elfhelm
02.04.09, 00:02
Miernej publikacji pseudohistoryka (bo tak można nazwać publikację opartą na
anonimach) poświęcając tyle czasu, robi się idiotyczną reklamę. I coś, co
nadaje się pewnie na przemiał, w jakiejś mierze się sprzeda. Może GW ma z tego
jakiś procent?
A Gapolki to podchwyciły i dorobiły ideologię :)))