witek.bis
06.05.09, 08:55
Prośby syna rotmistrza Pileckiego nie wysłuchali. Dalej usiłują jechać na
bohaterze. Prośby wnuczki też nie wysłuchają, a ona sama będzie mogła mówić o
szczęściu, jeśli nie wpiszą jej do swojego rejestru korzyści.
List wnuczki rtm. Pileckiego
Zwracam się z prośbą o niewykorzystywanie w bieżącej walce politycznej postaci
mojego dziadka śp. rotmistrza Witolda Pileckiego. Rotmistrz Pilecki zawsze
podkreślał, że nie jest związany z żadnym ugrupowaniem politycznym, a to, co
robi, robi wyłącznie dla umiłowanej Polski. Niechaj ci, którzy mówią o
rotmistrzu, pamiętają o jednym z jego raportów z okresu okupacji, w którym
napominał rodaków:
...żeby te wszystkie głowy, co pod pięknym przedziałkiem mają wewnątrz
przysłowiową wodę i matkom chyba tylko mogą dziękować za dobrze sklepione
czaszki, że owa woda im z głów nie wycieka - niech się trochę zastanowią
głębiej nad własnym życiem, niech się rozejrzą po ludziach i zaczną walkę od
siebie, ze zwykłym fałszem, zakłamaniem, interesem podtasowanym sprytnie pod
idee, prawdę, a nawet wielką sprawę.
Beata Pilecka-Różycka
wyborcza.pl/1,75968,6574981,Lapy_precz_od_Pileckiego.html