Dodaj do ulubionych

Do Dziekana Wydziału Historycznego UJ!

01.04.09, 08:40
Podpowiadam Panu, że jeśli nadal ma Pan kłopoty ze znalezieniem niejakiego
Zdzisława Zblewskiego, to podpowiadam, że może się on znajdować w Instytucie
Pamięci Narodowej!

nauka.opi.org.pl/raporty/opisy/osoby/25000/o25579.htm
Obserwuj wątek
    • scoutek KUBALA!!! 01.04.09, 08:42
      cos dla ciebie.....
      • kubala11 Re: KUBALA!!! 01.04.09, 16:01
        Rozumiem, że dlatego iż pan Zblewski pracuje W IPN-ie wynika, że instytucja ta
        sfinansowała wydanie książki pana Zyzaka?:)
        Zaiste, karkołomna teza, ale jesli tak uważasz nie mnie zaprzeczac...:)
        Niech w koncu ktoś powołany do tego sprawdzi wydatki IPN-u i pokaże czarno na
        białym fakturę dla wydawnictwa "Arcana" za wydanie ksiazki pana Zyzaka.:)
        • pies_na_czarnych Re: KUBALA!!! 01.04.09, 16:06
          kubala11 napisał:

          > Rozumiem, że dlatego iż pan Zblewski pracuje W IPN-ie wynika, że
          instytucja ta
          > sfinansowała wydanie książki pana Zyzaka?:)
          > Zaiste, karkołomna teza, ale jesli tak uważasz nie mnie
          zaprzeczac...:)
          > Niech w koncu ktoś powołany do tego sprawdzi wydatki IPN-u i pokaże
          czarno na
          > białym fakturę dla wydawnictwa "Arcana" za wydanie ksiazki pana
          Zyzaka.:)

          Moze nawet napisali za niego, lub pomogli napisac. Jest przeciez
          niemozliwe, aby pojedynczy student w tak krotkim czasie napisal takie
          wypasione "dzielo".
        • scoutek Re: KUBALA!!! 01.04.09, 18:45
          kubala11 napisał:

          > Rozumiem, że dlatego iż pan Zblewski pracuje W IPN-ie wynika, że instytucja ta
          > sfinansowała wydanie książki pana Zyzaka?:)

          nie o finansowanie chodzi
          chciales zwiazki ksiazki z IPN to masz czarno na bialym
          EOT
          • kubala11 Re: KUBALA!!! 01.04.09, 19:56
            No to przecież wczoraj już klikajac między sobą ustalilismy, że to kto gdzie
            pracuje nie ma znaczenia, że instytucja ta nie odpowiada za działania swojego
            pracownika. Działania POZA godzinami pracy oczywiście. Bo jeśli pan Zyzak pisał
            swoją pracę między kolejnym kopiowaniem w miejscu pracy to jak najbardziej masz
            rację.
        • witek.bis Re: KUBALA!!! 01.04.09, 18:56
          kubala11 napisał:

          "Niech w koncu ktoś powołany do tego sprawdzi wydatki IPN-u i pokaże czarno na
          białym fakturę dla wydawnictwa "Arcana" za wydanie ksiazki pana Zyzaka.:) "

          Cosik mi tu nie gra. Jeśli ktoś znalazłby fakturę IPN dla wydawnictwa Arcana,
          znaczyłoby to, że Arcana miały płacić IPN-owi za książkę Zyzaka, czego jako żywo
          nikt tu nawet nie sugerował :-)
          • kubala11 Re: KUBALA!!! 01.04.09, 20:02
            Witku, od wczoraj trwa nagonka na IPN. Alki, Mazowieckie, Niesiołowskie i inne
            takie oburzone są na IPN za ksiażke Zyzaka. Jak wiesz (a jak nie wiesz to już
            wiesz:) )z książka tą IPN nie ma nic wspólnego. Napisał ją pracownik IPN-u NIE
            pod egidą Instytutu. Dlatego pozwoliłem sobie zadac pytanie o faktury. Jeśli
            część opinii publicznej (Ty, scoutek, ...) twierdzi, ze to IPN jest be to proszę
            o prześwietlenie ksiag buchalteryjnych IPN-u żeby znaleźć tam fakturę, która
            rzekomo zapłacono wydawnictwu Arcana za wydanie ksiazki tego pana. Wtedy powiem,
            tak macie rację, za ta ksiażka stoi IPN.:)
            • witek.bis Re: KUBALA!!! 01.04.09, 20:18
              kubala11 napisał:

              "Jeśli część opinii publicznej (Ty, scoutek, ...) twierdzi, ze to IPN jest be..."

              Naprawdę tak twierdzę? To dlaczego mi się wydaje, ze bagatelizuję rolę IPN w
              powstaniu tego dzieła? Owszem - mam sporo zastrzeżeń do działalności IPN, ale
              akurat nie mają one nic wspólnego z Zyzakiem i jego radosną twórczością.

              I jeszcze jedna uwaga. Odnalezienie "faktury dla Arcanów" oznaczałoby, że to
              Arcana miały płacić IPN-owi, a nie IPN Arcanom. Jeśli nadal się nie rozumiemy,
              to trudno. Ja już jaśniej nie potrafię.
              • kubala11 Re: KUBALA!!! 01.04.09, 20:31
                Witku super, że nie kojarzysz IPN-u w kontekście tej sprawy. Sorki, moja wina,
                ze nie czytałem co piszesz w tej sprawie. Od wczoraj scoutek wmawia mi, że IPN
                jest winny powstania ksiazki Zyzaka. Ja twierdzę, ze nie. Jedynie przedstawiona
                mi faktura, że pieniadze na wydanie tej ksiazki pochodziły z budżetu Instytutu
                przekonałaby mnie do poparcia tez scoutka. W tym kontekście używam "faktur".:)
                • scoutek Re: KUBALA!!! 02.04.09, 08:02
                  kubala11 napisał:

                  > scoutek wmawia mi, że IPN
                  > jest winny powstania ksiazki Zyzaka.

                  nie tak, twierdze, ze istnieje zwiazek, do tego bardzo scisly, miedzy ksiazka
                  zygzaka i IPN
    • iza.bella.iza Do Dyrektora Lasoty! 01.04.09, 08:50
      Nadal będzie Pan łgał w żywe oczy "że nie wiedział o książce w chwili
      przyjmowania Zyzaka do pracy" ?
      • witek.bis Re: Do Dyrektora Lasoty! 01.04.09, 08:52
        Pojawiło się coś nowego?
        • iza.bella.iza Re: Do Dyrektora Lasoty! 01.04.09, 08:54
          Zajrzałeś do linku? Zblewski to także pracownik krakowskiego oddziału IPN.
          • kataryna.kataryna Re: Do Dyrektora Lasoty! 01.04.09, 08:58
            iza.bella.iza napisała:

            > Zajrzałeś do linku? Zblewski to także pracownik krakowskiego oddziału IPN.


            W 2006 roku. A dzisiaj?
            • obraza.uczuc.religijnych Re: Do Dyrektora Lasoty! 01.04.09, 09:13
              Dziś też:
              nauka-polska.pl/dhtml/raporty/ludzieNauki?rtype=opis&objectId=25579&lang=pl
              • ave.duce Re: Do Dyrektora Lasoty! 01.04.09, 10:38
                Trafiony - zatopiony! :)

                Pozdrawiam.
            • iza.bella.iza Re: Do Dyrektora Lasoty! 01.04.09, 09:18
              "Znak" z marca 2008 przedstawia Zblewskiego jako pracownika IPN. I sądzę, że w
              marcu 2009 nadal Zblewski jest tam zatrudniony. Jeśli wątpisz, to dalej sama
              sprawdzaj.

              angelus.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=6924&Itemid=838
              • ave.duce Re: Do Dyrektora Lasoty! 01.04.09, 10:39
                Tup, tup? ;)

                ps. poczta.

                :p
                • iza.bella.iza Re: Do Dyrektora Lasoty! 01.04.09, 15:34
                  Nie otwiera mi się karta - mój komputer nie pozwala i nie wiem jak to obejść:(
                  Ale i tak dzięki:)
                  • ave.duce Re: Do Dyrektora Lasoty! 01.04.09, 19:38
                    To właśnie żart! Ta "karta" ! klikaj dalej ;)))

                    :p
                    • iza.bella.iza Klikam i nic! n/t 02.04.09, 11:50
                      • ave.duce Re: Klikam i nic! n/t 02.04.09, 12:10
                        Znaczy się, Szanowna, że jesteś albo wyjątkowa, albo pechowa, albo i jedno i drugie.
                        A może wręcz przeciwnie? ;

                        Pozdrawiam.
                        • ave.duce Re: Klikam i nic! n/t 02.04.09, 12:15
                          www.care2.com/send/card/3376
                          A teraz? ;)

                          ps. zwróć uwagę na ostatni napisek ;)

                          Wcięło mi wizytówkę!!!

                          :p
                          • iza.bella.iza Teraz tak! 02.04.09, 12:30
                            Uwagę zwróciłam:)
                            Dzięki, Kawalarko:D
                            • ave.duce Re: Teraz tak! 02.04.09, 12:33
                              iza.bella.iza napisała:

                              > Uwagę zwróciłam:)
                              > Dzięki, Kawalarko:D

                              ZdrOOFko ;)

                              b/o

                              --
                              @ nie chce mi się @ tiny.pl/bvp9 @
                              „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
                              > Michaił Bułhakow

          • witek.bis Re: Do Dyrektora Lasoty! 01.04.09, 09:04
            Myślisz, że Lasota musi znać wszystkie prace recenzowane przez wszystkich swoich
            pracowników? A propos - przeczytałem dzisiaj, że recenzja Zblewskiego była
            niepochlebna. I teraz to naprawdę nie wiem, co o tym sądzić. Zygzak napisał tę
            pracę pod kierunkiem Zblewskiego, ale z niewiadomych przyczyn przeniósł się na
            seminarium Nowaka. Z równie tajemniczych powodów dotychczasowy promotor stał się
            recenzentem pracy (!) i mimo że podobno pracę zjechał, została ona obroniona i
            wyróżniona publikacją przez Arcana.
            • iza.bella.iza Re: Do Dyrektora Lasoty! 01.04.09, 09:09
              witek.bis napisał:

              > Myślisz, że Lasota musi znać wszystkie prace recenzowane przez wszystkich
              swoich pracowników?

              Nie twierdzę, że "musi znać". Jestem natomiast pewna, że Zyzak dostał robotę po
              znajomości i że Lasota z pewnością wiedział o nim sporo od swoich kolegów. Znam
              z autopsji takie polecanie swoich uczniów.
              • venus99 Re: Do Dyrektora Lasoty! 01.04.09, 09:11
                pewne jest jedno:oni wszyscy to wyjatkowi krętacze i kłamcy czyli
                mają wszelkie kwalifikacje do pracy w ipn.
                • pies_na_czarnych Re: Do Dyrektora Lasoty! 01.04.09, 09:24
                  venus99 napisał:

                  > pewne jest jedno:oni wszyscy to wyjatkowi krętacze i kłamcy czyli

                  czyli to sa ludzie PiS.
              • witek.bis Re: Do Dyrektora Lasoty! 01.04.09, 09:13
                Też myślę, że dostał tę fuchę "po znajomości", ale zapewne wyglądało to tak, jak
                wczoraj "zrelacjonował" Ayran ;-) Nie wierzę, że Lasota zatrudniał na dość
                podrzędne stanowisko gostka, o którym wiedział, że lada dzień podłoży pod IPN
                łajnobombę.
                • iza.bella.iza Re: Do Dyrektora Lasoty! 01.04.09, 09:24
                  Też bym chciała wierzyć Lasocie - jest rzetelnym naukowcem i jak do tej pory
                  wydawał się odporny na "linię Kurtyki". Nie wiedzieć czemu jakoś nie mogę. To
                  się chyba zwątpieniem nazywa :(
              • pies_na_czarnych Re: Do Dyrektora Lasoty! 01.04.09, 09:23
                witek.bis napisał:

                > Myślisz, że Lasota musi znać wszystkie prace recenzowane przez
                wszystkich
                swoich pracowników?


                Dziwilbym sie gdyby nie znal TEJ pracy.
                • witek.bis Re: Do Dyrektora Lasoty! 01.04.09, 09:29
                  A dlaczego miałby znać? Przecież zatrudnił Zygzaka przed publikacją, a na
                  seminarium Nowaka chyba nie przesiaduje.
                  • zoro_wieczorowo_poro Re: Do Dyrektora Lasoty! 01.04.09, 09:44
                    Te nie wydaje mi się żeby musiał zna dorobek świeżego magistra zatrudniając
                    czasowo go na czyjekolwiek nawet polecenie do obsługi kserokopiarki.

                    Z linku dowiedziałem się natomiast ciekawostki jaką jest wydawnictwo wydawane
                    prze IPN - "Pamięć i Sprawiedliwość" (biuletyn)- i tylko przypadek zapewne
                    sprawia że ma skrót PiS
                    • ajron1960 Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, całą ? 01.04.09, 09:53
                      Z pewnością nie, w tv wielu plujących na publikację Pawła Zyzaka
                      i IPN w ogóle nie sięgnęło do żródła tylko wydaje opinie na
                      podstawie zdań wyrwanych z kontekstu przez innych. Książka ma 620
                      stron, trzeba więc poznać całość żeby mieć jakiekolwiek zdanie.
                      Zapraszam do księgarni.
                      • witek.bis Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 09:54
                        Głęboko wierzę w to, że krytykant Gontarczyk z IPN przeczytał ją calusieńką.
                        • ajron1960 Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 10:02
                          witek.bis napisał:
                          Głęboko wierzę w to, że krytykant Gontarczyk z IPN przeczytał ją
                          calusieńką.

                          Nie wiedziałem, że Gontarczyk jest dla Ciebie autorytetem, w innych
                          sprawach też zgadzasz się z Gontarczykiem. Tzn. książka o Wałęsie
                          Cenckiewicza i Gontarczyka jest ok bo oparta dokumentach z IPN.

                          • witek.bis Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 10:06
                            Gontarczyk między innymi tym różni się od ciebie, ze krytykując książkę Zyzaka
                            podaje konkretne przykłady. I ja wierzę tym przykładom, a nie Gontarczykowi.
                            Jeśli udowodnisz, ze Gontarczyk w swojej recenzji nałgał, to ja z przyjemnością
                            zmienię zdanie.
                            • ajron1960 Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 10:15
                              witek.bis napisał:
                              Gontarczyk między innymi tym różni się od ciebie, ze krytykując
                              książkę Zyzaka podaje konkretne przykłady. I ja wierzę tym
                              przykładom, a nie Gontarczykowi. Jeśli udowodnisz, ze Gontarczyk w
                              swojej recenzji nałgał, to ja z przyjemnością zmienię zdanie.

                              Ale ja nie bronię książki Zyzaka, ale uważam, że w wolnym kraju
                              każdy ma prawo wydać książkę (jeżeli coś nie tak to od tego są
                              sądy), Wałęsa nie może być ponad prawem, jest obywatelem Polski jak
                              wszyscy.
                              Z tego co wiem książka ma 620 stron!!!!, a uwagi dotyczą kilku
                              Zyzaka), epizodów. Zyzak napisał dzieje Wałęsy przeprowadzając
                              studium jego młodośći, wywiady z ludżmi którzy go znali i
                              skonfrontował to z tym co mówił i pisał osobie sam Wałęsa. Otóż
                              wychodzi na to (według Zyzaka), że Wałęsa nie mówił o swojej
                              młodości prawdy.

                              • woda.woda Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 10:21
                                w wolnym kraju
                                > każdy ma prawo wydać książkę


                                Ale tez każdy ma prawo ją wyśmiać.
                                • ajron1960 Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 10:26
                                  woda.woda napisała:
                                  w wolnym kraju każdy ma prawo wydać książkę
                                  >
                                  > Ale tez każdy ma prawo ją wyśmiać.

                                  Wolałbym żeby ktoś ją rzeczowo skrytykował, ale dla autora ważna
                                  jest też reklama i sprzedaż, a to myślę jest obecnie topowe.


                                  • woda.woda Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 10:27
                                    No niby że ten Gontarczyk ją rzeczowo skrytykował :)
                                  • witek.bis Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 10:28
                                    Gontarczyk skrytykował tę pracę bardzo rzeczowo. Chcesz linkę?
                                    • ajron1960 Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 10:37
                                      witek.bis napisał:

                                      > Gontarczyk skrytykował tę pracę bardzo rzeczowo. Chcesz linkę?

                                      Jeżeli byłbyś tak uprzejmy. Ja nie bronię ksiązki Zyzaka, bronię
                                      prawa do jej publikacji. A Cenckiewicz książkę chwali i mówi o
                                      gigantycznej pracy młodego. Po tych wszystkich dyskusjach sam
                                      zastanawiam się czy ją kupić i przeczytać.

                                      • witek.bis Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 10:48
                                        Ano właśnie. "Gigantyczna praca", "tytaniczny wysiłek", tylko że akurat te
                                        określenia nie mówią nic o jakości tego dzieła. Co najwyżej świadczą o
                                        pracowitości człowieka, przy którym "pracowity Szmit" to śmierdzący leń ;-)
                                        A propos tej "gigantyczności", to pisałem już wczoraj, że właśnie ona odrobinę
                                        mnie dziwi. Ze słów Nowaka wynika, że praca powstała niemal w całości na
                                        proseminarium Zblewskiego. Jeśli to prawda, to Zyzak jest chyba rekordzistą.
                                        Podczas gdy jego koleżanki i koledzy byli zaledwie na etapie gry wstępnej, on
                                        spuścił się ponad 600-stronicową spuścizną, łącząc swą twórczość pisarską z
                                        licznymi podróżami po kraju i uczestnicząc w zajęciach, których na III roku jest
                                        jeszcze całkiem sporo.
                                        • pies_na_czarnych Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 11:24
                                          > Podczas gdy jego koleżanki i koledzy byli zaledwie na etapie gry
                                          wstępnej, on
                                          > spuścił się ponad 600-stronicową spuścizną, łącząc swą twórczość
                                          pisarską z
                                          > licznymi podróżami po kraju i uczestnicząc w zajęciach, których na
                                          III roku jes
                                          > t
                                          > jeszcze całkiem sporo.


                                          Masz racje. Rowniez zwrocilem uwage na rozmiar tego "dziela". Od razu
                                          trudno mi bylo uwierzyc, ze pojedynczy student mial czas i potrafil w
                                          tak krotkim czasie cos takiego napisac.
                              • witek.bis Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 10:24
                                ajron1960 napisał:
                                [...]
                                Otóż wychodzi na to (według Zyzaka), że Wałęsa nie mówił o swojej
                                młodości prawdy.


                                A na jakiej podstawie tak Zyzakowi wychodzi? Ano na podstawie relacji
                                anonimowych świadków, których nawet nie widział na oczy. A świadectwa te poznał
                                wyłącznie dzięki rzetelnej i obiektywnej pomocy pana Wyszkowskiego.

                                Ja też jestem zdania, że każdy może pisać co tam sobie chce, ale jednocześnie
                                musi liczyć się z tym, że jego pisanina będzie krytycznie oceniana przez
                                fachowców, a czasem i sądy.

                                Wałęsa oczywiście nie jest ponad prawem, ale też nie ma mniejszych praw niż ty
                                czy ja. I dlatego powinien zaciągnąć tego Zyzaka do sądu.
                                • ajron1960 Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 10:33
                                  witek.bis napisał:
                                  Ja też jestem zdania, że każdy może pisać co tam sobie chce, ale
                                  jednocześnie musi liczyć się z tym, że jego pisanina będzie
                                  krytycznie oceniana przez fachowców, a czasem i sądy.

                                  Pełna zgoda, nie czytałem więc trudno mi odnosić się do tej
                                  publikacji, ale słuchałem na YouTube spotkania Zyzaka z czytelnikami
                                  z 27.03.09 i facet gadał całkiem sensownie ( jak na 24-latka).
                                  Z drugiej strony co może zrobić sąd, zakazać drukowania ?,
                                  nałożyć drakońską karę pieniężną ?, knakazać sprostowania ?
                                  To jest tylko publikacja prywatnej osoby na temat
                                  nieznanych "faktów" z życia kontrowersyjnego przywódcy Solidarności.
                                  • woda.woda Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 10:37
                                    Sąd może nakazać udowodnić, że autor napisał prawdę.
                                    • ajron1960 Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 10:41
                                      woda.woda napisała:

                                      > Sąd może nakazać udowodnić, że autor napisał prawdę.

                                      Jak? To tylko książka z innym spojrzeniem na temat Wałęsy ( nie
                                      wywiad-rzeka, nie autobiografia pisana przez osobę trzecią- Wałęsa
                                      raczej niepiśmienny).

                                      • woda.woda Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 10:43
                                        Jak? A to juz jest problem autora książki. Chyba wie, skąd wziął to,
                                        co napisał.
                                        Każdy może napisać wszystko, ale za to, co sie pisze trzeba brać
                                        odpowiedzialność - również przed sądem.
                                    • pies_na_czarnych Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 10:45
                                      woda.woda napisała:

                                      > Sąd może nakazać udowodnić, że autor napisał prawdę.

                                      Nie zapomnajmy, ze to nie jest jakas tam ksiazka. To jest praca
                                      magisterska, ktora byla sprawdzana przez "naukowcow" :(((

                                      Sad tutaj juz nic nie ma do powiedzenia. Polakow nalezy nauczyc
                                      roznicy miedzy wolnoscia slowa, a opluwaniem przeciwnikow
                                      politycznych.
                                      • woda.woda Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 10:47
                                        No właśnie.
                                        Ja nie mam pretensji do tego Zyzaka, czy jak mu tam, bo każdy ma
                                        prawo być głupi.
                                        Ja mam pretensje do tego, który pozwolił mu taką pracę magisterską
                                        obronić.
                                        Choć, obawiam się, lipnych prac magisterskich w Polsce dostatek.
                                      • ajron1960 Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 10:51
                                        pies_na_czarnych napisała:
                                        Nie zapomnajmy, ze to nie jest jakas tam ksiazka. To jest praca
                                        > magisterska, ktora byla sprawdzana przez "naukowcow" :(((

                                        Przychodzi mi na myśl Baliszewski, który jest pewny, że Sikorski
                                        został zamordowany. Nie ma na to dowodów, czy też należy mu
                                        kneblować usta i wiele innych przykładów gdzie ktoś mija się z
                                        prawdą, ale nie jest to żadne przestępstwo karalne sądownie-
                                        całkowicie abstrahuję od książki Zyzaka bo na 620 stronach z
                                        pewnością przytłaczająca większość to rzeczy potwierdzone, a jeżeli
                                        nawet hipotezy na podstawie dedukcji to co ? Z igły robimy widły.
                                        • woda.woda Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 10:54
                                          > Przychodzi mi na myśl Baliszewski, który jest pewny, że Sikorski
                                          > został zamordowany. Nie ma na to dowodów, czy też należy mu
                                          > kneblować usta

                                          Nie nalezy mu niczego kneblować, ale dopóki nikt tego nie udowodni,
                                          takich tez nie bierze się poważnie.
                                          • ajron1960 Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 11:02
                                            woda.woda napisała:
                                            Nie nalezy mu niczego kneblować, ale dopóki nikt tego nie udowodni,
                                            > takich tez nie bierze się poważnie.

                                            Tak samo można podejść do relacji Zyzaka, oczywiście po przeczytaniu
                                            jego książki.
                                            • pies_na_czarnych Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 11:09
                                              ajron1960 napisał:

                                              > woda.woda napisała:
                                              > Nie nalezy mu niczego kneblować, ale dopóki nikt tego nie udowodni,
                                              > > takich tez nie bierze się poważnie.
                                              >
                                              > Tak samo można podejść do relacji Zyzaka, oczywiście po
                                              przeczytaniu
                                              > jego książki.

                                              Hle, hle, hle. Wyobrazam sobie podobna prace magisterska i ksiazke z
                                              dziedziny chirurgii na przyklad. :o)) Tez zgodzilbys sie aby na polce
                                              w ksiegarni byly poradniki chirurga pisane przez lekarza z wiedza
                                              Zygzaka :o)))
                                              • ajron1960 Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 11:18
                                                pies_na_czarnych napisała:
                                                > Hle, hle, hle. Wyobrazam sobie podobna prace magisterska i ksiazke
                                                z dziedziny chirurgii na przyklad. :o)) Tez zgodzilbys sie aby na
                                                polce w ksiegarni byly poradniki chirurga pisane przez lekarza z
                                                wiedza Zygzaka :o)))

                                                Nie. Ale wyobrażam sobie pracę na temat statku kosmicznego, który ma
                                                polecieć na Marsa, a który nigdy nie zostanie zbudowany w związku z
                                                czym nie wiadomo czy jest to praca wiarygodna czy zwykła fikcja.
                                    • kataryna.kataryna Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 10:48
                                      woda.woda napisała:

                                      > Sąd może nakazać udowodnić, że autor napisał prawdę.


                                      Ano może. Dlatego pewnie Wałęsa nie pozwie Zyzaka, tak jak nie pozwał
                                      Cenckiewicza i Gontarczyka, choć wiadomo, że przecież pozywać lubi.
                                      • woda.woda Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 10:51
                                        "Dlatego pewnie" - czyli ręczysz, że magister napisał prawdę i tylko
                                        prawdę? :)
                                        • kataryna.kataryna Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 10:53
                                          woda.woda napisała:

                                          > "Dlatego pewnie" - czyli ręczysz, że magister napisał prawdę i tylko
                                          > prawdę? :)



                                          Bynajmniej. Podobnie jak wszyscy wypowiadający się w tym wątku nie czytałam
                                          książki więc za nic nie ręczę. Zakładam jednak, że gdyby przyszło do procesu i
                                          Zyzak wezwał na świadków swoich anonimowych informatorów mogłoby się okazać, że
                                          jakieś nieślubne dziecko jest. Bo tego, że jest Bolek zakładać nie trzeba, to
                                          już dowiedziono.
                                          • woda.woda Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 10:56
                                            Napisałaś "dlatego pewnie" i do tego się odnoszę.

                                            "Mogłoby sie okazać, albo nie mogło" - a co to magiel, czy praca
                                            magisterska?
                                            • kataryna.kataryna Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 11:00
                                              woda.woda napisała:

                                              > Napisałaś "dlatego pewnie" i do tego się odnoszę.



                                              Jasne, moje "dlatego pewnie" oznacza że ręczę za treść książki :)))


                                              > "Mogłoby sie okazać, albo nie mogło" - a co to magiel, czy praca
                                              > magisterska?



                                              Zobaczymy jak Wałęsa pozwie Zyzaka i zmusi go do udowadniania wszystkiego co
                                              napisał.
                                              • woda.woda Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 11:04
                                                kataryna.kataryna napisała:

                                                > woda.woda napisała:
                                                >
                                                > > Napisałaś "dlatego pewnie" i do tego się odnoszę.
                                                >
                                                >
                                                >
                                                > Jasne, moje "dlatego pewnie" oznacza że ręczę za treść książki :)))

                                                Napisałaś:
                                                woda.woda napisała:
                                                > Sąd może nakazać udowodnić, że autor napisał prawdę.

                                                Ano może. Dlatego pewnie Wałęsa nie pozwie Zyzaka,

                                                Sens tego jest taki: gdyby Wałęsa był niewinny, pozwałby tego Zyzaka
                                                przed sąd, czyli zakładasz winę Wałęsy. Bierz odpowiedzialność za
                                                własne słowa, OK?


                                                >
                                                >
                                                > > "Mogłoby sie okazać, albo nie mogło" - a co to magiel, czy praca
                                                > > magisterska?
                                                >
                                                >
                                                >
                                                > Zobaczymy jak Wałęsa pozwie Zyzaka i zmusi go do udowadniania
                                                wszystkiego co
                                                > napisał.
                                                >
                                                Takie populistyczne gierki "jak go nie pozwie, to znaczy, że jest
                                                winien" na mało kogo już działają, więc daruj sobie :)
                                                • republika.republika Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 11:08
                                                  woda.woda napisała:


                                                  > Takie populistyczne gierki "jak go nie pozwie, to znaczy, że jest
                                                  > winien" na mało kogo już działają, więc daruj sobie :)

                                                  no co ty:). Popatrz jaki się otwiera ocean prawdy: Wszystko za co nie pozwano,
                                                  to prawda. To prawie tak dobre jak te dowody, które zostały zniszczone.
                                                  • indeed4 A kiedy oprac. IPN na temat nieślubnego dziecka 01.04.09, 11:22
                                                    Macierewicza - co ?
                                                    Z niejaką Grażynką, koleżanką AM ze studiów, poznaną i porzuconą po
                                                    zajściu w ciążę.

                                                  • woda.woda Coś pomyliłeś, 01.04.09, 11:24
                                                    to nie Macierewicz a Wyszkowski ma nieślubne dziecko - podobno
                                                    córka, ładna nawet...
                                                  • indeed4 Nieee.. me informacje są baaaaardzo wiarygodne ! 01.04.09, 11:29
                                                    i zweryfikowane, jakieś 3- 4 lata temu cały Gdańsk był zawalony
                                                    ulotkami n/t prokreacyjnych pozamałżeńskich dokonań Antka
                                                    Policmajstra :-))))))))))
                                                  • indeed4 Pytam : ___kiedy____? 01.04.09, 11:26
                                                    Albo na temat szczegółów życiorysu np. szanownego Wildsteina,
                                                    donoszącego w latach 80 - tych na swoich kolegów w Paryżu ( jak
                                                    wieść gminna głosi ) ....
                                                  • pies_na_czarnych Re: Pytam : ___kiedy____? 01.04.09, 11:28
                                                    indeed4 napisał:

                                                    > Albo na temat szczegółów życiorysu np. szanownego Wildsteina,
                                                    > donoszącego w latach 80 - tych na swoich kolegów w Paryżu ( jak
                                                    > wieść gminna głosi ) ....

                                                    Zapomniales, ze w Paryzu donosil dla zaprzyjaznionej kapitalistycznej
                                                    tajnej policji :)
                                                  • indeed4 Re: Pytam : ___kiedy____? 01.04.09, 11:31
                                                    Czemuż to - ach czemuż ! ... społeczeństwo nie ma prawa poznać tych
                                                    interesujących i poszerzających naszą wiedzę faktów, W IMIĘ PRAWDY
                                                    HISTORYCZNEJ szanowny panie Kurtyka ?

                                                    :-))))))))
                                                  • ajron1960 Re: Pytam : ___kiedy____? 01.04.09, 11:39
                                                    Książka Zyzaka nie publikacją wydawnictwa Arcana, jeżeli chcesz
                                                    zarobić gotówkę to opublikuje swoje rewelacje na temat Macierewicza.
                                                  • woda.woda To oni tak dla kasy? Tak prozaicznie? 01.04.09, 11:42
                                                    ajron1960 napisał:

                                                    > Książka Zyzaka nie publikacją wydawnictwa Arcana, jeżeli chcesz
                                                    > zarobić gotówkę to opublikuje swoje rewelacje na temat
                                                    Macierewicza.

                                                    Łeeeeeeeeee...
                                                  • indeed4 Na tym też można natrzepać kasiory :-))) 01.04.09, 11:45
                                                    www.rp.pl/artykul/21,284351.html
                                              • witek.bis Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 11:05
                                                Kto wie, czy przed Wałęsą Zyzaka nie pozwie Celiński, który krzyczy wielkim
                                                głosem, że na trzydzieści parę przywołań jego nazwiska, w szesnastu przypadkach
                                                Zyzak mniej lub bardziej zełgał. Jeśli inni "świadkowie Zyzaka" będą tak za nim
                                                świadczyć, to marny jego los.
                                    • kubala11 Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 15:32
                                      woda.woda napisała:

                                      > Sąd może nakazać udowodnić, że autor napisał prawdę.

                                      Pewnie, ze moze. Ale póki co nie moze tego uczynić z urzędu, dlatego czekamy na
                                      pozew pana Bol... ups Lecha.:)
                                  • witek.bis Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 10:38
                                    Myślę, że odszkodowanie (bo przecież mówimy chyba o procesie cywilnym)w
                                    zupełności by wystarczyło. A przeprosiny w mediach byłyby mile widziane. Jest
                                    jednak pytanie, o odpowiedzialność wydawcy. Bo niby dlaczego konsekwencje ma
                                    ponosić tylko autor, skoro zyski z kłamliwej, skandalizującej książki czerpie
                                    przede wszystkim wydawca?
                                    • ajron1960 Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 10:46
                                      witek.bis napisał:
                                      Myślę, że odszkodowanie (bo przecież mówimy chyba o procesie
                                      cywilnym)w zupełności by wystarczyło. A przeprosiny w mediach byłyby
                                      mile widziane. Jest jednak pytanie, o odpowiedzialność wydawcy. Bo
                                      niby dlaczego konsekwencje ma ponosić tylko autor, skoro zyski z
                                      kłamliwej, skandalizującej książki czerpie przede wszystkim wydawca?

                                      To pierwsze kroki do kneblowania ust, cenzurowania publikacji i
                                      ograniczaniu dostępu do całości prawdy. Wydawca nie jest w stanie
                                      sprawdzać wszystkich relacji z książek z prawdą.
                                      • witek.bis Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 10:57
                                        Za kłamstwa publikowane w tabloidach pozywani są właśnie wydawcy. Dlaczego
                                        wydawcy książek mają być traktowani inaczej? Tym bardziej, że gazety bywają już
                                        grubsze od książek. A jeśli wydawcy nie stać na zatrudnienie wykwalifikowanych
                                        redaktorów i recenzentów, to niech się zajmie handlem pietruszką.
                                        • ajron1960 Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 11:10
                                          witek.bis napisał:
                                          Za kłamstwa publikowane w tabloidach pozywani są właśnie wydawcy.
                                          Dlaczego wydawcy książek mają być traktowani inaczej? Tym bardziej,
                                          że gazety bywają już grubsze od książek. A jeśli wydawcy nie stać na
                                          zatrudnienie wykwalifikowanych redaktorów i recenzentów, to niech
                                          się zajmie handlem pietruszką.

                                          To jest książka mgr Pawła Zyzaka, a zrobiono z tego wielką nagonkę
                                          na IPN. Idąć tropem Twojego myślenia setki, tysiące Zyzaków nie
                                          miałoby prawa do przelewania swoich dociekań w słowo drukowane.
                                          Wybór jest prosty, interesuje Cię kup i przeczytaj, nie jesteś
                                          ciekawy olej sprawę, ale nie krytykuj bez poznania książki.
                                          Generalnie się zgadzamy z pewnym ale...

                                          • witek.bis Re: Czy krytykanci przeczytali książkę Zyzaka, ca 01.04.09, 11:15
                                            :)
                                            Napisałem już na ten temat sporo postów, ale raczej nie naganiałem na IPN. Wręcz
                                            przeciwnie - wydaje mi się, że firma ma z tym niewiele wspólnego. Niektórzy
                                            rzeczywiście wykorzystują ten przypadek do ataków na Instytut, chociaż moim
                                            zdaniem, było, jest i będzie dużo znacznie lepszych pretekstów do wysadzenia IPN
                                            w powietrze.
                  • pies_na_czarnych Re: Do Dyrektora Lasoty! 01.04.09, 10:05
                    witek.bis napisał:

                    > A dlaczego miałby znać? Przecież zatrudnił Zygzaka przed
                    publikacją, a na
                    > seminarium Nowaka chyba nie przesiaduje.

                    Gdybym ja zatrudnial mlodego magistra to z pewnoscia zainteresowalbym
                    sie tematem jego pracy dyplomowej. Myslisz, ze on go przyjal nie
                    czytajac nawet CV kandydata?
                    • witek.bis Re: Do Dyrektora Lasoty! 01.04.09, 10:10
                      Nie przesadzajmy. Z tego, co do tej pory wiadomo, Zygzak był w IPN-ie
                      zapchajdziurą zatrudnionym na czas określony na jakimś podrzędnym stanowisku.
                      Przyznam się bez bicia, że ja będąc na miejscu Lasoty, pewnie też zlekceważyłbym
                      naukowe zainteresowania operatora kserokopiarki.
                      • pies_na_czarnych Re: Do Dyrektora Lasoty! 01.04.09, 10:13
                        > Przyznam się bez bicia, że ja będąc na miejscu Lasoty, pewnie też
                        zlekceważyłby
                        > m
                        > naukowe zainteresowania operatora kserokopiarki.

                        Moze taka jest polska rzeczywistosc, ale nie zapomnij, ze my
                        rozmawiamy o PiSSb.
                      • ponte_aronte operator kserokopiarki Zyzak to jak lis w kurniku 01.04.09, 11:03
                        nie wiemy, co on tam odbija ;)
                        • pies_na_czarnych Re: operator kserokopiarki Zyzak to jak lis w kur 01.04.09, 11:13
                          ponte_aronte napisał:

                          > nie wiemy, co on tam odbija ;)

                          Biorac jeszcze pod uwage, ze kserokopiarka jest najwazniejszym
                          narzedziem pracy IPN to nalezy sie gleboko zastanowic kto powierzyl
                          tak wazna prace temu Magistowi :o))
    • jastan1 Re: Do Dziekana Wydziału Historycznego UJ! 01.04.09, 10:24
      A jakie jest oblicze polityczne dyrektora Lasoty? Czy to człowiek
      apolityczny?
      • witek.bis Re: Do Dziekana Wydziału Historycznego UJ! 01.04.09, 10:27
        Ludzi apolitycznych to radziłbym szukać na Cmentarzu Rakowickim.
        • ave.duce Re: Do Dziekana Wydziału Historycznego UJ! 01.04.09, 11:04
          Wolę Powązki! ;)

          :p
          • witek.bis Re: Do Dziekana Wydziału Historycznego UJ! 01.04.09, 11:08
            Ja też, ale skoro obiektem naszego zainteresowania jest oddział krakowski IPN... ;-)
            • indeed4 Re: Do Dziekana Wydziału Historycznego UJ! 01.04.09, 12:01
              zainteresujcie się lepiej Wassermannem et cracoviensis consortes ...
              czyli krakowską grupą hakową ( nie mylić z gangiem Krakowiaka ) ;-)
            • ave.duce Re: Do Dziekana Wydziału Historycznego UJ! 01.04.09, 15:18
              Ok, wybaczam! :)

              :p
    • homosovieticus [...] 01.04.09, 11:58
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • mietowe_loczki najbardziej żałosne / trochę o czymś innym 01.04.09, 15:24
      Nie wątpię, że magister Zyzak swoje rewelacje na temat nieślubnego dziecka
      Wałęsy i innych podobnych pierdół faktycznie znalazł w dokumentach SB, które
      faktycznie istnieją i nawet nie zostały jakoś obecnie spreparowane. Nie jest
      przecież tajemnicą, że służby gromadziły tzw. dane wrażliwe, które miały być
      wykorzystywane do szantażu, zastraszania i, w rezultacie, podporządkowania sobie
      danej osoby. Te dotyczące Wałęsy nie zostały ujawnione przez służby przed '89. Z
      jakich powodów, cholera wie - nie zdążyli, nie potrzebowali, etc.

      Zostały ujawnione TERAZ. I to przez kogo ... Wniosek jest niestety oczywisty:
      cel, dla którego te informacje były zbierane, został osiągnięty. Smutne, że
      został zrealizowany przez użytecznych idiotów, którzy chyba nie są świadomi
      tego, że są bezwolną marionetką w rękach służb, których rzekomo tak bardzo
      nienawidzą.

      Smutne i żałosne.



      • iza.bella.iza Re: najbardziej żałosne / trochę o czymś innym 01.04.09, 15:41
        To nie tak! Stwierdzenia Zyzaka o nieślubnym dziecku Wałęsy i paru innych
        "grzechach" są oparte na anonimowych wypowiedziach osób, do których jakoby autor
        dotarł. I to jest całe kuriozum w tej sprawie. naukowa praca historyczna MUSI
        się opierać na wiarygodnych źródłach, dostępnych również innym badaczom. Gdyby
        Zyzak napisał ten paszkwil ot tak sobie i wydał w jakimś niszowym
        wydawnictwie, to huk z nim. On jednak opublikował swoją pracę magisterską!
        • pies_na_czarnych Re: najbardziej żałosne / trochę o czymś innym 01.04.09, 15:50
          iza.bella.iza napisała:

          > To nie tak! Stwierdzenia Zyzaka o nieślubnym dziecku Wałęsy i paru
          innych
          > "grzechach" są oparte na anonimowych wypowiedziach osób, do których
          jakoby auto
          > r
          > dotarł.


          Dlaczego to nieslubne dziecko nie ujawnia sie? Walesa kazal je
          sprzatnac?
          • chateau Re: najbardziej żałosne / trochę o czymś innym 01.04.09, 20:09
            Jasne i o yzym będzie kolejne 600-stronicowe dzieło.
        • mietowe_loczki Re: najbardziej żałosne / trochę o czymś innym 01.04.09, 16:05
          Dziękuję za doprecyzowanie.

          Chyba powinnam była napisać o tym bardziej ogólnie: Zyzak I TAK stosuje metody,
          których nie powstydziłyby się niektóre służby, i, czy tego chce, czy nie, jest
          tylko bezwolnym pajacem na usługach SB.

          A co do reszty Twojego wpisu - pełna zgoda.
      • pies_na_czarnych Re: najbardziej żałosne / trochę o czymś innym 01.04.09, 15:46
        > Z
        > jakich powodów, cholera wie - nie zdążyli, nie potrzebowali, etc.
        >

        Pisdoglowi powiedza, ze SB nie chciala szkodzic swojemu agentowi,
        ktory dla nich mial obalic komune :))))))))))
    • barnacle.bill.the.sailor Izuś, naucz się pisac po polsku, 01.04.09, 15:37
      skoro innym zarzucasz brak tej umiejętności !!! ;)))))))))))))

      iza.bella.iza napisała:

      > Podpowiadam Panu, że (...) podpowiadam
      • iza.bella.iza A coś ad meritum masz do powiedzenia, Barni? n/t 01.04.09, 15:42
        • barnacle.bill.the.sailor A gdzie to meritum , Izuś ?... 01.04.09, 15:57
          ;)
          • iza.bella.iza "Szukajcie, a znajdziecie" :) 01.04.09, 16:48
            Myślenie nie boli, co najwyżej możesz zmarszczek na czole dostać, Barni:)
            • ave.duce Re: "Szukajcie, a znajdziecie" :) 01.04.09, 16:51
              Ale od czego chirurgia plastyczna w razie co ;)

              :p
            • barnacle.bill.the.sailor Niestety, nie znalazłem nawet z pomocą silnej lupy 01.04.09, 16:54
              Poproszę żonę coby pożyczyła jutro ze szkoły mikroskop, to może wtedy zobaczę... ?

              ;)
              • iza.bella.iza To twój problem, Barni. n/t 01.04.09, 16:55
                • barnacle.bill.the.sailor Przykro mi ale nie masz racji... 01.04.09, 19:36
                  Brak meritum w wątku to jak najbardziej twój problem jako jego założycielki...
                  ;( Żałuję, że nie dałaś sznasy na podjęcie jakiejkolwiek merytorycznej dyskusji
                  i jedyne, do czego mogłem się odnieść, to twoja pisownia... A zrobiłem to tylko
                  dlatego, że chwilę wcześniej czytałem jak za to samo łajałaś innego
                  forumowicza... Kto mieczem wojuje...

                  ;)
                  • iza.bella.iza Mam rację. 02.04.09, 11:50
                    Czytaj ze zrozumieniem. Wątek ma już ponad 100 wpisów i poza nielicznymi
                    (głównie twoimi) są ad meritum. Możesz sobie jeszcze milion razy napisać, że
                    jest inaczej, ale to rzeczywistości nie zmieni.

                    Poza tym w poscie otwierającym nie było błędów w pisowni. Był błąd stylistyczny
                    - powtórzenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka