stern82
07.05.09, 10:11
Przy całym szacunku dla woli ludu wyborczego,
może zajść taka opcja, że następne wybory parlamentarne w 2011
wygra Prawo i Sprawiedliwość.
Przy założeniu, że od 2010 prezydentem będzie Donald Tusk,
co oznacza dla nas powrót PiS-u?
Czyżby kolejny pakt stabilizacyjny PiS z PSL?
Może wielki powrót Andrzeja Leppera?
Samowładztwo Jarosława Kaczyńskiego?
Co tak naprawdę się stanie, wybory wygra PiS?