sawa.com
10.04.09, 07:07
ję.
pór o historie najnowszą wszedł na etap stosowania argumentu siły. I to z iście sowieckim przytupem.Wobec nieposłusznych oficjalnej linii politycznej rządzącej koalicji stosowana jest pacyfikacja. Profesorowi Nowakowi cofa się zaproszenie na ważną konferencję naukową. Dr hab. Żaryn zostaje „za parę słów prawdy” - by zacytować Jacka Kaczmarskiego - wyrzucony z pracy. Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego zarządza lustrację w najstarszym i najlepszym polskim uniwersytecie.I tym samym robi krok w kierunku pogwałcenia autonomii akademickiej i naukowej. Kto następny? Ryszard Terlecki? Bo powiedział: „Dla mnie odwołanie Jana Żaryna jest bardzo zaskakujące, bo jest to wybitny historyk. Dzieje się tak, że Instytut Pamięci Narodowej przez nagonkę, jaka towarzyszy kolejnym publikacjom historycznym, i krzyki obrońców agentów staje się instytucją frontową.”
Zgadzam się podobnie jak część obserwatorów tych gorszących wydarzeń, że obrona Wałęsy jest tu tylko pretekstem. W przypadku Wałęsy nie ma już czego bronić... prócz pewnej fikcji historycznej. Większośc Polaków ma już na jego temat wyrobione zdanie. Część bez większej refleksji powtarza jak te papugi wersję lansowaną przez usłuzne rządowi media. Na zewnątrz Polski wyrazem spojrzenia na Wałęsę były (i są) jego perypetie związane z grupą tzw. mędrców Europy. Nawiasem mówiąc niezłą kompromitację nam Tusk wypichcił.
W tej całej awanturze (i nie jestem tu odkrywcza) chodzi przede wszystkim o likwidację IPNu. Instytucji, która ma odkłamać naszą najnowszą historię... a co za tym idzie odkłamywać także naszą aktualną rzeczywistość.
Polska ma autentyczne i wielkie osiągnięcia w obaleniu komunizmu. Hucpa i sabat czarownic (agentów) jakie się rozpetało (i ciągle jest podsycane) wokół IPNu bardzo te osiągnięcia dyskredytuje... i spycha na daleki plan obecnej historii europejskiej.
To jaką rolę w tych historycznych wydarzeniach odegrał Wałęsa ma znaczenie. Właśnie historycy próbują to ustalić. W świetle znanych nam dokumentów i innych przekazów historycznych nie do szacowana i o wiele większą rolę odegrała Anna Walentynowicz... i wielu innych odważnych działaczy Wolnych Związków Zawodowych... więzionych, mordowanych przez nieznanych sprawców, zastraszanych... A także duży dziesięciomilionowy ruch Solidarność swoim biernym ale zdecydowanym oporem. W tym naszym wielkim zwycięstwie miał także swój udział Ojciec Zyzaka, magistra, któremu minister Kudrycka w swoim zaślepieniu politycznym chciała odebrać magisterium. „Ojciec po wprowadzeniu stanu wojennego brał udział w strajku, to właśnie w Piaście milicja groziła górnikom zalaniem kopalni. Od tamtej pory na widok komunisty w telewizorze wyraża się niecenzuralnie.” (oba cytaty wzięłam z DZIENNIKA)