haen1950
16.05.09, 16:08
wzywając na wiec pod Politechnikę podczas debaty. Ryzykuje zadymą i
bijatyką, chce wymusić dużą obstawę policji, żeby pokazać, jaki to
tchórz z Chemicznego Donalda.
Znam ten dziedziniec. Nie pomieści zbyt wielu ludzi, wypełnią go
całkowicie sprzęt i ludzie mediów. Przypomina mi się, jak na ten sam
dziedziniec przyleźli stoczniowcy grudnia 1970. Dostali obojętność i
milczenie. Historia wraca farsą.
Musi ten sqrwysyn sporo mieć na sumieniu, że tak się boi ujawnienia
roli tej bandy w rozgrabieniu stoczni im. Lenina.