Dodaj do ulubionych

Msze w intencji ofiar Oświęcimia

IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.03, 09:25
Znowu zostały odprawione msze w intecnji ofiar Oświęcimia.
Kiedy to usłyszałem, znowu mnie przymuliło. Jak to może być, aby papież,
który sprawuje jurysdykcję nad Skarbcem dobrych uczynków świetych i ma władzę
do pypuszczania dusz z czyśćca, nadal trzyma tam ofiary holokaustu.

Czy nie mógłby z miłości do bliźnich wypuścić ich stamtąd natychmiast i to
bez mszy, na których zbiera się na kościelną tacę?

Jak długo jeszcze KK będzie ich tam trzymał?
Ile trzeba wydać na te msze i ile ich trzeba odprawić, aby te dusze jak
najszybciej z czyśćca wypuścić?



Obserwuj wątek
    • indris Rewelacje teologiczne Jerzego 03.11.03, 10:22
      Jerzy napisał: "...papież, który [...] ma władzę do wypuszczania dusz z
      czyśćca..."
      Bardzo jestem ciekaw skąd Jerzy wziął te informacje o kompetencjach papieskich.
      • Gość: Jerzy Re: Rewelacje teologiczne Jerzego IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.03, 13:48

        Polecam trochę lektury z historii kościoła
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=138&w=1594&a=1686
        Skąd się wzięła nauka o czyśćcu
        Fragment:

