koala8
25.01.02, 08:29
Dzis w rzeczpospolitej wyczytalem ponizsza informacje:
"W najblizszych dniach ministrowie obrony Polski i RFN
podpisza porozumienie o przejęciu przez polską armię
128 czołgów "Leopard" 2 A-4 i 23 myśliwców "Mig-29" z
zasobów Bundeswehry.
W rozpoczynajacych się wlasnie negocjacjach mamy
uzgodnic, co będzie mial z tego polski przemysl. W
zbrojeniówce wrze, bo zdaniem przedstawicieli przemyslu
oferta niemiecka oznacza pogrzebanie nadziei na
wojskowe zamówienia i modernizacje naszych podstawowych
czołgów T-72. Resort gospodarki takze chcialby najpierw
stworzyc mozliwosci zaangazowania choc czesci firm z
dogorywajacej branzy."
Przychodzi mi tu do glowy zlosliwe pytanie. Skoro
zbrojeniowka jest teraz taka rozczarowana to czemu
wczesniej (12 lat temu) nie pomyslala ze T-72 to stary
wrak i trzeba by miec w 2002 roku w ofercie jakis czolg
mogacy konkurowac z Leopardem II ? Czy ci panowie
zglupieli ? Nikt nie bedzie wydawal pieniedzy na ich
przestarzaly zlom (PT-91) podczas gdy mozna miec
Leoparda prawie za darmo. Nasza armia chyba nie jest po
to aby robic dobrze zbrojeniowce ?
Ciekawe co z tzw. leopardyzacja T-72 ? Moze to wlasnie
tedy droga dla naszych producentow czolgu T-72 ?