strajker
06.11.03, 15:05
na kilka następnych lat nie zmieniał właściciela'
To powiedział Nikolski Rapaczyńskiej na spotkaniu w Agorze;
a to powiedział szanowny i czcigodny pan premier Leszek Miller panu
Solorzowi (plotka niby):
'Co moglibyśmy dla ciebie zrobić, żebyś nie sprzedał się Agorze?'
Chociażby po tych dwóch wypowiedziach twierdzenie, że Miller został
oszukany, został w całą sprawę obrzydliwie wplątany jest delikatnie
mówiąc nieporozumieniem. Dodatkowo ta kartka przysłana przez Jakubowską,
gdzie są szczegóły...- krótko mówiąc: Miller musiał o wszystkim wiedzieć
i robienie z niego niewiniątka jest znowu delikatnie mówiąc- absurdem.