak rozumiesz przyzwoitość w polityce? 10.11.08, 23:43
                bush_w_wodzie napisał:

                > taziuta napisał:
                >
                > > Wiaderko i łopatki to również atrybuty ministrów pana premiera
                > > Tuska. Bronić konstytucji można również bez uciekania się do
                > > złośliwostek, w których nie ustępują oni ministrom prezydenta...

                > rozumiem ze opisujesz swoje wyobrazenia?

                Nie, opisuję wystąpienia premiera Tuska ministrów wielu, którzy przy
                wielu okazjach pozwalali sobie na uszczypliwe uwagi w stosunku do
                prezydenta Polski...

                > a tzw lewica radosnie dolewa oliwy do ognia. coz. ich (wasze?)
                > zbojeckie prawo... jakkolwiek gra jest chyba zbyt przejrzysta by
                > przysporzyc lewicy sympatii

                Wołanie o przyzwoitość w polityce postrzegasz przez pryzmat,
                "komu na tym zależy"?!
                • bush_w_wodzie Re: Jak rozumiesz przyzwoitość w polityce? 10.11.08, 23:59
                  taziuta napisał:

                  > bush_w_wodzie napisał:
                  >
                  > > taziuta napisał:
                  > >
                  > > > Wiaderko i łopatki to również atrybuty ministrów pana premiera
                  > > > Tuska. Bronić konstytucji można również bez uciekania się do
                  > > > złośliwostek, w których nie ustępują oni ministrom prezydenta...
                  >
                  > > rozumiem ze opisujesz swoje wyobrazenia?
                  >
                  > Nie, opisuję wystąpienia premiera Tuska ministrów wielu, którzy przy
                  > wielu okazjach pozwalali sobie na uszczypliwe uwagi w stosunku do
                  > prezydenta Polski...
                  >


                  no to skomentuj - w kontekscie wlasnych slow - wyzej zamieszczony cytat z millera.

                  a moze powiesz cos o tym wystapieniu (chyba samego grzesia?) z lopatka i
                  grabkami? wydaje mi sie ze w tym watku wyraziles dla niego aprobate...


                  > > a tzw lewica radosnie dolewa oliwy do ognia. coz. ich (wasze?)
                  > > zbojeckie prawo... jakkolwiek gra jest chyba zbyt przejrzysta by
                  > > przysporzyc lewicy sympatii
                  >
                  > Wołanie o przyzwoitość w polityce postrzegasz przez pryzmat,
                  > "komu na tym zależy"?!

                  ubral sie diabel w ornat i ogonem na msze dzwoni
                  • taziuta Daj spokój temu etykietowaniu! Argumentuj! :) 11.11.08, 00:12
                    bush_w_wodzie napisał:

                    > taziuta napisał:

                    > > Nie, opisuję wystąpienia premiera Tuska ministrów wielu, którzy
                    > > przy wielu okazjach pozwalali sobie na uszczypliwe uwagi w
                    > > stosunku do prezydenta Polski...

                    > no to skomentuj - w kontekscie wlasnych slow - wyzej zamieszczony
                    > cytat z millera

                    Wybacz, ale nie interesuje mnie Miller, ani co on ma w tym temacie
                    do powiedzenia. Uważam, że lepiej by było gdyby to Miller zaczął się
                    interesować tym, co MY myślimy o przyzwoitości w polityce! :)

                    > a moze powiesz cos o tym wystapieniu (chyba samego grzesia?) z
                    > lopatka i grabkami? wydaje mi sie ze w tym watku wyraziles dla
                    > niego aprobate...

                    Wyraziłem dla niego aprobatę na zasadzie, "nie ważne czy mu ukradli
                    rower, czy to on ukradł, w każdym razie jest zamieszany w kradzież".
                    Przeczytałeś zdaje się insynuację Masumy, i coś takiego Ci w głowie
                    pozostało... :(

                    > > Wołanie o przyzwoitość w polityce postrzegasz przez pryzmat,
                    > > "komu na tym zależy"?!

                    > ubral sie diabel w ornat i ogonem na msze dzwoni

                    Prawda? Tak łatwo przykleić etykietkę, i już człowiek zwolniony od
                    argumentowania...
                    • bush_w_wodzie Re: Daj spokój temu etykietowaniu! Argumentuj! :) 11.11.08, 00:23
                      taziuta napisał:

                      > bush_w_wodzie napisał:
                      >
                      > > taziuta napisał:
                      >
                      > > > Nie, opisuję wystąpienia premiera Tuska ministrów wielu, którzy
                      > > > przy wielu okazjach pozwalali sobie na uszczypliwe uwagi w
                      > > > stosunku do prezydenta Polski...
                      >
                      > > no to skomentuj - w kontekscie wlasnych slow - wyzej zamieszczony
                      > > cytat z millera
                      >
                      > Wybacz, ale nie interesuje mnie Miller, ani co on ma w tym temacie
                      > do powiedzenia. Uważam, że lepiej by było gdyby to Miller zaczął się
                      > interesować tym, co MY myślimy o przyzwoitości w polityce! :)
                      >
                      > > a moze powiesz cos o tym wystapieniu (chyba samego grzesia?) z
                      > > lopatka i grabkami? wydaje mi sie ze w tym watku wyraziles dla
                      > > niego aprobate...
                      >
                      > Wyraziłem dla niego aprobatę na zasadzie, "nie ważne czy mu ukradli
                      > rower, czy to on ukradł, w każdym razie jest zamieszany w kradzież".
                      > Przeczytałeś zdaje się insynuację Masumy, i coś takiego Ci w głowie
                      > pozostało... :(
                      >


                      ok. moze zle odczytalem twoj post torche powyzej...
                      czyli takze potepiasz?



                      > > > Wołanie o przyzwoitość w polityce postrzegasz przez pryzmat,
                      > > > "komu na tym zależy"?!
                      >
                      > > ubral sie diabel w ornat i ogonem na msze dzwoni
                      >
                      > Prawda? Tak łatwo przykleić etykietkę, i już człowiek zwolniony od
                      > argumentowania...


                      tu sie nie da argumentowac. podales mi swoja - jakze szlachetna motywacje.
                      poniewaz tak sie sklada ze pozycja ktora chcesz przyjac (arbiter elegantiae)
                      pokrywa sie z tym ktore ostatnio usiluje zajac pan napieralski (ono zreszta
                      wynika z samej logiki sytuacji politycznej) to pozwolilem sobie wyrazic
                      sceptycyzm. ale moge sie mylic. przypomnij mi prosze twoje krytyczne posty po
                      wystapieniu pana napieralskiego z lopatka i grabkami. przeciez brzydza cie
                      zlosliwosci wobec prezydenta (i premiera na pewno tez)?
                      • taziuta Re: Daj spokój temu etykietowaniu! Argumentuj! :) 11.11.08, 00:31
                        bush_w_wodzie napisał:

                        ...
                        > poniewaz tak sie sklada ze pozycja ktora chcesz przyjac (arbiter
                        > elegantiae) pokrywa sie z tym ktore ostatnio usiluje zajac pan
                        > napieralski (ono zreszta wynika z samej logiki sytuacji
                        > politycznej) to pozwolilem sobie wyrazic sceptycyzm. ale moge sie
                        > mylic. przypomnij mi prosze twoje krytyczne posty po wystapieniu
                        > pana napieralskiego z lopatka i grabkami. przeciez brzydza cie
                        > zlosliwosci wobec prezydenta (i premiera na pewno tez)?

