tensamjest
10.01.09, 08:56
nie ma już słów na to zbydlęcenie faceta ,uchodzącego za prezydenta
Lech K chce ,,uhonorowania i otoczenia szczególną opieką osób najbardziej
zasłużonych dla Rzeczypospolitej Polskiej, które narażając swoje życie i
zdrowie walczyły zbrojnie o jej niepodległość i suwerenność''. Nie można by
było tej propozycji nic zarzucić, gdyby prezydent nie zaproponował podziału
kombatantów.
Prawa do honorów nie mieliby np. żołnierze Armii Ludowej i organizacji
partyzanckich niepodporządkowanych naczelnemu wodzowi na uchodźstwie. Oznacza
to, że poza żołnierzami AK reszta partyzantów nie ma prawa do honorów.
Podobnie jak do korpusu nie mogliby wstępować żołnierze, którzy walczyli w
szeregach Armii Czerwonej, którą ustawa określa jako okupacyjną, oraz
żołnierze dowodzący w I i II Armii Wojska Polskiego organizujący Wojsko
Polskie na terenie Związku Radzieckiego. Prawo do honorów będą mieli za to
żołnierze WiN oraz NSZ. Lewica zarzuciła również, że prezydencki projekt
został skonsultowany jedynie ze Światowym Związkiem Żołnierzy AK, Związkiem
Polaków Pomordowanych na Wschodzie oraz Związkiem Powstańców Warszawskich. W
konsultacjach pominięto wszystkie pozostałe organizacje kombatanckie, w tym
największą Związek Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych.
– W okresie międzywojennym nie dzielono kombatantów w zależności od tego, po
której stronie walczyli. Pomysł podziału kombatantów tutaj, w tej ustawie,
niestety jest obecny – mówił w debacie Tadeusz Tomaszewski (Lewica).
Potwierdzają to projektodawcy, którzy wyliczyli, że szczególne honory będą
przysługiwać 75 tys. osób z 800 tys. kombatantów. Wyróżnieni mieliby dodatkowo
200 zł co miesiąc na leczenie, bezpłatne leki, prawo do leczenia poza
kolejnością, czterokrotność średniego wynagrodzenia w ramach zasiłku
pogrzebowego oraz pogrzeb z wojskowymi honorami. Pozostałym – jak uznał
prezydent – mimo że przelewali swoją krew, takie przywileje się nie należą. To
weterani drugiej kategorii. Za tym rękę podniosła Platforma.
za Trybuna