Dodaj do ulubionych

INTELEKTUALISCI WSPOLNOTY

IP: *.cm-upc.chello.se 13.11.03, 15:02
INTELEKTUALISCI SWOJEJ WSPOLNOTY

W tych dniach, we francuskich mediach toczy sie arcyciekawa debata o
antysemityzmie. Sygnalem do niej stal sie artykul filozofa Tariqa Ramadana,
profesora uniwesytetu we Fryburgu.

Trzeba tu wspomniec, ze we Francji profesor Ramadan od lat znany jest ze swej
kategorycznej i bezkompromisowej postawy konsekwentnego pietnowania wszelkich
form antyjudaizmu.

Samo tlo debaty jest ciekawe o tyle, iz tekst profesora Ramadana
przedstawiony do publikacji zarowno Le Monde, jak i Liberation, zostal przez
nie odrzucony, a ujrzal swiatlo dzienne dopiero kilka tygodni temu, kiedy
profesor zdecydowal sie wreszcie na jego publikacje na stronach internetowych
( www.fse-esf.org ) poswieconych odbywajacej sie w tych dniach (12/11-15/11)
miedzynarodowej konferencji antyrasistowskiego ruchu Attac, w podparyskim
Saint Denis.

W swym artykule Ramadan oskarza grupe czolowych francusko-zydowskich
intelektualistow o zagubienie uniwersalnych pryncypiow, o tworzenie nowego
typu koterii – intelektualnej wspolnoty umyslowej, ktorej jedynym wspolnym
mianownikiem jest bezwarunkowe poparcie udzialane polityce Izraela. Bez
wzgledu na to czy dotyczy ona wojny i okupacji Iraku, kwestii Palestyny, czy
postaci Ariela Sharona. Do grupy tej profesor Ramadan zaliczyl miedzy innymi
Bernarda-Henri Levy, Alaina Finkielkrauta, Bernarda Kouchnera, Alexandra
Adlera, Andre Glucksmana, i Pierre-Andre Taguieffa.

Tariq Ramadan twierdzi, iz w obecnej sytuacji jak najbardziej uprawnionym
jest zadanie pytania – jakich to pryncypiow i interesow, ci popularni, bez
przerwy obecni we francuskich mediach intelektualisci bronia ?
Latwo spostrzec, dowodzi, ze ”stoja na pozycjach wymierzonych przeciw
swiatowej wspolnocie spolecznej, jako Zydzi, nacjonalisci, albo obroncy
Izraela” i, ze ”wszystkich, ktorzy odwaza sie miec odmienne zdanie traktuja
jako antysemitow…”

Naturalnie, obecnie Ramadan, w mediach widziany jest jako ”antysemita, ktory
wszedzie widzi Zydow” (Le Monde 2/11), lansujacy swoj tekst jako ”zabronione
poglady”, i wychwalajcy sie, iz zabroniono jego publikacji az szesc razy (
webbsajt oumma.com ).

Oczywiscie Tariq Ramadan doczekal sie odpowiedzi na postawione w artykule
zarzuty. Rowniez odpowiedzi osob w tekscie wymienionych. Pisarz i filozof
Bernard-Henri Levy odpowiedzial mu z pasja i wsciekloscia na lamach ”Le
Point” (10/11), zwracajac sie do galionowych postaci Attac – Jose Bove i
Bernarda Cassena : - ”Drodzy zmieniajacy swiat przyjaciele, Pan Ramadan nie
moze byc jednym z Was !”

Organizatorzy forum nie poddali sie naciskom i na swej stronie internetowej
zadeklarowali; - forum w Saint Denis jest miejscem pluralistycznych spotkan i
debat, i ”profesor Ramadan ma tu swoje miejsce”.

