a.adas
07.05.09, 14:17
Kapitulacja Tuska, kompromitacja i jego, i Polski.
Premier zwyczajnie (albo niezwyczajnie) dał dupy. I jako premier, i jako
polityk. Czyli jako człowiek rządzący tym krajem. Ale także jako kandydat na
prezydenta chociażby.
Związkowcy i tak dotrą. Co prawda demonstracja w Krakowie będzie mieć inny
skład osobowy (górnicy zamiast stoczniowców?) i jednak mniejszy ciężar
gatunkowy czy wizerunkowy. I to jest moze jedyny plus przenosin.
Malutki. Bo tracą wszyscy, a najbardziej Gdańsk. Nie tylko w sensie
finansowym, to najmniejszy problem. Powtarzam, jak mamy uczynić Gdańsk
miastem w którym rozpoczął się demontaż ZSRR, jeśli marnujemy taką okazję?
Przepraszam, Donald Tusk marnuje, bo chce być słodki dla wszystkich i
koniecznie wygrać wybory. Europarlamentarne i prezydenckie.
A do tego trzeba byc uśmiechniętym i nie wywoływać konfliktów, prawda? A
potem pokonać Kaczora.Tylko, Panie Tusk (albo Nowak czy Graś, czy kto tam
zajmuje się PR obecnie) sama miłość nie wystarczy. Są też momenty, w których
nie można się cofnąć. I - znowu powtarzam - to był taki moment.