        Papież poznał się za niedługo na korzyściach takich odpustów. Aleksander
        Halesius, zaszczycony tytułem nieprzezwyciężonego mistrza Teologii (doctor
        irrefragabilis), wynalazł w trzynastym wieku naukę, którą papieże celem
        zapewnienia swych dochodów należycie wyzyskali. Naukę tę zatwierdził papież
        Klemens VII., ogłosiwszy ją dogmatem kościoła. Chrystus Pan, tak dogmat ten
        opiewa, daleko więcej uczynił, niż dla pojednania ludzi z Bogiem było potrzeba.
        Do tego byłaby jedna kropla krwi jego wystarczyła; lecz Chrystus przelał
        takowych
        więcej, chcąc kościołowi zgotować skarb, który nigdy wyczerpać się nie da.
        Skarb
        ten pomnaża się zasługami Świętych, którzy więcej dobrego uczynili, niż im do
        zbawienia było potrzeba. Nadmiar ich zasług powiększa skarb dobrych uczynków.
        Strzeżenie i zarządzanie skarbem tym powierzone jest papieżowi, jako
        namiestnikowi Chrystusowemu na ziemi. On to szafuje tymi zbytkami dobrych
        uczynków przez Chrystusa i Świętych dokonanych według potrzeby i w miarę tych
        grzechów, które człowiek szukający odpuszczenia od czasu chrztu swego popełnił.
        Któż nie chciałby korzystać z rzeczy tak świętej?
        Ten szczególniejszy sposób zarabiania coraz więcej się udoskonalał i
        rozpowszechniał.
        Aleksandryjscy filozofowie rozprawiali o ogniu, w którym ludzie mieli się
        przeczyszczać. Kilku dawniejszych nauczycieli kościoła przywłaszczyło sobie te
        myśli filozofów. Rzym ogłosił je nauką kościoła. Papież przyjął ogień czyśćcowy
        w
        zakres nauk i praktyk królestwa swego, uchwalił bowiem, że tam człowiek jeszcze
        musi za to odpokutować, za co jeszcze na ziemi nie odpokutował, lecz że za
        pomocą
        odpustów może dusza zostać wybawioną z tego przejściowego miejsca męki, dokąd
        się
        dla grzechów swych dostała. Tomasz z Akwinu określił naukę tę obszerniej,
        poświęcając jej miejsce w słynnym swym dziele pod tytułem „summa theologiae".
        Nie
        zaniechano żadnego sposobnego środka, aby przejąć umysły ludzkie trwogą.
        Katusze
        czyśćcowe przedstawiano w najjaskrawszych kolorach. Jeszcze teraz w katolickich
        krajach znajdują się po kościołach i koło dróg obrazy przedstawiające biedne
        dusze, które wśród czyśćcowych płomieni błagają pomocy. Któż byłby tak
        niemiłosierny i nie dał kilka groszy do skarbca rzymskiego dla wybawienia duszy
        z
        tak okropnych katuszy!
        Potem (podobno za panowania Jana XXII.) ustanowiono dla uporządkowania tego
        targu
        o dusze ludzkie ową przebrzydłą taksę odpustów, która przechowała się w więcej
        niż 40 wydaniach. Nawet najsurowsze serce musi się oburzyć na wyliczanie
        wszelkich możliwych zbrodni, które tam są oszacowane. Za zelżenie pokrewnej,
        zostające w tajemnicy, płaciło się 5, za takowe już rozgłoszone 6 groszy.
        Zabójstwo, stracenie dziecka, cudzołóstwo, krzywoprzysięstwo, kradzież i inne
        zbrodnie, o jakich nawet pomyśleć trudno, one wszystkie miały swą taksę. „O
        sromoto Rzymu", pisze pewien teolog rzymski, Klaudiusz z Espersy; a my
        dodajemy: „O sromoto ludzkości! bo co Rzymowi zarzucają, to na całą ludzkość
        spada. Rzym jest tu tylko wyobrazicielem niektórych złych żądz ludzkości do
        najwyższego stopnia wygórowanych. Dodajemy to w imię sprawiedliwości i prawdy.
        Bonifacy VIII., ten po Grzegorzu VII. najodważniejszy i najchciwszy chwały
        między
        papieżami, postąpił jeszcze dalej od swoich poprzedników.
        On to wydał bullą, ogłoszoną r. 1300 całemu kościołowi rozporządzenie, że co
        sto
        lat dostąpią w Rzymie zupełnego odpuszczenia grzechów wszyscy, co w roku tym
        odbędą pielgrzymkę do Rzymu. Z Włoch, Hiszpanii, Sycylii, Sardynii, Korsyki, z
        Francji, Niemiec i Węgier pośpieszyły tłumy do Rzymu. Starcy liczący lat 60 i
        70
        puścili się w drogę do Rzymu; w jednym miesiącu było tam przez 200.000
        pielgrzymów. Wszyscy ci cudzoziemcy przynosili obfite ofiary. Skarbnice papieża
        i
        Rzymian były napełnione.
        Wszystko to nie zdołało zaspokoić łakomstwa Rzymu. Przeto ogłoszono najprzód
        każdy 50., potem każdy 33. a ostatecznie każdy 25. rok rokiem jubileuszowym.
        Później jeszcze przeniesiono jubileusz i odpusty do wszystkich miejsc wśród
        chrześcijaństwa, przysparzając tym sposobem kupującym wygody a sprzedającym
        zysku. Nie było już potrzeba wybierać się w drogę. Co inni we Włoszech nabyli,
        to
        każdy na miejscu już znajdywał.
        • Gość: Jerzy Papiestwop jako mur pomiędzy Bogiem i człowiekiem IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.03, 13:52
          Wyższego już stopnia nie mogło dojść zgorszenie, — gdy wtem powstał reformator.
          Wykazaliśmy, co stało się z zasadą, która miała rządzić historią
          chrześcijaństwa, tudzież z zasady, która miała rządzić nauka kościoła. Znikła
          jedna i druga.
          Powstanie papiestwa tłumaczy się tym, iż przyjęto kastę mającą pośredniczyć
          między Bogiem i ludźmi, i przez uczynki, przez pokuty i za pieniądze pozwalano
          dokupywać się zbawienia, które Bóg dał za darmo.
          Chrześcijaństwo zaś i reformacja głoszą wszystkim ludziom przez Jezusa
          Chrystusa wolny przystęp do skarbu żywota wiecznego, który od Boga dany jest,
          wykluczając z zasad wszelkie ludzkie pośrednictwo i wszelkie tak zwane
          panowanie kościoła.
          Papiestwo stało się potężnym murem, stanowiącym przedział między Bogiem i
          człowiekiem; koło wzniesienia jego pracowano przez kilkanaście wieków.
          Kto tamę tę przesadzić pragnął, musiał płacić lub" cierpieć; lecz i w tym nawet
          razie nie zawsze ją przechodził.
          Reformacja stała się siłą obalającą mur ten; ona to przywróciła człowiekowi
          Chrystusa i utorowała drogę, po której znalazł przystęp do Stwórcy swego.
          Papiestwo postawiło między Bogiem i człowiekiem kościół.
          Chrześcijaństwo i reformacja postawiły Boga i człowieka wprost przeciwko sobie.
          Papiestwo dzieliło, Ewangelia łączyła ich.
      • Gość: Jerzy Po co są odprawiane msze intencjalne? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.03, 13:53
        Powiedz mi drogi Indrisie, po co zatem są odprawiane msze w intencji zmarłych?

    • Gość: Jerzy Ile mszy trzeba, aby wypuścić duszę z czyśćca IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.03, 13:03
      Wiem, że to niewygodne pytanie, ale skoro nadal odprawia się msze w intencji
      zmarłych, to chciałbym wiedzieć, ile trzeba mszy odprawić, aby być pewnym, że
      dusza krewnego zostanie wypuszczona z czyśćca.
      Ile to może kosztować?
      Czy msze gregoriańskie są tutaj w 100 % skuteczne

      Jerzy
      • Gość: tete Re: Ile mszy trzeba, aby wypuścić Jerzegoz czyśćca IP: w3cache.* / 192.168.1.* 04.11.03, 14:18
        Znowu Jerzy piana na twych ustach a przecież protestanccy tvguru made in USA
        robią $ znacznie lepiej
        • Gość: Ciekawy To on sie pieni, czy ty,palancie ? IP: 209.234.160.* 04.11.03, 16:06
          Nie potrafisz dac zadnej sensownej odpo<wiedzi na jego
          interesujacy post. Reagujesz z piana na ustach jak kazdy
          nieuk ws religijnych=polski katolik.
    • Gość: U Re: Msze w intencji ofiar Oświęcimia IP: *.75.50.12.Dial1.Boston1.Level3.net 04.11.03, 15:54
      Jakim prawem odprawia sie za nich Msze?Przeciez jedyni,ktorzy tam zgineli nie
      byli nawet chrzescijanami.
      • Gość: Ciekawy A kto ci naopawiadal tyle bzdur ? IP: 209.234.166.* 04.11.03, 16:02
      • Gość: Jeezy Re: Msze w intencji ofiar Oświęcimia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.03, 16:16
        Gość portalu: U napisał(a):

        > Jakim prawem odprawia sie za nich Msze?Przeciez jedyni,ktorzy tam zgineli nie
        > byli nawet chrzescijanami.

        Faktem jest, że większość ofiar to Żydzi. Ale gineli również Polacy (większość
        z nich to katolicy,potem Romowie, ale również Rosjanie i przedstawiciele innych
        narodów.
        Za kogo zatem odprawia się te msze?
        Jeśli msze mają pomóc w ich wiecznym bycie, to czy bez mszy KK nie jest w
        stanie wypuścić tych dusz z czyśćca?


        • Gość: tete Re: Msze w intencji ofiar Oświęcimia IP: w3cache.* / 192.168.1.* 05.11.03, 20:38
          Gość portalu: Ciekawy napisał(a):

          > Nie potrafisz dac zadnej sensownej odpo<wiedzi na jego
          > interesujacy post. Reagujesz z piana na ustach jak kazdy
          > nieuk ws religijnych=polski katolik.


          Nie jestem katolikiem dlatego śmieszą mnie wasze religijne kłótnie w
          piaskownicy. Katolicy co się wywyższają nad protestantów, protestanci
          wyrżneliby katolitów bo im msze przeszkadzają. I tak się kłócą dzieciaki.
          Określenie mnie jako palanta świadczy misiu, że sie nie mylę.
          • Gość: Jerzy Re: Msze w intencji ofiar Oświęcimia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.03, 08:47
            Gość portalu: tete napisał(a):

            > Gość portalu: Ciekawy napisał(a):
            >
            > > Nie potrafisz dac zadnej sensownej odpo<wiedzi na jego
            > > interesujacy post. Reagujesz z piana na ustach jak kazdy
            > > nieuk ws religijnych=polski katolik.
            >
            >
            > Nie jestem katolikiem dlatego śmieszą mnie wasze religijne kłótnie w
            > piaskownicy. Katolicy co się wywyższają nad protestantów, protestanci
            > wyrżneliby katolitów bo im msze przeszkadzają. I tak się kłócą dzieciaki.
            > Określenie mnie jako palanta świadczy misiu, że sie nie mylę.

            Mylisz się, przyjacielu. Imputujesz protestantom chęć wyrżnięcia katolików. Nic
            z tych rzeczy. Proetstanci cieszyliby się, gdyby katolicy uwierzyli, że ofiara
            Chrystusa na krzyżu była doskonałym zadośćuczynieniem za nasze grzechy i że
            msze nic tutaj nie zmienią, jedynie obrażają ofiarę Chrystusa.

            A to, że cię określili jako palanta, to i tak ci łagodnie powiedzieli. Na ich
            epitety nie reaguję, bo większość katolików nie potrafi bronić swej wiary na
            poziomie merytorycznym, lecz tylko emocjonalnie, atakując pogardą oponentów.

            Jerzy
            • Gość: CGN Re: Msze w intencji ofiar Oświęcimia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 08:51
              Jerzy: Mylisz się, przyjacielu. Imputujesz protestantom chęć wyrżnięcia
              katolików. Nic z tych rzeczy. Proetstanci cieszyliby się, gdyby katolicy
              uwierzyli, że ofiara Chrystusa na krzyżu była doskonałym zadośćuczynieniem za
              nasze grzechy i że msze nic tutaj nie zmienią, jedynie obrażają ofiarę
              Chrystusa.
              C: Niemniej Kalwin wprowadzil byl taki terror w Genewie, ze ludziska masowo
              uciekali z tego pieknego miasta. A te polowania na czarownice w protestanckim
              USA? OK, to niby nic w porownaniu np. do Sw. Inkwizycji, ale zawsze... :(

              J: A to, że cię określili jako palanta, to i tak ci łagodnie powiedzieli. Na
              ich epitety nie reaguję, bo większość katolików nie potrafi bronić swej wiary
              na poziomie merytorycznym, lecz tylko emocjonalnie, atakując pogardą
              oponentów.
              C: Tu sie zgadzamy w 100%.
              Pozdr.

              • Gość: Jerzy Re: Msze w intencji ofiar Oświęcimia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.03, 13:14
                Gość portalu: CGN napisał(a):

                > Jerzy: Mylisz się, przyjacielu. Imputujesz protestantom chęć wyrżnięcia
                > katolików. Nic z tych rzeczy. Proetstanci cieszyliby się, gdyby katolicy
                > uwierzyli, że ofiara Chrystusa na krzyżu była doskonałym zadośćuczynieniem za
                > nasze grzechy i że msze nic tutaj nie zmienią, jedynie obrażają ofiarę
                > Chrystusa.
                > C: Niemniej Kalwin wprowadzil byl taki terror w Genewie, ze ludziska masowo
                > uciekali z tego pieknego miasta. A te polowania na czarownice w protestanckim
                > USA? OK, to niby nic w porownaniu np. do Sw. Inkwizycji, ale zawsze... :(

                Jerzy: To prawda, ze Kalwin przegiął, pamiętaj że być dzieckiem czasów
                średniowiecza i że w niektórych działaniach nie wyszedł poza to, co
                odziedziczył z katolicyzmu. Myślał, że ustanowi królestwo Boże w seracch ludzi
                surowymi zakazami czy nakazami.
                Prawdziwa wiara płynie z serca.
                Błędy w postawie Kawlina czy Lutra skrzętnie wykorzystuje propaganda
                propapieska, demonizując reformatorów, aby trzymac ludzi z dala od tego, co
                było sednem ich nauczania.

                Jerzy
    • Gość: Jan Re: Msze w intencji ofiar Oświęcimia IP: 208.181.16.* 06.11.03, 00:16
      Jerzy, jesli bys byl ateista to bys to olal, jaka sprawa
      • Gość: Jerzy Re: Msze w intencji ofiar Oświęcimia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.03, 08:49
        Gość portalu: Jan napisał(a):

        > Jerzy, jesli bys byl ateista to bys to olal, jaka sprawa

        Nie jestem ateistą i jestem świadomy, że masowe bałwochwalstwo ma wpływ na losy
        całego narodu. A że mi los narodu nie jest obojętny, to piszę, bo te zachowania
        okradają z czci samego Pana Boga.
    • Gość: CGN Re: Msze w intencji ofiar Oświęcimia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 08:48
      Jerzyku!
      Dobrze wiemy, ze papiez ma taka sama wladze nad swiatem niematerialnym jak Ty
      i ja, czyli zadna. Gorzej, bo on jest skazany na wieczne potepienie, za swa
      pyche, za samowolne i bluzniercze nazywanie sie "namiestnikiem Boga". My (Ty i
      ja) najwyzej dostaniemy od Niebieskiego Klucznika mala wymowke przy wejsciu do
      Nieba, a ob. Wojtyla Karol, ostatnio zam. w Watykanie bedzie sie smazyl w
      wiecznym ogniu. Stad tez ja wybralem sobie dawno kariere diabla, jako
      woluntariusz w oddziale dla papiezy. Z tego co wiem, to me podanie zostalo
      pozytywnie zaopiniowane w Niebie i Piekle. A wiec uzwazaj Wojtyla, bo
      odpowiesz za swe bluznierstwa! A podczas swiat i urlopow wpadne na wizyte do
      Nieba, to sobie pogadamy. A moze mnie odwiedzisz przy pracy? Pomoc mile
      widziana! ;)
      Pozdr.
      U know who...
      • Gość: Jerzy Re: Msze w intencji ofiar Oświęcimia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.03, 13:08


        Ja z kolei pracuję jako wolontariusz w oddziale ratowniczym Pana Boga - staram
        się wyratować choćby kilka dusz z tego bezbożnego kultu promowanego przez JP2.
        Ale ciężka to praca, bo ludziska mają tak przeprane mózgi propagandą papistów,
        że nie potrafią racjonalnie i samodzielnie myślec w sprawach wiary.

        jes, Aj du noł ju,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka