Dodaj do ulubionych

Utwórzmy forumową konisje śledzczą i wspólnie z ..

    • iza.bella.iza Olin i WC Kaczka spuszczają raport do klopa 07.05.04, 00:12
      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2060309.html
    • iza.bella.iza Czy to koniec? 11.05.04, 17:14
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2067130.html
      • iza.bella.iza Re: Czy to koniec? 11.05.04, 17:24
        Nawet jak sejm przyjmie ten zakłamany raport Anity, to ludzie i tak wiedzą
        swoje. I to jest nasze zwycięstwo. Poza tym można wnioski Ziobry przesłać do
        prokuratury i po nowych wyborach na pewno tak się stanie. Jestem o tym na 100%
        przekonana.

        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2066054.html
      • Gość: Prze. Re: Czy to koniec? IP: *.gdynia.mm.pl 11.05.04, 17:30
        Jeśli chodzi o nasze forumowe śledztwo to raczej koniec, chyba ,że obie
        wspaniałe Vice są innego zdania i pałają żądzą dalszego śledzenia.Możemy
        ustalić kogo, lub co będziemy tropić ale w innym już wątku.
        Sejm sprawozdanie Błochowiak odrzuci i w oczach części "myślącego "
        społeczenstwa, sejm i partię głosujace zdobęda punkty.Nie wykluczam ,że stanie
        się to zdecydowana wiekszością głosów. Mam ifo od Lwa ,że prawie wszyscy
        posłowie będą głosowali za odrzuceniem tego raportu.
      • goniacy.pielegniarz Re: Czy to koniec? NIE!! 11.05.04, 17:43
        Najpierw musimy dojechać do 2000 :)

        p.s.
        Przy okazji pozdrawiam wszystkich, którzy brali udział w posiedzeniach, a także
        tak zwane ciało prowadzące, czyli Prze. i dwie Vice :)
      • iza.bella.iza KONIEC!!!! 11.05.04, 18:14
        Odpowiadam na panów propozycje i robię post 2000, jako że uwielbiam łapać takie
        liczby. Otrąbiam (jest wogóle takie słowao?) też koniec prac naszej komisji.
        Jednak jestem pewna, że nikt się mnie posłucha. Jak zamknęlam wątek o Jolce, to
        zaraz GP zaczął tam pisać.
        :)))
        • goniacy.pielegniarz Re: KONIEC!!!! 12.05.04, 10:58
          iza.bella.iza napisała:

          > Odpowiadam na panów propozycje i robię post 2000, jako że uwielbiam łapać
          takie
          > liczby. Otrąbiam (jest wogóle takie słowao?) też koniec prac naszej komisji.
          > Jednak jestem pewna, że nikt się mnie posłucha. Jak zamknęlam wątek o Jolce,
          to zaraz GP zaczął tam pisać.
          > :)))

          To było ledwie kilka niewinnych wpisów i to wyłącznie w formie odpowiedzi.

          A tak w ogóle to szkoda, że to już koniec tego wątku. Cholera, chyba mam do
          niego jakiś sentyment :)
          • basia.basia Żaden KONIEC!!!! 12.05.04, 11:33
            goniacy.pielegniarz napisał:

            >
            > A tak w ogóle to szkoda, że to już koniec tego wątku. Cholera, chyba mam do
            > niego jakiś sentyment :)

            Ja też:) Ale to nie koniec, przecież jest szansa na nowy parlament z przewagą
            rozsądnych ludzi i oni będą kontynuować sprawę (tak powiedział wczoraj Rokita).

            Czy zwróciliscie uwagę na ten fragment wywiadu Michnika w ŻW?:

            "To, co robiła "grupa trzymająca władzę" to nie był żaden wątek biznesowy, to
            był normalny polityczny przekręt. Zamykanie ludzi Chodorkowskiego do więzienia
            także nie jest rozwiązaniem biznesowym, choć ma biznesowe skutki. To był
            świadomy zamysł, by - mówiąc delikatnie - nas osłabić, by pokazać, że takie
            pismo nie będzie tej formacji patrzeć na palce. Moja krytyka SLD była
            szczególnie bolesna, gdyż przez lata sprzeciwiałem się prymitywnemu
            antykomunizmowi.

            Masz świadomość, ile ciebie osobiście i "GW" kosztowała cała ta sprawa?

            Nie żałuję, ktoś musiał to zrobić. Być może tylko nie popełniłbym niektórych
            błędów, nie reagowałbym z pewną arogancją.
            (...)

            Ubocznym skutkiem sprawy Rywina jest zupełnie niepotrzebny konflikt między
            tobą, gazetą a Rokitą, być może przyszłym premierem.

            Są to dobre uwagi, ale do Janka Rokity. To nie ja napisałem, że Rokita podjął
            korupcyjne gry z rządem.

            A więc póki nie wejdzie pod stół i nie odszczeka, nie ma nadziei na poprawę
            stosunków?

            Między Rokitą a gazetą są całkowicie normalne relacje. Jeśli przyśle artykuł,
            to go wydrukujemy. Jak się we "Wprost" ukazał haniebny tekst o jego żonie, to
            myśmy jednoznacznie w to uderzyli. Opublikowaliśmy też punkt widzenia Rokity.
            Ale zastanawiam się, jak można oskarżać mnie, który wyrzuciłem do kosza 34
            miliony zielonych o to, że podjąłem korupcyjną grę z rządem. I to bez śladu
            dowodów, na podstawie jedynie fantazji. Albo zrobił to w imię jakiejś
            kalkulacji, dla poklasku, albo w to rzeczywiście wierzy, a to jeszcze gorzej.
            Ktoś, kto w oparciu o taki materiał dowodowy formułuje taką tezę, powinien
            trzymać się z dala od polityki. Polityka to sfera twardych faktów, a nie
            imaginacji i fobii. Mogę zarzucić sobie jedynie to, że długo uważałem, że
            Jakubowska jest wiernym żołnierzem Millera i że nie jest możliwe, by go
            okłamywała. Że nie zorientowałem się, iż powstał nowy układ na czas po Millerze
            i że ona w tym układzie była.

            Broniąc Millera, de facto go topiłeś.

            Nawet, jeśli tak było, to nie takie były moje intencje. Byłem i jestem głęboko
            przekonany, że to nie on przysłał do mnie Rywina. Teza Rokity jest odwrotna. To
            ja się pytam, jeśli Miller chciał wziąć łapówkę, a ja chciałem dać, to po co
            był Rywin?"

            A więc teraz Michnik mówi, że to była prowokacja w celu osłabienia Gazety!
            Ale w sądzie o czymś takim nie mówił!
            Po drugie uważa, że Jakubowska była nielojalna wobec szefa, bo była w innym
            układzie, który chciał przejąć władzę! To akurat potwierdza nasze ustalenia:)
            Ale jeśli ona była taka lojalna i on w to wierzył to jak może utrzymywać, że
            Miller niewinny. Przecież z tego wynika, że Olka robiła tylko to co jej szef
            kazał!
            W tej sprawie jest jeszcze wiele białych plam i mam nadzieję, że wróćimy do
            tego w sprzyjających okolicznościach:)

            Pozdrawiam śledczych i Prze:)
            • iza.bella.iza Re: Żaden KONIEC!!!! 12.05.04, 13:34
              Wiedziałam, że się nie uda zamknąć wątku - i dobrze! Ale chyba przerwę
              wakacyjną można ogłosić? Do czasu nowego parlamentu pewnie nic nowego nie
              wypłynie. W razie czego będziemy zwoływać sesje nadzwyczjne.
    • Gość: Gość który wyszedł Re: Utwórzmy forumową konisje śledzczą i wspólnie IP: *.chello.pl 13.05.04, 00:49
      Kataryna niezłą scenarzystką jest. Szkoda, że pierwszy producent RP uziemiony
      został.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=5891945&a=5891945&wv.x=0
      • homosovieticus Re: Utwórzmy forumową konisje śledzczą i wspólnie 13.05.04, 11:19
        Gość portalu: Gość który wyszedł napisał(a):

        > Kataryna niezłą scenarzystką jest. Szkoda, że pierwszy producent RP uziemiony
        > został.
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=5891945&a=5891945&wv.x=0

        Przeczytałem całość.Franek i Kataryna ocierali się o "mecenasa" Rywin - gate.
        Ich słynne końcowe pytanie, dla jasnosci przytaczam cały fragment rozumowania
        franka :
        "

        A mnie mimo wszystko męczą te billingi Millera. Myślę, że gdyby kluczem była
        rzeczywiście księga wejść/wyjść, jak sugerujesz, to Miller przyniósłby billingi
        na komisję, jak Czarzasty. W ten sposób zdecydowanie uwiarygodniłby się w
        oczach opinii publicznej, jednocześnie chyba zażegnując niebezpieczeństwo
        przekazania komisji tej księgi - chyba nawet Ziobro nie wnioskowałby o samą
        księgę wejść/wyjść...

        Dlatego sądzę, że mimo wszystko kluczowe są billingi. Ale co w nich może być,
        czego Miller tak zaciekle broni?

        1. Na pewno nie są to rozmowy z Rywinem, Czarzastym ani Kwiatkowskim, bo o
        wszystkich takich ewentualnych kontaktach komisja wie z billingów tych właśnie
        Trzech Muszkieterów.
        2. Raczej nie są to też rozmowy z Jakubowską, Nikolskim - bo te bardzo łatwo
        byłoby wybronić, w końcu siedzą w rządzie i muszą się często kontaktować.
        3. Ale jeśli nie Rywin, Czarzasty, Kwiatkowski, Nikolski, Jakubowska - to do
        cholery kto?"

        I Kataryny enigmatyczna ale intuicyjnie uzasadniona, jak sie później okazało,
        odpowiedź:


        "Tu można tylko gdybać, może nic nie być, mogą być jakieś prawdziwe bomby."


        Scenariusz kataryny potwierdza,że potrafi dobrze rozumować, ale i frankowi, i
        jej zabrakło wyobraźni (politycznej) i ...rzeczywistość jeszcze bardziej
        sensacyjną się okazała.

        My dzisiaj wiemy ,że Lew wybiegł z Dużego Pałacu, klepniety dla otuchy po
        zadzie, przez Roberta.
    • iza.bella.iza Na co komu Belka? 13.05.04, 23:38
      Belka zachwał w rządzie ministra Dąbrowskiego, którego rola w aferze Rywina nie
      została wyjaśniona. Belki jako premiera pragnie ze wszystkich sił prezydent.
      Ani prezydent, ani SLD, ani (jak się ostatnio okazuje) SdPl nie chcą nowych
      wyborów. Czego zaś chcą? W obecnym sejmie znowelizować ustawę o mediach!

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2072516.html
      • homosovieticus Re: Na co komu Belka? O to jest pytanie. 14.05.04, 10:34
        iza.bella.iza napisała:

        > Belka zachwał w rządzie ministra Dąbrowskiego, którego rola w aferze Rywina
        nie
        >
        > została wyjaśniona. Belki jako premiera pragnie ze wszystkich sił prezydent.
        > Ani prezydent, ani SLD, ani (jak się ostatnio okazuje) SdPl nie chcą nowych
        > wyborów. Czego zaś chcą? W obecnym sejmie znowelizować ustawę o mediach!
        >
        > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2072516.html

        Bardzo dobre pytanie, szczególnie jego częśc pierwsza (na co?) jest tak dobra,
        bo trudna ,że zawodowi komentatorzy, tuzy polskiej politycznej publicystyki (
        Żakowski, Lis, Wołek,Władyka -profesor, Ziemkiewicz-żartownis, Paradowska,
        Michnik, Baranowski, Urban, Rolicki, no i franek z marynatem)nie tylko go sami
        nie zadali Prezydentowi - bo belka ta, prezydencką jest, w co nikt nie wątpi -
        ale wcale nie czynią najmniejszych prób sformułowania publicznie takiego
        pytania. Iza jesteś pierwsza!Lubię na pytania odpowiadać pytaniami. Moj
        zestawik brzmi tak:
        - dlaczego MILLEROWI( część najważniejszych ministrów Millera została w
        składzie z belką) nie pozwolono dotrwać do najbliższych, choćby nawet
        przyśpieszonych wyborów?
        Cóż takiego przeskrobał Premier ,że w zupełnie niespodziewanym momencie
        zrezygnował z walki o przetrwanie ( ogłoszono wzrost gospodarczy a więc owoc
        dotychczasowej pracy rządu)), On, żelazny kanclerz, On, człowiek odporny i
        silny i wreszcie, On, człowiek uczciwy i dla sprawy polskiej pomimo afer
        zasłużony (Michnik)?
        Podpowiem jeszcze tylko ,że za przyczynę spadku notowań SLD obciążono
        otwarcie imiennie Millera i zrobił to na poczatku maja , nowy prezydencki
        premier Belka, na zebraniu " Ordynackich" w taki oto sposób:

        "Szamałek powiedział PAP, że Belka przedstawił "Ordynackiej" swoją ocenę
        sytuacji w SLD, swą analizę, dlaczego Sojusz utracił poparcie społeczne. "To
        było bardzo dobrze odebrane przez słuchających" - relacjonował szef
        Stowarzyszenia. Wyjaśnił, że wśród "personalnych" przyczyn spadku notowań
        Sojuszu, Belka wymienił "wodzowski typ funkcjonowania SLD i pozycję Leszka
        Millera"
        www.ordynacka.waw.pl/wyd/med.asp?id=6
        Czy cokolwiek wyjaśniłem?
        Poszukać trzeba co przeskrobał naprawde Miller i kto miał Go już dość.Może
        Amerykanie, w zwiazku z malejącym poparciem dla wojny w Iraqu? Może szalę
        przeważyło to "prywatne śniadanie u siebie w domu" z kanclerzem Niemiec?
        Pierwszy farbę już dawno temu puścił Urban: "Miller panu już dziękujemy"
        Pamiętasz?
        • iza.bella.iza Re: Na co komu Belka? O to jest pytanie. 17.05.04, 03:10
          Dobre pytania stawiasz szefie. A ja nie mam czasu, żeby na nie szukać
          opowiedzi, cholera! Ale znalazłam na forum „Gazeta Wyborcza” ciekawy wpis. Nie
          ze wszystkim, co tam jest napisane się zgadzam, ale poniższe zdanie jest bardzo
          ciekawe. Jakoś się ładnie komponuje z moim pytaniem o Belkę. Aż mnie poraziło
          jak je przeczytałam.

          „[Michnik] Rozpoczął aferę Rywina po to, aby dać Kwaśniewskiemu oddech na
          stworzenie partii prezydenckiej a jak ten pomysł padł, to wykręcił się na
          przesłuchaniach i wali w Rokitę ...”

          Adres do reszty wypowiedzi:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=521&w=12660543&a=12702037
          ps. Nie wiem szefie czy wiesz, że jesteś duchownym prawosławnym:))))
          • homosovieticus Re: Na co komu Belka? O to jest pytanie. 17.05.04, 10:22
            Na poczatku prac naszej komisji, tropiacej ślady do nadzorcy Lwa był, króciutko
            co prawda, rozpatrywany wątek czy jednym z kilku celów publikacji Rywingate,
            nie było przypadkiem, uniemożliwienie Millerowi i jego ludziom, objęcie
            prezydentury po Kwachu.Z perspektywy wydarzeń, wydaje się całkiem możliwe,że
            belka to zwykła zapora na drodze Leszka do Dużego Pałacu. Ponieważ wyrok na Lwa
            nie jest jeszcze prawomocny, więc zależy on obecnie od Kwacha, poprzez nowego
            ministra sprawiedliwosci, w funkconujacym rządzie Belki.Dawniej zależał od
            Millera.Miller przy pomocy "osądzonego" już Lwa mógł zagryźć szorstkiego
            przyjaciela. Albo wszystko się z aferą rozpłynie (cel zapory osiagnięty), albo
            Lew przypomni sobie i zacznie mówić (napisze prawdę do Millera, a ten ją
            upubliczni) np. w "Rzepie" :))
            • homosovieticus Iza! to zaczyna się układać w logiczną całość 17.05.04, 11:08

              to ostatnie moje myślenie , nie zmienia poprzedniego wniosku ,ze Lew wybiegł z
              Dużego Pałacu staram się tylko odpowiedziec na pytanie, czy lew może, czy nie
              może, ciągnąć za sobą belki.W tej grze o prezydenturę, Michnik nie był
              człowiekiem wtajemniczanym w kolejne jej elementy, ani przez Millera, ani przez
              Kwacha.Najprawdopodobniej, obaj chcieli też, pozbyć się go przy tej okazji.
              Moim zdaniem, z tych wyryfkowo generowanych puzzli, da sie ułożyć całkiem
              interesujacą mozaikę, łączącą i jednocześnie wyjasniającą zwiazek ( w czasie i
              przestrzeni merytoryczno-logicznej )Lwa z belką.
              • leszek.sopot Logiczna całość :((( 17.05.04, 12:24
                iza.bela.iza napisała:
                "„[Michnik] Rozpoczął aferę Rywina po to, aby dać Kwaśniewskiemu oddech na
                stworzenie partii prezydenckiej a jak ten pomysł padł, to wykręcił się na
                przesłuchaniach i wali w Rokitę ...”"

                homosovieticus napisał:
                > to ostatnie moje myślenie, nie zmienia poprzedniego wniosku, ze Lew wybiegł z
                Dużego Pałacu staram się tylko odpowiedziec na pytanie, czy lew może, czy nie
                > może, ciągnąć za sobą belki.W tej grze o prezydenturę, Michnik nie był
                > człowiekiem wtajemniczanym w kolejne jej elementy, ani przez Millera, ani
                przez Kwacha.Najprawdopodobniej, obaj chcieli też, pozbyć się go przy tej
                okazji. Moim zdaniem, z tych wyryfkowo generowanych puzzli, da sie ułożyć
                całkiem interesujacą mozaikę, łączącą i jednocześnie wyjasniającą zwiazek (w
                czasie i przestrzeni merytoryczno-logicznej)Lwa z belką.

                No tak, jak widac paranoja postępuje, bo ta przestrzeń i te klocki to: Wanda z
                Michnikiem wysyłają do siebie Rywina, albo najpierw jeszcze wysyłają go do GTW
                a później do siebie, bo ci agorowcy zmówili się najpierw z Kwachem by
                zaszkodzić Millerowi a to po to by mógł Adam z Olkiem założyć nową partię by
                zachować okrągłostołowe układy polegające na rozdrapaniu dla siebie Polski. A
                Olek z Adamem robią to z masońskich inspiracji płynących wprost z USA.

                Opss przepraszam, może za dalekie wyciągnąłem wnioski z powyższej wymiany
                zdań...
                • Gość: franek Re: Logiczna całość :((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.04, 14:49
                  Coraz ciekawsze konstrukcje dotyczące afery Rywina możemy na forum przeczytać.
                  Tymczasem dziś w Gazecie chyba najrozsądniejszy głos z gazetowej storny
                  dotyczący tych okołorywinowych przepychanek z Rokitą. Skalski nie polemizuje
                  (chyba nie ma z czym), ale też nie obraża:

                  "Trudno uznać za majstersztyk polityczny posunięcie Rokity oskarżającego Agorę
                  o współudział w aferze Rywina. Na podstawie okoliczności towarzyszących sprawie
                  można sobie wykoncypować różne konstrukcje myślowe, a więc i tę, do której
                  doszedł Rokita. Roztropny człowiek zastanowiłby się jednak, czy warto bez
                  dowodów wysuwać publicznie tak ciężkie oskarżenie. Polityk musi w tym mieć
                  jakąś rachubę."

                  W ogóle Skalski rozsądnie przedstawił sytucję Platformy. Tekst chyba warto
                  przeczytać, choć momentami jest nieco nużący. Skalski kończy tak:

                  "LPR i PiS będą tkwiły w uporze. PSL i zbieranina Jagielińskiego będą
                  frymarczyć swoim ewentualnym poparciem do granicy wcześniejszych wyborów.
                  Platforma też może ciułać głosy w podobny sposób, lecz nie przebije tym swych
                  konkurentów w opozycji. Może też zaryzykować, że liczniejsi okażą się wyborcy,
                  którzy zechcą w niej widzieć partię konstruktywną i konsekwentną, w opozycji i
                  rządzie, a nie jeszcze jedną siłę poświęcającą wszystko dla swego doraźnego
                  interesu."

                  Nie sposób się nie zgodzić.
                  • homosovieticus Re:Logiczna całość a czemu nie, Panie i Panowie 17.05.04, 18:25
                    Cieszy mnie ze nazwałes to ciekawa konstrukcja. chciałbym ,zeby była ona
                    prawdopodobna . Wyłozyłem jej filozofię w poscie do Clarryssy :))
                    Zerknijcie tam i odpowiedzcie. Czekam.
              • iza.bella.iza Re: Iza! to zaczyna się układać w logiczną całość 17.05.04, 18:52
                homosovieticus napisał:

                >
                > to ostatnie moje myślenie , nie zmienia poprzedniego wniosku ,ze Lew wybiegł
                z
                > Dużego Pałacu staram się tylko odpowiedziec na pytanie, czy lew może, czy nie
                > może, ciągnąć za sobą belki.W tej grze o prezydenturę, Michnik nie był
                > człowiekiem wtajemniczanym w kolejne jej elementy, ani przez Millera, ani
                przez
                >
                > Kwacha.Najprawdopodobniej, obaj chcieli też, pozbyć się go przy tej okazji.
                > Moim zdaniem, z tych wyryfkowo generowanych puzzli, da sie ułożyć całkiem
                > interesujacą mozaikę, łączącą i jednocześnie wyjasniającą zwiazek ( w czasie
                i
                > przestrzeni merytoryczno-logicznej )Lwa z belką.

                Jak pisałam wyżej czasu nie mam na zabawę w klocki. Może póżniej. Tymczasem
                podrzucam kolejny materiał do czytania. Moim zdaniem red. Skory nie był skory
                do tego, żeby przyciśnąć swego rozmówcę i wydusić z niego odpowiedź na pytanie -
                Czemu się pan tak przy tej Belce upiera?

                www.rmf.pl/wiadomosci/index.html?id=68921&loc=1&temat=31
                • homosovieticus Re: Iza! to zaczyna się układać w logiczną całość 17.05.04, 19:02
                  Kuklinski w Wietnamie a Belka może w Iraqu nawiazał kontakty i dlatego Kwach
                  tak sie przy nim upiera.
                  • iza.bella.iza Re: Iza! to zaczyna się układać w logiczną całość 17.05.04, 22:21
                    homosovieticus napisał:

                    > Kuklinski w Wietnamie a Belka może w Iraqu nawiazał kontakty i dlatego Kwach
                    > tak sie przy nim upiera.

                    „Scena polityczna przebudowuje się w sposób żywiołowy, a poparcie społeczne na
                    pstrym koniu jeździ. Coraz trudniej przewidywać układ polityczny po wyborach,
                    które nie wiadomo zresztą, kiedy nastąpią. Prawdopodobnie jednak nie wcześniej
                    niż na wiosnę przyszłego roku, a jeszcze prawdopodobniej dopiero jesienią 2005
                    roku.”

                    A pan Skalski skąd wczoraj wiedział, gdy oddawał swój artykuł do druku, że dziś
                    SDPL zrobi woltę i wyrazi jednak poparcie dla rządu Belki?

                    serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2076312.html
                    • homosovieticus Re: Iza! to zaczyna się układać w logiczną całość 17.05.04, 22:25
                      iza.bella.iza napisała:

                      > homosovieticus napisał:
                      >
                      > > Kuklinski w Wietnamie a Belka może w Iraqu nawiazał kontakty i dlatego Kwa
                      > ch
                      > > tak sie przy nim upiera.
                      >
                      > „Scena polityczna przebudowuje się w sposób żywiołowy, a poparcie społecz
                      > ne na
                      > pstrym koniu jeździ. Coraz trudniej przewidywać układ polityczny po wyborach,
                      > które nie wiadomo zresztą, kiedy nastąpią. Prawdopodobnie jednak nie
                      wcześniej
                      > niż na wiosnę przyszłego roku, a jeszcze prawdopodobniej dopiero jesienią
                      2005
                      > roku.”
                      >
                      > A pan Skalski skąd wczoraj wiedział, gdy oddawał swój artykuł do druku, że
                      dziś
                      >
                      > SDPL zrobi woltę i wyrazi jednak poparcie dla rządu Belki?
                      >
                      > serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2076312.html
                      To proste .Od tego sukinsyna Leppera.:))
                      • iza.bella.iza Gazeta już odkryła karty 18.05.04, 00:22
                        W związku z czym idę szukać Douglasa, żeby pożyczyć od niego sygnaturkę.


                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=521&w=12694127&a=12726383
                        • Gość: Prze. Re: Gazeta już odkryła karty i cóż my widzimy IP: *.gdynia.mm.pl 18.05.04, 06:52
                          Przeczytałem .Cholera ale z nami w h...i lecą. Przy stawiennictwie Kwacha przed
                          SKŚ też gazeta się nie upierała.Michnik widocznie tak pokochał śpiewy i tańce
                          Kwacha ,że zazdrosnik jeden , nie pozwalał na publiczne występy w TV.
        • panidalloway Re: Miller, ofiara spisku 17.05.04, 13:45
          Homosovieticus na tropie spisku:
          „Poszukać trzeba co przeskrobał naprawdę Miller i kto miał go już dość. Może
          Amerykanie”.
          Odpowiedź:Miller naraził się basi. basi . Powiedziała mu, żeby sobie poszedł,
          bo go nie lubi (dosłownie), a on jako człowiek honoru, spełnił życzenie damy. W
          tej sprawie stanowi wzór godny naśladowania.
          Słyszałam też, że naraził się jeszcze paru osobom. Mówiono coś, że poparcie
          zmalało mu prawie do zera, że patronuje aferom, co nie szkodzi, ale przedostało
          się to do wiadomości publicznej, co już szkodzi, a w każdym razie zaszkodziło
          sojuszowi, że rozwalił służbę zdrowia i takie tam inne. Przypuszczenie, że
          powyższe może mieć jakiś związek z jego odejściem satysfakcjonuje jedynie
          umysły naiwne. Osoby znające się na polityce ustalą wreszcie, kto tę
          basię.basię, poza Amerykanami, inspiruje i wpasują ją w logiczną całość. Na co
          ja się oczywiście z góry cieszę.
          • basia.basia Re: Miller, ofiara spisku 17.05.04, 15:54
            panidalloway napisała:

            > umysły naiwne. Osoby znające się na polityce ustalą wreszcie, kto tę
            > basię.basię, poza Amerykanami, inspiruje i wpasują ją w logiczną całość. Na
            co
            > ja się oczywiście z góry cieszę.

            To ja już się przyznam:) To sam Miller mnie zainspirował mówiąc, że co nie
            jest zabronione, jest dozwolone (może być, że całkiem niesłusznie przypisuję
            mu tę "złotą myśl", ale on takie rozumowanie stosuje w praktyce). Wolno mi
            wobec tego mówić, myśleć i pisać o tym typie wszystko co najgorsze, bo na nic
            innego nie zasługuje:(

            Pozdrawiam
          • homosovieticus Re: Miller, ofiara spisku 17.05.04, 18:20
            panidalloway napisała:

            > Homosovieticus na tropie spisku:
            > „Poszukać trzeba co przeskrobał naprawdę Miller i kto miał go już dość. M
            > oże
            > Amerykanie”.
            > Odpowiedź:Miller naraził się basi. basi . Powiedziała mu, żeby sobie poszedł,
            > bo go nie lubi (dosłownie), a on jako człowiek honoru, spełnił życzenie damy.
            W
            >
            > tej sprawie stanowi wzór godny naśladowania.
            > Słyszałam też, że naraził się jeszcze paru osobom. Mówiono coś, że poparcie
            > zmalało mu prawie do zera, że patronuje aferom, co nie szkodzi, ale
            przedostało
            >
            > się to do wiadomości publicznej, co już szkodzi, a w każdym razie zaszkodziło
            > sojuszowi, że rozwalił służbę zdrowia i takie tam inne. Przypuszczenie, że
            > powyższe może mieć jakiś związek z jego odejściem satysfakcjonuje jedynie
            > umysły naiwne. Osoby znające się na polityce ustalą wreszcie, kto tę
            > basię.basię, poza Amerykanami, inspiruje i wpasują ją w logiczną całość. Na
            co
            > ja się oczywiście z góry cieszę.

            Witaj Pani, i … pociesz mnie!
            Tytuł Twego postu, wyśmienity. Reszta zaś,… znacznie lepsza od tego, co w swoim
            poście, powypisywał chłopiec , Leszek z Sopot„. Jemu wytłumaczenie
            czegokolwiek, co wymaga odwołania się do wyobraźni a następnie, do
            samodzielnego wiązania pojedynczych elementów w logiczna całość – nie jest to,
            równoznaczne z dokładnym odtworzeniem faktów z przeszłości – wymaga
            cierpliwości i pedagogicznych uzdolnień wymaganych, przy nauczaniu dzieci
            inteligentnych inaczej. Ty zaś Clarysso droga, w mig złapałaś o co biega temu,
            durnemu homo i zastosowałaś niezwykle delikatną i dowcipną metodę „upupiania”,
            przez podkreślanie pozornych, logicznych niekonsekwencji w ciągu politycznych
            zdarzeń, przy podjęciu „tropu spisku”, przeciw prezydenturze Millera. Jeśli
            jednak trzymać się uparcie tego „tropu spisku”, to – przy założeniu
            istnienia w SLD, dwóch koncepcji polityki zagranicznej Polski, jednej
            proamerykańskiej a drugiej proniemieckiej - taki spisek , lub, taka walka o
            wpływy w państwie, po wyprowadzce Kwacha z Pałacu, wydaje się być wielce
            prawdopodobna.
            Podczas pamiętnego, prywatnego śniadanka w domu Millera, mógł Leszek uzyskać
            obietnicę poparcia marszu po prezydenturę, od niemieckiego kanclerza i …stąd
            tak niespodziewane powstanie "borówek" i tak niespodziewana dymisja premiera -
            na kilka lub najdłużej, na kilkanaście miesięcy - przed przyspieszonymi
            wyborami. I stąd również, "upupianie" Rokity- wroga, polityki i Kwacha, i
            Michnika.
            Czy brzmi to naprawdę aż tak głupio , że tylko homo mógł coś podobnego
            wymyślić?
            ps
            nie mogłem wczesniej odpowiedzieć.
            • homosovieticus Re: Miller, ofiara spisku a Lew znowu u Pana 17.05.04, 18:48
              Teraz - po zmianie ministra sprawiedliwosci - los Lwa w reku kwacha
              trzymajacego belkę.HA!
              • iza.bella.iza Re: Miller, ofiara spisku a Lew znowu u Pana 17.05.04, 18:55
                homosovieticus napisał:

                > Teraz - po zmianie ministra sprawiedliwosci - los Lwa w reku kwacha
                > trzymajacego belkę.HA!

                Czyli przyszłość Lwa zaczyna wyglądać bardziej optymistycznie? Dal niego,
                oczywiście.
            • goniacy.pielegniarz Re: Miller, ofiara spisku 17.05.04, 19:32
              Homo, a Ty dalej z tą prezydenturą Millera? O tym jednak zaraz.

              To wszystko, co piszesz, o Amerykanach, Niemcach, itd., byłoby nawet logiczne.
              Problem polega na tym, że wchodzimy tutaj raczej na grunt tak szerokich
              możliwości do tworzenia teorii, że możemy właściwie tego typu konstrukcji
              myślowych stworzyć więcej (jeśli komuś by się chciało). To jest trochę jak z
              tym raportem Rokity. Rokita miał przestrzeń do zapisania, bo wiedzieliśmy
              bardzo mało o okresie pomiędzy nagraniem a publikacją. Zapisał ją w taki, a nie
              inny sposób. Można było przecież w inny i mógłby być fragment równie efektowny
              czy prawdopodobny dla innych. Możliwości było pewnie kilka. Rozpatrując to w
              taki sposób, w jaki Ty to robisz (to znaczy łączenie absolutnie wszystkich
              wydarzeń z aferą Rywiną, nawet po jej śmierci), tworzy tak szeroką płaszczyznę
              do spekulacji, że właściwie można by napisać kilka niezłych bestselerów
              politycznych.
              Właściwie to wszystko co napisałem, jest oczywiste. Piszę o tym tylko dlatego,
              że zauważyłem, że Ty znowu zacząłeś mówić o tej niespełnionej prezydenturze
              Millera. Ale jeśli chodzi o tę sprawę chodzi, to można tu jednak spojrzeć na to
              i zadać kilka pytań:
              - Po co Miller miałby się pchać do dużego pałacu, skoro miał rządzić przez dwie
              przynajmniej kadencje w małym? Przecież to Miller w dużej mierze zbudował
              wizerunek SLD, dzięki któremu zdobyli 40%
              - Po co Kwaśniewski miałby wykańczać Millera za pomocą Rywina, jeśli
              oznaczałoby to spadek popularności całego SLD. Tak nie chciał Millera w pałacu,
              że wykończył całe SLD?
              - Po co Kwaśniewski miałby tworzyć własną partię, kiedy jeszcze SLD rządziło
              niepodzielnie na scenie politycznej? Bo przecież gwałtowny spadek zaczął się po
              aferze Rywina.

              Najważniejsza rzecz, którą pomijasz w swoich rozumowaniach na temat wykańczania
              Millera przez Kwaśniewskiego za pomocą Rywina, to kalendarium. Dlatego powtórzę
              to jedno pytanie, bo to nie mieści się w możliwościach mojego skromnego
              rozumowania. Jak, po co, dlaczego, Kwaśniewski miałby wykańczać Millera, który
              był prawie właścicielem tego państwa w tamtym okresie, rozwalając przy tym
              świadomie potęgę SLD? Zresztą gdyby to było zamiarem Kwaśniewskiego, to Miller
              na pewno by się o tym dowiedział, a pamiętaj, że w tamtym czasie to Miller
              pomiatał Kwaśniewskim jak szmatą do podłogi, bo to Miller rządził w państwie i
              w świadomości wszystkich. Miller i jego aparat.
              • homosovieticus Re: Miller, ofiara spisku 17.05.04, 20:37
                goniacy.pielegniarz napisał:

                > Piszę o tym tylko dlatego,
                > że zauważyłem, że Ty znowu zacząłeś mówić o tej niespełnionej prezydenturze
                > Millera. Ale jeśli chodzi o tę sprawę chodzi, to można tu jednak spojrzeć na
                to
                >
                > i zadać kilka pytań:
                > - Po co Miller miałby się pchać do dużego pałacu, skoro miał rządzić przez
                dwie
                >
                > przynajmniej kadencje w małym? Przecież to Miller w dużej mierze zbudował
                > wizerunek SLD, dzięki któremu zdobyli 40%

                Myślę ,że wizerunek silnej i madrej partii budowali obydwaj, kazdy inaczej
                jednak. Kwach poprzez delikatną destrukcje rządów koalicji AWS-UW - tylko tak
                mógł bezpartyjny Prezydent postępować - a Miller dyscyplinując szeregi
                opozycyjnej SLD, przy jednoczesnym propagandowym zapewnianiu Polaków ,że SLD
                potrafi lepiej i madrzej przeprowadzać konieczne reformy w Kraju.

                > - Po co Kwaśniewski miałby wykańczać Millera za pomocą Rywina, jeśli
                > oznaczałoby to spadek popularności całego SLD.

                właśnie po to ,żeby opcja polityczna - w SLD - proniemiecka z prezydenturą
                Millera nie zwycieżyła , ponieważ sam kwach już wczesniej ,za namową może
                samego Michnika, przyjął jako słuszną polityke proamerykańską.Marzyły mu się
                może różne ważne funkcje na świecie (ONZ, NATO,itd. nieosiagalne bez
                amerykańskiego poparcia).

                Tak nie chciał Millera w pałacu,
                >
                > że wykończył całe SLD?
                Przecież Belka to SLD a zresztą ważniejsza dla Kwacha jest budowa nowej lewicy-
                mówił o tym wielokrotnie- , czystej i kompetentnej w warunkach gospodarki
                wolnorynkowej.Czyż Czarasty z Muza nie jest dobrym przykładem?
                Taka mogą łatwo stworzyć "borówki" w połaczeniu z towarzystwem z Ordynackiej
                albo samo towarzystwo.

                > - Po co Kwaśniewski miałby tworzyć własną partię, kiedy jeszcze SLD rządziło
                > niepodzielnie na scenie politycznej? Bo przecież gwałtowny spadek zaczął się
                po
                >
                > aferze Rywina.Patrz wyzej . Widocznie kwach nadzieję wieksze wiażę z
                Ordynacka a nie z SLD.
                >
                > Najważniejsza rzecz, którą pomijasz w swoich rozumowaniach na temat
                wykańczania
                >
                > Millera przez Kwaśniewskiego za pomocą Rywina, to kalendarium. Dlatego
                powtórzę
                >
                > to jedno pytanie, bo to nie mieści się w możliwościach mojego skromnego
                > rozumowania. Jak, po co, dlaczego, Kwaśniewski miałby wykańczać Millera,
                który
                > był prawie właścicielem tego państwa w tamtym okresie, rozwalając przy tym
                > świadomie potęgę SLD?

                To tłumaczyłem wyżej.

                >Zresztą gdyby to było zamiarem Kwaśniewskiego, to Miller
                > na pewno by się o tym dowiedział, a pamiętaj, że w tamtym czasie to Miller
                > pomiatał Kwaśniewskim jak szmatą do podłogi, bo to Miller rządził w państwie
                i
                > w świadomości wszystkich. Miller i jego aparat.
                Do gry został wciagniety Michnik bo rywin proponował Rapaczynskiej dobry
                przeciez interes. Polsat tracił na wartosci bo kończyła sie koncesja a kluczdo
                niej mial w reku Kwach przez włodka.Ciekawostka jest ,że szef ABW-ery nie
                został wymieniony dotychczas a pamietamy gdzie przedtem pracował.
                Układa się lepiej jakoś?
                Opisac wszystko dokładniej - jak złapiesz mój nurt mysli - sam potrafisz
                najlepiej. Ja nie potrafie przezwycieżyć lenistwa i braku umiejetności. :((
                • goniacy.pielegniarz Re: Miller, ofiara spisku 17.05.04, 21:27
                  homosovieticus napisał:

                  > goniacy.pielegniarz napisał:
                  >

                  > Tak nie chciał Millera w pałacu,
                  > >
                  > > że wykończył całe SLD?
                  > Przecież Belka to SLD a zresztą ważniejsza dla Kwacha jest budowa nowej
                  lewicy-
                  > mówił o tym wielokrotnie- , czystej i kompetentnej w warunkach gospodarki
                  > wolnorynkowej.Czyż Czarasty z Muza nie jest dobrym przykładem?
                  > Taka mogą łatwo stworzyć "borówki" w połaczeniu z towarzystwem z Ordynackiej
                  > albo samo towarzystwo.

                  Po co Kwaśniewski miałby tworzyć nową lewicę, gdy SLD było niemalże absolutem
                  na scenie politycznej. Przecież w takiej sytuacji można to zrobić tylko poprzez
                  niszczenie SLD, czyli lewicy. Inaczej nie można było. Z Twojego opisu wyłania
                  się więc obraz Kwaśniewskiego jako człowieka, który świadomie niszczy potężne
                  SLD, żeby zbudować jakieś niewielkie ugrupowanie, ale za to bardziej czyste i
                  prorynkowe. Nie zapominajmy, że to w dużym stopniu rozbija i osłabia także tę
                  nieoficjalną stronę polityki postkomunistów, czyli różne układy polityczno-
                  gospodarcze. Kwaśniewski jawi się jako człowiek, który poświęca to wszystko
                  dla... No właśnie.
                  O tym, że Kwaśniewski wykańcza świadomie SLD mówi cały czas Lepper. Ostatnio
                  nawet darł się z mównicy, że Kwaśniewski wykończył PZPR, później wykończył
                  SdRP, a teraz wykończył SLD. Oczywiście zaznaczył jak zawsze, że mówi to z
                  troski o SLD :)


                  > Do gry został wciagniety Michnik bo rywin proponował Rapaczynskiej dobry
                  > przeciez interes. Polsat tracił na wartosci bo kończyła sie koncesja a
                  kluczdo
                  > niej mial w reku Kwach przez włodka.

                  Po pierwsze to nikt nie kupiłby Polsatu przed rekoncesjonowaniem(tak to się
                  mówi??). A nie wyobrażam sobie, żeby jedyna prywatna, ogólnopolska telewizja
                  nie dostała przedłużenia koncesji. Przecież to skandal na skalę międzynarodową.
                  Z tego nikt by się nie wytłumaczył. A to, że nikt nie kupi, to tylko takie
                  zabezpieczenie prawie 100% interesu, bo mimo wszystko chodzi o setki milionów
                  $$$.

                  > Ciekawostka jest ,że szef ABW-ery nie
                  > został wymieniony dotychczas a pamietamy gdzie przedtem pracował.
                  > Układa się lepiej jakoś?

                  Niestety nie :(

                  > Opisac wszystko dokładniej - jak złapiesz mój nurt mysli - sam potrafisz
                  > najlepiej. Ja nie potrafie przezwycieżyć lenistwa i braku umiejetności. :((

                  To tak jak ja!
                  • homosovieticus Re: Miller, ofiara spisku 17.05.04, 21:46
                    Drogi GP a spróbujmy inaczej. Poczyń te same załozenia co ja i chciej logicznie
                    patrząc wyłacznie na interes Kwacha, poukładać puzzle z afera , wyeleminowaniem
                    Millera , "borówkami'i przeciaganiem wyborów. Ciekaw jestem jaki obraz ujrzysz?
                    • goniacy.pielegniarz Re: Miller, ofiara spisku 17.05.04, 22:02
                      Na dzisiaj odpadam, bo już mi się nie chce główkować na temat Kwacha i Millera.
                      Ale nie wiem też, o które założenia konkretnie chodzi. Bo ja po prostu nie
                      wyobrażam sobie, żeby to była taka prosta zabawa z obalaniem Millera poprzez
                      wykończenie całego SLD. Przecież to są ogromne interesy i takich rzeczy nie
                      robi się chyba na zasadzie - że ktoś zdecyduje sobie, że rozwala TAKI układ
                      gospodarczo-polityczny.

                      • homosovieticus Re: Miller, ofiara spisku 17.05.04, 22:06
                        goniacy.pielegniarz napisał:

                        > Na dzisiaj odpadam, bo już mi się nie chce główkować na temat Kwacha i
                        Millera.
                        >
                        > Ale nie wiem też, o które założenia konkretnie chodzi. Bo ja po prostu nie
                        > wyobrażam sobie, żeby to była taka prosta zabawa z obalaniem Millera poprzez
                        > wykończenie całego SLD. Przecież to są ogromne interesy i takich rzeczy nie
                        > robi się chyba na zasadzie - że ktoś zdecyduje sobie, że rozwala TAKI układ
                        > gospodarczo-polityczny.
                        >
                        Miller obalony a interesy nie. Sam widzisz ,że można.
              • basia.basia Re: Miller, ofiara spisku 17.05.04, 21:12
                goniacy.pielegniarz napisał:

                > Jak, po co, dlaczego, Kwaśniewski miałby wykańczać Millera, który
                > był prawie właścicielem tego państwa w tamtym okresie, rozwalając przy tym
                > świadomie potęgę SLD? Zresztą gdyby to było zamiarem Kwaśniewskiego, to
                Miller
                > na pewno by się o tym dowiedział, a pamiętaj, że w tamtym czasie to Miller
                > pomiatał Kwaśniewskim jak szmatą do podłogi, bo to Miller rządził w państwie
                i
                > w świadomości wszystkich. Miller i jego aparat.

                Ja się odniosę tylko do tych Twoich pytań i pomijam czynnik niemiecki
                i amerykański, bo mi się wydaje, że to nie ma nic do rzeczy.
                Za rok Kwaśniewski kończy prezydenturę i wiadomo, że nie ma co liczyć na
                jakąś synekurę zagraniczną. Myślę, że on cały czas walczył z Millerem o to,
                by Miller go nie przerósł. Najpierw chodziło o marzenie Millera, by zasiąść
                na prezydenckim stołku po Kwaśniewskim a potem o to, by przywództwo lewicy
                wróciło do Kwaśniewskiego. Belka jest teraz prawdziwą ostatnią belkodeską
                ratunku:) Sądzę, że wszystkie wysiłki Kwaśniewskiego mają doprowadzić do tego,
                by Belka udowodnił, że sobie poradzi i dociągnie do końca kadencji parlamentu
                oraz spowoduje wzrost notować lewicy. Przygotuje Kwaśniewskiemu grunt.
                Wygląda na to, że przekonał do sprawy Borowskiego i resztę. Oraz jeszcze parę
                osób, o których wolę już nie pisać (z pewnych względów:))
                Trzeba pamiętać, że Kwaśniewski rzeczywiście knuł stworzenie nowej lewicy na
                bazie Ordynackich ale sprawa Rywina doprowadziła do kompromitacji tego
                towarzystwa i pomysł padł. Pozostaje tylko to co jest, trochę utytłane,
                stłąmszone ale jak się odsieje aparatczyków w rodzaju Millera, Jaskierni i paru
                innych to się będzie udawać, że to feniks z popiołów powstał:(

                W dzisiejszym Wprost piszą, że Belka parę razy był Kwachowi użyteczny.
                Przypominają sprawę BiG Banku, który chcieli kupić Niemcy. Wezwał wtedy
                Belkę z Davos! Jest tam jeszcze parę innych interesujących tropów dotyczących
                interesów Kwaśniewskiego, których Belka ma przypilnować. Belka był dwukrotnie
                na etacie doradcy prezydenta a równoczesnie obywatela Kwaśniewskiego.
                Przypominają też, że na tydzień przed poprzednimi wyborami Belka powiedział
                publicznie, że dziura budżetowa jest gigantyczna i nie obejdzie się bez
                dolegliwych dla społęczeństwa cięć. Wtedy pisano, że było to świństwo, bo
                odebrało SLD 6-8% w wyborach i była to taktyczna pogrywka, żeby Miller nie był
                zbyt mocny.

                Tak więc nie chodzi o interesy kraju tylko ambicje paru panów:(
                • goniacy.pielegniarz Re: Miller, ofiara spisku 17.05.04, 21:46
                  basia.basia napisała:


                  > Ja się odniosę tylko do tych Twoich pytań i pomijam czynnik niemiecki
                  > i amerykański, bo mi się wydaje, że to nie ma nic do rzeczy.
                  > Za rok Kwaśniewski kończy prezydenturę i wiadomo, że nie ma co liczyć na
                  > jakąś synekurę zagraniczną. Myślę, że on cały czas walczył z Millerem o to,
                  > by Miller go nie przerósł. Najpierw chodziło o marzenie Millera, by zasiąść
                  > na prezydenckim stołku po Kwaśniewskim a potem o to, by przywództwo lewicy
                  > wróciło do Kwaśniewskiego.

                  Ale ja nadal nie za bardzo rozumiem, po co Miller miałby się pchać do dużego
                  pałącu po Kwaśniewskim, skoro był KANCLERZEM i rządził krajem za pomocą rządu,
                  na czele którego stał i za pomocą partii, której przewodniczącym był.

                  > Belka jest teraz prawdziwą ostatnią belkodeską
                  > ratunku:) Sądzę, że wszystkie wysiłki Kwaśniewskiego mają doprowadzić do tego,
                  > by Belka udowodnił, że sobie poradzi i dociągnie do końca kadencji parlamentu
                  > oraz spowoduje wzrost notować lewicy. Przygotuje Kwaśniewskiemu grunt.
                  > Wygląda na to, że przekonał do sprawy Borowskiego i resztę. Oraz jeszcze parę
                  > osób, o których wolę już nie pisać (z pewnych względów:))

                  Belka jest między innymi po to, żeby przywrócić wiarygodność lewicy(między
                  innymi). Poza tym, za kilka miesięcy może wzrost gospodarczy będzie bardziej
                  odczuwalny niż teraz i to też będzie miało znaczenie.

                  > Trzeba pamiętać, że Kwaśniewski rzeczywiście knuł stworzenie nowej lewicy na
                  > bazie Ordynackich ale sprawa Rywina doprowadziła do kompromitacji tego
                  > towarzystwa i pomysł padł.

                  Ale przecież przed kompromitacją SLD było hegemonem. Jak więc Kwaśniewski mógł
                  tworzyć nową lewicę nie niszcząc SLD oraz przy okazji pomniejszając elektorat
                  lewicy jako całej?

                  > Pozostaje tylko to co jest, trochę utytłane,
                  > stłąmszone ale jak się odsieje aparatczyków w rodzaju Millera, Jaskierni i
                  paru
                  > innych to się będzie udawać, że to feniks z popiołów powstał:(



                  > W dzisiejszym Wprost piszą, że Belka parę razy był Kwachowi użyteczny.
                  > Przypominają sprawę BiG Banku, który chcieli kupić Niemcy. Wezwał wtedy
                  > Belkę z Davos! Jest tam jeszcze parę innych interesujących tropów dotyczących
                  > interesów Kwaśniewskiego, których Belka ma przypilnować. Belka był dwukrotnie
                  > na etacie doradcy prezydenta a równoczesnie obywatela Kwaśniewskiego.
                  > Przypominają też, że na tydzień przed poprzednimi wyborami Belka powiedział
                  > publicznie, że dziura budżetowa jest gigantyczna i nie obejdzie się bez
                  > dolegliwych dla społęczeństwa cięć. Wtedy pisano, że było to świństwo, bo
                  > odebrało SLD 6-8% w wyborach i była to taktyczna pogrywka, żeby Miller nie
                  był
                  > zbyt mocny.

                  Nie czytałem ostatniego Wprost.

                  > Tak więc nie chodzi o interesy kraju tylko ambicje paru panów:(

                  Tutaj chodzi o coś więcej niż ambicje kilku panów. Tak przynajmniej mi się
                  wydaje. Kwaśniewski nie będzie świadomie wykańczał SLD, w taki sposób, w jaki
                  sugeruje Homo, bo to przecież nie tylko właśnie ambicjonalne spory pomiędzy
                  Kwaśniewskim a Millerem (to nie trzymanie flagi przy wstępowaniu do UE), a
                  (może przede wszystkim) potężne interesy gospodarcze, zapewne też kwity, służby
                  specjalne, itd.
                • iza.bella.iza Re: Miller, ofiara spisku 17.05.04, 22:35
                  Zgadza się Basiu! A co do tych wątpliwości GoPiela, że to nie możliwe, żeby
                  Kwach chciął zniszczyć taka siłę jak SLD, bo i po co, mam takie pytania:
                  - Czy jeśli ktoś ma taką pozycję jak Kwach w obecnej Polcse i jednocześnie
                  zabetonowane własne zaplecze poltyczne, to nie lepiej zrobić małe bum i na
                  gruzach oraz zdezorientowanych towarzyszach buwdować swoje własne?
                  - Czy jeśli jakiś układ skostniał, podzielił się na trwałe i wzajemnie
                  nienawidzące się koterie, to nie lepiej zrobić małe bum itd?
                  - Czy jeśli ma się do pomocy przy robieniu małego bum tych wszystkich, co się
                  boją PO i PIS, to czyż nie byłoby grzechem niezaryzykowanie?
                  • goniacy.pielegniarz Re: Miller, ofiara spisku 17.05.04, 22:55
                    iza.bella.iza napisała:

                    > Zgadza się Basiu! A co do tych wątpliwości GoPiela, że to nie możliwe, żeby
                    > Kwach chciął zniszczyć taka siłę jak SLD, bo i po co, mam takie pytania:
                    > - Czy jeśli ktoś ma taką pozycję jak Kwach w obecnej Polcse i jednocześnie
                    > zabetonowane własne zaplecze poltyczne, to nie lepiej zrobić małe bum i na
                    > gruzach oraz zdezorientowanych towarzyszach buwdować swoje własne?

                    Przecież to nie ma sensu. Co by nie powiedzieć o Kwaśniewskim, to jednak nie
                    chce mi się wierzyć, że on zaczął niszczyć wszystko, bo jego ambicje byłyby
                    niezaspokojone. Ja bym to rozumiał, gdyby SLD się sypało, ale wtedy oni byli u
                    szczytu, a nikt nie zaatakuje w takiej sytuacji. Rozwalać to może sobie
                    Kwaśniewski, gdy już nie ma ratunku (tak jak teraz z borówkami na przykład),
                    ale wtedy nie miało to sensu.


                    > - Czy jeśli jakiś układ skostniał, podzielił się na trwałe i wzajemnie
                    > nienawidzące się koterie, to nie lepiej zrobić małe bum itd?

                    Problem właśnie w tym, że Wy tu z Homo rozmawiacie o tym jako o takim sobie
                    właśnie małym bum. A to nie jest przecież tak, że niszczy się SLD i wskakuje na
                    to miejsce Kwaśniewski ze swoimi protegowanymi. Niszcząc w tak brutalny sposób
                    SLD, niszczy też trochę siebie i swoje środowisko.

                    > - Czy jeśli ma się do pomocy przy robieniu małego bum tych wszystkich, co się
                    > boją PO i PIS, to czyż nie byłoby grzechem niezaryzykowanie?

                    Ale co ma PO i PiS do tego? Przecież mówimy tu o okresie świetności SLD i
                    karłowatych partiach PO i PiS, które popiskują cichutko.
                    • iza.bella.iza Re: Miller, ofiara spisku 18.05.04, 02:11
                      goniacy.pielegniarz napisał:

                      > iza.bella.iza napisała:
                      >
                      > > Zgadza się Basiu! A co do tych wątpliwości GoPiela, że to nie możliwe, żeb
                      > y
                      > > Kwach chciął zniszczyć taka siłę jak SLD, bo i po co, mam takie pytania:
                      > > - Czy jeśli ktoś ma taką pozycję jak Kwach w obecnej Polcse i jednocześnie
                      >
                      > > zabetonowane własne zaplecze poltyczne, to nie lepiej zrobić małe bum i na
                      >
                      > > gruzach oraz zdezorientowanych towarzyszach buwdować swoje własne?
                      >
                      > Przecież to nie ma sensu. Co by nie powiedzieć o Kwaśniewskim, to jednak nie
                      > chce mi się wierzyć, że on zaczął niszczyć wszystko, bo jego ambicje byłyby
                      > niezaspokojone. Ja bym to rozumiał, gdyby SLD się sypało, ale wtedy oni byli
                      u
                      > szczytu, a nikt nie zaatakuje w takiej sytuacji. Rozwalać to może sobie
                      > Kwaśniewski, gdy już nie ma ratunku (tak jak teraz z borówkami na przykład),
                      > ale wtedy nie miało to sensu.
                      >
                      >
                      > > - Czy jeśli jakiś układ skostniał, podzielił się na trwałe i wzajemnie
                      > > nienawidzące się koterie, to nie lepiej zrobić małe bum itd?
                      >
                      > Problem właśnie w tym, że Wy tu z Homo rozmawiacie o tym jako o takim sobie
                      > właśnie małym bum. A to nie jest przecież tak, że niszczy się SLD i wskakuje
                      na
                      >
                      > to miejsce Kwaśniewski ze swoimi protegowanymi. Niszcząc w tak brutalny
                      sposób
                      > SLD, niszczy też trochę siebie i swoje środowisko.

                      Ale przy okazji można się samooczyścić i pozbyć zagorzałych przeciwników.

                      > > - Czy jeśli ma się do pomocy przy robieniu małego bum tych wszystkich, co
                      > się
                      > > boją PO i PIS, to czyż nie byłoby grzechem niezaryzykowanie?
                      >
                      > Ale co ma PO i PiS do tego? Przecież mówimy tu o okresie świetności SLD i
                      > karłowatych partiach PO i PiS, które popiskują cichutko.

                      Hi, hi. Ależ przecież SLD wiedziało, że straci, bo nigdy nie miało zamiaru
                      rządzić tak jak ludziom obiecywało w kampanii wyborczej. Przyszli się nachapać,
                      umocnić swoje interesy biznesowe. Mieli to zaplanowane - wziąć ile się da i
                      potem zrujnowany kraj zostawić politycznym przeciwnikom do odbudowy, żeby za 4
                      lata znów przyjść do władzy. To ich metoda - po nich każdy następny rząd musi
                      się wziąć za reformy, a jak reformy to niezadowlenie społeczne u socjalnego
                      elektoratu i punkty dla lewicy, i tak w koło Macieju. W ich interesie leży
                      więc, żeby Ci co przyjdą sprzątać nie byli za silni. I to myślenie lewusów
                      postanowił wykorzystać Kwaśniewski do spółki z tą częścią dawnej
                      antykomunistycznej opozycji, której jest bliżej do lewcy niż do PO cz PiS, a
                      której przewodzi Michnik. Poczytaj sobie dzisiejszą GW i zobacz jak Michnik juz
                      się odsłonił ze swymi planami.
                      • Gość: Prze. Re: Miller, ofiara spisku dzisiaj inaczej to widzę IP: *.gdynia.mm.pl 18.05.04, 06:43
                        Takie będą słowa; franka ,GP , panidalloway i Leszka z Sopot.Przespali się z
                        ofirą spisku i inaczej oceniają ten najdziwniejszy ze swiatów. :))
                      • goniacy.pielegniarz Re: Miller, ofiara spisku 18.05.04, 12:54
                        Buta i pycha SLD po ostatnich wyborach była tak ogromna, że tam nikt nawet nie
                        dopuszczał możliwośc takiego spektakularnego upadku. Oni wszyscy myśleli, że
                        złapali Pana Boga za nogi i że nikt nie jest w stanie im zagrozić przez
                        najbliższą dekadę. Miller był przekonany, że oto stworzył partię na miarę
                        europejskich salonów, do których tak pragnął się dostać. Już nic nie mogło
                        stanąć na przeszkodzie w kształtowaniu państwa przez tę "przodującą w
                        europejskości partię", jak się wyraził Oleksy. To, że wyobrażenia Millera o
                        jego partii i o nim samym jako o polityku na miarę XXIw., rozminęły się tak
                        bardzo z rzeczywistością, to już całkiem inna sprawa. Natomiast wtedy takie
                        właśnie było myślenie. Dlatego nie wierzę w to, że SLD wiedziało, iż przegrają
                        i będą musieli oddać władzę. Nikt nie mógł sobie tego nawet wyobrazić.
                        Przypomnij sobie, że nawet długo po wybuchu afery Rywin, SLD było nadal
                        niekwestoinowanym liderem w partyjnych sondażach. Platforma wystrzeliła
                        znacznie później, dopiero na początku tego roku. Miller przez długi czas
                        uważał, że niskie sondaże są świadomym spiskiem przeciwko SLD. Musiał więc
                        wierzyć, że w rzeczywistości ludzie chcą jego jako premiera. I właśnie to
                        przekonanie o bezgranicznej miłości ludu polskiego do ekipy Leszka Millera
                        sprawiło, że SLD nie wyobrażało sobie porażki. Miller wierzył, jak i całe SLD,
                        że będzie rządził długo, także dlatego, że nie ma alternatywy dla niego.
                        • homosovieticus Re: Miller, ofiara spisku 18.05.04, 13:12
                          przecież z tej samej gliny społecznej jest kwach. Też z nizin.Czemu jego
                          inicjatywy mają zawierac jakieś szlachetne przesłanki?Bo blisko Michnoika
                          siedzial na UW? :)) W czym okazał szacunek dla tradycji narodowej ? Kalisz
                          pamietasz? Katyń pamietasz? Eeee tam szkoda gadac na ten temat.Wart Pac Pałaca
                          a Pałac Paca.
                          • goniacy.pielegniarz Re: Miller, ofiara spisku 18.05.04, 13:18
                            homosovieticus napisał:

                            > przecież z tej samej gliny społecznej jest kwach. Też z nizin.Czemu jego
                            > inicjatywy mają zawierac jakieś szlachetne przesłanki?Bo blisko Michnoika
                            > siedzial na UW? :)) W czym okazał szacunek dla tradycji narodowej ? Kalisz
                            > pamietasz? Katyń pamietasz? Eeee tam szkoda gadac na ten temat.Wart Pac
                            Pałaca
                            > a Pałac Paca.

                            Ja już, Homo, nie łapię tych Twoich przemyśleń. Ja tu mówię o tym, że oni
                            myśleli o długim rządzeniu jako jedyna sprawna partia na polskiej scenie
                            politycznej. A Ty mi tu wyjeżdżasz, że Kwach nie szanował tradycji narodowej.
                            Za wolny jestem na te Twoje przemyślenia.
                            • homosovieticus Re: Miller, ofiara spisku 18.05.04, 13:26
                              Kwach, tak jak Miller przeprowadzali przepoczwarzenie dawnej PZPR w obecną SLD
                              i borówki
                            • homosovieticus Re: Miller, ofiara spisku 18.05.04, 13:30
                              Kwachowi kończy się kadencja i pozycja w Kraju. przy Millerze nie ma szans na
                              jakieś powazne istnienie polityczne. Kumasz?
                              • goniacy.pielegniarz Re: Miller, ofiara spisku 18.05.04, 14:06
                                homosovieticus napisał:

                                > Kwachowi kończy się kadencja i pozycja w Kraju. przy Millerze nie ma szans na
                                > jakieś powazne istnienie polityczne. Kumasz?

                                Czyli wracamy do punktu wyjścia. Kwaśniewski niszczył potęgę SLD i całej
                                lewicy, bo chciał nią kierować. Kumam, ale nie kupuję tego. Moim zdaniem mógł
                                podkładać nogi oczywiście z tych powodów, o których piszesz, ale nie w takim
                                stopniu, jaki Ty i Iza sugerujecie. Za dużo miałby sam dostracenia, moim
                                zdaniem. On po prostu skorzystał z okazji, ale sam nie wywołał tego
                                wszystkiego. Tak ja to widzę.
                                • Gość: Prze. Re: Miller, ofiara spisku IP: *.gdynia.mm.pl 18.05.04, 14:19
                                  A skąd Lew "wyszedł"?
                                  Zakładam cały czas, że z Pałacu Dużego.I taka układanka,bez większego
                                  uszczerbku logicznego się pieknie komponuje.
                                  • iza.bella.iza Do GP w sprawie małego bum 19.05.04, 22:55
                                    Pisałam, że Kwach planował małe bum. Podkreślam - małe! Sytuacja wymknęła mu
                                    się spod kontroli i wyszło duże bum i duży smród. Przypomnij sobie gierki
                                    Kwacha na początku afery i to jak go uciszył potem Miller, wyskakując w
                                    programie Gembarowskiego z rewelacją o liście Rywina. Początek afery to
                                    przecież cały ciąg spekulacji medialnych o konflikcie między pałacami i w
                                    odpowiedzi na to były posunięcia ich rezydentów, które miały świadczyć, że jest
                                    wprost przeciwnie.
    • iza.bella.iza Do Prze i Pielęgniarza 18.05.04, 00:43
      Czy zauważyliście, że dyskusje dotycząca najciekwaszych artykułów na temat
      spraw krajowych nie lądują już na FK tylko na aktualnościach? Czyżby FK zostało
      przez GW oddane we władanie anty i pro klerykałom?
      Właśnie na aktualonościach bardzo ciekawy post znalazłam a propos Kwacha i
      tego dlaczego rozwałił SLD.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=12704282&a=12719058
      • iza.bella.iza Re: Do Prze i Pielęgniarza oraz pozostałych 18.05.04, 01:57
        Dzisiejsza GW opublikowała całą masę artykułow, które jednoznacznie mają nam
        powiedzieć, że Michnik i GW popierają politykę prezydenta, chcą Belkę za
        premiera i nie chcą wcześniejszych wyborów. Strasznie się wściekłam, jak to
        wszystko przeczytałam, ale jak ochłonęłam, to przypomniałam sobie, że Lepper po
        pijaku wykrzykiwał z mównicy sejmowej o powiązaniach rodzinnych pupilków Adasia
        z Orlenem. Nie dziwi Cię, że nikt nie podjął tematu? Dlaczego wszystkie media
        pisały i mówiły tylko o tym, że Lepper oskarżył Rokitę, a o tym, że rzucał
        oskarżenia pod adresem duetu Belka - Kwaśniewski wszyscy zapomnieli i nie
        odciekają o co mu chodziło? W omówieniu piątkowych występów Leppera, jakie
        zamieszczano w GW w ogóle o tym nie wspomniano. Napiso coś takiego tylko "po
        raz koleny lider Samoobrony obraził prezydenta". Czemu tak się wszyscy przejęli
        tym, że Endriu zarzucił Rokicie powiązania z Wieczerzakiem, a nikt się nie
        przejął tym, że oskarżył popremiera i prezydenta o nepotyczne związki z potężną
        firmą, wokół której ostatnio straszny smród się unosi? W końcu oskarżenia pod
        adresem głowy państwa i aktualnie urzedującego premiera powinny bardziej
        poruszyć świat dziennikarski niż szarganie zwykłego posła, w dodatku
        opozycyjnego.

        Powyższy tekst wkleiłam też do wątku Katarsis o pijanym Lepperze, bo ona tu do
        nas nie zagląda a może ma coś ciekawego do powiedzenia w tej sprawie.
        • Gość: Marian Re: Do Prze i Pielęgniarza oraz pozostałych IP: *.gdynia.mm.pl 18.05.04, 06:37


          Głosik wydałem niczym pisk ale zaginął we wrzasku dyskutantów.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=12653799&a=12679327
        • Gość: Gość który wyszedł Re: Do Prze i Pielęgniarza oraz pozostałych IP: *.chello.pl 18.05.04, 12:12
          Odpowiedź Katrsis

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=12653799&a=12734560
        • goniacy.pielegniarz Re: Do IZY 18.05.04, 13:13
          To podchodzimy do Lepperowych sensacji na poważnie czy też nie? Bo ja rozumiem
          to tak, że Rokitę oskarżył o powiązania z Wieczerzakiem i nikt tego nie
          potraktował poważnie. Idę o zakład, że media nie podniosły by tego tematu,
          gdyby Rokita nie wyszedł na trybunę i nie powiedział, że Lepper jest pijany.
          Juz się z Katarsis spierałem o to, że Lepper nie był pijany. Ale Rokita wie
          dobrze, co trzeba powiedzieć. To tak na marginesie. Lepper powiedział też, że
          Kwaśniewski stoi na czele mafii i takie tam. Pytam więc, czy mamy brać te
          pomówienia Leppera poważnie czy też nie. Bo ja rozumiem, że Lepper bełkocze, że
          na wszystko ma jakieś kwity. Bełkocze o tym od kilku lat. Pytam się więc znowu,
          skąd ktoś taki jak Lepper miałby mieć informacje na temat tego wszystkiego, o
          czym mówi?? Pytam poważnie. Są dwie możliwości. Albo Lepper bałamuci opinię
          publiczną, albo ma rzeczywiście jakieś informacje. Jeśli ma informacje, to
          skąd? Bo przecież sam ich nie zebrał, prawda? Wynikałoby z tego, że ktoś mu te
          informacje celowo podrzuca. I nie chodzi o dojście do prawdy, bo jakby ktoś
          chciał prawdy, to znalazłby lepszy środek do jej głoszenia niż usta Leppera. W
          takim wypadku może chodzić więc tylko o pomówienia. Zadam więc pytanie:
          Kto może mieć dostęp do informacji wywiadowczych i komu może zależeć na tym,
          żeby robić zamieszanie w naszym życiu publicznym?
          Ja nie mam pojęcia, jak to jest z Lepperem. A Wy wiecie?
          • homosovieticus Re: Do GP 18.05.04, 13:24
            goniacy.pielegniarz napisał:

            > To podchodzimy do Lepperowych sensacji na poważnie czy też nie? Bo ja
            rozumiem
            > to tak, że Rokitę oskarżył o powiązania z Wieczerzakiem i nikt tego nie
            > potraktował poważnie. Idę o zakład, że media nie podniosły by tego tematu,
            > gdyby Rokita nie wyszedł na trybunę i nie powiedział, że Lepper jest pijany.
            > Juz się z Katarsis spierałem o to, że Lepper nie był pijany. Ale Rokita wie
            > dobrze, co trzeba powiedzieć. To tak na marginesie. Lepper powiedział też, że
            > Kwaśniewski stoi na czele mafii i takie tam. Pytam więc, czy mamy brać te
            > pomówienia Leppera poważnie czy też nie. Bo ja rozumiem, że Lepper bełkocze,
            że
            >
            > na wszystko ma jakieś kwity. Bełkocze o tym od kilku lat. Pytam się więc
            znowu,
            >
            > skąd ktoś taki jak Lepper miałby mieć informacje na temat tego wszystkiego, o
            > czym mówi?? Pytam poważnie. Są dwie możliwości. Albo Lepper bałamuci opinię
            > publiczną, albo ma rzeczywiście jakieś informacje. Jeśli ma informacje, to
            > skąd? Bo przecież sam ich nie zebrał, prawda? Wynikałoby z tego, że ktoś mu
            te
            > informacje celowo podrzuca. I nie chodzi o dojście do prawdy, bo jakby ktoś
            > chciał prawdy, to znalazłby lepszy środek do jej głoszenia niż usta Leppera.
            W
            > takim wypadku może chodzić więc tylko o pomówienia. Zadam więc pytanie:
            > Kto może mieć dostęp do informacji wywiadowczych i komu może zależeć na tym,
            > żeby robić zamieszanie w naszym życiu publicznym?
            > Ja nie mam pojęcia, jak to jest z Lepperem. A Wy wiecie?

            Jesli chodzi o moje zdanie to:
            Nie interesuje mnie tu i teraz Leperryzm, interesują mnie inicjatywy
            polityczne Elyt i ich ewentualne powiązanie z aferą Lwa.
          • iza.bella.iza Re: OD IZY DO GP 19.05.04, 22:46
            goniacy.pielegniarz napisał:

            > To podchodzimy do Lepperowych sensacji na poważnie czy też nie?
            > Bo ja rozumiem
            > to tak, że Rokitę oskarżył o powiązania z Wieczerzakiem i nikt tego nie
            > potraktował poważnie. Idę o zakład, że media nie podniosły by tego tematu,
            > gdyby Rokita nie wyszedł na trybunę i nie powiedział, że Lepper jest pijany.
            > Juz się z Katarsis spierałem o to, że Lepper nie był pijany. Ale Rokita wie
            > dobrze, co trzeba powiedzieć. To tak na marginesie. Lepper powiedział też, że
            > Kwaśniewski stoi na czele mafii i takie tam. Pytam więc, czy mamy brać te
            > pomówienia Leppera poważnie czy też nie. Bo ja rozumiem, że Lepper bełkocze,
            że na wszystko ma jakieś kwity. Bełkocze o tym od kilku lat.

            Chodzi mi raczej o "nierówną" reakcję mediów na te sensacje, o to że media
            oskarżenia pod adresem Rokity byłu oburzone, a insynuacje pod adresem Kwacha
            pominęły milczeniem. Czy może to nie jest tak, że oburzając się na jedno
            utrwala się jednak pewnego newsa w świadomości odbiorcy, a milcząc o innym
            wymazuje się dany fakt z tejże świadomości? W końcu, kto oglądał debatę na
            żywo? Garstka ludzi i to na ogół takich, którzy nie dają się ogłupiać migawkom
            medialnym.


            > Pytam się więc znowu,
            > skąd ktoś taki jak Lepper miałby mieć informacje na temat tego wszystkiego, o
            > czym mówi?? Pytam poważnie. Są dwie możliwości. Albo Lepper bałamuci opinię
            > publiczną, albo ma rzeczywiście jakieś informacje. Jeśli ma informacje, to
            > skąd? Bo przecież sam ich nie zebrał, prawda? Wynikałoby z tego, że ktoś mu
            te
            > informacje celowo podrzuca. I nie chodzi o dojście do prawdy, bo jakby ktoś
            > chciał prawdy, to znalazłby lepszy środek do jej głoszenia niż usta Leppera.
            > W takim wypadku może chodzić więc tylko o pomówienia. Zadam więc pytanie:
            > Kto może mieć dostęp do informacji wywiadowczych i komu może zależeć na tym,
            > żeby robić zamieszanie w naszym życiu publicznym?
            > Ja nie mam pojęcia, jak to jest z Lepperem. A Wy wiecie?

            Ja nie wiem, ale się domyślam, że agentura inspirowana przez towarzyszy z SLD,
            lub część towarzyszy np. tych związanych z Millerem lub Oleksym. Może też mieć
            informacje od rosyjskiego wywiadu - jego ostatnia wycieczka do Moskwy (przez
            kogo finansowana?) czyni te przypuszczenia całkiem sensownymi.
            • iza.bella.iza Re: OD IZY DO GP 19.05.04, 23:55
              O wycieczce Leppera do Moskwy:

              serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2082880.html
      • Gość: Prze. Re: Do Prze i Pielęgniarza IP: *.gdynia.mm.pl 18.05.04, 06:40
        Wybieram się tam osobiście. :))
        Najazd anty i proklerykałow też nie przypadkowym wydaje mi się.Ale może na
        wiosnę oni tak obficie z zimowego łajna wyrastają.
    • Gość: Prze. Każdy z bohaterów coś tai - pisze nawet Urban IP: *.gdynia.mm.pl 18.05.04, 10:22
      Okruch prawdy wszedzie leżą.Ogrom pracy zebrac je wszystkie i w "kupę
      trzymajacą" się ułożyć.Gdzie chętni są?
      www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=3628
      • leszek.sopot Homo kupę utrzyma czy pęknie? czyli Adam wysłał 18.05.04, 21:32
        Rywina do Kwacha, Kwach wysłał Rywina do GTW, Rywin sam się wysłał do Wandy bo
        się zakochał, Wanda wysłała Rywina do Adama, bo nie wiedziała, że Adam wysłał
        Rywina do Kwacha, Rywin wiedział, że Adam wie, ale by Wanda nie wiedziała, że
        wie Adam, to dał się nagrać, z kolei Adam by wyszło na to, że nie wiedział
        nagrał wszystko a potem poleciał do Millera, który nic nie wiedział i jak ta
        cnotliwa panienka przez Kwacha i Adama został upupiony na cacy, ale że jako
        okazał się z niego twardy chłop, pociągnął na dno całe SLD.

        Gość portalu: Prze. napisał(a):
        > Okruch prawdy wszedzie leżą. Ogrom pracy zebrac je wszystkie i w "kupę
        > trzymajacą" się ułożyć.

        Coś ci nikt w tym utrzymaniu kupy nie pomaga? No to może ja z jakąś podpaską
        podbiegnę i podpowiem dlaczegoż to Kwch machnąć się miał Rywinem poprzez Agorę
        w Millera, i że w tej aferze wcale nie chodziło o pieniądze - jak przypuszcza
        konfabulant homocośtam?
        Otóż Kwach jest po prostu głupi. Myślał na pewno, że walnięcie aferą Rywina w
        Millera zaszkodzi jedynie Millerowi, a nie ukochanemu sojuszowi. Ma też z
        pewnością haka na Adasia, że go zmusił by w odpowiednim dla Kwacha momencie
        opublikować nagraną rozmowę. Liczył bowiem zapewne, że Miller poniesie fiasko
        podczas negocjacji traktatu akcesyjnego, a tu spotkała go niespodzianka.
        Wściekł się, spokoju nie zachował i rozkazał Adamowi - publikuj! Tak
        niemiłosiernie głupiego prezydenta mamy. No bo by nie przewidzieć, że atakując
        Millera obcina się gałąź na której się siedzi? No ale najwidocznej wściekł go
        ten "niemiecki trop" i wpierw konsultował się ze swymi mocodawcami zza oceanu,
        czy walnąć w Millera a jednocześnie by Amerykanie walnęli w Schredera. No i
        bracia masoni zza oceanu walnęli i w kanclerza, aż ten w końcu z pokłonami do
        Białego Domu pojechał.
        Ach, jakże ten świat jest zakłamany, wszędzie spiski o podwójnym, potrójnym lub
        poczwórnym dnie i bohaterom tych spisków w żadnym razie nie idzię o forsę z
        Agory.
        • Gość: Prze. Re: Leszek na tropie spisku "okrągłostołowców" IP: *.gdynia.mm.pl 19.05.04, 08:24
          leszek.sopot napisał:


          > Ach, jakże ten świat jest zakłamany, .....i .... w żadnym razie nie idzię o
          forsę z
          > Agory.

          Też tak myślę, od samego poczatku trwania afery.
        • iza.bella.iza Re: Homo kupę utrzyma czy pęknie? czyli Adam wysł 19.05.04, 23:10
          leszek.sopot napisał:

          > Otóż Kwach jest po prostu głupi. Myślał na pewno, że walnięcie aferą Rywina w
          > Millera zaszkodzi jedynie Millerowi, a nie ukochanemu sojuszowi.

          Też tak myślę.

          > Ma też z pewnością haka na Adasia,

          Nie ma. Adaś po prostu od lat popiera pomysły i politykę prezydenta, widząc w
          nim męża optrznościowego dla prwdziwie socjaldemokratycznej opcji politycznej w
          Polsce. Adaś nigdy nie rozstał się ze swymi lewicomi ideałami, choć bardzo
          dobrze mu jest w systemie gospodarki rynkowej. Prezydent ma tak samo i jeszcze
          fajny z niego chłop. Nic tylko mu serce, rozum, duszę i wysokonakłądową gazetę
          oddać.

          > że go zmusił by w odpowiednim dla Kwacha momencie
          > opublikować nagraną rozmowę.

          Nie musiał go zmuszać. Po prostu Adaś po konsultacjach z panem prezydentem (o
          których żaden z panów nie chce publicznie nic powiedzieć, choć się wydało
          niezbicie, że takowe były) doszli do wniosku, że oto mają doskonałą broń
          przeciw frakcji Millera w SLD.

          > Liczył bowiem zapewne, że Miller poniesie fiasko
          > podczas negocjacji traktatu akcesyjnego, a tu spotkała go niespodzianka.

          Błąd! Kwach liczył na to, że Miller zmięknie w stosunku do niego i w swojej
          polityce zacznie uwzględniać propozycje Kwaśniewskiego, że dokooptuje do rządu
          ludzi bliskich Kwachowi.

          > Wściekł się, spokoju nie zachował i rozkazał Adamowi - publikuj! Tak
          > niemiłosiernie głupiego prezydenta mamy. No bo by nie przewidzieć, że
          > atakując Millera obcina się gałąź na której się siedzi?

          Ano nie przewidział, że w SLD jest tylko ok. 30 posłów chętnych do odcięcia się
          od wodza. A i tak musiał na secesję czekać bardzo długo.

    • goniacy.pielegniarz Wątek nieco zapomniany - z perspektywy czasu 19.05.04, 11:01
      Jak z perspektywy czasu patrzycie dzisiaj na tajemnicze odejście Kalisza z KŚ?
      Wiedział, jakie to będzie karkołomne zadanie i chciał pozostać "czysty",
      wysyłając jednocześnie młodą, ambitną aktywistkę? Czy może ma to jakieś głębsze
      dno?
      • kataryna.kataryna Re: Wątek nieco zapomniany - z perspektywy czasu 19.05.04, 11:06
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > Jak z perspektywy czasu patrzycie dzisiaj na tajemnicze odejście Kalisza z
        KŚ?
        > Wiedział, jakie to będzie karkołomne zadanie i chciał pozostać "czysty",



        Wydaje mi się, że tak właśnie było. Zobaczyli jak ta komisja wygląda, jaki ma
        wpływ na opinię publiczną i postanowili wycofać Kalisza, żeby nie szmacić
        wypróbowanego nazwiska, wysłali więc taką co się bez oporów zeszmaci w zamian
        za mozliwość pobłyskiwania w mediach.


        > wysyłając jednocześnie młodą, ambitną aktywistkę? Czy może ma to jakieś
        głębsze
        >
        > dno?



        Może być i głębsze dno. Jesli afera była wojną pałaców, być może wynegocjowano
        zdjęcie proprezydenckiego Kalisza w zamian za nietykanie prezydenta przez
        resztę eseldziaków.
        • goniacy.pielegniarz Re: Wątek nieco zapomniany - z perspektywy czasu 19.05.04, 11:16
          Z tego co pamiętam, to mowa była o jakimś spotkaniu w pałacu prezydenckim. Być
          może to majestat namówił Kalisza, żeby dał sobie spokój, bo nic dobrego z tego
          nie wyniknie. Kwaśniewski chyba nieco szybciej przewiduje różne rzeczy od
          Millera :)
          • basia.basia Re: Wątek nieco zapomniany - z perspektywy czasu 19.05.04, 12:28
            goniacy.pielegniarz napisał:

            > Z tego co pamiętam, to mowa była o jakimś spotkaniu w pałacu prezydenckim.
            Być
            > może to majestat namówił Kalisza, żeby dał sobie spokój, bo nic dobrego z
            tego
            > nie wyniknie. Kwaśniewski chyba nieco szybciej przewiduje różne rzeczy od
            > Millera :)

            Ja myślę, że jeżeli Kwach albo jego ludzie (za jego wiedzą) maczał w tym
            paluchy to musiał o całej sprawie wiedzieć prezydencki prawnik. Trudno by
            mu było to ukryć w kś i wolał zrezygnować.
            • goniacy.pielegniarz Re: Wątek nieco zapomniany - z perspektywy czasu 19.05.04, 12:33
              basia.basia napisała:

              > goniacy.pielegniarz napisał:
              >
              > > Z tego co pamiętam, to mowa była o jakimś spotkaniu w pałacu prezydenckim.
              >
              > Być
              > > może to majestat namówił Kalisza, żeby dał sobie spokój, bo nic dobrego z
              > tego
              > > nie wyniknie. Kwaśniewski chyba nieco szybciej przewiduje różne rzeczy od
              > > Millera :)
              >
              > Ja myślę, że jeżeli Kwach albo jego ludzie (za jego wiedzą) maczał w tym
              > paluchy to musiał o całej sprawie wiedzieć prezydencki prawnik. Trudno by
              > mu było to ukryć w kś i wolał zrezygnować.


              To wcale by tam nie szedł.
              • homosovieticus Re: Wątek nieco zapomniany - z perspektywy czasu 19.05.04, 13:07
                goniacy.pielegniarz napisał:

                > >
                > To wcale by tam nie szedł.
                Poszedł bo nie tak miało być. Przypomnij sobie moment odejscia.Teraz też
                poszedł, żeby razem z głupim darcikowskim pogrzebac przy tropie kapały. :))
            • homosovieticus Re: Wątek nieco zapomniany - z perspektywy czasu 19.05.04, 13:03
              basia.basia napisała:

              >>
              > Ja myślę, że jeżeli Kwach albo jego ludzie (za jego wiedzą) maczał w tym
              > paluchy to musiał o całej sprawie wiedzieć prezydencki prawnik. Trudno by
              > mu było to ukryć w kś i wolał zrezygnować.

              raczej radziłbym przysunąć się do BBN-u
        • homosovieticus Re: Kwach jest człowiekiem honoru. 19.05.04, 11:35
          kataryna.kataryna napisała:

          > Może być i głębsze dno. Jesli afera była wojną pałaców, być może
          wynegocjowano
          > zdjęcie proprezydenckiego Kalisza w zamian za nietykanie prezydenta przez
          > resztę eseldziaków.

          Czyli SLD uratowało Kwacha i teraz Kwach ratuje SLD.
          Bo jest człowiekiem honoru.
    • goniacy.pielegniarz Raport Anity dowodem w sądzie przciwko Majcherkowi 19.05.04, 12:30
      info.onet.pl/922483,11,item.html

      No to Olka i Włodek znaleźli sobie ostateczne argumenty na własną niewinność.
      • kataryna.kataryna Re: Raport Anity dowodem w sądzie przciwko Majche 19.05.04, 12:51
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > info.onet.pl/922483,11,item.html
        >
        > No to Olka i Włodek znaleźli sobie ostateczne argumenty na własną niewinność.



        Mówiłam, że tak będzie. Teraz GTW powygrywa wszystkie procesy, a wytoczyła ich
        sporo.
    • basia.basia Raport Anity przeciw Majcherkowi! 19.05.04, 12:33
      Kraj
      PAP, JP /2004-05-19 11:56:00

      Raport Błochowiak dowodem w procesie

      Krakowski sąd zwróci się do Sejmu o udostępnienie raportu komisji śledczej
      badającej sprawę Rywina autorstwa poseł Anity Błochowiak.

      Raport ten będzie jednym z dowodów w procesie cywilnym, który Aleksandra
      Jakubowska i Włodzimierz Czarzasty wytoczyli publicyście "Rzeczpospolitej"
      Januszowi Majcherkowi.

      Sąd postanowił także, że będzie przesłuchiwany przewodniczący komisji śledczej
      Tomasz Nałęcz. W środę Nałęcz nie stawił się w sądzie, tłumacząc to ważnymi
      obowiązkami parlamentarnymi, w tym koniecznością udziału w posiedzeniu
      Prezydium Sejmu.

      Jakubowska i Czarzasty domagają się od Janusza Majcherka przeprosin i wpłacenia
      20 tys. na cele społeczne. Uważają, że publicysta naruszył ich dobra osobiste w
      artykule z 5 maja 2003 r. Za szkalujące uważają stwierdzenie, jakoby oboje
      działali w zmowie i porozumieniu z byłym prezesem Telewizji Polskiej Robertem
      Kwiatkowskim w celu wprowadzenia zmian w ustawie o radiofonii i telewizji,
      umożliwiających złożenie przez Lwa Rywina korupcyjnej propozycji Adamowi
      Michnikowi.
      -------------------------------------------------------------------------------

      Ciekawa sytuacja, Majcherek będzie musiał udowodnić przed sądem, że Jakubowska
      z Czarzastym i Nikolskim razem knuli. Przecież wiadomo już, że pisała kolejne
      wersje autopoprawki pod dyktando Czarzastego! Majcherek może teraz zażądać
      raportu Ziobry i Rokity, by udowodnić swoje racje.

      • kataryna.kataryna Re: Raport Anity przeciw Majcherkowi! 19.05.04, 12:54
        basia.basia napisała:

        > Kraj
        > PAP, JP /2004-05-19 11:56:00
        >
        > Raport Błochowiak dowodem w procesie
        >
        > Krakowski sąd zwróci się do Sejmu o udostępnienie raportu komisji śledczej
        > badającej sprawę Rywina autorstwa poseł Anity Błochowiak.



        Ciekawe jak sąd potraktuje raport nieprzyjęty przecież jeszcze przez Sejm. Poza
        tym powinien poprosić raczej o wszystkie materiały komisji a nie politycznie
        przegłosowane kłamstwo.
        • Gość: basia.basia Re: Raport Anity przeciw Majcherkowi! IP: *.localdomain / *.kim.pl 19.05.04, 14:31
          Za mało jest informacji w tej notce. Sądzę, że to ta para
          zażądała wzięcia pod uwagę twórczości Anity - w swojej obronie.
          Ten proces może być bardzo ciekawy, bo o ile wiem to Majcherek
          musi udowodnić, że ma rację:) Też pewnie skorzysta z raportów
          tylko innych. Może być to dalszy ciąg sprawy Rywina:)
          • iza.bella.iza Re: Raport Anity przeciw Majcherkowi! 19.05.04, 22:25
            Gość portalu: basia.basia napisał(a):

            > Za mało jest informacji w tej notce.

            Tu masz więcej:

            serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2081788.html

            > Sądzę, że to ta para
            > zażądała wzięcia pod uwagę twórczości Anity - w swojej obronie.
            > Ten proces może być bardzo ciekawy, bo o ile wiem to Majcherek
            > musi udowodnić, że ma rację:) Też pewnie skorzysta z raportów
            > tylko innych. Może być to dalszy ciąg sprawy Rywina:)

            Całkiem to może być:))))))


    • Gość: Prze. w Sejmie powiedziano, że jakaś mafia jezd u nas IP: *.gdynia.mm.pl 21.05.04, 18:34
      Czyżby groźba skierowana z gatunku ;ja ci później pokażę?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=12832030
    • iza.bella.iza Sąd po stronie Rokity przeciw Jakubowskiej 22.05.04, 00:28
      Huraaaaaa!!! Ciekawe jak bedzie w następnych sprawach? Dobrze wróży ta
      wiadomość.

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2086713.html
    • homosovieticus Olka i Włodek vs Majcher i alibi Nałęcza 22.05.04, 09:42
      Sobota, 22 maja 2004

      Alibi Nałęcza
      PAP 03:45

      W środę przed Sądem Okręgowym w Krakowie miała odbyć się rozprawa z powództwa
      Aleksandry Jakubowskiej i Włodzimierza Czarzastego przeciwko
      publicyście "Rzeczpospolitej" Januszowi Majcherkowi. Jakubowskiej z Czarzastym
      chodzi o to, że ledwie komisja śledcza powstała, a już Majcherek na piśmie
      wyraził pogląd, że byli oni w złej zmowie. Zdaniem skarżących, komentarz
      znanego publicysty nie dość, że nie odpowiadał prawdzie, to jeszcze nadał ton
      innym komentarzom odbierającym im ich dobre imię. Nałęcz miał być świadkiem
      Majcherka, który broni się, że nie on jeden wtedy tak uważał - pisze "Trybuna".

      Rzecz zapowiadała się pikantnie, bo wiadomo przecież, że po tym, co stało się
      między nimi w trakcie przesłuchań przed sejmową komisją śledczą, Jakubowska
      nawet na bezludnej wyspie omijałaby Nałęcza z daleka, nie mówiąc już o
      Czarzastym, który przecież nie jest przesadnie wybredny. Ale wysoki sąd to nie
      bezludna wyspa, tu, jak wzywają, stawić się trzeba. No to Jakubowska zażyła
      validol, Czarzasty też coś przyjął, żeby i jemu łapy na widok Nałęcza nie
      latały i hajda - pojechali do tego Krakowa powtarzając sobie w myśli pytania,
      które zgodnie z sądową procedurą mieliby prawo mu zadać - podaje dziennik.

      Nic z tego jednak nie wyszło, bo pan wicemarszałek Nałęcz przed wysokim sądem
      nie pojawił się. Przysłał za to papier, że prosi o usprawiedliwienie, bo ma
      dużo zajęć. W środę akurat: Prezydium Sejmu - dodał, żeby poważnie brzmiało. I
      rzeczywiście. Sędziowie też ludzie. Rozumieją, że świadkowie, zwłaszcza tak
      ważni jak pan wicemarszałek Nałęcz, mogą być zapracowani. Wyznaczono więc nowy
      termin, późnoczerwcowy - informuje gazeta.

      Jak każdy (a zwłaszcza każda) z zeznań składanych przed sejmową komisją śledczą
      pamięta, Jakubowska nie ma nawet jeszcze pięciu dych, czyli ma trochę czasu,
      żeby na swoją sprawiedliwość poczekać. Niech nie narzeka. Wszystko byłoby w
      najlepszym porządku, gdyby nie jeden wstydliwy drobiazg - pan wicemarszałek
      Nałęcz, nasz lokalny wzór porządności i praworządności, nadużył zaufania
      wysokiego sądu. Oszukał sąd po prostu. Po dwóch dniach sprawdzania nabraliśmy
      pewności, że choć napisał, że nie może przed sądem stawić się z powodu
      koniecznego udziału w Prezydium Sejmu, to w dniu procesu, w środę, 19 maja,
      Prezydium Sejmu nie było, a nawet nie było ono planowane - pisze "Trybuna".
      (PAP)
    • homosovieticus Kłopotowski o celach nagrania rozmowy z Lwem 22.05.04, 12:03
      "Wśród celów nagrania rozmowy z Rywinem polemista odrzuca moją interpretacjęâ
      że chodziło o uzyskanie korzystnej ustawy bez łapówkiâ obalenie premieraâ
      rozbicie SLDâ założenie nowej partii lewicowej wokół prezydenta i danie impulsu
      do reformy państwa. Zauważmy jednakâ że trzy pierwsze sytuacje już zaszły, a
      następne dwie (nowa partiaâ reforma) stają się coraz bardziej realne. Mówićâ że
      Michnik nie brał tego pod uwagę, to twierdzićâ że nie zna się na polityce. Mnie
      to nie przekonuje. Trafnie też przewidziałâ że on i jego gazeta zapłacą za
      publikację zapisu rozmowy. Coś trzeba poświęcićâ żeby zyskać coś."

      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_040522/plus_minus_a_9.html
    • goniacy.pielegniarz Homo!! 22.05.04, 23:05
      Zajrzyj do CIEMNO JUŻ, bo jestes potrzebny w pewnej "gardłowej" sprawie,
      dotyczącej pewnego uniwersytetu :)
    • homosovieticus gdy kanarek zacznie szczekać, kup mu kość. 23.05.04, 21:47


      www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=3628
      • Gość: zinka Re: gdy kanarek zacznie szczekać, kup mu kość. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.04, 06:54
        A słyszeliście wypowiedz Siemiątkowskiego w tvn 24 on też uważa że Rywin nie
        był samotnym szalencem!!
    • Gość: polityk Czarzasty niedługo dokopie Michnikowi? IP: *.gdynia.mm.pl 24.05.04, 08:01
      Szalupy już cumują do platformy obywatelskiej.Wczoraj w tv- jedynce podano ,że
      w ordynarnych są również członkowie PO i PiS-u.Słucham właśnie wywiadu
      Paradowskiej z Włodkiem.Ten człowiek -w rozmowie radiowej to demokrata całą
      gębą.Wyrozumiały i dojrzały, pełen wiary i troski o losy Kraju.Jest członkiem
      SLD.Podobnie szczery jak Kwach.Męski typ.

      ZOBACZ TAKŻE


      • Z Czarzastym do polityki (24-05-04, 02:00)


      Ewa Milewicz 24-05-2004, ostatnia aktualizacja 23-05-2004 19:15

      Ordynacka to nadzieja SLD na czarną godzinę. Być może dla SLD ta godzina
      nadchodzi. Jeśliby się nie udało powołać rządu Marka Belki i do wyborów
      parlamentarnych doszłoby już w sierpniu, kandydowanie z list SLD byłoby bardzo
      ryzykowne


      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2088522.html
    • Gość: Jeszczeniekoniec gdy Siemiątkowski odmawiał ujawnienia komisji .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 15:08
      "Podobnie elastyczny bywa polski prezydent w polityce wewnętrznej. Jego
      wypowiedzi w sprawie afery Rywina nie trzymają się kupy; niechęć, a może obawa,
      aby się zająć tą sprawą dają wiele do myślenia o jego relacjach z bohaterami
      afery. Prezydent nie reagował, gdy Siemiątkowski odmawiał ujawnienia komisji
      śledczej billingów Millera ze względu na... bezpieczeństwo państwa, ani gdy
      Miller nie przyjął rezygnacji Siemiątkowskiego z uwagi na spodziewane
      pogorszenie... bezpieczeństwa państwa. Oznacza to, że najbliżsi ludzie
      prezydenta mogą kpić z opinii publicznej, a pan Kwaśniewski milczy."

      kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1163012
    • iza.bella.iza Re: Utwórzmy forumową konisje śledzczą i wspólnie 27.05.04, 22:04
      Co to? Komisja zamknięta w tak ważnym dniu? Żadnych komentarzy na temat
      życiowego występu posłanki Anity? Dziwczyna niczym Fidel Castro przemawiała
      niemal 4 godziny, a szanowni śledczy nawet słóweczka nie chcą na recenzję
      poświęcić?
      • mogiliani Re: Utwórzmy forumową konisje śledzczą i wspólnie 28.05.04, 13:57
        iza.bella.iza napisała:

        > Co to? Komisja zamknięta w tak ważnym dniu? Żadnych komentarzy na temat
        > życiowego występu posłanki Anity? Dziwczyna niczym Fidel Castro przemawiała
        > niemal 4 godziny, a szanowni śledczy nawet słóweczka nie chcą na recenzję
        > poświęcić?

        Zasnąłem przy tym... Gdy się obudziłem było już ciemno i piękne świeciły
        gwiazdeczki, kawałek książyca przemykał między chmurami
    • Gość: Peze. Raporty sejmowej komisji śledczej (skopiować !) IP: *.gdynia.mm.pl 28.05.04, 13:49
      na swoje dyski.Ziobry liczy ponad 274 strony.Miejscami b.interesujacy.Rokity
      lepiej znamy dzięhnic i krytyce wybióczej.
      Wskazany pospiech bo nigdy nic nie wiadomo !!!
      GTW boi się odpowiedzialności z kk
      orka.sejm.gov.pl/Druki4ka.nsf/wgdruku/2796
      • iza.bella.iza Re: Raporty sejmowej komisji śledczej (skopiować 29.05.04, 00:05
        Gdzie się do cholery podziewasz, Prze? Raport Ziobry - raportem sejmu!! A ty
        gdzie - czarną chustę dla Anity dziergasz na drutach czy co?

        Dziś się skończyła postkomuna i III RP - dociera to do Ciebie, Marianie?
        • iza.bella.iza GW opłakuje upadek postkomuny:( 29.05.04, 00:39
          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2100595.html
          • Gość: izy doors Czytać trzeba ze zrozumieniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.04, 12:24
            Cytat:
            "Posłowie SLD mają, na co zasłużyli. Chcieli ograć wszystkich, ale - najpierw
            upierając się przy kłamstwie, a potem nawet ten upór ośmieszając - ograli
            samych siebie. Sami sobie przebili pierś osinowym kołkiem Millera".

            Ktoś nad kimś płacze?
            • iza.bella.iza Re: Czytać trzeba ze zrozumieniem 30.05.04, 17:49
              Gość portalu: izy doors napisał(a):

              > Cytat:
              > "Posłowie SLD mają, na co zasłużyli. Chcieli ograć wszystkich, ale - najpierw
              > upierając się przy kłamstwie, a potem nawet ten upór ośmieszając - ograli
              > samych siebie. Sami sobie przebili pierś osinowym kołkiem Millera".
              >
              > Ktoś nad kimś płacze?

              Tak:

              "W głosowaniach, w których nic się już dla nich nie liczyło poza tym, by
              zafałszować aferę Rywina, przepadł raport Nałęcza - najbliższy ustaleniom
              komisji śledczej, umiarkowanie wyważający odpowiedzialność. I przez to
              najprawdziwszy - taką prawdą, jaką można osiągnąć w tym trawionym zgnilizną
              parlamencie.

              Wygrał raport Ziobro - radykalny, rzucający ciężkie oskarżenia na SLD i
              najważniejsze osoby w państwie, stawiający Millera na równi z rywinową "grupą
              trzymającą władzę".

              Czytać trzeba ze zrozumieniem. I więcej niż ten jeden tekst (w całości a nie we
              fragmencie) - trzeba czytać wszystko, co GW ostatnio wypisuje, śledzić jakie
              trendy polityczne popiera i kogo lansuje a komu nogi podstawia. Czytać i
              myśleć, dopiero potem dyskutować - może wtedy napiszesz coś z sensem.
              • kataryna.kataryna Re: Czytać trzeba ze zrozumieniem 31.05.04, 17:24
                iza.bella.iza napisała:

                > Czytać trzeba ze zrozumieniem. I więcej niż ten jeden tekst (w całości a nie
                we
                >
                > fragmencie) - trzeba czytać wszystko, co GW ostatnio wypisuje, śledzić jakie
                > trendy polityczne popiera i kogo lansuje a komu nogi podstawia. Czytać i
                > myśleć, dopiero potem dyskutować - może wtedy napiszesz coś z sensem.




                Czy koleżanki i koledzy z komisji czytali całe raporty? Bo ja sobie właśnie
                wydrukowałam potwornie długi raport Ziobro i zamierzam go przeczytać, a potem
                też Nałęcza (jak znajdę), żeby się przyjrzeć o co chodzi Wyborczej w tym
                nachalnym promowaniu wersji Nałęcza.
    • leszek.sopot Głosowanie nad raportami 28.05.04, 20:06
      To czego dziś byłem (jestem nadal) świadkiem - głosowanie nad końcowym raportem
      KŚ, to kpina i kompromitacja demokracji. Jedyna nauka na przyszłość to chyba
      taka, że nigdy posłowie nie powinni bawić się w posłów śledczych, albo taki, że
      nie powinien być poddawany żaden końcowy raport. Po prostu komisja sama powinna
      sporządzać końcowy tekst do którego powinie być dołączone wszystkie wnioski
      mniejszości. Lub też raport końcowy powinien być jedynie raportem "technicznym"
      do którego byłyby dołączane raporty członków komisji. Natomiast wszelkie
      wnioski o postawienie komuś zarzutów z wnioskami o postawienie przed trybunałem
      lub o powiadomieniu prokuratury powinny być głosowane oddzielnie przez członków
      komisji a nie przez sejm.
      Obserwowane dzisiaj targi polityczne nad poszczególnymi raportami jest
      sprzeczne z moim poczuciem sprawiedliwości.
    • goniacy.pielegniarz Re: Utwórzmy forumową konisje śledzczą i wspólnie 30.05.04, 12:04
      Homo, pod wrażeniem tego co się stało w Sejmie, chyba nie jest w stanie wejść
      na forum :)
      • goniacy.pielegniarz Re: Utwórzmy forumową konisje śledzczą i wspólnie 22.06.04, 08:36
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > Homo, pod wrażeniem tego co się stało w Sejmie, chyba nie jest w stanie wejść
        > na forum :)

        Ale jednak jakiś znak życia mógłby dać.
        • homosovieticus Pozdrawiam wszystkich śledczych 27.06.04, 17:17
          goniacy.pielegniarz napisał:

          > goniacy.pielegniarz napisał:
          >
          > > Homo, pod wrażeniem tego co się stało w Sejmie, chyba nie jest w stanie we
          > jść
          > > na forum :)
          >
          > Ale jednak jakiś znak życia mógłby dać.
          Żeby nie było, że Prze. znaku życia nie dał.
          Dzieki GP za pamięć!
          powrócę tu ! :)))
          • basia.basia Re: Pozdrawiam wszystkich śledczych 27.06.04, 17:30
            homosovieticus napisał:

            > goniacy.pielegniarz napisał:
            >
            > > goniacy.pielegniarz napisał:
            > >
            > > > Homo, pod wrażeniem tego co się stało w Sejmie, chyba nie jest w stan
            > ie we
            > > jść
            > > > na forum :)
            > >
            > > Ale jednak jakiś znak życia mógłby dać.
            > Żeby nie było, że Prze. znaku życia nie dał.
            > Dzieki GP za pamięć!
            > powrócę tu ! :)))

            No wreszcie!

            Co się z Tobą dzieje? Jak można tak przepaść bez wieści?:(

            Pozdrawiam:)
            B.
          • iza.bella.iza Re: Pozdrawiam wszystkich śledczych 30.06.04, 02:15
            Witaj Prze! A to się Rolo ucieszy:))))))))))
    • iza.bella.iza Szteliga i Jakubowska 30.06.04, 02:14
      Szteliga i Jakubowska zamieszani w aferę korupcyjną w Opolu!


      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2156456.html
    • Gość: basia.basia Jak to było z raportem Ziobry? IP: *.localdomain / *.kim.pl 30.06.04, 02:28
      ks.sejm.gov.pl:8009/kad4/076/40764000.htm#041
      Jest wreszcie stenogram i każdy może sobie przeczytać
      jak to było z instruowaniem posłów przez Oleksego.

      Dla mnie sprawa jest jasna i oczywista: zostało powiedziane na samym wstępie,
      że jeżeli żaden wniosek mniejszości nie zdobędzie BEZWZGLĘDNEJ większości
      to procedura będzie zmierzła do wyboru jednego z 6 wniosków. I jeśli ten
      wniosek miałby większość to również nie głosowanoby już raportu Anity.

      I jest tam taki moment kiedy Oleksy mówi: przystępujemy do głosowania ...
      a nie, jest bezwzględna większość!

      Osiągnięcie bezwzględnej większości jest zwycięstwem oczywistym i nie wymaga
      żadnego potwierdzenia.
    • iza.bella.iza RMF FM kontra Czarzasty 02.07.04, 23:09
      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2161815.html
      • basia.basia pohybel Czazzastemu! 02.07.04, 23:30
        iza.bella.iza napisała:

        > serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2161815.html

        Bardzo to wszytko dziwne. Z tego co czytam (nie tylko tutaj) wynika,
        ze ten typek dalej gra pierwsze skrzypce w KRRiT. Co jest grane?
    • iza.bella.iza Śledcza Błochowiak 03.07.04, 20:56
      Jest zamieszna w kolejną aferę!

      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2162664.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka