Dodaj do ulubionych

a do KRUS się w koncu dobrać

28.01.09, 12:53
Tusk domaga sie od swoich ministrów, by ci w swoich budżetach
znaleźli w sumie ok 17 mld oszczędności.
Dzisiejsze 'metro' pisze, że w tym roku rząd ma dopłacić 16,4 mld zł
do rolniczych rent i emerytur. Podwyższenie składek rolników do
poziomu, jaki płacą inni podatnicy przyniosłoby 10 mld oszczędności -
szacuje J. Wisniewski, główny ekonomista Raiffeisen Bank.

No, byłoby jak znalazł. Oczywiscie, jest oczywistą oczywistością, że
zaprotestuje koalicjant i partie wyborców roszczeniowych czyli PiS i
być może w trochę mniejszym stopniu SLD.

Ale czy w dobie problemów finansowych presja społeczna nie wymogłaby
na klasie politycznej naprawy tego chorego systemu? Czy to nie
najlepszy moment, by spróbować skruszyć ten beton.

A po drugie - gdyby rządzący nie byli chetni do zrażania sobie
koalicjanta, to może my moglibyśmy zachcieć za nich? Zatem jak to
jest z projektami obywatelskimi? Może ktoś z was umiałby coś takiego
stworzyć i wrzucic do internetu w celu zebrania podpisów? Przecież
tu, na forum Kraj nawet elektorat pisu upomina sie o likwidację
KRUSU.

Co myslicie o tym?
Obserwuj wątek
    • zoil44elwer Re: a do KRUS się w koncu dobrać 28.01.09, 13:02
      "Pon(Tusk)sie bojom we WSI ruchu"(St Wyspiański-Wesele).
      • orlepioro bingo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :) 28.01.09, 13:04
        zoil44elwer napisał:

        > "Pon(Tusk)sie bojom we WSI ruchu"(St Wyspiański-Wesele).
    • dzi1a Re: a do KRUS się w koncu dobrać 28.01.09, 13:05
      najwyższa pora aby premier przestał sie bać wieśniaków i ich ucywilizował.
      każdy z nas czyli ja i ty doplacamy rokrocznie do KRUS-wego świadczenia
      wieśniaka czyli np renty i emerytury ok. 2500 zł.
      • kon.by.sie.usrnial Re: a do KRUS się w koncu dobrać 28.01.09, 13:10
        chyba wiekszość z nas tutaj zgadza sie co do tego. Tylko, że chyba
        PO, uważając sprawę za skazaną z góry na niepowodzenie, nie chce bez
        potrzeby skonfliktować sie s PSL.
        Stąd ta sugestia z projektem obywatelskim
        • kon.by.sie.usrnial Re: a do KRUS się w koncu dobrać 28.01.09, 13:13
          zmierzam do tego: zamiast gadać, moglibyśmy coś zrobić. Ja na tym
          sie nie znam, ale są tu przecież prawnicy. Potem to na stronke i
          podpisy zebrać. Hę?
      • zamurowany Re: a do KRUS się w koncu dobrać 28.01.09, 13:41
        dzi1a napisała:

        > każdy z nas czyli ja i ty doplacamy rokrocznie do KRUS-wego świadczenia
        > wieśniaka czyli np renty i emerytury ok. 2500 zł.

        A co za różnica, czy 2500zł zapłacisz ze swoich podatków, czy w podniesionych
        cenach żywności?

        • mariner4 Wydatki na żywność mogę kontrolować 28.01.09, 13:54
          a wydatków z budżetu nie.
          Poza tym ceny są trzymane przez rynek.
          M.
          • zamurowany Re: Wydatki na żywność mogę kontrolować 28.01.09, 14:04
            mariner4 napisał:

            > Wydatki na żywność mogę kontrolować
            > a wydatków z budżetu nie.

            I tak żywność kupisz. Jak przesadzisz z ową kontrolą to zagłodzisz się na śmierć.

            Jak podniesiesz podatki szewcom, to podrożeją buty i zapłacisz tą podwyżkę w
            cenie butów. Jak podniesiesz podatki rolnikom, to będzie analogicznie.

            To naprawdę nie ma najmniejszego znaczenia, jakie kto płaci podatki. I tak KAŻDY
            podatek płacą konsumenci. Podnosząc jakikolwiek podatek domagasz się po prostu
            podwyżek cen produktów powiązanych z tym podatkiem. Grunt aby podatki były jak
            najmniejsze!

            > Poza tym ceny są trzymane przez rynek.

            No właśnie. Podniesiesz podatki -> wzrosną ceny. Tak działa rynek.
        • zoil44elwer Re: a do KRUS się w koncu dobrać 28.01.09, 14:07
          To myślisz że gdyby rolnicy w ogóle nie płacili podatków i składek na KRUS
          żywność była by tańsza?Ciekawe myślenie.
          • zamurowany Re: a do KRUS się w koncu dobrać 28.01.09, 14:20
            zoil44elwer napisał:

            > To myślisz że gdyby rolnicy w ogóle nie płacili podatków i składek
            > na KRUS żywność była by tańsza?

            Oczywiście. Ceny produktów i usług są zależne od wysokości podatków - to chyba
            oczywiste.

    • l.george.l ZUS 832,64 zł, KRUS 89,67 zł 28.01.09, 13:09
      Jak widać, składka chłopa jest ponad dziewięciokrotnie niższa, niż osoby
      prowadzącej pozarolniczą działalność gospodarczą. Czy to normalne?
      • zoil44elwer Re: ZUS 832,64 zł, KRUS 89,67 zł 28.01.09, 13:13
        Ale przeciętna emerytura/renta z KRUS jet tylko 2-krotnie niższa od tej z ZUS.
        • wanda43 Re: ZUS 832,64 zł, KRUS 89,67 zł 28.01.09, 14:32
          Nie znalazlam danych za 2008r., ale w 2006r. bylo tak:

          Kasa państwa dopłaca do rolniczych ubezpieczeń społecznych około 15 mld zł.
          Rolnicze składki wynoszą tylko 240 złotych kwartalnie. Tymczasem najniższa
          składka w ZUS to obecnie 713 zł miesięcznie. Trudno jednak nie zauważyć różnicy
          w świadczeniach. Średnia emerytura w ZUS wynosi 1262 złote, w KRSU - 758
          złotych. Zaś średnia renta w ZUS to 900 zł. W KRUS jest o 300 złotych niższa.

          Dzis srednie emerytury i renty z ZUS i KRUS są wyższe, ale roznica miedzy
          jednymi a drugimi stosunkowo niewielka zwazywszy na wyskokosc skladek.
      • zamurowany Re: ZUS 832,64 zł, KRUS 89,67 zł 28.01.09, 13:44
        l.george.l napisał:

        > Jak widać, składka chłopa jest ponad dziewięciokrotnie niższa, niż osoby
        > prowadzącej pozarolniczą działalność gospodarczą. Czy to normalne?

        Oczywiście, że to nierówność jest nienormalna. Nienormalne jest też to, że -
        wzorem socjalistów - równość chcesz wprowadzać poprzed podnoszenie podatków
        rolnikom zamiast obniżanie nierolnikom.
      • dzi1a Re: ZUS 832,64 zł, KRUS 89,67 zł 28.01.09, 14:08
        l.george.l napisał:

        > Jak widać, składka chłopa jest ponad dziewięciokrotnie niższa, niż osoby
        > prowadzącej pozarolniczą działalność gospodarczą. Czy to normalne?
        >
        -----------
        o ,matko jedyna. moze tymi wieśniakami zajmie sie np krajowa izba gospodarcza
        czy inny biznes center club.
        przecież te księzycowe emerytury dla wiesniaków ,wojskowych i dla księży nas
        zrujnują. opodatkować i oZUSowić jednych , drugich i trzecich
    • zamurowany Re: a do KRUS się w koncu dobrać 28.01.09, 13:33
      kon.by.sie.usrnial napisał:

      > Podwyższenie składek rolników do
      > poziomu, jaki płacą inni podatnicy przyniosłoby 10 mld oszczędności -

      Co będziesz miał z tego, że zostaną podniesione podatki rolnicze? Poprawi ci
      się? Wątpię. Jeśli się mylę, to powiedz, proszę, gdzie widzisz korzyść dla siebie.

      Ja widzę taką niekorzyść, że (jak to ZAWSZE z podnoszeniem podatków jest) ową
      podwyżkę zapłacą konsumenci w sklepach spożywczych. Innej możliwości nie ma.
      Każdy producent (obojętnie czy wieprzowiny, czy papierosów) podwyżkę podatków
      przenosi na ceny produktów i jest to naturalne.

      Chętnie zobaczę te miny zwolenników podwyżek przy wizycie w sklepie spożywczym.
      A kto wie, może i rząd zleci dochodzenie w tej sprawie?

      > No, byłoby jak znalazł. Oczywiscie, jest oczywistą oczywistością, że
      > zaprotestuje koalicjant i partie wyborców roszczeniowych czyli PiS i
      > być może w trochę mniejszym stopniu SLD.

      Zabawne jest to, jak "liberalni" wyborcy PO żądają podniesienia podatków.
      • etta2 Re: a do KRUS się w koncu dobrać 28.01.09, 14:05
        "...> Zabawne jest to, jak "liberalni" wyborcy PO żądają
        podniesienia podatków...."

        Ubezpieczenie nazywasz podatkiem? Ciekawa teoryjka....

        "...> Co będziesz miał z tego, że zostaną podniesione podatki
        rolnicze? Poprawi ci się? ..."

        Oczywiście, że się NIE poprawi, jeśli przeciętny obywatel przestanie
        finansować renty/emerytury rolnicze. Nic a nic się nie poprawi. Jak
        to łatwo i szybko można się przekonać, że białe jest czarne,
        wystarczy, że jarosława raz powie i już wiadomo, że to prawda
        objawiona.
        P.S. masz korzenie gdzieś na wsi? Czy może sam jesteś tym dojącym....
        • zamurowany Re: a do KRUS się w koncu dobrać 28.01.09, 14:15
          etta2 napisała:

          > Ubezpieczenie nazywasz podatkiem? Ciekawa teoryjka....

          Nie. Ja ubezpieczenie nazywam ubezpieczeniem, a podatek nazywam podatkiem.

          Haracz płacony ZUSowi jest PODATKIEM: jest to bowiem obowiązkowa płatność
          narzucona przez państwo na utrzymanie bieżących potrzeb. A przykładem
          UBEZPIECZENIA jest moja dobrowolnie wykupiona polisa na okoliczność kradzieży
          auta. Podkreślam: dobrowolnie.

          Ty naprawdę wierzysz, że haracze ZUSowe to "ubezpieczenia"? Rozweselasz mnie.

          > "...> Co będziesz miał z tego, że zostaną podniesione podatki
          > rolnicze? Poprawi ci się? ..."
          >
          > Oczywiście, że się NIE poprawi, jeśli przeciętny obywatel przestanie
          > finansować renty/emerytury rolnicze. Nic a nic się nie poprawi.

          No właśnie - NIC! Państwo jeszczce więcej się nakradnie. A apetyt ma nieograniczony!

          Na marginesie - zabawne, że jeszcze parę tygodni temu byłem na tym forum
          przekonywany, że podwyższenie podatków rolnikom spowoduje obniżenie podatków
          nierolnikom. Pomijając absurdalność tego przypuszczenia - zauważam, że w tym
          wątku już się nawet nie mówi o obniżeniu nierolnikom, ale wyłącznie na zapchaniu
          dziury budżetowej zrobionej przez bizantyjską administrację.
          • zoil44elwer Re: a do KRUS się w koncu dobrać 28.01.09, 14:25
            Na całym cywilizowanym świecie ubezpieczenia to lukratywny interes.Tylko w
            Polsce dopłaca(?) do tego in minus interesu mityczne państwo,czyli faktycznie my
            sami,ubezpieczeni.
            • zamurowany Re: a do KRUS się w koncu dobrać 28.01.09, 14:32
              zoil44elwer napisał:

              > Na całym cywilizowanym świecie ubezpieczenia to lukratywny interes.

              Bo ubezpieczenia to jest dobry interes - tak samo jak hazard. Ubezpieczenia
              działają dokładnie tak samo jak hazard.

              Ale to, co zwyczajowo nazywamy ubezpieczeniami zdrowotnymi lub społecznymi to
              nie są żadne ubezpieczenia. To zwykłe podatki.
              • zoil44elwer Re: a do KRUS się w koncu dobrać 28.01.09, 14:58
                Ubezpieczenia to hazard,ale dla ubezpieczonego a nie ubezpieczyciela.Przez 45
                lat pracy zawodowej lekarza znałem tylko z badań okresowych.Teraz w moim wieku i
                z osłabioną zdrowotnością wyznaczono mi wizytę u specjalisty na Maj.Jestem
                ubezpieczony w PZU.Moje 50-letnie składki wielokrotnie(30 razy?) przekroczą tzw
                zasiłek pogrzebowy.
                • zamurowany Re: a do KRUS się w koncu dobrać 28.01.09, 15:09
                  zoil44elwer napisał:

                  > Ubezpieczenia to hazard,ale dla ubezpieczonego a nie ubezpieczyciela.
                  > (...) Moje 50-letnie składki wielokrotnie(30 razy?) przekroczą tzw
                  > zasiłek pogrzebowy.

                  Hazard to hazard - dla obu stron. Ty byłeś po prostu kiepskim graczem...

                  Ja też w kasynie nigdy nic nie wygrałem. Ale przynajmniej do kasyna mnie państwo
                  nie zmusza. A do ZUSu - tak.
                  • zoil44elwer Re: a do KRUS się w koncu dobrać 28.01.09, 15:16
                    Może i byłem kiepskim graczem w tym hazardzie z ZUS i PZU.Ale nie przegrałem tak
                    całkowicie.Zastosowałem własne sztuczki(szulerkę).Z uwagi NA KARALNOŚĆ TYCH
                    SZTUCZEK NIE PODAJĘ SZCZEGÓŁÓW.
                    • zamurowany Re: a do KRUS się w koncu dobrać 28.01.09, 15:24
                      zoil44elwer napisał:

                      > Może i byłem kiepskim graczem w tym hazardzie z ZUS i PZU.

                      No skoro wynik jest 30:1, to sam przyznajesz...

                      Ale być kiepskim graczem w hazardzie narzuconym przez państwo to przecież nie
                      zarzut.
                      • zoil44elwer Re: a do KRUS się w koncu dobrać 28.01.09, 15:31
                        Jak na ironię przegrałem(?) z PZU gdzie ubezpieczenie pracownicze na wypadek
                        śmierci czy"wypadku"szczerbku na zdrowiu,było dobrowolne.
          • etta2 Re: a do KRUS się w koncu dobrać 28.01.09, 14:29
            "...Haracz płacony ZUSowi jest PODATKIEM: jest to bowiem obowiązkowa
            płatność
            narzucona przez państwo na utrzymanie bieżących potrzeb...."

            Niezupełnie, bo z ZUSu wypłacane są renty i emerytury, oczywiście
            dodatkowo wspierane z budżetu. Zapominasz też, że nie tylko ZUS jest
            firmą ubezpieczeniową, są też inne, dobrowolne ubezpieczalnie. Stan
            obecny (pokrywanie z ZUSu bieżących wydatków) jest spuścizną po
            komunie, bo dzisiejsi emeryci też płacili ZUS i ICH pieniądze
            zostały dawno rozdysponowane....
            Jestem zdania, że każdy pracujący powinien sam opłacać składki na
            swoją przyszłą emeryturę w dowolnej wysokości, a potem korzystać z
            odłożonej kwoty. Nie może być tak, by chłop płacił grosze i wszyscy
            inni składali się na niego, gdy będzie stary i niedołężny, bo
            uzbierana przez niego kwota starczy na baaaardzo mało i baaardzo
            krótko.
            • zamurowany Re: a do KRUS się w koncu dobrać 28.01.09, 14:46
              etta2 napisała:

              > "...Haracz płacony ZUSowi jest PODATKIEM: jest to bowiem obowiązkowa
              > płatność
              > narzucona przez państwo na utrzymanie bieżących potrzeb...."
              >
              > Niezupełnie, bo z ZUSu wypłacane są renty i emerytury,

              Potwierdzasz moje słowa, ale dodajesz "niezupełnie"... Nie rozumiem ciebie.

              Sama zauważasz, że podatek płacony ZUSowi jest wydawany natychmiast na bieżące
              potrzeby państwa. Państwowy ZUS twoich pieniędzy nie inwestuje, tylko utrzymuje
              państwowe potrzeby. Jest to więc podatek.

              > Zapominasz też, że nie tylko ZUS jest
              > firmą ubezpieczeniową, są też inne, dobrowolne ubezpieczalnie.

              Ale co ja zapominam? Dobrowolne ubezpieczalnie są faktycznie ubezpieczalniami.
              ZUS nie jest. ZUS istnieje tylko po to, aby załatwiać państwowe potrzeby
              łupienia podatników.

              Gdyby Polakom powiedzieć wprost: zapłaćcie 70% podatku (tyle efektywnie jest
              teraz), to by się wściekli i rozerwali władze na strzępy. Dlatego też sprytna
              władza zamiast 70% podatku wrzuca "tylko" 20% podatku PIT, ale dodaje też
              "ubezpieczenie zdrowotne", "ubezpieczenie społeczne", VAT ukryty w cenach
              wszystkiego, akcyzę, koncesje itp. itd.

              > Stan obecny (...) jest spuścizną po
              > komunie

              Nie, nadal ZUS działa na takich samych zasadach. OFE zresztą też trochę podobnie.

              > Jestem zdania, że każdy pracujący powinien sam opłacać składki na
              > swoją przyszłą emeryturę w dowolnej wysokości, a potem korzystać z
              > odłożonej kwoty.

              No i słusznie! Po co więc angażujesz się w tematy zastępcze takie jak ZUS i KRUS?
      • l.george.l Re: a do KRUS się w koncu dobrać 28.01.09, 14:06
        zamurowany napisał:

        [...]
        > Chętnie zobaczę te miny zwolenników podwyżek przy wizycie w sklepie spożywczym.
        [...]

        Pomidory z Włoch, ogórki z Holandii, pyry z Hiszpanii, banany od Murzynów,
        pomarańcze z Agrgentyny, wieprzowina z Irlandii, wołowina z GB. Trudno chyba coś
        dziś w warzywniaku i mięsnym kupić od polskiego chłopa.
        • zamurowany Re: a do KRUS się w koncu dobrać 28.01.09, 14:18
          l.george.l napisał:

          > Trudno chyba coś
          > dziś w warzywniaku i mięsnym kupić od polskiego chłopa.

          Nieprawda. Oczywiście poza bananami. Tych polscy chłopi nie uprawiają.

          • lucyperek2 Re: a do KRUS się w koncu dobrać 28.01.09, 14:32
            Nawet jeśli sobie uprawiają to co ? Jeśli skutkiem krusu podniosą sobie ceny to
            my kupimy sobie żywność na świecie. Bez łachy i strojenia fochów. Ja tez nie
            rozumiem po co mam finansować darmozjadów. Choćby dla zasady.
            • zamurowany Re: a do KRUS się w koncu dobrać 28.01.09, 14:52
              lucyperek2 napisał:

              > Nawet jeśli sobie uprawiają to co ?

              Nie sobie, ale na sprzedaż. Kupujesz ty.

              > Jeśli skutkiem krusu podniosą sobie ceny to
              > my kupimy sobie żywność na świecie.

              Podejrzewam że nawet po podwyżce ziemniaki na straganie od rolnika z sąsiedniej
              wsi będą tańsze od "światowych" z Holandii. I zamiast stroić fochy grzecznie je
              kupisz finansując podwyżkę, której się domagasz.
              • lucyperek2 Re: a do KRUS się w koncu dobrać 28.01.09, 14:54
                > grzecznie je
                > kupisz finansując podwyżkę, której się domagasz.

                Nie żrę kartofli.
                Ja tolko kawior i szampanskoje.
    • nonno1 Re: idea dobra, ale nierealna 28.01.09, 15:17
      PSL nie zgodzi się w żadnym razie. A zrywanie koalicji i nowe wybory w trakcie
      narastającego kryzysu?
      Zresztą sadzę, że oszczędności nie byłyby natychmiastowe i w takiej wysokości.
      Co najwyżej 1/4 gospodarstw byłaby w stanie płacić takie stawki, jakie płacą
      drobni przedsiębiorcy. A nie można pozbawić emerytur 3/4 ludności rolniczej.
      Może należałoby zostawić KRUS dla drobnych gospodarstw (poniżej np. 15 ha), a
      większe zmusić do ZUS'u. Oczywiście PSL nigdy na to nie pójdzie.
      • zamurowany Re: idea dobra, ale nierealna 28.01.09, 15:22
        nonno1 napisał:

        > Zresztą sadzę, że oszczędności nie byłyby natychmiastowe i w takiej wysokości.

        Kolejny, który podnoszenie podatków nazywa "oszczędnością"...
        • zoil44elwer Re: idea dobra, ale nierealna 28.01.09, 15:37
          Większe podatki od obyw3ateli to większe pole do POPiSu dla urzędasów w
          uznaniowym wydawaniu większej kasy.
        • nonno1 Re: oszczędności dla budżetu, ma się rozumieć 28.01.09, 15:40
          nie dla rolników.
          • zamurowany Re: oszczędności dla budżetu, ma się rozumieć 28.01.09, 15:44
            nonno1 napisał:

            > oszczędności dla budżetu, ma się rozumieć nie dla rolników.

            Więc urzędasy, które nie potrafią gospodarować państwowymi pieniędzmi robią
            dziury budżetowe. A kiedy je próbują zapełnić cudzymi pieniędzmi, ty to nazywasz
            "oszczędnością"...
            • nonno1 Re: to może zlikwidować budżet? 28.01.09, 16:46
              Skoro urzędasy nie potrafią gospodarować, to nic im nie dać!
              Czy w budżecie są inne pieniądze, niż 'cudze'?

              A dziura powstała wskutek kryzysu. Nie bronię efektywności
              urzędników, ale zdrowego rozsądku - budżet powstaje z podatków -
              czyli ma zawsze 'cudze' pieniądze. A musi dopłacać do KRUS'u. Czy
              bogaci rolnicy (bo o takich pisałem), nie powinni mieć obciążeń na
              ubezbiepiczenia przynajmniej takich, jakie płaci byle fryzjerka w
              Koziej Wólce?
              A może znasz cudowny sposób na zapełnienie tej dziury (spowodowanej
              kryzysem) bez podnoszenia podatków i ograniczania wydatków? Zdradź
              go.
              • zamurowany Re: to może zlikwidować budżet? 28.01.09, 17:31
                nonno1 napisał:

                > to może zlikwidować budżet?

                Zlikwidować się nie da. Każda organizacja (w tym państwo) ma budżet. Można go
                zminimalizować i, owszem, jest to słuszne.

                > Skoro urzędasy nie potrafią gospodarować, to nic im nie dać!

                Zaczynasz słusznie gadać. Na pewno w dobrym kierunku.

                > A dziura powstała wskutek kryzysu.

                Tak, jasne... Czyli kryzys mamy od 20 lat? Od początków III RP państwo więcej
                wydaje niż "zarabia". Dziura budżetowa jest permanentna.

                > budżet powstaje z podatków -
                > czyli ma zawsze 'cudze' pieniądze. A musi dopłacać do KRUS'u.

                Również do ZUSu, do służby zdrowia, szkolnictwa...

                > Czy
                > bogaci rolnicy (bo o takich pisałem), nie powinni mieć obciążeń na
                > ubezbiepiczenia przynajmniej takich, jakie płaci byle fryzjerka w
                > Koziej Wólce?

                Nie, to fryzjerka powinna mieć takie obciążenia jak rolnik.

                > A może znasz cudowny sposób na zapełnienie tej dziury (spowodowanej
                > kryzysem) bez podnoszenia podatków i ograniczania wydatków? Zdradź
                > go.

                Znam. Zabrać świniom koryto i je zlikwidować. Nawet za komuny administracja
                państwowa była kilkakrotnie mniejsza.
                • nonno1 Re: O Święta Naiwności! 28.01.09, 21:10

                  > Nie, to fryzjerka powinna mieć takie obciążenia jak rolnik.

                  Rozumiem, jak ma być wg Ciebie:

                  Minimalna liczba urzędników, politycy to ascetyczni święci, dbający jedynie o
                  innych i utrzymujący się za płacę minimalną.
                  Podatki i składki mamy płacić na poziomie małorolnego chłopa.
                  Jednocześnie mamy mieć zapewnioną porządną edukację od przedszkola do doktoratu,
                  opiekę zdrowotną darmową i bez ograniczenia dostępu do procedur i specjalistów,
                  bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne, 'godne' emerytury już po 15 latach pracy...

                  Mam jeszcze bardziej realistyczne postulaty: Wszyscy mamy być młodzi, zdrowi,
                  piękni i bogaci!

                  Jako alternatywę do świętej naiwności mogę uznać cyniczną demagogię.
                  • zamurowany Re: O Bujna Wyobraźni! 28.01.09, 23:08
                    nonno1 napisał:

                    > Rozumiem, jak ma być wg Ciebie:

                    Z lektury wnioskuję, że wcale nie rozumiesz, lecz w dużej mierze fantazjujesz na
                    temat moich poglądów:

                    > Minimalna liczba urzędników,

                    Tak. To chyba naturalne, że liczba ma być minimalna? Jeśli będzie ich więcej niż
                    minimum, to jest to już marnotrastwo, nieprawdaż?

                    > politycy to ascetyczni święci,

                    Politycy mnie nie interesują. Zapewne masz na myśli urzędników i władze...

                    > dbający jedynie o
                    > innych i utrzymujący się za płacę minimalną.

                    Nie, mają być porządnie opłacani.

                    > Podatki i składki mamy płacić na poziomie małorolnego chłopa.

                    Podatki mają być na minimalnym poziomie pozwalającym utrzymać te rzeczy, które
                    dla państwa są niezbędne.

                    > Jednocześnie mamy mieć zapewnioną porządną edukację od przedszkola
                    > do doktoratu

                    Pleciesz. Niczego takiego nie chcę. Edukacja jest prywatną sprawą i każdy sam
                    powinien ją zorganizować swoim dzieciom.

                    > opiekę zdrowotną darmową i bez ograniczenia dostępu do procedur i specjalistów,

                    Znowu wymyślasz. Niczego takiego nie chcę. Zdrowie jest prywatną sprawą.

                    > bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne

                    No to chyba oczywiste? Do tego właśnie jest państwo.

                    > 'godne' emerytury już po 15 latach pracy...

                    No i znowu fantazjujesz. Niczego takiego nie chcę. Emerytura jest prywatną sprawą.

                    > Mam jeszcze bardziej realistyczne postulaty: Wszyscy mamy być młodzi, zdrowi,
                    > piękni i bogaci!

                    No fajnie, trochę pohisteryzowałeś i powymyślałeś sobie na temat moich poglądów.
                    Czy to już wszystko?

                    > Jako alternatywę do świętej naiwności mogę uznać cyniczną demagogię.

                    Sam widziesz, że to ty ją uprawiasz...
                    • nonno1 Re: Trzeba było od razu mówić, że jesteś z UPR 29.01.09, 12:40
                      Nie byłoby sporu.
                      Bo niestety na FK często stawiane są nierealne populistyczne postulaty odnośnie
                      państwa opiekuńczego, a jednocześnie niskich podatków.

                      • zamurowany Re: Trzeba było od razu mówić, że jesteś z UPR 29.01.09, 12:53
                        Tak czy inaczej: czy potrafisz wyjaśnić, dlaczego liberalni podobno wyborcy PO
                        domagają się podnoszenia podatków rolnikom, zamiast obniżania nie-rolnikom?
    • zamurowany Czas przejść od słów do czynów! 28.01.09, 17:55
      kon.by.sie.usrnial napisał:

      > Może ktoś z was umiałby coś takiego
      > stworzyć i wrzucic do internetu w celu zebrania podpisów?(...)
      >
      > Co myslicie o tym?

      Jestem za i deklaruję chęć pomocy. Na początek proponuję założenie strony:
      www.dokopmy-rolnikom.pl
      Internauta byłby z niej automatycznie przekierowywany na adres:
      www.dokopmy-samym-sobie.pl
      a stamtąd na:
      www.zrobmy-rzadowi-dobrze.pl

      Ja mogę się zająć kupieniem domen.
      • mariner4 Kto nie płaci noemalnych podatków 28.01.09, 18:17
        nie jest pełnoprawnym obywatelem. To p........ pasożyt i tyle.
        M.
        • zamurowany Re: Kto nie płaci noemalnych podatków 28.01.09, 18:41
          mariner4 napisał:

          > nie jest pełnoprawnym obywatelem. To p........ pasożyt i tyle.

          No ale przecież płacą takie podatki, jakie im prawo narzuca. Więc co w ich
          podatkach jest nienormalnego?
          • mariner4 Skoro nie rozumiesz normalnie 28.01.09, 18:54
            to inaczej.
            Przez całe życie płaciłem posłusznie podatki. Nie chcę więc aby jakiś brudny
            cham na tym zerował. Proste jak konstrukcja cepa?
            M.
            • zamurowany Re: Skoro nie rozumiesz normalnie 28.01.09, 19:00
              mariner4 napisał:

              > to inaczej.
              > Przez całe życie płaciłem posłusznie podatki.

              No i oni też płacą. A jak im podniesiesz, to sam za tą podwyżkę zapłacisz.

              > Nie chcę więc aby jakiś brudny
              > cham na tym zerował.

              Na takie słowa to bym uważał. Ciebie nikt nie obraża, więc nie obrażaj innych.
    • barnacle.bill.the.sailor Kuniu, tyś się musiał jakiegoś sfermentowanego 28.01.09, 18:28
      łowsa nazreć !!!... ;)))))))))))))))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka