ofellia
01.02.09, 14:28
Kaczyński chce być przystojnym, szczupłym facetem, którego wszyscy lubią. Nie
chce już gadać o układach, spiskach, zmowach - uchodzić za starego wariata.
Chce mówić o miłości, winie i kobietach. Ubierać ładne koszule i dopasowane
krawaty, być niczym członek Business Center Club. Mieć konto w banku, prawo
jazdy i stałe łącze. Odświeżony Kaczyński ma być równie atrakcyjną alternatywą
Tuska. Zarzeka się, że stary kontusz katolika i patrioty zamienia na paszport
obywatela Europy. Wymuskany Kaczyński nie boi się odwołać do liberalnego
spojrzenia na świat, pokazać łagodniejsze oblicze, wybaczać i zapominać.
Skłócony ze wszystkimi wyciąga teraz rękę na zgodę. W "Konstantynie" jest taka
scena, kiedy pojawia się Szatan w pięknym, białym garniturze i tylko bose
stopy i nogawki unurzane ma w
błocie...