                        Poszedłem już spać, więc odpowiedzieć mogę dopiero rano. Pa, pa :)
                      • taziuta Dzień dobry :) 11.11.08, 08:12
                        bush_w_wodzie napisał:
                        Re: Daj spokój temu etykietowaniu! Argumentuj! :)

                        ...
                        > poniewaz tak sie sklada ze pozycja ktora chcesz przyjac (arbiter
                        > elegantiae) pokrywa sie z tym ktore ostatnio usiluje zajac pan
                        > napieralski (ono zreszta wynika z samej logiki sytuacji
                        > politycznej) to pozwolilem sobie wyrazic sceptycyzm. ale moge sie
                        > mylic...

                        Jak mogę się oburzać na Napieralskiego, kiedy on zwraca uwagę
                        dokładnie na to samo co ja, tj. że do kłótni trzeba dwojga, i że
                        nieprawdą jest, że to tylko prezydent i jego otoczenie judzą... :(
                        • bush_w_wodzie Re: Dzień dobry :) 11.11.08, 08:28
                          taziuta napisał:

                          > bush_w_wodzie napisał:
                          > Re: Daj spokój temu etykietowaniu! Argumentuj! :)
                          >
                          > ...
                          > > poniewaz tak sie sklada ze pozycja ktora chcesz przyjac (arbiter
                          > > elegantiae) pokrywa sie z tym ktore ostatnio usiluje zajac pan
                          > > napieralski (ono zreszta wynika z samej logiki sytuacji
                          > > politycznej) to pozwolilem sobie wyrazic sceptycyzm. ale moge sie
                          > > mylic...
                          >
                          > Jak mogę się oburzać na Napieralskiego, kiedy on zwraca uwagę
                          > dokładnie na to samo co ja, tj. że do kłótni trzeba dwojga, i że
                          > nieprawdą jest, że to tylko prezydent i jego otoczenie judzą... :(


                          czyli zlosliwosci wobec prezydenta lub premiera sa jednak godne poparcia jesli
                          uzyte w slusznej sprawie?
                          • taziuta To całkiem jak ze sztucznym penisem Palikota :) 11.11.08, 08:40
                            bush_w_wodzie napisał:

                            > taziuta napisał:
                            >
                            > > Jak mogę się oburzać na Napieralskiego, kiedy on zwraca uwagę
                            > > dokładnie na to samo co ja, tj. że do kłótni trzeba dwojga, i że
                            > > nieprawdą jest, że to tylko prezydent i jego otoczenie judzą... :
                            (

                            > czyli zlosliwosci wobec prezydenta lub premiera sa jednak godne
                            > poparcia jesli uzyte w slusznej sprawie?

                            Może forma z wiaderkiem i grabkami nie była najstosowniejsza, ale
                            nie powinna Ci przesłaniać przesłania. Bez niech wołanie o
                            przyzwoitość nie zdobyłoby medialnego nagłośnienia.

                            To zupełnie tak samo jak ze sztucznym penisem Palikota. Dzięki niemu
                            udało mu się nagłośnić problem gwałtów na komisariacie, w Lublinie.
                            Niewykluczone, że bez tego nagłośnienia udałoby się sprawie ukręcić
                            łeb...
                            • bush_w_wodzie Re: To całkiem jak ze sztucznym penisem Palikota 11.11.08, 09:16
                              taziuta napisał:

                              > bush_w_wodzie napisał:
                              >
                              > > taziuta napisał:
                              > >
                              > > > Jak mogę się oburzać na Napieralskiego, kiedy on zwraca uwagę
                              > > > dokładnie na to samo co ja, tj. że do kłótni trzeba dwojga, i że
                              > > > nieprawdą jest, że to tylko prezydent i jego otoczenie judzą... :
                              > (
                              >
                              > > czyli zlosliwosci wobec prezydenta lub premiera sa jednak godne
                              > > poparcia jesli uzyte w slusznej sprawie?
                              >
                              > Może forma z wiaderkiem i grabkami nie była najstosowniejsza, ale
                              > nie powinna Ci przesłaniać przesłania. Bez niech wołanie o
                              > przyzwoitość nie zdobyłoby medialnego nagłośnienia.
                              >

                              wlasnie mnie forma nie przeslania tresci wiec sie nie zzymam na zlosliwosci.
                              wiem kto powinien prowadzic spojna polityke zagraniczna polski a kto ja rozwala
                              chowajac sie za immunitetem. to definiuje os spory i klasyfikuje jego strony


                              > To zupełnie tak samo jak ze sztucznym penisem Palikota. Dzięki niemu
                              > udało mu się nagłośnić problem gwałtów na komisariacie, w Lublinie.
                              > Niewykluczone, że bez tego nagłośnienia udałoby się sprawie ukręcić
                              > łeb...


                              no wlasnie. najistotniejsza jest istota sprawy
                              • paczula8 nareszcie doszliscie do istoty ... 11.11.08, 09:52

                                >
                                > no wlasnie. najistotniejsza jest istota sprawy


                                sprobujcie ja ustalic, a wtedy latwiej bedzie rozstrzygnac kto ma racje :)
                                • bush_w_wodzie Re: nareszcie doszliscie do istoty ... 11.11.08, 10:08
                                  paczula8 napisała:

                                  >
                                  > >
                                  > > no wlasnie. najistotniejsza jest istota sprawy
                                  >
                                  >
                                  > sprobujcie ja ustalic, a wtedy latwiej bedzie rozstrzygnac kto ma racje :)
                                  >


                                  istota sprawy jest zaogniajacy sie konflikt kompetencyjny ktory grozi destrukcja
                                  spojnosci polskiej polityki zagranicznej. ze wzgledu na zapisy konstytucji - nie
                                  mam watpliwosci kto w tym sporze ma racje
                                • taziuta Re: nareszcie doszliscie do istoty ... 11.11.08, 10:11
                                  paczula8 napisała:

                                  >
                                  > >
                                  > > no wlasnie. najistotniejsza jest istota sprawy
                                  >
                                  >
                                  > sprobujcie ja ustalic, a wtedy latwiej bedzie rozstrzygnac kto ma
                                  > racje :)

                                  Hmm, nie ma jednej racji. Możemy tylko mówić o idealnym modelu,
                                  w którym wszyscy politycy kierują się dobrem kraju, a nie własnym.
                                  Niestety, to zwykli ludzie, z naciskiem na zwykli, inaczej
                                  ordynarni... :)
                        • scoutek Re: Dzień dobry :) 11.11.08, 08:44
                          czesc Taziuto
                          ze swojej strony chce tylko dodac co nastepuje:
                          IMHO zgadzam sie z Najsztubem, ktory twierdzi: prezydent robi sobie absolutnie
                          prywatna impreze, ktora od poczatku miala na celu ocieplanie wizerunku
                          (przypomnij sobie, kiedy wybuchla wiesc o organizowaniu BALU, a nie gali
                          uroczystej) i premier dobrze robi, ze tego nie firmuje wlasna osoba
                          tym bardziej, ze na pewno na takiej imprezie czekaloby mnostwo fajnych
                          niespodzianek w rodzaju protekcjonalnego klepania po plecach, ktore nie
                          zrobilyby dobrze ani premierowi jako szefowi rzadu
                          ani prezydentowi (o co mniejsza)
                          a Tusk moim zdaniem nie olewa uroczystosci, bedzie na wszystkich jego czesciach
                          oficjalnych, oprocz czesci artystycznej zwanej balem/gala
                          nie widze tu zadnego uchybienia
                          ani wobec Narodu ani wobec prezydenta
                          • taziuta Re: Dzień dobry :) 11.11.08, 09:04
                            scoutek napisała:

                            > czesc Taziuto
                            > ze swojej strony chce tylko dodac co nastepuje:
                            > IMHO zgadzam sie z Najsztubem, ktory twierdzi: prezydent robi
                            > sobie absolutnie prywatna impreze, ...

                            > ... a Tusk moim zdaniem nie olewa uroczystosci, bedzie na
                            > wszystkich jego czesciach oficjalnych, oprocz czesci artystycznej
                            > zwanej balem/gala nie widze tu zadnego uchybienia
                            > ani wobec Narodu ani wobec prezydenta

                            Może i nie ma uchybienia, ale mi postępowanie Tuska wpisuje się w
                            obraz nieustającej kłótni na szczytach władzy. Nie wiem, czy
                            czytałaś już Bula, który dobrze oddał to,
                            o co również mi chodzi:

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=87055067&a=87057229
                            • taziuta Witaj :) 11.11.08, 09:05
                              taziuta napisał:

                              > scoutek napisała:
                              >
                              > > czesc Taziuto

                              Umknęło mi powitanie :)
                            • scoutek Re: Dzień dobry :) 11.11.08, 09:09
                              rozumiem, Taziuto, Twoje (i nie tylko) argumenty i z wiekszoscia sie zgadzam
                              ale szczerze powiem, ze WYDAJE mi sie, ze Tusk wybral mniejsze zlo
                      • paczula8 Re: Daj spokój temu etykietowaniu! Argumentuj! :) 11.11.08, 08:20
                        > tu sie nie da argumentowac. podales mi swoja - jakze szlachetna motywacje.
                        > poniewaz tak sie sklada ze pozycja ktora chcesz przyjac (arbiter elegantiae)
                        > pokrywa sie z tym ktore ostatnio usiluje zajac pan napieralski (ono zreszta
                        > wynika z samej logiki sytuacji politycznej) to pozwolilem sobie wyrazic
                        > sceptycyzm. ale moge sie mylic. przypomnij mi prosze twoje krytyczne posty po
                        > wystapieniu pana napieralskiego z lopatka i grabkami. przeciez brzydza cie
                        > zlosliwosci wobec prezydenta (i premiera na pewno tez)?

                        jesli mozna sie wtracic ... :)

                        coz to za poownanie? Napieralski jest szefem (jakiejs) partii, Tusk szefem
                        polskiego rzadu. Psim obowiazkiem Tuska jest byc na tej uroczystosci i ladnie
                        usmiechac sie do gosci, m.in. za to mu placimy.
                        a co do krytyki wystapien Napieralskiego - zdaje sie, ze Taziuta ich nie
                        krytykowal, ale wystapien Tuska tez nie ... osobiscie uwazam, ze mozemy sie
                        napierniczac we wlasnej paskownicy, ale jak przychodza do nas goscie z innej
                        piaskownicy powinnismy wystapic jako jednosc.
                        • bush_w_wodzie Re: Daj spokój temu etykietowaniu! Argumentuj! :) 11.11.08, 08:31
                          paczula8 napisała:

                          > > tu sie nie da argumentowac. podales mi swoja - jakze szlachetna motywacje
                          > .
                          > > poniewaz tak sie sklada ze pozycja ktora chcesz przyjac (arbiter eleganti
                          > ae)
                          > > pokrywa sie z tym ktore ostatnio usiluje zajac pan napieralski (ono zresz
                          > ta
                          > > wynika z samej logiki sytuacji politycznej) to pozwolilem sobie wyrazic
                          > > sceptycyzm. ale moge sie mylic. przypomnij mi prosze twoje krytyczne post
                          > y po
                          > > wystapieniu pana napieralskiego z lopatka i grabkami. przeciez brzydza ci
                          > e
                          > > zlosliwosci wobec prezydenta (i premiera na pewno tez)?
                          >
                          > jesli mozna sie wtracic ... :)
                          >


                          >
                          > coz to za poownanie?
                          >

                          to byl taki maly test wiarygodnosci `wolania o przyzwoitosc'


                          > Napieralski jest szefem (jakiejs) partii, Tusk szefem
                          > polskiego rzadu. Psim obowiazkiem Tuska jest byc na tej uroczystosci i ladnie
                          > usmiechac sie do gosci, m.in. za to mu placimy.


                          psim obowiazkiem prezydenta jest konsultowac swoje dzialania w polityce z
                          zagranicznej z rzadem. placimy mu za przestrzeganie konstytucji a nie za
                          pomiatanie nia. placimy mu za pomaganie rzadowi w tworzeniu spojnej polityk
                          zagranicznej polski a nie za rozwalanie tej polityki

                          > a co do krytyki wystapien Napieralskiego - zdaje sie, ze Taziuta ich nie
                          > krytykowal, ale wystapien Tuska tez nie ... osobiscie uwazam, ze mozemy sie
                          > napierniczac we wlasnej paskownicy, ale jak przychodza do nas goscie z innej
                          > piaskownicy powinnismy wystapic jako jednosc.
                          >


                          pilka na boisku kaczynskiego
                        • taziuta Ależ proszę! :) 11.11.08, 09:11
                          paczula8 napisała:

                          > jesli mozna sie wtracic ... :)
                          >
                          > coz to za poownanie? Napieralski jest szefem (jakiejs) partii,
                          > Tusk szefem polskiego rzadu. Psim obowiazkiem Tuska jest byc na
                          > tej uroczystosci i ladnie usmiechac sie do gosci, m.in. za to mu
                          > placimy.

                          Dokładnie tak! I to niezależnie od tego jakim gospodarz nie byłby
                          odrażającym indywiduum (w oczach Tuska :)
                          • bush_w_wodzie Re: Ależ proszę! :) 11.11.08, 09:18
                            taziuta napisał:

                            > paczula8 napisała:
                            >
                            > > jesli mozna sie wtracic ... :)
                            > >
                            > > coz to za poownanie? Napieralski jest szefem (jakiejs) partii,
                            > > Tusk szefem polskiego rzadu. Psim obowiazkiem Tuska jest byc na
                            > > tej uroczystosci i ladnie usmiechac sie do gosci, m.in. za to mu
                            > > placimy.
                            >
                            > Dokładnie tak! I to niezależnie od tego jakim gospodarz nie byłby
                            > odrażającym indywiduum (w oczach Tuska :)
                            >

                            przeciez rp jest reprezentowana przez najwyzszego reprezentanta a szefow rzadu
                            na gali nie uswiadczysz. robicie sztuczny problem tam gdzie go nie ma
                            • paczula8 Re: Ależ proszę! :) 11.11.08, 09:22
                              bush_w_wodzie napisał:

                              > taziuta napisał:
                              >
                              > > paczula8 napisała:
                              > >
                              > > > jesli mozna sie wtracic ... :)
                              > > >
                              > > > coz to za poownanie? Napieralski jest szefem (jakiejs) partii,
                              > > > Tusk szefem polskiego rzadu. Psim obowiazkiem Tuska jest byc na
                              > > > tej uroczystosci i ladnie usmiechac sie do gosci, m.in. za to mu
                              > > > placimy.
                              > >
                              > > Dokładnie tak! I to niezależnie od tego jakim gospodarz nie byłby
                              > > odrażającym indywiduum (w oczach Tuska :)
                              > >
                              >
                              > przeciez rp jest reprezentowana przez najwyzszego reprezentanta a szefow rzadu
                              > na gali nie uswiadczysz. robicie sztuczny problem tam gdzie go nie ma
                              >

                              dasy (nie mylic z dansami:)) premiera to sztuczny problem?
                              • bush_w_wodzie Re: Ależ proszę! :) 11.11.08, 09:38
                                paczula8 napisała:

                                >
                                > dasy (nie mylic z dansami:)) premiera to sztuczny problem?
                                >

                                jakie dasy?
                                • paczula8 Re: Ależ proszę! :) 11.11.08, 09:48
                                  bush_w_wodzie napisał:

                                  > paczula8 napisała:
                                  >
                                  > >
                                  > > dasy (nie mylic z dansami:)) premiera to sztuczny problem?
                                  > >
                                  >
                                  > jakie dasy?
                                  >
                                  dasy od dasania, to taka manifestacja niezadowolenia.
                                  • bush_w_wodzie Re: Ależ proszę! :) 11.11.08, 10:07
                                    paczula8 napisała:

                                    > bush_w_wodzie napisał:
                                    >
                                    > > paczula8 napisała:
                                    > >
                                    > > >
                                    > > > dasy (nie mylic z dansami:)) premiera to sztuczny problem?
                                    > > >
                                    > >
                                    > > jakie dasy?
                                    > >
                                    > dasy od dasania, to taka manifestacja niezadowolenia.
                                    >

                                    no ja wiem dobrze co to sa dasy. dlatego wlasnie pytam co masz konkretnie na
                                    mysli piszac `dasy premiera'?
    • dystans4 Re: Żłosne i g.ówniarskie... :( 10.11.08, 22:02
      Podzielam po części zastrzeżenia. Jednak chociaż coś do sprawy wnoszą, tezy głównej wątku nie obalają. Bez porównania lepiej byłoby, gdyby na uroczystość przyszedł. Tak myślę

      bul.
      • m.c.hrabia Re: ślub-tak ,wesele- nie, pogrzeb-tak,stypa-nie. 10.11.08, 22:14
        Proste?
      • taziuta Re: Żłosne i g.ówniarskie... :( 10.11.08, 22:14
        dystans4 napisał:

        > ... Bez porównania lepiej byłoby, gdyby na uroczystość przyszedł.
        > Tak myślę
        >
        > bul.

        Byłoby...
        • m.c.hrabia Re: Żłosne i g.ówniarskie... :( 10.11.08, 22:16
          taziuta napisał:

          > dystans4 napisał:
          >
          > > ... Bez porównania lepiej byłoby, gdyby na uroczystość przyszedł.
          > > Tak myślę
          > >
          > > bul.
          >
          > Byłoby...

          nie byłoby...
          • dystans4 Byłoby... 10.11.08, 22:36
            Po prostu: byłoby lepiej, gdyby ktoś, bez względu na okoliczności, nie zwracając uwagi na destrukcyjne postępowanie innych, kazdym swoim czynem pokazywał budowanie państwa.
            Dawał jasny przykład, wbrew wszystkiemu.

            Pozdrowienia

            bul.
            • m.c.hrabia Re: Byłoby... 10.11.08, 22:38
              dystans4 napisał:

              > Po prostu: byłoby lepiej, gdyby ktoś, bez względu na okoliczności, nie zwracają
              > c uwagi na destrukcyjne postępowanie innych, kazdym swoim czynem pokazywał budo
              > wanie państwa.
              > Dawał jasny przykład, wbrew wszystkiemu.
              >
              > Pozdrowienia
              >
              > bul.

              W Polsce?
              żartujesz?
              • jdbad Re: Byłoby... 10.11.08, 23:13
                To nie jest żart:)
                m.c.hrabia napisał:

                > dystans4 napisał:
                >
                > > Po prostu: byłoby lepiej, gdyby ktoś, bez względu na
                okoliczności, nie zw
                > racają
                > > c uwagi na destrukcyjne postępowanie innych, kazdym swoim czynem
                pokazywa
                > ł budo
                > > wanie państwa.
                > > Dawał jasny przykład, wbrew wszystkiemu.
                > >
                > > Pozdrowienia
                > >
                > > bul.
                >
                > W Polsce?
                > żartujesz?

    • haen1950 To prywatna impreza Kaczorka 10.11.08, 22:25
      Gdyby miała być państwowa, to powinna zostać uzgodniona z rządem.
      Nie ma jej w budżecie państwa, będą klopoty z jej rozliczeniem,
      jeżeli nie zmieści się w budżecie reprezentacyjnym kancelarii.

      Nikt nie ma obowiązku uczestniczenia w hucpie urządzanej przez źle
      wychowanego gospodarza pałacu.
      • woda.woda Ale chyba się zgodzisz, 10.11.08, 22:31
        że prezydentowi wolno urządzać dowolną prywatną imprezę?
        • m.c.hrabia Re: Ale chyba się zgodzisz, 10.11.08, 22:34
          woda.woda napisała:

          > że prezydentowi wolno urządzać dowolną prywatną imprezę?

          Ależ to oczywista oczywistość!
          może nawet pływanie synchroniczne kaczek urządzić,
        • haen1950 Re: Ale chyba się zgodzisz, 10.11.08, 22:34
          Oczywiście, ale za swoje pieniądze. Tutaj rzecz jest mocno
          naciągana, podobnie jak imieniny u Kwaśniewskiego.
          • woda.woda Re: Ale chyba się zgodzisz, 10.11.08, 22:36
            Znaczy, za pieniądze, jakie ma z budżetu.

            A na prywatne imprezy chodzić obowiązkunie ma, nieprawdaż?
      • haen1950 Tusk dobrze zrobił 11.11.08, 00:43
        trzymając rząd z dala od tej wątpliwej pod każdym względem imprezy.
        Ona będzie się odbijać czkawką w mediach przez tydzień i długo
        potem, np przy okazji cięć budżetowych.

        Pełno będzie pikantnych szczegółów, kto zapił, kto z kim tańczył,
        ile co kosztowało etc etc. A kryzysik puka do drzwi, firmy zaczynają
        zwolnienia. Będzie jak bal na Titanicu.

        Polityczny wydźwięk będzie taki, że koalicja PiS-SLD balowała w
        komplecie, nawet Wojtuś z żoną się wybiera.
        • aloa_oe Re: Tusk dobrze zrobił 11.11.08, 09:04
          haen1950 napisał:

          Pełno będzie pikantnych szczegółów, kto zapił, kto z kim tańczył,
          > ile co kosztowało etc etc. A kryzysik puka do drzwi, firmy zaczynają
          > zwolnienia. Będzie jak bal na Titanicu.
          >
          > Polityczny wydźwięk będzie taki, że koalicja PiS-SLD balowała w
          > komplecie, nawet Wojtuś z żoną się wybiera.


          Pełno będzie pikantnych szczegółów,kto zapił,kto z kim tańczył gdyż
          obecna będzie tam "super plotkara" czyli Radosław Sikorski vel "pleciuga
          dyplomatyczna"

          Kryzys puka do drzwi......jaki kryzys?? czy nie znasz stanowiska
          platformy i ministra finansów w sprawie kryzysu?
          Lech Kaczyński raz im uwierzył.Źle zrobił?
    • wariant_b Re: Żłosne i g.ówniarskie... :( 10.11.08, 22:37
      Nie ma dobrej metody na hochsztaplera.
      Ale wszelki kontakt jest błędem.
      Tylko powszechne ignorowanie.

      Niezależnie od mojej opinii o Tusku, a nie jest ona szczególnie
      dobra, jakakolwiek forma niekoniecznej współpracy z Panem
      Prezydentem jest głupotą. I tak nas opluje, ale przynajmniej
      na odległość. Nic, ponad to, co jest konieczne.
      • taziuta Re: Żłosne i g.ówniarskie... :( 10.11.08, 22:45
        wariant_b napisał:

        > Nie ma dobrej metody na hochsztaplera.
        > Ale wszelki kontakt jest błędem.
        > Tylko powszechne ignorowanie.
        >
        > Niezależnie od mojej opinii o Tusku, a nie jest ona szczególnie
        > dobra, jakakolwiek forma niekoniecznej współpracy z Panem
        > Prezydentem jest głupotą. I tak nas opluje, ale przynajmniej
        > na odległość. Nic, ponad to, co jest konieczne.

        I tak opluje, więc pora przestać się tym przejmować! :)

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=87055067&a=87057506
        • wariant_b To jest bez sensu, Taziuto 10.11.08, 23:12
          Jeśli masz kogoś podobnego w swoim otoczeniu, po prostu
          ignoruj go i nigdy dobrowolnie nie przebywaj w jego towarzystwie.
          Aż nie będziesz dość silny, żeby się chama skutecznie pozbyć.

          To on ma przewagę, bo nie ma zahamowań, jakie Ty masz.
      • dystans4 Re: Żłosne i g.ówniarskie... :( 10.11.08, 22:48
        Znów, można byłoby zgodzić się z przedstawioną argumentacją całkowicie, gdyby nie to, że jego zadanie polega nie tyle na orientowanie się na Prezydenta i reagowanie na jego działania, ale dawanie pozytywnego przykladu (prócz wielu innych obowiązków szefa rządu, jak kierownie polityką zagraniczną i in.) działania, a tego potrzeba bardzo.

        "bez względu na okoliczności, nie zwracając uwagi na destrukcyjne postępowanie innych, kazdym swoim czynem pokazywał budowanie państwa.
        Dawał jasny przykład, wbrew wszystkiemu" (cytuję sam siebie, przepraszam za powtórzenie).

        To jest zadanie szersze, nieredukowalne do relacji prezydent-premier.


        Pozdrowienia

        bul.
    • dr.krisk No nie wiem... 10.11.08, 22:38
      Dziś słuchałem Pana Prezydenta Polski, jak oficjalnie twierdził, że
      nie zaprosił Wałęsy bo ten go obraził.
      A więc jest to prywatna feta Lecha Kaczyńskiego (niestety za nasze
      pieniądze), i Tusk nie musi na nią przychodzić.
      A Kaczyński Lech jest beznadziejny.
      • taziuta Re: No nie wiem... 10.11.08, 22:43
        dr.krisk napisał:

        > Dziś słuchałem Pana Prezydenta Polski, jak oficjalnie twierdził,
        > że nie zaprosił Wałęsy bo ten go obraził.
        > A więc jest to prywatna feta Lecha Kaczyńskiego (niestety za nasze
        > pieniądze), i Tusk nie musi na nią przychodzić.
        > A Kaczyński Lech jest beznadziejny.

        Powtórzę za Buldogiem:

        "Po prostu: byłoby lepiej, gdyby ktoś, bez względu na okoliczności,
        nie zwracając uwagi na destrukcyjne postępowanie innych, kazdym
        swoim czynem pokazywał budowanie państwa.
        Dawał jasny przykład, wbrew wszystkiemu."

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=87055067&a=87057229
        • dr.krisk Rozumiem.... 10.11.08, 22:49
          .. i się nie upieram. Ale rozumiem też, że nie zawsze można robić
          dobrą minę do złej gry.
          Kaczyński ten galobal robi wyłącznie dla siebie, dla promowania
          własnej, żałosnej osoby. Wybiera przy tym okazję Święta
          Niepodległości, chcąc przy okazji załatwić sobie splendor i chwałę.
          A niech idzie w cholerę.
          • jdbad Re: Rozumiem.... 10.11.08, 22:52
            Masz rację, ale gdyby pojawili się tam tez inni splendor rozłożylby
            się inaczej.
            • dr.krisk Może i tak... 10.11.08, 22:56
              Sądzę jednak, że w zamyśle miał to być Teatr Jednego Aktora. Już
              widzę (oczami wyobraźni..) te zdjęcia: Lech Kaczyński z prezydentami
              Bushem i Sarkozym radzą o przyszłości świata. On mówi - oni słuchają.
              I podobne pierdoły.
              Sama idea tej balogali była tak obciachowa, że aż przykro.
              • jdbad Re: Może i tak... 10.11.08, 22:58
                Przedstawienie mozna ukraśc pod warunkiem, ze się w nim wystapi.
                • m.c.hrabia Re: Może i tak... 10.11.08, 23:00
                  Zawsze pozostanie w odwodzie fotka z prezydentem Afganistanu.
                  • jdbad Re: Może i tak... 10.11.08, 23:02
                    Pesymista.
                    m.c.hrabia napisał:

                    > Zawsze pozostanie w odwodzie fotka z prezydentem Afganistanu.
              • dystans4 Re: Może i tak... 10.11.08, 23:10
                "...w zamyśle miał to być Teatr Jednego Aktora. [...]
                I podobne pierdoły.
                Sama idea tej balogali była tak obciachowa, że aż przykro."

                - Prawda. Jednak gdyby premier tam uczestniczył, pokazałby, że taki negatywny schemat można przezwyciężyć. I nie byłoby to ani wpisanie się w plany doradców Prezydenta, ale uni8eważnienie ich niszczycielskiego wpływu.

                Pozdrowienia

                bul.
                • m.c.hrabia Re: Może i tak... 10.11.08, 23:14
                  dystans4 napisał:

                  > "...w zamyśle miał to być Teatr Jednego Aktora. [...]
                  > I podobne pierdoły.
                  > Sama idea tej balogali była tak obciachowa, że aż przykro."
                  >
                  > - Prawda. Jednak gdyby premier tam uczestniczył, pokazałby, że taki negatywny s
                  > chemat można przezwyciężyć. I nie byłoby to ani wpisanie się w plany doradców P
                  > rezydenta, ale uni8eważnienie ich niszczycielskiego wpływu.
                  >
                  > Pozdrowienia
                  >
                  > bul.

                  Wątpię.
                  Pamiętasz poprzednią wizytę tych dwóch panów w Brukseli?
                  • dystans4 Re: Może i tak... 10.11.08, 23:30
                    Źle wkleiłem ten wpis - jako odpowiedź samemu sobie. Teraz jest tak jak być miało.
                    ---
                    Pamiętam. I dlatego podpisuję się pod słowami Taziuty:

                    "Tusk nie zrozumiał JarKacza 'przesłania a rebours': "W chamstwie,
                    agresji, knajactwie, z tymi panami nie mamy szans",
                    i jednak staje z nimi w szranki..."

                    Czy nie byłoby lepiej, gdyby (i w czasie tamtego nieszczęsnego wyjazdu, i teraz) premier zachował się jak prawdziwy przywódca (przywódca daje przykład!), nie mieszcący się w garniturze skrojonym przez ministrów z Kancelarii Prezydenta?
                    I dzieci miałyby pokazany prawdziwie dobry przyklad do nasladowania. I nie tylko dzieci...

                    : )
                    bul.
                    • dr.krisk To pięknie, ale... 10.11.08, 23:40
                      .. proponujesz, aby Tusk trochę był na balogali a trochę jakby
                      jednak nie.
                      To są bardzo wyrafinowane gry, i czasem można przekombinować. Prezio
                      sam sobie ugotował ten bigos, niech go więc wcina.
                      Balogala nie ma nic (oprócz nazwy) wspólnego z obchodami Święta
                      Niepodległości. Można więc ją zwyczajnie olać.
                      • m.c.hrabia Re: To pięknie, ale... 10.11.08, 23:44
                        Nie tylko można ,
                        a nawet trzeba .
                        Niech prezio opija z prezydentem Macedonii.
                        Macedończykom bez urazy
                • dystans4 Re: Może i tak... 10.11.08, 23:25
                  Pamiętam. I dlatego podpisuję się pod słowami Taziuty:

                  "Tusk nie zrozumiał JarKacza 'przesłania a rebours': "W chamstwie,
                  agresji, knajactwie, z tymi panami nie mamy szans",
                  i jednak staje z nimi w szranki..."

                  Czy nie byłoby lepiej, gdyby (i w czasie tamtego nieszczęsnego wyjazdu, i teraz) premier zachował się jak prawdziwy przywódca (przywódca daje przykład!), nie mieszcący się w garniturze skrojonym przez ministrów z Kancelarii Prezydenta?
                  I dzieci miałyby pokazany prawdziwie dobry przyklad do nasladowania. I nie tylko dzieci...

                  : )
                  bul.
      • m.c.hrabia Re: No nie wiem... 10.11.08, 22:45
        dr.krisk napisał:

        > Dziś słuchałem Pana Prezydenta Polski, jak oficjalnie twierdził, że
        > nie zaprosił Wałęsy bo ten go obraził.
        > A więc jest to prywatna feta Lecha Kaczyńskiego (niestety za nasze
        > pieniądze), i Tusk nie musi na nią przychodzić.
        > A Kaczyński Lech jest beznadziejny.

        Dokładnie!!!
        Jeżeli niby prezdęt uzależnia zaproszenie byłego prezydenta od przeprosin swego
        brata to sprowadza ten"bal" do pospolitej potańcówy w remizie.
        a nie każdy wychowany na podwórku ma ochotę tańcować w remizie.
    • bogucjusz Jaja sobie robisz? 10.11.08, 22:49
      Kaczor a la Ludwik XIV - państwo to JA??? Nieobecność na Kaczym balu = olanie
      święta niepodległości???


      ---
      PiStelektualiści wszystkich krajów - łączcie się!
      i27.tinypic.com/23svf5w.jpg
      • taziuta Nie, Bogucjuszu. Nie robię sobie jaj... 10.11.08, 23:15
        bogucjusz napisał:
        Re: Jaja sobie robisz?

        > Kaczor a la Ludwik XIV - państwo to JA??? Nieobecność na Kaczym
        > balu = olanie święta niepodległości???

        Jak już wyżej stwierdziłem - do kłótni trzeba dwojga.
        I kłócą się ci panowie na naszych oczach już od wielu miesięcy.
        Tusk nie zrozumiał JarKacza 'przesłania a rebours': "W chamstwie,
        agresji, knajactwie, z tymi panami nie mamy szans",
        i jednak staje z nimi w szranki...
        • bogucjusz Moja droga - "żałosne i g...wniarskie"... 10.11.08, 23:21
          jest rozumowanie, wedle którego obecność na balu u Kaczyńskiego jest jedyną,
          słuszną formą uczczenia jutrzejszego święta przez Tuska.


          ---
          PiStelektualiści wszystkich krajów - łączcie się!
          i27.tinypic.com/23svf5w.jpg
          • taziuta Mój drogi, spostrzegawczy inaczej... :) 10.11.08, 23:28
            bogucjusz napisał:
            Re: Moja droga - "żałosne i g...wniarskie"...

            > jest rozumowanie, wedle którego obecność na balu u Kaczyńskiego
            > jest jedyną, słuszną formą uczczenia jutrzejszego święta przez
            > Tuska.


            A kto mówi, że to jedynie słuszna forma?
            Niczego takiego nie napisaŁEM (ja, chłop, ślepoto!:)

            Zauważam małostkowość Tuska, i tyle.
            • bogucjusz Spostrzeganie to sobie jeszcze poćwicz :-) 10.11.08, 23:47
              > A kto mówi, że to jedynie słuszna forma?

              Prosty wywód logiczny z wypowiedzi. Skoro odmowa uczestnictwa jest jednoznacznie
              potępiona, tylko uczestnictwo to jedynie słuszna forma.



              > (ja, chłop, ślepoto!:)

              Końcówka fleksyjna nicka "taziuta" jest rodzaju żeńskiego.

              >
              > Zauważam małostkowość Tuska, i tyle.

              Nie ma nic małostkowego w zapowiedzi nieobecności Tuska na imprezie Kaczyńskiego.


              ---
              PiStelektualiści wszystkich krajów - łączcie się!
              i27.tinypic.com/23svf5w.jpg
              • taziuta OK., widzę że nie chwytasz... 10.11.08, 23:58
                bogucjusz napisał:
                Re: Spostrzeganie to sobie jeszcze poćwicz :-)

                > > (ja, chłop, ślepoto!:)
                >
                > Końcówka fleksyjna nicka "taziuta" jest rodzaju żeńskiego.

                Spójrz na pierwsze zdanie niniejszego postu. Zauważysz, że zaczyna
                się od "bogucjusz napisał:"
                I jak teraz klikniejsz "odpowiedz cytując", to u góry Twojego postu
                pojawi się "taziuta napisał:", a nie "taziuta napisała:"
                Średnio kumaty internata po tym poznaje, czy ma do czynienia z
                chłopem, czy kobitą! :)

                > > Zauważam małostkowość Tuska, i tyle.
                >
                > Nie ma nic małostkowego w zapowiedzi nieobecności Tuska na
                > imprezie Kaczyńskiego.

                Ty tak uważasz, natomiast ja uważam inaczej.
                Mi się to wpisuje ogląd tuskowej polityki miłości w realu.
                Mamy prezydenta specjalnej troski. Premier się przy takim osobniku
                powinien troszczyć o Polskę, a nie tylko ciągle powodować abyśmy się
                troszczyli jeszcze i o niego...
                • dystans4 Re: OK., widzę że nie chwytasz... 11.11.08, 00:02
                  NIezwykle to łopatologicznie wyłuszczone. Ale prawdziwie
                  : )
                • bogucjusz Ziuto... :-) 11.11.08, 00:48
                  > Spójrz na pierwsze zdanie niniejszego postu. Zauważysz, że zaczyna
                  > się od "bogucjusz napisał:"
                  > I jak teraz klikniejsz "odpowiedz cytując", to u góry Twojego postu
                  > pojawi się "taziuta napisał:", a nie "taziuta napisała:"
                  > Średnio kumaty internata po tym poznaje, czy ma do czynienia z
                  > chłopem, czy kobitą! :)

                  Z rzadka wpatruję się czy "napisał", czy "napisała", sugeruję się, co oczywiste,
                  formą nicka. Jakbyś miał normalniejszą ksywę, nie byłoby łatwo o pomyłkę,
                  szczególnie, że w nicku zawarłeś skrótowiec do popularnego imienia żeńskiego.

                  > Mamy prezydenta specjalnej troski. Premier się przy takim osobniku
                  > powinien troszczyć o Polskę, a nie tylko ciągle powodować abyśmy się
                  > troszczyli jeszcze i o niego...

                  Powtarzam - prezydent to nie Polska, więc nieobecność premiera na prezydenckim
                  balu nie jest przejawem lekceważenia Polski.


                  ---
                  PiStelektualiści wszystkich krajów - łączcie się!
                  i27.tinypic.com/23svf5w.jpg
                  • taziuta Mów mi Ziutek! :) 11.11.08, 08:30
                    bogucjusz napisał:
                    Re: Ziuto... :-)

                    > > Mamy prezydenta specjalnej troski. Premier się przy takim
                    > > osobniku powinien troszczyć o Polskę, a nie tylko ciągle
                    > > powodować abyśmy się troszczyli jeszcze i o niego...
                    >
                    > Powtarzam - prezydent to nie Polska, więc nieobecność premiera na
                    > prezydenckim balu nie jest przejawem lekceważenia Polski.

                    No tak, powtarzasz. No to ja też powtórzę - szacunek dla ponad
                    połowy tych, którzy głosowali na LechKacza, i dla stanowiska
                    prezydenta, oczywiście, powinien nakazać Tuskowi obecność...
          • dystans4 Re: Moja droga - "żałosne i g...wniarskie"... 10.11.08, 23:44
            Wyłożyliśmy kilka powodów, dla których obezność premiera byłaby pożądana. Lepsza, niż absencja. Oczywiście, trudniejsza, ale urząd premiera to urząd szxczególny i od premiera możemy oczekiwać, że okaże wielkość zachowania i charakteru.
            No, byuło o tym wyżej.

            Pozdrowienia

            bul.
            • dr.krisk Owszem. 10.11.08, 23:49
              Dlatego też zarówno nieobecność jak i obecność Tuska na balogali
              jest uzasadniona. Zawsze są powody aby iść - lub aby nie iść.
              Zresztą to jest mała sprawa.
              To nie mój prezydent organizuje ten cały cyrk.
              • m.c.hrabia Re: Owszem. 10.11.08, 23:52
                z ostatnim zdaniem się zgadzam w 100%
              • dystans4 Re: Owszem. 10.11.08, 23:54
                ad.1. Zgoda. Dlatego mówimy tylko, że obecność byłaby, z pewnych, istotnych, względów, lepsza.
                ad.2. Ale państwo - Twoje, nasze. A oni je reprezentują. To niech to będzie reprezentacja możliwie najlepsza

                bul.
                • dr.krisk Kogo reprezentuje Lech Kaczyński? 10.11.08, 23:59
                  dystans4 napisał:

                  > ad.2. Ale państwo - Twoje, nasze. A oni je reprezentują.
                  Niestety, pan Lech Kaczyński nie reprezentuje Polski. Powinien to
                  robić, ale nie robi.
                  Dlatego też nie uważam go za prezydenta Polski - raczej za faceta
                  zajmującego jego miejsce.
                  • dystans4 Re: Kogo reprezentuje Lech Kaczyński? 11.11.08, 00:08
                    Powiedziałbym tak: fatalnie reprezentuje Polskę. Ale, jeśli nie będziemy kwestionować porządku konstytucyjnego RP, musimy się zgodzić z tym, że reprezentuje. Inaczej musielibyśmy zakwestionować prawomocność wyborów (nawiasem mówiąc, wygranie ich w oparciu o kłamstwa jakąś możliwość kwestionowania daje). Zatem trzeba tę... żabę jeść, choć nie za bardzo smakuje

                    bul.
                    • dr.krisk Wiem, że muszę, ale... 11.11.08, 00:19
                      dystans4 napisał:

                      > Powiedziałbym tak: fatalnie reprezentuje Polskę. Ale, jeśli nie
                      będziemy kwesti
                      > onować porządku konstytucyjnego RP, musimy się zgodzić z tym,
                      > że reprezentuje.

                      .... nie potrafię. Sama myśl o tym, że mój kraj reprezentuje taki
                      ktoś, powoduje że zaczynam mieć krwiożercze myśli.
                      • taziuta Re: Wiem, że muszę, ale... 11.11.08, 00:26
                        dr.krisk napisał:

                        > .... nie potrafię. Sama myśl o tym, że mój kraj reprezentuje taki
                        > ktoś, powoduje że zaczynam mieć krwiożercze myśli.

                        Nie Ty jeden!
                        Za Wałęsy mówiliśmy, że doszedł jeszcze jeden powód do emigracji,
                        emigracja ze wstydu. Tamten, Wałęsi wstyd wydaje się dzisiaj
                        dziewczyńską egzaltacją, przy wstydzie za LechKacza...

                        Ale ciągle, to nasz kraj, i nasi rodaczy go wybrali.
                        • taziuta Re: Wiem, że muszę, ale... 11.11.08, 00:27
                          taziuta napisał:

                          > Ale ciągle, to nasz kraj, i nasi rodaczy go wybrali.

                          rodacy, oczywiście, chyba pora iść spać...
                          Dobranoc :)
                          • wariant_b Re: Wiem, że muszę, ale... 11.11.08, 01:13
                            taziuta napisał:
                            > Ale ciągle, to nasz kraj, i nasi rodacy go wybrali.

                            Ale nawet i to nie usprawiedliwia niekoniecznej obecności
                            na balu prezydenckim. Prezydentowi, który nie szanuje własnego
                            kraju, jego historii i tradycji, nie należy się nic więcej
                            ponad to, co gwarantuje mu Konstytucja. Obecność nie jest
                            wymagana. Obowiązki wymagają od Sikorskiego, żeby był,
                            więc będzie. Nie wymagają tego od Premiera czy reszty zaproszonych.
                            Być może dobro Polski skłania do obecności, ale elementarna
                            przyzwoitość nakazuje zignorować galę. Nie można własną obecnością
                            firmować fałszowania historii, a tylko tak można interpretować
                            niezaproszenie Wałęsy. Nie można własną obecnością firmować tego,
                            czego spodziewamy się usłyszeć z ust Pana Prezydenta.

                            Nie wolno afiszować się z osobami o wątpliwej moralności.

                            ---
                            Można było dobrem Polski tłumaczyć obecność na balu u Bieruta
                            w roku 1947, ale nie 1954. Coś w międzyczasie zaszło.
                            Można było być na balu Kaczyńskiego w 2006 roku, ale nie teraz.

                            ---
                            Można nauczyć psa, żeby nie szczekał, ale nie żeby merdał.
                        • m.c.hrabia Re: Wiem, że muszę, ale... 11.11.08, 00:28
                          taziuta napisał:

                          > dr.krisk napisał:
                          >
                          > > .... nie potrafię. Sama myśl o tym, że mój kraj reprezentuje taki
                          > > ktoś, powoduje że zaczynam mieć krwiożercze myśli.
                          >
                          > Nie Ty jeden!
                          > Za Wałęsy mówiliśmy, że doszedł jeszcze jeden powód do emigracji,
                          > emigracja ze wstydu. Tamten, Wałęsi wstyd wydaje się dzisiaj
                          > dziewczyńską egzaltacją, przy wstydzie za LechKacza...
                          >
                          > Ale ciągle, to nasz kraj, i nasi rodaczy go wybrali.

                          niestety.
    • elfhelm Rząd będzie reprezentowany na gali 10.11.08, 23:23
      Przez wysokiego rangą ministra.
      Nie ma na tej gali szefów rządów, więc obecność premiera jest zbędna.
      • m.c.hrabia Re: Ale to prywatka kaczorka! 10.11.08, 23:47
        i obecność nie obowiązkowa.
      • dystans4 Re: Rząd będzie reprezentowany na gali 10.11.08, 23:47
        Prawda. Ale w tej rozmowie próbujemy wyjść poza prawny formalizm, który wszak całości rzeczy nie obejmuje. I, odnoszę wrażenie, to się udaje, wcale nieźle.

        Pozdrowienia

        bul.
        • klara551 Re: Rząd będzie reprezentowany na gali 11.11.08, 00:31
          Prawny formalizm nie obejmuje gaf popełnionych przy
          okazjiprywatnego spotkania , organmizowanego przez prezydencję z
          okazji rocznicy uzyskania niepodległości Polski: Brak zaproszenia
          dla p.Kaczorowskiego/ostatni prezydent na uchodżstwie/Brak
          zaproszenia dla Jaruzelskiego/kontraktowy,bo kontraktowy,ale
          pierwszy prezydent po upadku komuny/.Brak zaproszenia dla
          p.Wałęsy/pomijając udaział w Solidarności,pełnokadencyjnego
          prezydenta.Zaproszenie p.Kwaśniewskiego/Dlaczego akurat on,z
          żyjących byłych prezydentów/.Organizacja takiej imprezy w
          tempie,jakby nie przymierzając wesele,bo młoda jest w
          ciąży.Zmuszenie do przełożenia nominacji
          generalskich,przygotowywanych od roku,bo prezio robi swój
          jubel.Zaproszenie kolesiów ,aktualnych i byłych z PiS-u,a gdzie
          zaproszenia dla szefów i członków innych ugrupowań.Termin
          zaproszeń,tak jakby nie wiedział,bo i skąd ma wiedzieć,że
          zaproszenie na chwilę przed imprezą znaczy- zapraszam,bo wypada,ale
          raczej nie przychodż.Kłania się św. pamięci p. Pietkiewicz,który
          doskonale znał wszystkie niuanse dyplomacji.No, ale czego oczekiwać
          od kamińskiego,Gosiewskiego,no i tego byłego z nadania prezesa
          Orlenu/nie pamiętam nazwiska/,co słyszał,że gdzieś dzwonią,ale nie
          wiedział po co.Udział w tej hucpie to tylko świadczy o braku
          kinderstuby.
        • elfhelm Re: Rząd będzie reprezentowany na gali 11.11.08, 01:00
          Skoro nie ma chyba żadnego premiera czy szefa parlamentu, to również nasze
          odpowiedniki powinny być niżej reprezentowane.
          • kum.z.antalowki Święto pojednannia czerwonych dup z białym kijem? 11.11.08, 02:04
            A na scenie dwa fortepiany. Biały i czerwony. Dwa, a nie trzy.
            Bez niebieskiego. To nie Czechy ani Rosja, ani Francja
            Najpierw - podczas części oficjalnej - postkomuchy przełkną duuużą pigułę
            IPN-owskiej wersji historii, następnie zostaną zlustrowani, a później, podczas
            części bufetowo-artystycznej - przeproszą pana prezydenta i zostaną poklepani po
            plecach. Taka odmiana "salonowca"? Może nawet przeżyją patriotyczny orgazm?
            A co by miał tam, w tym - za przeproszeniem - towarzystwie wzajemnej adoracji do
            robienia Tusk? Jeśli prezydent zechce go osobiście obrazić, to może to zrobić
            zaocznie.
            Więc po co on tam? Przecież będzie szeroka paleta reprezentatywnych polityków.
            Prawicę będą reprezentować b-cia Kaczyńscy, a lewicę i w ogóle - lud pracujący
            miast i wsi będzie - zarówno pod pręgierzem, jak przy pisuarze i przy bufecie
            reprezentować będzie pan Napieralski w smokingu. I bardzo dobrze. Wszak on i ten
            jego SLD aż przebierają nogami, żeby wskoczyć w buty po Lepperze i Samoobronie.
            No to niech se wskoczą i tańcują jak im PiS-owcy zagrają.

            • jdbad Obniżasz loty, Kumie. 11.11.08, 07:31

              • haen1950 Re: Obniżasz loty, Kumie. 11.11.08, 08:13
                Można powiedzieć - wszystkie małpy polskie balują. Od jutra zaczną
                tańce na ulicach - w obronie porcji bananów dla przewodników.
              • kum.z.antalowki Jeśli będzie treba, to zejdę nawet do podziemia 11.11.08, 16:45
                Nic nie poradzę, mój sceptycyzm jest silniejszy ode mnie. I uczulenie na
                nonsens. A do tego (w kontekście doświadczeń minionego stulecia) - flirt
                narodowych socjalistów z socjalistami-internacjonalistami mi się źle kojarzy.
                Nawet jeśli to są już tyko karykatury i popłuczyny. Po prostu, gdy widzę ich
                wspólnie imprezujących (żeby było śmieszniej - przy muzyczce grającej na
                IPN-owską nutę), to już mnie coś takiego nachodzi, że muszę chichotać...
                Sorry, jeśli komuś przez to zaniżam poziom w tym wysublimowanym wątku...
    • jdbad Jakoś tak mi się skojarzyło. 11.11.08, 08:42
      pl.youtube.com/watch?v=KDazSUA3y8A
      • jdbad I zyczę Wam wszystkim milego Święta:) 11.11.08, 08:45

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka