ossey 20.01.09, 10:52 Panie Tusk jak dlugo bedziesz udawal ze kryzysu nie ma a ty rzadzisz? Czas emeryture polityczna.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
city_blue Re: Po pierwsze gospodarka durniu 20.01.09, 12:11 takim jak on, to trzeba doope odrabac od fotela. Odpowiedz Link Zgłoś
boblebowsky Re: Po pierwsze gospodarka durniu 20.01.09, 12:18 Rusz trochę głową durniu. Premier nie jest od tego żeby siać ferment grożący spadkiem inwestycji i ograniczeniem dopływu pieniędzy w rynku wewnętrznym, ale od tego żeby robić swoje. Wystarczy paru takich przygłupów jak Jarek, którzy defetyzm sieją. Odpowiedz Link Zgłoś
goldenwomen101 Po pierwsze to komuna ma się dobrze 20.01.09, 12:25 KOMUNA MA SIĘ DOBRZE I warto o tym pamiętać, nigdy nie została obalona - zmieniono tylko dekorację - komuna, ma się nie tylko dobrze, ale wręcz świetnie, i to praktycznie na wszystkich "frontach", przede wszystkim ciągle jest w Polsce u władzy. Ciągle też "zachodzi w głowę", jak tu jeszcze raz, po raz już któryś oszukać Polaków, za kogo się tym razem podszyć i przebrać kogo udawać aby społeczeństwo w dalszym ciągu było kompletnie zdezorientowane? Ba, mamy takie czasy że niektórych komunistów nie można już - a już na pewno nie wypada - określać słowem komunista, zdrajca czy po prostu zgodnie z prawdą: pachołek Kremla. Dlaczego? Bo można mieć sprawę w sądzie, i ponieść z tego tytułu wysokie koszty, nawet istnieje ryzyko wylądowania w więzieniu. Są w Polsce "święte, czerwone krowy", wręcz całe stada na czele z "byczkiem" antynarodowym, "naszym" Adasiem. Ojciec Michnika całe swoje życie spędził w komunistycznej partii, matka to autorka komunistycznych podręczników do nauki historii, brat Michnika to komunistyczny zbrodniarz ukrywający się w Szwecji, i tylko sam "nasz" Adaś okazał się takim "wyrodnym synkiem", nie pasującym to tej stalinowskiej rodzinki. "Nasz" Adaś z komuną tylko walczył, podobnie jak Kuroń, a ostatnio dowiedzieliśmy się, że "nasz", najdroższy Bronisław - z 16-letnim stażem w partii - był też tylko wybitnym - może nawet najwybitniejszym: antykomunistą! Do tego grona - ma się rozumieć, zalicza się "nasz" ukochany Lechu, były prezydent - też co prawda komunistyczny agent i donosiciel, ale któż by dzisiaj zwracał uwagę na takie szczegóły [na pewno nie radni z Zielonej Góry...], ważne jest tylko to, że w pojedynkę obalił komunę. Co prawda, "obaleni komuniści" ciągle są pilnie poszukiwani, ale może w końcu kiedyś, chociaż jeden gdzieś się znajdzie? Gdy człowiek słucha tego typu propagandowej papki z polskojęzycznych "szczekaczek" - i nie ma znaczenia czy to z państwowych czy z prywatnych, to szczery podziw budzi wygwizdanie kolejnego "naszego" przebierańca Bogdana Borusewicza - ciągle jeszcze obecnego marszałka Senatu (przeciwnika lustracji i wszystko jasne...) na obchodach podpisania umów sierpniowych. Dzisiaj już na pewno wiemy, że wszyscy trzej przewodniczący, zarówo z Gdańska, ze Szczecina jak i z Jastrzębia, byli komunistycznymi agentami. A te gwizdy dla Borusewicza, to jest ta malutka iskierka nadziei, że mimo tego totalnego "bombardowania" i ciągłego "szumu" medialnego, są jeszcze ludzie, którzy się nie pogubili i nie dali totalnie się ogłupić. Milionerami w Polsce mogli zostać tylko wysoko postawieni komuniści albo komunistyczna agentura, dzięki państwowym, "złodziejskim" kontraktom, w myśl zasady: "pierwszy milion trzeba ukraść". Teraz już wiemy, że to nawet żaden wstyd kraść, a raczej powód do dumy, że było się tak "zaradnym". Nie powiedziano, i nie mówi się tylko o tym: komu te miliony ukradziono? Sztandarowych przykładów komuszej i agenturalnej zaradności są w Polsce tysiące. Choćby Jerzy Urban, w tym kontekście taka mała refleksja: czy Joseph Goebbels mógłby po przegranej wojnie przez Hitlera robić w Niemczech karierę? Oczywiście, że nie. A Jerzy Urban - minister propagandy od komunistycznego dyktatora Jaruzelskiego, po "obaleniu" komunistów nie tylko zrobił karierę, ale w dalszym ciągu jest całkiem popularny. Przykładem takiej bardziej współczesnej "zaradności" jest choćby komunistyczny agent i kapuś, a obecnie szef zespołu doradców premiera Michał Boni. Premier Tusk stwierdził że zatrudnia byłych komunistycznych agentów [najczęściej z WSI] w ramach rehabilitacji, aby odpracowali swoje dawne winy. Jakże szlachetnego mamy premiera, jakież ludzkie panisko, nieprawdaż? Nie trudno też domyśleć się, że ci "szlachetni" agenci wykonują swoją pracę społecznie, podobnie jak wcześniej, ze "szlachetnych" pobudek kapowali i donosili. Mamy rok 2008 i ciągle z tą samą agenturalną klaką u władzy, nie tyle jest źle, ale gorzej, bo dużo bardziej perfidnie. W obecnej rzeczywistości, reprezentantami "obalonej" komuny jest rząd Platformy Obywatelskiej, z takimi "aktorami" z "Nocnej Zmiany" jak: Tusk, Niesiołowski, Pawlak i wielu, wielu innych. O lustracji czy dekomunizacji mowy nie ma, o tym się już nawet nie mówi. Społeczeństwu wmówiono, że jest to partia prawicowa, a nawet - o zgrozo - antykomunistyczna. I skoro, wszystkie główne postkomunistyczne i liberalne "szczekaczki" tak informują, to niewątpliwie tak musi być... Co rząd Platformy zrobił dla Polski, jakie ma konkretne osiągnięcia? Otóż, nie zrobił nic, nic pozytywnego. Natomiast, cały czas ma miejsce świadome, celowe i z premedytacją niszczenie państwa. Ten rząd nawiązuje do najgorszych tradycji z najbardziej czarnych i mrocznych dziejów I Rzeczypospolitej: anarchii, bałaganu, złodziejstwa, sobiepaństwa, zdrady i bardziej współczesnego nam antypolonizmu - nie wiadomo czego więcej? Cóż pozostało z obietnic wyborczych PO, gdzie jest ta obiecywana naprawa państwa? Gdzie jest to tanie państwo, o którym tyle Donald Tusk przed wyborami miał do powiedzenia? Czy rzeczywiście "tanie państwo" polega na tym, że tnie się fundusze na IPN? Dlatego, że instytucja ta odkłamuje zakłamaną historię Polski? Tnie się fundusze na CBA? Dlatego, że skutecznie walczy z przestępczością zorganizowaną? Zupełnie niezrozumiała z punktu widzenia interesów Polski jest likwidacja polskich placówek kulturalnych w wielu krajach, które od lat służyły Polsce i Polonii. Cięcia już zatwierdzonych funduszy dla ojców redemptorystów z ośrodka toruńskiego, tylko dlatego, że wiernie i uczciwie służą Bogu i Polsce. Postkomunistycznym przebierańcom (czytaj syjonistów - St. Fiut), ta szkoła w Toruniu "ością w gardle" staje, a uczciwa informacja to jak święcona woda na biesa. Dlatego tak boli... Dlaczego wybudowanie kilometra autostrady w Polsce (przeliczając z euro) kosztuje 11 mln, a w Niemczech tylko 7 mln? Konkretnie, na czym ma polegać to przyspieszenie budowy autostrad? Zresztą, całkiem oficjalnie mówi się o zastąpieniu autostrad drogami ekspresowymi. Na jakim etapie, jest np. budowa obwodnicy wokół Augustowa? A na czym polega to zapowiadane przyspieszenie budowy stadionów - to najlepiej było widać w Warszawie. Sztandarowe hasło postkomunistycznej Platformy: "walki z korupcją" - polega na ściganiu jednej osoby, byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. Poseł Ziobro, gdy sprawował swoją funkcję, naruszył wiele komunistycznych układów. Dlatego teraz, trzeba mu pokazać "gdzie raki zimują", a zarazem musi być "ostrzeżeniem i przestrogą" dla innych śmiałków, gdyby przyszła im do głowy chęć naprawy państwa. Jeśli po najbliższych wyborach - miejmy nadzieję - przegranych przez Platformę, obecny minister sprawiedliwości Ćwiąkalski nie stanie przed sądem za przestępstwa kryminalne [głównie: konserwowanie i wspomaganie układów mafijnych], to będzie to jeden z największych skandali w kraju. Przykład rodziny Olewników jest najlepszym symbolem "sprawiedliwości" pod rządami Platformy, czyli m.in. zawodowe awanse prokuratorów najbardziej mataczących przy tej sprawie. Brak rozwikłania jakiejkolwiek afery, układy mafijne z wielką polityką w tle [cała Polska oglądała to na oczy] - afera węglowa, paliwowa, i inne. A nawet ciągnąca się już latami afera piłkarska ma na celu: obrzydzić własne państwo - głośno nikt tego nie powie, ale o to głównie chodzi. Prezes PZPN jest w tym układzie figurą nie do ruszenia, nigdy o niczym nic nie wie, niczego nie słyszy, "co złego to nie on", o wszystkim dowiaduje się ostatni, "chodząca niewinność" jak Platforma... Gdzie są te masowe powroty polskich emigrantów - jak na razie to wiemy, że wrócił Krauze i Stokłosa (dostarczony do kraju w kajdankach). Rozkradanie służby zdrowia czyli uskutecznianie "reform" Bea Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: Po pierwsze gospodarka durniu 20.01.09, 12:26 Czyżby dotarło do ciebie, że gospodarka, a nie teczki i lustracja? Odpowiedz Link Zgłoś