Nastepnego dnia w Le Monde profesor zdecydowanie odrzucil oskarzenia o
antysemityzm. Stwierdzil, iz zarowno w muzulmanskich jak i zydowskach
srodowiskach intelektualnych obserwuje rosnaca tendencje definiowania sie
przeciw obcym, zamykania sie w intelektualnym, etnicznym, albo religijnym
gettcie.

Dla nas w Polsce echa dyskusji nad Sekwana najpewniej ciekawe sa o tyle, o
ile spostrzezenia profesora Ramadana maja przelozenie na nasz grunt swojski.
A chyba maja. I w naszym zyciu spolecznym przeciez zaobserwowac mozna
dzialalnosc wielu srodowisk politycznych i intelektualnych skazonych
mysleniem wspolnotowym, mysleniem mniejszosci etnicznej i jej interesow,
mysleniem, ktore jako zywo przypomina tak, wydawaloby sie, daleki europejski,
francuski fenomen.

Euromir

(Tekst opracowalem [i do cytatow siegnalem] na podstawie materialow z
Liberation, DN, SVD, Le Monde, Le Point i zrodel z internetu).
Obserwuj wątek
    • Gość: Kate Re: INTELEKTUALISCI WSPOLNOTY IP: *.igo.wroc.pl 13.11.03, 15:41
      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

      > Dla nas w Polsce echa dyskusji nad Sekwana najpewniej ciekawe sa o tyle, o
      > ile spostrzezenia profesora Ramadana maja przelozenie na nasz grunt swojski.
      > A chyba maja. I w naszym zyciu spolecznym przeciez zaobserwowac mozna
      > dzialalnosc wielu srodowisk politycznych i intelektualnych skazonych
      > mysleniem wspolnotowym, mysleniem mniejszosci etnicznej i jej interesow,
      > mysleniem, ktore jako zywo przypomina tak, wydawaloby sie, daleki europejski,
      > francuski fenomen.

      Generalnie, moim zdaniem oczywiście, myślenie wspólnotowe o interesach tylko
      swojej mniejszości ( niekoniecznie etnicznej )jest wynikiem bezradności wobec
      sypiącej się światowej architektury finansowej i lęku przed proponowanymi przez
      różne organizacje społeczne m.in. Attac zmianami ( podatek Tobina).
      • Gość: EUROMIR Re: INTELEKTUALISCI WSPOLNOTY IP: *.cm-upc.chello.se 13.11.03, 16:54
        Droga Pani Kate,

        dzialalnosc wielu antyglobalistycznych organizacji spolecznych na swiecie
        (Attac), ma chyba jednak calkiem inne zadania. Nie tyle powoduje nimi strach
        przed zalamaniem sie rynkow finansowych, ile wyraznie artykulowana chec
        sprawiedliwszego podzialu bogactw naszego swiata.
        Globalizm to wieksza koncentracja i wladza nieznajacego granic,
        kosmopolitycznego kapitalu. To powod coraz wiekszej przepasci pomiedzy krajami
        bogatymi, a tak zwanym Trzecim Swiatem. To coraz wieksza wladza tych, ktorzy
        tworza Imperium Pieniadza.

        Pozdrawiam Pania :

        Euromir
        • Gość: Kate Re: INTELEKTUALISCI WSPOLNOTY IP: *.igo.wroc.pl 14.11.03, 11:15
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          > Droga Pani Kate,
          >
          > dzialalnosc wielu antyglobalistycznych organizacji spolecznych na swiecie
          > (Attac), ma chyba jednak calkiem inne zadania. Nie tyle powoduje nimi strach
          > przed zalamaniem sie rynkow finansowych, ile wyraznie artykulowana chec
          > sprawiedliwszego podzialu bogactw naszego swiata.

          Czy ja napisałam w poście , że postępowaniem antyglobalistów powoduje strach
          przed załamaniem rynków finansowych? Chyba się nie zrozumieliśmy.
          Chodziło mi właśnie o strach wąskiej grupy ludzi posiadającej horrendalne
          pieniądze i władzę (jeszcze) oraz o odwracanie uwagi od właściwych problemów
          obecnej rzeczywistości.

          > Globalizm to wieksza koncentracja i wladza nieznajacego granic,
          > kosmopolitycznego kapitalu. To powod coraz wiekszej przepasci pomiedzy
          krajami
          > bogatymi, a tak zwanym Trzecim Swiatem. To coraz wieksza wladza tych, ktorzy
          > tworza Imperium Pieniadza.
          >
          > Pozdrawiam Pania :
          >
          > Euromir
          • Gość: EUROMIR Re: INTELEKTUALISCI WSPOLNOTY IP: *.cm-upc.chello.se 14.11.03, 11:27
            Droga Pani Kate,

            faktycznie nie zrozumialem Pani. Albo inaczej - zrozumialem nieprawidlowo.
            Przepraszam.

            Natomiast godzimy sie z cala pewnoscia, ze idzie o :

            - "strach wąskiej grupy ludzi posiadającej horrendalne pieniądze i władzę
            (jeszcze) oraz o odwracanie uwagi od właściwych problemów obecnej
            rzeczywistości."

            Pzdr:

            Euromir
      • Gość: Marian Re: INTELEKTUALISCI WSPOLNOTY IP: *.gdynia.mm.pl 13.11.03, 17:00
        Dla nas w Polsce echa dyskusji nad Sekwana najpewniej ciekawe sa o tyle, o
        > ile spostrzezenia profesora Ramadana maja przelozenie na nasz grunt swojski.
        > A chyba maja. I w naszym zyciu spolecznym przeciez zaobserwowac mozna
        > dzialalnosc wielu srodowisk politycznych i intelektualnych skazonych
        > mysleniem wspolnotowym, mysleniem mniejszosci etnicznej i jej interesow,
        > mysleniem, ktore jako zywo przypomina tak, wydawaloby sie, daleki
        europejski,
        > francuski fenomen.

        Swiadectwem takiego myslenia nad Wisłą jest moim zdaniem Michnikowe
        uzasadnianie polskiej obecnosci w Iraku. Czyniono mu z tego własnie powodu
        zarzuty ale pan Michnik publicznie nie odpowiedział na nie.
        Szkoda.
        • Gość: EUROMIR Re: INTELEKTUALISCI WSPOLNOTY IP: *.cm-upc.chello.se 13.11.03, 17:41
          Drogi Panie Marianie,

          o ile pamiec mnie nie myli, Pan Michnik nigdy nie odpowiada na zadne czynione
          mu zarzuty. To nie jest czlowiek, ktory potrafi przyznawac sie do swoich bledow.

          Nawet faktograficznych.
          Prosze wspomniec sprawe jedwabienska. Przez dlugi czas, Michnik w swoich
          artykulach powtarzal kategorycznie, iz w jedwabienskiej stodole spalono zywcem
          ponad siedemset osob. Po badaniach i sledztwie IPN, ktore wykluczyly te cyfre,
          jako trzykrotnie przesadzona, i stwierdzily rownoczesnie, iz ofiary przed
          spaleniem zostaly zamordowane - Adam Michnik, mimo wezwan, informacji tych
          nigdy, o ile wiem, nie sprostowal.
          Taki czlowiek. Zawsze ma racje.

          Pzdr:

          Euromir
          • Gość: Marian Re: INTELEKTUALISCI WSPOLNOTY IP: *.gdynia.mm.pl 13.11.03, 17:58
            Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

            > Drogi Panie Marianie,
            >
            > o ile pamiec mnie nie myli, Pan Michnik nigdy nie odpowiada na zadne
            czynione
            > mu zarzuty. To nie jest czlowiek, ktory potrafi przyznawac sie do swoich
            bledow
            > .
            >
            > Nawet faktograficznych.
            > Prosze wspomniec sprawe jedwabienska. Przez dlugi czas, Michnik w swoich
            > artykulach powtarzal kategorycznie, iz w jedwabienskiej stodole spalono
            zywcem
            > ponad siedemset osob. Po badaniach i sledztwie IPN, ktore wykluczyly te
            cyfre,
            > jako trzykrotnie przesadzona, i stwierdzily rownoczesnie, iz ofiary przed
            > spaleniem zostaly zamordowane - Adam Michnik, mimo wezwan, informacji tych
            > nigdy, o ile wiem, nie sprostowal.
            > Taki czlowiek. Zawsze ma racje.
            >
            > Pzdr:
            >
            > Euromir


            Z marmuru, z żelaza ,a może z krwi i kosci ale z wykoślawionym przez te
            bruderszafty , charakterem.
            Tak, ten człowiek ogarniety jest jakimś intelektualnym szaleństwem trudno go
            nazwać Musilowskim człowiekiem bez własciwosci.
            Intelektualistą nie jest, jest politykiem.Mógły uprawiać Poletko Pana Boga
            ale wybral politykę.
    • Gość: mirmat W Unii intelektualistow ciaga sie po sadach IP: 38.112.103.* 14.11.03, 19:29
      Wieli sprawa. Islamozabojad zaatakowal zydowskich intelektualistow. Wlos mu za
      to nie spadl z glowy. Przeciwnie moze dostanie jakis grant z Arabii
      Saudyjskiej. Ci co ktytykuja islam nie moga liczyc na Unijna "tolerancje":

      Włoska pisarka i dziennikarka Oriana Fallaci stanęła przed paryskim sadem
      oskarżona przez wspomaganą przez prokuratora, antyrasistowską organizację The
      Movement Against Racism and For Friendship (MRAP) o podburzanie do nienawiści
      rasowej, ponieważ w książce "Anger and Pride” (Gniew i duma) utrzymuje m.in.,
      że w meczetach gloryfikuje się świętą wojnę i terroryzm. Książka, napisana pod
      wpływem wydarzeń z 11 września 2001 r., ma poza tym wyrażać przekonanie o
      wyższości zachodniej kultury i zachodnich norm nad islamską cywilizacją i
      wskazywać na wyraźne związki pomiędzy imigracją z krajów arabskich, a wzrostem
      terroryzmu w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych.

      Skarżący przekonują, że książka jest „zapalnym traktatem przepojonym
      islamofobią”. Ich prawnicy cytują wyimki z książki w których włoska
      dziennikarka mówi, że islamscy imigranci na Zachodzie „mnożą się jak
      szczury” i że „dzieci Allacha spędzają większość swego czasu z tyłkami w górze,
      modląc się pięć razy dziennie”. MRAP twierdzi, że tego rodzaju stwierdzenia w
      sposób oczywisty przekraczają dopuszczalne granice krytyki.

      Prawnicy Fallaci, uważają natomiast, że sednem tej książki, jak
      przyznają „momentami, szokującej”, jest przekonanie, że walka z islamskim
      terroryzmem jest dziś o wiele trudniejsza z powodu intelektualnego
      terroryzmu, kryjącego się pod terminem „antyrasizm”.

      Sąd odmówił wydania zakazu rozpowszechniania książki, ponieważ już rozeszła
      się ona w ponad 50 tys. egzemplarzy we Francji i za granicą. Jednakże sprawa
      nie jest jeszcze zakończona, ponieważ sąd zlecił bardziej szczegółową
      analizę treści książki, nie jest więc wykluczone, że włoska autorka może
      jeszcze zostać ukarana.
      Adam Sochaczewski, źródło : www,lewica.pl

      JEZELI KTOS CHCE ZNALESC "KONSPIRACJE" PRZECIW WOLNOSCI SLOWA TO ZNAJDZIE JA W
      DZIALALNOSCI ISLAMISTOW. ZASILANI FUNDUSZAMI Z ARABIJI SAUDYJSKIEJ I WSPOMAGANI
      PRZEZ EUROPEJSKICH LEWAKOW ROZPOCZELI TEROR SADOWY NA CALYM EUROPEJSKIM
      KONTYNENCIE.
      GENEVA, June 20 (IslamOnline & News Agencies) - Geneva's top Islamic center
      said Thursday, June 20, it had filed a suit under Swiss anti-racism laws
      against Italian journalist Oriana Fallaci, including a call for her book "Rage
      and Pride" to be banned.
      "Mrs Fallaci is insulting the Muslim community as a whole with her shameful
      words," the head of the Islamic Center, Hani Ramadan, said in a statement
      carried by Agence France-Presse (AFP).

      Ramadan said the Center wanted Geneva's prosecutor to order the book withdrawn
      and banned from shops, and called for action against those involved in its
      distribution.He said the "racist terms" in the book violated Swiss law.

      The journalist claims in the book that there is an unbridgeable gap between the
      Muslim and Christian worlds, and makes insulting comments about Muslim society.

      She also warns of a "Pearl Harbor" against the West.
      An anti-racist group had also filed a suit in France to have Fallaci’s
      insulting book banned. A French judge said Tuesday, June 18, he would rule
      Friday, June 21, on the request

      The Movement Against Racism And For Friendship Between Peoples (MRAP) said in
      its plea that Fallaci's "Anger and Pride," published in France last month, was
      an "incendiary tract of Islamophobia."
      "Freedom of expression is and will remain a fundamental right... but when this
      great writer resorts to outrageous stigmatization of Islam, the limits of what
      is tolerable are breached," MRAP said, AFP reported.
      A representative from the state prosecutor's office, Pierre Dillange, said an
      emergency ban on the book made no sense, even though he said it contained "an
      unacceptable mixture of ideas".
      Fallaci, 72, is one of Italy's best-known journalists and now lives in New
      York, where she witnessed the September 11 attacks.
      Fallaci's book, strongly in favor of the United States, was published two weeks
      after the September 11 attacks and has topped the bestseller lists in Italy
      since.
      Her book, in which she accuses Europe of being blind to the growing problems of
      Islamic immigration and so-called terrorism, has already aroused hot debate in
      Italy.
      An article Fallaci wrote denouncing anti-Semitism stirred controversy in June
      after she pointed the finger at the Roman Catholic church and the political
      left over the current Mideast crisis.


      Zabojady wychowani na despotyzmie krolow Ludwikow i bestialstwie Robespierra w
      posob naturalny rozumieja wprowadzany obecnie we Francji Szariat.

      Sponsorowana przez zarzad miasta Lyon pierwsza proba wprowadzenia szariatu do
      Francuskiego prawodastwa zakonczyla sie chwilowa porazka. Znany pisarz
      Francuski Michel Houellebecq, uniknal 18 miesiecy wiezienia i $110 tysiecy
      grzywny za krytyczne uwagi o islamie. Ale sprawa nie jest jeszcze zakonczona,
      gdyz prokurator zapowiedzial apelacje uniewinnienia a Francuscy islamisci
      terroryzuja ciagle Houllebecqa i jego rodzine. Nie wiadomo tez, czy sadowa
      forma teroryzmu bedzie finansowana dalej przez podatnikow miasta Lyon.

      Islamo-zabojady atakuja tez Brigitte Bardot. Paryż (PAP/Reuters) - Brigitte
      Bardot, niegdyś słynna francuska gwiazda filmowa, która nadal wzbudza
      zainteresowanie, a często kontrowersje, m.in. jako bezkompromisowa obrończyni
      zwierząt, w sobotę ponownie znalazła się w centrum uwagi. Stało się to za
      sprawą książki, w której krytykuje "islamizację Francji"

      Bardot, która już dwukrotnie została skazana na karę grzywny za "podsycanie
      nienawiści rasowej", może ponownie stanąć przed sądem za opinie, jakie wygłasza
      w swej najnowszej książce "Krzyk w milczeniu"

      "Jestem przeciwko islamizacji Francji - pisze aktorka. - Przez wieki nasi
      przodkowie, nasi dziadowie i ojcowie oddawali życie, żeby wypędzić z Francji
      kolejnych najeźdźców"

      Podobne uwagi, według Reutera, mogą wywołać burzę we Francji, gdzie mieszka
      pięć milionów muzułmanów i gdzie wejście radykalnego islamu do szkół wywołało
      już ożywioną debatę na temat noszenia tradycyjnego muzułmańskiego nakrycia
      głowy w kraju o świeckim szkolnictwie

      W wywiadzie dla sobotniej gazety "France Soir" 68-letnia Brigitte Bardot broni
      swego stanowiska, twierdząc, że nie jest skandalistką. "Jestem uczciwą kobietą,
      która mówi to, co myśli. Mam nadzieję, że nie zamkną mnie w więzieniu"

      U szczytu swej kariery filmowej w latach 60. Bardot była uosobieniem kobiecej
      urody. Po nakręceniu 46 filmów porzuciła srebrny ekran na rzecz ochrony zwierząt

      W styczniu 1998 r. aktorka została skazana na grzywnę 3.250 dol za podsycanie
      nienawiści rasowej z powodu uwag na temat masakry osób cywilnych w Algierii.
      Cztery miesiące wcześniej ukarano ją grzywną za słowa, iż Francja została
      zalana przez "mordujących owce muzułmanów". (PAP) wk/ mc/ itm/ 3076

      Nalezy sie wiec zastanowic, czy po anschlussie Polski do Unji francuscy
      islamisci beda mogli sadzic w Paryzu Polakow broniacych w naszym kraju wolnosci
      slowa ?



    • Gość: pamawa Standardy wolnosci czy przywileje? IP: *.infonet.gze.pl 14.11.03, 23:34
      Problem wolnosci slowa, wolnosci wypowiedzi artystycznej, publicystycznej czy
      nawet naukowej bedzie powracal jako niezalatwiony tak dlugo jak dlugo nie
      zostana wypracowane i honorowane standardy, czyli obowiazujace wszystkich
      reguly zachowania (wariant optymistyczny) albo skuteczna dominacja jednego
      tylko slusznego pogladu, jednej tylko grupy interesow (wariant pesymistyczny).
      Odnosze wrazenie, ze w Polskiej rzeczywistosci przerabiamy juz te lekcje
      wolnosci od kilkunastu lat. Tak zwane autorytety publiczne, tj. towarzystwo
      ponad pozornymi podzialami politycznymi, majace prawie monopol na bywanie w
      mediach ksztaltuje granice tolerancji i wolnosci slowa wg swoich zmiennych
      kryteriow i interesow grupowych. Reszta ma byc bezkrytycznymi widzami
      akceptujacymi dzialania wybrancow. I mozna by to nawet przyjac jako cos
      racjonalnego, gdyby kryteria te byly stale i zrozumiale, nie mowiac o jakiejs
      spolecznej akceptacji. To tak jak z prawem, nawet najgorsze jest lepsze od
      braku jakiegokolwiek. Nie tak dawno, ktos podal na forum link do tzw. sprawy
      Cejrowskiego, okrzyknietego przez autorytety jako brunatnego (czytaj
      faszystowskiego) kowboja RP. Dzieki dobrze przeprowadzonej akcji m.in. przez
      Gazete Wyborcza faceta skutecznie odstrzelono. W tym samym czasie i pozniej
      naczelny redaktor tejze opiniotworczej gazety wielokrotnie spotykal sie
      publicznie i prywatnie z czlowiekiem, ktory przekroczyl po stokroc bardziej
      wszelkie granice smaku, kultury i zwyklego chamstwa. Coz podobno pieniadze nie
      smierdza a interesy moga polaczyc nawet Adama M. z Jerzym U. Dlatego Gazeta
      wyborcza nie bedzie zwalczac szmatlawego tygodnika ale swieta wojne ochoczo
      prowadzic moze z pewnym dziennikiem i pewnym radiem. Dlatego tez ci sami polscy
      intelektualisci zadaja ukarania jednego z gdanskich pralatow za dekoracje
      wewnatrz kosciola ale murem stana za nikomu nie znana artystka od genitalii.
      Ostatnim "hitem" jednej z prywatnych telewizji jest facet, ktory swego czasu
      mial publicznie wobec tysiecy ludzi pokazac gola d... premierowi RP. Facet jest
      cieniutkim tzw. artysta ale zamiast bojkotu ludzi kultury stal sie gwiazda.
      Jeden z satyrykow powiedzial, ze "Polska to dziwna kraj" (pisownia celowa)
      okazuje sie, ze Francja i Wlochy to tez udziwnione kraje.
      Jednych mozna znieslawiac dowolnie np. papieza we Francji a innych nie. Jedne
      religie sa do wysmiewania a od innych wara.
      Najgorsze jest, ze i w Polsce i w innych krajach cywilizowanych nieznajomosc
      prawa nie zwalnia od odpowiedzialnosci. Tylko badz tu madry komu wolno tak na
      prawde bezkarnie przylozyc a przed kim trzeba chodzic na paluszkach i pod
      grozba wyklecia lub procesu sadowego nigdy nie podskoczyc.
      A moze z ta wolnoscia slowa to taka zwykla bajka dla malych dzieci i dorosli
      choc publicznie tego nie przyznaja nie bez powodu czasami puszczaja sobie "oko"
      lub daja znaki za plecami milusinskich?
      Pozdrawiam.
      • Gość: mirmat Prawdziwa wolnosc slowa jest niepodzielna IP: 38.112.103.* 15.11.03, 05:17
        A moze z ta wolnoscia slowa to taka zwykla bajka dla malych dzieci i dorosli
        choc publicznie tego nie przyznaja nie bez powodu czasami puszczaja sobie "oko"
        lub daja znaki za plecami milusinskich?
        Pozdrawiam

        Jest czystym nihilizmem twierdzenie, ze prawdziwa wolnosc slowa jest nie
        mozliwa. Najlepszym miernikiem tej wolnosci jest granica miedzy Kanada a
        Stanami Zjednoczponymi. Po Kanadyjskiej stronie stoja celnicy uzbrojenni w
        listy publikacji i ksiazek nie dozwolonych dla poddanych jej krolewskiej mosci.
        I cel;nicy konfiskuja wracajacym z USA jak leci od pornografii po prawicowe
        pisma. A gdyby komus sie chcialo ogladac nieprawomyslne programy telewizyjne
        jak FOX News (czy Polsat lub TVN-24) to sprzedajacym sprzet (teoretycznie nawet
        widzom) groza surowe kary finansowe a w skrajnym wypadku wiezienia.

        Po drugiej stronie, ci co wybrali rewolucje od lizania krolewskiego zadka maja
        poprawke do konstytucji, ktora GWARANTUJE WOLNOSC SLOWA kropka. I tak
        pornografer Larry Flynt opublikowal w Hustlerze karykature przedstawiajace
        znanego protestanckiego ministra Jerry Farrawell odbywajacego stosunek ze swoja
        matka. To ze minister jest znana i powazana postacia u republikanow nie mialo
        znaczenia i sedzia wysmial skarge ministra sugerujac mu by poczytal sobie
        konstytucje.

        Staropolskie powiedzenie twierdzi: PRAWDZIWA CNOTA KRYTYK SIE NIE BOI. Ja tez
        tak sadze i ciesze sie, ze jest taki kraj jak Ameryka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka